Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro
Spis treści, przepisy i wyszukiwarka

Powołane przepisy 8

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnegoz 11 kwietnia 2017 r., sygn. akt II GSK 1906/15

prawomocnyRozstrzygnięcie: za organemTekst u wydawcy: CBOSA

Metryka

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Skład
Sędzia NSA Krystyna Anna Stec przewodniczący, sprawozdawca
Sędzia NSA Andrzej Kisielewicz przewodniczący
Sędzia del. WSA Dorota Dąbek przewodniczący
Beata Kołosowska protokolant
Rozpoznanie
w dniu 11 kwietnia 2017 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej S. L.
Od orzeczenia
od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 21 października 2014 r., sygn. akt VI SA/Wa 3399/13
Sprawa
w sprawie ze skargi S. L. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] października 2013 r., nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego

Sentencja

  1. 1. oddala skargę kasacyjną,
  2. 2. zasądza od S. L. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 120 (sto dwadzieścia) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 21 października 2014 r., sygn. akt VI SA/Wa 3399/13, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę S. L. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] października 2013 r. w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.

Z akt sprawy wynika, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział we W., pismem z [...] marca 2013 r. w związku z ustaleniami kontroli przeprowadzonej w firmie [...] S. L. - zwrócił się, w trybie art. 109 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (tekst jedn. Dz. U. z 2008 r. Nr 164, poz. 1027 ze zm., dalej: ustawa o świadczeniach) do Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Dyrektor [...] OW NFZ) o objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym M. B. z tytułu wykonywania na rzecz S. L. na podstawie umów cywilnoprawnych, czynności polegających m. in. na tłumaczeniu tekstów i korekcie tekstów.

Dyrektor [...] OW NFZ decyzją z dnia [...] maja 2013 r. orzekł, że uznaje M. B. za objętą obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonywania zawartych ze S. L. umów, co do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego o umowie zlecenia w okresie: od [...] kwietnia 2009 r. do [...] kwietnia 2009 r. (umowa nr [...]) oraz od [...] maja 2009 r. do [...] maja 2009 r. (umowa nr [...]).

Zaskarżoną decyzją z dnia [...] października 2014 r. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Prezes NFZ), na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 ustawy o świadczeniach oraz art. 138 § 1 pkt 1 kpa, po rozpatrzeniu odwołania S. L. – utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] OW NFZ z dnia [...] maja 2013 r. Prezes NFZ powołał się na treść art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) oraz art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach. Przypomniał, że z akt sprawy wynika, że pomiędzy S. L. a M. B. zostały zawarte umowy nazwane przez strony umowami o dzieło w okresie od [...] kwietnia 2009 r. do [...] kwietnia 2009 r. oraz od [...] maja 2009 r. do [...] maja 2009 r. Przedmiotem umowy było "Tłumaczenie tekstów, korekta tekstów". W umowach zostało określone wynagrodzenie w konkretnych kwotach.

Prezes NFZ przytoczył treść art. 734 § 1 oraz art. 627 Kodeksu cywilnego. Stwierdził, że w judykaturze przyjmuje się, że umowa zlecenia to umowa o świadczenie usług, a umowa o dzieło to umowa polegająca na wykonywaniu usług (umowa rezultatu). Kryterium pozwalającym odróżnić umowę o dzieło od umowy zlecenia jest również możliwość poddania umówionego rezultatu dzieła sprawdzeniu na istnienie wad fizycznych. W ocenie organu odwoławczego wypełnianie zadań w ramach spornych umów nazwanych "umowami o dzieło", tj. tłumaczenie tekstów, korekta tekstów, nie może zostać zakwalifikowane jako umowa o dzieło, gdyż polegały one w istocie na dokonywaniu czynności z należytą starannością.

Skargę na decyzję Prezesa NFZ do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wniosła S. L..

Sąd I instancji uzasadniając oddalenie skargi na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.; dalej: ppsa), wskazał, że spór pomiędzy stronami sprowadza się do oceny charakteru zawartych pomiędzy skarżącą a M. B. (dalej również: uczestniczka) umów cywilnoprawnych w okresie [...] kwietnia 2009 r. do [...] kwietnia 2009 r. oraz [...] maja 2009 r. do [...] maja 2009 r.

WSA stwierdził, że M. B. zawarła ze skarżącą dwie umowy nazwane umowami o dzieło, na podstawie których zobowiązała się jako wykonawca wykonać (z wykorzystaniem swoich narzędzi i materiałów) dla skarżącej jako zamawiającego, dzieło w postaci tłumaczenia, tekstów, korekty tekstów. Umowy nie precyzowały liczby i rodzaju tekstów. Wskazywały natomiast daty rozpoczęcia oraz zakończenia i dostarczenia dzieła, wysokość wynagrodzenia brutto z wykonane dzieło, a także termin jego zapłaty. Do każdej umowy uczestniczka wystawiła rachunek. Żadna z umów nie zawierała również informacji co do języka z którego mają być tłumaczone teksty oraz na jaki język ani też odnośnie do rodzaju tego tekstu.

Sąd podkreślił, że nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy. Następnie WSA przytoczył treść art. 734 § 1 i art. 627 Kodeksu cywilnego i stwierdził, że istotą umowy o dzieło jest osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy.

Skoro w myśl art. 750 Kodeksu cywilnego do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, to ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami - pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 Kodeksu cywilnego, a więc obowiązku odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu.

Organ prawidłowo zdaniem WSA ustalił, że uczestniczka przyjęła zamówienia polegające na tłumaczeniu tekstów z języka obcego. Jak wynika z wyjaśnień skarżącej zawartych w piśmie z dnia [...] kwietnia 2013 r., otrzymywała od skarżącej zapytania dotyczące tłumaczenia konkretnych tekstów, i jeśli dysponowała czasem, wiedzą i praktyką, zawierała ze skarżącą umowę na wykonanie tłumaczenia nazywaną umową o dzieło. Tłumaczenie wykonywała samodzielnie w swoim mieszkaniu. Jeżeli biuro tłumaczeń wnosiło uwagi do tłumaczenia, to dokonywała jego korekty lub uzupełnienia.

W ocenie Sądu, sporządzanie tłumaczeń bliżej nieokreślonych tekstów w opisanej wyżej formie nie stanowiło umowy o dzieło, gdyż w tak określonym zakresie czynności nie występuje żaden dodatkowy rezultat ucieleśniony w postaci w pełni autorskiego i twórczego tłumaczenia tekstu, jego nowej jakości lub interpretacji, jak to ma miejsce przykładowo przy tłumaczeniu dzieł literatury pięknej. W analizowanym przypadku, z uwagi na ramowy, a nie indywidualny charakter współpracy uczestniczki z biurem tłumaczeń skarżącej, jak również ze względu na bliżej nieokreślone teksty (dokumenty), które miały podlegać tłumaczeniu, rolą tłumacza było jak najwierniejsze oddanie ich treści w innym języku, a zatem jedynie ich ścisłe (precyzyjne) odwzorowanie. Taki zakres tłumaczenia nie rożni się w istocie od tłumaczenia słownego np. symultanicznego, gdyż nakierowany jest na osiągnięcie tego samego skutku, w postaci wiernego oddania treści poszczególnych wyrazów (słów) napisanych (wypowiadanych) w obcym języku, tak aby w pełni oddać ich sens oraz znaczenie w postaci przetłumaczonego tekstu.

W ocenie Sądu powyższe stanowi wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy - uczestniczki, która stosownie do posiadanej wiedzy, w ramach złożonego zamówienia, miała dokonywać tłumaczenia tekstów. Zdaniem WSA organy dowiodły, że czynności wykonywane przez tłumacza miały charakter powtarzalny, zaś dzieło powinno mieć charakter indywidualny i jednostkowy. W tym przypadku elementem przedmiotowo istotnym umów było działanie w celu osiągnięcia skutku w postaci prawidłowego dokonywania czynności, a nie zrealizowanie rezultatu. Umowy te były nakierowane na podjęcie wymienionych w nich działań i dokonywanie określonych czynności przez uczestniczkę, a zatem pracy tłumacza w rozpatrywanej sprawie nie można przypisać cech dzieła poprzez stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas ono nie istniało.

Dodatkowo dzieło zawsze musi być jednorazowym efektem, zindywidualizowanym już na etapie zawierania umowy i możliwym do jednoznacznego zweryfikowania po wykonaniu. Tej cechy umowy będące przedmiotem rozważań w sprawie nie posiadały. Przedmiotem umowy o dzieło nie może być bowiem osiąganie kolejnych bieżąco wyznaczanych rezultatów w postaci tłumaczenia tekstów, bez należytej ich indywidualizacji. Tego rodzaju czynności są charakterystyczne dla umowy o świadczenie usług, którą definiuje obowiązek starannego działania – starannego i cyklicznego wykonywania umówionych czynności. Przede wszystkim zaś istotną cechą odróżniającą umowę zlecenia od umowy o dzieło, stanowiącą element konstytutywny tej ostatniej, jest odpowiedzialność za wady dzieła (por. art. 627 i nast. Kodeksu cywilnego). Materiał dowodowy tej sprawy, ani przyjęte przez organy wydające decyzje w sprawie ustalenia fatycznie nie dają możliwości zweryfikowania, w jakich sytuacjach wystąpiłyby wady w "dziele" wytworzonym przez uczestniczkę.

Nadto z materiałów sprawy wynika, że wynagrodzenie przysługujące uczestniczce określano w umowach jeszcze przed osiągnięciem wymiernego rezultatu w postaci przetłumaczonego tekstu.

Organy obu instancji słusznie według Sądu I instancji oceniły, że w tej sytuacji ze względu na swój charakter/określenie zakresu realizacji usług tłumaczenia tekstów ze wskazaniem daty rozpoczęcia i zakończenia świadczenia usług, wynagradzania za pracę, umowy te nosiły charakter umów o świadczenie usług - umów zlecenia, określonych w art. 734-750 Kodeksu cywilnego, a nie umów o dzieło. Zatem organy dokonały prawidłowej interpretacji charakteru przedmiotowych umów oraz prawidłowo zastosowały art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że uczestniczka podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, jako osoba spełniająca warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, ponieważ wykonywała pracę na podstawie innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.

Na koniec Sąd dodał, że w świetle przepisów o świadczeniach z zasady ubezpieczeniem zdrowotnym objęte zostały wszystkie tytuły prawne, na podstawie których osoba fizyczna świadczy na rzecz innego podmiotu czynności za określonym wynagrodzeniem, natomiast wykonywanie umowy o dzieło jest wyjątkiem od tej zasady i jako wyjątek wymaga precyzyjnego i jednoznacznego stosowania przepisów prawa. W odniesieniu do umów zawieranych przez skarżącą z uczestniczką przepisy te, nie pozwalają zaliczyć tych umów do kategorii umów o dzieło.

Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniosła S. L.. Wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA w Warszawie oraz zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.

Zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła:

  1. I. Na podstawie art. 174 pkt 2 ppsa naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie:
  2. 1. art. 3 § 2 ppsa w zw. z art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych poprzez zaniechanie rozpoznania zasadniczych zarzutów skargi, w następstwie czego decyzja ta nie została poddana kontroli pod względem jej zgodności z prawem, co doprowadziło do błędnego ustalenia przez Sąd I instancji, że relację stron umowy o wykonanie tłumaczenia, wzajemne prawa i obowiązki skarżącej oraz tłumacza są właściwe dla stron umowy zlecenia w rozumieniu art. 734 Kodeksu cywilnego, a w konsekwencji do oddalenia skargi.
  3. 2. art. 141 § 4 ppsa poprzez przyjęcie stanu faktycznego niezgodnego z rzeczywistością, co doprowadziło do błędnego ustalenia przez Sąd, że w sprawie zostały spełnione przesłanki pozwalające na ustalenie, że umowa pomiędzy "powódką" a tłumaczem jest umową zlecenia, a w konsekwencji do oddalenia skargi, wyrażające się w:
  4. - dowolnym ustaleniu przez Sąd, że umowy zawierane pomiędzy "powódką" a tłumaczami nie określały indywidualnie oznaczonego rezultatu, "tłumaczenia dotyczyły bliżej nie określonych tekstów", a przez to przyjęcie, że współpraca uczestniczki ze skarżącą miała charakter ramowy a nie indywidualny. Skarżąca podniosła, że zawarcie umowy poprzedzone było przesłaniem do tłumacza mailem teksu źródłowego, na bazie tego teksu tłumacz podejmował decyzję o tym, czy podejmie się wykonania tłumaczenia, a następnie negocjował warunki umowy. Strony zawsze zawierały jedną umowę na wykonanie tłumaczenia jednego tekstu. Umowa oraz poprzedzający jej zawarcie mail z tekstem źródłowym, a także rachunek określający przedmiot wykonanego dzieła stanowią całość i łącznie w sposób precyzyjny oraz jednoznaczny określają rezultat na wykonanie którego umawiają się strony umowy. Skarżąca zawarła z uczestniczką dwie umowy na dokonanie oddzielnych indywidualnie określonych tłumaczeń, w tym stanie rzeczy nie można mówić o stałej (ramowej) współpracy i tłumaczeniu bliżej nieokreślonych tekstów.
  5. - dowolnym ustaleniu przez Sąd, że materiał dowodowy zgromadzony w sprawie nie daje możliwości zweryfikowania w jakich sytuacjach wystąpiłyby wady w dziele. W postępowaniu przed organami NFZ przedstawiono korespondencję mailową wskazującą na odpowiedzialność tłumaczy za wady dzieła (tłumaczonego tekstu). Jednakże zarówno organy NFZ jak i Sąd I instancji w żaden sposób nie odniosły się do dowodów wynikający z korespondencji mailowej.
  6. 3. Naruszenie art. 151 w zw. z 145 § 1 pkt 1 lit. c ppsa w zw. z art. 7, 77 § 1, 80, 107 § 1 oraz § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity: Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 ze zm.; dalej: kpa), poprzez niedostrzeżenie przez Sąd, że Prezes NFZ w zaskarżonej decyzji naruszył wskazane przepisy postępowania administracyjnego, a w konsekwencji błędnie ustalił, że do relacji pomiędzy skarżącą a tłumaczem stosuje się przepisy o zleceniu co uzasadniało oddalenie skargi i utrzymanie w mocy zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ.
  7. II. Na podstawie art. 174 pkt 1 ppsa, zarzucono również naruszenie prawa materialnego polegające na obrazie:
  8. 1. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r. Nr 164, poz. 1027 ze zm.) w zw. z art. 69 § 1 ustawy o świadczeniach, polegające na błędnej wykładni i niewłaściwym zastosowaniu poprzez przyjęcie, że przychody osiągane przez tłumacza z tytułu umów o dzieło zawartych ze skarżącym były w istocie przychodami z umów cywilnoprawnych o charakterze umów o świadczenie usług, do których mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu, podczas gdy faktycznie były to przychody uzyskane z tytułu cywilnoprawnych umów o dzieło, co do których nie było obowiązku odprowadzania składek na ubezpieczenie zdrowotne;
  9. 2. art. 627 Kodeksu cywilnego poprzez jego niezastosowanie i uznanie, że umowy zawarte przez skarżącą, z zainteresowanymi nie były umowami o dzieło, w sytuacji, gdy strony umawiały się na osiągnięcie oznaczonego rezultatu a tłumacz ponosił z tytułu rękojmi odpowiedzialność za wady dzieła, rezultat działań tłumacza w postaci tekstu tłumaczenia był weryfikowalny pod kątem wad;
  10. 3. art. 65 § 2 w zw. z art. 3531 Kodeksu cywilnego poprzez błędną wykładnię oświadczeń woli stron zawartych w umowach o dzieło, korespondencji mailowej przez niedostateczne rozważnie woli stron wyrażającej się w określeniu w umowie jej przedmiotu i rezultatu w postaci tekstu tłumaczenia w nowym języku, wzajemnych prawach i obowiązkach stron, w tym w szczególności odpowiedzialności za wady dzieła.
  11. 4. art. 750 Kodeksu cywilnego poprzez jego zastosowanie i błędne uznanie, że umowy zawarte przez odwołującego się z zainteresowanymi były umowami o świadczenie usług do których stosuje się przepisy o zleceniu.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje

Ocena zasadności wniesionego środka odwoławczego na wstępie wymaga uwagi, że Naczelny Sąd Administracyjny - w myśl art. 183 § 1 ppsa - rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, a z urzędu bierze zaś pod rozwagę jedynie nieważność postępowania z przyczyn określonych w § 2 powołanego artykułu. Ponieważ w ocenie składu orzekającego w rozpoznawanym przypadku brak podstaw do stwierdzenia nieważności postępowania w świetle przesłanek przewidzianych w art. 183 § 2 pkt 1-6 ppsa, wynik postępowania kasacyjnego jest rezultatem oceny zarzutów postawionych Sądowi I instancji.

Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że wniosek o uchylenie zaskarżonego wyroku nie zasługiwał na uwzględnienie. Podstawy, na których skargę kasacyjną oparto, nie mogły być uznane za usprawiedliwione.

Przede wszystkim nietrafny jest zarzut naruszenia art. 66 ust. 1 pkt 1 lit.e ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych w zw. z art. 69 § 1 tej ustawy - przez błędną ich wykładnię jak i niewłaściwe zastosowanie.

Rozważania, co do zasadności tego zarzutu wymagają przypomnienia, że naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię polega na mylnym rozumieniu treści określonej normy prawnej, natomiast uchybienie prawu materialnemu przez niewłaściwe zastosowanie polega na tzw. błędzie w subsumcji, co wyraża się w tym, że stan faktyczny ustalony w sprawie błędnie uznano za odpowiadający stanowi hipotetycznemu przewidzianemu w normie prawnej, względnie że ustalonego stanu faktycznego błędnie nie "podciągnięto" pod hipotezę określonej normy prawnej (por. ostanowienie Sądu Najwyższego z dnia 15 października 2001 r., sygn. akt I CKN 102/99).

Wskazać trzeba też, że w uzasadnieniu zarzutu błędnej wykładni należy przeprowadzić wywód prawny na temat naruszonego przepisu ze stanowiskiem, jak należy ten przepis wykładać i dlaczego dokonana w zaskarżonym wyroku jego interpretacja jest błędna (por. wyrok NSA z dnia 14 września 2010 r., sygn. akt II GSK 840/09).

W rozpoznawanej sprawie tymczasem strona wnosząca skargę kasacyjna nie wskazała w czym przejawia się wadliwe rozumienie powołanych przepisów przez Sąd I instancji ani też jak prawidłowo przepisy te winny być interpretowane.

Poza sporem według art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osobami z nimi współpracującymi. Z kolei art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach stanowi, że obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego osób, o których mowa w art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. a i c-i, powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych.

Jak wynika z uzasadnienia zaskarżonego wyroku Sąd I instancji przytoczył treść art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, a odnośnie interpretacji wskazanych w tym przepisie umów zlecenia oraz umów o świadczenie usług odwołał się do regulacji zawartych w art. 750 i 734 Kodeksu cywilnego. Skarga kasacyjna nie kwestionuje przy tym wywodów Sądu I instancji, że umowa zlecenia jest umową starannego działania, w odróżnieniu od umowy o dzieło (art. 627 kc) będącej umową rezultatu, który to rezultat, materialny lub niematerialny, musi być z góry określony i obiektywnie osiągalny oraz w danych warunkach pewny, przy czym charakter umowy o dzieło nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi.

Powyższe stanowisko Sądu I instancji w istocie kwestionowane nie jest.

Wobec powyższego objęty podstawami skargi kasacyjnej zarzut błędnej wykładni wskazanych przepisów prawa materialnego nie ma uzasadnienia.

Z kolei zarzut błędnego zastosowania przepisów prawa materialnego - poprzez przyjęcie, że przychody osiągane z tytułu spornych umów zawartych ze stroną skarżącą były przychodami z umów cywilnoprawnych o charakterze umów o świadczenie usług, do których mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu, podczas gdy faktycznie były to przychody uzyskane z tytułu cywilnoprawnych umów o dzieło, co do których nie było obowiązku odprowadzania składek na ubezpieczenie zdrowotne – w zasadzie zmierza do podważenia ustaleń stanu faktycznego, będących wynikiem oceny tychże umów.

Wbrew stanowisku zaprezentowanemu w skardze kasacyjnej brak jednak podstaw, by uznać, że przy czynieniu tych ustaleń doszło do naruszenia z art. art. 7, 77 § 1, 80, 107 § 1 oraz § 3 kpa, czego Sąd – zdaniem strony - wadliwie nie dostrzegł.

Niewątpliwie z treści art. 7 i 77 § 1 kpa wynika obowiązek podjęcia przez organ wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy, wyczerpującego nie tylko zebrania ale i rozpatrzenia materiału dowodowego sprawy. W skardze kasacyjnej nie wskazano jednak, jakich to dowodów organ nie przeprowadził, ani też jakich nie poddał wszechstronnej ocenie.

Według zawartej w art. 80 kpa regulacji organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. Przepis ustanawia zatem zasadę swobodnej oceny dowodów. Zasada ta nie oznacza jednak, że organ jest uprawniony do oceny dowodów według dowolnych kryteriów. Ocena mieści się w granicach prawem przewidzianej swobody gdy jest dokonana zgodnie z normami prawa procesowego oraz zachowaniem określonych reguł tej oceny.

W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego zgodzić należy się z wywodami autora skargi kasacyjnej, że – co do zasady - tłumaczenie tekstów stanowi przyszły rezultat, dla tłumacza osiągalny, wziąwszy pod uwagę jego umiejętności. Tłumaczenie może być zmaterializowane, stanowi przy tym byt samoistny i istnieje możliwość oceny rezultatu tłumaczenia, a w konsekwencji ewentualną możliwość zastosowania przepisów o rękojmi za wady tłumaczenia.

Według Naczelnego Sądu Administracyjnego dla oceny, czy mamy do czynienia z tak rozumianym tłumaczeniem, nie bez znaczenia jednak jest, co jest przedmiotem ewentualnego tłumaczenia.

W rozpoznawanym przypadku, w świetle materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie - kompletność którego kwestionowana nie jest - brak podstaw by uznać, że ocena załączonych do akt umów przekraczała granice prawem przewidzianej swobody. Nie podważono stanowiska, że umowy te nie dawały możliwości zweryfikowania w jakich sytuacjach wystąpiłyby wady w "dziele".

Jak wynika z akt sprawy, jako przedmiot umów wskazano "tłumaczenie tekstów, korekta tekstów".

Tym samym w granicach prawem przewidzianej swobody mieści się ocena, że zgromadzone w materiale dowodowym sprawy umowy polegały w istocie na prawidłowym dokonywaniu czynności, były nakierowane na podejmowanie określonych działań, a nie na osiągnięciu rezultatu - właściwego dla dzieła.

Nie można też zgodzić się ze stroną wnoszącą skargę kasacyjną, że o charakterze umów przesądza oświadczenie stron. Niewątpliwie w stosunkach cywilnoprawnych dla oceny wzajemnych stosunków zobowiązaniowych stron umów istotniejszy od dosłownego brzmienia umowy jest zgodny zamiar stron i cel umowy.

Oświadczenie stron, co do ich woli i zgodnego zamiaru przy zawieraniu umowy nie może jednak być przesądzające w sytuacji, gdy od charakteru tej umowy zależy ocena podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu - określonemu przez ustawodawcę w art. 66 ust. 1 pkt. 1 lit. e ustawy o świadczeniach. Ocena umów w takich przypadkach musi być oparta na obiektywnych przesłankach.

Skargi kasacyjnej nie usprawiedliwiają też zarzuty naruszenia przepisów postępowania, sformułowane w pkt. 1-2 petitum skargi kasacyjnej.

Skład orzekający w niniejszej sprawie w pełni podziela bowiem wyrażany w orzecznictwie NSA pogląd, że art. 1 § 1 i 2 pusa ma charakter przepisu ustrojowego, który Sąd mógłby naruszyć odmawiając rozpoznania skargi, mimo wniesienia jej z zachowaniem przepisów prawa bądź rozpoznając ją, ale stosując przy kontroli inne kryterium niż kryterium zgodności z prawem (vide: np. wyrok NSA z dnia 21 kwietnia 2009 r. II FSK 2/08). Taka sytuacja w rozpatrywanym przypadku nie miała natomiast miejsca. Stwierdzić trzeba, że wadliwej wykładni czy też wadliwego zastosowania przez sąd przepisów prawa materialnego lub procesowego nie można utożsamiać z zarzutem zastosowania przy kontroli kryterium innego niż kryterium zgodności z prawem.

Z kolei art. 3 § 1 ppsa jest jednym z przepisów wyznaczających zakres przedmiotowy postępowania sądowoadministracyjnego. Ewentualne naruszenie przez sąd przy rozstrzygnięciu sprawy prawa materialnego czy procesowego nie oznacza, że sąd ten uchybił wynikającemu z ww. regulacji zakresowi kontroli działalności administracji publicznej jak i że nie zastosował środków określonych w ustawie. Błędna ich wykładnia czy też wadliwe zastosowanie jest kwestią odrębną.

Usprawiedliwiania nie znajduje też oparcie skargi kasacyjnej na podstawie naruszenia art. 141 § 4 ppsa. Przepis ten określa elementy konieczne uzasadnienia wyroku. Tymczasem strona wnosząca skargę kasacyjną, formułując zarzut naruszenia powyższego przepisu nie podnosi, by uzasadnienie orzeczenia nie spełniało przewidzianych nim wymogów, ani też, że sposób jego sporządzenia uniemożliwia stronie wdanie się w spór oraz kontrolę instancyjną.

Zarzut dowolności co do oceny materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie i ustaleń faktycznych sprawy i ustaleń faktycznych nie oznacza, że uzasadnienie wyroku uchybia art. 141 § 1 ppsa. W orzecznictwie prezentowany jest jednolity pogląd - który skład orzekający w pełni podziela - że zarzutem naruszenia tego przepisu nie można skutecznie kwestionować ustaleń stanu faktycznego, czy wyrażonej w jego zakresie oceny sądu pierwszej instancji, jak też dokonanej przez ten sąd kontroli prawidłowości wykładni i zastosowania prawa materialnego przez działające w sprawie organy podatkowe (por. np. wyrok NSA z dnia 1 grudnia 2016 r., sygn. akt II FPS 2665/16).

Wskazać w końcu trzeba, że zgodnie z uchwałą NSA z dnia 15 lutego 2010 r., sygn. akt II FPS 8/09, art. 141 § 4 ppsa może stanowić samodzielną podstawę kasacyjną (art. 174 pkt 2 tej ustawy), jeżeli uzasadnienie orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego nie zawiera stanowiska co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia.

Z tych wszystkich względów skarga kasacyjna, nie mając usprawiedliwionych podstaw, podlegała oddaleniu.

Wobec powyższego Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 i 204 pkt 1 ppsa orzekł jak w sentencji wyroku.

Postanowienie w przedmiocie kosztów postępowania (pkt 2) wydano na podstawie art. 204 pkt 1 ppsa oraz § 14 ust. 2 pkt 2 lit. c rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (tekst jedn. Dz. U. z 2013 r. poz. 490).

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.