Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro
Spis treści, przepisy i wyszukiwarka

Powołane przepisy 4

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnegoz 22 kwietnia 2022 r., sygn. akt II GSK 302/22

prawomocnyRozstrzygnięcie: za stronąTekst u wydawcy: CBOSA

Metryka

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Skład
Sędzia NSA Dorota Dąbek przewodniczący
Sędzia NSA Mirosław Trzecki przewodniczący
Sędzia del. WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz przewodniczący, sprawozdawca
Rozpoznanie
w dniu 22 kwietnia 2022 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia
Od orzeczenia
od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 12 października 2021 r. sygn. akt VI SA/Wa 1523/21
Sprawa
w sprawie ze skargi [...] w [...] na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lutego 2021 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego

Sentencja

  1. 1. oddala skargę kasacyjną;
  2. 2. zasądza od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz [...] w [...] [...] złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Wyrokiem z 12 października 2021r., sygn. akt VI SA/Wa 1523/21 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, po rozpoznaniu skargi U (...), (dalej: płatnik, U) na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Prezes NFZ) z 26 lutego 2021r., nr 69/02/2021/Ub w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, uchylił zaskarżoną decyzję, umorzył postępowanie administracyjne i zasądził od Prezesa NFZ na rzecz U zwrot kosztów postępowania.

Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy:

Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Olsztynie (dalej: ZUS) wystąpił do Prezesa NFZ, w imieniu którego działał Dyrektor Kujawsko - Pomorskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ, z wnioskiem o wydanie decyzji w sprawie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym J. D. (dalej: zainteresowany, wykonawca, uczestnik) w okresie od 12 października 2016 r. do 5 grudnia 2016 r., z tytułu zrealizowania na rzecz U umowy cywilnoprawnej, nazwanej "umową o dzieło", w istocie będącej umową o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Przedmiotem ww. umowy była recenzja wydawnicza monografii pod redakcją I M. i K. Z. "Listy (...),". Płatnik nie zgłosił wykonawcy do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej umowy.

Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia zaskarżoną decyzją, na podstawie art. 109 ust. 1, 3 i 4, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2020 r.. poz. 1398 z późn. zm.; dalej: ustawa o świadczeniach), po rozpatrzeniu wniosku ZUS, ustalił, że zainteresowany z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług zawartej z U w okresie: od 12 października 2016 r. do 5 grudnia 2016 r. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.

Zdaniem organu w treści wspomnianej umowy, nazwanej "umową o dzieło", nie wskazano dzieła w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego. Istotą umowy o dzieło jest bowiem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Do umów o dzieło nie zalicza się samej działalności, lecz określony w treści umowy skutek. Takiego rezultatu nie akcentuje natomiast umowa zlecenia. Poddając analizie treść ww. umowy, Prezes NFZ stwierdził, że jej realizacja to ciąg czynności starannego działania, wykonywanych na zlecenie i w imieniu U, polegających na wykonaniu recenzji monografii. Odpowiedzialność za wykonanie umowy ponosił w tym przypadku płatnik, który statutowo zajmuje się kształceniem i promowaniem kadr naukowych, a nie jej wykonawca. Przedmiotem kwestionowanej umowy nie było stworzenie unikalnego dzieła, a ocena w imieniu ośrodka akademickiego opracowania sporządzonego przez inną osobę. Czynności zaś nie mogą być przedmiotem umowy o dzieło.

W ocenie organu, recenzja wydawnicza monografii to ocena zasadności jej opublikowania, co w przypadku uczelni wyższej w nierozerwalny sposób związane jest z oceną dorobku naukowego autora. Recenzent, posiadający określone kwalifikacje, ma za zadanie określić, czy monografia ta powinna zostać opublikowana w jej dotychczasowym kształcie, czy w jej treści znajdują się jakieś błędy, może zawierać propozycje zmian lub poprawek. Tekst publikacji naukowej zostaje przyjęty do wydania po uzyskaniu pozytywnych recenzji wydawniczych przygotowanych przez niezależnych recenzentów zatrudnionych w innych ośrodkach naukowych.

W świetle powyższego, w ocenie Prezesa NFZ, sporządzona przez zainteresowanego recenzja monografii, będąc nierozerwalnie z tą monografią związana, nie posiadała samodzielnego bytu, nie uzyskała również samodzielnej wartości w obrocie. Rezultat umowy nie był bowiem znany w momencie jej zawarcia, a weryfikacja wiedzy, czy dorobku naukowego to zespół czynności, których wynik nie jest zależny wyłącznie od kwalifikacji członka komisji czy recenzenta, a jest jednym z etapów procesu zmierzającego do oceny dorobku naukowego, który jest jednym z głównych celów działalności uczelni wyższej. Organ podkreślił, że umowa nie wskazuje konkretnego, w przyszłości indywidualnie oznaczonego rezultatu, jak również nie określa kryteriów, w oparciu o które możliwa będzie weryfikacja jej wykonania.

Natomiast oznaczenie dzieła powinno nastąpić w sposób nie budzący wątpliwości, o jaki rodzaj dzieła chodzi. Czynności ujęte w analizowanej umowie były częścią procesu edukacyjnego i są typowe dla usług dydaktycznych i to na rzecz podmiotu zajmującego się kształceniem, a nie przedstawieniem konkretnego rezultatu w postaci wyodrębnionego dzieła (obiektywnie weryfikowalnego). Dziełem jest stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. W przypadku sporządzenia opinii nie występuje żaden rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłączne staranne działanie wykonawcy umowy.

Dlatego, w świetle powyższego organ stwierdził, że oceniana umowa nie spełnia przesłanek do uznania jej za umowę o dzieło, pomimo jej tytułu.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (dalej: WSA).

po rozpoznaniu skargi płatnika na powyższą decyzję, uwzględnił ją i na podstawie art. 145 § 1pkt 1 lit. a) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r. poz. 2325, dalej: p.p.s.a.) uchylił zaskarżoną decyzję oraz, uznając, że prowadzenie dalszego postępowania administracyjnego byłoby w sprawie zbędne, na podstawie art. 145 § 3 p.p.s.a. umorzył postępowanie administracyjne w sprawie.

Jak zauważył, kwestią sporną był charakter prawny umowy zawartej przez płatnika z uczestnikiem, czy była to umowa o dzieło (art. 627 i nast. k.c.), czy też inna umowa o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (art. 750 k.c.) i czy w ustalonym stanie faktycznym zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu ww. umowy na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach.

Przedmiotem spornej umowy była, zgodnie z jej § 1 ust. 1, "Recenzja wydawnicza monografii pod red. I. M. i K. Z. "Listy (...),", z terminem jej wykonania określonym w § 2.

Z kolei w § 6 ust.1 umowy określono również wynagrodzenie za wykonane dzieło w sposób ryczałtowy. Ponadto też wskazano wprost na odpowiedzialność przyjmującego zamówienie za wady dzieła w § 5 ust.5 oraz § 8 ust.1 pkt 2 umowy.

Analizując treść spornej umowy WSA doszedł do wniosku, że organy nieprawidłowo zakwalifikowały ją do umów o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia. Sporna umowa spełnia przesłanki art. 627 k.c., jej istotą było bowiem zobowiązanie się przyjmującego zamówienie do osiągnięcia oznaczonego rezultatu w postaci recenzji wydawniczej spełniającej oznaczone w umowie warunki, a zamawiającego - do zapłaty wynagrodzenia określonego w § 6 ust.1 umowy. Zdaniem Sądu I instancji dziełem jest stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało O określeniu rezultatu właściwego umowie o dzieło decyduje wymaganie, by dzieło miało charakter samoistny względem twórcy, by pozostawało niezależne od dalszego działania twórcy oraz aby stało się wartością autonomiczną w obrocie, przy czym rezultatem nieucieleśnionym nie może być czynność, a jedynie jej wynik w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu.

Według WSA, recenzja wydawnicza, jest rezultatem spornej umowy, osiągalnym i jednoznacznie określonym już w momencie zawarcia umowy. Recenzja wydawnicza ze swej istoty ma charakter twórczy, niepowtarzalny i odnosi się do indywidualnej osoby. Jest ona bytem samoistnym, który można wyodrębnić, zweryfikować i jest niezależna od działalności twórcy. W wyniku wykonania omawianej umowy powstał rezultat poddający się ocenie z uwzględnieniem odpowiedzialności za wady dzieła.

Sąd zauważył, że za wykonanie dzieła przewidziano wynagrodzenie ryczałtowe, zgodnie z art. 632 § 1 k.c. Wynagrodzenie to nie zostałoby wypłacone, gdyby rezultat umowy - recenzja wydawnicza - nie powstał.

Sąd nie zgodził się z organem i przyjął, że z treści spornej umowy wynika również, że uczestnik zobowiązał się w do wykonania ściśle określonego dzieła, a nie jedynie starannego działania. W konsekwencji, przedmiotem ww. umowy jest jej wynik, a nie wykonanie starannie określonych czynności, jak stwierdził organ.

