Uzasadnienie
Wojewódzki Sad Administracyjny w Warszawie postanowieniem z 23 maja 2017 r., VII SA/Wa 312/16, odmówił przywrócenia terminu do wniesienia zażalenia na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 3 kwietnia 2017 r., VII SA/Wa 312/16, odmawiające przywrócenia terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 8 lutego 2017 r. oddalającego skargę A. Z. na decyzję Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad z [...] listopada 2015 r., znak: [...] w przedmiocie umorzenia postępowania z wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy. W uzasadnieniu Sąd I instancji podniósł, że odpis postanowienia z 3 kwietnia 2017 r. został doręczony skarżącemu 11 kwietnia 2017 r., zatem termin do wniesienia zażalenia upłynął 18 kwietnia 2017 r. Natomiast 24 kwietnia 2017 r. (data stempla pocztowego) skarżący złożył wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia zażalenia.
Nie ulega również wątpliwości, że przywrócenie terminu jest w niniejszej sprawie dopuszczalne na gruncie art. 86 § 2 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2016 r. poz. 718, dalej jako: "p.p.s.a."), albowiem uchybienie terminu powoduje dla strony ujemne skutki w zakresie postępowania sądowego. Jednakże zdaniem Sądu skarżący nie uprawdopodobnił, że uchybienie terminu było niezawinione. W odniesieniu do powołanych we wniosku okoliczności nie sposób uznać, by wystąpiła po stronie skarżącego przesłanka braku winy z art. 86 § 1 p.p.s.a. Okoliczność, że skarżący, pomimo odbioru 11 kwietnia 2017 r. odpisu postanowienia z 3 kwietnia 2017 r., zapoznał się z jego treścią już po terminie na wniesienie zażalenia – nie jest przesłanką usprawiedliwiającą dokonanie czynności z uchybieniem terminu.
Wskazać należy, że skutki procesowe wywołuje samo doręczenie pisma, natomiast z punktu widzenia procesowego obojętne jest to, czy adresat pisma zapoznał się z jego treścią. Dla zaistnienia skutków procesowych czynności doręczenia istotne jest wyłącznie stworzenie adresatowi możliwości zapoznania się z pismem procesowym (por. M. Jagielska [w:] R. Hauser, M. Wierzbicki, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Komentarz, 2011 r. str. 352). Niezapoznanie się przez skarżącego z korespondencją z Sądu po jej odebraniu nie może stanowić przesłanki do uznania, że uchybienie terminu do wniesienia zażalenia powstało wskutek okoliczności niezawinionych przez skarżącego. Działanie takie należy bowiem ocenić jako wynik niedostatecznej dbałości i staranności w prowadzeniu własnych spraw. Z całą pewnością od osoby dbającej o swoje interesy, wymagać można zapoznania się z treścią korespondencji kierowanej do niej z Sądu.
Skarżący nie dołożył należytej staranności, gdyż po odbiorze przesyłki mógł zapoznać się z treścią postanowienia. Twierdzenia skarżącego, że dokonał należytej staranności, podejmując czynności mające na celu uzyskanie informacji o przebiegu rozprawy z 8 lutego 2017 r., nie stanowią okoliczności świadczących o braku winy skarżącego w niezachowaniu terminu do wniesienia zażalenia. Nie można bowiem uznać za niezawinione niedochowanie terminu do złożenia wniosku o uzasadnienie wyroku w sytuacji, gdy skarżący wiedział lub mógł się dowiedzieć o treści zapadłego orzeczenia w związku z prawidłowym zawiadomieniem go o terminie rozprawy.
Skarżący dobrowolnie skorzystał z przysługującego mu prawa nieuczestniczenia w rozprawie i powinien być świadomy konsekwencji takiego działania, jak również ryzyka związanego z nieuzyskaniem połączenia telefonicznego z Biurem Obsługi Interesanta WSA w Warszawie. Zdaniem Sądu, skarżący nie uprawdopodobnił, że uchybienie terminu nastąpiło bez jego winy, co więcej powyższe można uznać jako brak należytej staranności w prowadzeniu własnej sprawy, a tej okoliczności nie można kwalifikować jako braku winy. Powyższe stanowisko znajduje odzwierciedlenie w orzecznictwie sądowoadministracyjnym i dla przykładu można wskazać, że nieuwaga, zaniedbania, niezachowanie należytej staranności czy niedbałość w prowadzeniu własnej sprawy nie jest wystarczającym powodem dla uprawdopodobnienia okoliczności wskazujących na to, że zaistniałe w sprawie uchybienie terminu było niezawinione (por. postanowienie NSA z 24 września 2014 r., I FZ 266/14, postanowienie WSA w Warszawie z 28 stycznia 2014 r., IV SA/Wa 1804/13, postanowienie WSA w Gorzowie Wielkopolskim z 26 czerwca 2014 r., I SA/Go 108/14).
Zażalenie na powyższe postanowienie złożył A. Z., zaskarżając je w całości, wnosząc o jego zmianę poprzez przywrócenie terminu do wniesienia zażalenia oraz zarzucając błąd w ustaleniach faktycznych polegający na nieuzasadnionym przyjęciu, że skarżący uchybił terminowi z własnej winy, a w konsekwencji naruszenie art. 86 § 1 p.p.s.a. przez jego niezastosowanie. W uzasadnieniu skarżący wskazał, że z uwagi na doręczenie mu odpisu postanowienia przed okresem Świąt Wielkanocy nie był w stanie dochować terminu do złożenia zażalenia, albowiem mimo odbioru tuż przed świętami zapoznał się z treścią postanowienia już po przypadającym terminie na złożenie środka zaskarżenia. Zdaniem skarżącego "naturalnym jest przecież, że okres świąteczny wstrzymuje pracę sądów, organów administracji, ale także innych podmiotów.
Biorąc pod uwagę, że jest to czas, który rzadko jest spędzany w domu, a bardziej w oderwaniu od codziennych spraw, nieuzasadnione jest wymaganie, aby jednocześnie w tym okresie załatwiać sprawy sądowo-urzędowe. Skoro ani Sąd ani inne organy administracji nie pracują w tym czasie, to niezasadne jest, aby jednocześnie w tym samym czasie skarżący zapoznawał się z korespondencją z Sądu, analizował jej treść i przygotowywał przy wielkanocnym stole środek zaskarżenia".
Naczelny Sąd administracyjny zważył, co następuje
Zgodnie z art. 86 § 1 zdanie pierwsze p.p.s.a., jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi o przywróceniu terminu. Wniosek ten powinien powoływać okoliczności wskazujące na brak winy strony w uchybieniu terminu, które zapewniają uprawdopodobnienie zasadności tego wniosku. Brak winy w uchybieniu terminu powinien być przy tym oceniany z uwzględnieniem wszystkich okoliczności konkretnej sprawy, w sposób uwzględniający obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o własne interesy i przy braniu pod uwagę także uchybień spowodowanych nawet niewielkim niedbalstwem. Z brakiem winy mamy, bowiem do czynienia tylko w przypadku zaistnienia niezależnych od strony, która uchybiła terminowi i niemożliwych do przezwyciężenia okoliczności z powodu, których doszło do przekroczenia wyznaczonego przepisami prawa terminu.
W rozpoznawanej sprawie Sąd I instancji trafnie ocenił, że strona skarżąca nie uprawdopodobniła braku swej winy w uchybieniu terminu, gdyż okoliczności podane we wniosku o przywrócenie terminu i powtórzone następnie w zażaleniu nie dają podstaw do przyjęcia, że uchybienie to było niezawinione. Trudno przyjąć, że powołana przez skarżącego okoliczność zapoznania się z treścią postanowienia już po terminie na wniesienie zażalenia jest przesłanką usprawiedliwiającą dokonanie czynności z uchybieniem terminu.
Dodać należy, że doręczenie skarżącemu 11 kwietnia 2017 r. odpisu postanowienia z 3 kwietnia 2017 r., co wynika z adnotacji na zwrotnym potwierdzeniu odbioru, nie jest przez skarżącego kwestionowane. Jak zasadnie wskazał Sąd I instancji skutki procesowe wywołuje samo doręczenie pisma, natomiast z punktu widzenia procesowego obojętne jest to, czy adresat pisma zapoznał się z jego treścią Jednakże podkreślić należy, że należycie dbająca o swoje interesy strona winna niezwłocznie zapoznać się z korespondencją przesłaną jej przez Sąd.
Tym samym uznać należy, że zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie, a postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 23 maja 2017 r. nie narusza przepisów obowiązującego prawa.
Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 w związku z art. 197 p.p.s.a., postanowił jak w sentencji.