Uzasadnienie
Postanowieniem z dnia 2 marca 2016 r., sygn. akt I SA/Łd 498/15, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi, w sprawie ze skargi A. C. na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w Łodzi z dnia 16 lutego 2015 r. w przedmiocie podatku dochodowego od osób fizycznych za 2009 r. odmówił przywrócenia terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku.
Z uzasadnienia tego postanowienia wynika, że wyrokiem z dnia 2 września 2015 r., sygn. akt I SA/Łd 498/15, WSA w Łodzi oddalił skargę skarżącego na ww. decyzję.
W dniu 4 lutego 2016 r. skarżący złożył wniosek o przywrócenie terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku, w którym zawarł wniosek o sporządzenie uzasadnienia wyroku. W motywach skarżący stwierdził, że o fakcie wydania wyroku w niniejszej sprawie dowiedział się trzy dni wcześniej z zawiadomienia Urzędu Kontroli Skarbowej, którym powiadomiono podatnika o podjęciu zawieszonego postępowania karnoskarbowego. Ponadto skarżący wskazał, że złożył w WSA w Łodzi pełnomocnictwo dla adw. W. N., do występowania w sprawie dotyczącej podatku dochodowego od osób fizycznych, które zostało dołączone do sprawy dotyczącej podatku od towarów i usług. W związku z powyższym skarżący był przekonany, że na rozprawie będzie reprezentowany przez adwokata, co nie miało miejsca.
W zaskarżonym postanowieniu WSA w Łodzi podniósł, że powoływanie się przez stronę skarżącą na brak wiedzy co do działań jej pełnomocnika z wyboru nie jest okolicznością świadczącą o braku winy w uchybieniu terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku, zaś podmiot reprezentowany nie może skutecznie podnosić braku swojej winy w uchybieniu terminu, które zostało spowodowane przez jego pełnomocnika. Sąd podniósł, że skarżący sam dokonał wyboru pełnomocnika, znał adres jego kancelarii, mógł zatem skontaktować się z pełnomocnikiem w celu uzyskania informacji dotyczących przebiegu niniejszej sprawy. Zwłaszcza, że o terminie rozprawy wyznaczonej na dzień 2 września 2015 r. skarżący został zawiadomiony w dniu 27 lipca 2015 r. W sytuacji gdyby kontakt z ustanowionym pełnomocnikiem okazał się utrudniony, to wszelkie informacje dotyczące postępowania toczącego się w niniejszej sprawie skarżący mógł również uzyskać w siedzibie sądu, czego dokonał jednak dopiero w dniu 4 lutego 2016 r. Zdaniem Sądu, zachowanie strony w niniejszej sprawie nosi znamiona winy polegającej na braku należytej staranności przy dokonywaniu czynności procesowych.
Sąd podniósł także, że na jego ocenę nie ma wpływu fakt, iż istotnie pełnomocnictwo udzielone przez skarżącego adw. W. N. do reprezentowania w sprawie podatku dochodowego od osób fizycznych zostało omyłkowo załączone do sprawy o sygn. akt I SA/Łd 382/15. Skoro skarżący od dnia 27 lipca 2015 r. wiedział o terminie wyznaczonej rozprawy i w dniu 19 sierpnia 2015 r. udzielił pełnomocnictwa wskazanemu adwokatowi, które złożył w Sądzie osobiście dopiero w dniu 28 sierpnia 2015 r., z pewnością liczył się z koniecznością poinformowania pełnomocnika o terminie wyznaczonej na dzień 2 września 2015 r. rozprawy, z protokołu której wynika, że w imieniu strony skarżącej nikt się nie stawił.
W zażaleniu na to postanowienie skarżący wniósł o jego uchylenie i przewrócenie terminu do złożenia wniosku o sporządzenia uzasadnienia wyroku.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie.
Naczelny Sąd Administracyjny w pełni podziela stanowisko przedstawione przez Sąd pierwszej instancji w zaskarżonym postanowieniu.
Zgodnie z art. 86 § 1 (dostępny w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych – orzeczenia.nsa.gov.pl – zwana dalej: CBOSA) sąd na wniosek strony postanowi o przywróceniu terminu, jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy. Sąd postanawia o przywróceniu terminu, jeżeli strona uprawdopodobni, że nie mogła dokonać czynności w postępowaniu sądowym w ustawowym terminie bez swojej winy; okoliczności potwierdzające brak winy strona winna wskazać w piśmie zawierającym wniosek o przywrócenie terminu (art. 87 § 2 p.p.s.a.). Przywrócenie terminu ma charakter wyjątkowy i nie jest możliwe, jeżeli strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. Podkreślić należy, iż brak winy w uchybieniu terminowi powinien być oceniany na podstawie wszystkich okoliczności sprawy, w sposób uwzględniający obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy.
