Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 17 kwietnia 2013 r. sygn. akt VI SA/Wa 2724/12, Wojewódzki Sąd Administracyjny w W., po rozpoznaniu sprawy ze skargi Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe Nadleśnictwo K. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] października 2012 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej, uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję M. Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lipca 2012 r., stwierdził, że uchylone decyzje nie podlegają wykonaniu oraz zasądził zwrot kosztów postępowania na rzecz skarżącego.
I
Z uzasadnienia wyroku wynika, że za podstawę rozstrzygnięcia Sąd I instancji przyjął następujące ustalenia.
Dnia [...] maja 2012 r. na drodze powiatowej nr [...] w miejscowości Sz. zatrzymano do kontroli zespół pojazdów złożony z pojazdu marki [...] wraz z przyczepą [...], kierowanego przez K. B., wykonującego przewóz drewna na trasie [...] w ramach działalności gospodarczej prowadzonej przez J. B. "[...]". Załadowcą ładunku było Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe Nadleśnictwo K. Pojazd skierowano na miejsce ważenia w miejscowości K. (droga wojewódzka nr [...]), gdzie pojazd zważono i sporządzono protokół kontroli.
Decyzją z dnia [...] lipca 2012 r. M. Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe Nadleśnictwo K. karę pieniężną w wysokości 10.500 zł za stwierdzone w toku kontroli naruszenia polegające na przekroczeniu:
- 1) dopuszczalnych nacisków na drogach, na których jest dopuszczalny ruch pojazdów o naciskach osi do 8,0 t dla pojedynczej osi nienapędowej o nacisku osi: powyżej 8,0 t do 8,5 t oś pierwsza samochodu ciężarowego - kara 600 zł;
- 2) dopuszczalnych nacisków na drogach, na których jest dopuszczalny ruch pojazdów o naciskach osi do 8,0 t dla pojedynczej osi nienapędowej o nacisku osi: - powyżej 9,0 t do 9,5 t - kara 2.160 zł, - za każde rozpoczęte przekroczenie o 0,5 t powyżej 9,5 t dodatkowo oś pierwsza przyczepy - kara 1.560 zł;
- 3) dopuszczalnych nacisków na drogach, na których jest dopuszczalny ruch pojazdów o naciskach osi do 8,0 t dla pojedynczej osi nienapędowej o nacisku osi: powyżej 9,0 t do 9,5 t druga oś przyczepy - kara 2.160 zł;
- 4) dopuszczalnych nacisków na drogach, na których jest dopuszczalny ruch pojazdów o naciskach osi do 8,0 t dla podwójnej osi napędowej pojazdów silnikowych, przy odległości pomiędzy osiami składowymi nie mniejszej niż 1,3 m i mniejszej niż 1 8 m o sumie nacisków osi: - powyżej 16,5 t do 17,5 t - kara 1.740 zł, - za każde rozpoczęte przekroczenie o 1,0 t powyżej 17,5 t dodatkowo - kara 1.440 zł;
- 5) dopuszczalnej długości pojazdu, za każdy rozpoczęty 1 m ponad dopuszczalną długość - kara 240 zł;
- 6) dopuszczalnej masy całkowitej zespołu pojazdów składającego się z trzyosiowego pojazdu samochodowego i dwuosiowej przyczepy powyżej 40,0 t do 50,0 t - kara 600 zł.
W odwołaniu od powyższej decyzji Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe Nadleśnictwo K. zarzuciło m.in. bezpodstawne przyjęcie przez organ, że strona skarżąca jest nadawcą ładunku i miała wpływ lub godziła się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego.
Decyzją z dnia [...] października 2012 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego uchylił zaskarżoną decyzję w całości oraz nałożył na stronę karę pieniężną w wysokości 10.260 zł za naruszenia polegające na przekroczeniu dopuszczalnych nacisków osi na drogach oraz za przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej.
W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy podniósł, że organ I instancji, nakładając karę za przekroczenie dopuszczalnej długości pojazdu lub pojazdu z ładunkiem, nie wziął pod uwagę art. 61 ust. 6 pkt 2 ustawy z 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (t.j. Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908 ze zm.; powoływanej dalej jako: p.r.d.), dopuszczającego wystawanie ładunku na odległość nie większą niż 2 m. W rozpoznawanej sprawie ładunek wystawał na dopuszczalną odległość 1,55 m, wobec tego długość pojazdu była zgodna z przepisami prawa i nie można nałożyć z tego tytułu kary pieniężnej.
W ocenie organu, materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, że strona jako załadowca miała wpływ oraz godziła się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Z dokumentów wynika, że załadowca wydawał towar podając jego ilość w metrach sześciennych, zaś po załadunku pojazd nie był ważony. Jedyną pewną metodą określania dmc pojazdu jest jego zważenie na odpowiednich wagach. Maksymalna dopuszczalna masa całkowita zespołu pojazdów (dmc) może wynosić 40 t, natomiast kontrola drogowa wykazała masę całkowitą pojazdu na poziomie 46,25 t (po odjęciu błędów pomiarów dla każdej osi). Przekroczenie dmc pojazdu miało bezpośredni wpływ na przekroczenie dopuszczalnych nacisków na osie pojazdu. Przyjmując szacunkową metodę obliczania masy ładunku, załadowca miał zatem wpływ i godził się na powstanie naruszenia.
Organ nie zgodził się z argumentacją strony dotyczącą odbioru towaru przez przewoźnika na zasadzie "loco las", stwierdzając, że klauzula ta nie zwalnia z odpowiedzialności administracyjnej oraz nie świadczy, iż skarżący nie może mieć statutu załadowcy. Klauzula "loco" stosowana w umowach oznacza jedynie, że sprzedający wydaje towar przewoźnikowi podstawionemu przez kupującego, w wyznaczonym miejscu. Nie wyklucza jednak, że sprzedający pełni rolę jednocześnie załadowcy wydawanego przez siebie towaru. Organ zauważył, iż zapis umowy, z którego wynika, że załadunek surowca odbywa się środkami kupującego na jego koszt i ryzyko nie wyłącza regulacji art. 47 ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. Prawo przewozowe (Dz. U. z 2012 r. poz. 1173 ze zm.) wobec sprzedającego, gdyż jest on nadal traktowany jako osoba uprawniona przez nadawcę do wykonywania wszelkich czynności związanych z przewozem. Według art. 43 Prawa przewozowego jeżeli umowa lub przepisy szczególne nie stanowią inaczej, czynności ładunkowe należą odpowiednio do obowiązków nadawcy lub odbiorcy.
W konkluzji GITD stwierdził, iż treść art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2007 r. Nr 19, poz. 115 ze zm.; powoływanej dalej jako: u.d.p.) prowadzi do wniosku, że załadowca jest odpowiedzialny za dokonanie załadunku i to takiego, który nie będzie skutkował naruszeniem norm w zakresie dopuszczalnych parametrów pojazdu.
W skardze złożonej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W., Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe Nadleśnictwo K. wniosło o uchylenie zaskarżonej decyzji i zasądzenie kosztów postępowania. Skarżący stwierdził, iż decyzja narusza jego interes prawny poprzez błędne ustalenie, że przekroczył dopuszczalne naciski osi oraz dopuszczalną masę całkowitą. Nadto podniósł zarzuty naruszenia prawa materialnego poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie w sprawie przepisu art. 13 ust. 1 pkt 2 oraz art. 13g ust. 1, 1a, 1b pkt 2 i ust. 2 ustawy o drogach publicznych i zastosowanie tego przepisu w stosunku do skarżącego w sytuacji, w której brak było ku temu przesłanek oraz prawa procesowego poprzez niedopełnienie obowiązków spoczywających na organie administracji z mocy art. 7, 8, 75, 77, 78 i art. 108 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2013 r. poz. 267 ze zm.; powoływanej dalej jako: k.p.a.).
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie podtrzymując swoją dotychczasową argumentację.
Wyrokiem z dnia 17 kwietnia 2013 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzje organów administracyjnych obu instancji.
Sąd I instancji wskazał, iż możliwość nałożenia kary pieniężnej na podmioty wymienione w art. 13g ust. 1b pkt 2 u.d.p. powstaje wyłącznie wtedy, gdy okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wykazują ich wpływ lub zgodę na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Przytoczona regulacja wskazuje, że w przypadku tychże podmiotów, ich odpowiedzialność nie ma charakteru bezwzględnego a samo stwierdzenie naruszenia nie jest wystarczającą podstawą do nałożenia na nie kary pieniężnej. Organ musi wykazać, że okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują na wpływ lub zgodę nadawcy, załadowcy lub spedytora ładunku na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu.
Sąd stwierdził, ze w rozpoznawanej sprawie skarżący nie kwestionował przekroczenia norm nacisku osi oraz przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej zespołu pojazdów. Podważał natomiast swoją odpowiedzialność za wskazane w decyzji naruszenia jako podmiotu, który nie wykonywał przejazdu po drogach publicznych. Istota sporu dotyczy zatem przyznania skarżącemu przymiotu załadowcy, w rozumieniu art. 13g ust. 1b pkt 2 u.d.p.
W sprawie przyjęto w tym względzie prymat uregulowań ustawowych nad umową kupna-sprzedaży drewna nr [...] zawartą dnia [...] grudnia 2011 r. między skarżącym, jako sprzedawcą drewna (ładunku), a J. B., jako kupującym. Wedle umowy drewno było przygotowywane przez sprzedawcę w miejscu należącym do sprzedawcy i przez niego wskazanym w terminach i miejscach odbioru ustalanych na bieżąco pomiędzy stronami. Zgodnie z § 4 p.1 i p.6 umowy kupujący dokonywał wywozu drewna własnym staraniem i na własny koszt. Załadunek drewna odbywał się środkami kupującego, na jego koszt i ryzyko.
Biorąc pod uwagę uregulowania umowy, WSA wskazał, że na kupującego został przerzucony obowiązek zorganizowania i dokonania załadunku drewna oraz zorganizowania transportu, z tym że z wyprzedzeniem kupujący znał ilość drewna mierzoną w m3, a nie jednostkach wagi, oraz termin i miejsce odbioru. Miał on zatem czas na przygotowanie się do odbioru drewna na zasadach wynikających z § 4 umowy. Potwierdzeniem odbioru drewna był dwustronnie podpisany dokument wywozowy.
W ocenie Sądu, skarżącego i kupującego-J. B. łączyła umowa kupna-sprzedaży, odpowiadająca kryterium z art. 353¹ k.c. Sprzedawca mógł więc przyjąć na siebie obowiązki załadowcy, jeśli wynikało to z umowy.
Rozważania organu, który w tej sytuacji wiąże obowiązek sprzedawcy (skarżącego) dotyczący wydania rzeczy kupującemu z czynnościami załadowcy, mają charakter czysto teoretyczny, wobec faktu, że stosownie do warunków umowy, obowiązki załadowcy przejął na siebie kupujący drewno J. B. W konsekwencji tej umowy skarżącego nie dotyczy sankcja kary pieniężnej, która w trybie przepisów art. 13g ust. 1b udp może obciążać załadowcę, skoro skarżący załadowcą w rozumieniu tego przepisu nie był. Tym samym za zbyt daleko idące Sąd uznał stanowisko organu, aby z każdej umowy sprzedaży można było wyciągnąć wniosek, że sprzedawca jako wydający rzecz kupującemu zawsze odpowiada za załadunek i traktowany jest jako załadowca. WSA podkreślił, że zgodnie z Prawem przewozowym, jeżeli umowa lub przepis szczególny nie stanowią inaczej, czynności ładunkowe należą odpowiednio do obowiązków nadawcy lub odbiorcy. Przepis ten pozwala więc na ukształtowanie stosunku dotyczącego załadunku przede wszystkim w formie umowy, chyba że przepis szczególny stanowi inaczej, dopiero w dalszej kolejności ustala się do kogo czynności te należą w świetle przepisów ustawy.
Zdaniem Sądu I instancji, nie ma racji organ powołując się na szczególne przepisy prawa, wyłączające uregulowania umowne. Takimi przepisami nie może być regulacja zawarta w ustawie Prawo przewozowe, dotycząca przewozu przesyłek towarowych (art. 43 ust. 1). Również uregulowania ustawy o lasach i przepisów wykonawczych do niej, w szczególności rozporządzenia Ministra Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa z dnia 24 lutego 1998 r. w sprawie szczegółowych zasad cechowania drewna, wzorów urządzeń do cechowania i zasad ich stosowania oraz wzoru dokumentu stwierdzającego legalność pozyskania drewna (Dz. U. z 1998 r. Nr 36 poz. 201 ze zm.) nie mają charakteru szczególnego, wyłączającego umowny sposób regulacji obowiązków sprzedawcy, kupującego i załadowcy. Wskazując na wyrok NSA z 6 stycznia 2010 r., sygn. akt II GSK 277/09, Sąd stwierdził, że skarżący mógł z kontrahentem (kupującym) ustalić umownie zasady sprzedaży (w tym załadunku i wywozu drewna).
Kupujący mógł zatem przejąć obowiązki załadowcy ze wszystkimi konsekwencjami prawnymi, które się z załadowcą wiążą (art. 13g ust. 1b pkt 2 u.d.p.), a skarżący mógł się od tych konsekwencji uwolnić. W ocenie WSA, charakteru przepisów szczególnych nie mają także przepisy ustawy o drogach publicznych, zwłaszcza art. 13g. Treść tego przepisu nie ma wpływu na kształtowanie stosunków między podmiotami, nakładając jedynie obowiązki administracyjne na wymienione w nim podmioty i sankcje za niewywiązywanie się z tych obowiązków. Nie doszło zatem do wyłączenia mocą umowy cywilnoprawnej odpowiedzialności administracyjnej z art. 13g ust. 1b u.d.p., gdyż w wyniku tej umowy zmienił się podmiot odpowiedzialności (ze sprzedawcy na kupującego), zaś sama jej zasada nie została naruszona.
Za zasadny Sąd uznał zarzut naruszenia przepisów procesowych, w szczególności art. 7, 8, 77 k.p.a. Zdaniem WSA, naruszenie to skutkowało niedostatecznym wyjaśnieniem stanu faktycznego i poczynieniem błędnych ustaleń w oparciu o zebrany materiał dowodowy, w konsekwencji czego naruszono art. 13g ust. 1b pkt 2 u.d.p. przez przyjęcie, że skarżący jest załadowcą drewna, oraz że miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Organ uznał, iż z dokumentu WZ wynika, że skarżący jako załadowca wydawał towar podając jego ilość w metrach sześciennych. Przyjmując szacunkową metodę obliczania masy ładunku, "miał wpływ i z całą pewnością godził się na powstanie naruszenia". Tymczasem skarżący w toku postępowania konsekwentnie kwestionował uznanie go za załadowcę/nadawcę ładunku, zaś organ nie odniósł się wyczerpująco do jego argumentów. Nie dokonał też pogłębionej analizy umowy cywilnoprawnej zawartej między skarżącym, a odbiorcą towaru (kupującym).
Organ pominął również zeznania kierowcy pojazdu – K. B., który podczas przesłuchania w charakterze świadka zeznał początkowo, iż ładował drewno na pojazd zamontowanym na nim dźwigiem pod nadzorem leśniczego, który wydał kwit wywozowy, a następnie podał, iż ładował drewno wspólnie z leśniczym, akcentując przy tym, że sam podejmuje decyzję o ilości załadunku. Sąd wskazał, że w sprawie brak jest, dowodu przesłuchania leśniczego w charakterze świadka. W ocenie Sądu I instancji, stanowisko organu sprowadza się do przytoczenia treści przepisów u.d.p., mających zastosowanie w sprawie oraz analizy odpowiednich przepisów ustawy Prawo przewozowe i kodeksu cywilnego.
Sąd I instancji wskazał również, że w rozpoznawanej sprawie zachodzi istotna wadliwość proceduralną zaskarżonej decyzji. Organ odwoławczy wydał ją bowiem na podstawie art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a., uchylając decyzję I instancji w całości i orzekając co do istoty sprawy. Rozstrzygnięcie co do istoty sprawy jest skutkiem odstąpienia od nałożonej na skarżącego w I instancji kary 240 zł za nienormatywną długość pojazdu. Orzekając reformatoryjnie organ ograniczył się w rozstrzygnięciu odwoławczym do podania łącznej kwoty nałożonej kary, nie precyzując jednak poszczególnych naruszeń i kar cząstkowych, czemu dał wyraz dopiero w uzasadnieniu decyzji. WSA wskazał, że skoro organ uchylił decyzję pierwszoinstancyjną w całości i orzekł na nowo co do istoty sprawy w pełnym zakresie, winien zawrzeć w decyzji rozstrzygnięcie wymieniające obok kary łącznej poszczególne kary cząstkowe z odpowiednim opisem każdego naruszenia.
Poza tym, żeby orzec reformatoryjnie co do istoty sprawy, organ odwoławczy musi zakwestionować rozstrzygnięcie organu I instancji. W niniejszej sprawie poza karą za nienormatywną długość pojazdu organ odwoławczy co do pozostałych kar zajął stanowisko zgodne z decyzją pierwszoinstancyjną, nie wyrażając żadnych wątpliwości co do stanu faktycznego sprawy, mimo że i w tej części decyzję tę uchylił. WSA stwierdził, że w opisanych okolicznościach organ odwoławczy postąpiłby prawidłowo, gdyby - uznając bezzasadność nałożenia kary pieniężnej za nienormatywną długość pojazdu - uchylił decyzję pierwszoinstancyjną tylko w tej części i umorzył co do tego postępowanie I instancji, a w pozostałym zakresie decyzję pierwszoinstancyjną utrzymał w mocy.
II
Skargę kasacyjną złożył Główny Inspektor Transportu Drogowego.
Wyrok zaskarżył w całości, wnosząc o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
Organ powołując się na art. 174 pkt 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.; powoływanej dalej jako: p.p.s.a.), zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:
- 1. naruszenie przepisów postępowania: art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 8, art. 28, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a., które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, przejawiające się w bezpodstawnym przyjęciu przez Sąd I instancji, że organy administracji nie wykazały, że Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe w K. mieści się w katalogu podmiotów wymienionych w art. 13g ust. 1b pkt 2 u.d.p., podczas gdy ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, iż skarżący był podmiotem wymienionym w art. 13g ust. 1b pkt 2 u.d.p., co znalazło odzwierciedlenie w uzasadnieniach decyzji, poprzez wykazanie na czym zachowanie strony postępowania administracyjnego polegało, a po dokonaniu oceny zachowania strony stwierdzono zasadność przypisania odpowiedzialności z art. 13g ust. 1b pkt 2 u.d.p., zaś podstawa faktyczna i prawna naruszenia zostały prawidłowo określone w decyzji, nadto w uzasadnieniu faktycznym wskazano fakty, które organy uznały za udowodnione, dowody, na których się oparły oraz przyczyny, z powodu których innym dowodom odmówiły wiarygodności i mocy dowodowej, zaś uzasadnienie prawne zawierało wyjaśnienie podstawy prawnej decyzji, z przytoczeniem przepisów prawa;
- 2. naruszenie przepisów postępowania: art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a., które to naruszenie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, przejawiające się w bezpodstawnym przyjęciu przez Sąd I instancji, że organ II instancji naruszył ten przepis, podczas gdy zgodnie z art. 13g ust. 1b u.d.p. w przypadku przekroczenia dopuszczalnej wielkości więcej niż jednego parametru karę ustala się jako sumę wysokości kar, zatem zmiana osnowy decyzji polegała na wskazaniu właściwej sumy kar.
Szczegółową argumentację na poparcie zarzutów postawionych w petitum skargi kasacyjnej przedstawiono w jej uzasadnieniu.
Odpowiedź na skargę kasacyjną wniosło Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe Nadleśnictwo K. wnosząc o jej oddalenie oraz o zasądzenie zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.
III
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw, zatem podlega oddaleniu.
Pozbawiony podstaw jest pierwszy zarzut kasacyjny, iż Sąd I instancji nietrafnie uznał, że organ nie wykazał, iż Nadleśnictwo K. było załadowcą drewna. W bardzo starannym i logicznie spójnym uzasadnieniu wyroku Sąd I instancji słusznie wskazał, że dla oceny sytuacji i ustalenia odpowiedzialności administracyjnej znaczenie zasadnicze ma umowa między zbywcą a nabywcą drewna, gdyż to ta umowa kształtuje zakres działania obu stron, co ma znaczenie zasadnicze dla ich odpowiedzialności za wadliwy załadunek, powodujący przekroczenie dopuszczalnych parametrów obciążenia.
Naczelny Sąd Administracyjny zwraca uwagę, że zgodnie z art. 43 ust. 1 Prawa przewozowego, jeżeli umowa lub przepis szczególny nie stanowią inaczej, czynności ładunkowe należą odpowiednio do nadawcy lub odbiorcy. Już z tego przepisu wynika, że co do zasady umowa określa, kto wykonuje czynności ładunkowe. Art. 43 ust. 2 powołanej ustawy, nakładający na nadawcę, odbiorcę lub inny podmiot wykonujący czynności ładunkowe obowiązek wykonania tych czynności w sposób zapewniający przewóz przesyłki zgodnie z przepisami ruchu drogowego i przepisami o drogach publicznych, usuwa wszelkie wątpliwości, że odpowiedzialność obciąża ten podmiot, który wykonuje czynności ładunkowe. Ustalając kto jest załadowcą należało zatem brać pod uwagę treść umowy oraz stan faktyczny sprawy dotyczący przebiegu załadunku.
W sprawie niniejszej ze zgromadzonego materiału dowodowego, a w szczególności z § 4 pkt 6 umowy między Nadleśnictwem K. i J. B. wynika, że to kupujący J. B. swoimi środkami, na swój koszt i ryzyko miał dokonywać załadunku surowca drzewnego.
Nie ma więc żadnej wątpliwości, że w świetle umowy to nabywca był załadowcą, a takie uregulowania umowne, zgodnie z powołanymi przepisami Prawa przewozowego, były całkowicie dopuszczalne.
Aby obciążyć zbywcę odpowiedzialnością administracyjną za wadliwie dokonany załadunek organ musiałby udowodnić, że wbrew umowie, to zbywca dokonywał załadunku, a okoliczności sprawy jednoznacznie wskazywały, iż miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego.
Takich dowodów organ nie zgromadził. Organ przyjął, że wydając drewno w lesie i wystawiając dokument WZ zbywca stał się załadowcą i odpowiada za przeciążenie pojazdu nabywcy. Pogląd ten jest błędny, a wskazane okoliczności nie stanowią wystarczającego dowodu do ustalenia, że zbywca był załadowcą. Wystarczy wskazać, że samo dostarczenie partii drewna do punktu odbioru w lesie i wręczenie nabywcy dokumentu WZ na dostarczoną ilość drewna nie oznacza, że cała ilość drewna ma być odebrana jednym transportem, bowiem to nabywca, będąc zgodnie z umową załadowcą odpowiada za to, w jaki sposób drewno odbierze i załaduje. W tym stanie rzeczy Sąd I instancji trafnie uznał, że ustalenie, iż zbywca wystawiając dokument WZ był załadowcą oraz miał wpływ lub godził się na powstanie naruszeń prawa, dokonane zostało z naruszeniem art. 7 i 77 k.p.a., a zarzuty kasacyjne w tej kwestii są nieusprawiedliwione.
Nietrafny natomiast jest pogląd Sądu I instancji, że w sytuacji kiedy niesłusznie przypisano ukaranemu podmiotowi jedno z naruszeń, organ II instancji powinien uchylić decyzję I instancji w części i w tej części umorzyć postępowanie.
Zgodnie z art. 13g ust. 1a u.d.p., w przypadku przekroczenia dopuszczalnej wielkości więcej niż jednego parametru ustala się karę, jako sumę wysokości kar z tytułu każdego przekroczenia. Oznacza to, że mimo, iż z każdym naruszeniem wiąże się odrębna kara ustalona w załączniku do ustawy, przy wielości naruszeń nakłada się jedną karę, której wysokość równa się sumie kar za poszczególne naruszenia. Tak właśnie było w sprawie niniejszej. Organ I instancji nałożył jedną karę w wysokości 10.500 zł, a w uzasadnieniu decyzji opisał wszystkie zarzucane naruszenia i z każdym z nich powiązał karę cząstkową, będącą składnikiem nałożonej kary. Suma tych kar składała się na nałożoną karę 10.500 zł.
Organ II instancji uznając, że jedno z naruszeń w ogóle nie miało miejsca, słusznie uchylił całą karę i wymierzył ją na nowo, w nowej, prawidłowo obliczonej wysokości (tj. wysokości pomniejszonej o jeden składnik, czyli o karę za naruszenie, które nie miało miejsca), będącej jednak ciągle sumą kar za pozostałe stwierdzone naruszenia. W uzasadnieniu decyzji II instancji organ całkowicie jednoznacznie wyjaśnił jakie kary cząstkowe składają się na nałożoną karę oraz, które naruszenie nie miało miejsca. Decyzja jest zatem jednoznaczna i zarówno wysokość kary wynikająca z jej sentencji, jak i wyjaśnienie tej wysokości wynikające z uzasadnienia decyzji, nie budzą wątpliwości.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, nie było też konieczności umarzania postępowania w przedmiocie jednego z naruszeń i jest wystarczające, gdy w decyzji o karze organ wyjaśnił, iż naruszenie stwierdzone protokołem w istocie nie miało miejsca. W sensie procesowym decyzja jest zatem poprawna.
Omawiany pogląd Sądu I instancji w przedmiocie sformułowania rozstrzygnięcia zawartego w decyzji wyrażony w uzasadnieniu wyroku nie miał jednak wpływu na wynik sprawy, bowiem Sąd ten uchylił obie decyzje nie z powodu wadliwego ich sformułowania tylko z powodu niewykazania, iż odpowiedzialność za załadunek spoczywa na ukaranym Nadleśnictwie.
Zgodnie z art. 184 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny oddala skargę kasacyjną wtedy, kiedy orzeczenie odpowiada prawu, nawet jeżeli zawiera błędne uzasadnienie. W sprawie niniejszej uzasadnienie w kwestii zasadniczej dla rozstrzygnięcia jest w pełni trafne, zaś wskazana wyżej wadliwość zostaje w niniejszym uzasadnieniu sprostowana przez Naczelny Sąd Administracyjny.
Mając na uwadze powyższe Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji.
O kosztach postępowania kasacyjnego Naczelny Sąd Administracyjny orzekł na podstawie art. 204 pkt 2 p.p.s.a. i zasądził na rzecz Nadleśnictwa K. kwotę 1800 zł.