Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, objętym skargą kasacyjną wyrokiem z 4 grudnia 2017 r., sygn. akt VI SA/Wa 1450/17, oddalił skargę [...] Sp. z o.o. w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Prezes NFZ) z [...] kwietnia 2017 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Sąd pierwszej instancji orzekał w następującym stanie faktycznym i prawnym:
Zakład Ubezpieczeń Społecznych III Oddział w Warszawie (w skrócie: ZUS) wnioskiem z [...] grudnia 2014 r. zwrócił się do Mazowieckiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ (dalej: MOW NFZ) o wydanie decyzji w sprawie objęcia E.K. (dalej: uczestniczka, zainteresowana) obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym w okresie od 8 kwietnia 2011 r. do 5 września 2011 r. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług zawartych z [...] Sp. z o.o. w W. (dalej: skarżąca, Spółka, płatnik składek).
Decyzją z [...] marca 2015 r. Dyrektor MOW NFZ, działając m.in. na podstawie art. 107 ust. 5 pkt 16, art. 109, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e), art. 69 ust. 1 i art. 85 ust. 4 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r. Nr 164, poz. 1027 ze zm.; dalej cyt. jako: ustawa o świadczeniach) oraz art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst jedn. Dz. U. z 2015 r., poz. 121 ze zm.; dalej cyt. jako: u.s.u.s.) ustalił, że zainteresowana w okresie od 8 kwietnia do 5 września 2011 r. podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie dwóch zawartych ze skarżącą 8 kwietnia 2011 r. i 11 maja 2011 r. umów o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (tekst jedn. Dz. U. z 2014 r. poz. 1025 z późn. zm.; dalej cyt. jako: k.c.) stosuje się przepisy o zleceniu.
W uzasadnieniu organ wskazał m.in. na ustalenia kontroli przeprowadzonej przez ZUS u płatnika składek, potwierdzone protokołem z 9 września 2014 r., zastrzeżenia do protokołu kontroli wraz z informacją o sposobie ich rozpatrzenia, wyjaśnienia płatnika składek oraz zawarte z zainteresowaną umowy i dołączone do nich rachunki, formularze zatwierdzenia, a także wydruki wykładów pt. "[...]" oraz "[...]". W ocenie organu sporne umowy zawarte przez uczestniczkę z płatnikiem składek, nazwane umowami o dzieło, nie miały charakteru umów o dzieło, ale umów cywilnoprawnych, do których zastosowanie mają przepisy k.c. dotyczące zlecenia. Z tego powodu Dyrektor MOW NFZ uznał, że we wskazanym okresie ubezpieczona podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonania ww. umów.
Zaskarżoną decyzją Prezes NFZ utrzymał w mocy rozstrzygnięcie Dyrektora MOW NFZ. W ocenie organu sposób realizacji oraz charakter wykonywanych przez uczestniczkę czynności na rzecz płatnika składek były właściwe dla umów zlecenia. Z treści spornych umów wynika, iż płatnik składek prowadzi prace badawczo-rozwojowe oraz działania związane z marketingiem i wprowadzeniem produktów leczniczych do obrotu, a uczestniczka posiada doświadczenie i wiedzę fachową w zakresie tematyki wykładów. Treść umów wskazuje, że płatnik składek zlecił E.K. świadczenie dokładnie określonych usług (art. 1 umów), w terminie, miejscu i na warunkach szczegółowo przewidzianych w tych umowach – tj. przygotowanie i wygłoszenie dwóch wykładów na wskazane tematy podczas spotkań dla lekarzy z Centrum Onkologii w Warszawie. W umowach szczegółowo określono też kwestie związane z poufnością, dostępem i ujawnianiem informacji.
Zgodnie z postanowieniami badanych umów uczestniczka za ich wykonanie miała otrzymać wynagrodzenie brutto w łącznej wysokości 1800 zł. W ocenie Prezesa NFZ działanie uczestniczki polegało zatem na starannym wykonywaniu szeregu czynności na rzecz płatnika składek, który w zakresie swojej działalności zajmuje się m.in. marketingiem, sprzedażą i dystrybucją leków. W tym przypadku materialny wytwór twórczości uczestniczki w postaci przygotowanych przez nią wykładów trudno uznać za rezultat obiektywnie pewny, samoistny, niezależny i określony w umowie, gdyż celem działań wynikających z ww. umów było promowanie i informowanie lekarzy, którzy mają prawo przepisywania leków, o konkretnym produkcie leczniczym produkowanym przez płatnika składek w kontekście zagadnienia medycznego, jakim jest profilaktyka neutropenii u pacjentów poddanych chemioterapii przeciwnowotworowej.
W ocenie organu działania uczestniczki, które doprowadziły do opracowania materiałów na spotkania naukowo-szkoleniowe oraz zaprezentowania na ich podstawie wykładów sprowadzały się jedynie do celu, jakim było informowanie o produkcie leczniczym, którego producentem jest skarżąca oraz promowanie jej interesów i, zdaniem organu, było reklamą produktu leczniczego realizowaną w ramach świadczenia usług zgodnie z art. 52 ust. 1 i ust. 2 ustawy z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne (Dz. U. z 2008 r. Nr 45, poz. 271 ze zm.; dalej cyt. jako: p.f.).
Prezes NFZ nie dopatrzył się również naruszenia art. 65 § 1 i § 2 k.c. Wyjaśnił, że zgodny zamiar stron i cel umowy, o których mowa w tym przepisie, nie mogą służyć obchodzeniu prawa, w tym regulacji dotyczących obowiązku odprowadzania składki na ubezpieczenie zdrowotne. Organ nie podzielił też zarzutów naruszenia art. 77 § 1 i art. 80 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz. U. z 2016 r. poz. 23 ze zm.; dalej cyt. jako: k.p.a.) w związku z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach. W ocenie Prezesa NFZ Dyrektor MOW NFZ podjął odpowiednie czynności zmierzające do zebrania pełnego materiału dowodowego.
Nie zgadzając się z powyższym rozstrzygnięciem, działająca przez pełnomocnika skarżąca Spółka wniosła skargę, w której domagała się stwierdzenia nieważności decyzji organów obu instancji oraz umorzenia postępowania, a w przypadku nieuwzględnienia tego wniosku, uchylenia zaskarżonej decyzji i poprzedzającej ją Decyzji Dyrektora MOW NFZ w całości oraz umorzenia postępowania.
W odpowiedzi na skargę pełnomocnik Prezesa NFZ podtrzymał dotychczasowe stanowisko w sprawie oraz wniósł o oddalenie skargi.
Uczestniczka po wniesieniu skargi nie zajęła stanowiska w sprawie.
Powołanym na wstępie wyrokiem sąd pierwszej instancji oddalił skargę Spółki na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2017 r. poz. 1369 ze zm., obecny tekst jedn.: Dz. U. z 2019 r. poz. 2325 ze zm., dalej cyt. jako: p.p.s.a.), uznając, że zaskarżona decyzja Prezesa NFZ oraz utrzymana nią w mocy decyzja Dyrektora MOW NFZ nie naruszają prawa w stopniu dającym podstawy do ich uchylenia.
W uzasadnieniu sąd przywołał treść przepisów Kodeksu cywilnego dotyczących umowy o dzieło, umowy o świadczenie usług oraz umowy zlecenia, orzecznictwo Sądu Najwyższego i poglądy doktryny. Konfrontując materiał dowodowy zebrany w sprawie z obowiązującymi przepisami prawa, sąd podzielił stanowisko Prezesa NFZ, że badanych umów, mimo zatytułowania ich jako "umowa o dzieło", nie można zaliczyć do umów o dzieło w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego. Sąd uznał, że organy obu instancji poczyniły wyczerpujące ustalenia faktyczne i przeprowadziły wyczerpującą analizę stanu prawnego, w wyniku której zasadnie stwierdziły, że sporne umowy zawarte przez skarżącą z zainteresowaną były umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, a nie umowami o dzieło, a w związku z tym E.K. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonania spornych umów.
Sąd pierwszej instancji podzielił ocenę organów, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowych umów nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania i polegały na wykonaniu czynności faktycznych w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładów szkoleniowych na uzgodnione ze skarżącą tematy dotyczące najogólniej rzecz biorąc leczenia neutropenii w praktyce lekarskiej przy wykorzystaniu konkretnego leku "[...]", który jak wynika z załączonych do akt kserokopii slajdów (materiałów) uczestniczka miała promować na mocy zawartych umów.
W ocenie WSA, mimo że przedmiotowe wykłady nie miały stricte charakteru reklamy leku "[...]", gdyż produkt ten nie został w trakcie wykładu przedstawiony na tle innych leków z wykazaniem jego lepszego działania, to błędne stanowisko organu polegające na uznaniu wykładu za reklamę leku, nie miało wpływu na wynik rozstrzygnięcia. Wykład zawierający elementy promocji produktu nie stanowi dzieła, tylko umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o umowie zleceniu.
Wobec tego WSA uznał, że organ dokonał prawidłowej interpretacji charakteru spornych umów oraz prawidłowo zastosował art. 66 ust. 1 lit. e ustawy o świadczeniach uznając, że uczestniczka podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ wykonywała pracę na podstawie innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Sąd zgodził się z organem, że wolą stron tych umów było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła, gdyż to nie wynik, a określone działania dydaktyczno-szkoleniowe były znamienne dla ich realizacji. Istotne było też to, że rezultat ww. umów nie mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Wykonawca zobowiązywał się bowiem jedynie do starannego przeprowadzenia wykładów szkoleniowych w oparciu o swoją wiedzę i praktykę medyczną oraz pozyskane materiały przygotowane wcześniej przez skarżącą.
Sąd pierwszej instancji podzielił także stanowisko Prezesa NFZ, że sporne wykłady nie stanowiły utworu w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2016 r., poz. 666 ze zm.; dalej cyt. jako: ustawa o prawie autorskim). Nie wynikało to ani z treści badanych umów, ani z zebranego w sprawie materiału dowodowego, a sama skarżąca podkreśliła, że przygotowane na jej zamówienie wykłady dotyczyły bardzo precyzyjnie wskazanych przez nią zagadnień.
W skardze kasacyjnej od powyższego wyroku Spółka, zaskarżając wyrok w całości, na podstawie art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a., zarzuciła:
- I. naruszenie przepisów postępowania, które to uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj. naruszenie art. 145 § 1 pkt 2 oraz art. 151 p.p.s.a. w związku z art. 6 oraz art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. w związku z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 pkt 2 u.s.u.s. poprzez niestwierdzenie braku podstawy prawnej do wydania przez Dyrektora MOW NFZ i Prezesa NFZ decyzji w niniejszej sprawie, podczas gdy ewentualny obowiązek podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu wynika z przepisów prawa i brak jest podstaw prawnych do wydawania decyzji w tym zakresie [zarzut nr 1];
- II. naruszenie prawa materialnego, tj.:
- a. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) w związku z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach w zw. z art. 627 i art. 734 § 1 w związku z art. 750 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym przyjęciu, że Wykładowca podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu umów zawartych ze skarżącą 8 kwietnia 2011 r. oraz 11 maja 2011 r. (dalej: Umowy) wynikające z błędnego uznania, że Umowy stanowią umowy o świadczenie usług, podczas gdy były to umowy o dzieło, których nie obejmuje obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego [zarzut nr 2];
- b. art. 1 ust. 1 ustawy Prawo autorskie poprzez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że o istnieniu utworu decyduje wola stron (treść umowy) i stopień precyzji w określeniu tematu zamawianego utworu, podczas gdy utworem jest każdy przejaw działalności twórczej spełniający ustawowe przesłanki określone w naruszonym przepisie ustawy Prawo autorskie [zarzut nr 3];
- c. art. 65 § 1 i § 2 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na dokonaniu niewłaściwej wykładni oświadczeń woli stron Umów i stwierdzenie, że wolą stron było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła [zarzut nr 4];
- III. naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 141 § 4 p.p.s.a., poprzez:
- a. niewskazanie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku toku rozumowania sądu pierwszej instancji, prowadzącego do uznania, że zarzut naruszenia przepisów postępowania polegającego na wydaniu przez organy NFZ decyzji w sprawie, w której właściwy jest ZUS, zgłoszony przez skarżącą w skardze, nie znajduje podstaw, które to uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, ponieważ uniemożliwia dokonanie w tym zakresie kontroli instancyjnej [zarzut nr 5];
- b. pominięcie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku toku rozumowania sądu pierwszej instancji, który doprowadził do uznania, że Umowy nie prowadziły do opracowania niematerialnego rezultatu i ograniczenie się do stwierdzenia, że w ramach realizacji Umów nie powstał rezultat materialny, które to uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, ponieważ uniemożliwia dokonanie w tym zakresie kontroli instancyjnej [zarzut nr 6].
Podnosząc powyższe zarzuty skarżąca kasacyjnie Spółka wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i stwierdzenie nieważności decyzji Prezesa NFZ oraz decyzji Dyrektora MOW NFZ w całości oraz umorzenie postępowania. W przypadku nieuwzględnienia tego wniosku Spółka wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i rozpoznanie skargi poprzez uchylenie decyzji organów obu instancji w całości oraz umorzenie postępowania w sprawie lub uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Ponadto skarżąca wniosła o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie, a także o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania według norm przepisanych.
Argumentację na poparcie powyższych zarzutów przedstawiono w obszernym uzasadnieniu skargi kasacyjnej. Skarżąca podniosła, że zakwalifikowanie spornych umów jako umów o świadczenie usług jest nieprawidłowe, natomiast niezależnie od tego, w przypadku takiej kwalifikacji brak jest podstaw prawnych do wydawania przez Dyrektora OW NFZ decyzji o ustaleniu podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Powołując orzecznictwo Sądu Najwyższego skarżąca podkreśliła, że wydanie decyzji organów obu instancji bez podstawy prawnej powinno skutkować stwierdzeniem jej nieważności (uzasadnienie zarzutu nr 1).
Ponadto w ocenie skarżącej kasacyjnie analiza treści spornych umów jasno wskazuje, że są to umowy o dzieło, a nie, jak błędnie uznały organy i sąd, umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. Uzasadniając stwierdzenie, że sporne umowy miały charakter umów o dzieło i stanowiły utwór w rozumieniu ustawy Prawo autorskie skarżąca wskazała, że dzieło dotyczyło określonych przez Spółkę, specjalistycznych tematów i składało się z dwóch elementów, materialnego i niematerialnego, tworzących spójną całość, a jego wykonanie obejmowało zgromadzenie przez wykładowcę określonych materiałów (w tym podczas konferencji, której uczestnikiem z ramienia skarżącej była E.K.), usystematyzowanie wiedzy na dany temat, dokonanie własnych przemyśleń, komentarzy, interpretacji, wniosków, a następnie przedstawienie ich w autorskich materiałach edukacyjnych oraz podczas specjalistycznych wykładów naukowych; dzieło to podlegało ocenie pod kątem ewentualnych wad; sporne umowy były odpłatne, przy czym przewidywały płatność wynagrodzenia jedynie za prawidłowe wykonanie dzieła; dzieło było wykonywane przez wykładowcę samodzielnie, co wiąże się także z jego specjalistycznym charakterem.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną pełnomocnik Prezesa NFZ wniósł o jej oddalenie w całości jako pozbawionej uzasadnionych podstaw oraz zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Jednocześnie wniósł o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie.
Uczestniczka postępowania nie zajęła stanowiska w sprawie.
Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną na posiedzeniu niejawnym w składzie trzech sędziów, na podstawie wydanego na podstawie art. 15 zzs4 ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. z 2020 r., poz. 1842) zarządzenia z 4 grudnia 2020 r. Przewodniczącej Wydziału II Izby Gospodarczej NSA o skierowaniu niniejszej sprawy na posiedzenie niejawne w dniu 22 stycznia 2021 r., o czym zostali poinformowani telefonicznie lub mailowo strony i uczestnicy postępowania.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, a mianowicie sytuacje enumeratywnie wymienione w § 2 tego przepisu. W rozpoznawanej sprawie nie wystąpiły okoliczności skutkujące nieważnością postępowania, zatem spełnione zostały warunki do rozpoznania skargi kasacyjnej.
W rozpoznawanej sprawie istota sporu sprowadza się do oceny, czy zawarte przez strony umowy były w istocie umowami o dzieło czy umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, a w konsekwencji do stwierdzenia, czy organ zasadnie uznał, że uczestniczka postępowania podlegała ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu tych umów. W skardze kasacyjnej, opartej na obu podstawach wskazanych w art. 174 p.p.s.a., skarżąca kasacyjnie Spółka podniosła zarówno zarzuty naruszenia przepisów postępowania, jak i prawa materialnego. W takim przypadku, co do zasady, w pierwszej kolejności rozpoznaniu podlegają zarzuty dotyczące naruszenia przepisów postępowania, ponieważ dopiero po ustaleniu, że stan faktyczny przyjęty przez sąd w zaskarżonym wyroku jest prawidłowy, albo nie został skutecznie podważony, można przejść do skontrolowania wykładni prawa materialnego oraz subsumcji danego stanu faktycznego pod zastosowane w sprawie przepisy prawa materialnego.
Nie jest usprawiedliwiony najdalej idący zarzut oparty na podstawie z art. 174 pkt 2 p.p.s.a., tj. zarzut naruszenia przez sąd pierwszej instancji art. 145 § 1 pkt 2 oraz art. 151 p.p.s.a. w związku z art. 6 oraz art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. w związku z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 pkt 2 u.s.u.s. poprzez niestwierdzenie przez WSA nieważności decyzji Prezesa NFZ oraz Dyrektora MOW NFZ, mimo braku podstawy prawnej do ich wydania, gdyż ewentualny obowiązek podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu wynika z przepisów prawa i brak jest podstaw do wydawania decyzji w tym zakresie (zarzut nr 1).
Należy zauważyć, że skarżąca na potwierdzenie swojego stanowiska zaprezentowanego w zarzucie nr 1 powołała wyłącznie przepisy prawa materialnego, które przewidują, że osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, podlegają obowiązkowo ubezpieczeniu zdrowotnemu oraz ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu.
Wskazane przepisy nie regulują kwestii rozstrzygania o podleganiu obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Wbrew jednak stanowisku skarżącej kasacyjnie, ustawa o świadczeniach nie milczy w kwestii trybu rozstrzygania o podleganiu ubezpieczeniu zdrowotnemu, także obowiązkowemu, czego skarżąca zdaje się nie zauważać. Stosownie bowiem do treści art. 109 ust. 1 zd. pierwsze ustawy o świadczeniach w brzmieniu mającym zastosowanie w rozpoznawanej sprawie, rozpatrywanie indywidualnych spraw w zakresie podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu należało do kompetencji dyrektora oddziału wojewódzkiego NFZ. Do indywidualnych spraw z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń (art. 109 ust. 1 zd. 2). Do spraw, o których mowa w ust. 1, nie należą sprawy z zakresu wymierzania i pobierania składek na ubezpieczenie zdrowotne należące do właściwości organów ubezpieczeń społecznych (art. 109 ust. 2).
Zgodnie z art. 109 ust. 5 ustawy o świadczeniach w brzmieniu obowiązującym w tej sprawie, od decyzji wydanej w indywidualnych sprawach z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego wnosi się odwołanie do Prezesa NFZ. Wniosek o rozpatrzenie sprawy, o której mowa w ust. 1, zgłasza ubezpieczony, a w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym wniosek może zgłosić w szczególności, m.in. Zakład Ubezpieczeń Społecznych (art. 109 ust. 3). Dalej w art. 110 ustawa o świadczeniach wprowadzała zasadę, że od decyzji Prezesa NFZ w indywidualnych sprawach z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego przysługuje skarga do sądu administracyjnego. Powyższe przepisy z dniem 1 września 2020 r. częściowo uległy zmianie w związku z treścią art. 4 pkt 52 lit. a ustawy z dnia 14 sierpnia 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w celu zapewnienia funkcjonowania ochrony zdrowia w związku z epidemią COVID-19 oraz po jej ustaniu (Dz. U. z 2020 r. poz.1493), nie mają one jednak zastosowania w niniejszej sprawie, tj. do decyzji wydanych przed ich wejściem w życie.
Na marginesie zatem można jedynie wspomnieć, że zgodnie z art. 109 ust. 1 zd. 1 ustawy o świadczeniach w aktualnym brzmieniu, indywidualne sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego, do których zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń, rozpatruje Prezes Funduszu, a z kolei z art. 109 ust. 5 w zw. z art. 4 pkt 52 lit. b ustawy z dnia 14 sierpnia 2020 r. wynika, że decyzja Prezesa Funduszu wydana w sprawach, o których mowa w ust. 1, jest ostateczna i przysługuje od niej skarga do sądu administracyjnego, natomiast art. 110 ustawy został uchylony. A zatem powyższa nowelizacja wprowadza zmianę organu uprawnionego do wydania decyzji, nadal jednak w ustawie o świadczeniach ustawodawca przewidziano tryb rozstrzygania o stwierdzeniu podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu.
Z powyższego jasno zatem wynika, że w stanie prawnym miarodajnym dla rozstrzygnięcia tej sprawy (tak samo zresztą jak obecnie) procedura ustalania podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu (zarówno obowiązkowemu, jak i dobrowolnemu) została uregulowana ustawowo. W zakresie regulacji dotyczących ubezpieczenia zdrowotnego istnieje swoisty dualizm, polegający na tym, że jeden organ, tj. dyrektor oddziału wojewódzkiego NFZ (obecnie Prezes Funduszu) decydował o objęciu ubezpieczeniem zdrowotnym i ustaleniu prawa do świadczeń, natomiast realizacją przydzielonych zadań dotyczących kontroli i poboru składek na ubezpieczenie zdrowotne zajmuje się Zakład Ubezpieczeń Społecznych, co wiąże się z wydawaniem decyzji i prawem ich kontroli przez sąd ubezpieczeń społecznych (art. 83 u.s.u.s.). Kwestia podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu rozstrzygana była zatem w postępowaniu prowadzonym przed dyrektorem oddziału wojewódzkiego NFZ (a od 1 września 2020 r. przez Prezesem Funduszu; por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z 22 października 2020 r., sygn. akt II GSK 3939/17; z 20 października 2020 r., sygn. akt II GSK 3608/17; z 8 października 2020 r., sygn. akt II GSK 593/18; z 11 września 2020 r., sygn. akt II GSK 923/18; te i kolejne cytowane orzeczenia dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych pod adresem http://orzeczenia.nsa.gov.pl; także uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 26 kwietnia 2018 r., sygn. akt III UZP 9/17; opubl. OSNP z 2018 r., z.11, poz. 50; postanowienie SN z 7 marca 2019 r., sygn. III UZ 43/18; Lex nr 2631791).
Wbrew zatem stanowisku skarżącej kasacyjnie, organ NFZ był uprawniony do wydania decyzji w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, co czyni bezzasadnym zarzut wskazujący na wystąpienie przesłanki do stwierdzenia nieważności zaskarżonej decyzji.
W ocenie NSA nietrafny jest także zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. (zarzuty nr 5 i 6 petitum skargi kasacyjnej). W orzecznictwie sądów administracyjnych przyjmuje się, że wadliwość uzasadnienia wyroku może stanowić przedmiot zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. w sytuacji, gdy sporządzone jest ono w taki sposób, że niemożliwa jest kontrola instancyjna zaskarżonego wyroku. Funkcja uzasadnienia wyroku wyraża się również w tym, że jego adresatem, oprócz stron, jest także Naczelny Sąd Administracyjny. Tworzy to więc po stronie wojewódzkiego sądu administracyjnego obowiązek wyjaśnienia motywów podjętego rozstrzygnięcia w taki sposób, który umożliwi przeprowadzenie kontroli instancyjnej zaskarżonego orzeczenia w sytuacji, gdy strona postępowania zażąda, poprzez wniesienie skargi kasacyjnej, jego kontroli (por. np. wyroki NSA z 13 grudnia 2012 r., sygn. akt II OSK 1485/11; z 9 stycznia 2020r., sygn. akt II GSK 2966/17).
Treść uzasadnienia powinna umożliwić zarówno stronom postępowania, jak i – w przypadku kontroli instancyjnej – Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu, prześledzenie toku rozumowania sądu i poznanie racji, które stały za rozstrzygnięciem o zgodności bądź niezgodności z prawem zaskarżonego aktu. Tworzy to po stronie WSA obowiązek wyjaśnienia motywów podjętego rozstrzygnięcia w taki sposób, że w razie wniesienia skargi kasacyjnej nie powinno budzić wątpliwości sądu kasacyjnego, że zaskarżony wyrok został wydany po gruntownej analizie akt sprawy i że wszystkie wątpliwości występujące na etapie postępowania administracyjnego zostały wyjaśnione.
W ocenie NSA uzasadnienie zaskarżonego wyroku realizuje powyższe wymagania, gdyż WSA zawarł w nim opis tego, co działo się w sprawie w postępowaniu przed organami administracji publicznej oraz przedstawił stan faktyczny przyjęty za podstawę wyroku, wskazując z jakich przyczyn skarga skarżącej nie zasługiwała na uwzględnienie, co umożliwia przeprowadzenie kontroli instancyjnej ustaleń WSA w kwestionowanym zakresie. Sąd pierwszej instancji dokonał także oceny stanu faktycznego, jak również zawarł rozważania dotyczące wykładni i zastosowania art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach i powiązanych z nim przepisów Kodeksu cywilnego. To, że skarżąca nie zgadza się z dokonaną przez sąd oceną prawną, nie oznacza, że został naruszony przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. Za pomocą tego zarzutu nie można bowiem zwalczać zaaprobowanej przez sąd podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, czy też stanowiska co do wykładni lub zastosowania prawa materialnego (por. np. wyroki NSA: z 27 lipca 2012 r., sygn. akt I FSK 1467/11; z 13 maja 2013 r., sygn. akt II FSK 358/12), a taką próbę podejmuje skarżąca, polemizując ze stwierdzeniami zawartymi w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku.
Nie ulega wątpliwości, że zgodnie z art. 141 § 1 pkt 4 p.p.s.a. jednym z elementów uzasadnienia orzeczenia sądu jest przytoczenie zarzutów skargi, a z tego z kolei wywodzi się obowiązek sądu odniesienia się do tych zarzutów. Nie oznacza to jednak, że wypełniając go sąd ma zawsze obowiązek odnieść się osobno do każdej kwestii podniesionej przez stronę skarżącą i do każdego z argumentów, mających w ocenie strony świadczyć o zasadności zarzutu. Najistotniejsze jest to, aby z wywodów sądu wynikało, dlaczego w sprawie nie doszło do naruszenia prawa wskazanego w skardze (por. wyroki NSA: z 18 listopada 2016 r., sygn. akt II GSK 702/15; z 19 czerwca 2018 r., sygn. akt II GSK 2336/16; z 18 kwietnia 2018 r., sygn. akt II GSK 2671/16; z 4 października 2018 r., sygn. akt II GSK 2983/16), co w rozpoznawanej sprawie miało miejsce. Nawet zaś wówczas, gdyby sąd nie odniósł się do zarzutów skargi, to dla uznania skuteczności zarzutu naruszenia w tym zakresie art. 141 § 4 p.p.s.a. niezbędne byłoby wykazanie wpływu, i to istotnego, na wynik sprawy, co wynika z art. 174 pkt 2 p.p.s.a. Tego zaś skarżąca kasacyjnie w tej sprawie nie wykazała.
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego nie miało istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy pominięcie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku toku rozumowania sądu pierwszej instancji prowadzącego do uznania bezpodstawności zgłoszonego w skardze zarzutu naruszenia przepisów postępowania poprzez wydanie przez organy NFZ decyzji w sprawie, w której właściwy jest ZUS. Jak już wyjaśniono, Dyrektor MOW NFZ był organem właściwym do wydania decyzji w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, co wyraźnie wynikało z art. 109 ust. 1 ustawy o świadczeniach, a do Prezesa NFZ należało rozpatrzenie odwołania od tej decyzji.
Sąd pierwszej instancji, uznając zaskarżoną decyzję za zgodną z prawem, prawidłowo zatem zaakceptował właściwość organów NFZ w rozpoznawanej sprawie. Za niezasadny należy też uznać zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez pominięcie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku toku rozumowania sądu pierwszej instancji, "(...) który doprowadził do uznania, że umowa nie prowadziła do opracowania niematerialnego rezultatu i ograniczenie się do stwierdzenia, że w ramach realizacji umów nie powstał rezultat materialny". W sprawie wykazano w sposób niewątpliwy, że wykonanie umów zawartych pomiędzy skarżącą a zainteresowaną nie wiązało się z powstaniem żadnego konkretnego rezultatu, a to było wystarczające do ustalenia charakteru stosunku prawnego łączącego strony tej umowy.
Przed odniesieniem się do zarzutów naruszenia przepisów prawa materialnego należy przypomnieć, że zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Stosownie zaś do art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. W myśl art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast według art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.
W orzecznictwie i judykaturze przyjmuje się, że niezbędnym elementem umowy o dzieło, czyli umowy o pewien określony rezultat pracy i umiejętności ludzkich, jest to, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 12 maja 2016 r., sygn. akt III AUa 1392/15, LEX nr 20711315). Rezultat, o który umawiają się strony, musi być przy tym z góry określony, obiektywnie osiągalny i pewny. Dzieło musi przybrać określoną postać w świecie zjawisk zewnętrznych, musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Rezultat umowy o dzieło musi być konkretny, jednorazowy i indywidualnie oznaczony, zdefiniowany przez zamawiającego w momencie zawierania umowy i sprawdzalny (por. wyroki SN: z 27 marca 2013 r., sygn. akt I CSK 403/12, LEX nr 1341643; z 12 sierpnia 2015 r., sygn. akt I UK 389/14, LEX nr 1816587).
Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy (wyrok SN z 3 października 2013 r., sygn. akt II UK 103/13, LEX nr 1455433). Dzieło to stanowić ma rezultat pracy fizycznej lub umysłowej przyjmującego zamówienie (tak np. wyrok SN z 18 czerwca 2003 r., sygn. akt II CKN 269/01, OSNC 2004, z. 4, poz. 142). Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej poprzez jej naprawienie, przerobienie lub uzupełnienie (por. np. wyrok SN z 3 listopada 1999 r., sygn. akt IV CKN 152/00, LEX nr 45451). Dzieło może mieć także postać niematerialną. Jak wskazuje się w orzecznictwie sądów administracyjnych, jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług, jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych.
Sprawdzian taki jest zaś niemożliwy do przeprowadzenia, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło (np. wyrok NSA z 18 września 2019 r., sygn. akt II GSK 2800/17; wyrok WSA w Warszawie z 13 kwietnia 2016 r., sygn. akt VI SA/Wa 2971/15). Odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło jest odpowiedzialnością za rezultat. W odniesieniu do umowy o dzieło istnieje związek wynagrodzenia z samym dziełem i jego wartością. Typowo wynagrodzenie z umowy o dzieło określa się w sposób ryczałtowy lub kosztorysowy (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 16 września 2015 r., sygn. akt III AUa 1527/14, LEX nr 1916633).
Natomiast umowa zlecenia (umowa o świadczenie usług), określana jako umowa starannego działania, wiąże się z wykonaniem określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności) bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie. Wykonanie szeregu powtarzających się czynności, składających się na cykl systematycznych i regularnych działań jest cechą charakterystyczną dla umów o świadczenie usług (tak np. wyrok NSA z 21 kwietnia 2016 r., sygn. akt II GSK 2448/14, LEX nr 2081259, wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 16 września 2015 r., sygn. akt III AUa 1527/14, LEX nr 1916633). Elementami przedmiotowo wyróżniającymi umowę zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne – art. 734 § 1 k.c.), jak i umowę o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne – art. 750 k.c.) są zatem starania celem wykonania umówionej czynności. Umowa zlecenia nie akcentuje rezultatu (wyniku) jako koniecznego do osiągnięcia (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 12 maja 2016 r., sygn. akt III AUa 1392/15, LEX nr 20711315).
W odróżnieniu od umowy o dzieło, w umowie zlecenia przyjmujący zlecenie nie bierze na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), w świadczeniu usługi rozłożonej w czasie istnieje związek wynagrodzenia z ilością, jakością i rodzajem usługi (np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 16 września 2015 r., sygn. akt III AUa 1527/14, LEX nr 1916633). W zobowiązaniach starannego działania podjęcie przez dłużnika wymaganych czynności przy zachowaniu wiążącego go stopnia staranności oznacza, że dłużnik wykonał zobowiązanie, pomimo że niekoniecznie osiągnięto określony cel umowy (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 12 maja 2016 r., sygn. akt III AUa 1392/15, LEX nr 20711315).
Należy również podkreślić, że o prawidłowym zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej nie decyduje nazwa umowy czy jej stylistyka, lecz rzeczywisty przedmiot umowy, okoliczności jej zawarcia oraz sposób i okoliczności jej wykonywania, w tym realizowanie przez strony, nawet wbrew postanowieniom umowy, cechy charakterystyczne dla danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą i realizowaną umowę od innych umów cywilnoprawnych (por. art. 65 § 2 k.c.). Wolę stron umowy należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają okoliczności, w których złożone zostały o świadczenia woli, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje (art. 65 § 1 k.c.), przy czym nie może ona zmieniać ustawy, co wprost wynika z art. 58 § 1 k.c. (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 12 maja 2016 r., sygn. akt III AUa 1392/15, Lex nr 20711315).
Zatem niezależnie od deklaracji stron co do nazwy zawieranej przez nie umowy, postanowienia umowy, jak i okoliczności związane z jej wykonywaniem pozwalają na ocenę, czy strony, zawierając danego rodzaju umowę, nie wykroczyły poza granice swobody kontraktowej wyznaczone w art. 3531 k.c.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego prawidłowo sąd pierwszej instancji uznał, że umowy zawarte pomiędzy skarżącą a E.K., których przedmiotem były wykłady na wskazane tematy, były umowami o świadczenie usług, a więc umowami starannego działania.
Z preambuły obu umów zawartych z E.K. wynikało, że uczestniczka "posiada doświadczenie i wiedzę fachową z zakresu neutropenii". W umowie zawartej ze skutkiem na 11 maja 2011 r. nr [...] uczestniczka (zwana w tej umowie usługodawcą) zobowiązała się do przygotowania wykładu pt. "[...] " i wygłoszenia podczas spotkania naukowego lekarzy z Centrum Onkologii Instytut w Warszawie do dnia 5 września 2011r. i dostarczenia do [A.] /wygłoszenia w formie wydruku do dnia 5 października 2011 r. (k. 005120 akt administracyjnych). Z kolei w umowie zawartej ze skutkiem na 8 kwietnia 2011 r. nr [...] uczestniczka zobowiązała się do przygotowania wykładu pt. "[...]" i wygłoszenia podczas spotkania naukowego lekarzy z Centrum Onkologii Instytut w Warszawie do dnia 2 września 2011 r. i dostarczenia do [A.] /wygłoszenia w formie wydruku do dnia 2 października 2011 r. (k. 005101 akt administracyjnych). W obu tych umowach (art. 2 pkt 2.1) ustalono wynagrodzenie, przewidując że wyniesie ono odpowiednio 1200 zł i 600 zł brutto.
Uczestniczka zapewniła przy tym, że jest w pełni upoważniona do zawarcia tego typu umów, a także spełnia wszystkie wymagane prawem wytyczne, aby móc je zrealizować (art. 3 pkt 3.1.1 umów), oraz że nie będzie inicjowała jakichkolwiek kontaktów z urzędami (tj. Ministerstwem Zdrowia, Urzędem Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, Agencją Oceny Technologii Medycznych, Głównym Inspektoratem Farmaceutyczny) w zakresie przedmiotowych umów (art. 3 pkt 3.1.3 umów). Z treści obu badanych w tej sprawie umów wynika, że "usługodawca" będzie "świadczył usługi oraz promował interesy [A.] sp. z o.o. najlepiej jak potrafi" (art. 3 pkt 3.2.1). W drodze zawartych umów uczestniczka zobowiązała się do działania z najwyższą starannością obowiązującą w dziedzinie, którą się zajmuje, a także do niezawierania innych umów, które stałyby w sprzeczności do umów podpisanych z płatnikiem składek (art. 3 pkt 3.2.2 i 3.2.3).
Obie badane umowy dodatkowo regulowały również szereg spraw związanych z poufnością informacji – w zakresie dostępu do materiałów, ich ujawniania, zwrotu, informacji należących do osoby trzeciej (art. 4 pkt 4.1 do 4.5) oraz z prawami własności intelektualnej i stosunkami wiążącymi strony określającymi niezależność ubezpieczonego w działaniu, z brakiem stosunku pracy, potrąceń, podatku oraz składek na ubezpieczenie społeczne i ewentualnych korzyści (art. 5). Zgodnie z art. 6 pkt 6.6 spornych umów, usługodawca nie będzie rościł sobie prawa do statusu pracownika [A.], warunków lub korzyści z tego płynących, w tym prawa do ubezpieczenia (...).
Jak wynika z powyższego, badane umowy – wbrew nazwie – nie były więc umowami o dzieło, lecz polegały na świadczeniu usług na rzecz skarżącej, których przedmiotem było przygotowanie wykładów na wskazany temat i wygłoszenie ich podczas posiedzenia klinicznego. Uczestniczka postępowania w ramach tych umów wykonywała czynności faktyczne w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładów na uzgodnione szczegółowo ze skarżącą tematy dotyczące przypadków klinicznych, zastosowania określonego leku i metod leczenia w oparciu o informacje poufne, udostępnione przez skarżącą. Skarżąca, co nie jest sporne, zajmuje się m.in. produkcją leków, prowadzeniem prac badawczo-rozwojowych i działaniami marketingowymi w zakresie wprowadzania do obrotu produktów leczniczych. Zawarte w umowach sformułowanie o tym, że usługodawca jak najlepiej będzie promował interesy [A.] sugeruje, że celem spornych umów było właśnie promowanie preparatów medycznych oferowanych przez skarżącą.
W zaprezentowanych wykładach uczestniczka na podstawie najnowszych doniesień w zakresie leczenia, zdobytych także w trakcie konferencji i kongresów naukowych, przedstawiła informacje o produkcie leczniczym "[...]" wytwarzanym przez skarżącą. Wszelkie działania wykonawcy, które doprowadziły do opracowania materiału na spotkanie naukowo-szkoleniowe oraz zaprezentowane wykłady sprowadzały się jedynie do celu zawartej umowy, jakim było informowanie o produkcie leczniczym, którego producentem jest skarżąca i promowanie jej interesów.
Analiza treści badanych umów wskazuje, że strony nie ustaliły takiego rezultatu, który pozwalałby zidentyfikować te umowy jako umowy o dzieło. Z treści umów nie wynikało, by uczestniczka postępowania zobowiązała się w nich do wykonania ściśle określonego utworu – dzieła. Przedmiotem umów były określone czynności, a nie ich wynik. Uczestniczka zobowiązała się do przekazania uzgodnionych ze skarżącą treści ujętych w formę wykładu przedstawionego na spotkaniu naukowym dla określonego w umowie audytorium, tj. lekarzy Centrum Onkologii w Warszawie. Czynności wykonywane w ramach tych umów nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny czy niematerialny rezultat. W żadnej z badanych umów zawartych przez skarżącą z E.K. nie przewidziano, jaki efekt ma zostać osiągnięty przez słuchaczy. Uczestniczka zobowiązała się bowiem jedynie do przeprowadzenia wykładu szkoleniowego w oparciu o swoją wiedzę i praktykę medyczną, mając do dyspozycji również materiały przygotowane wcześniej przez skarżącą. Chodziło więc o wykonanie określonej czynności bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie.
Zasadne było tym samym przyjęcie, że zobowiązanie dotyczyło czynności faktycznych polegających na przygotowaniu i wygłoszeniu z należytą starannością wykładów, które w świetle treści umowy należało zakwalifikować jako świadczenie usług. Nie były to wykłady, które przekazywałyby zupełnie nowe treści, dotyczyły one bowiem przedstawienia zebranych wcześniej danych klinicznych. Wobec powyższego takich czynności starannego działania, polegających na przekazaniu informacji wynikających z najnowszych doniesień w zakresie leczenia i w oparciu o materiały pochodzące od skarżącej, nie można uznać za spełniające warunki umowy o dzieło (por. np. wyroki Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu: z 8 lutego 2017 r., sygn. akt III AUa 1499/16 i z 27 września 2012 r., sygn. akt III AUa 273/12, opubl. orzeczenia.wroclaw.sa.gov.pl; także wyroki NSA: z 20 listopada 2018 r., sygn. akt II GSK 846/17; z 20 października 2020 r., sygn. akt II GSK 3608/17).
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego nie został zatem spełniony żaden z wymienionych warunków pozwalających na przyjęcie, że wykłady prowadzone przez uczestniczkę postępowania były przeprowadzone w wykonaniu zawartych "umów o dzieło".
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że sąd pierwszej instancji trafnie ocenił, że stosunek zobowiązaniowy łączący skarżącą i uczestniczkę postępowania należy traktować jako umowę o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). Niezależnie bowiem od tego, jak strony nazwały sporne umowy, należało je oceniać z uwzględnieniem ich charakteru i istoty. Zatem w sprawie miał zastosowanie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, stanowiący wzorzec kontroli zgodności z prawem zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ. Wobec powyższego za nieuzasadnione należało uznać zarzuty nr 2 i 4 sformułowane w petitum skargi kasacyjnej.
W konsekwencji za niezasadny należało także uznać zarzut nr 3 z petitum skargi kasacyjnej, podnoszący naruszenie art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim wskutek jego błędnej wykładni wykluczającej jako utwory w rozumieniu powołanej regulacji oba elementy: wygłoszony przez uczestnika specjalistyczny wykład oraz opracowane na potrzeby tego wykładu materiały. W myśl art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór). W niniejszej sprawie z poszczególnych postanowień umów, kształtujących treść konkretnych zobowiązań uczestniczki wynika - o czym była szerzej mowa powyżej - że wymienione w nich wykłady oraz ich tematyka pozostawały w bezpośrednim i nierozerwalnym związku z przedmiotem działalności skarżącej zlecającej ich przygotowanie i wygłoszenie podczas zebrania naukowo-szkoleniowego lekarzy, a mianowicie z prowadzeniem prac badawczo-rozwojowych oraz marketingiem i wprowadzaniem produktów leczniczych do obrotu. To zaś potwierdza zasadność powyżej formułowanych wniosków o braku indywidualnego i twórczego charakteru zleconych uczestniczce czynności.
Wymaga zauważenia, że sprawy o analogicznych stanach faktycznych były już przedmiotem rozważań Naczelnego Sądu Administracyjnego (por. np. wyroki: z 6 sierpnia 2019 r., sygn. akt II GSK 1630/17; z 24 października 2019 r., sygn. akt: II GSK 2961/17, II GSK 2962/17 oraz cyt. wyżej: II GSK 2966/17, II GSK 923/18, II GSK 593/18, II GSK 3939/17). Skład orzekający w niniejszej sprawie podziela stanowiska wyrażone w uzasadnieniu powołanych wyroków, co do niezasadności stawianych sądowi pierwszej instancji zarzutów w analogicznych stanach faktycznych.
W tym stanie rzeczy, skoro żaden z zarzutów nie może być uznany za usprawiedliwiony, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. oddalił skargę kasacyjną (pkt 1 sentencji).
O kosztach postępowania sądowego orzeczono w pkt 2 sentencji na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a. w związku z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b) w związku z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jedn. Dz. U. z 2018 r., poz. 265 ze zm.). Zasądzona kwota 240 zł stanowi zwrot kosztów z tytułu sporządzenia i wniesienia przez profesjonalnego pełnomocnika Prezesa NFZ, który występował przed sądem pierwszej instancji, odpowiedzi na skargę kasacyjną z zachowaniem terminu przewidzianego w art. 179 p.p.s.a.