Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 6 listopada 2014 r., sygn. akt VI SA/Wa 1121/14 oddalił skargę R.G. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] stycznia 2014 r. w przedmiocie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia.
Sąd I instancji przyjął następujące ustalenia:
Główny Inspektor Transportu Drogowego (dalej: GITD) decyzją z dnia [...] stycznia 2014 roku na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 kpa, art. 2 ust. 35a, art. 64 ust. 1, 2, art. 64 d, art. 140 aa ust. 1, 3, 4, art. 140 ab ust. 1 pkt 3 lit. b), ust. 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2012 r. poz. 1137 ze zm.; dalej: p.r.d.), art. 41 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2013 r. poz. 260 ze zm.; dalej: p.d.p.), po rozpatrzeniu odwołania R.G., utrzymał w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego (WITD) z dnia [...] września 2013 roku nakładającą karę pieniężną w wysokości 15 000 złotych za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia.
W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy wyjaśnił, że w dniu 1 lipca 2013 r. w miejscowości N.W. na drodze wojewódzkiej nr [..] zatrzymano do kontroli pojazd członowy składający się z ciągnika samochodowego marki [...] oraz naczepy ciężarowej marki [...], którym kierował R.Z. wykonując przejazd drogowy z ładunkiem podzielnym w postaci stali na trasie W., w imieniu przedsiębiorcy R.G. prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą R.G.. Przebieg kontroli utrwalono protokołem nr [...].
Droga krajowa nr [...] została wymieniona w rozporządzeniu Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 6 września 2012 r. w sprawie wykazu dróg krajowych oraz dróg wojewódzkich, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 8 t.
W wyniku dokonanych pomiarów pojazdu, stwierdzono przekroczenie dopuszczalnego nacisku na pojedynczej osi napędowej pojazdu o 3,9 t, a kierowca nie okazał zezwolenia na przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych.
GITD wyjaśnił, że pojazd został zważony przy pomocy nieautomatycznych przenośnych wag do pomiarów statycznych o nr seryjnych [...], które legitymowały się w chwili kontroli ważnymi świadectwami legalizacji ponownej wydanymi przez Dyrektora Okręgowego Urzędu Miar w P., z przewidzianymi terminami ważności do dnia 31 grudnia 2014 r. Powyższe dokumenty zostały okazane kierowcy przed dokonaniem ważenia. Kierowca został poinformowany o sposobie przeprowadzania pomiarów oraz o przysługujących mu uprawnieniach i nie zgłaszał żadnych uwag ani zastrzeżeń do czynności dokonanych w trakcie kontroli, a protokół kontroli podpisał bez uwag.
GITD mając na uwadze wyniki pomiarów stwierdził, że nastąpiło przekroczenie dopuszczalnych wartości o 48,75% a kontrolowany pojazd odpowiadał parametrom, na które kierowca winien posiadać zezwolenie kategorii VII.
Organ odwoławczy uznał, odwołując się do treści art. 140aa ust. 4 ustawy p.r.d., w którym ustawodawca przewidział możliwość uwolnienia się podmiotu wykonującego przejazd od odpowiedzialności za stwierdzone naruszenie, że strona w toku postępowania pierwszoinstancyjnego, ani na etapie postępowania odwoławczego nie przedstawiła żadnych dowodów wskazujących, że dochowała należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem oraz nie miała wpływu na powstanie naruszenia.
R.G. w skardze na powyższą decyzję wniósł o jej uchylenie oraz o uchylenie poprzedzającej ją decyzji organu I instancji.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie podtrzymując dotychczasową argumentację.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie - oddalając skargę na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.; dalej: p.p.s.a.) stwierdził, że w działaniu organów nie dopatrzył się nieprawidłowości zarówno w ustaleniu stanu faktycznego, jak i w zastosowaniu do jego oceny przepisów prawa.
Sąd I instancji wskazał, że protokół z ważenia kontrolowanego pojazdu zawiera informacje, że na drodze obowiązywał nacisk do 8 t, a w wyniku pomiarów kontrolowanego pojazdu członowego stwierdzono nacisk 11,9 t na pojedynczej osi napędowej pojazdu - przekroczenie o 3,9 t, kierowca nie okazał zezwolenia kategorii VII tj. zezwolenia wydawanego dla pojazdu nienormatywnego o wymiarach oraz rzeczywistej masie całkowitej większych od wymienionych w kategoriach I-VI, o naciskach osi przekraczających wielkości przewidziane dla dróg o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 11,5 t, na przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych. Z protokołu kontroli wynika, iż dmc pojazdu nie została przekroczona, a został przekroczony jedynie nacisk na oś.
W oparciu o dokumenty znajdujące się w aktach administracyjnych sprawy WSA uznał, że kontrola drogowa, w toku której dokonano ważenia pojazdu, została przeprowadzona sposób prawidłowy, a pomiary zostały dokonane za pomocą wag przenośnych do pomiarów statycznych posiadających stosowną legalizację Urzędu Miar. Przed rozpoczęciem czynności kontrolnych kierowca miał możliwość sprawdzenia zgodności numerów fabrycznych wagi ze świadectwami legalizacji, został zapoznany z instrukcją ważenia, a odczytu wskazań dokonano w jego obecności. Miejsce, w którym dokonano kontroli legitymuje się odpowiednim dokumentem potwierdzającym spełnienie warunków koniecznych do wykonywania pomiarów nacisków na osi. Kierowca po przeprowadzonym ważeniu nie skorzystał z prawa powtórnego ważenia ani nie zgłosił uwag do protokołu.
WSA wskazał, że z treści art. 61 ust. 1 i 2 pkt 1 p.r.d. wynika, że ładunek na pojeździe umieszcza się w taki sposób, aby nie powodował przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi pojazdu na drogę.
Sąd I instancji podzielił stanowisko organu, że skarżący nie przedstawił dowodów wskazujących, iż dochował należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem oraz dowodów na to, że nie miał wpływu na powstanie naruszenia. Wskazał, że okoliczności wyłączające odpowiedzialność za stwierdzone naruszenie powinien udowodnić podmiot wykonujący przejazd, bowiem to on wywodzi z tego korzystne dla siebie skutki.
Zaznaczył, że oceniając należytą staranność podmiotu profesjonalnie zajmującego się wykonywaniem przewozów należy mieć na uwadze wyższe wymagania, które związane są z zawodowym charakterem tej działalności. Jakakolwiek niewiedza w tym zakresie stanowi okoliczność obciążającą przewoźnika i wyłącza możliwość zastosowania umorzenia, o którym mowa w art. 140aa ust. 4 pkt 1 p.r.d.
Zdaniem WSA powyższe naruszenie świadczy o niedochowaniu przez stronę należytej staranności oraz o jej wpływie na powstanie naruszenia, bowiem przewoźnik podejmując się transportu powinien upewnić się, czy przewożony ładunek nie powoduje naruszenia obowiązujących przepisów.
Stwierdził, że przepisy przewidują możliwość wszczęcia postępowania administracyjnego również wobec innych podmiotów jednak ich odpowiedzialność jest odpowiedzialnością dodatkową w stosunku do odpowiedzialności obligatoryjnej przewoźnika wykonującego przewóz. Odpowiedzialność załadowcy jest odpowiedzialnością odrębną od odpowiedzialności przewoźnika, stąd zdaniem WSA przewoźnik nie może zwolnić się od odpowiedzialności własnej przez wskazywanie na nieprawidłowe załadowanie towaru przez załadowcę. "Brak wpływu" na powstanie naruszenia musi realnie zaistnieć, a podmiot prowadzący działalność gospodarczą zobowiązany jest dołożyć maksimum staranności, aby prowadzona działalność gospodarcza była wykonywana zgodnie z przepisami prawa.
W konkluzji Sąd I instancji uznał, że skarżący nie przedstawił w toku prowadzonego postępowania administracyjnego ani okoliczności, ani dowodów, które mogłyby stanowić podstawę do zastosowania art. 140aa ust. 4 pkt 1 p.r.d., a decyzje organów obu instancji nie naruszają art. 7, 77 § 1 oraz 80 k.p.a. w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
R.G. w skardze kasacyjnej od powyższego wyroku wniósł o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania ewentualnie o umorzenie postępowania w sprawie oraz zasądzenie kosztów postępowania.
Wyrokowi zarzucił:
naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 145 § 2 p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a. poprzez błędną ocenę przez Wojewódzki Sąd Administracyjny działań Głównego Inspektora Transportu Drogowego polegających na niewyczerpującym zebraniu i rozpatrzeniu całego materiału dowodowego, niepodjęciu działań niezbędnych do dokładniejszego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, w tym w szczególności nie wyjaśnienia, czy załadowca towaru - nadawca J. Sp. z o.o. nie posiadała odpowiedniej wagi pozwalającej na zweryfikowanie rozłożenia ciężaru towaru na poszczególne osie naczepy, nieprzeprowadzenia oględzin miejsca załadowania towarem naczepy w miejscu siedziby załadowcy, nie rozpytania pracowników załadowcy firmy J. sp. z o.o., którzy dokonywali załadunku towaru na naczepę skarżącego, czy istniała możliwość sprawdzenia wagi załadowanego towaru na poszczególne osie naczepy, czy kierowca pojazdu skarżącego wyraził zgodę na nieprawidłowe rozłożenie przewożonego towaru, a także czy kierowca pojazdu miał wpływ na rozłożenie towaru na naczepie, co w rezultacie skutkowało niesłusznym oddaleniem skargi;
naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię, tj. art. 140aa ust. 4 pkt 1 lit. a i b p.r.d. poprzez błędne przyjęcie, iż w niniejszej sprawie nie występują okoliczności pozwalające na umorzenie postępowania na gruncie w/w przepisów ustawy
- - gdy tymczasem podmiot wykonujący przejazd dochował należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem oraz nie miał wpływu na powstanie naruszenia, co uzasadniało umorzenie postępowania w sprawie.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.
Na wstępie podkreślenia wymaga, że zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach zarzutów skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, której przesłanki w sposób enumeratywny zostały wymienione w § 2 powołanego artykułu. W rozpoznanej sprawie nie występuje żadna z okoliczności stanowiących o nieważności postępowania sądowego prowadzonego przez Sąd I instancji.
Zgodnie z treścią art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez jego błędną wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie;
- 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
W rozpoznanej sprawie pełnomocnik powołał się na obydwie podstawy kasacyjne wymienione w przepisie art. 174 p.p.s.a.
W pierwszej kolejności odnosząc się do powołanych w ramach środka odwoławczego zarzutów naruszenia przepisów postępowania tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit.c p.p.s.a. w zw. z art. 145 § 2 p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a. należy zaznaczyć, że autor skargi kasacyjnej próbuje wykazać, że Sąd I instancji błędnie ocenił działania Głównego Inspektora Transportu Drogowego, który podczas prowadzonego postępowania dowodowego a) nie wyjaśnił czy załadowca towaru – nadawca J. Sp. z o.o. nie posiadał odpowiedniej wagi pozwalającej na zweryfikowanie rozłożenia ciężaru towaru na poszczególne osie naczepy, b) nie przeprowadził oględzin miejsca załadowania towarem naczepy w miejscu siedziby załadowcy, c) nie rozpytał pracowników załadowcy firmy J. Sp. z o.o., którzy dokonywali załadunku towaru na naczepę skarżącego czy istniała możliwość sprawdzenia wagi załadowanego towaru na poszczególne osie naczepy i czy kierowca pojazdu skarżącego wyraził zgodę na nieprawidłowe rozłożenie przewożonego towaru oraz czy kierowca ten miał wpływ na rozłożenie towaru w naczepie.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej jej autor podnosi również, że organy administracji pomijając przedstawione powyżej uchybienia w ustalaniu stanu faktycznego sprawy nie powinny ukarać właściciela przedsiębiorstwa transportowego, bowiem przepisy ustawy prawo o ruchu drogowym przewidują, że karą pieniężną za przejazd pojazdem ponadnormatywnym bez zezwolenia może być obciążony załadowca, w tym wypadku firma J. Sp. z o.o.
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, zarzut dotyczący naruszenia przepisów postępowania jest bezzasadny. Należy przede wszystkim wyjaśnić, że podniesione przez skarżącego uchybienia organów w trakcie prowadzonego postępowania dowodowego nie mają żadnego wpływu na kwestionowanie odpowiedzialności przewoźnika i w konsekwencji nałożenie na niego kary pieniężnej na podstawie art. 140aa ust.1, 2, 3 w zw. z art. 140ab ust. 1 pkt 3 lit. c p.r.d.
Należy zauważyć, że Sąd I instancji w uzasadnieniu wyroku dokonując wykładni ww. przepisów wskazał, że organ orzekający ma obowiązek stwierdzenia, czy nastąpiło zdarzenie określone w ww. przepisach, bez wnikania jakie były jego przyczyny i kto ponosi za to winę. Zdaniem WSA istotne jest stwierdzenie faktu "popełnienia wykroczenia" i stwierdzenie odpowiedzialności za ten czyn, przy założonej odpowiedzialności przedsiębiorcy, niezależnie od jego winy, możliwości przyczynienia się do jej powstania, czy ewentualnych żądań miarkowania wysokości kary. Ponadto, sama odpowiedzialność za przekroczenie dopuszczalnych nacisków na osie jest odpowiedzialnością za skutek, ma obiektywny charakter i nie jest oparta na zasadzie winy, tym samym sam już wynik ważenia, który potwierdził przekroczenie parametrów ustawowych stanowił podstawę do nałożenia kary.
Z wykładni tej wynika przede wszystkim, że przy nałożeniu kary na podstawie ww. przepisów nie ma znaczenia kto ponosi winę i jakie były przyczyny spowodowania zdarzenia, ale sam fakt, że przy ważeniu wykazano przekroczenie ustawowych parametrów.
Należy zauważyć, że autor skargi kasacyjnej nie zakwestionował dokonanej przez Sąd I instancji wykładni przepisu art. 140aa ust. 1 i 3 w związku z 140ab ust. 1 pkt 3 lit. c p.r.d. będących podstawą wymierzenia przewoźnikowi kary pieniężnej. Wykładnia ta determinowała zakres ustaleń faktycznych, jakich należało dokonać w sprawie, aby możliwe było zastosowanie wymienionych przepisów prawa materialnego.
Wobec powyższego uznać należy, że zarzut naruszenia przepisów postępowania polegający na niedokładnym przeprowadzeniu postępowania dowodowego jest bezzasadny, bowiem naruszenia tych przepisów strona upatruje w braku dokonania ustaleń, które nie mają znaczenia z punktu widzenia zastosowania przepisów art. 140aa ust. 1 i 3 i 140ab ust. 1 pkt 3 lit. c p.r.d.
Odnosząc się do drugiego z podniesionych zarzutów należy przede wszystkim podkreślić, że z osnowy skargi kasacyjnej wynika, że jej autor zarzuca naruszenie prawa materialnego, tj. art. 140aa ust. 4 pkt 1 lit. a i b p.r.d. przez jego błędną wykładnię. Naczelny Sąd Administracyjny analizując treść uzasadnienia powołanego powyżej środka zaskarżenia stwierdził jednak, że skarżący w istocie zarzuca, iż doszło do naruszenia prawa materialnego przez jego niezastosowanie.
Wobec powyższego NSA przyjął, że zarzucone zostało błędne zastosowanie art. 140aa ust. 4 pkt 1 lit. a i b p.r.d.
Strona skarżąca kasacyjnie podnosząc niewłaściwe zastosowane art. 140 aa ust. 4 pkt 1 lit a) i b) p.r.d. wywodzi, że błędne rozłożenie ładunku na naczepie samochodowej skutkujące przekroczeniem dopuszczalnego nacisku osi pojazdu nastąpiło w wyniku działań załadowcy tj. J. Sp. z o.o. dlatego też to załadowca podnosi wyłączną odpowiedzialność za stwierdzone naruszenie i to na niego należało nałożyć karę pieniężną.
Naczelny Sąd Administracyjny za prawidłową, w świetle zgromadzonego materiału dowodowego, uznaje ocenę jakiej dokonał Sąd I instancji kontrolując rozstrzygnięcia tak organu odwoławczego jak i organu I instancji, nakładające na stronę karę za przejazd pojazdem nienormatywnym.
Możliwość uwolnienia się od kary pieniężnej, o której mowa w art. 140aa ust.1 p.r.d., określono w ustępie 4 pkt 1 lit a) i b) powołanego przepisu. Nie wszczyna się bowiem postępowania w sprawie nałożenia kary wobec podmiotu wykonującego przejazd zaś wszczęte postępowanie umarza się jeśli okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przejazd: dochował należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem (a), nie miał wpływu na powstanie naruszenia (b).
Z treści powołanego przepisu wynika, że to na podmiocie wykonującym przejazd spoczywa obowiązek wykazania, iż naruszenie skutkujące nałożeniem kary, powstało w wyniku niezależnych od niego okoliczności, na powstanie których nie miał wpływu, a także że podjął wszelkie niezbędne działania bądź środki zmierzające do wykonania przewozu zgodnie z przepisami prawa i wynikającymi z nich normami i wymogami.
W rozpatrywanej sprawie, z ustaleń faktycznych dokonanych na podstawie zgromadzonych przez organy dowodów (dokumentów), wynika że istotnie, jak stwierdziły zarówno organu obu instancji oraz Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, brak było podstaw do zastosowania przepisu art. 140aa ust. 4 pkt 1 lit. a) i b) p.r.d.
Trafnie Sąd I instancji zaaprobował stanowisko organów, iż to przewoźnik podejmuje się transportu, a tym samym może go rozpocząć po upewnieniu się, czy przewożony ładunek nie powoduje naruszenia obowiązujących przepisów. Ponadto WSA zasadnie wskazał, że odpowiedzialność załadowcy jest odrębną od odpowiedzialności przewoźnika, dlatego też przewoźnik nie może zwolnić się od odpowiedzialności własnej jedynie przez wskazywanie na nieprawidłowe załadowanie towaru przez załadowcę.
Strona w uzasadnieniu skargi kasacyjnej próbuje wykazać, że powierzając załadunek profesjonaliście, oczekiwała, iż czynność ta zostanie wykonana należycie i zgodnie z obowiązującymi zasadami, tym bardziej, że możliwe jest obciążenie karą pieniężną załadowcy na podstawie ustawy prawo przewozowe. Ponadto skarżący podkreślił, że kilkakrotnie korzystał z usług załadowcy tj. firmy J. Sp. z o.o. i nigdy nie dopuszczono się uchybień związanych z przekroczeniem dopuszczalnego nacisku osi. Skarżący podniósł również, że skoro spółka dokonywała załadunku, pozbawiło go to możliwości kontroli jego rozłożenia na pojeździe. Ponadto w miejscu załadunku brak było urządzeń pomiarowych badających naciski osi, dlatego też kierowca nie miał wpływu na zweryfikowanie rozłożenia ciężaru na poszczególne naczepy.
Odnosząc się do tak sformułowanego zarzutu stwierdzić należy, że przedmiotem rozpatrywanej sprawy jest wyłącznie odpowiedzialność podmiotu wykonującego przejazd za zaistnienie naruszenia polegającego na przekroczeniu maksymalnego dopuszczalnego nacisku na osie napędowe pojazdu. Odpowiedzialności tej nie wyłącza wynikająca z odrębnej podstawy prawnej odpowiedzialność innych podmiotów, tj. załadowcy, czy zleceniodawcy. Stąd argumentację wskazującą na rolę tych podmiotów w powstaniu przekroczenia dopuszczalnych wartości nacisku na osie należy uznać za chybioną (por. wyrok NSA z dnia 27 października 2015 r., sygn. akt II GSK 2206/14).
Rację miał Sąd I instancji, uznając za prawidłowe stanowisko organu, zgodnie z którym w niniejszej sprawie strona skarżąca nie wykazała, że dochowała należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem, nie przedstawiła okoliczności i dowodów świadczących o tym, że jako przewoźnik nie miała wpływu na powstanie naruszenia. Przy czym wymaga podkreślenia, że okoliczności objęte hipotezą przepisu art.140aa ust. 4 pkt 1 lit. a), b) p.r.d. powinien udowodnić podmiot wykonujący przejazd, gdyż to on wywodzi z nich korzystne dla siebie skutki prawne.
Jak słusznie stwierdził Sąd I instancji, skarżący jako profesjonalny przewoźnik powinien mieć świadomość faktu, że mimo nieprzekroczenia masy całkowitej pojazdu może dojść do przekroczenia nacisku osi, wobec czego powinien dołożyć starań, by takiej sytuacji uniknąć. Argumentacja skarżącego, że nie można było dokonać sprawdzenia rozmieszczenia ładunku, bowiem załadowca nie posiadał wagi i tym samym kierowca pojazdu nie mógł dokonać weryfikacji, nie mogła odnieść zamierzonego skutku.
W tym kontekście Naczelny Sąd Administracyjny wskazuje, że brak wagi u załadowcy powinien był wzbudzić u przewoźnika uzasadnione obawy co do profesjonalizmu załadowcy i co do tego, że pojazd został załadowany prawidłowo i spełnia wymagania określone przepisami.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego opisane wyżej działanie podmiotu, który w świetle prawa ponosi odpowiedzialność za wykonanie przewozu z poszanowaniem obowiązujących zasad bezpieczeństwa ruchu drogowego, nie świadczy o dochowaniu należytej staranności i nie pozwala na uchylenie się od sankcji za powstanie naruszenia.
Podkreślić należy, że w rozpatrywanej sprawie przejazd pojazdem nienormatywnym wykonywany był w imieniu profesjonalnego przedsiębiorcy, który zobligowany jest znać przepisy ustawy p.r.d. i ich przestrzegać. Skoro podmiot wykonujący przejazd pomimo spoczywającego na nim obowiązku, nie podjął działań, które pozwalałyby na stwierdzenie, czy właściwości pojazdu po załadunku pozwalają na zakwalifikowanie go jako normatywnego i pomimo tego podjął się przejazdu, to nie może uchylić się od odpowiedzialności twierdząc, że nie miał wpływu na powstanie naruszenia obowiązujących dla wybranej drogi norm nacisku na osi. Przewoźnik - przed rozpoczęciem przejazdu - powinien zbadać, czy pojazd odpowiada określonym normom. Wypracowanie sprawnego systemu załadunku pojazdów, tak by nie były przekraczane normy wymagane przepisami o drogach publicznych, leży niewątpliwie w interesie przewoźnika, albowiem to on jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenia tych regulacji.
Każdy podmiot zajmujący się przewozem ładunku po drogach publicznych powinien z należytą starannością, bardzo dokładnie, sprawdzać nie tylko sam proces załadunku towaru na pojazd, ale również wybierać drogę przejazdu w taki sposób, aby nie naruszyć jakichkolwiek norm prawa drogowego oraz przepisów dotyczących warunków technicznych pojazdu (por. wyrok NSA z dnia 15 października 2015 r., sygn. akt II GSK 2111/14).
Reasumując stwierdzić należy, że materiał dowodowy zebrany w sprawie nie wyłącza odpowiedzialności skarżącego, gdyż wskazuje, że nie dochował on należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem oraz miał wpływ na powstanie przedmiotowego naruszenia.
Wobec powyższego Naczelny Sąd Administracyjny uznał zarzuty skargi kasacyjnej za nieusprawiedliwione i oddalił skargę kasacyjną na podstawie art. 184 p.p.s.a. O kosztach postępowania kasacyjnego NSA orzekł na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a.
- - ---------------------- 5