Uzasadnienie
M.Z. wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie skargę na decyzję Wojewody Małopolskiego z dnia 20 marca 2015 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia odszkodowania.
Pismem z dnia 4 lutego 2016 r. pełnomocnik skarżącej – adwokat P.O. został wezwany do uzupełnienia braków formalnych skargi, poprzez jej podpisanie oraz złożenie pełnomocnictwa procesowego do reprezentowania skarżącej w niniejszej sprawie, w terminie 7 dni pod rygorem odrzucenia skargi. Wezwanie zostało doręczone pełnomocnikowi w dniu 9 lutego 2016 r.
W dniu 23 lutego 2016 r. (data stempla pocztowego) pełnomocnik skarżącego uzupełnił w/w braki formalne skargi, wnosząc jednocześnie o przywrócenie terminu do dokonania tej czynności. W uzasadnieniu wniosku pełnomocnik podał, iż w dniu 12 lutego 2016 r., a więc w terminie otwartym do uzupełnienia braków formalnych skargi, zachorował (angina ropna) i zgodnie z zaleceniem lekarza (zaświadczenie lekarskie w załączeniu) miał nie wychodzić z domu przez pięć dni (do 17 lutego 2016 r.), wobec czego nie mógł uczynić zadość wezwaniu Sądu. Podkreślił, iż nie zatrudnia aplikantów, którzy na podstawie pełnomocnictwa substytucyjnego mogliby skierować pismo do Sądu w jego imieniu, bądź dostarczyć mu dokumenty do podpisu do domu. Jedyną osobą jaka mogła mu pomóc w wykonaniu wezwania, była jego żona E.O. – radca prawny, która prowadzi kancelarię prawną pod tym samym adresem co adwokat P.O., lecz z uwagi na fakt, iż ich pięcioletni syn złamał wcześniej nogę, musiała stale się nim opiekować, bowiem on – z uwagi na chorobę – nie mógł takiej stałej opieki zapewnić.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie postanowieniem z dnia 17 marca 2016 r. sygn. akt II SA/Kr 69/16 odmówił przywrócenia terminu do uzupełnienia braków formalnych skargi. W uzasadnieniu postanowienia podał, że w niniejszej sprawie pełnomocnik skarżącej wniosek o przywrócenie terminu do uzupełnienia braków formalnych skargi złożył w terminie, o którym mowa w art. 87 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j.: Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm., dalej w skrócie P.p.s.a.), uzupełniając jednocześnie braki w zakresie podpisania skargi i złożenia pełnomocnictwa procesowego. Wskazane przez pełnomocnika okoliczności, mające wskazywać, że niezachowanie terminu wynika z przyczyn od niego niezależnych, nie zostały jednak w sposób wystarczający uprawdopodobnione. O braku winy w uchybieniu terminu można mówić bowiem jedynie wtedy, gdy strona nie mogła usunąć zaistniałej przeszkody nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Brak winy wyłączają zatem okoliczności powodujące obiektywną i niezależną od strony niemożność zachowania terminu, np. przerwa w komunikacji, nagła choroba strony, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą, powódź, pożar itp. Ponadto jeśli w sprawie występuje profesjonalny pełnomocnik np. radca prawny lub adwokat, to należy od niego wymagać staranności wyższej, aniżeli od osoby nieprofesjonalnej. Podany we wniosku fakt choroby adwokata P.O. nie może być oceniany bez powiązania z okolicznością, iż strona skarżąca udzieliła takiego pełnomocnictwa zarówno w/w pełnomocnikowi, jak i jego żonie – radcy prawnemu E.O. Powyższe oznacza, iż obowiązek dochowania czynności procesowych spoczywał na obojgu pełnomocników, a zatem tym bardziej z powodu trudności po stronie jednego z nich, wymagało to współpracy i pomocy ze strony radcy prawnego E.O., m.in. w postaci prostej czynności skompletowania brakujących dokumentów i ich terminowego przesłania do Sądu. Okoliczność choroby ich pięcioletniego dziecka nie została natomiast w żaden sposób uprawdopodobniona zaświadczeniem lekarskim, z którego wynikałaby konieczność wykonywania nad nim szczególnej, kilkuosobowej opieki, skoro jedno z rodziców (ojciec) pozostawało na zwolnieniu lekarskim z zaleceniem pozostania w domu. Uwzględnienie zaprezentowanego we wniosku stanowiska prowadziłby zatem do uprzywilejowania występujących w sprawie pełnomocników i możliwości wykorzystywana zaistniałej sytuacji do przedłużania sobie terminów do dokonania czynności procesowych.
Powyższe postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 17 marca 2016 r. stało się przedmiotem zażalenia M.Z., reprezentowanej przez adwokata P.O., do Naczelnego Sądu Administracyjnego, w którym wniósł o jego zmianę, poprzez przywrócenie terminu do uzupełnienia braków formalnych skargi, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego postanowienia i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Zaskarżonemu postanowieniu zarzucił:
- uchybienie przepisom postępowania, tj. art. 87 § 2 P.p.s.a., poprzez błędne dokonanie ustaleń faktycznych, polegające na niezgodnym ze stanem faktycznym uznaniu, iż dowody przedłożone we wniosku o przywrócenie terminu nie uprawdopodabniają niemożności dokonania w terminie czynności uzupełnienia braków formalnych skargi, co w konsekwencji doprowadziło do uznania, że pełnomocnicy skarżącej ponoszą winę za niedokonanie przedmiotowych czynności w terminie;
- uchybienie przepisom postępowania, tj. art. 86 § 1 P.p.s.a., poprzez błędną ocenę okoliczności faktycznych sprawy, polegającą na uznaniu, że pełnomocnik skarżącej ponosi winę za niedokonanie w terminie uzupełnienia braków formalnych skargi, mimo iż okoliczności, które spowodowały uchybienie terminu, były od niego niezależne i nie do przewidzenia, co w konsekwencji doprowadziło do odmowy przywrócenia terminu do dokonania przedmiotowych czynności.
W uzasadnieniu zażalenia wskazał, że zgodnie z art. 87 § 2 P.p.s.a., we wniosku o przywrócenie terminu okoliczności potwierdzające brak winy w uchybieniu terminu należy uprawdopodobnić, a nie w sposób niebudzący wątpliwości dowieść. Uprawdopodobnienie jest środkiem zastępczym dowodu w ścisłym tego słowa znaczeniu i nie daje pewności, lecz tylko wiarygodność (prawdopodobieństwo) twierdzenia o jakimś fakcie. Załączone do zażalenia zaświadczenie lekarskie dziecka pełnomocnika wprost wskazuje, że doznało ono obustronnego złamania kości piszczelowej i strzałkowej, które jest urazem stawu kolanowego, powodującym faktyczne unieruchomienie pacjenta wskutek założenia gipsu powyżej stawu kolanowego. Jest to uraz długotrwały, wymagający kilkuetapowej rekonwalescencji. Co jednak najbardziej istotne dla niniejszej sprawy, jest to uraz wymagający stałej, a nie doraźnej, opieki osoby, która jest w stanie tej pomocy udzielić. Przedłożone zaświadczenie lekarskie wskazuje na jednoznaczne i precyzyjne rozpoznanie tej jednostki chorobowej, sklasyfikowanej również w Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych, opracowanej i aktualizowanej przez Światową Organizację Zdrowia. Sam fakt wykazania zaistnienia urazu, czego Sąd pierwszej instancji nie kwestionował, czyni wiarygodnym okoliczności, które logicznie z tego faktu wynikają. Natomiast chorobę pełnomocnika, która uniemożliwiła mu zapewnienie wymaganej przez dziecko opieki w terminie, w którym miał on wywiązać się z wezwania Sądu, wykazano za pomocą dowodu z zaświadczenia lekarskiego. Podkreślił, iż nie można wymagać, aby pięcioletnie dziecko unieruchomione przez założenie gipsu potrafiło zadbać o siebie samodzielnie. Nie można także wymagać, aby dzieckiem wymagającym szczególnej opieki zajmowała się osoba chora, która nie jest dyspozycyjna i nie może w związku z tym zadbać o jego potrzeby. Są to okoliczności bezsprzeczne, które można wywieść w toku racjonalnego rozumowania. Sąd pierwszej instancji dysponował takimi informacjami, jednak dokonał ich błędnej oceny, w konsekwencji czego bezpodstawnie uznał, że uraz dziecka pełnomocnika był na tyle nieszkodliwy, iż pełnomocnik, sam będąc wówczas chorym, mógł zaopiekować się dzieckiem. Pełnomocnik skarżącej, jak to już wskazywano we wniosku o przywrócenie terminu, zachorował na kilka dni przed upływem terminu do wykonania wezwania Sądu w zakresie uzupełnienia braków formalnych skargi. Pełnomocnik zachorował na anginę ropną, która to choroba objawiała się wysoką gorączką, bólem stawów i kości oraz ogólnym osłabieniem i apatią. Wskutek choroby sam nie mógł dokonać czynności uzupełnienia braków formalnych skargi. Nie mógł też wyręczyć się w wykonaniu tej czynności inną osobą, bowiem jedyną osobą mogącą mu pomóc była jego żona, która sama, z uwagi na chorobę dziecka, nie wykonywała wówczas czynności zawodowych. Choroba pełnomocnika jest okolicznością od niego niezależną i niemożliwą do przewidzenia. W świetle obiektywnych kryteriów oceny jest to przyczyna uniemożliwiająca dokonanie czynności procesowej w terminie. Sąd pierwszej instancji błędnie stwierdził, że uraz dziecka pełnomocnika nie wymagał, aby zajmowała się nim matka, gdyż wystarczającym było sprawowanie opieki przez ojca, pozostającego wówczas w domu w związku z jego chorobą, bowiem przedstawione wyżej objawy choroby pełnomocnika nie pozwalały na to, aby zajmował się dzieckiem, które doznało rozległego urazu nogi. Pięcioletnie dziecko, unieruchomione wskutek założenia gipsu powyżej stawu kolanowego nie może się poruszać chociażby o kuli, gdyż nie jest w stanie utrzymać własnego ciężaru ciała. Dziecko pełnomocnika było wówczas całkowicie nieporadne, przez co wymagało stałej opieki sprawnej osoby, która byłaby dla niego w pełni dyspozycyjna. Osobą taką nie jest inna chora osoba, w związku z czym opiekę nad dzieckiem musiała sprawować radca prawny E.O., która korzystała ze zwolnienia macierzyńskiego, a nie pełnomocnik. Pełnomocnik sam przez większość okresu choroby w zasadzie nie wychodził z łóżka. Ponadto angina ropna jest chorobą zakaźną, przenoszoną drogą kropelkową, co dodatkowo uzasadnia niemożność sprawowania opieki nad dzieckiem przez pełnomocnika. Powyższe okoliczności, stosując obiektywne kryteria oceny staranności, uzasadniają stwierdzenie, że zarówno adwokat P.O., jak i radca prawny E.O., nie mogli uzupełnić braków formalnych skargi. Przyczyny takiego stanu rzeczy były od nich niezależne, spowodowane nagłą i niespodziewaną chorobą pełnomocnika oraz urazem dziecka.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zażalenie zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 86 § 1 P.p.s.a., jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu. W świetle art. 87 § 1 i § 2 P.p.s.a., pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu wnosi się do sądu, w którym czynność miała być dokonana, w ciągu siedmiu dni od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu, zaś w piśmie tym należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu. Ponadto, równocześnie z wnioskiem strona powinna dokonać czynności, której nie dokonała w terminie (art. 87 § 4 P.p.s.a.). Oznacza to, że sąd może przywrócić termin jedynie pod warunkiem wniesienia prośby o jego przywrócenie w ciągu siedmiu dni od ustania przyczyny uchybienia terminu z równoczesnym dopełnieniem czynności, dla której termin był określony oraz uprawdopodobnieniem przez wnioskodawcę braku winy w uchybieniu terminu.
Podkreślić należy, że brak winy w uchybieniu terminu powinien być oceniany z uwzględnieniem wszystkich okoliczności konkretnej sprawy, w sposób uwzględniający obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o własne interesy. O braku winy w uchybieniu terminu można mówić jedynie wtedy, gdy strona (lub jej pełnomocnik) nie mogła usunąć zaistniałej przeszkody nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Podkreślić należy, że trudności, przeszkody uniemożliwiające stronie dochowanie czynności nie muszą mieć charakteru zdarzeń nadzwyczajnych. Przy stosowaniu przepisów procesowych regulujących instytucję przywrócenia terminu należy mieć na uwadze ich funkcję ochronną.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, przedstawione przez pełnomocnika skarżącej we wniosku o przywrócenie terminu oraz w zażaleniu okoliczności stanowią – wbrew stanowisku Sądu pierwszej instancji – uprawdopodobnienie braku winy w uchybieniu terminu do uzupełnienia braków formalnych skargi.
Stan zdrowia adwokata P.O. i jego pięcioletniego syna niewątpliwie miał wpływ na możliwość podejmowania przez tego pełnomocnika oraz jego żonę – radcę prawnego E.O., czynności zmierzających do dochowania terminu do uzupełnienia braków formalnych skargi w niniejszej sprawie. Pełnomocnik na potwierdzenie swoich twierdzeń przedłożył stosowne dokumenty, z których jednoznacznie wynika, iż na skutek anginy ropnej od dnia 12 do 17 lutego 2016 r. przebywał na zwolnieniu lekarskim i nie mógł wykonać wezwania Sądu w zakreślonym terminie oraz nie mógł w tym zakresie skorzystać z pomocy żony, która korzystała ze zwolnienia macierzyńskiego i musiała stale przebywać w domu, aby opiekować się ich synem, który doznał obustronnego złamania kości piszczelowej i strzałkowej i był unieruchomiony. Z uwagi na rodzaj choroby pełnomocnika nie można uznać także, aby przebywając w domu mógł on – zamiast żony – w wystarczającym stopniu opiekować się dzieckiem. Ponadto, zgodnie z oświadczeniem pełnomocnika skarżącej, nie zatrudnia on aplikantów, którzy na podstawie pełnomocnictwa substytucyjnego mogliby skierować pismo do Sądu w jego imieniu, bądź dostarczyć mu dokumenty do podpisu do domu. W tej sytuacji nie można przyjąć, aby pełnomocnik skarżącej uchybił terminowi ze swojej winy. Ponadto dodać należy, że wypełnił on pozostałe przesłanki z art. 87 P.p.s.a., tj. wniosek o przywrócenie terminu złożył w terminie 7 dni od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu oraz równocześnie z wnioskiem dokonał czynności, których nie dokonano w terminie.
Z powyższych względów Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 188 w związku z art. 197 § 1 i 2 oraz art. 86 § 1 w związku z art. 193 P.p.s.a., orzekł, jak w sentencji postanowienia.