Uzasadnienie
Wyrokiem z 24 marca 2017 r. (sygn. akt VI SA/Wa 2174/16) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (dalej zwany "WSA"), działając na podstawie art. 151 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (obecnie tekst jedn. Dz. U. z 2019 r., poz. 2325 ze zm.; dalej zwanej "ppsa"), oddalił skargę R. G. (dalej zwanego "Skarżącym") na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej zwanego "Prezesem NFZ") z [...] sierpnia 2016 r. (nr [...]) w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
WSA orzekał w następującym stanie sprawy.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych (dalej zwany "ZUS") wystąpił do Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o wydanie decyzji ustalającej obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego Skarżącego z tytułu wykonywania na rzecz M. Spółki z o.o. z siedzibą w Warszawie umów, których przedmiotem było wykonanie przez Skarżącego szkoleń autorskich dotyczących zagadnień związanych z bezpieczeństwem i higieną pracy oraz ochroną przeciwpożarową, a także opracowanie i przygotowanie dokumentacji, procedur, instrukcji i zasad postępowania w spółce w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy oraz ochrony przeciwpożarowej, wykonanie dokumentacji powypadkowej, zgodnie z obowiązującymi przepisami. Umowy te zostały nazwane przez strony umowami o dzieło i obowiązywały w okresach: 14 czerwca - 31 sierpnia 2010 r., 1 września - 30 listopada 2010 r., 1 grudnia 2010 r. - 28 lutego 2011 r., 1 marca - 30 kwietnia 2011 r. i 1 maja - 30 czerwca 2011 r.
Decyzją z [...] grudnia 2012 r. Dyrektor Śląskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej zwany "Dyrektorem OW NFZ") stwierdził objęcie Skarżącego obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym w okresie od 14 czerwca 2010 r. do 30 czerwca 2011 r. z tytułu wykonywania umów zlecenia na rzecz płatnika (M. Sp. z o.o.).
Skarżący złożył odwołanie od tej decyzji.
Decyzją z [...] lutego 2013 r. Prezes NFZ utrzymał w mocy decyzję Dyrektora OW NFZ z [...] grudnia 2012 r.
Skarżący złożył do WSA skargę na decyzję Prezesa NFZ z [...] lutego 2013 r.
Wyrokiem z 5 grudnia 2013 r. (sygn. akt VI SA/Wa 1096/13) WSA uchylił decyzję Prezesa NFZ z [...] lutego 2013 r. oraz decyzję Dyrektora OW NFZ z [...] grudnia 2012 r. WSA uznał, że Dyrektor OW NFZ odnotował tylko treść kolejnych pism ZUS i Skarżącego oraz załączników dołączonych do pism Skarżącego w postaci kopii umów, protokołów i rachunków, natomiast nie dokonał oceny prawnej zaistniałego stanu rzeczy, obejmującego wykonywanie we wskazanym okresie wspomnianych umów. WSA dodał, że Prezes NFZ nie rozpoznał sprawy w jej całokształcie, gdyż nie odniósł się w sposób szczegółowy do przedmiotów umów, ani też do nadesłanych przez Skarżącego protokołów do tych umów, z których wynika, jakie czynności były wykonywane w ramach realizacji każdej umowy.
Decyzją z [...] czerwca 2015 r. Dyrektor OW NFZ, działając na podstawie art. 107 ust. 5 pkt 16 oraz art. 109 w związku z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (tekst jedn. Dz. U. z 2016 r., poz. 1793; dalej zwanej "ustawą o świadczeniach opieki zdrowotnej"), stwierdził, że Skarżący w okresie od 14 czerwca 2010 r. do 30 czerwca 2011 r. podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu umów o świadczenie usług, zawartych z M. Sp. z o.o., do których to umów stosuje się przepisy ustawy z 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 16, poz. 93 ze zm.; dalej zwanej "kc") dotyczące zlecenia. Dyrektor OW NFZ wskazał, że zgodnie z protokołami sporządzonymi do wspomnianych umów Skarżący wykonał dokumentację dotyczącą procedur, instrukcji i zasad w zakresie bhp i ochrony przeciwpożarowej, ochrony środowiska oraz przeprowadził autorskie szkolenia z zakresu bhp i ochrony przeciwpożarowej m.in.: opracowanie zasad przeprowadzania szkoleń pracowników, wykonanie szkoleń autorskich z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy, przeprowadzenie szkolenia pracowników w zakresie postępowania z preparatami i substancjami chemicznymi.
Skarżący złożył odwołanie od tej decyzji.
Decyzją z [...] sierpnia 2016 r. Prezes NFZ utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. Uznał, że w zawartych umowach nie sposób odnaleźć konkretnie określonego rezultatu, który charakteryzowałby się indywidualnym, twórczym charakterem. Zdaniem Prezesa NFZ, wykonanie szkoleń autorskich dotyczących zagadnień związanych z bezpieczeństwem i higieną pracy oraz ochroną przeciwpożarową, opracowanie i przygotowanie dokumentacji, procedur, instrukcji i zasad postępowania w spółce w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy oraz ochrony przeciwpożarowej, wykonanie dokumentacji powypadkowej, zgodnie z obowiązującymi przepisami - jest szeregiem czynności wykonywanych z należytą starannością przez Skarżącego. Trudno natomiast wskazać w badanym przypadku weryfikowalny, samoistny wynik analizowanych umów. Prezes NFZ zauważył też, że w postanowieniach tychże umów nie ma uregulowania kwestii odpowiedzialności Skarżącego za ewentualne wady dzieła.
Zdaniem Prezesa NFZ, takową odpowiedzialność Skarżący mógł ponosić na zasadzie winy polegającej na niestarannym wykonaniu pracy, charakterystycznej dla umowy zlecenia, a nie na zasadzie ryzyka, typowego dla umowy o dzieło.
Skarżący złożył do WSA skargę na decyzję Prezesa NFZ z [...] sierpnia 2016 r. Zarzucił naruszenie art. 66 ust. 1 pkt 1 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej (przez przyjęcie, że Skarżący podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu), błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia polegający na błędnej interpretacji pojęcia umowy o dzieło i niezasadne przypisanie jej aspektów umowy zlecenia, naruszenie art. 75 § 1 w zw. z art. 77 § 1 i 3 w zw. z art. 80 w zw. z art. 136 ustawy z 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz. U. z 2016 r., poz. 23 ze zm.; dalej zwanej "kpa") przez brak rozpatrzenia merytorycznego sprawy przez Prezesa NFZ m.in. przez niedopuszczenie dowodu z przesłuchania w charakterze strony Skarżącego oraz płatnika składek, a także niedokonanie przez organ przeglądu i oceny wykonanej przez Skarżącego dokumentacji, naruszenie art. 153 ppsa przez nieuwzględnienie w toku ponownego rozpoznawania sprawy wskazań zawartych w wyroku WSA z 5 grudnia 2015 r.
WSA oddalił skargę.
WSA stwierdził, że zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie m.in. umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy kc dotyczące zlecenia.
Powołując się na orzecznictwo Sądu Najwyższego, WSA zaprezentował analizę cech umowy o dzieło (art. 627 kc) i umowy zlecenia (art. 734 § 1 kc). Stwierdził w szczególności, że dzieło musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Natomiast wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest cechą charakterystyczną dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne – art. 734 § 1 kc) i dla umów o świadczenie usług, nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 kc).
Zdaniem WSA, czynności wykonywane w ramach umów zawartych przez Skarżącego i M. Sp. z o.o. nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny i materialny rezultat, lecz były w istocie realizowane w ramach umów starannego działania, mających charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Wykonanie pracy objętej umowami nie wskazuje, że ich przedmiotem było konkretne dzieło w rozumieniu art. 627 kc. Umowy te nie określają też rezultatu; jest w nich zawarte jedynie zobowiązanie Skarżącego do wykonania szkoleń autorskich dotyczących zagadnień związanych z bezpieczeństwem i higieną pracy oraz ochroną przeciwpożarową, opracowanie i przygotowanie dokumentacji, procedur, instrukcji i zasad postępowania w spółce w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy oraz ochrony przeciwpożarowej, a także wykonanie zgodnie z obowiązującymi przepisami dokumentacji powypadkowej.
Zdaniem WSA, powyższe czynności wiążą się z realizacją umów w ramach starannego działania. Umówiona praca polegała na starannym przygotowaniu się do szkoleń dotyczących wskazanych zagadnień, a także opracowanie określonej dokumentacji - nie zaś osiągnięcie określonego, konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu.
WSA nie uwzględnił zarzutu naruszenia art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej. Uznał bowiem, że Skarżący zawarł z M. Sp. z o.o. umowę, z której nie wynika, aby zobowiązał się w niej do wykonania ściśle określonego rezultatu - dzieła. Zdaniem WSA, organy zasadnie przyjęły, że kwestionowane umowy nie są umowami o dzieło, lecz umowami o świadczenie usług, do których mają odpowiednie zastosowanie przepisy kc dotyczące zlecenia.
WSA za bezzasadne uznał też zarzuty naruszenia art. 6, art. 7, art. 77 i art. 138 kpa. Stwierdził, że orzekające w sprawie organy w pełni zasadnie przyjęły, że kwestionowana umowa nie jest umową o dzieło, lecz umową o świadczenie usług. WSA podzielił ocenę organu, że wolą stron przedmiotowych umów było świadczenie usług, a nie wykonanie działa, gdyż to nie wynik, a określone działania i czynności były znamienne dla realizacji umów.
Skarżący złożył skargę kasacyjną od wyroku WSA, zaskarżając to orzeczenie w całości. Wniósł o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie, a następnie o: uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania innemu składowi WSA, jak również o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa przez profesjonalnego pełnomocnika. Wniósł też o przeprowadzenie dowodów uzupełniających z trzynastu dokumentów załączonych do skargi kasacyjnej, wskazując że jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości w niniejszej sprawie przez ustalenie czy wykonywane przez Skarżącego czynności w ramach umowy należy zakwalifikować jako umowy o dzieło czy umowy zlecenia (świadczenia usług), w stosunku do których powstaje obowiązek podlegania ubezpieczeniu obowiązkowemu.
Skarżący zarzucił wyrokowi WSA:
- I. naruszenie przepisów postępowania, które to uchybienia miały istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie:
- 1) art. 3 § 1 i § 2 pkt 1 oraz art. 133 § 1, art. 134 § 1 oraz art. 141 § 4 ppsa przez wadliwą kontrolę działalności organu, wynikającą z błędnych ustaleń faktycznych WSA, opartych na decyzji Prezesa NFZ i w rezultacie błędnej oceny prawnej przez WSA okoliczności sprawy, bez powiązania z aktami sprawy i zgromadzonymi w nich dowodami, co odzwierciedla treść uzasadnienia skarżonego wyroku i co miało wpływ na wynik sprawy, skutkując oddaleniem skargi, które to uchybienia WSA nastąpiły przez nierozpoznanie wszystkich zarzutów objętych skargę, znajdujących oparcie w stanie faktycznym, błędnie ocenionym przez organ, skutkujące niesłusznym oddaleniem skargi;
- 2) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ppsa przez jego niezastosowanie w sprawie i bezpodstawne oddalenie skargi na podstawie art. 151 ppsa, które nastąpiło w związku z naruszeniem poniższych przepisów kpa, tj.:
- i) art. 75 § 1 kpa w zw. z art. 77 § 1 i 3 kpa w zw. z art. 136 kpa przez brak rozpatrzenia merytorycznego sprawy m.in. przez niedopuszczenie dowodu z przesłuchania w charakterze strony Skarżącego oraz płatnika składek M. Sp. z o.o., niedokonania przeglądu i oceny wykonanej przez Skarżącego dokumentacji, a które to zeznania i dokumentacja przyczyniłyby się do wszechstronnego zebrania materiału dowodowego, w oparciu o który organ winien ustalić rzeczywisty stan faktyczny;
ii) art. 80 kpa w stwierdzeniu realizacji przez organy swobodnej oceny dowodów, przy zbadaniu całego zebranego materiału dowodowego, podczas gdy przeprowadzone w sprawie postępowanie dowodowe było wadliwe, ukierunkowane wyłącznie na pozyskanie dowodów stwarzających możliwość wyprowadzenia niekorzystnych dla Skarżącego wniosków, często przy zastąpieniu dowodzenia zastosowaniem domniemań faktycznych oraz błędną interpretację zapisów łączących Skarżącego z M. Sp. z o.o. i nadanie im charakteru umowy zlecenia, podczas gdy ww. umowy wraz z załączonymi protokołami przekazania dzieła zawierały cechy istotne i charakterystyczne dla umowy o dzieło;
iii) art. 153 ppsa przez nieuwzględnienie w toku ponownego rozpoznawania sprawy wskazań zawartych w wyroku WSA z 5 grudnia 2013 r. (sygn. akt VI SA/Wa 1096/13);
- II. naruszenie prawa materialnego, a mianowicie:
- 1) art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej przez niewłaściwe zastosowanie w okolicznościach niniejszej sprawy przez uznanie, że Skarżący podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu na podstawie umowy zlecenia, mimo że praca wykonywana przez Skarżącego odbywała się w ramach zawartych umów o dzieło.
W uzasadnieniu Skarżący wskazał argumenty mające przemawiać za trafnością zarzutów postawionych w petitum skargi kasacyjnej.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną Prezes NFZ (zastępowany przez radcę prawnego) wniósł o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie, o oddalenie skargi kasacyjnej i zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Zgodnie z art. 15zzs4 ust. 3 ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (tekst jedn. Dz. U. z 2020 r., poz. 1842) przewodniczący może zarządzić przeprowadzenie posiedzenia niejawnego, jeżeli uzna rozpoznanie sprawy za konieczne, a przeprowadzenie wymaganej przez ustawę rozprawy mogłoby wywołać nadmierne zagrożenie dla zdrowia osób w niej uczestniczących i nie można przeprowadzić jej na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku, przy czym na posiedzeniu niejawnym w tych sprawach sąd orzeka w składzie trzech sędziów. Wobec tego, że taka sytuacja wystąpiła w tej sprawie, Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną na posiedzeniu niejawnym w składzie trzech sędziów.
Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej zgodnie z art. 183 § 1 ppsa, a zatem w zakresie wyznaczonym w podstawach kasacyjnych przez stronę wnoszącą ten środek odwoławczy, z urzędu biorąc pod rozwagę tylko nieważność postępowania, której przesłanki w sposób enumeratywny wymienione zostały w art. 183 § 2 ppsa, a które w niniejszej sprawie nie występują. Związanie podstawami skargi kasacyjnej polega na tym, że wskazanie przez stronę wnoszącą skargę kasacyjną naruszenia konkretnego przepisu prawa materialnego, czy też procesowego, określa zakres kontroli Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Rozpoznając skargę kasacyjną w tak zakreślonych granicach, zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego nie ma podstaw do uznania, że skarga kasacyjna zasługuje na uwzględnienie.
W pierwszej kolejności należy jednak wskazać, że wniosek zawarty w skardze kasacyjnej – o przeprowadzenie dowodu z licznych dokumentów w postaci programów szkoleń, materiałów szkoleniowych, instrukcji BHP i przeciwpożarowych – na okoliczność niepowtarzalności wykonywanych przez Skarżącego czynności realizowanych w ramach umowy, dostosowanych do indywidualnych zapotrzebowań M. Sp z o.o., nie mógł zostać uwzględniony. Podkreślenia wymaga, że możliwość przeprowadzenia dowodów uzupełniających z dokumentów dotyczy postępowania przed sądem I instancji. Wniosek taki wynika już z samej systematyki ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Regulujący omawianą kwestię art. 106 § 3 tej ustawy znajduje się w Dziale III ustawy zatytułowanym “Postępowanie przed wojewódzkim sądem administracyjnym". Zgodnie z powołanym przepisem, sąd może z urzędu lub na wniosek stron przeprowadzić dowody uzupełniające z dokumentów, jeżeli jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania.
Wprawdzie w postępowaniu kasacyjnym, jeżeli nie ma szczególnych przepisów postępowania przed Naczelnym Sądem Administracyjnym, na podstawie art. 193 ppsa stosuje się odpowiednio przepisy postępowania przed wojewódzkim sądem administracyjnym, jednak nie znaczy to, że do tego postępowania stosuje się art. 106 § 3 ppsa. Należy mieć na względzie, że "odpowiednie" stosowanie przepisów może polegać na zastosowaniu przepisu (lub jego części) wprost, z modyfikacją lub nawet na odmowie zastosowania (por. uchwała Sądu Najwyższego z 18 grudnia 2001 r., sygn. akt III ZP 25/01).
Ponadto, mając na uwadze, że wojewódzki sąd administracyjny nie może dokonywać ustaleń, które mogłyby służyć merytorycznemu rozstrzygnięciu sprawy załatwionej zaskarżoną do sądu decyzją administracyjną (jeżeli zachodzi potrzeba dokonania takich ustaleń, sąd powinien uchylić decyzję i wskazać organowi zakres postępowania dowodowego, które organ ten powinien uzupełnić), wykluczyć należy, by Naczelny Sąd Administracyjny w ramach kontroli instancyjnej mógł podjąć się ustalenia stanu faktycznego sprawy.
Ze skargi kasacyjnej wynika, że spór prawny w rozpatrywanej sprawie dotyczy oceny prawidłowości stanowiska WSA, który kontrolując zgodność z prawem decyzji Prezesa NFZ w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego stwierdził, że decyzja ta nie jest niezgodna z prawem. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że niewadliwe przeprowadzone przez organ administracji ustalenia faktyczne uzasadniały – zdaniem WSA – po pierwsze, przyjęcie ich za podstawę wyrokowania w rozpatrywanej sprawie, po drugie, zaakceptowanie dokonanej na ich podstawie oceny, że do umów zawartych przez Skarżącego z M. Sp. z o.o., zważywszy na ich przedmiot, należało stosować przepisy dotyczące umowy zlecenia, albowiem były to umowy o świadczenie usług, nie zaś umowy o dzieło, co po trzecie uzasadniało wniosek, że z tytułu wykonywania tych umów Skarżący - w okresach wskazanych w kontrolowanej decyzji - podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, nie ma podstaw do twierdzenia, że postawione w skardze kasacyjnej zarzuty naruszenia prawa materialnego oraz naruszenia przepisów postępowania mogącego mieć istotny wpływ na wynik sprawy podważają prawidłowość stanowiska WSA.
Odnoszac się w pierwszej kolejności do zarzutów opartych na podstawie kasacyjnej z art. 174 pkt 2 ppsa, które zostały niezwykle lakonicznie uzasadnione (i to nie wszystkie) bez uszczegółowienia na czym polegało uchybienie wymienionym w nich podstawom prawnym – nie było podstaw do ich uwzględnienia.
Stwierdzenie przez autora skargi kasacyjnej, że WSA naruszył – art. 3 § 1 i § 2 pkt 1 oraz art. 133 § 1, art. 134 § 1 i art. 144§ 4 ppsa – gdyż dokonał wadliwej kontroli działalności organu, wynikającej z błędnych ustaleń faktycznych WSA, opartych na decyzji organu II instancji i w rezultacie błędnej oceny prawnej przez Sąd okoliczności sprawy, bez powiązania z aktami sprawy i zgromadzonymi w nich dowodami, co miała odzwierciedlać treść uzasadnienia skarżonego wyroku, w którym nie ustosunkowano się do wszystkich zarzutów objętych skargą i co miało wpływ na wynik sprawy, należy uznać za twierdzenie gołosłowne, o ile nie poda się odpowiednich argumentów i nie wykaże się, że takie uchybienia w istocie po pierwsze - stanowią naruszenie wymienionych przepisów, a po drugie - w rzeczywistości miały miejsce. Pierwszą jednak powinnością autora skargi kasacyjnej jest w takiej sytuacji wykazanie, że potencjalne uchybienia mogły mieć wpływ na wynik sprawy, przy czym nie wystarczy powtórzenie ustawowego sformułowania w tym zakresie.
Podkreślić trzeba, że nie każde naruszenie przepisów postępowania sądowego może stanowić podstawę kasacyjną, ale tylko takie, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Użycie słowa "wpływ" w art. 174 pkt 2 ppsa należy rozumieć w ten sposób, że pomiędzy wydanym orzeczeniem a błędem postępowania musi zachodzić związek przyczynowy. W skardze kasacyjnej należy zatem wykazać zarówno fakt naruszenia przepisów procesowych, jak i uprawdopodobnić istnienie potencjalnego związku. Takiego zabiegu w uzasadnieniu skargi kasacyjnej nie wykonano. Tak samo jak nie wskazano – w jaki sposób WSA naruszył art. 3 § 1 i 2 pkt. 1 ppsa. Zgodnie z pierwszym w powołanych przepisów (art. 3 § 1 ppsa) sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie. Naczelny Sąd Administracyjny w pełni podziela ugruntowany w orzecznictwie pogląd, że powyższy przepis mógłby zostać naruszony, gdyby WSA uchylał się od obowiązku wykonania kontroli, o której mowa w tym przepisie, gdyby odmówił rozpoznania skargi, mimo wniesienia jej z zachowaniem przepisów prawa, nie przeprowadził kontroli zaskarżonego aktu administracyjnego lub dokonał tej kontroli według kryteriów innych niż zgodność z prawem albo zastosował środek nieprzewidziany w ustawie.
Przepis ten nie określa jednak wzorca, według którego kontrola ta ma być wykonana. Fakt, że strona - w jakimkolwiek zakresie - nie zgadza się z wynikiem kontroli sądowej, nie oznacza zatem naruszenia omawianej regulacji (por. np. wyroki NSA: z 22 marca 2018 r., sygn. akt II GSK 1178/16; z 14 listopada 2018 r., sygn. akt II GSK 1621/18; z 29 stycznia 2019 r., sygn. akt II OSK 522/17). W żadnej mierze nie uzasadniono też zarzutu naruszenia art. 3 § 2 ppsa - określającego sprawy, w których sąd sprawuje kontrolę działalności administracji publicznej.
Wbrew twierdzeniom zawartym w skardze kasacyjnej, nie uchybiono także art. 141 § 4 ppsa - w tym zakresie zawarto w skardze kasacyjnej zaledwie dwuzdaniowe uzasadnienie, z którego można odczytać, że zdaniem jej autora uzasadnienie wyroku WSA sprowadzało się do opisu ustaleń faktycznych organu i wybiórczej prezentacji okoliczności sprawy, wyrażonej w arbitralnej ocenie, "w powiązaniu z dowodami znajdującymi się w aktach sprawy". Sporządzone przez WSA uzasadnienie wyroku – w zakresie w jakim Sąd nie dopatrzył się uchybień procesowych jest ogólnikowe i wybiórcze "i rzutuje bezpośrednio na zaprezentowaną ocenę pod kątem przepisów prawa materialnego, wynikiem której są ustalenia kwestionujące wykonane przez skarżącego zobowiązania w ramach umowy o dzieło".
Podnieść należy, że wadliwość uzasadnienia wyroku może stanowić przedmiot skutecznego zarzutu kasacyjnego z art. 141 § 4 ppsa zasadniczo wówczas, gdy uzasadnienie sporządzone jest w taki sposób, że niemożliwa jest kontrola instancyjna zaskarżonego wyroku. Funkcja uzasadnienia wyroku wyraża się bowiem i w tym, że jego adresatem, oprócz stron, jest także Naczelny Sąd Administracyjny, co tworzy po stronie wojewódzkiego sądu administracyjnego obowiązek wyjaśnienia motywów podjętego rozstrzygnięcia w taki sposób, który umożliwi przeprowadzenie kontroli instancyjnej zaskarżonego orzeczenia w sytuacji, gdy strona postępowania zażąda, poprzez wniesienie skargi kasacyjnej, jego kontroli.
Według Naczelnego Sądu Administracyjnego, uzasadnienie kontrolowanego wyroku WSA, gdy chodzi o analizę przedstawionych w nim argumentów, nie uniemożliwia przeprowadzenia kontroli prawidłowości tego orzeczenia i wolne jest od wskazywanych przez stronę wad i deficytów, co prowadzi do wniosku, że WSA uczynił zadość obowiązkowi jego sporządzenia w sposób uwzględniający konsekwencje wynikające z towarzyszącej uzasadnieniu każdego orzeczenia sądowego funkcji kontroli trafności wydanego rozstrzygnięcia. W tej mierze, zupełnie inną kwestią jest natomiast siła przekonywania zawartych w nim argumentów, co prowadzi do wniosku, że brak przekonania strony o trafności rozstrzygnięcia sprawy, w tym do przyjętego kierunku wykładni i zastosowania prawa – którego prawidłowość, aby mogła być oceniona wymaga postawienia innych zarzutów kasacyjnych – czy też odnośnie do oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, której rezultat nie koresponduje z oczekiwaniami strony, nie oznacza jeszcze wadliwości uzasadnienia wyroku i to w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Fakt więc, że stanowisko zajęte przez sąd administracyjny I instancji jest odmienne od prezentowanego przez wnoszącego skargę kasacyjną nie oznacza, iż uzasadnienie wyroku zawiera wady konstrukcyjne czy też, że jest wadliwe w stopniu uzasadniającym uchylenie wydanego w sprawie rozstrzygnięcia. Zwłaszcza w sytuacji, gdy tak jak w rozpatrywanej sprawie, stanowisko to zostało umotywowane w stopniu wystarczającym, aby poddać je merytorycznej kontroli w postępowaniu wywołanym wniesioną skargą kasacyjną.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej nie wyjaśniono ponadto, choćby jednym zdaniem, na czym miała polegać obraza treści art. 133 § 1 ppsa (zgodnie z którym "Sąd wydaje wyrok po zamknięciu rozprawy na podstawie akt sprawy, chyba że organ nie wykonał obowiązku, obowiązku, o którym mowa w art. 54 § 2. Wyrok może być wydany na posiedzeniu niejawnym w postępowaniu uproszczonym albo jeżeli ustawa tak stanowi"). Przepis ten nakłada na sąd pierwszej instancji obowiązek rozstrzygania sprawy na podstawie stanu faktycznego istniejącego w dacie wydania zaskarżonego aktu lub czynności i jednocześnie zakaz uwzględniania w procesie orzekania okoliczności powstałych później lub nieznajdujących odzwierciedlenia w aktach sprawy. Przyjmuje się, że sąd mógłby naruszyć ten przepis, gdyby przesłuchał świadków lub strony albo przyjął jakiś fakt nieznajdujący żadnego odzwierciedlenia w aktach sprawy. Za naruszenie wymienionego przepisu nie można natomiast uznać zaakceptowania/niezaakceptowania jako zgodnej z przepisami postępowania, oceny materiału dowodowego oraz przyjęcia za prawidłowe/nieprawidłowe ustaleń będących konsekwencją tej oceny, nawet gdyby stanowisko sądu było w tym zakresie błędne i nie uwzględniało całości materiału dowodowego (por. Hanna Knysiak-Molczyk, Skarga kasacyjna w postępowaniu sądowoadministracyjnym, LexisNexis Wydanie 2, str. 263).
Wreszcie nie ma też usprawiedliwienia oparcie skargi kasacyjnej na naruszeniu art. 134 § 1 ppsa, który stanowi, że sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, z zastrzeżeniem art. 57a.
Skład orzekający Naczelnego Sądu Administracyjnego opowiada się za stanowiskiem, że przepis ten może stanowić usprawiedliwioną podstawę kasacyjną tylko w sytuacji, gdy wojewódzki sąd administracyjny - nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną - nie wyszedł poza ich granice, mimo że w danej sprawie powinien był to uczynić lub rozpoznając skargę dokonał oceny pod względem zgodności z prawem innej sprawy (w znaczeniu przedmiotowym i podmiotowym), niż sprawa rozstrzygnięta zaskarżonym aktem lub rozpoznał skargę z przekroczeniem granic danej sprawy lub nie rozpoznał istoty sprawy. Zarzut naruszenia art. 134 § 1 ppsa może więc być uznany za usprawiedliwiony wówczas, gdy strona w postępowaniu sądowym wskazywała na istotne dla sprawy zarzuty bądź powołała dowody, które zostały przez sąd pominięte, względnie gdyby w postępowaniu administracyjnym popełniono uchybienia na tyle istotne, a przy tym oczywiste, że bez względu na treść zarzutów sąd nie powinien był przechodzić nad nimi do porządku.
Nie jest natomiast dopuszczalne w ramach zarzutu naruszenia art. 134 § 1 ppsa kwestionowanie wyniku sądowej kontroli ustaleń faktycznych sformułowanych przez organy, ani też prawidłowości zajętego stanowiska prawnego i wyrażonych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku poglądów (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z 17 września 2018 r., sygn. akt II OSK 3343/17; z 20 lutego 2019 r., sygn. akt II OSK 840/17; z 13 marca 2019 r., sygn. akt II GSK 2349/17). W skardze kasacyjnej Skarżący wskazał, że WSA "nie dokonał przeglądu wykonanej przez skarżącego dokumentacji i bez zbadania ww. dokumentacji błędnie uznał, że wytworzona w ramach wykonania umowy o dzieło dokumentacja nie stanowi dzieła w myśl przepisów kodeksu cywilnego jak i przepisów ustawy o prawach autorskich." Zauważyć jednak należy, że ta dokumentacja nie była złożona do akt sprawy administracyjnej, ani nawet nie została zaoferowana WSA, a Skarżący, nie bacząc na rolę jaką pełni w systemie kontroli decyzji administracyjnych Naczelny Sąd Administracyjny chciał, aby dopuścić ją jako dowód dopiero na etapie postępowania kasacyjnego.
Dlatego zarzut niedokonania przez WSA przeglądu wykonanej przez Skarżącego dokumentacji, która pozostawała poza aktami sprawy (a o czym była wyżej mowa – ta okoliczność powoduje, że oparcie się na dowodach znajdujących poza aktami sprawy jest niedopuszczalne) był bezzasadny.
Nie mogły zostać uwzględnione także pozostałe zarzuty o charakterze procesowym - tj. naruszenia art. 75 § 1 kpa, w zw. z art. 77 § 1 i 3 kpa w zw. z art. 136 kpa oraz art. 153 ppsa, wszystkie wymienione przepisy w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ppsa – który nie został zastosowany w sprawie przez co bezpodstawnie oddalono skargę. Zarzuty te nie zostały w ogóle uzasadnione. Przepisy ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi nie określają warunków formalnych, jakim powinno odpowiadać uzasadnienie skargi kasacyjnej. Należy jednak przyjąć, że ma ono za zadanie wykazanie trafności zarzutów postawionych w ramach podniesionej podstawy, co oznacza, że musi zawierać argumenty mające na celu "usprawiedliwienie" przytoczonej podstawy kasacyjnej.
W związku z tym w uzasadnieniu należy odnieść się nie tylko do poglądu przyjętego przez sąd, ale również sprecyzować własne stanowisko wobec zaskarżonego wyroku, czyli wskazać właściwe znaczenie interpretowanego przepisu i właściwą jego subsumcję (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z: 5 sierpnia 2004 r. sygn. akt FSK 299/04 z glosą A. Skoczylasa OSP 2005, Nr 3, poz. 36; 9 marca 2005 r. sygn. akt GSK 1423/04 Lex nr 186863; 10 maja 2005 r. sygn. akt FSK 1657/04 Lex nr 238593; 12 października 2005 r. sygn. akt I FSK 155/05 Lex nr 173263; 23 maja 2006 r. sygn. akt II GSK 18/06 Lex nr 236385; 4 października 2006 r. sygn. akt I OSK 459/06 Lex nr 281385).
Aby uniknąć wszelkich wątpliwości, co do treści poszczególnych zarzutów uzasadnienie skargi kasacyjnej powinno być na tyle precyzyjne, aby pozwalało na sformułowanie zwrotu stosunkowego o zgodności bądź niezgodności zaskarżonego wyroku z prawem. Omawiane zarzuty nie spełniają tych kryteriów, dlatego też nie mogły stanowić skutecznej podstawy kasacyjnej.
Wobec braku skuteczności zarzutów o charakterze procesowym, w szczególności związanych z ustaleniami stanu faktycznego, za podstawę dalszych rozważań dotyczących zarzucanego naruszenia prawa materialnego (zarzut II, 1) petitum skargi kasacyjnej należy przyjąć ustalenia poczynione przez organ, zaakceptowane przez WSA.
Z ustaleń tych wynika, że w okresie roku (od 14 czerwca 2010 r. do 30 czerwca 2011 r.) między M. Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie a Skarżącym zostało zawartych 6 umów obejmujących cały ten roczny okres, umowy zostały nazwane jak umowy o dzieło, a z ich treści wynika, że Skarżący zobowiązał się do wykonania szkoleń autorskich dotyczących zagadnień związanych z bezpieczeństwem i higieną pracy oraz ochroną przeciwpożarową, opracowania i przygotowania dokumentacji, procedur, instrukcji i zasad postępowania w spółce w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy oraz ochrony przeciwpożarowej, wykonaniu dokumentacji powypadkowej, zgodnie z obowiązującymi przepisami. Do każdej z tych poszczególnych umów sporządzone zostały protokoły, w których Skarżący wymieniał wykonane w ich ramach czynności (np. opracowanie zasad rozmieszczenia sprzętu przeciwpożarowego, opracowanie dokumentacji dot. oceny ryzyka zawodowego na poszczególnych stanowiskach, przeprowadzenie autorskiego szkolenia z zakresu bhp i ochrony przeciwpożarowej).
W całym okresie obowiązywania umów, co miesiąc - między 8 a 10-tym dniem każdego kolejnego miesiąca – Skarżący wystawiał rachunek, na kwotę [...] zł (z wyjątkiem pierwszego rachunku, który obejmował kwotę [...] zł).
Zdaniem Skarżącego, zawarte umowy, tak jak wynika to zresztą z ich treści, były umowami o dzieło i to mające charakter autorski, a nie – jak przyjęły organy i zaakceptował WSA – umowami o świadczenie usług, do których mają odpowiednie zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Zakres wszystkich umów został potraktowany jednakowo, a nie indywidualnie do każdej umowy, zresztą przeważający charakter tych umów nie był związany z szkoleniami, gdyż w ich ramach Skarżący wykonał tylko 6 szkoleń specyficznych dla określonego tematu i grupy, poza tym wytworzył znaczną ilość dokumentacji specyficznej.
Naczelny Sąd Administracyjne nie podziela tego stanowiska, uznając że ocena charakteru spornych umów została dokonana w sprawie prawidłowo.
W myśl art. 734 § 1 kc przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast według art. 627 kc przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, aby czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło "wykonawcą’) doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Rezultat, na który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu.
Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej, a mianowicie o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku niezrealizowania celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu kc, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Ponadto z przepisów ustawy – Kodeks cywilny regulujących umowę o dzieło wynika, że między stronami umowy o dzieło nie występuje jakikolwiek stosunek zależności lub podporządkowania, że przyjmujący zamówienie może współdziałać z zamawiającym, jeżeli to współdziałanie jest potrzebne do wykonania dzieła, że przedmiot umowy o dzieło może zostać określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności takiego określenia, pod warunkiem, że nie budzi wątpliwości o jakie dzieło chodzi.
Z kolei umowa zlecenia jest umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. W myśl art. 750 kc, do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W związku z tym ustalenie, że konkretna umowa jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami" rodzi obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu.
W kontekście niniejszej sprawy jeżeli uznać, że przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do powstania samoistnego, jednorazowego oraz weryfikowalnego rezultatu (materialnego lub niematerialnego) – bez względu na rodzaj, czas i intensywność świadczonej w tym celu pracy i staranności – co oznacza, że dzieło jest w każdym wypadku wytworem przyszłym, które w momencie zawarcia umowy nie istnieje, to nie budzi wątpliwości, że nie można uznać za dzieło czegoś, co nie odróżnia się w istotny sposób od innych występujących na danym rynku rezultatów pracy materialnych bądź niematerialnych, gdyż wówczas zatraciłby się indywidualny charakter dzieła.
Dlatego w sprawie słusznie wywiedziono, że z umów zawartych i wykonywanych przez Skarżącego z uczestnikiem żaden tak określony indywidualny rezultat nie wynika, brak jest tutaj możliwości poddania tego "dzieła" sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych, nie mówiąc już o uznaniu, żeby osiągnięte w ramach umów rezultaty można było przyjąć za dzieła podlegające przepisom prawa autorskiego.
Zarówno przy czynnościach polegających na przeprowadzeniu szkoleń z zakresu bhp, opracowaniu stosownych procedur, instrukcji i zasad postępowania w zakresie bhp i ppoż oraz opracowaniu dokumentacji powypadkowej – zgodnie z obowiązującymi przepisami, trudno wskazać na samoistny, weryfikowalny, konkretny rezultat, który co więcej miałby nie tylko indywidualny (o czym wspomniano wyżej), ale i twórczy charakter. Tak samo jak do przeprowadzenia i wygłoszenia szkoleń na zadany, wymagany powszechnie obowiązującymi przepisami bhp temat (które w sposób oczywisty muszą być dostosowane do specyfiki zakładu pracy i określonego stanowiska pracy, gdyż taka jest natura tej gałęzi prawa, która oprócz ogólnie obowiązujących zasad na wszystkich stanowiskach pracy musi zawierać również specyficzne, właściwe tylko dla określonych stanowisk wymogi), tak też i przy opracowaniu procedur czy instrukcji postępowania w zakresie bhp i ppoż na określonych stanowiskach pracy czy w określonych jednostkach, wykorzystana zostaje określona, standardowa wiedza, którą powinna dysponować osoba, która czynności związanych z jej wykorzystaniem się podjęła.
Uwzględniając zatem przedmiot spornych umów i ich zakres, który zawiera się w wykonywaniu obowiązków w obszarze bhp i ppoż w zakładzie pracy trzeba zauważyć, że jakkolwiek – co do zasady – możliwe jest zawarcie umowy o dzieło, której przedmiotem byłoby wygłoszenie wykładu, to jednak tylko pod warunkiem, że wykładowi takiemu można przypisać cechy utworu, a ten warunek spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, nie zaś działania o charakterze odtwórczym, polegające na wykonywaniu czynności wymagających określonego kwantum wiedzy i zdolności do jej przekazania (por. wyrok Sądu Najwyższego z 4 czerwca 2014 r. o sygn. akt II UK 548/13; również wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z: 6 sierpnia 2019 r. o sygn. akt II GSK 2313/17, z 24 października 2019 r. o sygn. akt 2369/17, z 20 listopada 2018 r. o sygn. akt II GSK 846/17.
W tym miejscu jeszcze raz należy podkreślić, że tym rezultatem, charakterystycznym dla umowy o dzieło nie może być sama czynność, a jedynie wynik tej czynności, gdyż dzieło musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów (dzieł), ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. np. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz do Kc, T II, 2005 s. 351 – 352). Z tego punktu widzenia niezasadna jest argumentacja Skarżącego, że za taki rezultat mogłoby zostać poczytane osiągnięcie odpowiedniego poziomu wiedzy przez uczestników szkolenia, potwierdzone każdorazowo pisemnym egzaminem, gdyż do takiego "rezultatu" nie da się zastosować żadnego testu weryfikującego jego odrębność, czy istotę. Jak wskazuje się w orzecznictwie – czynność prowadzenia wykładu nigdy nie odrywa się od wykładowcy i trwa tak długo, jak wygłaszanie wykładu, po którego zakończeniu wygasa, nie pozostawiając ucieleśnionego rezultatu (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 4 lutego 2015 r. o sygn. akt II GSK 333/14).
Zauważa się też, że usługi w rodzaju szkolenia personelu czy konsultacje nie generują żadnego rezultatu ucieleśnionego w jakiejkolwiek postaci i muszą być kwalifikowane jako czynności starannego działania (por. wyrok Sądu Najwyższego z 21 marca 2013 r., sygn. akt III CSK 216/12). Także przeprowadzenia prelekcji, podobnie jak i przygotowania i przeprowadzenia zajęć – choćby w oparciu o samodzielnie wybrane i przystosowane materiały dydaktyczne, a nie narzucony z góry program – nie można uznać za dzieło, ponieważ nie przynoszą one konkretnego, samoistnego rezultatu, który w tym względzie nie może być również w żadnym stopniu, ani też zakresie wiązany z poziomem opanowania materiału i uczestników danego kursu, czy też szkolenia (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 17 kwietnia 2013 r. o sygn. akt III AuUa 1385/12, wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 28 lutego 2013 r. o sygn. akt III AUa 1785/12, wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 30 stycznia 2013 r. o sygn. akt III AUa 880/12).
Możliwość weryfikacji osiągniętego rezultatu nie wynika również z zawartych umów – obejmują one bowiem jedynie "wykonanie szkoleń autorskich dotyczących zagadnień związanych z bezpieczeństwem i higieną pracy oraz ochroną przeciwpożarową".
W zapisach spornych umowach brak jest także uregulowania odpowiedzialności Skarżącego za ewentualne wady dzieła. Nie zasługuje na podzielenie argumentacja Skarżącego, że w tym zakresie znajdą zastosowanie odpowiednie przepisy o umowie o dzieło w Kodeksie cywilnym, do którego (w sprawach nieuregulowanych w umowie) odwołano się w § 8 umowy. Regulacje te mogłyby bowiem znaleźć zastosowanie tylko wówczas, gdyby istota zawartych umów odpowiadała faktycznie umowie o dzieło, a nie innej kategorii umów.
Wreszcie, nie można zgodzić się z autorem skargi kasacyjnej, że w sprawie zarówno organy, jak i WSA oceniając sporne umowy pominęły, że nie mają one charakteru jednorodnego, poświęcając swoje rozważania przede wszystkim "specyficznym, autorskim szkoleniom", pomijając zaś wytworzenie znacznej ilości dokumentacji specyficznej, tymczasem Skarżący przeprowadził tylko 6 takich szkoleń. Zarówno organ – w uzasadnieniu skarżonej decyzji, jak i WSA, wyraźnie wskazywali, że przedmiotem umów było wykonanie szkoleń autorskich dotyczących zagadnień związanych z bezpieczeństwem i higiena pracy oraz ochroną przeciwpożarową, jak też przygotowanie dokumentacji, procedur, instrukcji i zasad postępowania w spółce w zakresie zasad bezpieczeństwa i higieny pracy oraz ochrony przeciwpożarowej, a także wykonanie dokumentacji powypadkowej – zgodnie z obowiązującymi przepisami, następnie zaś rozważania co do charakteru i cech umowy o dzieło (także umowy o dzieło autorskie) dotyczyły całych umów, a nie tylko ich części obejmującej zakres – przeprowadzanie szkoleń.
Nie ma też oparcia w okolicznościach sprawy eksponowanie innego zakresu wykonania umowy, a marginalizowanie szkoleń z zakresu bhp i ppoż, gdyż przeprowadzenie szkoleń zostało wymienione w pierwszej kolejności i - jak faktycznie przyznaje Skarżący - było wykonanych 6 szkoleń (należy przypomnieć – zostało zawartych 6 umów), ponadto "wykonanie szkoleń autorskich" zostało wyszczególnione we wszystkich wystawionych przez Skarżącego rachunkach znajdujących się w aktach sprawy.
Na koniec odnosząc się do tej części rozważań, w której autor skargi kasacyjnej wywodził, że dla oceny charakteru spornych umów nie bez znaczenie pozostaje: po pierwsze treść oświadczenia Skarżącego z 11 czerwca 2010 r., w którym zobowiązał się do autorskiego wykonania dzieła, po drugie to, że Skarżący przekazując zamawiającemu autorską dokumentację za każdym razem składał oświadczenie o przejściu autorskich praw majątkowych, należy w tym zakresie odwołać się do prezentowanego w orzecznictwie poglądu, że – biorąc pod uwagę, iż prawa autorskie nie powstają w drodze oświadczeń woli stron umowy i że dla oceny prawnej w tym zakresie nie ma znaczenia klauzula o przeniesieniu na zamawiającego autorskich praw do utworu, lecz o ich istnieniu przesądzają fakty (por. wyrok Sądu Najwyższego z 4 czerwca 2014 r., sygn. akt II UK 420/13).
Reasumując zatem, trafnie odmówiono uznania spornych umów za umowy o dzieło (dzieło autorskie) wobec braku charakterystycznych cech odróżniających ten stosunek prawny od umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Takim podstawowym, przesądzającym deficytem był brak przewidzianego w umowie rezultatu działalności, do której zobowiązałby się Skarżący, mającego indywidualny, niepowtarzalny, charakter i ustalonego w określonej przez strony postaci. Ostatecznie stwierdzić trzeba, że w istocie wykonywanie przedmiotowych umów polegało na podejmowaniu szeregu czynności faktycznych wynikających w danym okresie z potrzeb zakładu pracy co do zapewnienia wypełniania ciążących na pracodawcy obowiązków w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy.
W konsekwencji zasadnie uznano, że Skarżący winien zostać objęty obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym, na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej.
Z tych wszystkich względów Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 ppsa oddalił skargę kasacyjną.
O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 ppsa i art. 205 § 2 ppsa w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b) w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r., poz. 1804, ze zm.), zasądzając od Skarżącego na rzecz Prezesa NFZ 240 zł tytułem wynagrodzenia pełnomocnika, który sporządził odpowiedź na skargę kasacyjną i prowadził sprawę w postępowaniu przed WSA.