Uzasadnienie
Postanowieniem z 13 września 2016 r., sygn. akt I SO/Wa 154/16 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 55 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2016 r., poz. 718 ze zm.), dalej "p.p.s.a.", oddalił wniosek P. S. o wymierzenie grzywny Samorządowemu Kolegium Odwoławczemu w W. za nieprzekazanie w terminie skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 5 maja 2015 r. na bezczynność Samorządowego Kolegium Odwoławczego w W. w przedmiocie rozpoznania wniosku o sprostowanie błędów pisarskich w postanowieniu z dnia [...] lutego 2015 r. nr [...] wraz z odpowiedzią na skargę i aktami sprawy.
W odpowiedzi na wniosek organ podał, że skarżący nadsyła do Kolegium liczną korespondencję, w której występuje z wnioskami o: sprostowanie oczywistych omyłek, uzupełnienie pouczenia, stwierdzenie nieważności decyzji, wygaśnięcie decyzji, wznowienie postępowań, wyłączenie członków Kolegium, ponowne rozpatrzenie sprawy, czy udzielenie informacji publicznej. Organ podkreślił, że początkowo rozpatrywał wszystkie wnioski skarżącego, choć większość z nich tylko pozornie odnosiła się do merytorycznych orzeczeń Kolegium. Każde jednak orzeczenie organu generowało kolejne wnioski i żądania, mające formalną podstawę w przepisach procedury administracyjnej (od grudnia 2013 r. do 27 kwietnia 2015 r. wpłynęło 281 spraw). Podania, które nie dotyczyły spraw, o jakich mowa w art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2016 r. poz.
23) oraz art. 2 ust. 1 z dnia 12 marca 2004 r. ustawy o pomocy społecznej (Dz. U. z 2015 r. poz. 163 ze zm.), jak również wnioski, których treść była identyczna z wnioskami już wcześniej rozstrzygniętymi, zgromadzono w segregatorach i pozostawiono nierozpoznane. Podstawą prawną działania organu była treść art. 239 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego, a jego intencją było uniemożliwienie skarżącemu zdezorganizowania pracy organu. Podkreślono, że w Kolegium znajduje się 25 segregatorów zawierających wnioski skarżącego, natomiast kolejne wnioski stale napływają. Wobec powyższego organ wniósł o oddalenie wniosku o ukaranie go grzywną za nieprzekazanie skargi na bezczynność w niniejszej sprawie i podał, że do nieprzekazania skargi doszło wskutek omyłki spowodowanej liczbą żądań, skarg i wniosków samego zainteresowanego.
Sąd Wojewódzki wskazał, że P. S. wniósł do Sądu Wojewódzkiego, za pośrednictwem organu, skargę z dnia 5 maja 2015 r. na bezczynność Samorządowego Kolegium Odwoławczego w W. w przedmiocie rozpoznania wniosku o sprostowanie błędów pisarskich w postanowieniu z dnia [...] lutego 2015 r. nr [...]. Skarga ta, jak wynika z prezentaty organu, wpłynęła do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w W. w dniu 6 maja 2015 r. (k-2 akt sądowych sprawy I SAB/Wa 292/16). Od tej daty rozpoczął bieg trzydziestodniowy termin do wykonania przez organ obowiązku, o którym mowa w art. 54 § 2 p.p.s.a. Termin ten upłynął w dniu 5 czerwca 2015 r. Tymczasem skarga P. S. wraz z odpowiedzią na skargę i aktami administracyjnymi została przekazana przez organ dopiero w dniu 31 marca 2016 r. (data prezentaty Sądu).
W ocenie Sądu Wojewódzkiego choć opóźnienie organu w przekazaniu skargi nie zasługiwało na aprobatę, to jednak oprócz samego faktu naruszenia terminu przekazania skargi sądowi, przy rozstrzyganiu o nałożeniu grzywny Sąd wziął pod uwagę również przyczyny niewypełnienia przez organ ww. obowiązku. Przepisy dopuszczające wymierzenie organowi grzywny mają wprawdzie na celu dyscyplinowanie organów, jak również stosowanie wobec nich finansowych środków represyjnych, to jednak Sąd, orzekając o zasadności wymierzenia grzywny na podstawie art. 55 p.p.s.a., rozważa całokształt okoliczności sprawy, związanych z nieterminowym przekazaniem skargi, a tym samym bierze pod uwagę stopień winy organu.
