Uzasadnienie
Pismem z 31 stycznia 2022 r. R. G., reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika, złożyła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi skargę na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Łodzi z 23 grudnia 2021 r., nr SKO.4110.243.2021 utrzymującą w mocy decyzję Prezydenta Miasta Łodzi z 7 października 2021 r., nr OCII.510.162896.2019.077949.000005.2021, orzekającą o uchyleniu w całości decyzji tego organu z 24 września 2019 r., nr SOC.II.8181/162896/19/077949/000004/19 w przedmiocie przyznania skarżącej zasiłku rodzinnego.
Zaskarżoną decyzję doręczono skarżącej 3 stycznia 2022 r.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi postanowieniem z 23 marca 2022 r., sygn. akt II SA/Łd 192/22, odrzucił skargę, jako wniesioną po upływie terminu.
Odpis powyższego postanowienia został doręczony pełnomocnikowi skarżącej 31 marca 2022 r.
Pismem z 7 kwietnia 2022 r. pełnomocnik skarżącej, za pośrednictwem skarżonego organu, zwrócił się do Sądu o przywrócenie terminu do wniesienia skargi, jednocześnie składając ponownie skargę. W uzasadnieniu wniosku o przywrócenie terminu podniósł, że syn skarżącej od 15 grudnia 2021 r. do 30 stycznia 2022 r. z niewielkimi przerwami przebywał w domu pod opieką matki, z uwagi na podejrzenie infekcji wirusem COVID-19. Na uprawdopodobnienie powyższych okoliczności przedstawiono historię porad lekarskich dziecka, pisma dyrektora przedszkola z 1 kwietnia 2022 r. i z 7 kwietnia 2022 r., wydruk z systemu synergia librus oraz oświadczenie R. G. 6 kwietnia 2022 r., z których wynika, że syn skarżącej w okresie grudzień 2021 r. - styczeń 2022 r. przebywał w przedszkolu wyłącznie od [...] do [...] grudnia 2021 r. oraz od [...] do [...] stycznia 2022 r. We wniosku wskazano też, że skarżąca była zmuszona do sprawowania nadzoru nad małoletnią córką, która od [...] grudnia 2021 r. do [...] stycznia 2022 r. uczestniczyła w zajęciach szkolnych wyłącznie w trybie zdalnym. Zbieg powyższych okoliczności (wzmożonej opieki nad dwójką małoletnich; epidemia wirusa Covid-19) spowodował u strony duże napięcie psychiczne, które doprowadziło do omyłki: skarżąca w ferworze zmagań z losowymi zdarzeniami omyłkowo przyjęła jako datę odbioru skarżącej decyzji
- 10 stycznia 2022 r. i taką datę przekazała swojemu pełnomocnikowi. Podano też, że skarżąca nie miała możliwości osobiście złożyć skargi, ani doręczyć korespondencji pełnomocnikowi. O błędnym przyjęciu daty doręczenia kwestionowanej decyzji SKO strona powzięła wiedzę dopiero z treści postanowienia Sądu w przedmiocie odrzucenia skargi. Dodatkowo skarżąca zauważyła, że organ, wbrew treści art. 15 zzzzzn² ustawy z 2 marca 2022 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. z 2021 r., poz. 2095 ze zm.), nie zawiadomił jej o uchybieniu terminu do wniesienia skargi i prawie złożenia wniosku o jego przywrócenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi postanowieniem z 20 maja 2022 r., sygn. akt II SA/Łd 192/22, odmówił przywrócenia terminu do wniesienia skargi na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Łodzi z 23 grudnia 2021 r. nr SKO.4110.243.2021, uznając, że skarżąca nie dochowała należytej staranności wymaganej od strony dbającej należycie o własne interesy. Ocenił przy tym, że podniesione we wniosku okoliczności nie uprawdopodobniły braku winy w uchybieniu terminu, wynikające z art. 86 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2022 r., poz. 329 ze zm.
