Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku (dalej: WSA lub Sąd I instancji) wyrokiem z dnia 20 stycznia 2015 r., sygn. akt I SA/Gd 1272/14 oddalił skargę A. Sp. z o.o. z siedzibą w Ł. (dalej: skarżąca) na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Gdańsku (dalej: SKO) z dnia [...] sierpnia 2014 r., sygn. akt [...] w przedmiocie dotacji podmiotowej.
Ze stanu faktycznego sprawy przyjętego przez Sąd I instancji wynika, że Starosta Kwidzyński decyzją z dnia [...] grudnia 2013 r., nr [...] określił skarżącej kwotę dotacji podmiotowej wykorzystanej niezgodnie z przeznaczeniem w wysokości 178.118,36 zł wraz z odsetkami oraz pobranej w nadmiernej wysokości w kwocie 128.058,30 zł wraz odsetkami.
Orzekając na skutek odwołania SKO decyzją z dnia [...] sierpnia 2014 r., sygn. akt [...] utrzymało w mocy zaskarżone rozstrzygnięcie. W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy wskazał, że w sprawie przeprowadzono kontrolę, w wyniku której ustalono m.in., że w okresie od lipca do grudnia 2010 r. w informacji o faktycznej liczbie uczniów skarżąca ujmowała także uczniów kształconych w zawodach dla których szkoła nie posiadała uprawnienia szkoły publicznej. Stwierdzono również, że szkoła nie prowadzi i nie jest w posiadaniu jakiejkolwiek dokumentacji księgowej pozwalającej i dającej możliwość skonfrontowania przez starostę danych wykazanych w rozliczeniu rocznym z oceną, czy poniesione przez szkołę wydatki są wydatkami zgodnymi z przeznaczeniem dotacji, dającymi możliwość ustalenia kwoty dotacji należnej stronie.
W ocenie SKO stanowisko organu I instancji było zasadne tak w zakresie dotacji pobranej w nadmiernej wysokości tj. na uczniów kształcących się w zawodach co do których szkoła nie posiadała uprawnień szkoły publicznej jak i w zakresie wykorzystania dotacji niezgodnie z przeznaczeniem. Zebrane w sprawie dowody potwierdzają trafność twierdzeń starosty. Zdaniem SKO wymóg wykazania przeznaczenia poszczególnych wydatków nie został spełniony. Przedstawiona dokumentacja nie pozwala powiązać poszczególnych wydatków wskazanych na fakturach wystawianych na skarżącą z poszczególną szkołą.
WSA uzasadniając motywy rozstrzygnięcia wskazał, że ustawa o systemie oświaty przyznaje niepublicznym placówkom oświatowym uprawnienia do korzystania z pomocy finansowej ze środków budżetowych jednostek samorządu terytorialnego w postaci dotacji. Dotacje te przysługują uprawnionym podmiotom z mocy prawa, w przypadku spełnienia przez nie wymogów formalnych, określonych w ustawie. WSA zaznaczył, że dotacje oświatowe można wydatkować wyłącznie na cele ściśle związane z procesem kształcenia uczniów szkoły (placówki).
W dalszej części uzasadniania Sąd I instancji przedstawił rozważania w zakresie definicji "wydatków bieżących" wskazując m.in., że organ prowadzący szkołę ma obowiązek zapewnienia obsługi administracyjnej, finansowej, w tym w zakresie wykonywania czynności, o których stanowi art. 4 ust. 3 pkt 2–6 ustawy z dnia 29 września 1994 r. o rachunkowości (Dz.U. z 2002 r. Nr 76, poz. 694 ze zm. – dalej: u.o.r.) i organizacyjnej szkoły lub placówki. W ocenie WSA wykładnia przepisów uzasadnia koniecznością ostrożnej dystrybucji środków przeznaczonych na oświatę oraz konieczność zachowania standardów nie tylko finansowania ale i rozliczania dotacji. WSA odniósł się również do charakteru prawnego przepisów wydawanych przez powiaty ze szczególnym uwzględnieniem uchwały dotyczącej ustalenia trybu udzielania i rozliczania dotacji oraz trybu i zakresu kontroli prawidłowości wykorzystywania dotacji udzielonych dla szkół. W ocenie Sądu I instancji organy obu instancji wyjaśniły dlaczego nie potraktowały wskazanych przez skarżącą wydatków jako związanych z kształceniem.
