Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 20 listopada 2014 r. o sygn. akt VI SA/Wa 2430/13 w sprawie ze skargi W. K. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Prezes NFZ) z dnia [...] lipca 2013 r. w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, uchylił decyzję zaskarżoną i poprzedzającą ją decyzję organu I instancji, stwierdził, że uchylone decyzje nie podlegają wykonaniu oraz zasądził od Prezesa NFZ na rzecz skarżącego koszty postępowania sądowego.
Z uzasadnienia wyroku wynika, że Sąd I instancji za podstawę rozstrzygnięcia przyjął następujące ustalenia.
Decyzją z dnia [...] lipca 2013 r. Prezes NFZ, działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r. poz. 267 ze zm.; dalej: k.p.a.), utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ z dnia [...] grudnia 2012 r., którą organ, stosując przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r. Nr 164, poz. 1027 ze zm.; dalej: ustawa o świadczeniach) oraz art. 750 w związku z art. 734 § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 16, poz. 93 ze zm.; dalej: k.c.), stwierdził, że M. P.-W. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego jako osoba wykonująca pracę na podstawie umów o świadczenie usług, zawartych z W. K. (płatnikiem), do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia w okresie od 1 września 2008 r. do 30 czerwca 2009 r. oraz od 6 września 2009 r. do 30 czerwca 2010 r. Jak wyjaśnił Prezes NFZ, przedmiotem umów było przeprowadzenie cyklu szkoleń z zakresu technik pamięciowych i koncentracji oraz efektywnych technik uczenia się.
W ocenie organu cechy umów pozwalały je zakwalifikować jako umowy o świadczenie usług, a zatem umowy starannego działania, stanowiące tytuł do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, nie natomiast umowy rezultatu, co jest charakterystyczne dla umów o dzieło, niestanowiących tytułu do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym.
Uwzględniając skargę i na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm.; dalej: p.p.s.a.) uchylając zaskarżone decyzje obu instancji, WSA uznał, że wydano je z mającym istotny wpływ na wynik sprawy naruszeniem przepisów postępowania i prawa materialnego. Stwierdził, że organ nie przesłuchał w charakterze świadka uczestniczki postępowania, wystosował do niej jedynie pismo informujące o wszczęciu postępowania i możliwości złożenia dodatkowych wyjaśnień, z czego uczestniczka skorzystała.
W ocenie Sądu, skoro uczestniczka udzieliła informacji organ powinien przesłuchać ją w charakterze świadka zgodnie z art. 75 § 1 k.p.a., gdyż to właśnie zeznania uczestniczki mogą potwierdzić wyjaśnienia skarżącego o przekazaniu dzieła. Organy były zobowiązane zbadać przede wszystkim co było zamiarem stron i celem umowy, do czego jest konieczne przesłuchanie uczestniczki postępowania.
W ocenie Sądu umowa zawarta miedzy skarżącym a zainteresowaną stanowi swoistą całość, składającą się na umowę rezultatu. Do jej wykonania konieczne jest dokonanie własnych przemyśleń, komentarzy, interpretacji, wniosków. Rezultat umowy jaki chciały osiągnąć strony należy także oceniać przez pryzmat umiejętności, wiedzy i doświadczenia uczestniczki postępowania. Organy nie wyjaśniły też jakimi kryteriami kierował się skarżący wybierając zainteresowaną do przygotowania dzieła.
Sąd zauważył, że w ramach umowy o dzieło istnieje możliwość osiągnięcia rezultatu, choćby w części twórczego, indywidualnego, a więc odpowiadającego pojęciu utworu oraz podkreślił, iż organ nie rozważył, czy mamy do czynienia z utworem w rozumieniu prawa autorskiego, tylko ograniczył się do stwierdzenia, że prawa autorskie nie zostały przeniesione na skarżącego.
Jak stwierdził Sąd, Prezes NFZ przedwcześnie, bez przesłuchania uczestniczki postępowania i rozważenia wyżej wskazanych kwestii dokonał wykładni przepisów Kodeksu cywilnego dotyczących umów o dzieło oraz umów zlecenia, a w konsekwencji dokonał nieprawidłowej interpretacji charakteru umowy oraz nieprawidłowo zastosował art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że uczestniczka podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, bo wykonywała pracę na podstawie umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia.
