Uzasadnienie
1. Zaskarżonym postanowieniem z 20 lutego 2019 r., sygn. akt I SA/Gd 3/19 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w sprawie ze skargi C. S. na decyzję Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Gdańsku z 17 września 2018 r. nr [...] w przedmiocie podatku od spadków i darowizn odmówił przywrócenia terminu do wniesienia skargi i odrzucił skargę.
2. W uzasadnieniu Sąd ten wskazał, że Skarżący był reprezentowany przez pełnomocnika – ojca. Ze zwrotnego potwierdzenia odbioru dołączonego do akt administracyjnych sprawy wynika, że przesyłka zawierająca decyzję z 17 września 2018 r. wysłana została na adres pełnomocnika. Z powodu nieobecności adresata przesyłka ta została awizowana dwukrotnie: po raz pierwszy 20 września 2018 r., a po raz drugi 28 września 2018 r. Następnie przesyłka została zwrócona do nadawcy 8 października 2018 r. Przesyłka zawierająca decyzję została więc skutecznie doręczona pełnomocnikowi w trybie art. 150 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa (Dz. U. z 2018 r., poz. 800 ze zm.; dalej O.p.) z dniem 4 października 2018 r., a więc z upływem ostatniego dnia 14-dniowego okresu pozostawienia pisma w placówce pocztowej, liczonego od dnia pierwszego zawiadomienia o złożeniu pisma w placówce pocztowej (art. 150 § 4 O.p.).
Uzasadniając wniosek o przywrócenie terminu pełnomocnik wskazał, że w okresie od 20 września 2018 r. do 10 października 2018 r. przebywał na urlopie poza obszarem Polski. Na początku września podjął próbę kontaktu telefonicznego z organem, nie udało się jednak połączyć z osobami mającymi informacje o sprawie. Po powrocie z urlopu pełnomocnik w rozmowie telefonicznej powziął informację o wydaniu decyzji i uznaniu jej za doręczoną wskutek nieodebrania jej w terminie.
WSA odrzucił skargę jako wniesioną po upływie terminu. Termin do wniesienia skargi upłynął bowiem 5 listopada 2018 r. (ostatni dzień terminu przypadał bowiem w sobotę 3 listopada 2018 r.). Skarżący złożył zaś skargę dopiero 29 listopada 2018 r., a zatem z uchybieniem terminu do jej wniesienia. WSA nie uwzględnił wniosku o przywrócenie terminu, bowiem Skarżący nie uprawdopodobnił okoliczności wskazujących na brak winy w uchybieniu terminu. O braku należytej staranności pełnomocnika świadczy także fakt, że wrócił on z urlopu 10 października 2018 r., tj. w terminie otwartym do wniesienia skargi, a do organu zatelefonował dopiero ponad miesiąc później, 22 listopada 2018 r., z prośbą o informację o stanie sprawy. Zaniechanie przez pełnomocnika podjęcia czynności zapewniających odbiór przesyłki w trakcie jego urlopu, a także sprawdzenia stanu sprawy bezpośrednio po powrocie z urlopu, nie uzasadnia braku jego winy w uchybieniu terminu do wniesienia skargi.
- 3. W zażaleniu na to postanowienie Skarżący wniósł o jego zmianę i przywrócenie terminu oraz o rozpoznanie skargi.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
- 4. Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 53 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r., poz. 1302 ze zm.; dalej p.p.s.a.) skargę wnosi się w terminie trzydziestu dni od dnia doręczenia skarżącemu rozstrzygnięcia w sprawie. W świetle art. 58 § 1 pkt 2 p.p.s.a. sąd odrzuca skargę wniesioną po upływie terminu do jej wniesienia.
Z art. 86 § 1 p.p.s.a. wynika, że jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu. W świetle zaś art. 87 § 2 p.p.s.a. w piśmie z wnioskiem o przywrócenie terminu należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu.
Pozytywną przesłanką przywrócenia terminu jest brak winy strony w jego uchybieniu. Przy tym pojęcie winy strony w uchybieniu terminu w postępowaniu sądowym obejmuje swym zakresem także winę osób trzecich upoważnionych przez stronę do dokonania określonej czynności, w tym przypadku pełnomocnika. Jedynie gdy strona postępowania nie mogła usunąć przeszkody nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku, można mówić o braku winy. Przyczyną uchybienia terminu świadczącą o braku winy może być zaś tylko szczególnie ciężki przypadek losowy, który paraliżuje możliwość działania samodzielnego lub za pomocą osoby trzeciej.
W rozpatrywanej sprawie nie mamy do czynienia z takim przypadkiem. Strona ustanowiła w sprawie pełnomocnika. Pełnomocnik bierze więc na siebie odpowiedzialność za terminowe dokonywanie czynności procesowych w imieniu strony. Pełnomocnik twierdząc, że nie ponosi winy w uchybieniu terminu, wskazał na okoliczność przebywania na urlopie i wyjazdu zagranicę, jednak nie jest to, jak prawidłowo przyjął Sąd pierwszej instancji, okoliczność świadcząca o braku winy. Sytuacja ta nie jest bowiem nagła i nieprzewidywalna i nie stanowi przeszkody nie do przezwyciężenia. Samo przebywanie na urlopie wypoczynkowym nie usprawiedliwia uchybienia terminu do wniesienia skargi, fakt ten nie zwalnia bowiem strony z obowiązku dołożenia należytej staranności przy dokonywaniu czynności procesowych. Powoływane przez pełnomocnika okoliczności w żaden sposób nie świadczą o podjęciu przez niego jakiegokolwiek wzmożonego wysiłku w celu zachowania terminu do wniesienia skargi.
Podkreślić zresztą trzeba, że urlop (wyjazd) jako przeszkoda w dochowaniu terminu skończył się, kiedy upłynęło zaledwie kilka dni z trzydziestu, które art. 53 § 1 p.p.s.a. przewiduje na wniesienie skargi. W pozostałym czasie (do końca biegu tego terminu) pełnomocnik przebywał już w kraju, mając jeszcze ok. 25 dni na wniesienie skargi. Nie wiadomo więc, jaka przeszkoda nie do przewidzenia i nie do przezwyciężenia wówczas istniała. Choć pełnomocnik wrócił z urlopu 10 października 2018 r., a przesyłka była pod jego adresem awizowana, zainteresował się sprawą dopiero w drugiej połowie listopada 2018 r. Jak twierdził, spodziewał się decyzji od organu, mógł więc wcześniej zorientować się o stanie sprawy.
Słusznie zatem Sąd pierwszej instancji uznał, że Skarżący nie uprawdopodobnił, że nie ponosi winy w uchybieniu terminu do wniesienia skargi.
Argumentacja zażalenia nie podważyła ani ustaleń stanu faktycznego sprawy, ani zasadności zastosowania wskazanych przepisów.
- 5. Nie znajdując więc podstaw do uwzględnienia zażalenia, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 w zw. z art. 197 § 2 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji.