Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 22 września 2014 r., sygn. akt VI SA/Wa 961/14 po rozpoznaniu skargi S. Sp. z o.o. w P. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] stycznia 2014 r., w przedmiocie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia, uchylił zaskarżoną decyzję.
Sąd orzekał w następującym stanie faktycznym i prawnym:
Decyzją z dnia [...] października 2013 r. Ś. Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego działając na podstawie art. 64 oraz art. 140aa ust. 1-3 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (t.j. Dz. U. z 2012 r., poz. 1137, dalej jako p.r.d.) nałożył na skarżącą karę pieniężną w wysokości 5.000 zł. Podstawę faktyczną rozstrzygnięcia stanowiło wykonywanie przejazdu po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii IV.
W uzasadnieniu organ podał, że w dniu 1 sierpnia 2013 r. w miejscowości Miąsowa na drodze krajowej nr 7 zatrzymano do kontroli pojazd członowy składający się z ciągnika marki Volvo o nr rej. [...] wraz z naczepą o nr rej. [...]. Pojazdem kierował Z.P., który wykonywał przejazd drogowy z ładunkiem elementów metalowych w pojemnikach w imieniu S. Sp. z o.o. Przebieg kontroli utrwalono protokołem z dnia 1 sierpnia 2013r. Podczas kontroli stwierdzono, iż kontrolowany pojazd członowy poruszając się drogą krajową nr 7 naruszał dopuszczalną normę poprzez nacisk 10,5 t na pojedynczej osi napędowej pojazdu (po odjęciu 2 % zaokrąglonych do 0,1 t w górę) – co stanowiło przekroczenie o 0,5 t; podmiot wykonujący przejazd nie miał zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym. Wskazano, że miejsce ważenia legitymuje się protokołem z pomiaru pochylenia terenu na stanowisku ważenia pojazdów z dnia 18 marca 2013 r. Pojazd został zważony przy pomocy przenośnych wag do pomiarów statycznych typu SAW 10C/II o nr fabrycznych 856012 i 85602.8.
Wagi te w dniu kontroli legitymowały się ważnymi świadectwami legalizacji ponownej wydanymi przez Naczelnika Obwodowego Urzędu Miar w Krakowie z datą ważności do 31 marca 2015 r., które to dokumenty zostały okazane kontrolowanemu przed dokonaniem ważenia. Kierowca został również poinformowany o sposobie przeprowadzania pomiarów oraz o przysługujących mu uprawnieniach.
Skarżąca spółka wniosła odwołanie od powyższej decyzji zarzucając jej naruszenie art. 7, 75 § 1 i 2, 77 § 1, 80, 107 § 1 3 k.p.a. poprzez zaniechanie przeprowadzenia postępowania dowodowego, w tym uwzględnienia wyjaśnień strony, art. 140aa ust. 3 pkt 2 i 4 p.r.d., art. 43 prawa przewozowego oraz uchybienie art. 3 i 8 Konwencji CMR. Strona pokreśliła, iż kierowca nie uczestniczył w procesie załadunku towaru. Zdaniem strony odpowiedzialność za stwierdzone naruszenie powinna zostać skierowana wyłącznie do załadowcy.
Główny Inspektor Transportu Drogowego po rozpatrzeniu odwołania skarżącej utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. Wskazał, że zgodnie z art. 140aa ust. 1 p.r.d. za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia, o którym mowa w art. 64 ust. 1 pkt 1 p.r.d., lub niezgodnie z warunkami określonymi dla tego zezwolenia nakłada się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej.
GITD podkreślił, iż strona w toku postępowania miała zapewniony czynny udział w każdym jego stadium, bowiem organ I instancji pismem z dnia 1 sierpnia 2013 r. zawiadamiając stronę o wszczęciu postępowania administracyjnego, pouczył o treści art. 10 § 1 k.p.a. oraz wskazał, iż na podstawie art. 73 § 1 k.p.a. przysługuje jej prawo do przeglądania akt sprawy, sporządzania odpisów i notatek. GITD podał, że przy wyjaśnieniach z dnia 7 września 2013 r., strona wniosła o udostępnienie kopii dokumentów m.in. świadectw legalizacji wag, protokołu z pomiaru pochylenia terenu, instrukcji wag. W odpowiedzi organ I instancji pismem z dnia 15 października 2013 r. poinformował, iż strona ma prawo do przeglądania akt sprawy, sporządzania z nich notatek i odpisów w siedzibie organu. Organ stwierdził więc, że strona posiadała uprawnienie, aby przeglądać akta sprawy oraz sporządzać z nich notatki i odpisy, z którego jednak nie skorzystała.
Odnosząc się do zarzutów odwołania, iż odpowiedzialność za powstałe naruszenie powinna zostać skierowana do innego podmiotu organ zwrócił uwagę, że zgodnie z treścią art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d., karę pieniężną nakłada się na podmiot wykonujący inne czynności związane z przewozem drogowym, a w szczególności na organizatora transportu, nadawcę, odbiorcę, załadowcę lub spedytora, jeżeli okoliczności lub dowody wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia określonego w ust.
1. Faktycznie więc obowiązujące regulacje prawne przewidują możliwość wszczęcia postępowania administracyjnego również wobec ww. podmiotów. Jednakże kara pieniężna może być nałożona na te podmioty równocześnie, obok odpowiedzialności podmiotu wykonującego przejazd, a nie zamiast i tylko w przypadku zaistnienia ww. okoliczności. Odpowiedzialność podmiotu wykonującego przejazd jest odpowiedzialnością niezależną od odpowiedzialności ww. podmiotów.
Organ odwoławczy nie dopatrzył się przesłanek do umorzenia postępowania administracyjnego, na podstawie art. 140aa ust. 4 p.r.d. Strona nie dostarczyła także takich dowodów, z których wynikałoby wyłączenie jej odpowiedzialności za brak zezwolenia, w oparciu o regulację art. 140aa ust. 4 p.r.d.
W ocenie organu odwoławczego, organ I instancji wypełnił obowiązek wynikający z art. 7 oraz 77 k.p.a. i zgromadził w aktach sprawy dowody, które są konieczne do prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy oraz dopuścił jako dowód wszystko, co może przyczynić się do jej wyjaśnienia, a nie jest sprzeczne z prawem, a decyzja zawiera niezbędne elementy określone w art. 107 k.p.a.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uwzględniając skargę S. Sp. z o.o. uchylił zaskarżoną decyzję na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit c) i art. 152 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2012 r., poz. 270, dalej jako p.p.s.a.) wskazał, że organ nie wyjaśnił sprawy w sposób wymagany przez art. 7, art. 77 i art. 107 § 3 k.p.a., które to naruszenie mogło mieć wpływ na wynik sprawy.
Sąd I instancji podniósł, że organy orzekając o nałożeniu kary pieniężnej na podmiot wykonujący przejazd powołały okoliczności faktyczne i przepisy stanowiące podstawę wymierzenia przedmiotowej kary, nie rozważyły jednak w prawidłowy sposób wynikających z art. 140aa ust. 4 pkt 1 p.r.d. okoliczności wyłączających odpowiedzialność strony postępowania, pomimo iż skarżąca konsekwentnie w toku prowadzonego postępowania jak i w skardze podnosiła, że kierowca nie miał wpływu na rozmieszczeniu towaru na naczepie samochodu. Organ obszernie wskazał jak należy rozumieć użyte w ustawie pojęcia należytej staranności oraz braku wpływu na powstanie naruszenia, jednak nie odniósł tych wywodów do okoliczności niniejszej sprawy, w szczególności nie przeprowadził dowodu z zeznań świadka – załadowcy (po uprzednim wezwaniu skarżącego do wskazania jego osoby). Zdaniem Sądu I instancji organ nie wyjaśnił więc w sposób jednoznaczny czy w sprawie zachodziły przesłanki do umorzenia postępowania wszczętego przeciwko skarżącej spółce na podstawie art.140aa ust.4 pkt 1 p.r.d.
Ponadto, Sąd I instancji stwierdził, że z akt sprawy nie wynika, aby organ odwoławczy zawiadomił stronę o możliwości wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań, przed wydaniem ostatecznej decyzji, czym naruszył dyspozycję art.10 k.p.a.
Sąd I instancji uznał również za zasadny zarzut naruszenia przez organ art. 73 k.p.a. Wyjaśnił, że zgodnie z § 1 art. 73 k.p.a w każdym stadium postępowania organ administracji publicznej obowiązany jest umożliwić stronie przeglądanie akt sprawy oraz sporządzanie z nich notatek i odpisów, natomiast § 2 stanowi, że strona może żądać uwierzytelnienia sporządzonych przez siebie odpisów z akt sprawy lub wydania jej z akt sprawy uwierzytelnionych odpisów, o ile jest to uzasadnione ważnym interesem strony. Sąd wskazał, że są to dwa odrębne uprawnienia strony. Żądanie uwierzytelnienia odpisów lub wydania z akt sprawy uwierzytelnionych odpisów (art. 73 § 2 k.p.a.) uzależnione jest od istnienia ważnego interesu strony. Z akt sprawy wynika, że wniosek skarżącej o przesłanie jej uwierzytelnionej kopii dokumentów z akt sprawy w ogóle nie został przez organ rozpoznany. Zgodnie bowiem z treścią art. 74 § 2 k.p.a. odmowa umożliwienia stronie przeglądania akt sprawy, sporządzania z nich notatek, kopii i odpisów, uwierzytelnienia takich kopii i odpisów lub wydania uwierzytelnionych odpisów następuje w drodze postanowienia, na które służy zażalenie.
Główny Inspektor Transportu Drogowego wniósł skargę kasacyjną od powyższego wyroku zaskarżając go w całości, domagając się jego uchylenia w całości i oddalenia skargi, ewentualnie przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz zasądzenia kosztów postępowania.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił naruszenie przepisów postępowania, tj.:
- 1. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w związku z art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. przejawiające się w nieuprawnionym przyjęciu przez Sąd I instancji, że organ odwoławczy nie wyjaśnił wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy, w szczególności nie odniósł się do argumentacji skarżącej dotyczącej wystąpienia w sprawie przesłanek mogących wyłączać jej odpowiedzialność za stwierdzone naruszenie, podczas gdy w uzasadnieniu swojej decyzji organ II instancji szeroko wyjaśnił przyczyny, dla których nie uznał twierdzeń skarżącej za okoliczności mogące wyłączyć jej odpowiedzialność za stwierdzone naruszenie w świetle przepisu art. 140aa ust. 4 pkt 1 pkt ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym, albowiem takie przygotowanie i organizacja przewozu, podczas którego kierowca przewoźnika nie może nawet uczestniczyć w procesie załadunku, bądź nie ma na niego wpływu, a następnie nie dopełnia obowiązków przewidzianych w przepisach ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. - Prawo przewozowe (t. jedn, - Dz. U. z 2012 r., poz. 1173 z późn. zm) oraz Prawa o ruchu drogowym, nie dokonując sprawdzenia przed rozpoczęciem przewozu i wyjazdem na drogę publiczną rozmieszczenia i zabezpieczenia ładunku na pojeździe, świadczy wyłącznie o niezachowaniu należytej staranności przez wykonawcę przewozu, a także o jego bezpośrednim wpływie na powstałe naruszenie;
- 2. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w związku z art. 10 k.p.a., które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, polegające na błędnym przyjęciu przez Sąd I instancji, iż Główny Inspektor Transportu Drogowego poprzez zaniechanie powiadomienia strony o możliwości wypowiedzenia się przed wydaniem decyzji co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań, naruszył zasadę czynnego udziału strony w postępowaniu, co w ocenie Sądu mogło mieć wpływ na wynik sprawy, podczas gdy strona na każdym etapie postępowania miała zapewniony czynny udział w postępowaniu, została zawiadomiona przez organ I instancji o możliwości wypowiedzenia się w sprawie, zaś kolejne zawiadamianie strony w postępowaniu odwoławczym o możliwości wypowiedzenia się przez wydaniem decyzji przez Głównego Inspektora było już bezprzedmiotowe, skoro organ ten nie dopuścił żadnych nowych dowodów w sprawie, ponad to co strona sama przedstawiła już w postępowaniu przed organem I instancji oraz w odwołaniu, wobec czego ponowne wzywanie strony do wypowiedzenia się co do własnych twierdzeń i dowodów przedkładanych na te okoliczności należało uznać za bezcelowe i jego brak nie mógł mieć wpływu na wynik sprawy;
- 3. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w związku z art. 10, art. 73 § 2 i art. 74 § 2 k.p.a., które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, polegające na błędnym przyjęciu przez Sąd I instancji, że naruszenie o charakterze formalnym w postaci braku orzeczenia przez organ I instancji w formie postanowienia o odmowie wydania z akt sprawy uwierzytelnionych odpisów niektórych dokumentów miał wpływ na wynik sprawy i uniemożliwił stronie czynny udział w postępowaniu, podczas gdy wobec niewykazania przez stronę ważnego interesu w dokonaniu tej czynności przez organ, nie był on zobowiązany do jej realizacji, zaś strona na każdym etapie postępowania miała zapewnione prawa przewidziane w art. 73 k.p.a., tj. możliwość zapoznania się z aktami sprawy, sporządzania z nich notatek, kopii lub odpisów w lokalu organu administracji publicznej, o czym kilkakrotnie została prawidłowo poinformowana;
Ponadto, z ostrożności procesowej zarzucił także naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 140aa ust. 4 pkt 1 p.r.d. w związku art. 61 ust. 2 pkt 1, ust. 3, art. 64 ust. 1 pkt 1, ust. 2 p.r.d. oraz z art. 36 ust. 1 pkt 2, art. 38 ust. 2 pkt 2, art. 46 ust. 1 i art. 48 ustawy - Prawo przewozowe, polegające na ich błędnej wykładni i uznaniu przez Sąd I instancji, że okoliczności podnoszone przez podmiot odpowiedzialny za prawidłową realizację przewozu jako jego wykonawcę i uczestnika ruchu drogowego, dotyczące braku udziału kierowcy w procesie załadunku, mogą stanowić przesłanki wyłączenia odpowiedzialności przewoźnika za stwierdzone naruszenie polegające na przekroczeniu nacisku osi, w sytuacji gdy świadczą one wyłącznie o braku należytej staranności tego podmiotu, który w świetle przywołanych wyżej norm prawnych ma obowiązek sprawdzenia prawidłowego rozmieszczenia zabezpieczenia ładunku na pojeździe przed rozpoczęciem przewozu i wyjazdem na drogi publiczne, aby nie powodował on przekroczenia nie tylko jego masy całkowitej ale także nacisku osi pojazdu.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną S. Sp. z o.o. wniosła o jej oddalenie oraz zasądzenie kosztów postępowania.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Skarga kasacyjna jest zasadna.
Na wstępie przypomnienia wymaga, że zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, a mianowicie sytuacje enumeratywnie wymienione w § 2 tego przepisu. Skargę kasacyjną, zgodnie z art. 174 p.p.s.a., można oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie oraz na podstawie naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zmiana lub rozszerzenie podstaw kasacyjnych ograniczone jest natomiast, określonym w art. 177 § 1 p.p.s.a. terminem do wniesienia skargi kasacyjnej. Wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega więc zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania.
Z postawionych w skardze kasacyjnej zarzutów, które oparte zostały na obydwu podstawach wymienionych w art. 174 p.p.s.a. wynika, że spór prawny w sprawie dotyczy tego, czy Sąd I instancji prawidłowo uchylił zaskarżoną decyzję uznając, że w postępowaniu prowadzącym do jej wydania doszło do naruszenia przepisów postępowania administracyjnego (a naruszenie to miało istotny wpływ na wynik sprawy), po pierwsze - związanych z ustaleniem i oceną okoliczności wyłączających odpowiedzialność podmiotu wykonującego przewóz, o których mowa w art. 140 aa ust. 4 pkt 1 p.r.d., tzn. art. 7,77 i 107 § 3 k.p.a., a po drugie - związanych z umożliwieniem stronie wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań, jak również otrzymania uwierzytelnionej kopii dokumentu z akt sprawy.
W zakresie zarzutów dotyczących tego pierwszego zagadnienia należy przypomnieć, że WSA zauważył, iż organ orzekając o nałożeniu kary pieniężnej nie rozważył w prawidłowy sposób wynikających z art. 140aa ust. 4 pkt 1 p.r.d. przesłanek egzoneracyjnych. Pomimo tego, że strona konsekwentnie podnosiła, że nie miała wpływu na rozmieszczenie towaru na naczepie samochodu, organ nie przeprowadził dowodu z zeznań świadka – załadowcy (po uprzednim wezwaniu skarżącego do wskazania jego osoby), a ponadto nie odniósł wywodów dotyczących rozumienia "należytej staranności" oraz "wpływu na postanie naruszenia" do okoliczności niniejszej sprawy.