Formułując wskazania co do dalszego postępowania WSA polecił organowi przesłuchać uczestniczkę postępowania i rozważyć sposób wyboru prelegenta przez skarżącego, jak również charakter autorski dzieła, a także odnieść się do stanowiska przedstawionego w powoływanych przez skarżącego wyrokach sądów powszechnych.
Skargą kasacyjną Prezes NFZ domagał się uchylenia wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz zasądzenia kosztów postępowania wg norm prawem przepisanych, zarzucając naruszenie:
- 1. prawa materialnego, art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach poprzez jego błędną wykładnię, polegającą na stwierdzeniu, że Prezes NFZ dokonał wykładni przepisów k.c. dotyczących umów o dzieło oraz umów zlecenia, a w konsekwencji dokonał nieprawidłowej interpretacji charakteru umowy zawartej pomiędzy płatnikiem W. K. a M. P.-W. oraz nieprawidłowo zastosował art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w sytuacji, gdy organ prawidłowo zinterpretował charakter przedmiotowej umowy oraz prawidłowo zastosował art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach;
- 2. przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 75 § 1, art. 76, art. 77 § 1, art. 80 k.p.a. oraz art. 107 § 3 k.p.a., polegające na tym, że WSA błędnie wskazał, iż organ ograniczył postępowanie dowodowe w niniejszej sprawie poprzez nie przesłuchanie w charakterze świadka uczestnika postępowania i tym samym przeprowadził postępowanie w sprawie bez dokładnego wyjaśnienia wszystkich istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia okoliczności faktyczno-prawnych.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej Prezes NFZ stwierdził, że przeprowadzanie cyklu szkoleń z zakresu technik pamięciowych i koncentracji oraz efektywnych technik uczenia się, w istocie rzeczy polegało na wykonywaniu powtarzalnych, technicznych czynności, które nie miały charakteru jednorazowego. W spornych umowach zawartych przez skarżącego z M. P.-W. nie można wyodrębnić indywidualnie oznaczonego rezultatu, a przecież celem umowy o dzieło jest osiągnięcie określonego rezultatu, nie zaś czynności, które przy zachowaniu należytej staranności mają do niego doprowadzić. Bezpodstawne jest zatem uznanie Sądu, że organ błędnie zinterpretował charakter wyżej wymienionych umów i nieprawidłowo zastosował art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach. Zdaniem skarżącego kasacyjnie organu przesłuchanie w charakterze świadka uczestniczki postępowania w zakresie wskazanym przez Sąd jest zbędne, bo stan faktyczny sprawy bez tego dowodu został ustalony w sposób niewątpliwy. Wbrew ocenie Sądu nie doszło więc do naruszenia przepisów postępowania, które by miało istotny wpływ na wynik sprawy.
W. K. nie udzielił odpowiedzi na skargę kasacyjną.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Istota problemu występującego w rozpoznawanej sprawie dotyczy charakteru prawnego dwóch umów zawartych pomiędzy skarżącym W. K. prowadzącym działalność gospodarczą pod nazwą: [...] a uczestnikiem postępowania M. P.-W., tj. czy w świetle przepisów obowiązującego prawa należało zakwalifikować je, jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, czy też, jako umowy o dzieło.
Na wstępie należy zauważyć, że zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Stosownie do art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Podkreślenia wymaga, że przy rozstrzyganiu o podleganiu obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, o charakterze umowy, na podstawie której wykonywana jest praca, nie przesądza nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot.
Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast w myśl art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło – "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu, pozostające poza zakresem obowiązków świadczącego.
Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej, o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck – Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Z kolei umowa zlecenia jest umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. W myśl art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W związku z tym ustalenie, że konkretna umowa jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami" rodzi obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu.
Jednym z kryteriów, pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług, jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 26 stycznia 2006 r. o sygn. akt III AUa 1700/05; LEX nr 359844).
Wobec powyższego, w sytuacji gdy w rozpoznawanej sprawie, przedmiotem umów było przeprowadzenie cyklu szkoleń z zakresu technik pamięciowych i koncentracji oraz efektywnych technik uczenia się, nie budzi wątpliwości, że ich wykonanie przez wykładowcę (nauczyciela) stanowiło ciąg czynności faktycznych poddanych reżimowi starannego działania, zmierzających do przekazania uczestnikom szkolenia, jako skutku tych czynności, niezbędnej wiedzy teoretycznej i praktycznej z zakresu technik zapamiętywania i efektywnego uczenia się, jednak bez gwarancji posługiwania się wiedzą z przeprowadzonego szkolenia. Wykonująca umowy nie miała żadnego wpływu na nabycie przez uczestników szkolenia umiejętności posługiwania się technikami zapamiętywania i efektywnego uczenia się i osiągnięcie takiego celu nie było objęte treścią postanowień umów, nie stanowiło również przedmiotu ich świadczenia. Stwierdzić więc należy, że treścią umów z prowadzącą cykl szkoleń nie było osiągnięcie rezultatu, w postaci posługiwania się technikami zapamiętywania i szybkiego uczenia się, gdyż taki rezultat byłby obiektywnie nieosiągalny.
Przyjmująca zamówienie M. P.-W. mogła jedynie zobowiązać się do starannego przeprowadzenia wszystkich czynności – prawidłowego przeprowadzenia wykładów, przedstawienia technik, które uczestnikom tego cyklu, umożliwią zaznajomienie się z technikami zapamiętywania i uczenia się. Jednak prowadząca cykl szkoleń, nie przyjęła na siebie odpowiedzialności za rezultat szkolenia tj. zdobycie przez uczestników wiedzy i jej wykorzystanie poprzez skuteczne stosowania technik zapamiętywania i efektywnego uczenia się. Poziom opanowania wiedzy przekazanej podczas szkolenia i umiejętności nabyte przez uczestników kursu nie mogą być oceniane i traktowane jako rezultat w rozumieniu art. 627 k.c.
Dodać należy, że na tle sprawy dotyczącej cyklicznych zajęć dydaktycznych z języka obcego, a więc w zbliżonym stanie faktycznym, Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z dnia 19 czerwca 2013 r. o sygn. akt III AUa 1511/12 (LEX nr 1350370), uznał, że w przypadku przeprowadzenia cyklu zajęć dydaktycznych z języka obcego nie występuje żaden rezultat uwidoczniony w jakiejkolwiek postaci materialnej lub niematerialnej. Nie ma także podstaw do konstruowania ewentualnej odpowiedzialności za wady "dzieła". Wykładowca nie może bowiem zobowiązać się do tego, że jego uczeń z całą pewnością opanuje przekazywane zagadnienia na zakładanym poziomie, gdyż jest to kwestia indywidualnych zdolności, ambicji i wysiłku każdego słuchacza. Praca wykładowcy polega na starannym działaniu, aby stosownie do założeń programowych przekazać określony zasób wiedzy uczestnikom kursu, motywować ich do nauki, sprawdzać postępy itp.
Poziom opanowania materiału i umiejętności uczestników kursów w żadnym razie nie stanowi rezultatu w znaczeniu art. 627 k.c. Nadto liczba wykonywanych godzin zajęć nadaje im charakter czynności powtarzalnych. Oczywistym jest przy tym, że na każdym kursie dobór teorii, metod edukacyjnych, sposobu prowadzenia konwersacji itp. jest zindywidualizowany przez wykładowcę, ale nie zmienia to typowej usługi edukacyjnej w umowę rezultatu. Wkład w postaci wysiłku intelektualnego, wymaganego przy każdej pracy umysłowej, jest elementem obowiązku starannego działania.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, przedstawione stanowisko znajduje zastosowanie w stanie faktycznym rozpoznawanej sprawy. Istnieje bowiem daleko idące podobieństwo w zakresie obowiązków lektora prowadzącego cykliczne zajęcia dydaktyczne z języka obcego i prowadzącej szkolenia z zakresu technik pamięciowych i koncentracji oraz efektywnych technik uczenia się. W obu przypadkach przedmiotem świadczenia jest przekazanie określonej wiedzy, a nie osiągnięcie rezultatu w postaci nabycia przez słuchaczy konkretnych umiejętności.