W rozpatrywanym przypadku przekroczenie terminu do przekazania skargi, choć znaczne, to jednak w przekonujący sposób zostało przez organ w odpowiedzi na skargę wyjaśnione i usprawiedliwione. Działania organu mają wprawdzie długotrwały charakter i nie mieszczą się w ustawowym terminie do załatwienia sprawy, jednak Sąd Wojewódzki uznał, że niedochowanie terminu przez organ jest – przynajmniej w znacznej mierze – następstwem działań strony nakierowanych nie na realne załatwienie jej sprawy, lecz na utrudnienie (dezorganizację) prawidłowego funkcjonowania organu. Taki charakter w zdecydowanej większości mają działania P. S. Kieruje on bowiem do Samorządowego Kolegium Odwoławczego setki podań, których przedmiotem w 90% przypadków nie jest żądanie rozpoznania jego sprawy, lecz mnożenie bytów, które tylko pozornie mają charakter sprawy administracyjnej. Takie działania skarżącego P. S. nie zasługują na ochronę prawną, ponieważ nie są nakierowane na obronę jego interesu prawnego, a zatem stanowią nadużycie przysługującego mu prawa do terminowego załatwienia jego sprawy.
Zażalenie na postanowienie Sądu Wojewódzkiego wniósł P. S. wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy temu sądowi do ponownego rozpoznania.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zażalenie nie ma uzasadnionych podstaw.
Naczelny Sąd Administracyjny w pełni podziela stanowisko Sądu Wojewódzkiego o braku jakichkolwiek przesłanek, które przemawiałyby za uwzględnieniem wniosku skarżącego, co wyczerpująco i prawidłowo uzasadnił Sąd Wojewódzki. Wywód prawny tego Sądu zasługuje na całkowitą aprobatę Naczelnego Sądu Administracyjnego.
W doktrynie przyjmuje się, że nadużycie praw procesowych należy uznać za samoistną instytucję prawa procesowego (por. Piotr Przybysz, Nadużycie prawa w prawie administracyjnym, (w:) H. Izdebski, A. Stępkowski, Nadużycie prawa, Warszawa 2003). Do nadużycia prawa dochodzi w sytuacjach, gdy strona podejmuje prawnie dozwolone działania dla celów innych niż przewidziane przez ustawodawcę. Każde prawo podmiotowe, w tym prawo do sądu, przyznane jest przez normę prawną w celu ochrony interesów uprawnionego. Prawo to powinno być wykonywane zgodnie z celem, ze względu na który zostało przyznane.
W konsekwencji zachowanie, które formalnie zgodne jest z literą prawa, lecz sprzeciwia się jej sensowi, nie może zasługiwać na ochronę (por. Marcin Warchoł, Pojęcie nadużycia prawa w procesie karnym; Prokuratura i prawo, nr 11/2007). Tak samo należy ocenić działania podmiotu, który inicjuje szereg postępowań sądowych w celu innym, niż ochrona swoich praw. Stanowisko takie znajduje aprobatę nie tylko w doktrynie oraz orzecznictwie sądów polskich, ale także akceptowane jest przez Europejski Trybunał Praw Człowieka, który wielokrotnie zwracał uwagę, że określone działania strony w procesie można uznać za nadużycie prawa do sądu. Podkreślenia wymaga, że ocena działań stron postępowania sądowoadministracyjnego pod kątem nadużycia prawa wymaga każdorazowo wnikliwej analizy, tak by mieć pewność, że rzeczywiste prawo do sądu nie doznało żadnego uszczerbku.
W niniejszej sprawie Sąd Wojewódzki zasadnie ocenił żądanie wymierzenia grzywny organowi za nieprzekazanie skargi jako nadużycie tego uprawnienia. Sprawa niniejsza nie jest pierwszą taką sprawą. Pomimo ocen prawnych wyrażanych we wcześniejszych postanowieniach Sądu Wojewódzkiego i Naczelnego Sądu Administracyjnego, skarżący ponawia swoje bezzasadne wnioski i zarzuty zażaleniowe (stosując metodę kopiuj-wklej) i nie przyjmując do wiadomości wyrażanych przez sądy administracyjne ocen takiego działania. Ma oczywiście do tego formalne uprawnienie wynikające z przepisów p.p.s.a., jednakże działanie takie stanowi nadużycie prawa procesowego i nie powinno korzystać z ochrony prawnej.
W tym stanie rzeczy, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 w zw. z art. 197 § 2 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji.