Uzasadnienie
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 26 marca 2015 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę [...] na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] czerwca 2011 r. nr [...]w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "[...]" dla krzyżówek, czasopism zawierających szarady.
Zdaniem Sądu I instancji rozstrzygnięcie dokonane przez Urząd Patentowy unieważniające prawo ochronne na omawiany znak towarowy na podstawie art. 7 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych (Dz.U. z 1985 r. Nr 5, poz. 17 ze zm., zwanej dalej "u.z.t.") w związku z art. 315 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz.U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zm., zwanej dalej "p.w.p.") jest prawidłowe i nie narusza obowiązującego w tym zakresie prawa, a argumenty zawarte w skardze zasadności tego rozstrzygnięcia nie podważają.
Sąd I instancji ponownie rozpatrując sprawę po uchyleniu pierwszego wyroku WSA z dnia 26 sierpnia 2014 r. uchylającego omawianą decyzję Urzędu Patentowego przez Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 26 sierpnia 2014 r. sygn. akt II GSK 843/13 zastosował się do oceny prawnej zawartej w uzasadnieniu wyroku, mając na uwadze treść art. 190 p.p.s.a.
W niniejszej sprawie Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że Urząd Patentowy wyciągnął prawidłowy wniosek, że sama tylko liczba "[...]" odbierana jest przez potencjalnego nabywcę wydawnictwa krzyżówkowego lub szaradziarskiego jako informacja o liczbie krzyżówek, nie zaś jako informacja o źródle pochodzenia towaru (osobie wydawcy). Także w sposób prawidłowy Urząd Patentowy opisał zewnętrzną postać spornego znaku słowno-graficznego "[...]".
Jednocześnie NSA przesądził o braku podstaw do czynienia spornemu znakowi towarowemu zarzutu jego opisowości i upatrywania w nim nabycia wtórnej zdolności odróżniającej.
Zdaniem WSA analiza zebranego materiału dowodowego pozwoliła Sądowi przyjąć, że Urząd nie uchybił zasadom procedury administracyjnej, a w szczególności przepisom art. art. 7, 9, 77 § 1, 80 i 107 § 3 k.p.a.
Ponadto Sąd I instancji stwierdził, że oznaczenie, aby uzyskać status znaku towarowego musi czynić zadość wymaganiom przepisu art. 4 u.z.t., czyli w oderwaniu od konkretnych towarów i usług przejawiać zdolność do odróżniania jednorodzajowych towarów różnych producentów. Abstrakcyjna zdolność danej kategorii oznaczeń np. liczb do bycia znakiem towarowym w rozumieniu przepisu art. 4 u.z.t. nie oznacza, że oznaczenia te w każdym przypadku mają charakter odróżniający w rozumieniu art. 7 u.z.t. dla konkretnych towarów i usług. Rejestracja oznaczeń spełniających wymagania abstrakcyjnej zdolności odróżniającej znaku towarowego jest uzależniona od ustalenia, czy w konkretnym przypadku nie zachodzą bezwzględne albo względne podstawy odmowy rejestracji.
W rozpatrywanej sprawie bezwzględną podstawę stanowił art. 7 u.z.t., którego odpowiednikiem na gruncie rozporządzenia Rady z 20 grudnia 1993 r. w sprawie wspólnotowego znaku towarowego 40/94/WE jest art. 7 ust. 1 pkt b/ i c/.
Znak towarowy, aby mógł zostać uznany za odróżnialny, musi dzięki swoim cechom pozostać w świadomości odbiorców, przy czym odróżnialność znaku zawsze należy badać poprzez towar, którym znak jest oznaczony.
Rolą przepisu art. 7 u.z.t. jest eliminowanie oznaczeń, które z jednej strony nie zapewniają realizacji podstawowej funkcji znaku towarowego, tzn. wykazywania źródła pochodzenia towarów, a z drugiej zaś - które nie mogą być zmonopolizowane przez jednego tylko uczestnika rynku ze względu na zasadę swobodnego dostępu wszystkich przedsiębiorców do oznaczeń służących przekazywaniu informacji o towarach i ich cechach lub właściwościach.
Sąd I instancji powołał się w swoim uzasadnieniu na szereg orzeczeń zarówno TSUE i SN, jak i orzecznictwo NSA, które potwierdzają stanowisko Urzędu Patentowego i zaakceptowanie przez Sąd rozpoznający sprawę niniejszą, że sporny znak podlegał unieważnieniu na podstawie art. 7 u.z.t., gdyż nie posiadał zdolności odróżniających względem przedmiotowych czasopism.
Znak towarowy "[...]" nie posiada takich elementów, które umożliwiałyby, poza informacją o ilości łamigłówek, jego łatwe i natychmiastowe zapamiętanie przez odbiorców, jako odróżniającego znaku towarowego dla takich towarów. Nie posiada zatem - w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego - dostatecznych znamion odróżniających, które pozwoliłyby na zindywidualizowanie towaru skarżącej wśród towarów tego samego rodzaju pochodzących z różnych przedsiębiorstw.
W zapisie spornego znaku towarowego dla krzyżówek i czasopism zawierających szarady nie ma jakiejkolwiek fantazyjności, która mogłaby we wskazanym wyżej kręgu odbiorców zatrzymać znaczenie elementu słownego i nadać oznaczeniu charakter dystynktywny.
Sąd I instancji podzielił zatem ocenę Urzędu Patentowego, że znak towarowy "[...]" w formie zapisu zwykłą czcionką o konturach w kolorze czerwonym i rozpatrywany jako całość stanowi jedynie liczbę określającą ilość krzyżówek czy szarad w danym czasopiśmie, na którym w sposób dominujący figuruje. Brak innych wyróżniających cech, jakiegokolwiek elementu charakterystycznej grafiki, która mogłyby nadać liczbie "[...]" zdolność odróżniającą, przyciągającą uwagę odbiorcy, powoduje, że w postrzeganiu znaku zdecydowanie czytelna jest wyłącznie liczba, a nie zastosowana grafika.
Powyższe stanowi o prawidłowej ocenie organu, co do informacyjnego charakteru spornego znaku "[...]" wyrażającego się tym, że nałożony na czasopismo z krzyżówkami i szaradami będzie kojarzony z zawartością pisma, np. co do liczby zamieszczonych zadań.
Reasumując, Sąd uznał, że rozstrzygając w przedmiotowej sprawie organ dokonał prawidłowej wykładni art. 7 u.z.t. i prawidłowo go zastosował do ustalonego stanu faktycznego. Słusznie przyjął, że znak towarowy słowno-graficzny "[...]" dla krzyżówek, czasopism zawierających szarady jest oznaczeniem opisowym, informacyjnym i w konsekwencji pozbawionym konkretnej zdolności odróżniającej.
Od powyższego wyroku skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego wniosła [...]", wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.
Zaskarżonemu wyrokowi strona skarżąca zarzuciła na podstawie art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 151, art. 145 § 1 pkt 1 lit. a/ i c/, art. 133 § 1 w zw. z art. 134 § 1 p.p.s.a. i art. 141 § 4 p.p.s.a. w zw. z art. 190 i art. 183 § 1 p.p.s.a. przez nierozpoznanie wszystkich zarzutów skargi, a w szczególności zarzutu naruszenia przez organ prawa materialnego, tj. art. 7 ust. 1 i ust. 2 u.z.t., polegającego na wadliwej wykładni kryteriów oceny wtórnej zdolności odróżniającej znaku towarowego.
Kolejny zarzut skargi kasacyjnej dotyczył dokonania przez organ błędnych ustaleń odnośnie braku wtórnej zdolności odróżniającej spornego znaku (art. art. 7, 8, 75, 77 § 1, 80, 105 § 1 i 107 § 1 i 3 k.p.a.).
W ramach podstawy z art. 174 pkt 1 p.p.s.a. naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj. art. 7 ust. 1 w zw. z ust. 2 u.z.t. poprzez jego błędną wykładnię polegającą na dowolnym uznaniu, że używanie znaku towarowego jako części znaku złożonego nie może prowadzić do wtórnej zdolności odróżniającej. Ponadto strona skarżąca zarzuciła naruszenie przepisu art. 7 ust. 1 w zw. z ust. 2 u.z.t. polegające na niewłaściwym jego zastosowaniu skutkującym przyjęciem, że znak sporny nie posiadał w dacie zgłoszenia zdolności odróżniającej z uwagi na wadliwe ustalenia, że dowody przedstawione na okoliczności świadczące o nabyciu przez ten znak charakteru odróżniającego na skutek używania go w obrocie jako części znaku złożonego nie dotyczą znaku spornego.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż jest pozbawiona usprawiedliwionych podstaw.
Na wstępie swych rozważań Naczelny Sąd Administracyjny zauważa, że z uwagi na sposób przedstawienia zarzutów kasacyjnych należy się odnieść łącznie do tych zarzutów w zakresie dotyczącym naruszenia przez Sąd I instancji zarówno przepisów postępowania, jak i prawa materialnego.
Strona skarżąca w zasadzie nie kwestionowała ustaleń Urzędu Patentowego zaakceptowanych w pełni przez Sąd I instancji, dotyczących braku pierwotnej zdolności odróżniającej spornego znaku ʺ[...]ʺ w rozumieniu art. 7 ust. 2 u.z.t.
W tym zakresie Sąd I instancji stwierdził m.in., iż znak towarowy ʺ100ʺ w formie zapisu zwykłą czcionką z bardzo skromną szatą graficzną i rozpatrywany jako całość stanowił jedynie liczbę określającą ilość krzyżówek czy szarad w danym czasopiśmie, na którym w sposób dominujący figuruje.
Brak innych wyróżniających cech jakiegokolwiek elementu charakterystycznego grafiki, która mogłaby nadać liczbie ʺ[...]ʺ zdolność odróżniającą. Podkreślenia wymaga, że tego rodzaju oznaczenie jak liczby w odniesieniu do szczególnego rodzaju wydawnictw, jakimi są czasopisma krzyżówkowe czy też szaradziarskie zawierające określoną liczbę krzyżówek lub szarad, będą pozbawione zdolności odróżniającej ze względu na treść, które te oznaczenia niosły ze sobą, o czym stanowi art. 7 ust. 2 u.z.t.
Nie budzi żadnych wątpliwości stwierdzenie, że opisowo informacyjny charakter oznaczenia nie pozwala na uznanie go jako znaku towarowego. Taki charakter oznaczenia, jeżeli wykazuje bezpośredni i konkretny związek z przypisanymi mu towarami, pozwala jedynie docelowemu odbiorcy bez głębszego zastanowienia dostrzec w nim opis towarów lub usług, lub jednej z ich podstawowych cech (vide: wyroki Sądu pierwszej instancji z dnia 19 listopada 2009 r. sygn. akt T-64/07, T-66/07, T-200/07 i T-202/07).
Przenosząc uwagi Trybunału Sprawiedliwości zawarte w wyroku z dnia 10 marca 2011 r. sygn. akt C 51/10P na grunt niniejszej sprawy, informacyjny charakter spornego znaku wyraża się tym, że nałożony na pismo szaradziarskie będzie kojarzony z zawartością pisma, np. liczbą zamieszczonych zadań.
Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo ocenił też, że sporne oznaczenie nie mogło nabyć wtórnej zdolności odróżniającej.
Strona skarżąca wywodziła fakt nabycia wtórnej zdolności odróżniającej z długotrwałego używania znaku ʺ[...]ʺ, w którym przedmiotowy znak ʺ[...]ʺ stanowi jeden z elementów. Nie można jednak nie zauważyć, iż ʺ[...]ʺ był odrębnym zarejestrowanym znakiem na rzecz skarżącej.
Wykazywanie uzyskania przez znak ʺ[...]ʺ wtórnej zdolności odróżniającej na podstawie materiałów dotyczących używania znaku ʺ[...]ʺ wymagało udowodnienia, że sporny znak był używany w charakterze znaku towarowego.
Nie ma żadnych podstaw do twierdzenia, że znak ʺ100ʺ przeciętny konsument rozpoznawał i kojarzył towar – czasopismo jako pochodzące od określonego przedsiębiorcy. Stąd też nie ma przesłanek do twierdzenia, że w następstwie używania przez skarżącą tylko znaku ʺ100 Panoramicznychʺ odbiorcy postrzegali znak ʺ100ʺ jako znak towarowy.
Z tych wszystkich względów Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w wyroku na podstawie art. 184 p.p.s.a.