Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie postanowieniem z dnia 24 kwietnia 2009 r., sygn. akt II SA/Wa 269/09, odmówił J. K. przywrócenia terminu do wniesienia skargi na decyzję Mazowieckiego Komendanta Wojewódzkiego Policji z siedzibą w Radomiu, nr [...] z dnia [...] grudnia 2008 r. w przedmiocie umorzenia postępowania w sprawie wypłaty równoważnika pieniężnego za remont zajmowanego lokalu mieszkalnego, wskazując, że nie zostały wyczerpane przesłanki określone w art. 87 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.).
Sąd zaznaczył, że organ administracji publicznej w zaskarżonej decyzji prawidłowo pouczył stronę o przysługującym jej środku zaskarżenia oraz terminie i sposobie jego złożenia. Zdaniem Sądu nieskorzystanie przez skarżącego z pouczenia zawartego w decyzji, skutkiem czego było wniesienie skargi z uchybieniem terminu, nie było wynikiem zdarzeń niezależnych od strony, których nie mogła w żaden sposób przezwyciężyć. Zarówno bowiem przeświadczenie skarżącego o tym, że w wyniku takiego działania nie nastąpią ujemne skutki prawne, jak i twierdzenie, że było to spowodowane działaniem bez pomocy profesjonalnego pełnomocnika nie stanowią, zdaniem Sądu pierwszej instancji, uprawdopodobnienia o braku winy w uchybieniu terminowi.
Na to postanowienie J. K. złożył zażalenie przyznając, że co prawda popełnił błąd składając skargę bezpośrednio do Sądu, jednakże jest to błąd "minimalny w porównaniu do działań w tej sprawie ze strony Komendanta Powiatowego Policji w Garwolinie i Mazowieckiego Komendanta Wojewódzkiego Policji z/s w Radomiu, którzy w sposób świadomy dążą do ominięcia obowiązujących przepisów prawa i niedopuszczenia do dochodzenia roszczenia na drodze sądowej".
Skarżący wskazał ponadto, że fakt błędnego nadania skargi nie był zawiniony bezpośrednio przez niego, lecz przez jego kolegę, który błędnie zaadresował kopertę i wysłał skargę bezpośrednio do Sądu. Skarżący załączył do niniejszego zażalenia oświadczenie tegoż kolegi - A. J. - potwierdzające tę okoliczność.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
zgodnie z art. 86 § 1 powołanej ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu.
Natomiast w myśl postanowień art. 87 § 1 i § 2 tej ustawy, pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu wnosi się do sądu, w którym czynność miała być dokonana, w ciągu siedmiu dni od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu. W piśmie tym, wnoszący o przywrócenie terminu, jest zobowiązany uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu.
W związku z powyższym, przywrócenie terminu do dokonania czynności sądowej uzależnione jest od dwóch przesłanek, po pierwsze: od zachowania stosownego terminu do złożenia wniosku, po drugie: od uprawdopodobnienia przez wnoszącego wniosek braku winy po jego stronie w uchybieniu terminu.
W niniejszej sprawie, za Sądem pierwszej instancji, uznać należy, że siedmiodniowy termin zakreślony dla dokonania czynności, jaką jest złożenie wniosku o przywrócenie terminu, został zachowany. Natomiast co do uprawdopodobnienia przez wnoszącego wniosek braku winy po jego stronie w uchybieniu terminu, to Naczelny Sąd Administracyjny nie dopatrzył się braku winy w uchybieniu terminu przez skarżącego, gdyż kryterium braku winy, jako przesłanki możliwości przywrócenia terminu do dokonania czynności w postępowaniu sądowym wiąże się z obowiązkiem szczególnej staranności przy dokonywaniu tej czynności (vide: wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 11 lutego 2003r., II SA 4162/01, Monitor Prawniczy 2003, nr 8, s. 340).
Podkreślić należy, że przywrócenie uchybionego terminu ma charakter wyjątkowy i może nastąpić jedynie wtedy, gdy strona w sposób przekonujący zaprezentowaną argumentacją uprawdopodobni brak swojej winy, a przy tym wskaże, że niezależna od niej przyczyna istniała przez cały czas, aż do wniesienia wniosku o przywrócenie terminu. O braku winy w uchybieniu terminu można zatem mówić jedynie wtedy, gdy strona nie mogła usunąć przeszkody, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Artykuł 86 § 1 powołanej ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi nie określa, według jakich kryteriów należy oceniać zachowanie strony. Daje to sądowi możliwość uwzględnienia wszystkich okoliczności, jakie uzna za istotne w konkretnej sprawie, w sposób uwzględniający obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o własne interesy.
W przedmiotowej sprawie, Naczelny Sąd Administracyjny nie znalazł argumentu, który pozwoliłby zastosować art. 86 § 1 powołanej ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, gdyż błąd skarżącego polegający na wniesieniu skargi bezpośrednio do Sądu, podczas gdy został prawidłowo pouczony o wniesieniu środka odwoławczego, nie spełnia przesłanki uprawdopodobnienia braku winy. Nieuwagi lub zaniedbania nie można bowiem kwalifikować jako braku winy.
Podkreślić także należy, że pojęcie winy strony w uchybieniu terminu w postępowaniu sądowym obejmuje także swym zakresem winę osób trzecich, które strona upoważniła do dokonania określonej czynności, w związku z czym nie zasługuje na uwzględnienie argument podniesiony w zażaleniu, że to kolega skarżącego, a nie skarżący bezpośrednio mylnie zaadresował kopertę i wysłał skargę bezpośrednio do Sądu.
W związku z tym uznać należy, że postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie odmawiające J. K. przywrócenia terminu do złożenia skargi, nie narusza przepisów obowiązującego prawa.
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 w związku z art. 197 powołanej ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, postanowił, jak w sentencji.