Uzasadnienie
Postanowieniem z dnia 25 czerwca 2013 r., sygn. akt I SA/Kr 376/09 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie oddalił wniosek M. G. o przywrócenie terminu do złożenia wniosku o podjęcie zawieszonego postępowania sądowoadministracyjnego.
W uzasadnieniu Sąd wskazał, że postępowanie w sprawie zostało zawieszone postanowieniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 15 kwietnia 2010 r., sygn. akt I SA/Kr 376/09. Podstawą do zawieszenia postępowania był art. 126 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 – zwanej dalej "p.p.s.a."), tj. zgodny wniosek stron.
Postanowieniem z dnia 26 kwietnia 2013 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie umorzył postępowanie sądowoadministracyjne. Podstawą był art. art. 130 § 1 p.p.s.a.
Pismem procesowym z dnia 17 maja 2013 r. skarżący wniósł o przywrócenie terminu do złożenia wniosku o podjęcie zawieszonego postępowania, a nadto o podjęcie tegoż postępowania. Wskazał, że w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Krakowie toczy się lub toczyło wiele spraw z jego skarg oraz skarg jego żony. W części z nich postępowanie zostało zawieszone, ale na ogół podstawą zawieszenia był art. 125 § 1 pkt 1 p.p.s.a. Skarżący i jego pełnomocnik byli przeświadczeni, że również w niniejszej sprawie podstawą zawieszenia był ten przepis, a postępowanie będzie podjęte z urzędu na podstawie art. 128 § 1 pkt 4 p.p.s.a.
Sąd pierwszej instancji uznał, że jeżeli w różnych sprawach doszło do zawieszenia postępowania na różnych podstawach prawnych (o czym pełnomocnik strony skarżącej musiał wiedzieć, sam składając w niniejszej sprawie wniosek o zawieszenie postępowania sądowego), to z nakazu staranności działania wynika, że powinien zdawać sobie sprawę z konsekwencji procesowych, związanych z upływem czasu. Co za tym idzie, pełnomocnik winien zaplanować (nawet ze znacznym, jak w niniejszej sprawie – trzyletnim) wyprzedzeniem złożenie wniosku o podjęcie postępowania, jeżeli chce zapobiec skutkowi w postaci jego umorzenia.
W zażaleniu na powyższe postanowienie na podstawie art. 86 § 3 p.p.s.a. zaskarżono je w całości i wniesiono o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Krakowie. Zarzucono dokonanie błędnych ustaleń faktycznych, poprzez przyjęcie, że pełnomocnik skarżącego wiedział o podstawie zawieszenia postępowania z art. 126 p.p.s.a. oraz naruszenie art. 86 § 1 p.p.s.a., polegające na odmowie przywrócenia terminu do złożenia wniosku o podjęcie postępowania, mimo że strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy.
W uzasadnieniu wskazano, że powodem niezłożenia wniosku o podjęcie postępowania nie było zapomnienie pełnomocnika skarżącego. Wbrew twierdzeniu WSA, pełnomocnik nie wiedział, że podstawa zawieszenia postępowania w niniejszej sprawie jest inna niż 125 § 1 pkt 1 p.p.s.a., będący podstawą zawieszenia postępowania w licznych sprawach prowadzonych przed WSA ze skarg strony. To nie pełnomocnik skarżącego składał wniosek o zawieszenie postępowania na podstawie art. 126 p.p.s.a. Na posiedzeniu Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w dniu 15 kwietnia 2013 r. skarżącego reprezentował aplikant radcowski. Aplikant nie poinformował radcy prawnego, że do zawieszenia doszło na innej podstawie niż w pozostałych sprawach. Gdyby pełnomocnik strony brał udział w tym posiedzeniu, z pewnością nie doszłoby zawieszenia postępowania na podstawie art. 126 p.p.s.a. Aplikant, udając się na posiedzenie, nie otrzymał od radcy prawnego wytycznych co do złożenia wniosku o zawieszenie postępowania na zgodny wniosek stron.
W chwili orzekania pozostałe sprawy z udziałem strony były już bowiem zawieszone na podstawie art. 125 § 1 pkt 1 p.p.s.a. Pełnomocnik skarżącego był niemalże pewien, że dojdzie do zawieszenia postępowania również w niniejszej sprawie i to na tej samej podstawie, skoro w chwili orzekania istniała ta sama przyczyna zawieszenia.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
W myśl art. 86 § 1 p.p.s.a., jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu. We wniosku strona powinna przy tym uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu (art. 87 § 2 p.p.s.a.).
Podkreślenia wymaga przy tym, że w sprawach, w których stronę reprezentuje profesjonalny pełnomocnik, kryterium braku winy w uchybieniu terminowi należy oceniać z uwzględnieniem miernika staranności wymaganego przy dokonywaniu czynności procesowych przez tego pełnomocnika. To strona bowiem ponosi wszelkie konsekwencje działania bądź zaniechania reprezentującego ją w sprawie pełnomocnika.
Z akt sprawy wynika, że w dniu 1 kwietnia 2008 r. M. G. udzielił radcy prawnemu B. M. pełnomocnictwa procesowego do działania w jego imieniu przed sądami administracyjnymi wszystkich instancji (k. 29).
Z protokołu rozprawy z dnia 15 kwietnia 2010 r. wynika, że za skarżącego stawił się pełnomocnik aplikant radcowski M. P. z upoważnienia radcy prawnego B. M., który przedkłada upoważnienie do akt. Pełnomocnik skarżonego wniósł jak w skardze oraz wniósł o zawieszenie postępowania z uwagi na pytanie prawne z jakim wystąpiono do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie zgodności przepisu będącego podstawą prawną zaskarżonej decyzji.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, przyjmując obiektywny miernik staranności, której należy wymagać od każdego pełnomocnika należycie dbającego o interesy swojego mandanta, w tym od radcy prawnego będącego pełnomocnikiem strony skarżącej, właściwego zorganizowania swojej pracy. W pojęciu tym niewątpliwie mieści się także odpowiednia organizacja zastępstwa, na czas braku możliwości wypełniania swoich obowiązków zawodowych. Wiąże się to przecież z odpowiedzialnością za prowadzenie sprawy strony skarżącej oraz odpowiedzialnością za prawidłowy przebieg całego postępowania sądowego. W takiej sytuacji podstawowym obowiązkiem pełnomocnika powinno być dokładne dowiedzenie się o przebiegu rozprawy, wnioskach na niej składanych oraz ich podstawie prawnej. Zaistniałe w tym zakresie zaniechania ze strony profesjonalnego pełnomocnika, niestety nie wskazują na wystąpienie braku winy z jego strony. Z całą pewnością, nie jest to bowiem przeszkoda, której pełnomocnik nie mógł by usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku.
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 w związku z art. 197 § 2 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji.