Uzasadnienie
Postanowieniem z dnia 2 czerwca 2008 r., sygn. akt I SA/Wr 331/08, Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu odmówił "C.-P." sp. z o.o. w L. przywrócenia terminu do uiszczenia wpisu od skargi.
Jak wskazano w uzasadnieniu postanowienia, zarządzeniem z dnia 22 kwietnia 2008 r. - doręczonym stronie w dniu 29 kwietnia 2008 r. - spółka została wezwana do uiszczenia w terminie 7 dni wpisu sądowego od skargi, pod rygorem jej odrzucenia. Termin do opłacenia wpisu upłynął z dniem 6 maja 2008 r.
Pismem z dnia 9 maja 2008 r. spółka wniosła o przywrócenie terminu do uiszczenia wpisu od skargi. W uzasadnieniu wniosku wskazano, że sprawę, której dotyczy skarga, prowadziła wiceprezes spółki A. D., która w dniu 26 marca 2008 r. trafiła nagle do szpitala z powodu silnych bólów porodowych, nie mając możliwości przekazania sprawy innemu pracownikowi. Pani D. przebywała w szpitalu w okresie 26 - 30 marca 2008 r. (w załączeniu przedłożono zaświadczenie lekarskie potwierdzające ten fakt). Natomiast pracownik, który przejął sprawę, uznał przez pomyłkę, że uiszczając wpis w sprawie o sygn. akt I SA/Wr 335/08 dokonuje opłaty we wszystkich sprawach.
Odmawiając przywrócenia terminu Sąd wojewódzki podkreślił, iż o braku winy strony w uchybieniu terminu nie świadczy nagła hospitalizacja osoby odpowiedzialnej w spółce za prowadzenie przedmiotowej sprawy w szczególności z tego powodu, iż osoba ta przebywała w szpitalu w marcu 2008 r., zaś wezwanie do opłacenia wpisu zostało doręczone stronie w dniu 29 kwietnia 2008 r. Sąd nie dostrzegł tym samym związku między hospitalizacją tej osoby, a uchybieniem terminu do uiszczenia wpisu. O braku winy nie świadczy także fakt omyłkowego uznania przez pracownika spółki, że opłata wpisu od skargi w sprawie o sygn. akt I SA/Wr 335/08 obejmuje opłatę w niniejszej sprawie. Okoliczność tę należy traktować w kategorii niedbalstwa strony w dokonywaniu czynności procesowych.
W zażaleniu na powyższe postanowienie spółka zażądała jego uchylenia, wskazując, że wprawdzie faktycznie osoba odpowiedzialna za prowadzenie przedmiotowej sprawy w spółce była hospitalizowana w marcu 2008 r., a nie w dniu otrzymania wezwania do zapłaty wpisu, jednakże pobyt w szpitalu spowodowany był porodem, a późniejsza opieka nad dzieckiem wykluczała powrót do pracy. A. D. nie była więc w stanie dopełnić obowiązku przekazania sprawy innemu pracownikowi ("bóle porodowe zjawiły się nagle i wiązały się z nagłą koniecznością pilnego wyjazdu do szpitala"). Zdaniem strony, Sąd wojewódzki nie wziął pod uwagę wszystkich argumentów podniesionych we wniosku o przywrócenie terminu. W sytuacji przedstawionej bowiem we wniosku, nawet przy dołożeniu najwyższej staranności nie można było usunąć przeszkody uniemożliwiającej dotrzymanie terminu.
W tym stanie rzeczy przyjęcie założenia o zawinionym charakterze uchybienia terminowi narusza art. 86 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. nr 153, poz. 1270 ze zm.), dalej P.p.s.a.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Rozpoznając niniejsze zażalenie nie sposób pominąć tego, że Sąd odwoławczy oceniał już argumentację strony w zakresie wskazywanych przez nią okoliczności, mających uzasadniać brak winy w uchybieniu terminowi do opłacenia należnego wpisu od skargi. Należy bowiem zauważyć, że strona uchybiła terminowi do uiszczenia wymaganej opłaty sądowej w szeregu analogicznych spraw, przy czym w każdej z nich powoływała na uzasadnienie wniosku o przywrócenie terminu tożsame okoliczności faktyczne. W sprawach o sygn. akt II FZ 377-379/08 oraz II FZ 403/08, Naczelny Sąd Administracyjny (postanowieniami z dnia 10 września 2008 r.) oddalił zażalenia spółki na stosowne postanowienia Sądu wojewódzkiego, odmawiające stronie przywrócenia terminu do uiszczenia wpisu od skargi, uznając zarzuty i wywody zażaleń - analogiczne do tych przytoczonych w części sprawozdawczej niniejszego orzeczenia - za niezasadne.
Sąd kasacyjny w obecnym składzie w pełni podziela stanowisko zawarte w przywołanych orzeczeniach, zauważając w związku z tym, że argumentacja na jego poparcie przytoczona przesądza również o niezasadności obecnie rozpoznawanego zażalenia.
Tytułem przypomnienia należy zatem zauważyć, że Sąd odwoławczy - odnosząc się do stanowiska strony w powołanych wyżej sprawach - wyjaśnił w szczególności, iż "hospitalizacja wiceprezes spółki, poród i w konsekwencji opieka nad dzieckiem nie stanowiły zdarzeń nagłych i niespodziewanych. Spółka - jako profesjonalny uczestnik obrotu prawnego - mogła bowiem wcześniej (w ciągu kilku poprzedzających miesięcy lub najpóźniej w marcu 2008 r.) przygotować się do dłuższej nieobecności wiceprezes i zaplanować zastępstwo. Ponadto trudno uznać, że poród był nagły, skoro z przedłożonej przez stronę karty informacyjnej leczenia szpitalnego A. D. wynika, iż w dniu 26 marca 2008 r. ciąża była po terminie. Dla uznania, iż powyższe okoliczności nie świadczą o braku winy spółki w uchybieniu terminu, nie bez znaczenia pozostaje również fakt, iż doręczenie zarządzenia o wpisie od skargi nastąpiło w dniu 29 kwietnia 2008 r., a zatem strona skarżąca miała kolejny miesiąc na przeorganizowanie trybu pracy umożliwiające jej prawidłowe funkcjonowanie.
Niewiarygodne jest także twierdzenie zawarte w zażaleniu, iż w kwietniu 2008 r. A. D. nie pracowała, skoro np. w dniu 16 kwietnia 2008 r. podpisała pismo procesowe do Sądu, a zatem - w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego - była w stanie kontrolować funkcjonowanie spółki i przekazać swoje obowiązki kompetentnemu pracownikowi."
Niezależnie od powyższego Sąd kasacyjny podkreślił we wskazanych sprawach, że "zasadnicze znaczenie dla uznania winy strony w uchybieniu terminu (w stopniu niedbalstwa) ma fakt, iż pracownik dokonujący przelewu wpisu nie wywiązał się należycie z tego obowiązku. Niezrozumiałe jest bowiem twierdzenie, iż osoba ta uznała, że uiszczając wpis w kwocie 100 zł w sprawie o innej sygnaturze, dokonuje skutecznie opłaty w pozostałych sprawach".
Końcowo zwrócono uwagę na to, że poszczególne argumenty strony wzajemnie sobie przeczą. "Z jednej bowiem strony, A. D. nie zdążyła przekazać nikomu obowiązków związanych z niniejszą sprawą, a z drugiej pracownik zajmujący się niniejszą sprawą wadliwie zrozumiał treść zarządzenia z dnia 22 kwietnia 2008 r."
Cytowana argumentacja jest w pełni aktualna na gruncie przedmiotowej sprawy. Uznając więc w konsekwencji, iż strona nie wykazała braku winy uchybieniu terminowi w rozumieniu art. 86 § 1 oraz art. 87 § 2 P.p.s.a., Sąd odwoławczy postanowił oddalić niniejsze zażalenie.
Podstawę prawną niniejszego orzeczenia stanowiły art. 184 w zw. z art. 197 § 2 P.p.s.a.