Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, objętym skargą kasacyjną wyrokiem z 11 lipca 2018 r., sygn. akt VI SA/Wa 909/18, oddalił skargę [A.] Sp. z o.o. w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Prezes NFZ) z [...] marca 2018 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Sąd pierwszej instancji orzekał w następującym stanie faktycznym i prawnym:
Decyzją z [...] marca 2015 r. Dyrektor Podlaskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ (dalej: POW NFZ) działając na skutek wniosku Zakładu Ubezpieczeń Społecznych III Oddział w Warszawie (w skrócie: ZUS) z [...] grudnia 2014 r. orzekł, że J.K. (dalej: uczestnik, zainteresowany) w okresie od 22 marca do 30 czerwca 2011 r. podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie zawartej z [A.] Sp. z o.o. w W. (dalej: skarżąca, Spółka, płatnik składek) umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (tekst jedn. Dz. U. z 2014 r. poz. 1025 z późn. zm.; dalej cyt. jako: k.c.) stosuje się przepisy o zleceniu. W podstawie prawnej organ pierwszej instancji powołał m.in. art. 109 ust. 1 i 4, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008r.
Nr 164, poz. 1027 ze zm.; dalej cyt. jako: ustawa o świadczeniach) oraz art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst jedn. Dz. U. z 2015 r., poz. 121 ze zm.; dalej cyt. jako: u.s.u.s.). W uzasadnieniu organ wskazał m.in. na ustalenia kontroli przeprowadzonej przez ZUS u płatnika składek, protokół kontroli i zastrzeżenia do tego protokołu, wyjaśnienia płatnika składek oraz zawartą z zainteresowanym umowę, której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładu pt.: "[...]". W ocenie organu sporna umowa zawarta przez uczestnika z płatnikiem składek, nazwana umową o dzieło, nie miała charakteru umowy o dzieło, ale umowy cywilnoprawnej, do której zastosowanie mają przepisy k.c. dotyczące zlecenia. Z tego powodu Dyrektor POW NFZ uznał, że we wskazanym okresie ubezpieczony podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonania ww. umowy.
Zaskarżoną decyzją Prezes NFZ uchylił w całości decyzję Dyrektora POW NFZ i orzekł, że J.K. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy cywilnoprawnej zawartej ze skarżącą od 22 marca do 27 czerwca 2011 r. Wyjaśniając przyczyny uchylenia decyzji organu pierwszej instancji, Prezes NFZ wskazał, że błędnie podano w niej okres wykonywania umowy podlegający obowiązkowi ubezpieczenia, bowiem organ pierwszej instancji nie wziął pod uwagę, że wykład będący przedmiotem umowy odbył się w dniu 27 czerwca 2011r., co znajduje potwierdzenie w zgromadzonym materiale dowodowym, stąd tę datę należało przyjąć jako datę zakończenia wykonywania umowy. Z tej przyczyny Prezes NFZ uchylił decyzję Dyrektora POW NFZ w całości i orzekł co do istoty, wskazując, że obowiązek ubezpieczenia dotyczył okresu od 22 marca do 27 czerwca 2011 r. W ocenie Prezesa NFZ trafnie natomiast organ pierwszej instancji uznał, że sposób realizacji oraz charakter wykonywanych przez uczestnika czynności na rzecz płatnika składek były właściwe dla umowy zlecenia.
Z treści spornej umowy wynika, iż płatnik składek prowadzi prace badawczo-rozwojowe oraz działania związane z marketingiem i wprowadzeniem produktów leczniczych do obrotu, a uczestnik posiada doświadczenie i wiedzę fachową w zakresie tematyki wykładu. Treść umowy wskazuje, że płatnik składek zlecił J.K. świadczenie dokładnie określonej usługi (art. 1 umowy), w terminie, miejscu i na warunkach szczegółowo przewidzianych w tej umowie – tj. przygotowanie i wygłoszenie wykładu na wskazany temat podczas spotkania dla lekarzy z oddziału hematologii i onkologii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w B. W umowie szczegółowo określono też kwestie związane z poufnością, dostępem i ujawnianiem informacji. Zgodnie z postanowieniami badanej umowy uczestnik za jej wykonanie miał otrzymać wynagrodzenie brutto w wysokości 500 zł. Skarżąca zobowiązała się ponadto do pokrycia kosztów uczestnictwa usługodawcy w Kongresie EBMT odbywającym się w dniach 3-6 kwietnia 2011 r w Paryżu.
W ocenie Prezesa NFZ wykonanie przez uczestnika zawartej umowy było w rzeczywistości ciągiem określonych czynności starannego działania, zmierzających do osiągnięcia skutków w postaci rozpowszechniania wiedzy o określonym produkcie medycznym w ramach wykładu informującego o określonym zagadnieniu medycznym, wygłoszonym podczas posiedzenia naukowo-szkoleniowego z personelem medycznym. Innymi słowy zawarta umowa była w istocie umową o świadczenie usług. W ocenie organu świadczy o tym treść art. 3.2.2. umowy, zgodnie z którym usługodawca zobowiązany był do świadczenia zgodnie z najwyższą starannością, a także treść art. 3.2.1. umowy, w którym uczestnik zobowiązał się do świadczenia usług oraz promowania interesów skarżącej Spółki, nie zaś osiągnięcia konkretnego rezultatu.
Odnosząc się do zarzutów odwołania, Prezes NFZ uznał, że zgodnie z zawartą umową zainteresowany miał przygotować i wygłosić wykład, który był oparty na informacjach zdobytych podczas kongresu EBMT w Paryżu, w którym zainteresowany wziął udział na koszt płatnika, a przygotowany przez niego na podstawie uzyskanych na kongresie informacji wykład miał funkcję promującą interesy płatnika. W ocenie Prezesa NFZ powyższe działania uczestnika sprowadzały się do informowania o produkcie leczniczym pod nazwą [...], którego producentem jest skarżąca oraz promowania jej interesów. Zdaniem organu była to reklama produktu leczniczego realizowana w ramach świadczenia usług zgodnie z art. 52 ust. 1 i ust. 2 ustawy z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne (Dz. U. z 2017 r. poz. 2211 ze zm.; dalej cyt. jako: p.f.).
Prezes NFZ nie dopatrzył się również naruszenia art. 65 § 1 i § 2 k.c. Wyjaśnił, że zgodny zamiar stron i cel umowy, o których mowa w tym przepisie, nie mogą służyć obchodzeniu prawa, w tym regulacji dotyczących obowiązku odprowadzania składki na ubezpieczenie zdrowotne. Organ nie podzielił też zarzutów naruszenia art. 77 § 1 i art. 80 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz. U. z 2016 r. poz. 23 ze zm.; dalej cyt. jako: k.p.a.) w związku z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach. W ocenie Prezesa NFZ Dyrektor POW NFZ podjął odpowiednie czynności zmierzające do zebrania pełnego materiału dowodowego.
Nie zgadzając się z powyższym rozstrzygnięciem, działająca przez pełnomocnika skarżąca Spółka wniosła skargę, w której domagała się stwierdzenia nieważności decyzji organów obu instancji oraz umorzenia postępowania, a w przypadku nieuwzględnienia tego wniosku, uchylenia zaskarżonej decyzji i poprzedzającej ją decyzji Dyrektora POW NFZ w całości oraz umorzenia postępowania.
W odpowiedzi na skargę pełnomocnik Prezesa NFZ podtrzymał dotychczasowe stanowisko w sprawie oraz wniósł o oddalenie skargi.
Uczestnik po wniesieniu skargi nie zajął stanowiska w sprawie.
Powołanym na wstępie wyrokiem sąd pierwszej instancji oddalił skargę Spółki na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r. poz. 718 ze zm., obecny tekst jedn.: Dz. U. z 2019 r. poz. 2325 ze zm., dalej cyt. jako: p.p.s.a.), uznając, że zaskarżona decyzja Prezesa NFZ nie narusza prawa w stopniu dającym podstawy do jej uchylenia.
W pierwszej kolejności za niezasadny WSA uznał zarzut braku podstawy prawnej do rozstrzygania przez organy NFZ o podleganiu ubezpieczeniu zdrowotnemu i wskazał, że zgodnie z art. 109 ust. 1-6 organem właściwym do rozpoznania tej sprawy był w pierwszej instancji Dyrektor OW NFZ, a w postępowaniu odwoławczym Prezes NFZ. Dalej WSA przywołał treść przepisów Kodeksu cywilnego dotyczących umowy o dzieło, umowy o świadczenie usług oraz umowy zlecenia, orzecznictwo Sądu Najwyższego i poglądy doktryny. Konfrontując materiał dowodowy zebrany w sprawie z obowiązującymi przepisami prawa, sąd podzielił stanowisko Prezesa NFZ, że badanej umowy, mimo zatytułowania jej jako "umowa o dzieło", nie można zaliczyć do umów o dzieło w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego.
Sąd uznał, że organy obu instancji poczyniły wyczerpujące ustalenia faktyczne i przeprowadziły wyczerpującą analizę stanu prawnego, w wyniku której zasadnie stwierdziły, że sporna umowa zawarta przez skarżącą z zainteresowanym była umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, a nie umową o dzieło, a w związku z tym J.K. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonania spornej umowy. Sąd pierwszej instancji podzielił ocenę organów, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania i polegały na wykonaniu czynności faktycznych w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładu szkoleniowego na uzgodniony ze skarżącą temat dotyczący najogólniej rzecz biorąc leczenia niedokrwistości w praktyce lekarskiej przy wykorzystaniu konkretnego leku pn. [...] produkowanego przez skarżącą, który uczestnik na mocy zawartej umowy miał promować. W ocenie WSA, wykład zawierający elementy promocji produktu nie stanowi dzieła, tylko umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o umowie zlecenia.
Wobec tego WSA uznał, że organ dokonał prawidłowej interpretacji charakteru spornej umowy oraz prawidłowo zastosował art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że uczestnik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ wykonywał pracę na podstawie innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Sąd zgodził się z organem, że wolą stron tej umowy było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła, gdyż to nie wynik, a określone działania dydaktyczno-szkoleniowe były znamienne dla jej realizacji. Istotne było też to, że rezultat ww. umowy nie mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Wykonawca zobowiązywał się bowiem jedynie do starannego przeprowadzenia wykładu szkoleniowego w oparciu o swoją wiedzę i praktykę medyczną oraz pozyskane materiały przygotowane we współpracy ze skarżącą.
Sąd pierwszej instancji podzielił także stanowisko Prezesa NFZ, że sporny wykład nie stanowił utworu w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2016 r., poz. 666 ze zm.; dalej cyt. jako: ustawa o prawie autorskim). Nie wynikało to ani z treści badanej umowy, ani z zebranego w sprawie materiału dowodowego, a sama skarżąca podkreśliła, że przygotowany na jej zamówienie wykład dotyczył bardzo precyzyjnie wskazanych przez nią zagadnień.
W skardze kasacyjnej od powyższego wyroku Spółka, zaskarżając wyrok w całości, na podstawie art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a., zarzuciła:
- I. naruszenie przepisów postępowania, które to uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj. naruszenie art. 145 § 1 pkt 2 oraz art. 151 p.p.s.a. w związku z art. 6 oraz art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. w związku z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 pkt 2 u.s.u.s. poprzez niestwierdzenie braku podstawy prawnej do wydania przez Dyrektora OW NFZ i Prezesa NFZ decyzji w niniejszej sprawie, podczas gdy ewentualny obowiązek podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu wynika z przepisów prawa i brak jest podstaw prawnych do wydawania decyzji w tym zakresie [zarzut nr 1];
- II. naruszenie prawa materialnego, tj.:
- a. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) w związku z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach w zw. z art. 627 i art. 734 § 1 w związku z art. 750 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym przyjęciu, że wykładowca podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu umowy zawartej ze skarżącą 22 marca 2011 r. (dalej: umowa) wynikające z błędnego uznania, że Umowa stanowi umowę o świadczenie usług, podczas gdy była to umowa o dzieło, której nie obejmuje obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego [zarzut nr 2];
- b. art. 1 ust. 1 ustawy Prawo autorskie poprzez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że o istnieniu utworu decyduje wola stron (treść umowy) i stopień precyzji w określeniu tematu zamawianego utworu, podczas gdy utworem jest każdy przejaw działalności twórczej spełniający ustawowe przesłanki określone w naruszonym przepisie ustawy Prawo autorskie [zarzut nr 3];
- c. art. 65 § 1 i § 2 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na dokonaniu niewłaściwej wykładni oświadczeń woli stron Umowy i stwierdzenie, że wolą stron było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła [zarzut nr 4];
- III. naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 141 § 4 p.p.s.a., poprzez pominięcie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku toku rozumowania sądu pierwszej instancji, który doprowadził do uznania, że umowa nie prowadziła do opracowania niematerialnego rezultatu i ograniczenie się do stwierdzenia, że w ramach realizacji umowy nie powstał rezultat materialny, które to uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, ponieważ uniemożliwia dokonanie w tym zakresie kontroli instancyjnej [zarzut nr 5].
Podnosząc powyższe zarzuty skarżąca kasacyjnie Spółka wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i stwierdzenie nieważności decyzji Prezesa NFZ oraz decyzji Dyrektora POW NFZ w całości oraz umorzenie postępowania. W przypadku nieuwzględnienia tego wniosku Spółka wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i rozpoznanie skargi poprzez uchylenie decyzji organów obu instancji w całości oraz umorzenie postępowania w sprawie lub uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Ponadto skarżąca wniosła o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie, a także o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania według norm przepisanych.
Argumentację na poparcie powyższych zarzutów przedstawiono w obszernym uzasadnieniu skargi kasacyjnej. Skarżąca podniosła, że zakwalifikowanie spornej umowy jako umowy o świadczenie usług jest nieprawidłowe, natomiast niezależnie od tego, w przypadku takiej kwalifikacji brak jest podstaw prawnych do wydawania przez Dyrektora OW NFZ decyzji o ustaleniu podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Powołując orzecznictwo Sądu Najwyższego skarżąca podkreśliła, że wydanie decyzji organów obu instancji bez podstawy prawnej powinno skutkować stwierdzeniem jej nieważności (uzasadnienie zarzutu nr 1).
Ponadto w ocenie skarżącej kasacyjnie analiza treści spornej umowy jasno wskazuje, że jest to umowa o dzieło, a nie, jak błędnie uznały organy i sąd, umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. Uzasadniając stwierdzenie, że sporna umowa miała charakter umowy o dzieło i stanowiła utwór w rozumieniu ustawy Prawo autorskie skarżąca wskazała, że dzieło dotyczyło określonego przez Spółkę, specjalistycznego tematu i składało się z dwóch elementów, materialnego i niematerialnego, tworzących spójną całość, a jego wykonanie obejmowało zgromadzenie przez wykładowcę określonych materiałów (w tym podczas kongresu, którego uczestnikiem z ramienia skarżącej był J.K.), usystematyzowanie wiedzy na dany temat, dokonanie własnych przemyśleń, komentarzy, interpretacji, wniosków, a następnie przedstawienie ich w autorskich materiałach edukacyjnych oraz podczas specjalistycznego wykładu naukowego; dzieło to podlegało ocenie pod kątem ewentualnych wad; sporna umowa była odpłatna, przy czym przewidywała płatność wynagrodzenia jedynie za prawidłowe wykonanie dzieła; dzieło było wykonywane przez wykładowcę samodzielnie, co wiąże się także z jego specjalistycznym charakterem.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną pełnomocnik Prezesa NFZ wniósł o jej oddalenie w całości jako pozbawionej uzasadnionych podstaw oraz zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Jednocześnie wniósł o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie.
Uczestnik postępowania nie zajął stanowiska w sprawie.
Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną na posiedzeniu niejawnym w składzie trzech sędziów, na podstawie wydanego na podstawie art. 15 zzs4 ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. z 2020 r., poz. 1842) zarządzenia z 9 grudnia 2020 r. Przewodniczącej Wydziału II Izby Gospodarczej NSA o skierowaniu niniejszej sprawy na posiedzenie niejawne w dniu 26 stycznia 2021 r., o czym zostali poinformowani telefonicznie lub mailowo strony i uczestnicy postępowania.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, a mianowicie sytuacje enumeratywnie wymienione w § 2 tego przepisu. W rozpoznawanej sprawie nie wystąpiły okoliczności skutkujące nieważnością postępowania, zatem spełnione zostały warunki do rozpoznania skargi kasacyjnej.
W rozpoznawanej sprawie istota sporu sprowadza się do oceny, czy zawarta przez strony umowa była w istocie umową o dzieło czy umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, a w konsekwencji do stwierdzenia, czy organ zasadnie uznał, że uczestnik postępowania podlegał ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu tej umowy. W skardze kasacyjnej, opartej na obu podstawach wskazanych w art. 174 p.p.s.a., skarżąca kasacyjnie Spółka podniosła zarówno zarzuty naruszenia przepisów postępowania, jak i prawa materialnego. W takim przypadku, co do zasady, w pierwszej kolejności rozpoznaniu podlegają zarzuty dotyczące naruszenia przepisów postępowania, ponieważ dopiero po ustaleniu, że stan faktyczny przyjęty przez sąd w zaskarżonym wyroku jest prawidłowy, albo nie został skutecznie podważony, można przejść do skontrolowania wykładni prawa materialnego oraz subsumcji danego stanu faktycznego pod zastosowane w sprawie przepisy prawa materialnego.
Nie jest usprawiedliwiony najdalej idący zarzut oparty na podstawie z art. 174 pkt 2 p.p.s.a., tj. zarzut naruszenia przez sąd pierwszej instancji art. 145 § 1 pkt 2 oraz art. 151 p.p.s.a. w związku z art. 6 oraz art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. w związku z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 pkt 2 u.s.u.s. poprzez niestwierdzenie przez WSA nieważności decyzji Prezesa NFZ oraz Dyrektora POW NFZ, mimo braku podstawy prawnej do ich wydania, gdyż ewentualny obowiązek podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu wynika z przepisów prawa i brak jest podstaw do wydawania decyzji w tym zakresie (zarzut nr 1).
Należy zauważyć, że skarżąca na potwierdzenie swojego stanowiska zaprezentowanego w zarzucie nr 1 powołała wyłącznie przepisy prawa materialnego, które przewidują, że osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, podlegają obowiązkowo ubezpieczeniu zdrowotnemu oraz ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowemu, chorobowemu i wypadkowemu.
Wskazane przepisy nie regulują kwestii rozstrzygania o podleganiu obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Wbrew jednak stanowisku skarżącej kasacyjnie, ustawa o świadczeniach nie milczy w kwestii trybu rozstrzygania o podleganiu ubezpieczeniu zdrowotnemu, także obowiązkowemu, czego skarżąca zdaje się nie zauważać. Stosownie bowiem do treści art. 109 ust. 1 zd. pierwsze ustawy o świadczeniach w brzmieniu mającym zastosowanie w rozpoznawanej sprawie, rozpatrywanie indywidualnych spraw w zakresie podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu należało do kompetencji dyrektora oddziału wojewódzkiego NFZ. Do indywidualnych spraw z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń (art. 109 ust. 1 zd. 2). Do spraw, o których mowa w ust. 1, nie należą sprawy z zakresu wymierzania i pobierania składek na ubezpieczenie zdrowotne należące do właściwości organów ubezpieczeń społecznych (art. 109 ust. 2).
Zgodnie z art. 109 ust. 5 ustawy o świadczeniach w brzmieniu obowiązującym w tej sprawie, od decyzji wydanej w indywidualnych sprawach z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego wnosi się odwołanie do Prezesa NFZ. Wniosek o rozpatrzenie sprawy, o której mowa w ust. 1, zgłasza ubezpieczony, a w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym wniosek może zgłosić w szczególności, m.in. Zakład Ubezpieczeń Społecznych (art. 109 ust. 3). Dalej w art. 110 ustawa o świadczeniach wprowadzała zasadę, że od decyzji Prezesa NFZ w indywidualnych sprawach z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego przysługuje skarga do sądu administracyjnego. Powyższe przepisy z dniem 1 września 2020 r. częściowo uległy zmianie w związku z treścią art. 4 pkt 52 lit. a ustawy z dnia 14 sierpnia 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w celu zapewnienia funkcjonowania ochrony zdrowia w związku z epidemią COVID-19 oraz po jej ustaniu (Dz. U. z 2020 r. poz.1493), nie mają one jednak zastosowania w niniejszej sprawie, tj. do decyzji wydanych przed ich wejściem w życie.
Na marginesie zatem można jedynie wspomnieć, że zgodnie z art. 109 ust. 1 zd. 1 ustawy o świadczeniach w aktualnym brzmieniu, indywidualne sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego, do których zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń, rozpatruje Prezes Funduszu, a z kolei z art. 109 ust. 5 w zw. z art. 4 pkt 52 lit. b ustawy z dnia 14 sierpnia 2020 r. wynika, że decyzja Prezesa Funduszu wydana w sprawach, o których mowa w ust. 1, jest ostateczna i przysługuje od niej skarga do sądu administracyjnego, natomiast art. 110 ustawy został uchylony. A zatem powyższa nowelizacja wprowadza zmianę organu uprawnionego do wydania decyzji, nadal jednak w ustawie o świadczeniach ustawodawca przewidziano tryb rozstrzygania o stwierdzeniu podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu.
Z powyższego jasno zatem wynika, że w stanie prawnym miarodajnym dla rozstrzygnięcia tej sprawy (tak samo zresztą jak obecnie) procedura ustalania podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu (zarówno obowiązkowemu, jak i dobrowolnemu) została uregulowana ustawowo. W zakresie regulacji dotyczących ubezpieczenia zdrowotnego istnieje swoisty dualizm, polegający na tym, że jeden organ, tj. dyrektor oddziału wojewódzkiego NFZ (obecnie Prezes Funduszu) decydował o objęciu ubezpieczeniem zdrowotnym i ustaleniu prawa do świadczeń, natomiast realizacją przydzielonych zadań dotyczących kontroli i poboru składek na ubezpieczenie zdrowotne zajmuje się Zakład Ubezpieczeń Społecznych, co wiąże się z wydawaniem decyzji i prawem ich kontroli przez sąd ubezpieczeń społecznych (art. 83 u.s.u.s.). Kwestia podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu rozstrzygana była zatem w postępowaniu prowadzonym przed dyrektorem oddziału wojewódzkiego NFZ (a od 1 września 2020 r. przez Prezesem Funduszu; por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z 22 października 2020 r., sygn. akt II GSK 3939/17; z 20 października 2020 r., sygn. akt II GSK 3608/17; z 8 października 2020 r., sygn. akt II GSK 593/18; z 11 września 2020 r., sygn. akt II GSK 923/18; te i kolejne cytowane orzeczenia dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych pod adresem http://orzeczenia.nsa.gov.pl; także uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 26 kwietnia 2018 r., sygn. akt III UZP 9/17; opubl. OSNP z 2018 r., z.11, poz. 50; postanowienie SN z 7 marca 2019 r., sygn. III UZ 43/18; Lex nr 2631791).
Wbrew zatem stanowisku skarżącej kasacyjnie, organ NFZ był uprawniony do wydania decyzji w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, co czyni bezzasadnym zarzut wskazujący na wystąpienie przesłanki do stwierdzenia nieważności zaskarżonej decyzji.
W ocenie NSA nietrafny jest także zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. (zarzut nr 5 z petitum skargi kasacyjnej). W orzecznictwie sądów administracyjnych przyjmuje się, że wadliwość uzasadnienia wyroku może stanowić przedmiot zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. w sytuacji, gdy sporządzone jest ono w taki sposób, że niemożliwa jest kontrola instancyjna zaskarżonego wyroku. Funkcja uzasadnienia wyroku wyraża się również w tym, że jego adresatem, oprócz stron, jest także Naczelny Sąd Administracyjny. Tworzy to więc po stronie wojewódzkiego sądu administracyjnego obowiązek wyjaśnienia motywów podjętego rozstrzygnięcia w taki sposób, który umożliwi przeprowadzenie kontroli instancyjnej zaskarżonego orzeczenia w sytuacji, gdy strona postępowania zażąda, poprzez wniesienie skargi kasacyjnej, jego kontroli (por. np. wyroki NSA z 13 grudnia 2012 r., sygn. akt II OSK 1485/11; z 9 stycznia 2020 r., sygn. akt II GSK 2966/17).
Treść uzasadnienia powinna umożliwić zarówno stronom postępowania, jak i – w przypadku kontroli instancyjnej – Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu, prześledzenie toku rozumowania sądu i poznanie racji, które stały za rozstrzygnięciem o zgodności bądź niezgodności z prawem zaskarżonego aktu. Tworzy to po stronie WSA obowiązek wyjaśnienia motywów podjętego rozstrzygnięcia w taki sposób, że w razie wniesienia skargi kasacyjnej nie powinno budzić wątpliwości sądu kasacyjnego, że zaskarżony wyrok został wydany po gruntownej analizie akt sprawy i że wszystkie wątpliwości występujące na etapie postępowania administracyjnego zostały wyjaśnione.
W ocenie NSA uzasadnienie zaskarżonego wyroku realizuje powyższe wymagania. Wprawdzie sąd pierwszej instancji referując stan faktyczny sprawy nieprecyzyjnie wskazał, że zaskarżoną decyzją Prezes NFZ utrzymał w mocy decyzję Dyrektora POW NFZ, podczas gdy Prezes NFZ uchylił tę decyzję w całości i orzekł co do istoty sprawy, jednak ta nieprecyzyjność nie miała żadnego wpływu na treść rozstrzygnięcia sądu pierwszej instancji, bowiem WSA w zaskarżonym wyroku prawidłowo przedstawił ustalony w tej sprawie przez organy stan faktyczny, przyjęty następnie za podstawę wyroku i obszernie opisał przyczyny, z powodu których skarga skarżącej nie zasługiwała na uwzględnienie, co umożliwia przeprowadzenie kontroli instancyjnej ustaleń WSA w kwestionowanym zakresie.
Sąd pierwszej instancji dokonał także oceny stanu faktycznego, jak również zawarł rozważania dotyczące wykładni i zastosowania art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach i powiązanych z nim przepisów Kodeksu cywilnego. To, że skarżąca nie zgadza się z dokonaną przez sąd oceną prawną, nie oznacza, że został naruszony przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. Za pomocą tego zarzutu nie można bowiem zwalczać zaaprobowanej przez sąd podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, czy też stanowiska co do wykładni lub zastosowania prawa materialnego (por. np. wyroki NSA: z 27 lipca 2012 r., sygn. akt I FSK 1467/11; z 13 maja 2013 r., sygn. akt II FSK 358/12), a taką próbę podejmuje skarżąca, polemizując ze stwierdzeniami zawartymi w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku.
Nie ulega wątpliwości, że zgodnie z art. 141 § 1 pkt 4 p.p.s.a. jednym z elementów uzasadnienia orzeczenia sądu jest przytoczenie zarzutów skargi, a z tego z kolei wywodzi się obowiązek sądu odniesienia się do tych zarzutów. Nie oznacza to jednak, że wypełniając go sąd ma zawsze obowiązek odnieść się osobno do każdej kwestii podniesionej przez stronę skarżącą i do każdego z argumentów, mających w ocenie strony świadczyć o zasadności zarzutu. Najistotniejsze jest to, aby z wywodów sądu wynikało, dlaczego w sprawie nie doszło do naruszenia prawa wskazanego w skardze (por. wyroki NSA: z 18 listopada 2016 r., sygn. akt II GSK 702/15; z 19 czerwca 2018 r., sygn. akt II GSK 2336/16; z 18 kwietnia 2018 r., sygn. akt II GSK 2671/16; z 4 października 2018 r., sygn. akt II GSK 2983/16), co w rozpoznawanej sprawie miało miejsce. Nawet zaś wówczas, gdyby sąd nie odniósł się do zarzutów skargi, to dla uznania skuteczności zarzutu naruszenia w tym zakresie art. 141 § 4 p.p.s.a. niezbędne byłoby wykazanie wpływu, i to istotnego, na wynik sprawy, co wynika z art. 174 pkt 2 p.p.s.a. Tego zaś skarżąca kasacyjnie w tej sprawie nie wykazała.
Za niezasadny należy zatem uznać zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez pominięcie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku toku rozumowania sądu pierwszej instancji, "(...) który doprowadził do uznania, że umowa nie prowadziła do opracowania niematerialnego rezultatu i ograniczenie się do stwierdzenia, że w ramach realizacji umowy nie powstał rezultat materialny". W sprawie wykazano w sposób niewątpliwy, że wykonanie umowy zawartej pomiędzy skarżącą a zainteresowanym nie wiązało się z powstaniem żadnego konkretnego rezultatu, a to było wystarczające do ustalenia charakteru stosunku prawnego łączącego strony tej umowy.
Przed odniesieniem się do zarzutów naruszenia przepisów prawa materialnego należy przypomnieć, że zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Stosownie zaś do art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. W myśl art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast według art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.
W orzecznictwie i judykaturze przyjmuje się, że niezbędnym elementem umowy o dzieło, czyli umowy o pewien określony rezultat pracy i umiejętności ludzkich, jest to, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 12 maja 2016 r., sygn. akt III AUa 1392/15, LEX nr 20711315). Rezultat, o który umawiają się strony, musi być przy tym z góry określony, obiektywnie osiągalny i pewny. Dzieło musi przybrać określoną postać w świecie zjawisk zewnętrznych, musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Rezultat umowy o dzieło musi być konkretny, jednorazowy i indywidualnie oznaczony, zdefiniowany przez zamawiającego w momencie zawierania umowy i sprawdzalny (por. wyroki SN: z 27 marca 2013 r., sygn. akt I CSK 403/12, LEX nr 1341643; z 12 sierpnia 2015 r., sygn. akt I UK 389/14, LEX nr 1816587).
Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy (wyrok SN z 3 października 2013 r., sygn. akt II UK 103/13, LEX nr 1455433). Dzieło to stanowić ma rezultat pracy fizycznej lub umysłowej przyjmującego zamówienie (tak np. wyrok SN z 18 czerwca 2003 r., sygn. akt II CKN 269/01, OSNC 2004, z. 4, poz. 142). Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej poprzez jej naprawienie, przerobienie lub uzupełnienie (por. np. wyrok SN z 3 listopada 1999 r., sygn. akt IV CKN 152/00, LEX nr 45451). Dzieło może mieć także postać niematerialną. Jak wskazuje się w orzecznictwie sądów administracyjnych, jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług, jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych.
Sprawdzian taki jest zaś niemożliwy do przeprowadzenia, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło (np. wyrok NSA z 18 września 2019 r., sygn. akt II GSK 2800/17; wyrok WSA w Warszawie z 13 kwietnia 2016 r., sygn. akt VI SA/Wa 2971/15). Odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło jest odpowiedzialnością za rezultat. W odniesieniu do umowy o dzieło istnieje związek wynagrodzenia z samym dziełem i jego wartością. Typowo wynagrodzenie z umowy o dzieło określa się w sposób ryczałtowy lub kosztorysowy (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 16 września 2015 r., sygn. akt III AUa 1527/14, LEX nr 1916633).
Natomiast umowa zlecenia (umowa o świadczenie usług), określana jako umowa starannego działania, wiąże się z wykonaniem określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności) bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie. Wykonanie szeregu powtarzających się czynności, składających się na cykl systematycznych i regularnych działań jest cechą charakterystyczną dla umów o świadczenie usług (tak np. wyrok NSA z 21 kwietnia 2016 r., sygn. akt II GSK 2448/14, LEX nr 2081259, wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 16 września 2015 r., sygn. akt III AUa 1527/14, LEX nr 1916633). Elementami przedmiotowo wyróżniającymi umowę zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne – art. 734 § 1 k.c.), jak i umowę o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne – art. 750 k.c.) są zatem starania celem wykonania umówionej czynności. Umowa zlecenia nie akcentuje rezultatu (wyniku) jako koniecznego do osiągnięcia (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 12 maja 2016 r., sygn. akt III AUa 1392/15, LEX nr 20711315).
W odróżnieniu od umowy o dzieło, w umowie zlecenia przyjmujący zlecenie nie bierze na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), w świadczeniu usługi rozłożonej w czasie istnieje związek wynagrodzenia z ilością, jakością i rodzajem usługi (np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 16 września 2015 r., sygn. akt III AUa 1527/14, LEX nr 1916633). W zobowiązaniach starannego działania podjęcie przez dłużnika wymaganych czynności przy zachowaniu wiążącego go stopnia staranności oznacza, że dłużnik wykonał zobowiązanie, pomimo że niekoniecznie osiągnięto określony cel umowy (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 12 maja 2016 r., sygn. akt III AUa 1392/15, LEX nr 20711315).
Należy również podkreślić, że o prawidłowym zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej nie decyduje nazwa umowy czy jej stylistyka, lecz rzeczywisty przedmiot umowy, okoliczności jej zawarcia oraz sposób i okoliczności jej wykonywania, w tym realizowanie przez strony, nawet wbrew postanowieniom umowy, cechy charakterystyczne dla danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą i realizowaną umowę od innych umów cywilnoprawnych (por. art. 65 § 2 k.c.). Wolę stron umowy należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają okoliczności, w których złożone zostały oświadczenia woli, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje (art. 65 § 1 k.c.), przy czym nie może ona zmieniać ustawy, co wprost wynika z art. 58 § 1 k.c. (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 12 maja 2016 r., sygn. akt III AUa 1392/15, Lex nr 20711315).
Zatem niezależnie od deklaracji stron co do nazwy zawieranej przez nie umowy, postanowienia umowy, jak i okoliczności związane z jej wykonywaniem pozwalają na ocenę, czy strony, zawierając danego rodzaju umowę, nie wykroczyły poza granice swobody kontraktowej wyznaczone w art. 3531 k.c.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego prawidłowo sąd pierwszej instancji uznał, że umowa zawarta pomiędzy skarżącą a J.K., której przedmiotem był wykład na wskazany temat, była umową o świadczenie usług, a więc umową starannego działania.
Z preambuły umowy zawartej z J.K. wynika, że uczestnik "posiada doświadczenie i wiedzę fachową z zakresu neutropenii". W umowie zawartej ze skutkiem od 22 marca 2011 r. nr [...] uczestnik (zwany w tej umowie usługodawcą) zobowiązał się do przygotowania wykładu pt. "[...]" i wygłoszenia go podczas spotkania dla lekarzy z oddziału hematologii i onkologii z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w B. do dnia 30 czerwca 2011 r. i dostarczenia do [A.]/wygłoszenia w formie wydruku do dnia 30 lipca 2011 r. (k. 004939 akt administracyjnych). W umowie (art. 2 pkt 2.1) ustalono wynagrodzenie, przewidując że wyniesie ono 500 zł brutto.
Ponadto częścią wynagrodzenia było pokrycie przez skarżącą kosztów uczestnictwa usługodawcy w odbywającym się w dniach 3-6 kwietnia 2011 r w Paryżu Kongresie EBMT, obejmujących opłatę rejestracyjną, wydatki związane z podróżą, zakwaterowaniem i wyżywieniem usługodawcy. Uczestnik zapewnił przy tym, że jest w pełni upoważniony do zawarcia tego typu umowy, co badana, a także spełnia wszystkie wymagane prawem wytyczne, aby móc ją zrealizować (art. 3 pkt 3.1.1 umowy), oraz że nie będzie inicjował jakichkolwiek kontaktów z urzędami (tj. Ministerstwem Zdrowia, Urzędem Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, Agencją Oceny Technologii Medycznych, Głównym Inspektoratem Farmaceutyczny) w zakresie przedmiotowej umowy (art. 3 pkt 3.1.3 umowy). Z treści badanej w tej sprawie umowy wynika też, że "usługodawca" będzie "świadczył usługi oraz promował interesy [A.] sp. z o.o. najlepiej jak potrafi" (art. 3 pkt 3.2.1).
W drodze zawartej umowy uczestnik zobowiązał się do działania z najwyższą starannością obowiązującą w dziedzinie, którą się zajmuje, a także do niezawierania innych umów, które stałyby w sprzeczności do umowy podpisanej z płatnikiem składek (art. 3 pkt 3.2.2 i 3.2.3). Badana umowa dodatkowo regulowała również szereg spraw związanych z poufnością informacji – w zakresie dostępu do materiałów, ich ujawniania, zwrotu, informacji należących do osoby trzeciej (art. 4 pkt 4.1 do 4.5) oraz z prawami własności intelektualnej i stosunkami wiążącymi strony określającymi niezależność ubezpieczonego w działaniu, z brakiem stosunku pracy, potrąceń, podatku oraz składek na ubezpieczenie społeczne i ewentualnych korzyści (art. 5). Zgodnie z art. 6 pkt 6.6 spornej umowy, usługodawca nie będzie rościł sobie prawa do statusu pracownika [A.], warunków lub korzyści z tego płynących, w tym prawa do ubezpieczenia (...).
Jak wynika z powyższego, badana umowa – wbrew nazwie – nie była więc umową o dzieło, lecz dotyczyła świadczenia usług na rzecz skarżącej, których przedmiotem było przygotowanie wykładu na wskazany temat "[...]" i wygłoszenie go podczas spotkania dla lekarzy onkologów i hematologów. Uczestnik postępowania w ramach tej umowy wykonywał czynności faktyczne w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładu na uzgodniony szczegółowo ze skarżącą temat dotyczący przypadków klinicznych, zastosowania określonego leku i metod leczenia w oparciu o informacje poufne, udostępnione przez skarżącą. Skarżąca, co nie jest sporne, zajmuje się m.in. produkcją leków, prowadzeniem prac badawczo-rozwojowych i działaniami marketingowymi w zakresie wprowadzania do obrotu produktów leczniczych. Zawarte w umowie sformułowanie o tym, że usługodawca jak najlepiej będzie promował interesy [A.] sugeruje, że celem spornej umowy było właśnie promowanie preparatów medycznych oferowanych przez skarżącą.
W zaprezentowanym wykładzie uczestnik na podstawie opisów przypadków pacjentów, u których w czasie terapii zastosowano lek produkowany przez skarżącą oraz najnowszych doniesień w zakresie leczenia, zdobytych także w trakcie kongresu naukowego, przedstawił informacje o produkcie leczniczym [...] wytwarzanym przez skarżącą. Wszelkie działania wykonawcy, które doprowadziły do opracowania materiału na spotkanie naukowo-szkoleniowe oraz zaprezentowany wykład sprowadzał się do celu zawartej umowy, jakim było informowanie o produkcie leczniczym, którego producentem jest skarżąca i promowanie jej interesów.
Analiza treści badanej umowy wskazuje, że strony nie ustaliły takiego rezultatu, który pozwalałby zidentyfikować tę umowę jako umowę o dzieło. Z treści umowy nie wynikało, by uczestnik postępowania zobowiązał się w niej do wykonania ściśle określonego utworu – dzieła. Przedmiotem umowy były określone czynności, a nie ich wynik. Uczestnik zobowiązał się do przekazania uzgodnionych ze skarżącą treści ujętych w formę wykładu przedstawionego na spotkaniu naukowym dla określonego w umowie audytorium, tj. lekarzy onkologów i hematologów z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w B. W umowie zawartej przez skarżącą z uczestnikiem nie przewidziano, jaki efekt ma zostać osiągnięty przez słuchaczy. Uczestnik zobowiązał się bowiem jedynie do przeprowadzenia wykładu szkoleniowego w oparciu o swoją wiedzę i praktykę medyczną, mając do dyspozycji również materiały przygotowane wcześniej przez skarżącą. Chodziło więc o wykonanie określonej czynności bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie.
Zasadne było tym samym przyjęcie, że zobowiązanie dotyczyło czynności faktycznych polegających na przygotowaniu i wygłoszeniu z należytą starannością wykładu, które w świetle treści umowy należało zakwalifikować jako świadczenie usług. Nie był to bowiem wykład, które przekazywał zupełnie nowe treści, dotyczyły one bowiem przedstawienia zebranych wcześniej danych klinicznych. Wobec powyższego takich czynności starannego działania, polegających na przekazaniu informacji wynikających z najnowszych doniesień w zakresie leczenia i w oparciu o materiały pochodzące od skarżącej, nie można uznać za spełniające warunki umowy o dzieło (por. np. wyroki Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu: z 8 lutego 2017 r., sygn. akt III AUa 1499/16 i z 27 września 2012 r., sygn. akt III AUa 273/12, opubl. orzeczenia.wroclaw.sa.gov.pl; także wyroki NSA: z 20 listopada 2018 r., sygn. akt II GSK 846/17; z 20 października 2020 r., sygn. akt II GSK 3608/17).
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego nie został zatem spełniony żaden z wymienionych warunków pozwalających na przyjęcie, że wykłady prowadzone przez uczestnika postępowania były przeprowadzone w wykonaniu zawartej "umowy o dzieło".
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że sąd pierwszej instancji trafnie ocenił, że stosunek zobowiązaniowy łączący skarżącą i uczestnika postępowania należy traktować jako umowę o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). Niezależnie bowiem od tego, jak strony nazwały sporną umowę, należało ją oceniać z uwzględnieniem jej charakteru i istoty. Zatem w sprawie miał zastosowanie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, stanowiący wzorzec kontroli zgodności z prawem zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ. Wobec powyższego za nieuzasadnione należało uznać zarzuty nr 2 i 4 sformułowane w petitum skargi kasacyjnej.
W konsekwencji za niezasadny należało także uznać zarzut nr 3 z petitum skargi kasacyjnej, podnoszący naruszenie art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim wskutek jego błędnej wykładni wykluczającej jako utwory w rozumieniu powołanej regulacji oba elementy: wygłoszony przez uczestnika specjalistyczny wykład oraz opracowane na potrzeby tego wykładu materiały. W myśl art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór). W niniejszej sprawie z poszczególnych postanowień umowy, kształtujących treść konkretnych zobowiązań zainteresowanego wynika – o czym była szerzej mowa powyżej – że wymieniony w nich wykład oraz jego tematyka pozostawały w bezpośrednim i nierozerwalnym związku z przedmiotem działalności skarżącej zlecającej jego przygotowanie i wygłoszenie podczas zebrania naukowo-szkoleniowego lekarzy, a mianowicie z prowadzeniem prac badawczo-rozwojowych oraz marketingiem i wprowadzaniem produktów leczniczych do obrotu. To zaś potwierdza zasadność powyżej formułowanych wniosków o braku indywidualnego i twórczego charakteru zleconych uczestnikowi czynności.
Wymaga zauważenia, że sprawy o analogicznych stanach faktycznych były już przedmiotem rozważań Naczelnego Sądu Administracyjnego (por. np. wyroki: z 6 sierpnia 2019 r., sygn. akt II GSK 1630/17; z 24 października 2019 r., sygn. akt: II GSK 2961/17, II GSK 2962/17 oraz cyt. wyżej: II GSK 2966/17, II GSK 923/18, II GSK 593/18, II GSK 3939/17). Skład orzekający w niniejszej sprawie podziela stanowiska wyrażone w uzasadnieniu powołanych wyroków, co do niezasadności stawianych sądowi pierwszej instancji zarzutów w analogicznych stanach faktycznych.
W tym stanie rzeczy, skoro żaden z zarzutów nie może być uznany za usprawiedliwiony, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. oddalił skargę kasacyjną (pkt 1 sentencji).
O kosztach postępowania sądowego orzeczono w pkt 2 sentencji na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a. w związku z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b) w związku z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jedn. Dz. U. z 2018 r., poz. 265 ze zm.). Zasądzona kwota 240 zł stanowi zwrot kosztów z tytułu sporządzenia i wniesienia przez profesjonalnego pełnomocnika Prezesa NFZ, który występował przed sądem pierwszej instancji, odpowiedzi na skargę kasacyjną z zachowaniem terminu przewidzianego w art. 179 p.p.s.a.