Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 13 czerwca 2011, sygn. akt VI SA/Wa 817/11 oddalił skargę K. S.A. z siedzibą w K. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] stycznia 2011 r., nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym.
Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy.
W dniu 5 stycznia 2010 r. na drodze krajowej nr 7 w miejscowości B. zatrzymano do kontroli pojazd marki Man o nr rej. [...] wraz z naczepą marki Janmil o nr rej. [...]. Pojazdem kierował K. M., który wykonywał przewóz drogowy kruszywa w imieniu A. Sp. z o.o. z siedzibą [...] R. Załadowcą były K. S.A. z siedzibą w K. Przebieg kontroli utrwalono protokołem nr [...] dnia 5 stycznia 2010 r. W trakcie kontroli stwierdzono przekroczenie dopuszczalnego nacisku osi na drodze, na której dopuszczony jest ruch pojazdów o naciskach osi do 10 t, dla pojedynczej osi napędowej pojazdów silnikowych oraz przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej.
Mazowiecki Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...] września 2010 r. nałożył na K. S.A. z siedzibą w K. karę pieniężną w wysokości 1740 złotych.
Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...] sierpnia 2011 r. utrzymał w mocy decyzję organu I instancji.
Organ II Instancji wskazał, że w myśl art. 13g ust. 1 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2007 r. Nr 19, poz. 115 ze zm., dalej: ustawa o drogach publicznych), za przejazd pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia określonego przepisami o ruchu drogowym lub niezgodnie z warunkami podanymi w zezwoleniu, wymierza się karę pieniężną w drodze decyzji administracyjnej. Zgodnie z art. 13g ust. 1b, powyższą karę nakłada się na: 1) podmiot wykonujący przejazd;
2) nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego.
Jego zdaniem z ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908 ze zm., dalej: Prawo o ruchu drogowym), ruch pojazdu lub zespołu pojazdów, którego naciski osi wraz z ładunkiem lub bez ładunku są większe od dopuszczalnych, przewidzianych dla danej drogi w przepisach o drogach publicznych, albo którego wymiary lub masa wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych w przepisach niniejszej ustawy, jest dozwolony tylko pod warunkiem uzyskania zezwolenia.
Wskazał, że miejsce ważenia legitymuje się protokołem z pomiaru pochylenia terenu, z dnia 28 października 2008 r., który zatwierdza stanowisko do ważenia pojazdów. Pojazd został zważony przy pomocy przenośnych wag do pomiarów statycznych typu SAW 10 C/II o nr fabrycznych [...]. Wagi legitymowały się w chwili kontroli ważnym świadectwem zgodności wydanym przez Okręgowy Urząd Miar w Poznaniu w dniu 12 stycznia 2010 r. na podstawie dyrektywy WE nr 90/384/EWG. Dyrektywa ta została wdrożona do polskiego prawa rozporządzeniem Ministra Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 11 grudnia 2003 r. w sprawie zasadniczych wymagań dla wag nieautomatycznych podlegających ocenie zgodności (Dz. U. z 2004 r. Nr 4, poz.
23) i weszła w życie wraz z przystąpieniem Rzeczypospolitej Polskiej do Unii Europejskiej. Termin zgłoszenia przyrządu pomiarowego po raz pierwszy do legalizacji ponownej, po dokonaniu oceny zgodności, wynosi 3 lata, stosownie do Ip. 7 załącznika nr 6, tabela nr 2 rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 7 stycznia 2008 r. w sprawie prawnej kontroli metrologicznej przyrządów pomiarowych (Dz. U. Nr 5, poz. 29 z późn. zm.). Powyższe dokumenty zostały okazane kierowcy przed dokonaniem ważenia. Kierowca został również poinformowany o sposobie przeprowadzania pomiarów oraz o przysługujących mu uprawnieniach. Po dokonaniu pomiarów sporządzono protokół kontroli. Po dokonaniu pomiarów sporządzono protokół kontroli nr [...] dnia 5 stycznia 2009 r.
W wyniku ważenia kontrolowanego pojazdu stwierdzono: - nacisk 11,27 t na pojedynczej osi napędowej pojazdu - przekroczenie o 1,27 t; - całkowita masa zespołu pojazdów - 40,47 - przekroczenie dmc o 0,47 t; - kierowca nie okazał zezwolenia na przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych.
Organ odwoławczy zważył, iż organ I instancji dokonał prawidłowej oceny materiału dowodowego i zgodnie z przepisami prawa nałożył karę pieniężną w wysokości 1740 (tysiąc siedemset czterdzieści) złotych za przekroczenie dopuszczanych nacisków osi.
Orzekając w sprawie, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził, że podstawę materialnoprawną nałożenia na skarżącą kary pieniężnej stanowił art. 13g ustawy o drogach publicznych, zgodnie z którym za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia określonego przepisami o ruchu drogowym lub niezgodnie z warunkami podanymi w zezwoleniu wymierza się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej (ust. 1). Z kolei w ust. 1b cyt. przepisu przewidziano, iż karę pieniężną, o której mowa w ust. 1, nakłada się na: 1) podmiot wykonujący przejazd;
2) nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego.
Mając na uwadze konstrukcję analizowanego przepisu, Sąd I instancji stwierdził, że możliwość nałożenia na dany podmiot kary pieniężnej poprzedzać musi ustalenie, czy spełnia on przesłanki umożliwiające zakwalifikowanie go jako jednego z wymienionych enumeratywnie adresatów cytowanej normy prawnej. Następną kwestią jest konieczność wykazania, że okoliczności sprawy i dowody przypisane temu podmiotowi jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego.
Dopiero prawidłowo ustalony stan faktyczny pozwala dokonać subsumcji faktów uznanych za udowodnione pod stosowną normę prawną, a następnie doprowadzi do ustalenia konsekwencji prawnych tych faktów.
Sąd I instancji odnosząc się do zarzutów skarżącej, w szczególności dotyczących wydania decyzji z naruszeniem art. 7, art. 77, art. 80 i art. 107 § 3 Kodeksu postępowania administracyjnego, co miało istotny wpływ na wynik sprawy, poprzez ustalenie przez organ na podstawie art. 13 ust. 1 b pkt 2 ustawy o drogach publicznych odpowiedzialności skarżącego bez zważenia na okoliczność, że z przebiegu kontroli nie można stwierdzić, czy przewoźnik posiadał stosowne zezwolenie na przejazd pojazdem nienormatywnym oraz czy inspektor rzeczywiście sprawdził, czy zatrzymany do kontroli takie zezwolenie posiadał, a także poprzez brak wyjaśnienia, czy w dniu kontroli miejsce ważenia było należycie przystosowane do dokonania ważenia uznał, iż zarzuty te nie znajdują uzasadnienia. Do protokołu kontroli załączono wszystkie dokumenty, jakie w momencie kontroli okazał kierowca. Były to: wypis z licencji, zaświadczenie w sprawie zatrudnienia kierowcy oraz spełnienia przez niego wymagań ustawowych, dokument wydania towaru WZ z dnia 5 stycznia 2010 r., dowody rejestracyjne, prawo jazdy, kartę opłaty drogowej oraz wykresówki.
Kierowca nie okazał do kontroli dokumentu zezwalającego mu na przejazd po drogach krajowych pojazdu nienormatywnego. Gdyby kierowca stosowne zezwolenie posiadał to wraz z innym dokumentami okazałby je kontrolującym organom, a fakt ten znalazły odzwierciedlenie w załączonych do protokołu kontroli dokumentach. Sąd zauważył, iż w protokole kontroli jednoznacznie wskazano, że pojazd był nienormatywny oraz, że przewoźnik nie posiadał stosownego zezwolenia. Skarżąca zarzuciła w skardze, że według protokołu kontroli transport odbywał się z zezwoleniem. W protokole kontroli nr [...] sporządzający go inspektor skreślił w odpowiedniej rubryce słowa "zgodny" i "niezgodny" co wskazuje, iż nie dotyczy ona stanu faktycznego zaistniałego w niniejszej sprawie. Rubryka protokołu, w której taki zapis widnieje dotyczy sytuacji, w której przewoźnik dysponuje stosownym zezwoleniem, zaś organ zaznacza tylko czy transport wykonywany byt zgodnie, bądź niezgodnie z posiadanym zezwoleniem, tak więc argument skarżącej nie może być podzielony.
Zdaniem Sądu pojazd przekroczył dopuszczalny nacisk dla pojedynczej osi napędowej oraz dopuszczalną masę całkowitą co wynika z protokołu kontroli, który stanowi dokument urzędowy oraz, został sporządzony prawidłowo i w pełni odpowiada warunkom określonym w k.p.a. dla tego rodzaju dokumentu.
Sąd I instancji wskazał, że skarżąca podnosiła ponadto, że w przedmiotowej sprawie powinien mieć zastosowanie art. 57 ust. 3 Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia, zgodnie z którym dopuszczalna masa całkowita pojazdu członowego lub zespołu złożonego z pojazdu silnikowego i przyczepy zarejestrowanych po raz pierwszy przed dniem 13 marca 2003 r., może wynosić 42 t, gdyż z protokołu kontroli wynika, iż jeden z pojazdów wchodzących w skład zespołu pojazdów zatrzymanych do kontroli, zarejestrowany był po raz pierwszy przed w/w datą. Z protokołu kontroli wynika, że pojazd zarejestrowany został przed dniem 13 marca 2003 r. Sąd wskazał, że Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku sygn.. akt II GSK 791/09 stwierdził, iż "z wykładni językowej § 57 ust. 3 rozporządzenia wynika, że zarówno pojazd silnikowy, jak i przyczepa muszą być zarejestrowane przed dniem 13 marca 2003 r., co wynika ze słowa "zarejestrowanych" odnoszącego się zarówno do pojazdu silnikowego i naczepy.
Zdaniem Sądu, argumentacja i wykładnia tego przepisu, przedstawiona w uzasadnieniu decyzji Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 10 czerwca 2010 r., nr BPO-5-1271-WA7/2010.4560-25 nie ma wpływu na rozstrzygnięcie w niniejszej sprawie.
Kara za przejazd po drogach publicznych pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia lub z naruszeniem jego warunków w ściśle określonych sytuacjach może być także nałożona na nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku i to niezależnie od kary nałożonej na podmiot wykonujący przejazd. Zamierzeniem ustawodawcy było w tym wypadku zapobieżenie dewastacji dróg przez przeciążone pojazdy. Środkiem zaś do realizacji tego celu; jest prawna możliwość nakładania kar za przejazd pojazdem przeciążonym zarówno na podmiot wykonujący przejazd jak i na inne podmioty mające wpływ lub godzące się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu. Skarżąca, jako załadowca, dopuściła do wjazdu na drogi publiczne pojazdu przeciążonego. Potwierdza to sama strona wskazując w skardze, "iż czynności techniczne i formalne załadunku leżą w gestii załadowcy".
W ocenie Sądu nadzór nad załadunkiem pozostaje w gestii załadowcy, co przejawia się w informowaniu przewoźników o ciężarze całego ładunku załadowanego na pojazd oraz przekazaniu kierowcom kwitów wagowych. Strona przyznała, że to pracownicy skarżącej spółki dokonywali czynności załadunkowych. Z powyższego wynika, iż w przedmiotowej sprawie K. S.A. nie dochowała należytej staranności przy wykonywaniu czynności nadzorczych wobec przewoźnika, gdyż pozwoliła, by przeciążony pojazd wyjechał na drogi publiczne. Skarżąca, wydając przewoźnikowi dokument WZ ze wskazaną masą załadowanego kruszywa, musiała być świadoma powstałego naruszenia. Jako profesjonalny podmiot prowadzący działalność gospodarczą skarżąca spółka powinna mieć wiedzę o obowiązujących przepisach prawnych dotyczących, między innymi, dopuszczalnych parametrów wagowych pojazdu. Wydając przewoźnikowi kwit wagowy strona ewidentnie godziła się na wykonanie przejazdu z naruszeniem prawa. W ten sposób skarżąca miała pośrednio wkład w pogorszenie nie tylko stanu technicznego dróg, a także przyczyniła się do zmniejszenia bezpieczeństwa ruchu drogowego.
K. S.A. w K. skargą kasacyjną zaskarżyły powyższy wyrok w całości wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania oraz zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.
Wyrokowi zarzucono:
- 1. obrazę przepisu zawartego w art. 134 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (j.t.: Dz. U. z 2012 r., poz. 270; dalej: p.p.s.a.) poprzez dokonanie kontroli legalności zaskarżonej decyzji Głównego Inspektora Transportu Drogowego z pominięciem istotnych dla sprawy okoliczności, że K. S.A. w K. jako załadowca nie ma żadnej możliwości prawnej ani faktycznej dokonywania kontroli dowodów rejestracyjnych pojazdów oraz innych dokumentów przewoźnika, w tym posiadania przez niego stosownego pozwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym oraz faktu, że organy administracji nie przesłuchały przedstawiciela załadowcy na okoliczność tego jak przebiegał załadunek;
- 2. obrazę przepisu zawartego w art. 141 ust. 4 p.p.s.a. poprzez niewskazanie w uzasadnieniu wyroku, z których zapisów załącznika do protokołu gdzie opisano przebieg kontroli wynika, że kierowca nie posiadał stosownego zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym, a także że inspektor transportu drogowego rzeczywiście sprawdzał czy zatrzymany do kontroli takie zezwolenie posiadał;
- 3. obrazę przepisu zawartego w art. 141 ust. 4 p.p.s.a. poprzez nieodniesienie się w uzasadnieniu wyroku do oświadczenia kierownika kopalni J. dotyczącego tego jak przebiega załadunek w K. S.A. w K.;
- 4. obrazę przepisu art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że w rozpatrywanym stanie faktycznym zaistniały przesłanki do nałożenia kary na załadowcę tylko na podstawie dokumentu WZ i przez fakt umożliwienia przez załadowcę wyjazdu przeładowanego pojazdu na drogę podczas gdy ww. okoliczności w ogóle nie wskazują jak przebiegał załadunek, a także pomimo tego że organy administracji przeprowadziły postępowanie administracyjne z naruszeniem art. 7 i art. 77 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071, ze zm.; dalej: k.p.a.) np. przesłuchania przedstawiciela skarżącej na okoliczności jak przebiegał załadunek oraz pomimo istniejących wątpliwości co do ustaleń w protokole kontroli, że zatrzymany pojazd był rzeczywiście pojazdem nienormatywnym.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej stwierdzono, że Sąd przypisał odpowiedzialność załadowcy na podstawie dokumentu WZ oraz tego, że załadowca umożliwił wyjazd przeładowanego pojazdu na drogę, co w ocenie Spółki nie uprawnia do nałożenia na nią kary, ponieważ okoliczności te nie wskazują, jak przebiegał załadunek, a tym samym, czy załadowca miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego.
Z dokumentu WZ wynika jedynie, że na podstawie zamówienia klienta zostało wydane kruszywo spełniające odpowiednie normy, nadto w dokumencie tym brak jest zapisów jednoznacznie świadczących o tym, że skarżąca znała w momencie załadunku rzeczywistą masę całkowitą ładowanego pojazdu.
Spółka jako załadowca nie ma żadnej możliwości kontrolowania dokumentów pojazdu oraz sprawdzania, czy przewoźnik posiada stosowne pozwolenie na przejazd pojazdem nienormatywnym, dlatego załadunek odbywa się na podstawie oświadczenia kierowcy. Przewóz drogowy wykonuje przewoźnik i to on ponosi za to odpowiedzialność, a załadowca nie ma żadnego wpływu na wykonywany przez przewoźnika przejazd i ciężaru odpowiedzialności przewoźnika nie można przesuwać na załadowcę.
Zdaniem Spółki, z protokołu kontroli nie wynika w sposób jednoznaczny, że zatrzymany do kontroli przewoźnik nie posiadał pozwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym. Z załącznika do protokołu kontroli, gdzie opisano jej przebieg, wynika jedynie, jakie dokumenty kierowca okazał do kontroli i nie można na jego podstawie stwierdzić, czy przewoźnik posiadał stosowne zezwolenie na przejazd pojazdem nienormatywnym, czy też nie oraz czy inspektor transportu drogowego rzeczywiście sprawdzał, czy zatrzymany do kontroli takie pozwolenie posiadał. Również w rubrykach protokołu kontroli znajdujących się pod wynikami ważenia zostało wyraźnie wskazane, że zatrzymany pojazd był pojazdem normatywnym. Jedynie w wyniku następczego przesłuchania przeprowadzającego kontrolę inspektora stwierdzono, że kontrolowany pojazd był nienormatywny.
Spółka podkreśliła również, że prawidłowe wypełnienie protokołu było istotne, ponieważ załadowca ani żaden z jego pracowników nie mógł brać udziału w kontroli zatrzymanego pojazdu i przez to zgłaszać bezpośrednio uwag do tego dokumentu. Zdaniem skarżącej, organy administracji nie mogą przeprowadzać dowodu przeciwko dokumentowi, który same wytworzyły.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną Główny Inspektor Transportu Drogowego wniósł o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw.
Skarżąca kasacyjnie postawiła zarówno zarzuty naruszenia przepisów postępowania, jak i naruszenia prawa materialnego. W związku z takim sformułowaniem podstaw kasacyjnych rozpatrzenia w pierwszej kolejności – co do zasady – wymagają zawarte w skardze kasacyjnej zarzuty dotyczące naruszenia przepisów postępowania. Do kontroli subsumpcji danego stanu faktycznego pod zastosowany przepis prawa materialnego można przejść dopiero wówczas, gdy okaże się, że stan faktyczny przyjęty w zaskarżonym wyroku został prawidłowo ustalony i oceniony.
W skardze kasacyjnej zarzucono Sądowi I instancji obrazę art. 134 p.p.s.a., polegającą na wydaniu wyroku z pominięciem istotnych okoliczności faktycznych sprawy. Na wstępie należy zaznaczyć, że art. 134 p.p.s.a. składa się z dwóch jednostek redakcyjnych – dwóch paragrafów. Autor skargi kasacyjnej nie określił, który z paragrafów wskazanego przepisu został naruszony. Jeśli chodziłoby o zarzut naruszenia art. 134 § 1 p.p.s.a., który stanowi, że "sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną", podnieść należy, że taki zarzut może być uzasadniony wówczas, gdyby sąd wyszedł poza granice danej sprawy, albo gdyby w postępowaniu administracyjnym popełniono uchybienia na tyle istotne i przy tym oczywiste, iż sąd powinien je dostrzec i uwzględnić, niezależnie od treści zarzutów podniesionych w skardze do wojewódzkiego sądu administracyjnego (por. np. wyrok NSA dnia 28 lutego 2012 r. sygn. akt II OSK 2395/10; LEX nr 1138160). Analiza akt sprawy w zestawieniu z treścią zaskarżonego wyroku jasno wskazuje, że sformułowany w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia art. 134 § 1 p.p.s.a., należało uznać za całkowicie chybiony.
Treść art. 134 § 2 p.p.s.a. brzmi natomiast następująco: "Sąd nie może wydać orzeczenia na niekorzyść skarżącego, chyba że stwierdzi naruszenie prawa skutkujące stwierdzeniem nieważności zaskarżonego aktu lub czynności". W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, Sąd I instancji nie naruszył w tej sprawie zakazu reformationis in peius.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, zarzut naruszenia przez WSA art. 141 ust. 4 p.p.s.a. również nie jest trafny. Po pierwsze należy zauważyć, iż art. 141 p.p.s.a. składa się z paragrafów, a nie ustępów. Ma on charakter formalny i określa niezbędne elementy, jakie powinno zawierać uzasadnienie wyroku. Są nimi: zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawa prawna rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie, a jeżeli w wyniku uwzględnienia skargi sprawa ma być ponownie rozpatrzona przez organ administracji, uzasadnienie powinno ponadto zawierać wskazania co do dalszego postępowania. Wadliwość uzasadnienia wyroku może stanowić przedmiot skutecznego zarzutu kasacyjnego jedynie wówczas, gdy uzasadnienie sporządzone jest w taki sposób, że uniemożliwia instancyjną kontrolę zaskarżonego wyroku, w tym nie zawiera stanowiska Sądu I instancji w kwestii oceny stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia.
Adresatem zaskarżonego wyroku Sądu I instancji jest bowiem, oprócz stron, również Naczelny Sąd Administracyjny. Tworzy to więc po stronie wojewódzkiego sądu administracyjnego obowiązek wyjaśnienia motywów podjętego rozstrzygnięcia w sposób, który umożliwi sądowi kasacyjnemu przeprowadzenie kontroli instancyjnej zaskarżonego orzeczenia (por. wyrok NSA z dnia 12 października 2010 r., sygn. akt II OSK 1620/10; wyrok NSA z dnia 12 stycznia 2012 r., sygn. akt II GSK 1399/10). Okoliczność zaś, że w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku nie analizowano merytorycznie wszystkich zarzutów podniesionych w skardze, może stanowić naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a., ale tylko w sytuacji wykazania wpływu tego uchybienia na wynik sprawy (por. wyrok NSA z dnia 27 października 2010 r., sygn. akt I GSK 1172/09). Jak podkreśla się w orzecznictwie sądów administracyjnych poprzez zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. nie można skutecznie zwalczać stanowiska sądu co do wykładni bądź zastosowania prawa materialnego.
Podstawę prawną rozstrzygnięcia podważać bowiem można poprzez zarzut naruszenia prawa materialnego (tj. w ramach podstawy wskazanej w art. 174 pkt 1 p.p.s.a.), natomiast ustalenia stanu faktycznego poprzez zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w powiązaniu z odpowiednimi przepisami postępowania administracyjnego (por. wyrok NSA z dnia 16 listopada 2010 r. sygn. akt I GSK 249/09).
W związku z powyższym, w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, nie ma podstaw do uznania, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie spełnia określonych omawianym przepisem wymogów konstrukcyjnej i merytorycznej poprawności. W konsekwencji, uniemożliwia przeprowadzenie jego kontroli przez Naczelny Sąd Administracyjny. Należy uznać, że Sąd I instancji w uzasadnieniu wyroku prawidłowo ocenił materiał dowodowy zebrany w sprawie. Świadczy on o tym, że organy administracji prawidłowo przyjęły, że przewoźnik nie posiadał stosownego zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym. Takiego zezwolenia nie przedstawiono bowiem w toku postępowania administracyjnego.
Odnosząc się do zarzutu naruszenia prawa materialnego, tj. art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych, poprzez jego błędną wykładnię, należy zauważyć, że w myśl tego przepisu, karę pieniężną, o której mowa w ust. 1, nakłada się na nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu. Przepis ten został dodany na mocy art. 2 pkt 1 ustawy z dnia 19 września 2007 r. o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz zmianie niektórych ustaw (Dz. U. Nr 192, poz. 1381) i wszedł w życie z dniem 3 listopada 2007 r.
W uprzednio obowiązującym stanie prawnym karę pieniężną nakładano tylko na wykonującego przejazd pojazdem nienormatywnym. Po wprowadzeniu omawianej zmiany w ustawie kara za przejazd po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia lub z naruszeniem jego warunków jest zawsze nakładana na podmiot wykonujący przejazd, a w ściśle określonych sytuacjach także na nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku, niezależnie od kary nałożonej na podmiot wykonujący przejazd. Nowa regulacja miała na celu m.in. zapobieżenie dewastacji dróg przez przeciążone pojazdy (uzasadnienie projektu ustawy zmieniającej – druk sejmowy 2106). Środkiem służącym realizacji tego celu mają być kary nakładane za przejazd pojazdem przeciążonym nie tylko na podmioty wykonujące przejazd, lecz również na inne podmioty mające wpływ lub godzące się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu.
Należy zwrócić uwagę, że podmioty wymienione w art. 13g ust. 1b ustawy o drogach publicznych ponoszą odpowiedzialność na innych podstawach: przewoźnik za przejazd pojazdem nienormatywnym, a nadawca, załadowca lub spedytor za wpływ lub godzenie się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu.
Odpowiedzialność podmiotów wymienionych w art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych powstaje zatem w ściśle określonych w tym przepisie okolicznościach, które muszą być wykazane w toku postępowania administracyjnego prowadzonego zgodnie z zasadami rzetelnej procedury. Jest przy tym istotne, że posługując się pojęciami nieostrymi: "godzenie się" jak i "wpływ" ustawodawca wprowadził wymóg, aby to godzenie się na powstanie naruszenia lub wpływ na jego powstanie wynikało jednoznacznie z okoliczności sprawy i dowodów w niej zgromadzonych. To zatem z okoliczności faktycznych konkretnej sprawy administracyjnej ma w sposób jednoznaczny wynikać, iż nadawca, załadowca lub spedytor swoim zachowaniem przyczynił się (miał wpływ lub godził się) na naruszenie obowiązków lub warunków przewozu.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego stanowisko Sądu I instancji co do tego, że istniały przesłanki do obciążenia skarżącej odpowiedzialnością na podstawie art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy jest prawidłowe. Wspomniany przepis nakłada m. in. na załadowcę odpowiedzialność za przyczynienie się do naruszeń prawa w zakresie przewozu ładunków. W interesie skarżącej było zatem dochowanie wszelkiej staranności, aby takiej odpowiedzialności uniknąć, przede wszystkim niedopuszczenie do tego, aby miejsce załadunku opuścił pojazd nienormatywny. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy pozwala przyjąć, że skarżąca, jako załadowca, miała rzeczywisty wpływ na ilość ładunku przewożonego przez przewoźnika, ponieważ to ona dokonywała załadunku, ona też poświadczyła w dokumencie WZ wagę załadowanego pojazdu (40,47 t), która świadczy o tym, że pojazd został przeładowany (przekracza dopuszczalną masę całkowitą pojazdu) i w konsekwencji ładunek powoduje przekroczenie dopuszczalnych nacisków osi.
Skarżąca profesjonalnie wykonuje czynności załadunku kruszywa, musi zatem znać powszechnie obowiązujące przepisy prawne, określające dopuszczalną ładowność poszczególnych rodzajów pojazdów. Swoje wątpliwości w tym zakresie może przecież wyjaśniać żądając okazania dokumentów pojazdu i warunkując tym okazaniem dokonanie załadunku. Zupełnie bezzasadne są wobec tego wyjaśnienia skarżącej, że to kierowca samochodu decyduje o ilości załadowanego towaru. Jeżeli załadowca pozwala na taką praktykę, to jednocześnie zarówno przyczynia się, jak i godzi na powstanie naruszenia przepisów prawa.
Z ustalonego stanu faktycznego nie wynika, aby skarżąca podjęła jakiekolwiek działania mające na celu zapobieżenie przekroczeniu dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu i co za tym idzie – przekroczeniu dopuszczalnych nacisków na osi. Przeładowała samochód, potwierdziła ten fakt w dokumencie WZ i dopuściła do tego, że przeładowany samochód opuścił miejsce załadunku i wyjechał na drogę publiczną.
Należy wyraźnie powiedzieć, że świetle omawianych regulacji prawnych obowiązki załadowcy nie kończą się na umożliwieniu przewoźnikowi wjazdu i wyjazdu na teren załadunku. Załadowca jest również odpowiedzialny za przewóz towaru po drogach publicznych. Nie może się od tej odpowiedzialności uwolnić podejmując próby jej przerzucenia na przewoźnika, twierdząc, że nie miał wpływu na ilość załadowanego towaru. Okoliczności faktyczne wskazują, że taki wpływ miał, jednakże nie wykorzystał wszystkich możliwości zapobieżenia przeładowaniu samochodu i w konsekwencji postaniu naruszeń podczas przewozu.
Naczelny Sąd Administracyjny podziela więc stanowisko Sądu I instancji, że skarżąca swoim zachowaniem przyczyniła się, w sposób określony w art. 13g ust. 1 b pkt 2 ustawy o drogach publicznych, do powstania naruszenia w postaci przekroczenia dopuszczalnego nacisku osi pojazdu. Przekroczenie dopuszczalnej masy pojazdu powoduje, co do zasady, przekroczenie nacisków na osie, i to naruszenie znalazło potwierdzenie w wynikach dokonanych pomiarów ustalonych w protokole kontroli.
Z powyższych względów, Naczelny Sąd Administracyjny, działając na podstawie art. 184 p.p.s.a. oraz art. 204 pkt 2 p.p.s.a. w związku z § 14 ust. 2 pkt 2 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. Nr 163, poz. 1349 ze zm.), orzekł jak w sentencji.