Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) w Warszawie wyrokiem z dnia 29 stycznia 2016 r. sygn. akt VI SA/Wa 2084/15 na skutek skarg A. w W. (dalej również: "A.") i E. J. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej także: "Prezes NFZ") z dnia [...] czerwca 2015 r., nr [...] w przedmiocie podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu uchylił to rozstrzygnięcie.
Sąd orzekał w następującym stanie sprawy.
W piśmie z dnia [...] kwietnia 2013 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w W. (dalej: "ZUS") zwrócił się do [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w W. (dalej również: "[...]OW NFZ") z wnioskiem o ustalenie obowiązku podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu E. J. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów nazwanych "umowa o prowadzenie wykładów" zawartych z A. w W. w okresie od dnia 1 października 2007 r. do dnia 30 września 2008 r., od dnia 1 października 2008 r. do dnia 30 września 2009 r., od dnia 1 października 2009 r. do dnia 30 września 2010 r. oraz od dnia 1 października 2010 r. do dnia 30 września 2011 r.
Decyzją z dnia [...] czerwca 2014 r. nr [...] Dyrektor [...]OW NFZ orzekł, że E. J. podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu jako osoba wykonująca umowy o świadczenie usług, w rozumieniu art. 750 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 ze zm., dalej: "K.c."), zawarte z A. w W., we wskazanych wyżej okresach.
Po rozpatrzeniu odwołań E. J. oraz A. w W. od tej decyzji Prezes NFZ, decyzją z dnia [...] czerwca 2015 r. nr [...] utrzymał ją w mocy, działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r., Nr 164, poz. 1027 ze zm.), zwanej następnie jako: "ustawa o świadczeniach" oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r., poz. 267 ze zm.), określanej w dalszej części jako "K.p.a."
Organ ustalił, że przedmiotem zawartych we wskazanych wyżej latach umów było: przygotowanie i zaprezentowanie słuchaczom A. wykładów z zakresu praktycznej nauki języka angielskiego: fonetyka, język angielski w biznesie, opracowanie sylabusów tych wykładów w języku kierunkowym studiów oraz w języku polskim (...), opracowanie tematów, zadań i testów do sprawdzianów oraz ich przeprowadzenie wg wskazówek i zaleceń zamawiającego, przeprowadzenie zaliczeń i egzaminów zgodnie z harmonogramem poszczególnych lat akademickich.
Zgodnie z tymi umowami A. zobowiązała się udostępnić sale wykładowe, posiadane rzutniki, projektory, magnetofony, magnetowidy wraz z monitorami według zapotrzebowania. Autor wykładów zobowiązany był do odbywania zajęć w terminach wynikających z planu zajęć sporządzanego przez A., a gdyby zajęcia nie mogły się odbyć w terminach wynikających z planu zajęć autorka miała obowiązek ustalić z A. dodatkowy termin przeprowadzenia zajęć. Strony ustaliły stawkę godzinową oraz ostateczny termin wykonania dzieła, autor był zobowiązany do składania comiesięcznego sprawozdania (rozliczenia czasu pracy) z wykonania części dzieła (przyjęcie sprawozdania bez zastrzeżeń było poczytywane jako odbiór dzieła i stanowiło podstawę do ostatecznego rozliczenia i wypłaty wynagrodzenia); autorka miała otrzymać wynagrodzenie tytułem wykonania dzieła oraz przeniesienia majątkowych praw autorskich. A. mogła odstąpić od umowy w przypadku odwołania wykładu z powodu niskiego zainteresowania słuchaczy lub zmian w programie zajęć, których następstwem jest wyłączenie z programu przedmiotu oferowanego przez autorkę lub niewywiązywania się autorki z zobowiązań.
Prezes NFZ uznał, że E. J. wykonywała obowiązki, które mieszczą się w ramach prac edukacyjnych. Przy tego rodzaju czynnościach, w istocie zmierzających do realizacji programu nauczania języka angielskiego, na który składało się m.in. przygotowanie i zaprezentowanie wykładów, trudno uznać, że zawarte umowy polegały na dostarczeniu określonych wyników pracy w postaci dzieła - w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w K.c. Dzieło powinno mieć byt samoistny, niezależny od działania wykonawcy i możliwość uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Nawet gdyby uznać, że wykładowcy samodzielnie dokonują wyboru treści programowych, metod, technik, środków i narzędzi przekazywania wiedzy w toku każdego cyklu wykładów, to trudno wskazać w przedmiotowych umowach indywidualnie oznaczony, samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła.
W ocenie organu, także wypracowane materiały dydaktyczne, koncepcje przeprowadzenia autorskiego cyklu wykładów czy sylabusy oraz ich dobór nie spełniają kryterium uznania ich za samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła. Mają one charakter techniczny, przygotowawczy i funkcjonują jako pomoc naukowa dla wykładowcy bądź studenta. Przyjęcie, że strony łączyła umowa o dzieło - podczas gdy z jej treści i sposobu wykonania wynikają cechy właściwe dla umów o świadczenie usług - byłoby niezgodne z właściwością stosunku prawnego. O kwalifikacji prawnej danego stosunku prawnego decydują bowiem jego elementy przedmiotowo istotne. Organ stanął na stanowisku, że w przypadku przeprowadzenia cyklu wykładów nie występuje żaden rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy ma ją przekazać studentom, zaś poziom wiedzy tych ostatnich po takich wykładach nie może być utożsamiany z wymaganym rezultatem.
Organ uznał za chybione argumenty stron, iż zawarte umowy były umowami o dzieło ze względu na treść art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2006 r. Nr 90, poz. 631 ze zm.).
Decyzja Prezesa NFZ z dnia [...] czerwca 2015 r. została wyeliminowana z obrotu prawnego wyrokiem WSA w Warszawie z dnia 29 stycznia 2016 r. Zdaniem Sądu, Prezes NFZ - wydając ją - dopuścił się przede wszystkim mogącej mieć zasadniczy wpływ na ostateczny wynik sprawy obrazy przepisów postępowania administracyjnego, a w szczególności art. 7, art. 77 § 1, art. 80 k.p.a., a także art. 107 § 3 K.p.a. polegającej na niewyjaśnieniu wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy oraz dokonaniu dowolnej oceny dowodów, bez wyraźnego wskazania przyczyn nieuwzględnienia twierdzeń i zarzutów strony skarżącej. Według Sądu, powyższe uchybienia proceduralne polegały przede wszystkim na tym, że organ odwoławczy nie wyjaśnił w sposób dostatecznie jasny, na jakiej podstawie przyjął, iż sporne umowy cywilnoprawne zawarte pomiędzy A. w W. a E. J. stanowią umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia (art. 750 k.c.), a w konsekwencji - dlaczego, pomimo nieprzeprowadzenia jednoznacznych ustaleń - przyjął, że w sprawie niniejszej zachodzą podstawy do uznania, że E. J. podlegała, w okresach szczegółowo wskazanych w decyzji, obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu na podstawie przepisu art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach.
Tym samym organ dopuścił się naruszenia przepisu art. 8 K.p.a. W ocenie Sądu, w tym przypadku pełna ocena charakteru przedmiotowych umów, a więc prawidłowego stanu faktycznego sprawy, będzie możliwa tylko wtedy, gdy organ przeprowadzi postępowanie dowodowe z pełnym uwzględnieniem materiałów dydaktycznych stanowiących efekt materialny pracy E. J., celem dokonania ich stosownej weryfikacji, po to by stwierdzić, czy - w kontekście poglądów orzecznictwa i piśmiennictwa prawniczego - stanowią istotne elementy realizacji zawartej umowy o dzieło i potwierdzają intencje stron zawarcia takiej właśnie umowy.
W ocenie Sądu, skoro sporne jest na podstawie jakiego stosunku prawnego następowały wzajemne świadczenia stron, to zgodnie z treścią art. 65 § 2 K.c. kwalifikacji prawnej umowy łączącej strony należy dokonać za pomocą metody typologicznej, tj. przez rozpoznanie i wskazanie jej cech dominujących. W decyzji Prezesa NFZ na próżno jednak szukać szczegółowej analizy takich cech dominujących. Sąd przypomniał, że rola organu nie jest ograniczona tylko do oceny faktów, które przedstawił ZUS Oddział w W. Uznał, że Prezes NFZ, dokonując analizy zgromadzonego materiału dowodowego, nie powinien ograniczać się tylko i wyłącznie do ogólnego przedstawienia doktrynalnych różnic pomiędzy konkretnymi rodzajami umów cywilnoprawnych, lecz powinien dokonać szczegółowej i pełnej oceny istotnych cech konkretnych umów zawartych przez skarżącą uczelnię, przeprowadzając tę analizę w kontekście wszystkich zarzutów i okoliczności podnoszonych w toku postępowania, a następnie nie tylko przedstawić ewentualne dowody przeciwne do twierdzeń obu wspomnianych stron spornych umów, ale również szczegółowo i precyzyjnie uzasadnić, dlaczego podważają one stanowisko skarżących.
Sąd podkreślił też fakt wydania przez organ rozstrzygnięcia niekorzystnego dla skarżących, mimo że strony działały w zaufaniu do stanowiska ZUS Oddział w W., wyrażonego w protokole kontroli z 2008 r., co do rodzaju stosowanej umowy cywilnoprawnej i skutków z tym związanych w sferze podlegania obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym i ubezpieczeniu zdrowotnemu, przy niezmienionym stanie prawnym. Zatem bez przekonywującego wyjaśnienia zmiany stanowiska organów administracji w powyższym zakresie, wydane rozstrzygnięcie narusza istotnie zasadę zaufania do organów władzy publicznej. Organ powinien odnieść się do powyższej kwestii w uzasadnieniu wydanej decyzji i uwzględnić, że część umów skarżącej [...] z E. J. została już poddana kontroli ZUS w 2008 r. i ich kwalifikacja prawna, jako umów o dzieło, nie była wtedy kwestionowana.
Prezes NFZ skargą kasacyjną zakwestionował powyższy wyrok w całości, zarzucając:
- I. Naruszenie przepisów postępowania mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. z 2016 r. poz. 718 ze zm., dalej: "P.p.s.a.") oraz art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2014 r. poz. 1647 ze zm.) i uchylenie zaskarżonej decyzji w oparciu o niezgodne ze stanem faktycznym i prawnym ustalenie wyroku w zakresie naruszenia przez organ art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 K.p.a. i błędne przyjęcie, że organ niedostatecznie wnikliwie zbadał, czy umowa z E. J. była oceniana w tym kierunku, iż nie można jednoznacznie ustalić, czy była ona umową zlecenia czy umową o dzieło oraz zobligowania organu do wzięcia pod uwagę ustaleń ZUS w przedmiocie oceny prawnej umowy, podczas, gdy Prezes NFZ ustalił, że:
- - z całości materiału dowodowego nie sposób wywieść, że umowa zawarta z E. J. miała charakter umowy o dzieło,
- - Prezes NFZ, na podstawie zebranego materiału dowodowego mógł jedynie ustalić, że umowa miała charakter umowy o świadczenie usług.
W oparciu o powyższe Prezes NFZ wniósł o uchylenie wyroku w całości i oddalenie skargi, ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie kosztów postępowania.
A. w W. w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniosła o jej oddalenie w całości i zasądzenie kosztów postępowania drugoinstancyjnego.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Zarzuty skargi kasacyjnej nie są uzasadnione, dlatego skarga nie została uwzględniona.
Zgodnie z art. 183 § 1 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, z urzędu biorąc pod uwagę tylko nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie stwierdzono żadnej z przesłanek nieważności wymienionych w art. 183 § 2 P.p.s.a., wobec czego rozpoznanie sprawy nastąpiło w granicach zgłoszonych podstaw i zarzutów skargi kasacyjnej. Granice skargi są wyznaczone przez zawarte w niej podstawy i wnioski. Związanie podstawami skargi kasacyjnej polega na tym, że wskazanie przez stronę skarżącą naruszenia konkretnego przepisu prawa materialnego lub procesowego określa zakres kontroli Naczelnego Sądu Administracyjnego. NSA bada bowiem jedynie legalność wyroku Sądu I instancji w zakresie zakwestionowanym przez autora skargi kasacyjnej, a nie rozpoznaje sprawy ponownie w jej całokształcie.
Przedmiotem skargi kasacyjnej jest wyrok Sądu I instancji uchylający wydaną w II instancji decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z powodu niedostatecznego wyjaśnienia okoliczności faktycznych sprawy, niezbędnych dla ustalenia charakteru prawnego zawartej umowy. Organy przyjęły, że zawarta umowa nazwana przez strony umową o dzieło, z uwagi na jej treść, jest w istocie umową o świadczenie usług. Na tej podstawie wyprowadziły wniosek, że umowa obejmowała obowiązki mieszczące się w ramach prac edukacyjnych - świadczenia usług dydaktycznych. Nie zostało w niej oznaczone żadne konkretne dzieło. Sięgając do orzecznictwa sądowego, organ II instancji stwierdził, że przeprowadzenie cyklu wykładów (zajęć dydaktycznych) nie charakteryzuje się cechą indywidualizującą utwór (dzieło) przede wszystkim dlatego, że nawet w zarysie nie konkretyzuje tematu poszczególnych zajęć. Organ ten do przedstawionych w sprawie dowodów w postaci materiałów dydaktycznych odniósł się ogólne.
Uznał, że mają jedynie charakter techniczny i stanowią tylko pomoc naukowo-dydaktyczną, mającą na celu prawidłowe zrealizowanie wykładu. Podkreślił przeznaczenie tych materiałów, pomijając analizę ich treści i ocenę z punktu widzenia konkretyzacji przedmiotu zobowiązania. Wypowiadając się o tych materiałach zwrócił uwagę na "koncepcje przeprowadzenia autorskiego cyklu wykładów, sylabusy oraz ich dobór...". Popełnił zatem niekonsekwencję, ponieważ te cechy materiałów dydaktycznych do cyklu wykładów mogą ewentualnie świadczyć o oryginalnym i indywidualnym charakterze samych wykładów.
Okolicznością przyznaną nawet przez stronę skarżącą jest fakt, że przedmiotem umowy o dzieło może być wytwór pracy intelektualnej człowieka. Może nim więc być rezultat niematerialny, m.in. wykład, a nawet cykl specjalistycznych wykładów na skonkretyzowane tematy (tak SN w wyroku z 10 maja 2016 r. II UK 217/15). Rezultatem wykonania tego zobowiązania nie jest oczywiście nabycie określonej wiedzy przez studentów, lecz zakończenie tego indywidualnie określonego cyklu. Umowy o dzieło nie stanowi natomiast przeprowadzenie serii bliżej niesprecyzowanych wykładów z danej dziedziny wiedzy.
Obowiązkiem organu badającego charakter prawny umowy, której dotyczy rozpoznawana sprawa było zatem wszechstronne zbadanie i ocena (nie tylko w oparciu o treść tej umowy) zawartego przez strony zobowiązania. W szczególności ustalenie, jaki związek z zawarciem umowy miały wspomniane materiały dydaktyczne (zwłaszcza sylabus), czy mogły być potraktowane jako dodatkowe uszczegółowienie jej treści przez wskazanie konkretnych, przewidzianych do realizacji, wybranych tematów zajęć, czy sposobu ich prezentacji, itd. Wprowadzenie do umowy obowiązku przygotowania sylabusa mogłoby świadczyć o tym, że stronie powierzającej przeprowadzenie wykładów chodziło o konkretne treści tych wykładów.
Organ nie przeprowadził niektórych dowodów wskazanych przez strony, w tym dowodu z przesłuchania stron, uznając go z góry za nieistotny. W orzecznictwie sądowym, dotyczącym sporów na tle określenia podstawy prawnej zatrudnienia podnoszono wielokrotne, że w takich sprawach mają zastosowanie reguły wykładni oświadczeń woli określone w art. 65 § 1 i 2 k.c. W ramach tej wykładni należy zatem uwzględnić również zgodny zamiar stron (np. wyrok SN z 4.03.1999 r., I PKN 616/98, wyrok SN z 18.07.2012 r., I UK 90/12). Autonomia woli stron zawierających umowę nie jest oczywiście nieograniczona, nie pozwala bowiem na dowolne określenie natury zawartego zobowiązania, wbrew rzeczywistej jego treści i wbrew prawu. Nie oznacza to jednak, że w sytuacjach wątpliwych o woli i zamiarze stron można przesądzać poza tymi stronami.
Odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia (umowy o świadczenie usług) wbrew pozorom nie jest zawsze proste. Dlatego też organ wykonujący to zadanie powinien z dużą starannością rozważyć wszystkie istotne okoliczności danej sprawy, dochodząc do konkluzji, która jest zgodna z regułami logicznego rozumowania i znajduje pełne odzwierciedlenie w materiale dowodowym.
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, decyzja uchylona przez Sąd I instancji nie spełnia tych wymagań. Z tego względu NSA nie podziela zarzutów skargi kasacyjnej co do tego, że Sąd I instancji naruszył wskazane w petitum tej skargi przepisy procesowe przez bezpodstawne przyjęcie, że organ nie ustalił stanu faktycznego sprawy w sposób pełny i wnikliwy oraz nie ustosunkował się do podnoszonych przez stronę okoliczności i dowodów.
Zaskarżony wyrok Sądu I instancji został wydany na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) P.p.s.a. czyli opiera się na zarzucie naruszenia przepisów postępowania. Uzasadnienie wyroku świadczy o tym, że Sąd nie wypowiadał się autorytatywnie w kwestii charakteru prawnego zawartej umowy.
Mając to wszystko na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 P.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną.
O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 2 w zw. z art. 205 § 2 P.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r., poz. 1804).