Podobne stanowisko zajął Sąd Najwyższy w sprawie dotyczącej podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu emerytalnemu, rentowemu i wypadkowemu emerytowanego profesora wyższej uczelni, wykonującego pracę na podstawie umowy, nazwanej umową o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie i prowadzenie zajęć dydaktycznych objętych planem studiów (wyrok z dnia 10 maja 2016 r. o sygn. akt II UK 217/15; LEX nr 2056874). Sąd Najwyższy stwierdził, że przedmiot umowy nie charakteryzuje się wymaganą cechą indywidualizującą utwór (dzieło) przede wszystkim dlatego, że nie konkretyzuje tematu poszczególnych wykładów. Zainteresowany został zobowiązany do przekazywania wiedzy w formie wykładów, ćwiczeń i warsztatów z danej dziedziny nauki w zakresie wynikającym z umowy, taka zaś forma prowadzenia zajęć edukacyjnych nie przesądza o ich wykonywaniu w ramach umowy o dzieło, gdyż jest także zwykle stosowana przez osoby nauczające na podstawie umowy o pracę czy umowy o świadczenie usług.
Z określonego celu umowy (edukacja studentów) nie mógł wynikać obiektywnie osiągalny i pewny rezultat. Chodziło więc o wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności) bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie. W konsekwencji przedmiotem umów była określona czynność (czynności), a nie jej wynik, co przesądzało o ich kwalifikacji jako umów starannego działania – umów o świadczenie usług. Sąd Najwyższy uznał, że wykładnia systemowa przepisów ubezpieczeniowych skorelowana z analizą art. 627 k.c. oraz art. 750 k.c. w związku z art. 734 k.c. prowadzi do wniosku, że umowa dotycząca jednorazowego wykładu lub wykładu przeprowadzonego w czasie krótkotrwałego szkolenia może być przedmiotem umówionego dzieła, jeżeli dotyczy ściśle określonego tematu, a warunki umowy poddają się weryfikacji. Wykłady prowadzone w dłuższym okresie mogą być przedmiotem umowy o dzieło, jeżeli mają autorski charakter i zostaną ucieleśnione na przykład w postaci utworu audio-wizualnego.
Odnosząc stanowisko Sądu Najwyższego do stanu rozpoznawanej sprawy, należy zauważyć, że nie został spełniony żaden z wymienionych ostatnio warunków pozwalających na przyjęcie, że szkolenia w zakresie technik pamięciowych i koncentracji oraz efektywnych technik uczenia się były przeprowadzone w wykonaniu zawarcia umów o dzieło.
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że Sąd I instancji nietrafnie uznał za niekompletny zebrany w tej sprawie materiał dowodowy, gdyż organ nie miał obowiązku przeprowadzenia dowodu z przesłuchania M. P.-W. na okoliczność jakie konkretnie umowy zawarła ze skarżącym oraz błędnie zasugerował, że M. P.-W. i skarżącego mogły łączyć umowy o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c., do ustalenia czego niezbędny jest dowód z przesłuchania uczestniczki postępowania. Przeprowadzenie takiego dowodu jest, w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, zbędne, a materiał dowodowy zebrany w sprawie stanowi wystarczającą podstawę do stwierdzenia, że stosunki zobowiązaniowe łączące skarżącego i M. P.-W. należy traktować jako umowy o świadczenie usług, do których mają zastosowanie przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). Umowy, których przedmiotem było przeprowadzenie cyklu szkoleń z zakresu technik pamięciowych i koncentracji oraz efektywnych technik uczenia się, niezależnie od tego jak umowy te nazwały ich strony, należało bowiem oceniać z uwzględnieniem ich charakteru i istoty.
Z podanych przyczyn Naczelny Sąd Administracyjny uwzględnił zarzuty skargi kasacyjnej tak co do błędnej wykładni prawa materialnego, jak i naruszenia przepisów postępowania. W efekcie, orzekając na podstawie art. 188 i art. 151 p.p.s.a. NSA uchylił zaskarżony wyrok i oddalił skargę, bowiem istota sprawy została należycie wyjaśniona, a skarga na uwzględnienie nie zasługiwała, ponieważ zaskarżona decyzja Prezesa NFZ z dnia [...] lipca 2013 r. jest zgodna z prawem.
O kosztach postępowania orzeczono w myśl art. 203 pkt 2 p.p.s.a. i § 14 ust. 2 pkt 2 lit. a) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. z 2013 r. poz. 490 ze zm.).