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego twierdzenia te nie zasługują na podzielenie. Podkreślenia wymaga, że WSA nie zanegował stanowiska organu, zgodnie z którym doszło do naruszenia w zakresie wykonywania przejazdu po drogach publicznych pojazdem nienormatywanym, bez zezwolenia kategorii IV, a naruszenie stwierdzono w wyniku przekroczenia dopuszczalnego nacisku na pojedynczej osi napędowej pojazdu, ani tego, że odpowiedzialność, co do zasady, za nienormatywny przejazd pojazdu ciąży na podmiocie wykonującym przejazd. Natomiast okolicznością, która miałaby świadczyć o ewentualnym dochowaniu należytej staranności przy realizacji przejazdu lub braku wpływu na powstanie tego naruszenia był według Sądu I instancji podnoszony przez stronę brak wpływu kierowcy na rozmieszczenie towaru na naczepie samochodu.
Zgodzić się trzeba, że skarżący w toku całego postępowania wskazywał, że jego kierowca nie uczestniczył w procesie załadunku pojazdu. Już w protokole kontroli znalazło się oświadczenie kierowcy, iż nie był obecny podczas załadunku pojazdu, w tym czasie znajdował się w biurze, a strona w wyjaśnieniach do protokołu kontroli powoływała się na to oświadczenie, podkreślając, że to na nadawcy (później, że na załadowcy) spoczywał obowiązek dokonania załadunku, tak by nie powodował przekroczeń. W odwołaniu i skardze skarżący twierdził, że to załadowca, w porozumieniu z odbiorcą przyjął na siebie obowiązki związane z załadunkiem towaru, i załadowca nie życzył sobie obecności kierowcy w czasie załadunku.
Wbrew twierdzeniu Sądu I instancji organ odwoławczy jednak obszernie odniósł się w wydanej przez siebie decyzji do tego, czy przytoczone okoliczności – na tle unormowań prawnych regulujących odpowiedzialność podmiotu wykonującego przejazd (art. 140aa ust. 1p.r.d.), obowiązków w zakresie przewozu ładunku (art. 61 p.r.d.), parametrów normatywnych kontrolowanego pojazdu, warunków związanych z uzyskaniem określonej kategorii zezwolenia, kwestii podzielności ładunku, mogły zostać uznane za okoliczności zwalniające od odpowiedzialności, zgodnie z art. 140aa ust. 4 pkt 1 p.r.d. Nie kwestionując, że taka sytuacja mogła mieć miejsce, stwierdził, że nie świadczy ona, iż strona dochowała należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem i nie miała wpływu na powstanie naruszenia. Wręcz przeciwnie, zdaniem organu, właśnie brak obecności kierowcy podczas czynności załadunku jednoznacznie dowodzi, że strona nie dochowała należytej staranności i miała wpływ na powstanie naruszenia.
Dodatkowo świadczy o tym również fakt, że kierowca po wykonaniu pomiarów w czasie kontroli, doprowadził pojazd do normatywności – co wynika z kopii pozwolenia na kontynuowanie jazdy, znajdującej się w aktach sprawy. Strona podejmująca się wykonania przejazdu i świadoma ciążących na niej obowiązków w tym zakresie, a ponadto posiadająca wiedzę na temat ładunku, który podjęła się przetransportować powinna podjąć kroki (np. stworzenie własnych procedur załadunku, szczegółowa organizacja pracy, kształtowanie stosunków zobowiązaniowych z pozostałymi uczestnikami obrotu prawnego), celem dokonania takiego załadunku, aby pojazd w jego wyniku był normatywny.
Sąd I instancji, te rozważania całkowicie pominął, uchylając się od ich oceny, chociaż to nie sam fakt, że kierowca nie miał wpływu na rozmieszczenie towaru na naczepie samochodu, lecz przyczyny i okoliczności tego stanu rzeczy były istotne z punktu widzenia oceny przesłanek egzoneracyjnych. Wbrew jednak twierdzeniom autora skargi kasacyjnej (zarzut 4 petitum skargi kasacyjnej) WSA w Warszawie, mimo istnienia po jego stronie takiego obowiązku – w celu określenia zakresu ewentualnego koniecznego postępowania dowodowego, w sytuacji uchylenia decyzji – nie dokonał wykładni art. 140 aa ust. 4 pkt 1 p.r.d. Zauważył tylko, że organ obszernie wskazał, jak należy rozumieć użyte w ustawie pojęcia "należytej staranności" oraz "braku wpływu na powstałe naruszenia", sam nie odnosząc się do dokonanej wykładni, jednak jej nie negując.
Przy ponowny rozpoznaniu sprawy przeprowadzenie procesu takiej wykładni przez Sąd I instancji (ustosunkowanie się do tej zaproponowanej przez organ) będzie konieczne i dopiero wówczas będzie możliwe odniesienie się do oceny i analizy podawanych przez skarżącą okoliczności wyłączających jej odpowiedzialność, dokonanej w zaskarżonej decyzji. Podkreślenia przy tym jednak wymaga, że ponieważ to na wykonującym przejazd drogowy, co do zasady, ciąży odpowiedzialność za nienormatywny przejazd pojazdu, to on powinien wykazać okoliczności świadczące niezbicie o braku wpływu na naruszenie oraz dochowaniu należytej staranności.
Trafne były także pozostałe zarzuty skargi kasacyjnej dotyczące naruszenia przepisów prawa procesowego, z tym, że Naczelny Sąd Administracyjny nie w całości podziela argumentację przytoczoną na ich poparcie (zwłaszcza odnośnie do zarzutu naruszenia art. 10 k.p.a.).
Sąd I instancji uznając, że naruszenia w zakresie postępowania przed organem II instancji powodowały konieczność uchylenia zaskarżonej decyzji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit c p.p.s.a. winien był wykazać i uzasadnić, dlaczego naruszenia te mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy, czego całkowicie zabrakło.
Brak formalnego wydania, wymaganego artykułem 74 § 2 k.p.a. postanowienia, w przedmiocie zgłoszonego żądania strony wydania uwierzytelnionej kopii z akt sprawy, był oczywiście naruszeniem przepisów postępowania, co jednak nie przesądza, że skutkowało ono wpływem na wynik sprawy. Ten wpływ podlega ocenie sądu orzekającego z uwzględnieniem okoliczności faktycznych konkretnej sprawy.
Analogicznie Sąd nie ocenił jaki istotny wpływ na wynik sprawy mogło mieć zaniechanie przez organ odwoławczy zawiadomienia strony o możliwości wypowiedzenia się co do zebranych materiałów i zgłoszonych żądań przed wydaniem ostatecznej decyzji (obowiązek z art. 10 § 1 k.p.a.). Słusznie podkreśla autor skargi kasacyjnej, że zarzut braku realizacji obowiązku z art. 10 § 1 k.p.a. w ogóle nie pada w skardze. To może oznaczać, że strona nie czuła, aby konieczne albo potrzebne było dodatkowe wypowiadanie się co do zebranych materiałów i dowodów oraz zgłaszanych żądań na etapie – przed wydaniem decyzji ostatecznej. Strona nie wykazuje też, iż uchybienie treści art. 10 § 1 k.p.a. uniemożliwiło jej dokonanie konkretnych czynności procesowych.
Jakkolwiek więc z całą stanowczością należy podkreślić, że organ – zarówno I, jak i II instancji obowiązany jest – przed wydaniem decyzji zrealizować obowiązek z art. 10 § 1 k.p.a. i nie zwalnia go od tego np. nieprzeprowadzenie dodatkowego postępowania wyjaśniającego w postępowaniu odwoławczym, to również w tym, wypadku wpływ uchybienia na wynik sprawy w realiach konkretnej sprawy winien być wykazany, aby mógł stanowić uzasadnioną podstawę uchylenia decyzji administracyjnej.
Zaniechanie przez Sąd wykazania tego wpływu czyni jego stwierdzenie, że zaskarżona decyzja powinna zostać uchylona na podstawie art., 145 § 1 pkt 1 lit c p.p.s.a., pozbawionym podstaw prawnych.
Ponownie rozpoznając sprawę Sąd I instancji obowiązany będzie ocenić skargę w zakresie wszystkich jej zarzutów, z uwzględnieniem oceny prawnej i wskazań co do dalszego postępowania wyrażonych w niniejszym uzasadnieniu.
Z tych wszystkich względów, Naczelny Sąd Administracyjny uznając skargę kasacyjną za uzasadnioną, na podstawie art. 185 § 1 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku. O kosztach postanowiono na podstawie art. 203 pkt 2 p.p.s.a.