Brak winy występuje tylko w przypadku stwierdzenia, że dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody niedającej się przezwyciężyć. Wskazać przy tym można, że do przeszkód uniemożliwiających terminowe dokonanie czynności z uwagi na różnorodność zjawisk życiowych zalicza się np.: przerwę w komunikacji, nagłą chorobę strony lub pełnomocnika, która nie pozwala na wyręczenie się inną osobą, powódź, pożar, itp.
Analizując argumentację przedstawioną w zażaleniu, Naczelny Sąd Administracyjny doszedł do przekonania, że Sąd pierwszej instancji zasadnie uznał, iż w rozpatrywanej sprawie nie uprawdopodobniono okoliczności wskazujących na brak winy w uchybieniu terminu. Skarżący sam podnosi w zażaleniu: "Gdyby zaistniały stan rzeczy wynikał tylko z moich lub mego pełnomocnika działań lub zaniechań, to argumentację zaskarżonego postanowienia bym zrozumiał i musiałbym się z nią zgodzić". Uznać trzeba, że niezłożenie stosownego wniosku w terminie obarcza winą tylko skarżącego i jego pełnomocnika.
Skarżący dopatruje się uchybienia Sądu w tym, że pełnomocnictwo do reprezentowania go w niniejszym postępowaniu zostało omyłkowo dołączone do akt innej sprawy. Zwrócić można uwagę na niejednoznaczną treść przedmiotowego pełnomocnictwa, skarżący wskazał w nim sygnaturę "SA/Łd 382/15", tj. dotyczącą innej jego sprawy, dalej podając numer decyzji zaskarżonej w niniejszym postępowaniu i wskazując że sprawa dotyczy podatku dochodowego od osób fizycznych.
Okoliczność niefortunnego sformułowania treści pełnomocnictwa i jego dołączenia do akt innej sprawy, nie zmienia wniosku, iż niedokonanie czynności w terminie nie nastąpiło bez winy strony. Skarżący został prawidłowo poinformowany o posiedzeniu Sądu, na którym się nie stawił, podobnie zresztą jak nie pojawił się na nim jego pełnomocnik, o którego ustanowieniu strona poinformowała Sąd już po otrzymaniu zawiadomienia o rozprawie.
Wobec prawidłowego zawiadomienia strony o rozprawie, niestawienie się na niej skarżącego bądź jego pełnomocnika (ustanowionego po otrzymaniu tego zawiadomienia) w sposób oczywisty nie może uzasadniać wniosku o przywrócenie terminu. Jedyną okolicznością, jaka uzasadnia (zdaniem skarżącego) zażalenie, jest uchybienie Sądu polegające na dołączeniu pełnomocnictwa do akt innej sprawy. Jednak uchybienie to nie wywarło żadnego wpływu na przebieg postępowania. Gdyby pełnomocnik zjawił się na rozprawie, miałby wówczas sposobność zwrócenia uwagi na tę okoliczność, która jednak – wbrew twierdzeniu skarżącego zawartym w zażaleniu – nie jest szczególnie istotna.
Stanowisko skarżącego zasadza się bowiem na błędnym przekonaniu, w zgodzie z którym ustanowienie pełnomocnika po zawiadomieniu o rozprawie skutkowałoby ponownym zawiadomieniem. Jest to jednak założenie niezasadne, bez wątpliwości strona została prawidłowo poinstruowana o dniu posiedzenia Sądu; brak wobec tego potrzeby wystosowania ponownego zawiadomienia. Gdyby skarżący zainteresował się posiedzeniem WSA w Łodzi, np. przyszedł na nie, zapytał pełnomocnika o to, czy on się stawił lub w odpowiednim czasie udał się do Sądu (albo chociaż zadzwonił), uzyskałby informacje niezbędne do wniesienia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku. Nie sposób stwierdzić, że w sprawie pojawiły się przeszkody, których nie można było przezwyciężyć.
Warto też wskazać, że Naczelny Sąd Administracyjny w pełni podziela –niepodważalne w zażaleniu – rozważania Sądu pierwszej instancji dotyczące wpływu czynności pełnomocnika na sytuację skarżącego przy ocenie zasadności wniosku o przywrócenie terminu.
Brak jest zatem argumentu, który pozwoliłby na zastosowanie art. 86 § 1 w zw. z art. 87 § 1 i 2 p.p.s.a., a tym samym ocena dokonana przez WSA w Łodzi była prawidłowa, zaś okoliczności powołane w zażaleniu jej nie podważyły. W konsekwencji uznać należy, że zaskarżone postanowienie odpowiada prawu.
Z tych względów na podstawie art. 184 w związku z art. 197 § 2 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji.