Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 28 stycznia 2014 r. o sygn. akt VI SA/Wa 1608/13, oddalił skargę [...] na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] marca 2013 r. nr [...]w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy.
Sąd I instancji za podstawę rozstrzygnięcia przyjął następujące ustalenia.
I
W dniu [...] lutego 2005 r. [...] (dalej: uprawniony lub skarżący) złożył podanie o udzielenie prawa ochronnego na słowny znak towarowy [...].
Wobec powyższego zgłoszenia, pismem z [...] listopada 2005 r., [...], będąca następcą prawnym [...] (dalej: uczestnik lub wnosząca sprzeciw), wniosła uwagi, w których podkreślono, że skarżący działał w celu wrogiego przejęcia ugruntowanej na rynku nazwy. Do pisma załączono dokumenty świadczące o posługiwaniu się znakiem przez spółkę [...].
Pismem z [...] stycznia 2006 r., uczestnik uzupełnił wniesione uwagi o odpis nieprawomocnego postanowienia Sądu Okręgowego w Gdańsku z [...] listopada 2005 r., sygn. akt [...], w przedmiocie nakazania [...]zaprzestania oznaczania i posługiwania się nazwami [...].
Decyzją z dnia z [...] marca 2011 r. Urząd RP (dalej: UPRP lub organ) – działając na podstawie art. 147 ust. 1 i ust. 2 oraz art. 224 ust. 1 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. z późn. zm., dalej jako: p.w.p.) w związku z § 4 ust. 3 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 29 sierpnia 2001 r. w sprawie opłat związanych z ochroną wynalazków, wzorów użytkowych, wzorów przemysłowych, znaków towarowych, oznaczeń geograficznych i topografii układów scalonych (Dz. U. 2001 r. Nr 90, poz. 1000 ze zm.) - udzielił na rzecz [...] prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą [...]prawa ochronnego na słowny znak towarowy [...].
Znak został przeznaczony do oznaczania towarów klasyfikacji nicejskiej w: klasie 03 - środki do ścierania, szlifowania, polerowania, materiały ścierne, polerskie w tym papier, płótno, szmergiel, ścierniwo, kamień i łupki polerskie; klasie 07 - maszyny, obrabiarki i części do nich, urządzenia ścierne, szlifierki, polerki i gładziarki, wycinarki, urządzenia do cięcia, urządzenia czyszczące do powierzchni twardych, maszyny do obróbki drewna, kamienia, metalu; klasie 08 -narzędzia, przyrządy ręcznie sterowane i części do nich, przyrządy do cięcia, tarcze cierne, tarcze do szlifowania, polerowania, cęgi, dłuta, brzeszczoty, dziurkacze, narzędzia do frezowania, narzędzia do gwintowania, gwintownice, imadła, kielnie, kilofy, kleszcze do osadzania kołków, klucze, krążki czepne, łomy, młotki, nożyce, nitownice, napinacze, obcęgi, ostrzarki, pilniki, piły, przecinaki, punktaki, siekiery, przyrządy ręczne do szlifowania i polerowania, szczypce, śrubokręty, świdry, topory, ubijaki, wiertarki, wiertła, wyrzynarki.
Informacja o udzieleniu prawa ochronnego została opublikowana w Wiadomościach Urzędu Patentowego nr [...].
W dniu 29 marca 2012 r. - na podstawie art. 246 p.w.p. w związku z art. 131 ust. 1 pkt 1 i pkt 2 oraz art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. - do Urzędu Patentowego RP wpłynął sprzeciw [...] wobec decyzji o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy [...]na rzecz uprawnionego [...], w części dotyczącej towarów z klasy 03. Podstawę sprzeciwu, stanowiło powołanie się na naruszenie praw majątkowych, poprzez posługiwanie się spornym znakiem podmiotu nieuprawnionego. Podkreślono, że [...], jako następca prawny [...]od roku 2001 r. oraz przed datą zgłoszenia w 2005 r. znaku spornego, stosował i stosuje nazwę [...], co potwierdzały załączone dokumenty. Wyjaśniono, że od wielu lat na rynku wyrobów ściernych oznaczenie [...] kojarzone było wyłącznie z firmą wnoszącego sprzeciw i nabyło cechy oznaczenia powszechnie znanego. Dodatkowo podniesiono, iż mimo prób wyjaśnienia sytuacji i wystosowania wezwań do zaprzestania działań niedozwolonych, zostały one przez [...]zignorowane.
Wnoszący sprzeciw wskazał również na postępowanie prowadzone przed sądem powszechnym w przedmiocie działań noszących znamiona czynów nieuczciwej konkurencji.
W ocenie wnoszącego sprzeciw przedstawiciele handlowi firmy [...] sprzedawali wyrób o nazwie [...] firmie [...], z którą powiązany był [...] Jednocześnie podczas targów budowlanych [...]r., przedstawiciele firmy [...], która również miała konotacje z osobą skarżącego, byli zainteresowani materiałami ściernymi oferowanymi przez [...]. W ramach postępowania zgłoszeniowego, doszło tym samym do naruszenia dobrych obyczajów kupieckich.
Na potwierdzenie używania oznaczenia w obrocie, wnoszący sprzeciw załączył szereg dokumentów (m.in. kopie faktur, katalogów).
W odpowiedzi na wniosek [...]uznał go za bezzasadny. Wyjaśnił, że znak towarowy [...] powstał jako odmiana znaku [...] dla oznaczania różnych narzędzi ściernych, w tym płótna ściernego. Zbieżność oznaczeń [...] oraz jego odmiany [...]) była przypadkowa, o czym nie mógł wiedzieć, zatem nie mógł działać w złej wierze. Jako właściciel [...]nigdy nie współpracował z [...] i nie mógł wiedzieć o nazwie handlowej stosowanej dla oznaczania płótna ściernego, a gdyby o tym wiedział nie wystąpiłby o rejestrację znaku spornego, zwłaszcza, że dopełnił staranności poprzez zlecenie profesjonalnemu pełnomocnikowi - rzecznikowi patentowemu - przeprowadzenia wstępnego rozeznania zdolności rejestrowej obydwu znaków [...]. Zakwestionował przedłożone przez wnoszącego sprzeciw materiały stwierdzając, że faktury, na które powołuje się wnoszący sprzeciw wydane dla innych firm nie mogą być dowodem w sprawie znajomości użytej nazwy [...] dla oznaczania płótna ściernego, gdyż są w posiadaniu sprzedawcy i odbiorcy, nie mają do nich dostępu osoby trzecie, w tym również uprawniony.
Zdaniem uprawnionego, skoro wnoszący sprzeciw nie zastrzegł na swoją rzecz znaku [...], to oznaczenie nie było powszechnie znane i trzeba było liczyć się z ryzykiem zaistnienia sytuacji udzielenia prawa ochronnego na rzecz innego podmiotu. Wyjaśnił, że ma już kilkadziesiąt zarejestrowanych znaków towarowych i gdyby wiedział o stosowaniu tejże nazwy przez inną firmę to nie ponosiłby kosztów na postępowanie związanych z rejestracją nazwy, która nie miałaby szans na uzyskanie prawa ochronnego.
Pismem z [...] grudnia 2012 r. [...]wniosła o przesłuchanie w charakterze świadka [...], na okoliczność, iż był świadkiem spotkania i uczestniczył w rozmowach z [...] prezesem [...]oraz [...]na targach [...]stycznia 2005 r., które dotyczyły warunków zakupu, m.in. arkuszy ściernych [...].
W toczącej się równolegle sprawie dotyczącej znaku towarowego [...] w dniu [...] grudnia 2012 r. odbyła się rozprawa administracyjna, na której doszło do przesłuchania świadka [...]. Zeznał on, że był pracownikiem wnoszącego sprzeciw od 1990 r., obecnie jako doradca techniczno-handlowy w zakresie doboru materiałów ściernych i doradza we wszystkich sprawach handlowych na terenie działalności wnoszącego sprzeciw. W 2005 r. w styczniu na targach B. był świadkiem rozmowy [...] z prezesem [...] prezesem spółki [...].[...] chciał kupować materiały ścierne, przede wszystkim chodziło o arkusze [...]. Świadek stwierdził, że firma wnoszącego sprzeciw chciała sprzedać wszystkie materiały ścierne, ale [...] był zainteresowany arkuszami przede wszystkim, papierowymi i płóciennymi. Był zainteresowany arkuszami [...]. Wyroby [...]były obecne na rynku w latach 90, mniej więcej między 1993 -1997. Fakt, że świadek zapamiętał zainteresowanie [...]wyrobami [...], wytłumaczył tym, że przypominał sobie tę okoliczność z uwagi na to, że wówczas mało było klientów, którzy chcieli kupować taką dużą ilość materiałów ściernych tego typu. Świadek zeznał, iż katalogi były przekazane uczestnikom tragów, w tym [...], bo taki jest zwyczaj na targach handlowych.
Decyzją z [...] marca 2012 r. Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej – działając na podstawie art. 131 ust. 2 pkt 1 oraz art. 246 i 247 ust. 2 jako p.w.p. oraz art. 98 k.p.c. w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p. - unieważnił prawo ochronne na znak towarowy [...], udzielone na rzecz [...].
W uzasadnieniu organ wskazując na treść art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. uznał, że zgłoszenie spornego znaku dokonane zostało w warunkach istnienia złej wiary.
Wnoszący sprzeciw wykazał, że uprawniony do spornego znaku wiedział, że znak ten jest używany do oznaczania towarów przez przedsiębiorstwo wnoszącego sprzeciw, zwłaszcza, iż podejmował kroki mające na celu podjęcie współpracy handlowej. Wskutek wykazania przez wnoszącego sprzeciw następstwa prawnego pomiędzy wcześniej działającym przedsiębiorstwem [...] organ wziął pod uwagę materiały dowodowe pochodzące z okresu przed powstawaniem [...] Wnoszący sprzeciw wykazał, iż przed datą zgłoszenia spornego znaku towarowego, tj. przed dniem [...] luty 2005 r. wprowadzał na rynek towary - materiały ścierne pod nazwą [...]. Świadczyły o tym dokumenty przedłożone w toku postępowania, m.in. faktury wystawiane na różne podmioty gospodarcze z lat: 2002, 2003, 2004, oraz katalogi, w których zawarte były wskazane produkty z lat: 2001, 2004, 2005. Uprawniony zgłaszając do ochrony znak [...], wiedział, iż to spółka [...]wprowadzała go na rynek, a dokonując zgłoszenia tego znaku miał świadomość, iż jest to cudzy znak.
Potwierdzały to kontakty [...] z firmą [...], a także udział uprawnionego w targach branży budowlanej [...] w styczniu 2005 r., gdzie zapoznając się z ofertą firmy [...], dowiedział się o produktach ściernych [...], co potwierdził świadek [...]
Organ uznał, iż obecność [...] na targach budowlanych B. umożliwiała mu zapoznanie się z ofertą prezentowanych tam produktów, w tym produktów firmy [...]. Ponadto, organ poddał w wątpliwość twierdzenie o niewiedzy uprawnionego o istnieniu oznaczenia A. w obrocie przed zgłoszeniem go do ochrony, skoro uprawniony raz twierdził, że istnienie oznaczeń [...] uprawnionego względem tych samych oznaczeń wnoszącego sprzeciw było całkowicie przypadkowe, a następnie stwierdził, że skoro wnoszący sprzeciw sam nie zgłosił oznaczeń do ochrony to powinien liczyć się z tym, że zrobi to ktoś inny.
Dodatkowo organ wyjaśnił, iż [...] był wspólnikiem firmy [...], która m. in. [...] stycznia 2004 r. nabyła od innego przedsiębiorstwa towary o nazwie [...]. Okoliczność ta dowiodła, iż skoro firma z którą związany był uprawniony nabyła towary o nazwie [...] od innego przedsiębiorcy, to zgłoszenie takich samych oznaczeń przez uprawnionego, na jego rzecz, świadczyło o nieuczciwości uprawnionego, a zbieżność oznaczeń nie mogła być przypadkowa.
Organ odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p., uznał, że wnoszący sprzeciw nie wykazał praw osobistych lub majątkowych, które mogłyby być naruszone poprzez używanie spornego znaku. Nie wykazał również, iż doszło do udzielenia spornego prawa ochronnego z naruszeniem porządku publicznego czy dobrych obyczajów, o których mowa w art. 131 ust. 1 pkt 2 p.w.p., gdyż nie przełożył na tę okoliczność żadnych materiałów dowodowych.
Na powyższą decyzję [...] wniósł skargę, którą Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 28 stycznia 2014 r. oddalił.
Sąd I instancji stwierdził, że organ prawidłowo ustalił stan faktyczny sprawy, należycie ocenił zgromadzony w toku postępowania spornego materiał dowodowy, dokonując jego wszechstronnej analizy. W konsekwencji zasadnie unieważnił prawo ochronne na sporny znak towarowy.
Na wstępie, ustosunkowując się w sposób ogólny do zarzutów zawartych w skardze, w szczególności w zakresie, w którym skarżący odwoływał się do naruszenia zasady zaufania obywateli do organów państwa, Sąd I instancji stwierdził, że zeznania świadka [...], miały kluczowe znaczenie w kontekście potwierdzenia faktu prowadzenia negocjacji handlowych z podmiotem, którego wspólnikiem był [...]. Na etapie postępowania zgłoszeniowego, okoliczności mogące stanowić o odmowie udzielenia prawa ochronnego na sporny znak, nie były potwierdzone. Tym samym zaistniały przesłanki wynikające z art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. [...] bowiem, (jako sukcesor spółka [...]), wykazała, iż w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego spółki [...] wprowadzała na rynek materiały ścierne pod nazwą A., co potwierdziły faktury wystawione na różne podmioty gospodarcze z lat: 2002, 2003, 2004, oraz katalogi, w które zawierały wskazane produkty z lat: 2001, 2004, 2005. Uprawniony zgłaszając do ochrony znak A., wiedział, iż to spółka [...]wprowadza go na rynek, a dokonując zgłoszenia tego znaku miał świadomość, iż posługiwać się będzie cudzym znakiem. Okoliczność, ta dodatkowo została potwierdzona zeznaniami świadka, który wyjaśnił okoliczności spotkania [...] z przedstawicielami firmy [...] podczas targów budowlanych w 2005 roku.
Zdaniem Sądu I instancji organ uwzględniając zasadę pogłębiania zaufania obywateli do organów Państwa (art. 8 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r. poz. 267 ze zm. – dalej: k.p.a.) prawidłowo ustalił stan faktyczny sprawy, należycie ocenił zgromadzony materiał dowodowy, dokonał jego analizy i unieważnił prawo ochronne na znak towarowy [...]. Jak wynika z akt sprawy skarżący miał zapewnione czynne prawo udziału w postępowaniu oraz pełną wiedzę na temat materiałów zgromadzonych w sprawie, zatem zmiana stanowiska organu, wskutek nowych dowodów w sprawie nie była dla skarżącego nieoczekiwane.
Sąd I instancji wskazał, że zgłoszenie spornego znaku nastąpiło w złej wierze, bowiem uprawniony podejmował w przeszłości próbę nawiązania współpracy handlowej z firmą, która posiadała w ofercie sprzedażowej produkty ścierne oznaczone nazwami [...]. Uzgodnienia handlowe nie przyniosły pozytywnych efektów, niemniej jednak materiały reklamowe zawierające sporne oznaczenia materiałów ściernych, zostały przekazane uprawnionemu jako potencjalnemu kontrahentowi. Okoliczność ta wskazała, iż spółka, z którą związany był Skarżący, wiedziała, że oznaczeniami [...] posługiwał się inny podmiot.
WSA podkreślił, że zgodnie z art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, które zostały zgłoszone w złej wierze. Treść ww. przepisu daje podstawę do przyjęcia, że przesłanką udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy jest zgłoszenie w dobrej wierze. Zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze ma miejsce wówczas, gdy następuje pomimo wiedzy lub w wyniku niewiedzy, będącej następstwem niedołożenia należytej staranności o istnieniu cudzego prawa podmiotowego lub interesu chronionego w inny sposób, które może być przez to naruszone lub jest dokonane w innym celu niż nabycie prawa do odróżnienia własnych towarów. W postępowaniu o unieważnienie organ ma do dyspozycji dowody przedstawione przez Wnioskodawcę i dopiero na ich podstawie decyduje, czy zarzut zgłoszenia w złej wierze jest uzasadniony. To na wnioskującym o unieważnienie spoczywa obowiązek przedstawienia dowodów na okoliczności wskazujące, że zgłoszenie było w swoim całokształcie nieuczciwe.
W związku z powyższym materiał dowodowy przedstawiony przez spółkę K., został prawidłowo oceniony i przyjęty jako podstawa uznania zgłoszenia znaku. w złej wierze. Z akt sprawy nie wynika, by skarżący przedstawił dowody które by świadczyły o braku złej wiary w zgłoszeniu spornego znaku. Ponadto zła wiara musi występować w chwili zgłoszenia znaku do rejestracji, niemniej jednak przy ocenie przesłanki złej wiary istotna jest chronologia zdarzeń. Zamiar zgłaszającego można "odczytać" poprzez ocenę konkretnych okoliczności sprawy, zaistniałych zarówno przed jaki i po dacie zgłoszenia znaku do rejestracji. Zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze ma miejsce wówczas, gdy następuje pomimo wiedzy lub niewiedzy będącej następstwem niedołożenia należytej staranności o istnieniu cudzego prawa lub godnego ochrony interesu, które mogą być przez to naruszone. Działaniem w złej wierze jest nieuczciwe wykorzystanie i zawłaszczenie cudzych oznaczeń, mimo posiadanej wiedzy o rzeczywistym używaniu z sukcesem w określonej branży tego oznaczenia przez innym podmiot, który rejestracji nie dokonał, co miało miejsce w niniejszej sprawie.
Tym samym zgłoszenie spornego znaku towarowego nastąpiło z zamiarem szkodzenia prawom lub godnym ochrony interesom uczestnika postępowania bądź innych podmiotów, które poprzez to zgłoszenie mogły zostać naruszone.
Powyższe przemawia za uznaniem zgłoszenia przez Skarżącego spornego znaku towarowego w złej wierze. Podstawę unieważnienia spornego znaku towarowego stanowił przepis art. 132 ust. 2 pkt 1 p.w.p.
II
Od powyższego wyroku skargę kasacyjną wniósł [...] domagając się jego uchylenia w całości i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie. Wniósł również o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego.
Zaskarżonemu wyrokowi na podstawie art. 174 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 – dalej: p.p.s.a.) zarzucono:
- I. Naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:
- a) naruszenie przepisów ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (t.j. Dz. U. z 2003 r., Nr 119, poz. 1117 ze zm.; dalej p.w.p.), tj. art. 2558 p.w.p. poprzez dowolność w wydaniu decyzji przez niedostateczne i niepełne uzasadnienie decyzji, z którego nie wynika, dlaczego ten sam stan faktyczny uzasadnia różne decyzje w analogicznych sytuacjach;
- b) naruszenie prawa materialnego, tj. art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p poprzez błędną interpretację i niewłaściwe zastosowanie w sprawie, polegające na błędnym uznaniu iż ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że znaki towarowe zostały zgłoszone w złej wierze do Urzędu Patentowego w celu uzyskania ochrony.
- II. Naruszenie przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.), tj.:
- a) naruszenie przepisów postępowania administracyjnego, przede wszystkim naczelnej zasady postępowania wyrażonej w art. 8 kpa, tj. zasady prowadzenia postępowania w sposób budzący zaufanie jego uczestników do władzy publicznej, poprzez przyznanie ochrony patentowej ww. znakowi towarowemu pomimo podnoszenia w trakcie postępowania rejestrowego przez spółkę [...] tych samych zarzutów co przed wydaniem zaskarżonej decyzji, natomiast organ dwukrotnie na podstawie tych samych dowodów orzekł odmiennie - raz przyznał prawo ochronne znakowi towarowemu [...], a następnie bazują na tych samych dowodach unieważnił prawo ochronne wobec tego znaku.
Argumentację na poparcie zarzutów skarżący przedstawił w uzasadnieniu skargi kasacyjnej.
[...] w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniosła o jej oddalenie oraz zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego.
III
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Skarga kasacyjna nie zasługiwała na uwzględnienie ze względu na brak usprawiedliwionych podstaw.
Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, bowiem stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a, rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania, która zachodzi w przypadkach przewidzianych w § 2 tego artykułu. W niniejszej sprawie nie występują jednak żadne z wad wymienionych we wspomnianym przepisie, które powodowałyby nieważność postępowania prowadzonego przez Sąd I instancji.
Skarga kasacyjna została oparta na obu podstawach kasacyjnych wymienionych w art. 174 p.p.s.a., tj. zarówno na naruszeniu przepisów prawa materialnego, jak i przepisów postępowania. W pierwszym rzędzie należy rozważyć zarzuty procesowe, bowiem dopiero przesądzenie o prawidłowości ustaleń faktycznych pozwala na ocenę subsumcji tegoż stanu faktycznego pod znajdujące w sprawie zastosowanie przepisy materialnoprawne.
Za niezasadne należy uznać zarzut naruszenia przepisów postępowania, tj. art. 8 k.p.a., poprzez naruszenie zasady prowadzenia postępowania w sposób budzący zaufanie jego uczestników do władzy publicznej, poprzez przyznanie ochrony spornemu znakowi towarowemu, pomimo podnoszenia w trakcie postępowania rejestrowego przez spółkę [...]. tych samych zarzutów co przed wydaniem zaskarżonej decyzji.
Odnosząc się do tak skonstruowanego zarzutu na wstępie podkreślenia wymaga, że autor skargi kasacyjnej powinien powiązać wskazany przepis k.p.a. z odpowiednim przepisem postępowania przed sądami administracyjnymi. Bowiem przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego mają generalnie zastosowanie w postępowaniu przed organami administracji publicznej i nie zostały powiązane z odpowiednimi przepisami procedury sądowoadministracyjnej naruszonymi przez Sąd I instancji. Ponieważ postępowanie przed sądami administracyjnymi reguluje wyłącznie ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, w związku z tym podnoszonym w skardze kasacyjnej zarzutom powinno nieodłącznie towarzyszyć wskazanie naruszonych przez Sąd I instancji przepisów tej ustawy. Pomimo, iż autor skargi kasacyjnej tego nie uczynił, to z uwagi na postanowienia zawarte w uchwale Naczelnego Sądu Administracyjnego w pełnym składzie z dnia 26 października 2009 r., sygn. akt I OPS 10/09 (ONSAiWSA 2010, nr 1, poz. 1), Naczelny Sąd Administracyjny postanowił merytorycznie ustosunkować się do tak sformułowanego zarzutu.
Wbrew twierdzeniom skarżącej kasacyjnie, nie doszło do naruszenia zasady zaufania obywateli do organów państwa, bowiem dla wykazania, iż zgłoszenie spornego znaku towarowego przez skarżącego było dokonane w złej wierze, kluczowe znaczenie miały zeznania świadka [...], o którego przesłuchanie wniósł wnoszący sprzeciw pismem z [...] grudnia 2012 r. w trakcie postępowania sprzeciwowego. Zeznania te miały decydujące znaczenie w kontekście potwierdzenia faktu prowadzenia negocjacji handlowych z podmiotem, którego wspólnikiem był skarżący [...].
Urząd Patentowy - wbrew twierdzeniom skarżącego kasacyjnie - prawidłowo wywiódł, iż na etapie postępowania zgłoszeniowego, okoliczności mogące stanowić o odmowie udzielenia prawa ochronnego na sporny znak, nie były potwierdzone. Sąd uznał tym samym, iż organ prawidłowo wywnioskował z argumentacji wnoszącego sprzeciw, iż zaistniały przesłanki wynikające z przepisu art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. Spółka K. bowiem, (jako sukcesor spółka [...]), wykazała, iż w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego spółki UNION-VIS wprowadzała na rynek materiały ścierne pod nazwą A., co potwierdziły faktury wystawione na różne podmioty gospodarcze z lat: 2002, 2003, 2004, oraz katalogi, w które zawierały wskazane produkty z lat: 2001, 2004, 2005. Organ prawidłowo wywiódł, iż uprawniony zgłaszając do ochrony znak A., wiedział, iż to spółka [...] wprowadza go na rynek, a dokonując zgłoszenia tego znaku miał świadomość, iż posługiwać się będzie cudzym znakiem. Okoliczność, ta dodatkowo została potwierdzona zeznaniami świadka, który wyjaśnił okoliczności spotkania [...] z przedstawicielami firmy [...]podczas targów budowlanych w 2005 roku.
Ponadto - co podkreślił organ w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji - fakt udziału uprawnionego w targach oraz prowadzonych przez niego rozmów potwierdza pismo z dnia 31 stycznia 2005r. skierowane przez wiceprezesa firmy [...] do prezes firmy [...], w którym wyraża on podziękowanie za przeprowadzone rozmowy handlowe i propozycję współpracy, gdzie w pierwszym akapicie tego pisma stwierdzono: "Dziękujemy za Pani wizytę wspólnie z [...] na stoisku [...] podczas targów B. w P. i konstruktywne rozmowy w zakresie współpracy z naszą firmą". Nie ulega zatem wątpliwości, iż pismo to także potwierdza fakt uczestniczenia uprawnionego we wskazanych targach budowlanych.
Nie została zatem naruszona zasada wynikająca z art. 8 k.p.a., tj. wymóg praworządnego i sprawiedliwego prowadzenia postępowania i rozstrzygnięcia sprawy przez organ administracji publicznej.
Nieusprawiedliwiony jest zarzut naruszenia przez Sąd I instancji art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. poprzez błędną interpretację i niewłaściwe zastosowanie w sprawie, polegające na błędnym uznaniu iż ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że znaki towarowe zostały zgłoszone w złej wierze do Urzędu Patentowego w celu uzyskania ochrony.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, Sąd I instancji prawidłowo zinterpretował oraz właściwie zastosował art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p.
W doktrynie i judykaturze wskazuje się różne formy zjawiskowe zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze. Przede wszystkim wskazuje się na zgłoszenie cudzego znaku towarowego w celu zablokowania zgłoszenia lub używania znaku przez podmiot dysponujący znakiem towarowym o pewnej pozycji na rynku (por. wyrok NSA z 24 maja 2007 r. II GSK 377/06). Po drugie, jako przypadek zgłoszenia znaku towarowego kwalifikuje się zgłoszenie danego znaku w celach spekulacyjnych, charakteryzujące się przede wszystkim brakiem zamiaru używania danego znaku przez podmiot go zgłaszający przy jednoczesnym zamiarze uzyskania korzyści od przedsiębiorców zainteresowanych używaniem danego oznaczenia w charakterze znaku towarowego.
Po trzecie, należy uznać za zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze takie działanie osoby, która dokonując zgłoszenia ma świadomość, lub z zachowaniem należytej staranności może się dowiedzieć, że narusza w ten sposób cudze prawo - zarówno prawo podmiotowe o charakterze bezwzględnym, jak i wynikające z konkretnego stosunku prawnego zaistniałego pomiędzy zgłaszającym a daną osobą trzecią (wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 6 września 2006 r., sygn. akt VI SA/Wa 428/06). Zła wiara wiąże się z powzięciem przez zgłaszającego informacji, które racjonalnie ocenione, powinny skłonić go do refleksji, że jego zgłoszenie może naruszać prawa w wykonywanej działalności gospodarczej przez inną osobę. Decydujące znaczenie ma w każdym przypadku stan świadomości i moment dowiedzenia się, że inna osoba przedmiotowego oznaczenia używa. Skarżący w rozpoznawanej sprawie posiadał taką świadomość jeszcze przed zgłoszeniem spornego znaku towarowego do ochrony.
Właśnie z taką sytuacją mamy do czynienia w rozpoznawanej sprawie. Należy podzielić stanowisko Sądu I instancji, który słusznie stwierdził, że zaskarżona decyzja o unieważnieniu prawa ochronnego na sporny znak towarowy zapadła po wszechstronnym rozważeniu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. W toku postępowania wnoszący sprzeciw wykazał, iż przed datą zgłoszenia znaku towarowego "A." przez skarżącego, jego poprzednik prawny - [...] - wprowadzał na rynek materiały ścierne pod nazwą "A.", co wynika z faktur wystawianych na różne podmioty gospodarcze oraz katalogów z lat 2001, 2004 i 2005. Na tej podstawie zasadne było przyjęcie, iż skarżący wiedział, iż to spółka [...] wprowadza materiały ścierne pod nazwą "A," na rynek, a dokonując zgłoszenia tego znaku miał świadomość, że jest to cudzy znak. Zgłoszenie znaku było poprzedzone kontaktami skarżącego z firmą [...], które dotyczyły produktów oferowanych przez tą firmę, w szczególności na targach branży budowlanej B. w styczniu 2005 r., na których zapoznał się z ofertą firmy [...] w trakcie rozmów mających na celu nawiązanie współpracy polegającej na zakupie w [...] materiałów ściernych, jak również poprzez dostęp do katalogów zawierających prezentacje materiałów ściernych o nazwie "A.", jak i samych próbek materiałów.
Okolicznością bezsporną pozostaje również fakt, iż skarżący był wspólnikiem firmy [...]., która nabywała towary o nazwie "A." od innego przedsiębiorcy, co również podważa twierdzenia o braku wiedzy skarżącego o funkcjonowaniu takiej nazwy na rynku dla produktów oferowanych przez inny podmiot.
Zatem, Sąd I instancji słusznie stwierdził, że organ w dokonanych ustaleniach faktycznych wykazał i prawidłowo uzasadnił, że zła wiara skarżącego istniała w momencie zgłaszania znaku do ochrony, co zaś stanowi warunek przyjęcia, że zgłoszenia dokonano w złej wierze.
Nie został również naruszony przez Sąd I instancji art. 2558 p.w.p., bowiem - wbrew twierdzeniom skarżącego kasacyjnie – poprzez niedostateczne i niepełne uzasadnienie decyzji przez organ z którego nie wynika, dlaczego ten sam stan faktyczny uzasadnia różne decyzje w analogicznych sytuacjach.
Autor skargi kasacyjnej polemizuje w istocie z ustaleniami faktycznymi organu, które doprowadziły do wydania niekorzystnej dla skarżącego decyzji o unieważnieniu spornego znaku towarowego z powodu jego zgłoszenia w złej wierze. Zatem, tak sformułowany zarzut skargi kasacyjnej oraz jego uzasadnienie - w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego - oznaczają kwestionowanie poprzez zarzut naruszenia prawa materialnego ustalonych faktów oraz ich oceny, czego skutecznie w świetle obowiązujących przepisów prawa regulujących postępowanie kasacyjne uczynić nie można. Wypada w tym miejscu ponownie zauważyć, że prawidłowość ustaleń faktycznych oraz ocenę tych ustaleń można zwalczać jedynie za pomocą zarzutu naruszenia przepisów postępowania, wykazując przy tym, że określone uchybienia proceduralne mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.).
Nie można natomiast tego skutecznie czynić przez zarzut naruszenia prawa materialnego (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.), w tym przez kwestionowanie błędnej wykładni tego prawa (por. wyrok NSA z dnia 28 czerwca 2011 r., sygn. akt I OSK 166/11, LEX nr 1082668, wyrok NSA z dnia 17 lipca 2008 r., sygn. akt II FSK 662/07, LEX nr 418209 oraz wyrok NSA z dnia 12 czerwca 2008 r., sygn. akt I FSK 920/07, LEX nr 468874). W sytuacji, w której skargi kasacyjnej nie oparto na drugiej podstawie określonej w art. 174 p.p.s.a., tj. na zarzucie naruszenia przepisów postępowania, Naczelny Sąd Administracyjny będąc związanym granicami skargi kasacyjnej, związany jest też oceną stanu faktycznego, która legła u podstaw zaskarżonego wyroku (por. wyrok NSA z dnia 4 sierpnia 2004 r., sygn. akt FSK 291/04, LEX nr 246104).
W tym stanie rzeczy, skoro żaden z zarzutów nie może być uznany za usprawiedliwiony, wniosek o uchylenie zaskarżonego wyroku nie mógł zostać uwzględniony.
Z uwagi na powyższe, na podstawie art. 184 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny orzekł, jak w sentencji.