Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 27 lutego 2018 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (dalej: WSA w Warszawie lub Sąd I instancji) po rozpoznaniu skargi Z. D. "K." Sp. z o.o. z siedzibą w K. (dalej: skarżący) na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego (dalej: Inspektor) z dnia [...] lipca 2017 r. w przedmiocie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym uchylił zaskarżoną decyzję.
Ze stanu faktycznego sprawy przyjętego przez Sąd I instancji wynika, że
Ze stanu faktycznego sprawy przyjętego przez Sąd I instancji wynika, że 24 listopada 2016 r., na drodze krajowej nr 5 w B. (ul. J. P. II), o dopuszczalnym nacisku na jedną oś napędową do 11,5 t, został zatrzymany do kontroli pojazd członowy składający się z dwuosiowego ciągnika siodłowego i trzyosiowej naczepy. W dniu kontroli pojazdem, w imieniu E. T. U. T. E. P., wykonywany był transport drogowy rzeczy. Przewożony ładunek – mrożone mięso w kartonach (ładunek podzielny), transportowany był na trasie K. – G.. Załadowcą przewożonego towaru była skarżąca spółka.
Pojazd członowy został zważony przy pomocy stacjonarnej wagi do pomiarów dynamicznych TENZOVAHY s.r.o. o nr fabrycznym [...]. Waga ta w dniu kontroli legitymowała się ważnym świadectwem legalizacji pierwotnej wydanym przez Naczelnika Obwodowego Urzędu Miar w Bydgoszczy z datą ważności do dnia 31 grudnia 2017 r. Powyższe dokumenty zostały okazane kontrolowanemu przed dokonaniem ważenia. W wyniku zmierzenia i zważenia pojazdu członowego organ ustalono następujące naruszenia dopuszczalnych norm:
- – nacisk pojedynczej osi napędowej pojazdu członowego – 14,07 t (po odjęciu błędu w wysokości 2% zaokrąglonych do 0,1 t w górę) – przekroczenie o 2,57 t, czyli o 22,38%,
- – rzeczywista masa całkowita pojazdu 44,84 t – przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu o 2,84 t, czyli o 6,76%.
Odczytów wskazań dokonano wspólnie z kierowcą, którego zapoznano z procedurą kontroli i który nie zgłosił wniosku o ponowne ważenie pojazdu oraz nie okazał stosownego zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym.
Kierujący pojazdem został przesłuchany w charakterze świadka. Wskazał on, że ładunek został w całości załadowany przez magazyniera firmy Z. D. "K." Spółka z o. o. ul P. [...],[...] K.; nie był obecny przy załadunku; nie miał wpływu, ani na ilość załadowanego ładunku, ani tym bardziej, na jego rozmieszczenie. Pracownik obsługujący wagę widział jaki ona wskazuje wynik, ale nic mi nie mówił na ten temat. Powiedział mi tylko, że mogę już wyjechać z terenu zakładu. Nikt z pracowników załadowcy nie prosił mnie o okazanie dowodów rejestracyjnych pojazdu członowego.
Decyzją z dnia [...] marca 2017 r. Kujawsko-Pomorski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na skarżącą karę pieniężną w wysokości 15.000 zł za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii VII.
WSA w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję Inspektora. Sąd wskazał, że karę za przejazd pojazdu nienormatywnego – skontrolowanego w dniu 24 listopada 2016 r. – nałożono na skarżącą uznając, że była ona załadowcą tego pojazdu oraz że wypełniły się przesłanki z art. 140aa ust. 3 pkt 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. z 2017 r. poz. 128 ze zm.; dalej: p.r.d.).
WSA w Warszawie stwierdził, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy pozwala przyjąć, że skarżąca miała status załadowcy, ponieważ to skarżąca przy pomocy swego personelu – niezależnie od przyczyn wykonywania ww. czynności – ładowała sprzedany towar na pojazd skontrolowany w dniu 24 listopada 2016 r.
Sąd I instancji wyjaśnił, że odpowiedzialność załadowcy została powiązana z "godzeniem się" lub "wpływem" na powstanie naruszeń. W przypadku podmiotów określonych w art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d. ich odpowiedzialność nie ma charakteru bezwzględnego, a zatem samo stwierdzenie wystąpienia naruszenia nie jest wystarczającą podstawą do nałożenia kary pieniężnej na te podmioty. W omawianej sytuacji właściwy organ musi wykazać, że okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują na wpływ lub zgodę nadawcy, załadowcy lub spedytora ładunku na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu.
Organ uznał, że odpowiedzialność załadowcy z tytułu przekroczenia maksymalnych norm nacisku osi na drogę i dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu następuje automatycznie, tj. wynika z samego faktu przekroczenia norm wagowych. Inspektor wskazał, że zebrany w tej sprawie materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, że skarżąca jako załadowca towaru, miała wpływ oraz godziła się na powstanie stwierdzonych naruszeń. Kontrola wykazała bowiem przekroczenie masy całkowitej zespołu pojazdów, co ma bezpośrednie przełożenie na przekroczenie nacisku osi. Mimo powyższego załadowca umożliwił wyjazd takiego pojazdu na drogę publiczną. Zdaniem organu II instancji ta okoliczność jednoznacznie dowodzi, że strona miała wpływ, w dodatku znaczący, na powstanie naruszeń przepisów dotyczących dopuszczalnych parametrów pojazdu.
Skarżąca ustaliła parametry pojazdu z ładunkiem i bez ładunku, a z jej ustaleń wynikała nienormatywność pojazdu, o czym poinformowała kierowcę przewoźnika. Organ nie ocenił jednak ww. okoliczności pod kątem przesłanek odpowiedzialności skarżącej. Nie wiadomo czy organ nie zauważył, że w okolicznościach sprawy doszło do zważenia pojazdu przewoźnika przed i po załadunku, a kierowca znał parametry pojazdu, czy też przeciwnie – dostrzegł ww. okoliczności, ale uznał, że czynności załadowcy związane z ważeniem pojazdu nie mają znaczenia w sprawie.
Sąd I instancji uznał, że w sprawie doszło do naruszenia przepisów procedury administracyjnej, w tym art. 7, art. 77 § 1, art. 80 k.p.a., jako że nie rozważono istotnych w sprawie okoliczności, które pojawiły się w toku rozpoznania sprawy i mogły mieć decydujące znaczenie dla ostatecznego rozstrzygnięcia.
Inspektor zaskarżył wyrok w całości domagając się jego uchylenia i przekazania sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania a także zasądzenia kosztów postępowania kasacyjnego.
Zaskarżonemu wyrokowi organ zarzucił naruszenie przepisów postępowania – art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) i art. 141 § 4 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz.U. z 2019 r. poz. 2325; dalej: p.p.s.a.) w zw. z art. 7, art. 77 § 1, art. 80, art. 107 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2017 r. poz. 1257; dalej: k.p.a.) przez przyjęcie przez Sąd I instancji, że organ odwoławczy nie ocenił okoliczności zważenia pojazdu, przez skarżącą pod kątem przesłanek odpowiedzialności załadowcy, przyjmując, że samo przekroczenie dopuszczalnych parametrów pojazdu determinuje odpowiedzialność załadowcy za powstałe naruszenie, podczas gdy okoliczność zważenia pojazdu została przez organ uwzględniona, niemniej jednak odpowiedzialność załadowcy organ powiązał z faktem, że załadowca pomimo pełnej świadomości przeciążenia pojazdu (wynikającej ze zważenia pojazdu), nie podjął żadnych czynności mających na celu doprowadzenie pojazdu do normatywności, akceptując tym samym wyjazd pojazdu nienormatywnego na drogi publiczne, co w konsekwencji oznacza, że załadowca miał wpływ i godził się na powstanie naruszenia.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny (dalej: NSA lub Sąd II instancji) rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej biorąc z urzędu pod uwagę przyczyny nieważności postępowania sądowoadministracyjnego określone w art. 183 § 2 p.p.s.a. W rozpoznawanej sprawie nie wystąpiły okoliczności skutkujące nieważnością postępowania, zatem spełnione zostały warunki do merytorycznego rozpoznania sprawy.
Zgodnie z treścią art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na naruszeniu prawa materialnego, które może polegać na błędnej wykładni lub niewłaściwym zastosowaniu albo na naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli mogło mieć ono istotny wpływ na wynik sprawy.
Skarga kasacyjna Inspektora oparta została na podstawie kasacyjnej z art. 174 pkt 2 p.p.s.a. W jej ramach Inspektor zarzucił Sądowi I instancji naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) i art. 141 § 4 p.p.s.a. w związku z art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a., polegające na wadliwym przyjęciu, że organy nie oceniły poprawnie zebranego materiału dowodowego i na tej podstawie ich rozstrzygnięcia należało uchylić.
Rozpoznając tak skonstruowany zarzut kasacyjny należy stwierdzić, że jest on w części zasadny, dlatego kontrolowany wyrok musiał być uchylony.
NSA przyjmuje, że rozpoznawany zarzut kasacyjny nie jest trafny, gdyż odnosi się do naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. W tym zakresie zauważyć należy, ze art. 141 § 4 p.p.s.a. to przepis określający wymogi formalne uzasadnienia wyroku. Zatem może on być skuteczną podstawą kasacyjna tylko wtedy, gdy strona występująca ze skargą kasacyjną wykaże, że uzasadnienie skarżonego wyroku nie zawiera prawem określonych elementów lub posiada je, ale są one odniesione do zupełnie innego stanu faktycznego sprawy niż ten, który był przedmiotem rozpoznania.
W sprawie objętej rozpoznawaną skargą kasacyjną taka sytuacja nie ma miejsca. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku posiada wszystkie elementy wynikające z ustawy. Zatem trudno w tym zakresie przyjąć, że narusza ono art. 141 § 1 p.p.s.a. skoro nie odpowiada twierdzeniom i wnioskom prezentowanym przez stronę. Jeżeli w tym zakresie strona dopatruje się naruszenia prawa przez Sąd I instancji, to takie wady powinna podnosić w ramach zarzutów z zakresu prawa materialnego lub procesowego stawianych we właściwej podstawie z art. 174 p.p.s.a., a nie jako naruszenie art. 141 § 4 tej ustawy.
Inaczej NSA musi ocenić zarzut skargi kasacyjnej Inspektora, w którym organ wskazuje na naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. z odesłaniem do przepisów k.p.a., którego istota sprowadza się do błędnej oceny zebranego przez organy materiału dowodowego. W tym zakresie skarga kasacyjna jest trafna, gdyż Sąd I instancji wadliwie zinterpretował zebrany w sprawie materiał dowodowy. Analiza akt sprawy prowadzi do oczywistego wniosku, że spółka była podmiotem, który wykonywał inne czynności związane z przewozem, w ramach którego wykazano przejazd pojazdu nienormatywnego w rozumieniu p.r.d., co w konsekwencji pociągnęło odpowiedzialność spółki jako załadowcy.
Sąd II instancji zwraca uwagę, że podmioty wskazane w art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d. ponoszą odpowiedzialność w sposób "subsydiarny", czyli wówczas, gdy dopuszczają do przewozu i przejazdu pojazd niespełniający wymogów normatywności. Oczywiście ma rację Sąd I instancji, że przypisanie takiej odpowiedzialności innemu podmiotowi niż wykonujący przewóz musi być rozstrzygane na gruncie konkretnego stanu faktycznego i zawsze ma być powiązane z "godzeniem się" lub "wpływem" na powstanie naruszeń. Jednak na gruncie rozpoznawanej sprawy te elementy są bezsporne, bowiem załadowca – spółka, stwierdzając przeciążenia i informując o tym kierowcę, nie przedsięwzięła żadnych działań, które miałyby zapobiec naruszeniu prawa. Okoliczności takich nie wskazuje skarżąca kasacyjnie spółka, a tylko stara się przerzucić na organ obowiązek udowodnienia, że "miała" wpływ na powstałe naruszenie.
Faktem jest, że organ w tym zakresie nie dokonywał szczegółowej analizy materiału dowodowego, ale przecież przyjął określone fakty za podstawę wymierzenia kary. Zatem Sąd I instancji zauważając nawet niedobory oceny w tym zakresie, powinien dokonać kontroli skarżonego rozstrzygnięcia, a nie uchylać się od niej. Z samego faktu, że kierowca wiedział o przeciążeniu nie wynika przecież, że spółka nie miała wpływu na naruszenie. Tym bardziej, że podnosząc okoliczność mającą być podstawą do uchylenia tej odpowiedzialności, powinna przedstawiać dowody mające potwierdzić te twierdzenia, bo to na niej ciążył ciężar dowodu co do takich okoliczności, skoro z nich chciała wyprowadzać korzystne dla siebie rozstrzygnięcie.
Z tych powodów oraz ze względu na treść art. 188 p.p.s.a. Sąd II instancji orzekł jak w sentencji. O kosztach postępowania sądowego postanowiono na podstawie art. 203 pkt 2 w związku z art. 200 p.p.s.a.