Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro
Spis treści, przepisy i wyszukiwarka

Powołane przepisy 5

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnegoz 20 września 2018 r., sygn. akt II GSK 2488/16

prawomocnyRozstrzygnięcie: za organemTekst u wydawcy: CBOSA

Metryka

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Skład
Sędzia NSA Cezary Pryca przewodniczący
Sędzia NSA Andrzej Skoczylas przewodniczący
Sędzia del. WSA Szymon Widłak przewodniczący, sprawozdawca
Paulina Marchewka protokolant
Rozpoznanie
w dniu 20 września 2018 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej P. Spółki z o.o. Spółki komandytowej w N. G.
Od orzeczenia
od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 17 grudnia 2015 r. sygn. akt VI SA/Wa 2041/15
Sprawa
w sprawie ze skargi P. Spółki z o.o. Spółki komandytowej w N. G. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] marca 2015 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia

Sentencja

  1. 1. oddala skargę kasacyjną,
  2. 2. zasądza od P. Spółki z o.o. Spółki komandytowej w N. G. na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego 2700 (dwa tysiące siedemset) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (dalej: "WSA", "sąd I instancji") wyrokiem z 17 grudnia 2015 r., sygn. akt VI SA/Wa 2041/15, po rozpoznaniu na rozprawie sprawy ze skargi spółki P. Sp. z o.o. Sp.k. z siedzibą w K. (dalej: "spółka", "skarżąca") na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego (dalej: "GITD", "organ II instancji") z [...] marca 2015 r., nr [...], w przedmiocie kary pieniężnej, oddalił skargę.

Powyższy wyrok zapadł w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy.

W dniu [...] września 2014 r. w miejscowości T. na drodze krajowej nr [...] zatrzymano do kontroli dwuosiowy samochód ciężarowy marki MAN o nr rej. [...]. Pojazdem kierował S. S., który wykonywał przewóz drogowy z ładunkiem artykułów spożywczych i przemysłowych w opakowaniach w imieniu przedsiębiorcy Marcina Wolarka, prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą M. W. [...]. Załadowcą towaru była spółka P. Sp. z o.o. Sp.k. W wyniku pomiarów kontrolowanego pojazdu (po odjęciu możliwych błędów pomiarowych) stwierdzono naruszenia dopuszczalnych norm: - nacisk na pojedynczej osi napędowej 12,55 t, przekroczenie o 2,55 t (25,5%), - rzeczywista masa całkowita pojazdu 18,9 t, przekroczenie o 0,9 t (5%).

Decyzją z [..] stycznia 2015 r., nr [...], Małopolski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na spółkę karę pieniężną w wysokości 15.000 zł, stwierdzając, że wielkość przekroczeń wymagała posiadania zezwolenia kategorii VII na przejazd pojazdu nienormatywnego po drogach publicznych. Podczas kontroli w pojeździe nie było wymaganego zezwolenia.

Na skutek złożonego przez spółkę odwołania GITD decyzją z [...] marca 2015 r., nr [...], mając za podstawę art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz. U. z 2013 r., poz. 267 ze zm.), a także art. 64 ust. 1 i 2, art. 64c, art. 140aa ust. 1, 3 pkt 2 i 4, art. 140ab ust. 1 pkt 3 lit. c, ust. 2 ustawy z 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (tekst jedn. Dz. U. z 2012 r., poz. 1137 ze zm., dalej: "P.r.d."), utrzymał w mocy decyzję organu I instancji, nie znajdując podstaw do uwzględnienia odwołania.

W uzasadnieniu decyzji organ II instancji podał, że stwierdzone podczas kontroli przekroczenie nacisku na pojedynczą oś napędową oraz przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej należało zakwalifikować jako wykonywanie przejazdu pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii VII i wymierzyć karę pieniężną w wysokości 15.000 zł. Do pomiaru rzeczywistej masy całkowitej pojazdu i nacisków osi na drogę wykorzystano przenośne wagi do pomiarów statycznych typu SAW 10C, które w dniu kontroli legitymowały się ważnymi świadectwami legalizacji ponownej.

GITD wskazał, że spółka nie może uwolnić się od odpowiedzialności za stwierdzone naruszenia, bowiem jej obowiązki jako załadowcy nie kończą się tylko na umożliwieniu przewoźnikowi wjazdu i wyjazdu na swój teren. Załadowca jest odpowiedzialny za podjęcie czynności, w wyniku których pojazd po załadunku nie będzie powodował naruszenia dopuszczalnych norm. Nawet jeśli – jak przyznała spółka – przeładowanie pojazdu nie było jej celowym działaniem, to nie zmienia to faktu, że miała wpływ i godziła się na powstanie naruszeń.

W skardze do WSA spółka zarzuciła naruszenie art. 92a ust. 7 pkt 4 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (tekst jedn. Dz. U. z 2013 r., poz. 1414 ze zm., dalej: "u.t.d."), który jej zdaniem wprowadza odpowiedzialność załadowcy tylko wówczas, gdy okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia, co nie miało miejsca w sprawie. Ponadto, skarżąca podniosła zarzut naruszenia art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 K.p.a., przez niezbadanie w sposób wyczerpujący wszystkich istotnych okoliczności faktycznych oraz nieprzeprowadzenie dowodów służących ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadą prawdy obiektywnej.

W odpowiedzi na skargę GITD wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zaprezentowaną w zaskarżonej decyzji.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 17 grudnia 2015 r., sygn. akt VI SA/Wa 2041/15, działając na podstawie art. 151 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm., dalej: "P.p.s.a."), oddalił skargę.

Sąd I instancji wskazał, że zgodnie z art. 140aa ust. 1 P.r.d. za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia, o którym mowa w art. 64 ust. 1 pkt 1 P.r.d., lub niezgodnie z warunkami określonymi dla tego zezwolenia nakłada się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej. Natomiast w świetle art. 140aa ust. 3 pkt 2 P.r.d., karę pieniężną, o której mowa w ust. 1, nakłada się na podmiot wykonujący inne czynności związane z przewozem drogowym, a w szczególności na organizatora transportu, nadawcę, odbiorcę, załadowcę lub spedytora, jeżeli okoliczności lub dowody wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia określonego w ust.

1. W przypadku stwierdzenia podczas kontroli drogowej, że pojazd jest nienormatywny i brak jest wymaganego zezwolenia, organ ma obowiązek nałożyć karę pieniężną m.in. na załadowcę. Obowiązujące regulacje przewidują możliwość wszczęcia postępowania administracyjnego również wobec innych podmiotów, jednakże ich odpowiedzialność jest odpowiedzialnością dodatkową w stosunku do obligatoryjnej odpowiedzialności przewoźnika wykonującego przewóz.

W rozpoznawanej sprawie przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej o 0,9 t (5%) oraz przekroczenie dopuszczalnego nacisku na pojedynczej osi napędowej pojazdu o 2,55 t (25,5%) wymusiło zakwalifikowanie naruszenia do kategorii VII, powodując wymierzenie kary pieniężnej w wysokości 15.000 zł. Droga krajowa, na której doszło do zatrzymania kontrolowanego pojazdu, jest drogą o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 t. W ustalonym stanie faktycznym, zdaniem WSA, karę pieniężną należało zatem nałożyć jak za brak zezwolenia kategorii VII.

Powoływany w skardze art. 92a ust. 7 pkt 4 u.t.d., jak dalej zauważył WSA, dotyczy odpowiedzialności załadowcy, ale w zupełnie innych sytuacjach. W niniejszej sprawie rzecz dotyczy przejazdu drogowego pojazdem nienormatywnym i w tym zakresie zastosowanie znajdują przepisy ustawy – Prawo o ruchu drogowym. Jednakże żaden z przepisów tej ustawy nie zwalnia skarżącej z odpowiedzialności za stwierdzone w trakcie kontroli naruszenia. Skarżąca spółka sama przyznała, że "przeładowanie" pojazdu nie było jej celowym działaniem, a zatem miała świadomość, że pojazd po załadunku może być nienormatywny, co oznacza, że w istocie miała wpływ i godziła się na powstanie naruszeń. Wbrew twierdzeniom strony skarżącej – zdaniem sądu I instancji – organy obu instancji prawidłowo przyjęły, że strona ponosi odpowiedzialność za przekroczenie dopuszczalnych parametrów kontrolowanego pojazdu. Z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie wynika, że to skarżąca dokonywała załadunku i nie poczyniła żadnych czynności, aby upewnić się, czy doszło do przeciążenia pojazdu.

Jak w dalszej kolejności podkreślił WSA, to w interesie skarżącej było dochowanie wszelkiej staranności i niedopuszczenie do tego, aby miejsce załadunku opuścił pojazd nienormatywny. Zgromadzony materiał dowodowy pozwala przyjąć, że skarżąca, jako załadowca, miała rzeczywisty wpływ na ilość ładunku przewożonego przez przewoźnika, ponieważ to ona dokonywała załadunku. Skarżąca, profesjonalnie wykonując czynności załadunku, powinna każdorazowo dokonywać ważenia załadowanego pojazdu, bo tylko w ten sposób możliwe jest sprawdzenie rzeczywistej masy załadowanego towaru. Jeżeli załadowca nie posiada wagi, na której pojazd po załadunku mógłby być zważony, to oznacza, że obojętne jest mu zachowanie dopuszczalnych parametrów danego pojazdu i godzi się na naruszenie przepisów prawa. Z ustalonego stanu faktycznego jasno wynika, że skarżąca nie podjęła jakichkolwiek działań mających na celu zapobieżenie przekroczeniu dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu i dopuszczalnych nacisków osi na drogę.

Skarżąca dopuściła do tego, że przeładowany samochód opuścił miejsce załadunku i wyjechał na drogę publiczną. Załadowca jest odpowiedzialny za przewóz towaru po drogach publicznych i nie może się od tej odpowiedzialności uwolnić, podejmując próby jej przerzucenia na przewoźnika. Skoro ustawodawca przewidział możliwość nałożenia kary pieniężnej na załadowcę za przejazd pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia określonego przepisami, to należy uznać, że obowiązki załadowcy nie kończą się na umożliwieniu przewoźnikowi wjazdu i wyjazdu na jego teren w celu załadunku towaru. Rzeczą załadowcy jest podjęcie działań mających na celu przeciwdziałanie nieprawidłowościom skutkującym naruszeniem obowiązujących norm.

Skarżąca – jak podniósł sąd I instancji – nie przedstawiła dowodów wskazujących, że dochowała należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem, oraz że nie miała wpływu na powstanie naruszenia. Sąd podkreślił jednocześnie, że nie wystarczy zakwestionowanie odpowiedzialności, należy bowiem przedstawić dowody na dochowanie w powyższym zakresie należytej staranności. Brak winy musi zatem realnie zaistnieć, a podmiot prowadzący działalność musi wykazać dołożenie należytej staranności w prowadzeniu działalności gospodarczej zgodnie z prawem. Strona skarżąca nie przedstawiła jakichkolwiek dowodów, które wpływałyby na wynik sprawy i zwalniałyby ją z odpowiedzialności za stwierdzone naruszenia.

W konsekwencji nie może skutecznie zarzucać, że w sprawie doszło do naruszenia przepisów procedury administracyjnej, w tym art. 7 i art. 77 § 1 K.p.a. Istotne jest, że zaskarżona decyzja zawiera wszystkie elementy wymagane art. 107 § 1 K.p.a., w szczególności uzasadnienie prawne i faktyczne skonstruowane zgodnie z art. 107 § 3 K.p.a. Stan faktyczny opisany w decyzji nie wymagał czynienia dodatkowych ustaleń. Natomiast w uzasadnieniu prawnym przytoczono przepisy prawa i wyjaśniono podstawy prawne decyzji. Sam fakt, że skarżąca nie zgadza się ze stanowiskiem orzekających organów, nie przesądza o tym, że w sprawie doszło do naruszenia obowiązujących przepisów.

W takim stanie rzeczy w ocenie WSA podjęte w sprawie decyzje należy uznać za prawidłowe, zaś zarzuty podniesione w skardze za nieuzasadnione, mające jedynie charakter polemiczny. Sąd nie dopatrzył się w działaniach organów obu instancji uchybień, zarówno przy ustaleniu stanu faktycznego, jak i jego ocenie w świetle obowiązującego prawa, co oznacza, że sąd I instancji nie stwierdził takich jego naruszeń, które skutkowałyby koniecznością uwzględnienia skargi.

W skardze kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego, zaskarżając powyższy wyrok w całości i wnosząc o jego uchylenie oraz przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi I instancji, ewentualnie o rozpoznanie skargi, skarżąca powołując się na art. 174 pkt 1 P.p.s.a. zarzuciła naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię art. 140aa ust. 3 pkt 2 ustawy o ruchu drogowym polegającą na uznaniu, że skarżąca była załadowcą oraz że miała wpływ i godziła się na powstanie naruszenia przepisów przez przewoźnika i załadowcę – M. W. prowadzącego M. ukaranego karą 15.000 zł za przeważnie osi pojazdu, który został załadowany przez jego pracownika i kierowcę S. S., w konsekwencji czego sąd I instancji nieprawidłowo nie zastosował w sprawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a P.p.s.a.

Skarżąca kasacyjnie wniosła jednocześnie o rozpoznanie sprawy na rozprawie, a także o zasądzenie od strony przeciwnej kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa prawnego według norm przepisanych.

W uzasadnieniu skargi kasacyjnej skarżąca podniosła, że sąd I instancji wbrew wnioskom składanym na etapie postępowania administracyjnego, jak i w skardze, nie skorzystał z możliwości zbadania kto był załadowcą towaru, którego działanie skutkowało przeciążeniem jednej osi pojazdu. Sąd, jak i organy, nie przeprowadził dowodu z przesłuchania świadków – kierowcy i pracownika magazynu – którzy wyjaśniliby okoliczności sprawy. Przeprowadzenie takiego dowodu pozwoliłoby na prawidłowe zastosowanie art. 144aa ustawy o ruchu drogowym, wyjaśniłoby, że spółka nie była załadowcą, jako że załadunku dokonywał pracownik przewoźnika. W przypadku natomiast uznania, że powyższe zeznania nie są wystarczające, organ administracji jak i sąd I instancji mogli przesłuchać osoby nadzorujące pracę kierowcy, to jest M. W., jak i magazynu, to jest G. G.. Jednak sąd I instancji stwierdził, że okoliczności sprawy wskazują, że skarżąca godziła się na powstanie naruszenia, pomimo braku wpływu na załadunek wykonywany przez kierowcę, który jest profesjonalistą w swoim fachu.

Ponadto skarżąca podniosła, że wbrew stwierdzonej przez sąd I instancji absolutnej odpowiedzialności spółki za działania pracowników innych podmiotów, aby przypisać jej odpowiedzialność należałoby udowodnić, że miała wpływ lub godziła się na powstanie naruszenia, a takiego dowodu nie przeprowadzono, gdyż załadunek i rozłożenie ładunku zgodnie z umową z przewoźnikiem z [...] czerwca 2014 r. dokonywał kierowca, który jest fachowcem i skarżącej nie można przypisać winy w wyborze.

GITD w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniósł o jej oddalenie, przeprowadzenie rozprawy, a także o zasądzenie od skarżącej na rzecz organu zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Odpowiedź na skargę nie została w żaden sposób uzasadniona.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje

Skarga kasacyjna, wobec braku usprawiedliwionych podstaw, nie zasługuje na uwzględnienie.

Zgodnie z art. 183 § 1 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, a mianowicie sytuacje enumeratywnie wymienione w § 2 tego przepisu, które w rozpatrywanej sprawie nie zachodzą.

Skargę kasacyjną, która w sposób wiążący zakreśla granice rozpoznania sprawy przez NSA, wedle postanowień art. 174 P.p.s.a., można oprzeć na podstawie: 1) naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, 2) naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega więc zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania.

Z art. 176 P.p.s.a. wynika, że skarga kasacyjna jest sformalizowanym środkiem prawnym i powinna czynić zadość nie tylko wymaganiom przypisanym dla pisma w postępowaniu sądowym, lecz także przewidzianym dla niej dalej idącym wymaganiom, tzn. powinna zawierać oznaczenie zaskarżonego orzeczenia ze wskazaniem, czy jest ono zaskarżone w całości, czy w części, przytoczenie podstaw kasacyjnych i ich uzasadnienie, wniosek o uchylenie lub zmianę orzeczenia z oznaczeniem zakresu żądanego uchylenia lub zmiany. Koniecznym warunkiem uznania, że strona skarżąca kasacyjnie prawidłowo powołuje się na jedną z podstaw kasacyjnych z art. 174 P.p.s.a. jest wskazanie, które przepisy ustawy zostały naruszone, na czym to naruszenie polegało oraz jaki mogło mieć wpływ na wynik sprawy. To na autorze skargi kasacyjnej ciąży zatem obowiązek konkretnego wskazania, które przepisy prawa materialnego zostały przez wojewódzki sąd administracyjny naruszone zaskarżonym orzeczeniem, na czym polegała ich błędna wykładnia i niewłaściwe zastosowanie oraz jaka powinna być prawidłowa wykładnia i właściwe zastosowanie.

Podobnie, przy naruszeniu prawa procesowego należy wskazać przepisy tego prawa naruszone przez sąd i wpływ naruszenia na wynik sprawy – treść orzeczenia (wyrok NSA z 29 sierpnia 2012 r., sygn. akt I FSK 1560/11, CBOSA). Skarga kasacyjna nieodpowiadająca tym warunkom, a więc pozbawiona podstawowych elementów treściowych, uniemożliwia Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu ocenę jej zasadności. Sąd nie może domniemywać intencji strony i samodzielnie uzupełniać, czy też konkretyzować zarzutów kasacyjnych.

Wynikające stąd wysokie sformalizowanie skargi kasacyjnej nie pozostało bez wpływu na wymóg wyrażony w art. 175 § 1 P.p.s.a., a więc na konieczność sporządzenia tego środka odwoławczego przez adwokata lub radcę prawnego. Powierzenie sporządzenia skargi kasacyjnej osobie, która ma odpowiednie przygotowanie zawodowe, powinno chronić reprezentowany przez tę osobę podmiot przed nieprawidłową konstrukcją podstaw kasacyjnych oraz ich niewłaściwym uzasadnieniem i wynikającymi stąd negatywnymi skutkami dla rozpoznania sprawy przez Naczelny Sąd Administracyjny.

W realiach niniejszej sprawy skarga kasacyjna została oparta wyłącznie o podstawę kasacyjną z art. 174 pkt 1 P.p.s.a., to jest o naruszenie przez sąd I instancji prawa materialnego, czego autor skargi kasacyjnej doszukuje się w błędnej wykładni "art. 140aa ust. 3 pkt 2 ustawy o ruchu drogowym". Abstrahując już nawet od tego, że w systemie prawa Rzeczpospolitej Polskiej brak jest obowiązującego aktu prawnego, na który powołano się w skardze kasacyjnej, to jest "ustawy o ruchu drogowym" – bowiem można wywnioskować, że jej autorowi chodziło o akt prawny stanowiący podstawę rozstrzygnięcia sprawy poddanej kontroli sądu I instancji, to jest o "ustawę z 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym" – to w skardze kasacyjnej poza sformułowaniem powyższego zarzutu w jej petitum brakuje właściwego wyjaśnienia na czym miałaby polegać ujęta w nim błędna wykładnia art. 140aa ust. 3 pkt 2 P.r.d., nie wspominając już o wskazaniu, jak miałaby wyglądać prawidłowa wykładnia tego przepisu.

Zgodnie z art. 140aa ust. 3 pkt 2 P.r.d. karę pieniężną, o której mowa w ust. 1 – a więc karę pieniężną za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia lub niezgodnie z warunkami określonymi dla tego zezwolenia – nakłada się na podmiot wykonujący inne czynności związane z przewozem drogowym, a w szczególności na organizatora transportu, nadawcę, odbiorcę, załadowcę lub spedytora, jeżeli okoliczności lub dowody wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia określonego w ust.

1. Sąd I instancji, w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, przywołał treść tego przepisu i wskazał, że regulacje prawne przewidują możliwość wszczęcia postępowania również wobec innych podmiotów, jednakże ich odpowiedzialność jest odpowiedzialnością dodatkową w stosunku do obligatoryjnej odpowiedzialności przewoźnika wykonującego przewóz. Jednocześnie sąd ten zaakceptował stanowisko organów Inspekcji Transportu Drogowego, że skarżąca kasacyjnie ponosi odpowiedzialność za przekroczenie dopuszczalnych parametrów skontrolowanego pojazdu, podkreślając – w powołaniu na zgromadzony materiał dowodowy – że to skarżąca dokonywała załadunku i w istocie miała wpływ i godziła się na powstanie naruszeń.

Analiza złożonej skargi kasacyjnej prowadzi do jednoznacznego wniosku, że skarżąca kasacyjnie nie kwestionuje dokonanej przez WSA wykładni art. 140aa ust. 3 pkt 2 P.r.d., lecz jedynie zmierza do zakwestionowania zastosowania wobec niej wynikającej stąd normy prawa materialnego i to z uwagi na nieprzeprowadzenie – zarówno przez sąd I instancji, jak i organy Inspekcji Transportu Drogowego – prawidłowego postępowania wyjaśniającego, co przejawia się w braku zbadania kto był załadowcą towaru i braku dowodu na to, że to skarżąca kasacyjnie miała wpływ i godziła się na powstanie naruszenia. Skarżąca kasacyjnie pomimo wyrażenia w petitum skargi kasacyjnej zarzutu naruszenia prawa materialnego zmierza zatem w istocie do zakwestionowania poczynionych przez organy Inspekcji Transportu Drogowego, a zaakceptowanych przez sąd I instancji, ustaleń faktycznych w sprawie, akcentując braki w postępowaniu dowodowym.

Taki sposób sformułowania zarzutu naruszenia prawa materialnego i towarzysząca mu argumentacji czyni ten zarzut nieskutecznym. Wykazanie, stosownie do art. 174 pkt 1 P.p.s.a., naruszenia prawa materialnego nie może bowiem polegać na kwestionowaniu przez stronę poczynionych w sprawie ustaleń co do okoliczności faktycznych. Próba zwalczania ustaleń faktycznych, uznanych za prawidłowe w zaskarżonym skargą kasacyjną wyroku, nie może nastąpić przez zarzut naruszenia prawa materialnego. Mogłaby być ona skuteczna tylko w ramach drugiej z podstaw kasacyjnych – naruszenia przepisów postępowania – zawartej w art. 174 pkt 2 P.p.s.a. Taka podstawa kasacyjna nie została jednakże przez autora skargi kasacyjnej w żaden sposób wyrażona – brak chociażby przywołania przepisów postępowania, które w tym względzie miałyby być naruszone przez sąd I instancji, czy organy Inspekcji Transportu Drogowego.

Z powyższych względów na podstawie art. 184 P.p.s.a. oddalono skargę kasacyjną, o czym orzeczono w sentencji wyroku.

O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 P.p.s.a. w pkt 2 sentencji wyroku.

Sz.Widłak C.Pryca A.Skoczylas

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.