W konkluzji Sąd I instancji wskazał, że przy dokonywaniu rozliczenia dotacji obowiązkiem spółki, jako jednostki prowadzącej, jest wykazanie tej części bieżących wydatków ponoszonych przez spółkę, która jest związana z zadaniami, o których stanowi art. 90 ust 3d ustawy z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty (tekst jedn. Dz.U. z 2004 r. Nr 256, poz. 2572 ze zm. – dalej: u.o.s.o.) realizowanymi przez szkołę na którą dotacja została przyznana. Zdaniem Sądu I instancji zasadnym okazało się też stanowisko organu, że szkoła nie posiadała uprawnień szkoły publicznej do kształcenia w zawodach technik logistyk i technik bezpieczeństwa i higieny pracy.
Skarżąca zaskarżając wyrok w całości domaga się jego uchylenia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz zasądzenia kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Skarżąca zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła naruszenie:
- 1) art. 145 § 1 pkt 1 lit. b/ ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz.U. z 2016 r. poz. 718 ze zm. – dalej: p.p.s.a.) w zw. z art. 91 § 2 p.p.s.a. w zw. z art. 183 § 2 pkt 5 p.p.s.a. poprzez niezawiadomienie strony reprezentowanej przez fachowego pełnomocnika o terminie wyznaczonej rozprawy sądowej przed WSA i wydanie w konsekwencji niekorzystnego dla strony rozstrzygnięcia, co uniemożliwiło ochronę jej praw w postaci udziału w posiedzeniu sądowym przez co strona pozbawiona została możliwości działania, a co w konsekwencji spowodowało nieważność postępowania;
- 2) art. 145 § 1 pkt 1 lit. a/ p.p.s.a. w zw. z art. 252 ust. 1 ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych (Dz.U. z 2013 r. poz. 885 ze zm. – dalej: u.f.p.) poprzez jego bezpodstawne zastosowanie co do zaistnienia przesłanek do zwrotu dotacji, tj. przyjęcie, że prowadzony przez odwołującego sposób opisywania dokumentacji finansowo-księgowej w związku z wydatkami pokrywanymi z otrzymanej dotacji z budżetu jednostki samorządu terytorialnego uniemożliwia przypisanie wydatków do konkretnej szkoły;
- 3) art. 145 § 1 pkt 1 lit. a/ p.p.s.a. w zw. z art. 90 ust. 3, 3c, 3d u.o.s.o. poprzez jego błędną interpretację i uznanie, że organ prowadzący w sposób nieprawidłowy wydziela koszty związane z bieżącymi wydatkami szkoły, w sposób niepozwalający na przypisanie poniesionego wydatku przez szkołę na jaki otrzymano dotację oraz uznanie, iż dotacja nie przysługuje na uczniów kształcących się w Policealnej Szkole Zawodowej "[...]" w zawodach technik logistyk oraz technik bezpieczeństwa i higieny pracy;
- 4) art. 145 § 1 pkt 1 lit. a/ p.p.s.a. w zw. z art. 85 ust. 3 u.o.s.o. poprzez jego błędną interpretację i uznanie, iż Policealna Szkoła Zawodowa "[...]" w K. nie posiada uprawnień szkoły publicznej kształcącej w zawodach technik logistyk oraz technik bezpieczeństwa i higieny pracy;
- 5) 145 § 1 pkt 1 lit. c/ p.p.s.a. w zw. z art. 8 i 9 k.p.a. poprzez prowadzenie postępowania w przedmiotowej sprawie w sposób naruszający zasadę pogłębiania zaufania obywateli do organów państwa;
- 6) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c/ p.p.s.a. w zw. z art. 7 k.p.a. w zw. z art. 77 § 1 k.p.a. poprzez uznanie, że z dokumentacji księgowej przedstawionej przez CNiB "[...]" nie da się ustalić, że dotacja została wykorzystana zgodnie z przeznaczeniem w sytuacji gdy jest ona prowadzona w sposób prawidłowy, z uwzględnieniem obowiązujących przepisów prawa.
Argumentację na poparcie powyższych zarzutów skarżąca przedstawiła w uzasadnieniu skargi kasacyjnej.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny (dalej: NSA lub Sąd II instancji) rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę przyczyny nieważności postępowania sądowoadministracyjnego określone w art. 183 § 2 p.p.s.a.
Zgodnie z treścią art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na naruszeniu prawa materialnego, które może polegać na błędnej wykładni lub niewłaściwym zastosowaniu albo na naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli mogło mieć ono istotny wpływ na wynik sprawy.
Skarga kasacyjna Spółki stawia kilka zarzutów kasacyjnych, opartych na obu podstawach kasacyjnych z art. 174 p.p.s.a. Jednak najdalej idącym zarzutem jest ten, który wskazuje na wystąpienie przyczyny nieważności postępowania przed Sądem I instancji. Spółka w ramach tego zarzutu stwierdza, że nie została powiadomiona o terminie rozprawy, na której zapadł skarżony wyrok, przez to doszło do wypełnienia przesłanki nieważnościowej z art. 183 § 2 pkt 5 p.p.s.a. Ponieważ pełnomocnik strony skarżącej nie miał wiedzy na temat terminu rozprawy, to konsekwencją takiego działania było pozbawienie strony prawa do sądu, co musi skutkować wadliwością postępowania pierwszoinstancyjnego, a tym samym nie daje podstaw do utrzymania w obrocie prawnym wyroku wydanego w wadliwym postępowaniu.
Tak postawiony zarzut kasacyjny jest w ocenie NSA trafny, zatem jego konsekwencją musiało być uchylenie wyroku Sądu I instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Stanowisko Sądu II instancji znajduje potwierdzenie w orzecznictwie, które jednoznacznie przyjmuje, że zgodnie z zasadą wyrażoną w art. 90 § 1 p.p.s.a. posiedzenia sądowe są jawne. Odbycie w sprawie posiedzenia niejawnego jest wyjątkiem i musi znajdować wyraźną podstawę ustawową. Tego rodzaju okoliczności wyłączające jawność rozprawy w sprawie nie występowały. Z kolei o posiedzeniu jawnym zawiadamia się strony na piśmie lub przez ogłoszenie podczas posiedzenia. Zawiadomienie powinno być doręczone co najmniej na siedem dni przed posiedzeniem, a tylko w pilnych przypadkach termin ten może być skrócony. Zawiadomienie o pierwszym posiedzeniu w sprawie musi być zawsze doręczone na piśmie. Wadliwość doręczenia wezwania powoduje obowiązek odroczenia rozprawy.
Obowiązek prawidłowego zawiadomienia przez Sąd uczestników postępowania o rozprawie, tak aby każdemu umożliwić w niej udział także wtedy, gdy stawiennictwo na rozprawie nie jest obowiązkowe, stanowi rękojmię realizacji konstytucyjnego prawa do sprawiedliwego i jawnego rozpoznawania sprawy przez niezawisły sąd. Naruszenie tego obowiązku ma znamiona rażącego naruszenia prawa, które mogło mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia w sprawie (por.: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 grudnia 1997 r., sygn. akt III RW 93/97, OSNAPU 1998, nr 15, poz. 445). Zawiadomienie o terminie rozprawy powinno zawierać elementy enumeratywnie wymienione w art. 93 pkt 1–5 p.p.s.a. Jedynie zawiadomienie ściśle odpowiadające treści tego przepisu można uznać za prawidłowe. Uchybienia w treści zawiadomienia mogą stanowić wady postępowania mogące mieć wpływ na wynik sprawy, jak również mogą one powodować nieważność postępowania ze względu na pozbawienie strony możności obrony jej praw (por.: T. Woś, H. Knysiak-Malczyk, M. Romańska, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Komentarz, Wyd. Lexis Nexis, Warszawa 2005, s. 344). Wśród tych elementów zawiadomienia znajduje się oznaczenie czasu posiedzenia. Czas posiedzenia powinien być określony wyraźną datą (dzień, miesiąc, rok) oraz godziną stawiennictwa. W rozpoznawanej sprawie jak wynika z akt sprawy Sąd nie wywiązał się z obowiązku prawidłowego zawiadomienia strony o terminie posiedzenia. Bowiem rozpoznał jej sprawę na rozprawie nie mając potwierdzenia, że strona została powiadomiona o terminie posiedzenia. Zauważyć należy, że fakt doręczenia zawiadomienia o rozprawie został ustalony przez pracownika sądu na podstawie tzw. internetowej kontroli doręczania przesyłki. Takie ustalenie nie spełnia wymogów określonych w p.p.s.a. Należy zatem uznać za uzasadnione twierdzenie strony skarżącej, że w tym wypadku uniemożliwiono jej skorzystanie z przysługującego uprawnienia do uczestnictwa w posiedzeniu sądu. Stwierdzone naruszenie obowiązujących zasad zawiadomienia strony o terminie posiedzenia Sądu należało zakwalifikować jako rażącą wadliwość postępowania stanowiącą o nieważności postępowania (art. 183 § 2 pkt 5 p.p.s.a.).
Na skutek tej wadliwości postępowania strona skarżąca nie mogła brać i nie brała udziału w posiedzeniu Sądu. Skutków tej wadliwości nie można było usunąć wobec zamknięcia rozprawy i wydania wyroku kończącego postępowanie przed Sądem I instancji.
Mając na względzie te okoliczności sprawy orzeczono o uchyleniu zaskarżonego wyroku i przekazaniu sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji na podstawie art. 185 § 1 w zw. z art. 183 § 2 pkt 5 p.p.s.a.
O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 203 pkt 1 p.p.s.a.
- s. Z. Czarnik s. M. Rysz s. s. B. Mleczko-Jabłońska