Uzasadnienie
Wyrokiem z 5 kwietnia 2012 r., sygn. akt VI SA/Wa 2017/11, Wojewódzki Sąd Administracyjny w W., po rozpoznaniu skargi T. Z. M. O. S.A. w T., uchylił decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z [...] marca 2010 r. w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy, stwierdził, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu oraz zasądził od organu na rzecz T. Z. M. O. S.A. w T. zwrot kosztów postępowania.
Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy:
Pismem z [...] sierpnia 2006 r. C. L. LLC z siedzibą w W. (dalej kasator), złożyła sprzeciw wobec decyzji Urzędu Patentowego RP z [...] sierpnia 2005 r. o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy słowny HAPPY nr [...] na rzecz T. Z. M. O. S.A. z siedzibą w T. (dalej skarżąca), przeznaczonego do oznaczania towarów w klasach 3, 5 i 16: wata do celów kosmetycznych i wyroby z waty, patyczki z waty do celów kosmetycznych, chusteczki nasączone płynami kosmetycznymi, szampony (klm 3), podpaski, wkładki higieniczne, podkłady higieniczne i ginekologiczne, tampony, chustki higieniczne, gaza opatrunkowa, kompresy, materiały opatrunkowe, opatrunki podtrzymujące, pieluchy dla chorych z brakiem kontroli czynności fizjologicznych, bandaże higieniczne, bandaże opatrunkowe, bawełna i wata do celów higienicznych i medycznych oraz wyroby z waty, ręczniki higieniczne, majtki higieniczne używane w chorobach przewodu moczowego, plastry, plastry samoprzylepne, wkładki laktacyjne, taśmy do podpasek, tkaniny chirurgiczne, testy sterylności, opakowania sterylizacyjne jednorazowego użytku, pokrowce na zwłoki, obłożenia pól operacyjnych (klm 5), chusteczki do nosa (papierowe), papier toaletowy, pielucho-majtki z papieru lub celulozy (jednorazowe), pieluszki z papieru lub celulozy (jednorazowe), ręczniki papierowe, serwetki papierowe do demakijażu, serwetki papierowe, torby i torebki do pakowania, taśmy samoprzylepne, rękawy do pakowania (klm 16).
Jako podstawę prawną sprzeciwiający wskazał naruszenie przez sporne prawo ochronne przepisów art. 132 ust. 2 pkt 2 i 3 oraz art. 131 ust. 1 pkt 1 i ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. – Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zm.; dalej p.w.p.).
Urząd Patentowy RP unieważnił prawo ochronne na sporny znak towarowy HAPPY w części dotyczącej towarów z klasy 3, to jest szamponów (pkt 1 decyzji), a także przyznał C. L. LLC z siedzibą w W. od skarżącej kwotę 2.000 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
W ocenie organu, porównywane towary (szampony) chronione znakiem spornym są podobne do chronionych z wcześniejszym pierwszeństwem. Organ zauważył, że porównywane towary należą do kategorii szeroko rozumianych produktów kosmetycznych, są to produkty powszechnego użytku, zatem mogą być dostępne w tych samych punktach sprzedaży.
Zdaniem organu, w płaszczyźnie fonetycznej słowo HAPPY artykułowane i odbierane jest bez trudności we wszystkich analizowanych znakach. Organ zauważył, że w znakach wcześniejszych występują dodatkowe elementy słowne takie jak słowa C. i HEART, TO BE, natomiast znak sporny nie posiada żadnych dodatkowych elementów słownych, pozwalających na jego rozróżnienie względem znaków sprzeciwiającego. Zdaniem organu, słowo HAPPY zostało w całości przeniesione do spornego znaku, co przesądziło o podobieństwie w płaszczyźnie fonetycznej.
Dokonując oceny przeciwstawionych znaków w warstwie znaczeniowej, Urząd Patentowy RP wziął pod uwagę, że słowo HAPPY jest przymiotnikiem i oznacza w języku angielskim szczęśliwy. Organ uznał, że słowo to jest powszechnie zrozumiałe przez przeciętnego odbiorcę, nawet niewładającego językiem angielskim, często używane np. w tekstach popularnych utworów muzycznych. Słowo HAPPY występujące w znakach wcześniejszych ma samodzielną funkcję w najbardziej podobnym znaku: C. HAPPY. Natomiast w znakach: C. HAPPY HEART i C. HAPPY TO BE określenie HAPPY stanowi część sformułowania o konkretnym znaczeniu - szczęśliwe serce i być szczęśliwym, co przesądza o niższym podobieństwie znaku spornego względem tych oznaczeń. Organ podkreślił, że słowo HAPPY jest istotnym elementem wszystkich ocenianych oznaczeń, co uzasadnia uznanie ich podobieństwa w warstwie znaczeniowej.
Dokonując oceny w płaszczyźnie wizualnej, organ podkreślił, że zarówno znaki towarowe, na które powołał się sprzeciwiający, jak i sporny znak towarowy są znakami słownymi i stanowią wyłącznie literowy zapis użytych głosek w słowach. W opinii organu dominującym elementem znaku jest zapisane białymi litrami na granatowym tle słowo HAPPY, które swoim rozmiarem obejmuje większość powierzchni znaku. Urząd Patentowy RP przyjął, że słowo HAPPY w znaku spornym jest jego jedynym elementem, natomiast w znakach wcześniejszych słowo HAPPY występuje zawsze po słowie C. HAPPY, C. HAPPY HEART, C. HAPPY TO BE, więc można je uznać za znaki należące do serii znaków przeznaczonych do oznaczania produktów kosmetycznych. Zdaniem organu, oceniana seria znaków charakteryzuje się tym, że dominującą i równorzędną rolę w znaku pełnią słowa C. i HAPPY. Pierwszy z tych elementów jest fragmentem nazwy przedsiębiorstwa wnoszącego sprzeciw.
Organ przyjął, że sporny znak towarowy został "wyjęty" ze znaków towarowych sprzeciwiającego, stając się oznaczeniem samodzielnym, ale jednocześnie podobnym do znaków wcześniejszych. Organ podzielił stanowisko kasatora, że znaki te są podobne w stopniu rodzącym niebezpieczeństwo wprowadzenia odbiorców towarów w błąd co do źródła ich pochodzenia. Zdaniem organu, sporny znak towarowy stanowi powtórzenie wyróżniającego elementu serii znaków wcześniejszych. Organ uznał, że w sytuacji istnienia wcześniejszej serii znaków towarowych słownych, której elementem jest słowo HAPPY, pojawienie się na rynku drugiego podobnego słownego oznaczenia HAPPY może spowodować, że odbiorcy stwierdzą, iż oznaczenie to jest okrojoną wersją znaków wcześniejszych i pochodzi z grupy znaków tego samego przedsiębiorcy. Urząd Patentowy RP nie podzielił zdania skarżącej o słabej zdolności odróżniającej słowa HAPPY dla oznaczania produktów kosmetycznych.
W ocenie organu, słowo HAPPY ma fantazyjny charakter w odniesieniu do towaru z klasy 3 – szamponów. Organ wskazał, że w języku angielskim słowo to jest przymiotnikiem i oznacza "szczęśliwy" i z tego powodu nie można zarzucić temu słowu charakteru opisowego w stosunku do jakichkolwiek wyrobów kosmetycznych. Organ stanął na stanowisku, że konkretne znaczenie słowa HAPPY i jednocześnie brak charakteru opisowego w odniesieniu do towarów, dla których został przeznaczony, pozwala na stwierdzenie o istniejącym podobieństwie znaczeniowym przeciwstawionych znaków towarowych. W związku z tym organ nie podzielił stanowiska skarżącej, która twierdziła, że o słabej zdolności odróżniającej słowa HAPPY świadczy obecność na rynku wielu produktów oznaczonych tym słowem.
Analizując niebezpieczeństwo wprowadzenia odbiorców towarów w błąd, UP rozważył zachowanie przeciętnego odbiorcy, który świadomie poszukuje właściwego towaru i równie świadomie wybiera pomiędzy dostępnymi na rynku markami.
Zdaniem organu, istnieje znaczne niebezpieczeństwo, że podobieństwo znaków i towarów może w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego wprowadzić odbiorców w błąd co do źródła pochodzenia tak oznaczanych towarów, co powoduje, że przesłanka odróżniania towarów ze względu na ich pochodzenie nie będzie spełniona.
W konsekwencji organ uznał, że zaistniały przesłanki, aby wadliwie udzielone prawo na sporny znak towarowy unieważnić z powodu jego podobieństwa do wcześniejszych praw wyłącznych, na które powołał się wnoszący sprzeciw. Zdaniem Urzędu Patentowego RP, każdy z zarzutów naruszenia przepisów może stanowić samodzielną podstawę oceny zdolności ochronnej znaku towarowego, stąd też, jeżeli zachodzą przesłanki niedopuszczalności udzielenia ochrony wskazane w którymkolwiek przepisie, to rozpatrywanie pozostałych zarzutów staje się zbędne.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. uwzględnił skargę.
Zdaniem Sądu, UP dopuścił się mającego zasadniczy wpływ na wynik sprawy naruszenia przepisów postępowania, a w szczególności art. 7, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r. poz. 267 ze zm.; dalej k.p.a.) polegającego na niewyjaśnieniu wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
W ocenie WSA, okoliczność, że znak słowny HAPPY koliduje ze znakami słownymi C. HAPPY nie może skutkować ograniczeniem zakresu badania podobieństwa znaków towarowych, dlatego też zarzuty niedokonania porównania spornych znaków na wszystkich płaszczyznach porównawczych, a w konsekwencji – zarzuty niedokonania przez organ prawidłowych ustaleń co do podobieństwa porównywanych znaków towarowych – zostały zbadane przez Sąd w pierwszej kolejności.
Sąd stwierdził, że w porównywanych znakach skarżącej i kasatora występuje identyczne słowo "happy", więc organ zobowiązany był zbadać, jaką rolę pełni to słowo w każdym ze znaków. Tymczasem, ograniczono się do stwierdzenia istnienia w spornych znakach tylko tego samego elementu słownego "happy", z pominięciem pozostałych słów "C.", "heart", "to be", i ich wpływu na podobieństwo znaków.
Zauważono, że w znaku skarżącej słowo "happy" jest wyeksponowane poprzez wielkość graficzną i centralne umieszczenie w znaku, przez co pełni funkcję dominującą. Natomiast inna jest funkcja słowa "happy" w przeciwstawionych znakach towarowych zaczynających się od słowa "C.", które to słowo jest tożsame z pierwszą częścią nazwy firmy wnioskodawcy. Fakt umieszczenia słowa "C." na pierwszym miejscu w tych znakach towarowych wskazuje na funkcję pełnioną przez to słowo oraz nadaje charakterystyczne brzmienie przeciwstawnym znakom. Słowo "happy" jest używane przez uczestnika, jako drugie słowo powiązane ze słowem "C.".
Zdaniem Sądu, analizując kwestię podobieństwa oznaczeń, należy zauważyć, że – co do zasady – odbiorca zwraca większą uwagę na pierwsze człony znaków, a mniejszą na końcowe fragmenty, gdyż wizualnie pierwsze litery i sylaby przyciągają jego największą uwagę i są zapamiętywane. Dla odbiorcy decydujące znaczenie mają więc zbieżne elementy, gdyż przeciętny odbiorca nie analizuje szczegółowo elementów znaku, lecz odbiera znak na podstawie ogólnego wrażenia.
W ocenie Sądu, Urząd Patentowy RP nie wskazał, z jakiego powodu elementem dominującym i wyróżniającym w omawianych znakach jest słowo "happy". Przy czym, w zaskarżonej decyzji stwierdzono, że w znakach uczestnika (poza znakiem "Happy") dominującą i równorzędną rolę pełnią słowa "C." oraz "Happy". Na gruncie wskazanych ustaleń dokonanych przez organ, zdaniem Sądu, wystąpiła swoista nieścisłość, która winna być przez wyjaśniona.
Sąd stwierdził, że organ ograniczył się w uzasadnieniu decyzji do stwierdzenia, że: "sporne znaki łączy identyczne słowo "happy", które w znaku skarżącej występuje na początku, podobnie jak w znaku słownym "Happy" kasatora o numerze [...]. Porównywalne znaki mają również inne elementy słowne takie jak "C.", "Heart" i "To be", to jednak nie eliminują one podobieństwa w obiorze słuchowym", a nie przeanalizował innych znaków towarowych ze słowem "happy" udzielonych dla towarów z klasy 3.
Sąd stwierdził, że znaki kasatora, z wyjątkiem najpóźniej zgłoszonego znaku "Happy" są znakami złożonymi składającymi się z kilku słów, wśród których na pierwszym miejscu umieszczone jest słowo "C.". Słowo to umieszczone na pierwszym miejscu nadaje charakterystyczne brzmienie znakom wnioskodawcy i ma istotne znaczenie dla oceny funkcji pełnionej w przeciwstawionych znakach towarowych. W tym względzie należy zauważyć, że z reguły uwaga konsumenta skierowana jest przede wszystkim na początkowe słowo. W ocenie WSA w ten sposób naruszono art. 107 § 3 k.p.a.
Zdaniem WSA, organ w uzasadnieniu decyzji nie odniósł się do podnoszonych przez stronę skarżącą argumentów dotyczących słabej zdolności odróżniającej słowa "happy". Nie rozważył w dostateczny sposób okoliczności, że słowo "happy" jest słowem popularnym, dobrze znanym polskiemu konsumentowi, jest szeroko stosowane w reklamie, opisując właściwości towarów, co wskazywałoby, iż uzyskuje zdolność odróżniającą w zestawieniu z innymi słowami, w tym stanowiącymi nazwę producenta, czy też poprzez zastosowaną grafikę.
W ocenie Sądu, przy ocenie ryzyka wprowadzenia w błąd odbiorców co do źródła pochodzenia danego towaru nie można uznać za okoliczność nieistotną faktu, że unieważniony znak skarżącej jest połączeniem elementów jej wcześniejszych znaków towarowych i jest kojarzony przez klientów z tymi znakami ("Happy" i "Bella").
Sąd uznał, że organ nie dokonał całościowej oceny znaków przeciwstawionych, a co za tym idzie nie przedstawił pełnego procesu myślowego, w wyniku którego doszedł do przekonania, że sporny znak towarowy należało unieważnić. Tym samym zarzut naruszenia art. 107 § 3 k.p.a. okazał się trafny, bowiem uzasadnienie decyzji nie pozwala na odczytanie przesłanek, którymi kierował się organ unieważniając sporny znak towarowy.
Urząd Patentowy RP naruszył w tej sytuacji przepisy art. 7, art. 77 § 1, art. 80, a także art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 256 ust. 1 p.w.p., co w konsekwencji doprowadziło do błędnego ustalenia stanu faktycznego.
Skargę kasacyjną od wskazanego wyroku złożyła C. L. LLC z w W., wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, ewentualnie z ostrożności procesowej, gdyby Sąd uznał, że istnieją podstawy do merytorycznego rozpoznania sprawy o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości, rozpoznanie skargi ad meritum i w rezultacie utrzymanie w całości decyzji o unieważnieniu prawa ochronnego na znak HAPPY oraz o zasądzenie na rzecz kasatora kosztów postępowania według norm przepisanych. Zarzucił naruszenie:
- 1) przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.), tj.:
- a) art. 133 § 1 i art. 141 § 4 p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. przez: (i) brak prawidłowej i całościowej analizy okoliczności faktycznych sprawy i całokształtu materiału dowodowego zebranego w sprawie; (ii) brak rozpatrzenia i ustosunkowania się w uzasadnieniu wyroku do argumentów kasatora powołanych w toku postępowania oraz dowodów złożonych przez kasatora do akt sprawy, w szczególności w zakresie konfuzyjnego podobieństwa późniejszego znaku HAPPY skarżącej do wcześniejszych znaków HAPPY kasatora oraz zdolności odróżniającej słowa HAPPY dla produktów kosmetycznych z klasy 3; (iii) wysnucie błędnych, niezgodnych ze stanem faktycznym i nieznajdujących oparcia w aktach sprawy wniosków odnośnie upowszechnienia słowa HAPPY w obrocie, pomimo braku jakiegokolwiek dowodu na tą okoliczność ze strony skarżącej oraz szereg dowodów na okoliczność przeciwną, mianowicie wysokiej zdolności odróżniającej słowa HAPPY, złożonych przez kasatora do akt sprawy; (iv) sporządzenie wadliwego uzasadnienia wyroku, nie zawierającego odniesienia się do argumentów i dowodów złożonych przez kasatora; odwołującego się do znaków towarowych oraz okoliczności właściwych dla innej sprawy niż niniejsza sprawa; jak również zawierającego lakoniczne, ogólnikowe i wzajemnie sprzeczne wyjaśnienia, pozbawiające kasatora możliwości poznania i zrozumienia motywów rozstrzygnięcia zawartego w wyroku WSA;
- b) art. 145 § 1 ust. 1 lit. c/ p.p.s.a. przez jego zastosowanie oraz art. 151 p.p.s.a. przez jego niezastosowanie w okolicznościach sprawy, pomimo że UP RP (i) dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych i oceny prawnej odnośnie istnienia ryzyka wprowadzenia w błąd powodowanego podobieństwem znaku HAPPY skarżącej do znaków HAPPY kasatora oraz (ii) nie dopuścił się przy wydaniu decyzji naruszenia przepisów postępowania, w tym art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a., w stopniu mogący mieć istotny wpływ na wynik sprawy;
- c) art. 1, art. 3 § 1 i § 2 pkt 1 p.p.s.a. przez dokonanie wadliwej kontroli decyzji UP RP w przedmiocie unieważnienia prawa do znaku HAPPY;
- 2) prawa materialnego (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.) przez nieprawidłową ocenę zastosowania prawa materialnego przez UP RP w zakresie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., polegające na braku uznania przez WSA, że znak HAPPY skarżącej jest podobny do znaków HAPPY kasatora w stopniu powodującym ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd.
W uzasadnieniu kasator przedstawił szczegółowe argumenty na poparcie zarzutów.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną T. Z. M. O. S.A. w T. wniosły o jej oddalenie oraz zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Skarga kasacyjna zasługuje na uwzględnienie.
Skarga ta została oparta na obydwu podstawach wymienionych w art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a., tj. naruszeniu prawa materialnego, jak i naruszeniu przepisów postępowania mogących mieć wpływ na wynik sprawy.
Odnosząc się w pierwszej kolejności do zarzutów dotyczących naruszenia przez Sąd I instancji przepisów postępowania, stwierdzić należy, iż kasator trafnie podnosi, iż Sąd I instancji z naruszeniem powołanych w skardze kasacyjnej przepisów postępowania wadliwie uznał, iż Urząd Patentowy nie dokonał całościowej oceny podobieństwa przeciwstawionych znaków towarowych. Wynika to bowiem z lektury uzasadnienia zaskarżonej decyzji, w której organ badał podobieństwo przeciwstawionych znaków w płaszczyźnie fonetycznej, znaczeniowej oraz wizualnej.
Wbrew stanowisku Sądu I instancji, organ nie ograniczył się też do stwierdzenia istnienia w przeciwstawionych znakach tego samego elementu słownego "Happy" z pominięciem pozostałych słów "C.", "heart", "to be", przy czym ocenił ich wpływ na podobieństwo znaków.
W uzasadnieniu decyzji organu wprost wskazano, że słowo Happy jest jedynym elementem znaku "Happy" uczestnika, a więc oczywistym jest, że pełni w nim rolę dominującą. Odnośnie roli słowa Happy w znakach skarżącej, to organ trafnie wskazał, że ma ono samodzielną funkcję w znaku C. Happy, natomiast w pozostałych znakach stanowi część sformułowania o konkretnym znaczeniu, co powoduje, że znaczenie tych znaków przy ocenie podobieństwa ze znakiem uczestnika Happy ma mniejsze znaczenie. Urząd Patentowy uznał też, że słowo Happy jest elementem dominującym i wyróżniającym w znakach z serii Happy, gdyż sporny znak stanowi powtórzenie wyróżniającego elementu serii znaków wcześniejszych.
W konsekwencji powyższej oceny Urząd Patentowy trafnie uznał, że pomimo dodatkowych elementów słownych w znakach skarżącej przejęcie słowa Happy w znaku Happy uczestnika powoduje, że ten ostatni jest podobny do serii wcześniejszych znaków skarżącej w stopniu stwarzającym ryzyko wprowadzenia w błąd. Stąd też zarzuty Sądu I instancji, iż Urząd Patentowy nie zbadał roli pełnionej przez słowo Happy w znakach skarżącej oraz znaku Happy uczestnika oraz pominął pozostałe elementy słowne znaków skarżącej oraz ich wpływ na podobieństwo ocenianych znaków, nie znajdują potwierdzenia w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Jest przy tym oczywiste, iż w znaku słownym skarżącej słowo "Happy" jako jedyne pełni rolę dominującą. Nie oznacza to jednak, iż słowo to w znaku uczestnika, mimo iż zostało umieszczone na drugim miejscu po słowie "C.", nie pełni również elementu dominującego.
W tym zakresie strona skarżąca powołując się na orzecznictwo wspólnotowe trafnie zarzucała, iż w sytuacji gdy znak towarowy składa się z oznaczenia firmowego ("C.") oraz innego elementu słownego ("Happy"), to uznaje się ten drugi komponent za dominujący w znaku. Jest to spowodowane tym, że odbiorcy rozumieją ów komponent jako wskaźnik pochodzenia danych towarów lub usług.
Należy przy tym podzielić stanowisko kasatora, iż w okolicznościach niniejszej sprawy konsument doskonale rozumienie, że słowo C. to oznaczenie producenta kosmetyków, a słowo Happy to nazwa jednej z wielu linii kosmetyków oferowanych przez skarżącą Spółkę C.. Nie ulega przy tym wątpliwości – na co już zwrócił uwagę Urząd Patentowy – iż słowo C. jest jedynie fragmentem nazwy strony skarżącej.
W tej sytuacji fakt umieszczenia słowa "C." w znakach skarżącej nie ma istotnego znaczenia i wbrew poglądowi Sądu I instancji nie wskazuje na funkcję pełnioną przez to słowo, ani też nie nadaje charakterystycznego brzmienia przeciwstawionym znakom.
Naczelny Sąd Administracyjny nie podziela też stanowiska Sądu I instancji, iż Urząd Patentowy nie odniósł się w dostateczny sposób do zdolności odróżniającej słowa "happy". Urząd Patentowy jednoznacznie bowiem stwierdził, iż "słowo HAPPY ma fantazyjny charakter w odniesieniu do towaru z klasy 3 - szamponów. W języku angielskim słowo to jest przymiotnikiem i oznacza szczęśliwy i z tego też powodu nie można zarzucić temu słowu charakteru opisowego w stosunku do jakichkolwiek wyrobów kosmetycznych. Potwierdzeniem takiego stanowiska jest fakt udzielenia ochrony na znaki HAPPY przez Urząd Patentowy RP, jak i OHIM. Świadczy o tym w szczególności fakt rejestracji przedmiotowego znaku, który składa się wyłącznie ze słowa HAPPY. Konkretne znaczenie słowa HAPPY i jednocześnie brak charakteru opisowego w odniesieniu do towarów, dla których został przeznaczony, pozwala na stwierdzenie o istniejącym podobieństwie znaczeniowym przeciwstawionych znaków towarowych.
W związku z powyższym, Kolegium Orzekające nie podzieliło stanowiska uprawnionego, który twierdził, że o słabej zdolności odróżniającej słowa HAPPY świadczy obecność na rynku wielu produktów oznaczonych tym słowem. Przedłożone przez uprawnionego zdjęcia produktów ukazują inne oznaczenia, niż znaki oceniane w niniejszym postępowaniu. Uwidocznione etykiety zawierają w rzeczywistości słowo HAPPY, ale słowo to jest umieszczone "na drugim planie" obok wielu innych elementów słownych i graficznych, ponadto dowody te pozbawione są dat, potwierdzających istnienie takich oznaczeń w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego – [...] września 2004 r. (akta, tom V, k. 58-76). W związku z powyższym ww. materiał dowodowy nie może wpłynąć na ocenę w niniejszej sprawie".
Tymczasem Sąd I instancji w sposób całkowicie dowolny przyjął, że słowo "happy" jest słowem popularnym, dobrze znanym polskiemu konsumentowi, jest szeroko stosowane w reklamie, opisując właściwości towarów, co wskazywałoby, iż uzyskuje zdolność odróżniającą w zestawieniu z innymi słowami, przy czym Sąd w żaden sposób nie wyjaśnił na jakiej podstawie wyciągnął taki wniosek.
Skoro zaś słowo "happy" oznacza szczęśliwy, to nie może mieć charakteru opisowego w odniesieniu do towarów, w tym do towarów z klasy 3 – szamponów, lecz ma charakter fantazyjny, gdyż trudno jest mówić o szczęśliwych towarach.
Kasator trefnie przy tym zwraca uwagę na sprzeczności w ocenie przeprowadzonej przez Sąd I instancji. Sąd ten bowiem z jednej strony podzielił pogląd uczestnika o częstym wykorzystywaniu słowa "Happy" w obrocie, a z drugiej wskazuje na konieczność bliższego zbadania przez Urząd Patentowy okoliczności renomy znaków TZMO z elementem "Happy". Nie można zaś jednocześnie negować zdolności odróżniającej słowa "Happy" dla kosmetyków z klasy 3 oraz podzielić stanowiska co do renomy znaków "Happy" dla pieluszek. Jeżeli bowiem znak może cieszyć się renomą dla pieluszek, a więc i wysoką dystynktywnością, bo tylko oznaczenie silnie dystynktywne może być renomowane, to niezrozumiałe jest dlaczego w ocenie Sądu I instancji słowo "Happy" nie może mieć charakteru dystynktywnego w stosunku do kosmetyków.
W każdym razie Naczelny Sąd Administracyjny z przyczyn wyżej podanych nie podziela stanowiska Sądu I instancji, iż Urząd Patentowy nie rozważył w toku postępowania i nie ocenił wszechstronnie wszystkich okoliczności związanych z porównaniem przeciwstawionych znaków towarowych.
W końcu zauważyć należy, iż sporny znak "Happy" jest znakiem słownym, a nie znakiem graficznym.
Stąd też za niezrozumiałe należy uznać rozważania Sądu I instancji, iż "w znaku skarżącej spółki słowo "Happy" jest wyeksponowane przez wielkość graficzną i centralne umieszczenie w znaku, przez co pełni funkcję dominującą", czy też stwierdzenie, iż "znaki graficzne oceniane są przede wszystkim w płaszczyźnie wizualnej. Znak taki wypełnia funkcję poróżniającą przez określony układ elementów. Dlatego należy ustalić, który z elementów ma znaczenie istotnie odróżniające. W konsekwencji znak zawierający zmieniony element istotnie odróżniający, nawet przy podobieństwie innych szczegółów, nie będzie znakiem podobnym. W przypadku gdy żadem element nie może być uznany za charakterystyczny, należy brać formę prezentacji jako całość".
Z uwagi na to, iż sporny znak towarowy jest znakiem słownym, powyższe zalecenia Sądu I instancji odnoszące się do znaku graficznego byłyby przez organ niewykonalne.
Z przytoczonych powodów Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w wyroku na mocy art. 185 § 1 p.p.s.a.
O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 203 pkt 1 tej ostatniej ustawy.