Uzasadnienie
Postanowieniem z dnia 10 czerwca 2014 r. odmówiono Z. R. przyznania prawa pomocy. Orzeczenie to zostało doręczone skarżącemu w dniu 20 czerwca 2014 r.
Z. R. w dniu 27 czerwca 2014 r. złożył w biurze podawczym Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu zażalenie od powyższego postanowienia wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do jego wniesienia wskazując, że do uchybienia terminu doszło bez jego winy, bowiem odpowiedzialność za taki stan rzeczy ponosi wyłącznie Prezes Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu, który przekazuje zażalenia z opóźnieniem.
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w dniu 1 lipca 2014 r. nadał pocztą ww. zażalenie wraz z wnioskiem do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach postanowieniem z dnia 29 lipca 2014 r. odmówił przywrócenia terminu do złożenia ww. zażalenia.
Powołując się na treść art. 86-87 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.) - zwanej dalej "P.p.s.a.", Sąd Wojewódzki wskazywał, że skarżący nie uprawdopodobnił, aby uchybienie terminu nastąpiło bez jego winy.
Zdaniem Sądu, w sytuacji gdy Z. R. złożył zażalenie wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu, to za faktyczną datę dokonania tej czynności należało uznać dzień 1 lipca 2014 r., kiedy to ten Sąd nadał pocztą zażalenie do Sądu właściwego do jego rozpoznania. Złożenie bowiem pisma w sądzie niewłaściwym nie skutkuje dochowaniem terminu do jego wniesienia.
Odnosząc się do ustalenia kwestii braku zawinienia w uchybieniu terminu do wniesienia zażalenia Sąd Wojewódzki stwierdził, że w niniejszej sprawie nie zostały spełnione przesłanki uzasadniające przywrócenie terminu, gdyż do jego uchybienia doszło z wyłącznej winy skarżącego, bowiem złożył ww. pismo procesowe w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym we Wrocławiu, który nie prowadzi jego spraw na obecnym etapie postępowania.
Z. R., w złożonym na powyższe postanowienie zażaleniu, zakwestionował jego prawidłowość.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z treścią art. 86 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. j. Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.) zwanej dalej "P.p.s.a", jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu, przy czym obowiązek uprawdopodobnienia okoliczności wskazujących na brak winy w uchybieniu terminu spoczywa na wnioskodawcy (art. 87 § 2 powołanej ustawy).
Z powyższego wynika, że brak winy w uchybieniu terminu jest podstawową przesłanką do jego przywrócenia. Przepisy regulujące instytucję przywrócenia terminu nie wskazują wedle jakich kryteriów należy oceniać zachowanie strony, co uzasadnia pogląd, że ocena braku winy została pozostawiona uznaniu sądu, oczywiście przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności sprawy, jakie sąd uzna za istotne, w sposób uwzględniający obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od osoby należycie dbającej o własne interesy. Istotnym przy tym jest, aby strona składająca taki wniosek, uprawdopodobniła, iż istniały obiektywnie niemożliwe do przezwyciężenia przeszkody uniemożliwiające jej dochowanie terminu, o którego przywrócenie wnosi, w okresie kiedy termin ten biegł. W tym kontekście należy podzielić stanowisko Sądu Wojewódzkiego, że skarżący nie uprawdopodobnił, aby niedochowanie terminu do wniesienia zażalenia było przez niego niezawinione.
Składanie przez skarżącego zażalenia do sądu niewłaściwego do jego rozpoznania na krótko przed upływem terminu zakreślonego do dokonania tej czynności nie jest równoznaczne ze złożeniem tego pisma w Sądzie właściwym do jego rozpoznania i uniemożliwia przesłanie tego pisma do Sądu właściwego z zachowaniem wyznaczonego stronie terminu.
Nie można również zarzucać Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu we Wrocławiu, że przekazał ww. zażalenie po upływie kilku dni od daty jego złożenia skoro złożenie pisma do tego Sądu, jego zarejestrowanie, zidentyfikowanie oraz przekazanie do odpowiedniej komórki zajmującej się jego przekazaniem wiąże się z upływem czasu.
Z uwagi na powyższe - zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego - Sąd I instancji zasadnie przyjął, że podnoszone przez stronę skarżącą argumenty, nie świadczą o braku winy w uchybieniu ww. terminu.
W tym stanie rzeczy Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 w zw. z art. 197 P.p.s.a., orzekł jak w sentencji postanowienia.