Uzasadnienie
Postanowieniem z 20 maja 2013 r., I SA/Op 1/13, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu odmówił przywrócenia terminu do uiszczenia wpisu od skargi w sprawie ze skargi J. B. na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w O. z 5 listopada 2012 r., w przedmiocie odmowy umorzenia zaległości w podatku dochodowym od osób fizycznych za 2011 r.
W uzasadnieniu rozstrzygnięcia sąd wyjaśnił, że reprezentujący skarżącą pełnomocnik nie uprawdopodobnił, że choroba skarżącej miała wpływ na niemożność terminowego uiszczenia wpisu. Sąd nie dopatrzył się braku winy strony, a to wykluczyło możliwość przywrócenia terminu do dokonania czynności procesowej w postaci uiszczenia wpisu.
W zażaleniu na powyższe postanowienie pełnomocnik skarżącej zarzucił naruszenie art. 86 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270, dalej jako: "P.p.s.a.") oraz art. 6 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności z 3 września 1953 r. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Konieczną i zarazem podstawową przesłanką przywrócenia terminu jest brak winy po stronie podmiotu dokonującego lub zamierzającego dokonać określoną czynność sądową. Przepisy art. 86 § 1 i art. 87 § 2 P.p.s.a., stanowiąc o tej przesłance nie określają, według jakich kryteriów należy oceniać zachowanie strony ubiegającej się o przywrócenie terminu. Jak wyjaśnił Naczelny Sąd Administracyjny w postanowieniu z 22 października 2010 r. (II FZ 534/10) ocena ta została pozostawiona uznaniu sądu, który brak winy w uchybieniu terminu powinien oceniać z wykorzystaniem wszystkich okoliczności sprawy, w sposób uwzględniający obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy. Wspomniane okoliczności faktyczne powinny być oceniane z punktu widzenia zachowania prawa do sądu, także w zakresie rzetelności proceduralnej (art. 45 Konstytucji RP oraz art. 6 ust.1 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, ratyfikowanej przez Rzeczypospolitą Polską).
Skarżącej ograniczono jej prawo do sądu nie na podstawie bezpośredniego brzmienia przepisów P.p.s.a., a na podstawie poglądu doktryny powstałego w drodze wykładni tych przepisów. W tym kontekście zgodzić się należy z poglądem prezentowanym w postanowieniu NSA z 17 marca 2008 r., II FZ 99/08, że "poza art. 45 ust. 1 Konstytucji, powszechnie uważanym za normę statuującą prawo do sądu, wśród przepisów decydujących o kształcie tego prawa w polskim systemie prawnym wskazuje się także na art. 77 ust. 2 Konstytucji, który ujmuje prawo do sądu niejako w formule negatywnej; jest to adresowany do ustawodawcy zakaz stanowienia przepisów, które zamykałyby komukolwiek drogę dochodzenia naruszonych wolności i praw. Odstępstwo od tej zasady jest dopuszczalne tylko na podstawie wyraźnego postanowienia konstytucyjnego (zob. wyrok TK z 7 marca 2006 r., SK 11/05, OTK ZU nr 3/A/2006, poz. 27 i powołane tam orzeczenia).
Prawo do sądu może podlegać ograniczeniom, między innymi przez ustanowienie terminów, po których upływie uruchomienie procedury sądowej nie będzie możliwe. O znaczeniu i wadze prawa do sądu świadczy ustanowienie we wszystkich procedurach sądowych instytucji przywrócenia terminu, której celem jest usunięcie ujemnych następstw procesowych wynikłych wskutek uchybienia terminu procesowego, gdy strona lub uczestnik postępowania nie ponoszą winy w uchybieniu. Istnienie określonych wymogów w zakresie terminów, jak też kosztów postępowania, nie uchybia przy tym postulatowi rzetelności postępowania. Żadne postępowanie nie mogłoby skutecznie toczyć się bez wymogów proceduralnych zabezpieczających je przed nadużywaniem praw procesowych przez strony. Stąd uchybienia terminom zarówno w procedurze cywilnej, administracyjnej i sądowo-administracyjnej, jak i innych procedurach powoduje bezskuteczność czynności procesowych strony, jeżeli odpowiednie rozwiązanie ustawowe przypisuje niezachowaniu terminu takie konsekwencje prawne (...)".
W niniejszej sprawie jednak, jako że prawo do sądu, niemające przecież charakteru absolutnego, zostało ograniczone obowiązkiem uiszczenia wpisu od skargi i ustawowo określonym terminem do dokonania tej czynności, a o warunkach tych (i warunkach przyznania zwolnienia od kosztów sądowych) skarżąca została pouczona w wezwaniu do uiszczenia wpisu, to należy stwierdzić, że to strona z własnej winy pozbawiła się możliwości skorzystania z prawa do sądu.
W odniesieniu do zasadności odmowy przywrócenia terminu nie można powiedzieć, że strona działała z należytą starannością. Trudno doszukać się również uzasadnienia biernej postawy skarżącej w okoliczności, iż pozostaje ona w ubóstwie, skoro taki stan nie miał żadnego wpływu na możliwość dokonania przez nią czynności wniesienia skargi do sądu jak i późniejszych pism. Na podkreślenie zasługuje okoliczność, że wraz z wezwaniem do uiszczenia wpisu doręczono skarżącej pouczenie o uprawnieniu do wniesienia wniosku o przyznanie prawa pomocy. Natomiast wcześniejsze działania skarżącej pokazują, że efektywnie korzystała z różnych form pomocy.
Odnosząc się do argumentacji zawartej w zażaleniu dotyczącej choroby skarżącej należy wyjaśnić, że w postępowaniu administracyjnym, jak również w postępowaniu sądowoadministracyjnym, nie występuje prawna kategoria poczytalności będąca instytucją prawa karnego. W postępowaniu administracyjnym, a także w postępowaniu sądowoadministracyjnym bierze się pod uwagę zdolność prawną oraz zdolność do czynności prawnych osoby fizycznej, które to kategorie oceniane są według przepisów prawa cywilnego. Z dokumentów przedstawionych w postępowaniu w niniejszej sprawie nie wynika, aby była pozbawiona zdolności do czynności prawnych (art. 12 k.c.), albo by zachodził w jej przypadku stan ograniczonej zdolności do czynności prawnych (art. 13 k.c.). Jak wynika z dokumentacji sprawy, skarżąca nie wykazuje nieporadności i braku konsekwencji w dochodzeniu zgłaszanych przez siebie żądań z zakresu świadczeń z pomocy społecznej. Przeciwnie, określa swoje żądania oraz dochodzi ich realizacji w przewidzianym prawem trybie (por. postanowienie NSA z 27 czerwca 2012 r., I OZ 450/12).
Z uwagi na powyższe należy uznać, że sąd pierwszej instancji słusznie przyjął, że pełnomocnik nie uprawdopodobnił, że choroba skarżącej miała wpływ na niemożność dotrzymania terminu. Przewlekłe schorzenie, na które cierpi skarżąca już od ponad dwunastu lat, samo w sobie nie stanowi przesłanki uzasadniającej przywrócenie terminu natomiast nie podniesiono argumentacji by objawy choroby w istotnym dla sprawy okresie się nasiliły i przyczyniły się do braku terminowego uiszczenia wpisu od skargi.
Mając powyższe na uwadze, na podstawie art. 184 w zw. z art. 197 § 2 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji.