Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 28 grudnia 2016 r., sygn. akt VIII SA/Wa 203/16 oddalił skargę M. J. i Wspólników sp. jawna "[...]" na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] grudnia 2015 r., w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym.
Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy:
W dniu [...] lutego 2015 r. w miejscowości W., na drodze krajowej nr [...] został zatrzymany do kontroli pojazd marki MAN o numerze rejestracyjnym [...]. Pojazdem kierował K. K. (dalej także jako: "kierowca"), który wykonywał międzynarodowy transport drogowy rzeczy w imieniu spółki M. J. i wspólnicy sp.j. "[...] ".
Po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego Mazowiecki Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...] listopada 2015 r., działając na podstawie art. 92a ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2013 r. poz.1414 ze zm. - zwana dalej: u.t.d.) orzekł o nałożeniu na spółkę kary pieniężnej w wysokości 3.000 zł. Podstawę orzeczenia stanowiło ustalenie, że kierowca K. K. prowadził pojazd z umieszczoną w tachografie kartą Artura Kity, co oznaczało, że nie rejestrował on na swojej karcie wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Organ wyjaśnił, że rolą przedsiębiorcy jest właściwy dobór osób i firm współpracujących tak, aby nie dochodziło do naruszeń przepisów ustawy o transporcie drogowym. Natomiast odpowiedzialność przedsiębiorcy za wskazane naruszenie obejmuje odpowiedzialność za własne działania, jak i działania osób, z pomocą których wykonuje swoje zadania.
Zaskarżoną decyzją z dnia 29 grudnia 2015 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego, działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. oraz art. 4 pkt 22 lit.a, art. 92 a, art. 92 c u.t.d., lp. 6.3.4 załącznika nr 3 do u.t.d., art. 14 lit.t załącznika IB do rozporządzenia Rady (WEG) nr 3921/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz.Urz. WE L370 z 31.12.1985 r.) orzekł o utrzymaniu decyzji organu I instancji w mocy.
W skardze skarżąca spółka w szczególności zarzuciła, że organy nie uwzględniły wyłącznej winy kierowcy w naruszeniu obowiązujących norm prawnych oraz faktu, że kierowca przed podjęciem zatrudnienia został przeszkolony w zakresie dotyczącym czasu pracy, obsługą tachografu oraz wypełnianiem dokumentacji związanej z pracą kierowcy, a to powoduje całkowite wyłączenie winy skarżącej i zastosowanie w sprawie art. 92b i art. 92c u.t.d., mających świadczyć o braku wpływu skarżącej na naruszenie, którego dopuścił się kierowca.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę na powyższą decyzję. Sąd I instancji, powołując się na utrwalone w orzecznictwo stanowisko wskazał na fakt, że wprawdzie wykonujący przewozy nie jest w stanie na bieżąco kontrolować poczynań wszystkich zatrudnianych przez niego osób, ale nie stanowi to okoliczności wyłączającej odpowiedzialność przewoźnika. Do istoty działalności polegającej na wykonywaniu przewozów drogowych należy to, że przedsiębiorca nie jest obecny podczas każdego przejazdu wykonywanego przez zatrudnionych przez niego kierowców.
Nie można przyjąć, że od momentu poinstruowania kierowcy co do konieczności przestrzegania przepisów, jego pracodawca jest automatycznie zwolniony od odpowiedzialności za stwierdzone podczas przejazdu naruszenia przepisów u.t.d. Podmiot wykonujący transport drogowy jako pracodawca ponosi ryzyko osobowe, to znaczy obciążony jest skutkami niewłaściwego doboru pracowników do danego zadania i zmuszony jest ponosić straty wynikłe wskutek ich działań. To on zobowiązany jest do przeprowadzania bieżących kontroli, czy kierowcy przestrzegają przepisów i powinien w taki sposób organizować i nadzorować ich pracę, aby jednocześnie umożliwić sobie wypełnianie ciążących na nim obowiązków. Profesjonalny przewoźnik winien wdrożyć odpowiednie rozwiązania organizacyjne, zabezpieczające prawidłowe wykonywanie przewozów. Brak realnego skutecznego nadzoru nad działaniami kierowców związanymi z wykonywaniem przewozów nie może skutkować wyłączeniem odpowiedzialności.
Przedsiębiorca jest odpowiedzialny za rezultaty prowadzonej działalności transportowej, a nie wyłącznie za stworzenie warunków do realizacji działalności zgodnej z prawem. Wszelkie stwierdzone nieprawidłowości obciążają zatem przedsiębiorcę. Dla przyjęcia jego odpowiedzialności wystarczające jest ustalenie, tak jak to miało miejsce w rozpatrywanej sprawie, że nastąpiło naruszenie obowiązków lub warunków przewozu drogowego, nawet jeśli powstało ono w sposób niezawiniony.
W ocenie Sądu I instancji, spółka podjęła próbę wykazania okoliczności, o których stanowi art. 92 c ust. 1 pkt 1u.t.d., niemniej okazała się ona nieskuteczna, była bowiem jedynie wskazywaniem na brak możliwości jakiegokolwiek oddziaływania na kierowcę w konkretnej dacie tj. w dniu [...] lutego 2015 r. Spółka nie wskazała natomiast na żadne okoliczności określone w/w przepisem - nadzwyczajne, niespodziewane - które miałyby bezpośredni wpływ na powstanie stwierdzonych naruszeń, a których doświadczony i profesjonalny podmiot organizując przewóz drogowy, przy zachowaniu najwyższej staranności i przezorności nie byłby w stanie przewidzieć. Ujawnienie naruszenia w drodze kontroli przeprowadzanej przez uprawnione organy stanowi, w ocenie Sądu, o tym, że organizacja i dyscyplina pracy jest niewystarczająca i nie odpowiada ogólnie wymaganej, w stosunku do przedsiębiorcy prowadzącego przewozy drogowe, staranności.
Zdaniem Sądu organy w sposób prawidłowy dokonały interpretacji obowiązującego stanu prawnego na tle zaistniałego stanu faktycznego i wyciągnęły trafne wnioski. W przedmiotowej sprawie spółka w swoich pismach nie wskazywała na okoliczności nadzwyczajne, które miałyby bezpośredni wpływ na powstanie stwierdzonego naruszenia, a których doświadczony profesjonalny podmiot organizujący przewozy drogowe, przy zachowaniu należytej staranności i przezorności, nie był w stanie przewidzieć. Nie stanowią takich okoliczności naruszenia wynikłe z zaniechań kierowcy. Od odpowiedzialności podmiotu wykonującego przewozy drogowe za stwierdzone naruszenia nie zwalnia również przeprowadzenie przed zatrudnieniem kierowcy szkolenia w zakresie przestrzegania przepisów u.t.d.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł skarżący, zaskarżając go w całości, zarzucając mu naruszenie przepisów prawa materialnego w postaci art. 92b oraz art. 92c u.t.d. i wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, lub alternatywnie o zmianę zaskarżonego wyroku w całości poprzez uchylenie zaskarżonej decyzji z jednoczesnym umorzeniem postępowania administracyjnego w tym przedmiocie.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż podnoszony w niej zarzut naruszenia prawa materialnego przepisu art. 92b i 92c ustawy o transporcie drogowym jest całkowicie chybiony, a ponadto wadliwie sformułowany.
Skarżąca nie sprecyzowała, w jaki sposób Sąd I instancji naruszył powyższe przepisy prawa materialnego, czy poprzez ich błędną wykładnię, czy też niewłaściwe zastosowanie.
Zarzut ten sprowadzał się do stwierdzenia skarżącej, że wyłączną winę za zaistniały stan faktyczny ponosi kierowca K. K., który za to słusznie ukarany został mandatem karnym.
Natomiast wg skarżącej nie można przypisywać odpowiedzialności za zaistnienie powyższych naruszeń prawa skarżącemu przedsiębiorcy, który jako pracodawca ww. kierowcy, przy zachowaniu maksimum staranności nie mógł i nie był w stanie zapobiec błędom popełnionym przez jego pracownika.
Należy stwierdzić, że skarżąca nie podnosiła żadnych zarzutów procesowych i nie kwestionowała ustaleń faktycznych dokonanych przez organ, i w pełni zaakceptowanych przez Sąd I instancji, w tym również ustaleń dotyczących przesłanek negatywnych odpowiedzialności przedsiębiorcy, a mianowicie, że przedsięwzięła ona wszystkie niezbędne środki zapobiegające powstaniu naruszenia prawa.
Prawidłowo stwierdził Sąd I instancji, że przy postawieniu zarzutu braku podstaw odpowiedzialności przedsiębiorcy w rozumieniu art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. nie wystarczy wykazanie braku winy po jego stronie, lecz wymagane jest pozytywne udowodnienie podjęcia wszelkich niezbędnych środków w celu zapobieżenia powstaniu naruszenia prawa. Skarżący przedsiębiorca powinien wykazać, że nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których nie mógł przewidzieć.
Natomiast skarżąca wykazała tylko, że kierowca ponosi winę za fałszowanie kart pojazdu w tachografie, co nie oznacza, że przedsiębiorca nie ponosi odpowiedzialności na podstawie art. 92a u.t.d.
Sąd I instancji ustalił, że skarżąca spółka podjęła próbę wykazania okoliczności, o których mowa w art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d., lecz próba ta okazała się bezskuteczna, gdyż wykazywała ona jedynie brak możliwości oddziaływania na kierowcę w dniu [...] lutego 2015 r.
Jeszcze raz należy podkreślić, że strona skarżąca nie wskazała na żadne okoliczności przewidziane w przepisie art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. – nadzwyczajne, niespodziewane, które miałyby bezpośredni wspływ na powstanie stwierdzonych naruszeń, a Sąd I instancji przyjął, że ujawnione naruszenie w drodze kontroli stanowi, w ocenie Sądu, brak właściwej organizacji pracy, świadczy o braku przeprowadzania skutecznych kontroli przez przedsiębiorcę, braku właściwego doboru pracowników. Niewystarczające organizacja i dyscyplina pracy nie odpowiadała ogólnie wymaganej względem przedsiębiorcy staranności.
Sąd I instancji w oparciu o powyższe ustalenia faktyczne dokonał prawidłowej wykładni przepisu art. 92c ust. 1 u.t.d. i odniósł przesłanki egzoneracyjne, zawarte w tym przepisie, do okoliczności o charakterze obiektywnym, których przy wysokiej staranności przedsiębiorca nie mógł przewidzieć.
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego powoływanie się na treść tego przepisu w sytuacji, gdy pracownik przedsiębiorcy w ramach powierzonych mu zadań działa z naruszeniem prawa, nie jest wystarczające do jego zastosowania. Przedsiębiorca odpowiada za skutki działania osób, którym w wykonywaniu działalności gospodarczej się posługuje.
Skarżąca w ogóle nie wyjaśniła, na czym polegało naruszenie przepisu art. 92b i która jednostka redakcyjna tego przepisu została istotnie naruszona, w jaki sposób i jakie za tym przemawiają argumenty. W tych warunkach trudno ustosunkować się do tego zarzutu, tym bardziej że nie zawiera on żadnego uzasadnienia.
Skoro okazało się, że Sąd I instancji nie dopuścił się naruszenia prawa materialnego w żadnym stopniu i brak było innych zarzutów kasacyjnych, to nie było podstaw do uwzględnienia skargi kasacyjnej i dlatego orzeczono jak w sentencji wyroku na mocy art. 184 p.p.s.a.
Orzeczenie o kosztach postępowania kasacyjnego uzasadnia przepis art. 204 pkt 1 p.p.s.a.