W uzasadnieniu postanowienia Sąd I instancji przywołał wskazywane w orzecznictwie sądowoadministracyjnym niezawinione przyczyny uchybienia terminu, tj.: przerwę w komunikacji, powódź, pożar, inną katastrofę, nagłą chorobę strony, jej przedstawiciela ustawowego lub pełnomocnika, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą. Wyjaśnił też, że jako uprawdopodabniające brak winy nie mogą zostać zakwalifikowane nieuwaga, bądź zaniedbanie leżące po stronie dokonującej czynności. Podkreślił, że brak winy w uchybieniu terminu powinien być oceniany z uwzględnieniem wszystkich okoliczności konkretnej sprawy, w sposób uwzględniający obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o własne interesy i przy braniu pod uwagę także uchybień spowodowanych nawet niewielkim niedbalstwem.
W odniesieniu do okoliczności wskazanych przez skarżącą jako uprawdopodabniających brak zawinienia w uchybieniu terminu, tj. choroby małoletniego dziecka (podejrzenia zakażenia koronawirusem) oraz jednoczesnej konieczności sprawowania opieki nad drugim dzieckiem uczącym się zdalnie, Sąd zauważył, że żadne z zaświadczeń załączonych do wniosku nie wskazuje na podejrzenie zakażenia koronawirusem, a wręcz zawiera twierdzenie, że wirus Covid-19 nie został u dziecka zidentyfikowany. Podkreślił, że wnioskodawczyni na poparcie swojego stanowiska nie przedłożyła jakichkolwiek zaświadczeń czy dokumentów, z których wynikałoby przykładowo, że została na kogokolwiek z rodziny nałożona kwarantanna lub izolacja. Sąd I instancji zaznaczył, że choroba dziecka jest dla rodziców sytuacją stresogenną, utrudniającą normalne funkcjonowanie rodziny, nie jest jednak okolicznością uzasadniającą przywrócenie terminu do wniesienia skargi, podobnie jak konieczność sprawowania opieki na dwójką małoletnich dzieci przez rodzica.
Sąd zauważył również, że skarżąca nie wykazała, że nie mogła posłużyć się inną osobą w dokonaniu tej czynności, choćby dorosłym domownikiem, w osobie ojca dziecka.
Sąd odniósł się również do zawartego we wniosku zarzutu naruszenia przez organ art. 15 zzzzzn² ustawy z dnia 2 marca 2022 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych, wskazując, że powołana norma odnosi się do sytuacji uregulowanych przez Kodeks postępowania administracyjnego, na co wskazuje treść ust. 2 i 3 powołanego przepisu.
Pismem z 1 czerwca 2022 r. R. G., reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika, zaskarżyła powyższe postanowienie w całości, żądając jego zmiany i przywrócenia terminu do wniesienia skargi na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Łodzi. Kwestionowanemu postanowieniu zarzuciła naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia, a w szczególności: 1. art. 86 § 1 w zw. z art. 87 § 2 ppsa, poprzez niewłaściwą, błędną i sprzeczną z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ocenę dowodów i przyjęcie, że skarżąca nie uprawdopodobniła, że uchybiła terminowi bez swojej winy, w sytuacji gdy skarżąca w rzeczywistości wykazała brak winy w uchybieniu terminowi przedkładając na te okoliczność stosowne dowody, w tym w szczególności poprzez:
- błędną ocenę dowodów przedstawionych przez skarżącą w postaci oświadczenia z 6 kwietnia 2022 r. i przyjęcie przez Sąd, że skarżąca ze swojej winy uchybiła terminowi do wniesienia skargi, w sytuacji gdy w rzeczywistości uprawdopodobniła ona, że termin nie został zachowany ze względu na sytuację życiową i zdrowotną skarżącej
