Uzasadnienie
Przedmiotem zażalenia jest postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach z dnia 21 lutego 2011 r., sygn. akt I SA/Ke 717/10, mocą którego oddalono wniosek B. B. o przywrócenie terminu do złożenia wniosku o doręczenie wyroku z uzasadnieniem.
W motywach orzeczenia Sąd wskazał, że pismem z dnia 11 stycznia 2011 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach zawiadomił Skarżącą o posiedzeniu Sądu w dniu 27 stycznia 2011 r. w niniejszej sprawie. Zawiadomienie przesłane zostało za pośrednictwem poczty na adres wskazany w skardze. Jak wynika z potwierdzenia odbioru niniejszego pisma, zostało ono odebrane w dniu 13 stycznia 2011 r. przez dorosłego domownika – J. J. - matkę B. B. Na posiedzeniu Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach w dniu 27 stycznia 2011 r., w którym wydano wyrok w sprawie (oddalający skargę), Skarżąca nie stawiła się, przy czym do protokołu rozprawy Sąd podał, iż Strona o terminie została prawidłowo zawiadomiona.
Wnioskiem złożonym w dniu 7 lutego 2011 r. Skarżąca wystąpiła o przywrócenie terminu do wydania wyroku z uzasadnieniem. Wyjaśniła, że w dniu 7 lutego 2011 r. znalazła powiadomienie, że sprawa odbyła się 27 stycznia 2011 r. Nie wie, kto odebrał korespondencję i kto nie powiadomił jej o rozprawie. W czasie, kiedy przyszło wezwanie, Skarżąca przebywała w sanatorium po operacji kręgosłupa.
Wojewódzki Sąd Administracyjny nie uwzględnił wniosku. Wskazawszy na treść art. 86 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) - zwanej dalej P.p.s.a. - stwierdził, że Strona nie wykazała braku winy w uchybieniu terminu.
Z przytoczonych we wniosku argumentów wynika, że przeszkodą, która uniemożliwiła Stronie dotrzymanie terminu, był brak wiedzy o posiedzeniu Sądu. Osoba, która odebrała zawiadomienie o rozprawie, nie przekazała bowiem tej informacji Skarżącej, przebywającej w tym czasie w sanatorium. W ocenie Sądu, okoliczności te nie usprawiedliwiają Strony. W jego ocenie, Skarżąca, w celu dochowania należytej staranności w prowadzeniu swoich spraw, winna była zadbać o to, by w czasie pobytu w sanatorium jej interesy były należycie chronione. W świetle faktu, że o posiedzeniu Sądu Stronę zawiadomiono prawidłowo, Sąd nie uznał wniosku za zasadny.
W zażaleniu na powyższe postanowienie Strona wniosła o jego uchylenie. Stwierdziła, że do tej pory nie zdarzyło się, by mama nie oddała jej korespondencji. Podkreśliła, że mama ma 73 lata i być może "zatraca ona odpowiedzialność za swoje czyny".
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zażalenie nie jest zasadne.
Jak prawidłowo wskazał Sąd pierwszej instancji, dla przywrócenia terminu do dokonania spóźnionej czynności procesowej - w tym przypadku było to złożenie wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku - niezbędne jest uprawdopodobnienie braku winy w uchybieniu terminu (art. 86 § 1 w zw. z art. 87 § 2 P.p.s.a.). Prowadzenie spraw w sformalizowanym postępowaniu sądowym wymaga od stron szczególnej staranności. Należy przy tym podkreślić, że od strony wymaga się największego możliwego w danych okolicznościach wysiłku, a co za tym idzie, przywrócenie terminu nie jest możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa.
Naczelny Sąd Administracyjny podziela ocenę zaprezentowaną w zaskarżonym orzeczeniu, że Skarżąca nie dołożyła należytej staranności w prowadzeniu swojej sprawy sądowej wyjeżdżając do sanatorium i nie informując o tym sądu, względnie nie zapewniając sobie prawidłowego odbioru korespondencji kierowanej do niej z sądu w tym czasie. Domniemania Skarżącej co do przyczyny, dla której korespondencja nie została jej przez mamę przekazana, nie mogą być podstawą do uznania, że w sprawie wystąpiła okoliczność uniemożliwiająca dokonanie czynności w terminie. Nie budzi wątpliwości, że zawiadomienie o rozprawie doręczono Skarżącej prawidłowo, zgodnie z treścią art. 72 § 1 P.p.s.a. Ponieważ Skarżąca zdecydowała, że jej mama jest osobą właściwą do odbioru kierowanej do niej korespondencji, także tej z sądu, wzięła odpowiedzialność za wszelkie zaniedbania mamy w tym zakresie.
Powyższe prowadzi do uznania, że zażalenie jako bezzasadne podlega oddaleniu w oparciu o art. 184 w zw. z art. 197 § 2 P.p.s.a.