- bez jej winy; b) błędną ocenę dowodów w postaci informacji z przedszkola z [...] kwietnia 2022 r. i z [...] kwietnia 2022 i przyjęcie przez Sąd, że nie zachodziła istotna przyczyna, która spowodowała, że skarżąca uchybiła terminowi do złożenia skargi, w sytuacji gdy w rzeczywistości zachodziła konieczność osobistej opieki nad małoletnią córką skarżącej - w szczególności pomocy w nauce, co spowodowało, że omyłkowo skarżąca przekazała pełnomocnikowi pismo z oznaczeniem innej daty niż w rzeczywistości odebrała; d) błędną ocenę dowodów przedstawionych przez skarżącą w postaci wydruku z systemu synergia librus i przyjęcie przez Sąd, że nie zachodziła istotna przyczyna, która spowodowała, że skarżąca uchybiła terminowi do złożenia skargi, w sytuacji gdy w rzeczywistości zachodziła konieczność osobistej opieki nad małoletnią córką skarżącej - w szczególności pomocy w nauce, co spowodowało, że omyłkowo skarżąca przekazała pełnomocnikowi pismo z oznaczeniem innej daty niż w rzeczywistości odebrała; e) błędną ocenę dowodów przedstawionych przez skarżącą w postaci dokumentacji medycznej małoletniego syna skarżącej i przyjęcie przez Sąd, że skarżąca z własnej winy uchybiła terminowi do wniesienia skargi, w sytuacji gdy skarżąca uprawdopodobniła, że uchybienie terminowi wynika z jej trudnej sytuacji życiowej i natłoku obowiązków i tym samym uchybiła terminowi bez swojej winy;
- art. 134 § 1 i art. 133 § 1 ppsa poprzez zaniechanie przez sąd weryfikacji wszystkich istotnych okoliczności mających wpływ na ocenę czy doszło do zawinionego przez skarżącą uchybienia terminu przy wniesieniu skargi.
Skarżąca nie zgodziła się też ze stanowiskiem Sądu I instancji, że do uchybienia terminu doszło z jej winy, a wniosek o przywrócenie terminu nie zawierał wystarczającej treści, by uprawdopodobnić przesłankę braku winy. Podkreśliła, że zaprezentowana przez Sąd argumentacja bagatelizuje i pomija doświadczenie życiowe związane z opieką nad małoletnimi. Wskazała również na nieprawidłowe przyjęcie, że przyczyną uchybienia terminu była niemożność przekazania pełnomocnikowi zaskarżonej decyzji Samorządowe Kolegium Odwoławcze i złożenia skargi, gdy tymczasem przyczyną taką był błąd skarżącej w odnotowaniu daty odbioru decyzji. W uzasadnieniu zażalenia ponowiono również argumentację podnoszoną we wniosku o przywrócenie terminu, a dotyczącą natłoku obowiązków domowych, a także stresu i "dużego napięcia psychicznego" skarżącej związanego z koniecznością sprawowania osobistej opieki nad dwójką małoletnich dzieci i pandemią wirusa SARS-CoV-2.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie.
Stosownie do art. 86 § 1 ppsa, jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu. W piśmie z wnioskiem o przywrócenie terminu należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu (art. 87 § 2 ppsa). Podstawowe znaczenie dla rozpoznania wniosku o przywrócenie terminu do dokonania czynności w postępowaniu sądowym ma więc ustalenie, że fakt uchybienia przez stronę terminowi nie nastąpił z jej winy. Brak winy jako przesłanka zasadności wniosku o przywrócenie terminu wiąże się z obowiązkiem strony do zachowania staranności przy dokonywaniu czynności. Powszechnie, jako kryterium przy ocenie istnienia winy lub jej braku w uchybieniu terminu procesowego, przyjmuje się obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy (zob. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z 17 lutego 2015 r., sygn. akt I OZ 104/15). Przy ocenie winy strony lub jej braku w uchybieniu terminu do dokonania czynności procesowej należy brać pod rozwagę nie tylko okoliczności, które uniemożliwiły stronie dokonanie tej czynności w terminie, lecz także okoliczności świadczące o podjęciu lub nie podjęciu przez stronę działań mających na celu zabezpieczenie się w dotrzymaniu terminu (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 6 października 1998 r., sygn. akt II CKN 8/98). Brak winy w uchybieniu terminu należy przyjąć wtedy, gdy zainteresowany nie był w stanie przeszkody pokonać (usunąć) przy użyciu sił i środków normalnie dostępnych.
W niniejszej sprawie, ani we wniosku o przywrócenie uchybionego terminu, ani też w złożonym zażaleniu, nie zostały wskazane okoliczności, które wypełniałyby normy z art. 86 § 1 zd. pierwsze w zw. z art. 87 § 2 ppsa.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, Sąd I instancji słusznie uznał, że wskazane przez skarżącą okoliczności związane z chorobą jej małoletniego syna oraz koniecznością sprawowania opieki nad córką podlegającą obowiązkowi nauki zdalnej nie uzasadniają "braku winy" w rozumieniu wyżej wskazanych przepisów prawa.
Choroba małoletniego syna skarżącej (ostre zapalenia dróg oddechowych, zapalenia spojówek oraz ucha środkowego), sprawowanie opieki nad małoletnią, uczącą się zdalnie córką, czy obawa przed zakażeniem wirusem SARS-CoV-2 nie stanowią nadzwyczajnej okoliczności, która uzasadniałaby przywrócenie terminu do wniesienia skargi, a której skarżąca nie była w stanie przezwyciężyć.
Naczelny Sąd Administracyjny podziela stanowisko wyrażone w postanowieniu Sądu I instancji, że choroba małego dziecka jest dla rodziców sytuacją stresogenną i utrudniającą normalne funkcjonowanie rodziny. Należy tu jednak mieć na względzie fakt, że skarżąca, jako matka dwójki dzieci doświadczała już prawdopodobnie sytuacji ich choroby i konieczności uczestniczenia w nauce zdalnej w czasie pandemii.
Wobec czego złożone dokumenty dotyczące nauki zdalnej, czy obecności małoletnich w przedszkolu pozostają bez wpływu na treść rozstrzygnięcia.
Podobnie rzecz ma się z argumentacją dotyczącą groźby zakażenia wirusem SARS-CoV-2.
Zdaniem Sądu powoływanie się na trwającą od przeszło dwóch lat pandemię w odniesieniu do przywrócenia terminu, którego bieg rozpoczął się na początku 2022 r. nie może skutkować jego automatycznym przywróceniem. Pandemia trwa już na tyle długo, że trudno uznać za wiarygodną argumentację pozostawania przez skarżącą w stanie permanentnego stresu z nią związanego. Podkreślić tu należy, że złożony w sprawie wniosek dotyczył początku roku 2022 (skarżąca odebrała decyzję organu 3 stycznia 2022 r.), gdy pierwszy przypadek zakażenia wirusem SARS-CoV-2 w Polsce odnotowano w marcu 2020 r. Od tego czasu każda ze stron mogła i powinna wypracować co najmniej minimalne metody działania na wypadek zakażenia, czy podejrzenia zakażenia, które umożliwiłyby albo dochowanie terminu albo wyłączenie spekulacji w zakresie przyczyn jego uchybienia.
Z załączonej do wniosku o przywrócenie terminu dokumentacji medycznej wynika, że małoletni syn skarżącej M. T. w grudniu 2021 r. chorował na ostre zapalenia dróg oddechowych, zapalenia spojówek oraz ucha środkowego. Jak słusznie zauważył Sąd I instancji, żadne z załączonych zaświadczeń nie wskazuje na podejrzenie zakażenia koronawirusem, a wręcz zawiera twierdzenie, że wirus Covid-19 nie został u dziecka zidentyfikowany. Z przedłożonej dokumentacji nie wynika też by małoletni był hospitalizowany, a wizyty odnotowane w dołączonej do wniosku dokumentacji medycznej odbywały się w trybie ambulatoryjnym.
Zgodzić się więc należy ze stanowiskiem Sądu I instancji, że skarżąca nie uprawdopodobniła by powołane przez nią okoliczności stanowiły przeszkodę nagłą, niespodziewaną i nie dającą się usunąć w terminie.
Również trafnie Sąd I instancji przywołał pogląd orzecznictwa wskazujący, że nawet taka choroba, która wymaga leczenia nie uzasadnia przywrócenia terminu, jeżeli strona mogła skorzystać z pomocy innych osób np. domowników (zob. postanowienia NSA z 30 kwietnia 2014 r., sygn. akt I GZ 93/14 i z 22 listopada 2013 r., sygn. akt II OZ 1053/13) i wskazał, że R. G. nie wykazała niemożności posłużenia się inną osobą do dokonania czynności.
Na marginesie zauważyć trzeba, że w złożonym wniosku oraz zażaleniu skarżąca reprezentowana przez pełnomocnika nie odniosła się w żaden sposób do możliwości uzyskania pomocy osób trzecich, co dodatkowo świadczy za odmową przywrócenia uchybionego terminu.
Pełnomocnik skarżącej zarzucił Sądowi I instancji, że "błędem Skarżącej było odnotowanie nieprawidłowej daty odbioru korespondencji zawierającej decyzję SKO, który to błąd został wywołany przez natłok obowiązków domowych oraz stres związany z koniecznością sprawowania osobistej opieki nad 2 dzieci, w tym nadzorowanie nauki zdalnej starszej córki", nie zaś brak możliwości skorzystania z pomocy osoby trzeciej.
Zdaniem Sądu powoływanie się w zażaleniu na stan R. G. (stres, obawy przed zakażeniem SARS-CoV-2) związany z natłokiem obowiązków domowych, a powodujący pozostawanie w przekonaniu, że decyzja została przez nią odebrana o tydzień później niż to miało miejsce i dowodzenie właściwie jedynie na tej podstawie (co wskazano w zażaleniu) braku winy w prawidłowym odnotowaniu daty odbioru decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego, wskazywać może co najwyżej na brak odpowiedzialności skarżącej w dbałości o własne interesy, a na pewno nie świadczy o jej należytej staranności w prowadzeniu własnych spraw.
Zauważenia również wymaga, że przywołując w złożonym zażaleniu pogląd wyrażony w postanowieniu NSA z 17 czerwca 2011 r., sygn. II OZ 494/11 skarżąca pomija zawartą w nim ocenę dotyczącą nagłej choroby, która wymaga wykazania "(...) braku osób, którymi można by było się wyręczyć czy to w sprawowaniu tej opieki, czy dokonaniu czynności." Jeśli skarżąca była tak obciążona obowiązkami domowymi i chorobą małoletniego syna, że nie była w stanie prawidłowo odnotować daty odbioru decyzji, jako osoba działająca z należytą starannością wymaganą od strony dbającej o własne interesy, z takiej pomocy powinna skorzystać. Zaś w sytuacji wnioskowania o przywrócenie uchybionego terminu zobowiązana była wykazać, że nie mogła z takiej pomocy skorzystać.
Konkludując, Sąd I instancji trafnie stwierdził, że złożony wniosek i dokumentacja nie dawały podstaw do przyjęcia, że skarżąca uchybiła terminowi do wniesienia skargi bez swojej winy i uznał, że nie zostały spełnione ustawowe warunki do jego przywrócenia.
Mając na uwadze powyższe rozważania oraz stan sprawy stwierdzić należy, że zaskarżone postanowienie jest zgodne z przepisami obowiązującego prawa.
Z tych względów, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 w zw. z art. 197 ppsa postanowił jak w sentencji.