Wykonanie przedmiotu umowy wymagało samodzielności i wkładu intelektualnego wykonawcy. W umowie WSA nie dopatrzył się jakichkolwiek postanowień świadczących o stosunku podporządkowania zainteresowanego w wykonaniu dzieła i obowiązku działania według wskazówek czy poleceń płatnika (zamawiającego). Strony określiły w sposób konkretny i jednoznaczny przedmiot spornej umowy, którym była konkretna recenzja wydawnicza. Dlatego też, zdaniem Sądu, brak było podstaw do uznania, że tak określony przedmiot umowy nie może stanowić rezultatu umowy w rozumieniu art. 627 k.c., który nie poddawałby się sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych według kryteriów obiektywnych i powszechnie sprawdzalnych.

Również nie można było uznać, że tak określony przedmiot umowy nie jest samoistnym, czyli pozostającym po jego wytworzeniu niezależnie od dalszego działania twórcy rezultatem, materialnym, obiektywnie osiągalnym i w konkretnych warunkach pewnym.

Wymienione cechy, według WSA, są właściwe dla umowy o dzieło i cechy te charakteryzowały sporną umowę. Z tych względów WSA uznał za zasadne zarzuty skargi, podnoszące naruszenie przez organy art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c., wskutek niewłaściwego ich zastosowania wobec przyjęcia, że łącząca strony umowa o dzieło była umową o świadczeniu usług, a nie umową o dzieło w myśl art. 627 k.c., pomimo że specyfika umowy zawartej z zainteresowanym wskazuje na wszelkie cechy umowy o dzieło. Doprowadziło to w konsekwencji do naruszenia przez organ art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach poprzez uznanie, że uczestnik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w związku ze świadczeniem pracy na podstawie spornej umowy.

Z wyrokiem WSA nie zgodził się Prezes NFZ i wystąpił ze skargą kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Na podstawie przepisu art. 173 p.p.s.a. zaskarżył w całości wyrok WSA i zarzucił orzeczeniu:

  1. 1. na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. naruszenie przepisów postępowania w sposób mający istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 7 i 77 k.p.a. poprzez sprzeczność istotnych ustaleń z zebranym materiałem dowodowym i ustalenie, że sporna umowa była umową o dzieło oraz art. 80 k.p.a., poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i ustalenie, że sporna umowa była umową o dzieło, w sytuacji, gdy na podstawie całokształtu okoliczności sprawy, należało wyciągnąć wniosek, że przedmiotowa umowa była umową o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu;
  2. 2. na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 734 § 1 k.c. w zw. z art. 750 k.c. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach (Dz.U. z 2021 r. poz. 1285 z późn. zm.) poprzez jego niezastosowanie dla zakwalifikowania spornej umowy jako umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu i w konsekwencji przyjęcie, że zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług;
  3. 3. na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 627 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie i nieuzasadnione przyjęcie, że sporną umowę należy zakwalifikować jako umowę o dzieło.

Mając powyższe zarzuty na względzie, wnosił o zmianę zaskarżonego wyroku w całości, oddalenie skargi i utrzymanie zaskarżonej decyzji w mocy, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, o zasądzenie na rzecz organu administracyjnego kosztów postępowania, przy uwzględnieniu kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych, a ponadto zrzekł się rozprawy i wnosił również o rozpoznanie sprawy pod nieobecność strony.

W uzasadnieniu skargi kasacyjnej Prezes NFZ przedstawił argumenty na poparcie podniesionych zarzutów.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną U wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej w całości oraz o zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Uczestnik nie zajął stanowiska co do skargi kasacyjnej.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje

Na wstępie należy wyjaśnić, że skarga kasacyjna została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym w składzie trzyosobowym, zgodnie z art. 182 § 2 p.p.s.a. z uwagi na to, że skarżący kasacyjnie organ zrzekł się przeprowadzenia rozprawy, a pozostałe strony w terminie 14 dni od daty doręczenia odpisu skargi kasacyjnej każdej z nich, nie wniosły o przeprowadzenie rozprawy.

Skarga kasacyjna podlega oddaleniu ze względu na brak usprawiedliwionych podstaw.

Stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a. NSA rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę przyczyny nieważności postępowania sądowoadministracyjnego, określone w art. 183 § 2 p.p.s.a. W rozpoznawanej sprawie nie wystąpiły okoliczności skutkujące nieważnością postępowania, zatem spełnione zostały warunki do merytorycznego rozpoznania skargi kasacyjnej.

Zgodnie z treścią art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na naruszeniu prawa materialnego, które może polegać na błędnej wykładni lub niewłaściwym zastosowaniu (pkt 1) lub na naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli mogło mieć ono istotny wpływ na wynik sprawy (pkt 2).

Skarga kasacyjna Prezesa NFZ oparta została na obu podstawach z art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. W takiej sytuacji sąd odwoławczy w pierwszej kolejności odnosi się do podniesionych w skardze zarzutów procesowych, a dopiero w dalszej do zarzutów materialnych. Konieczność dochowania takiej reguły oceny zarzutów kasacyjnych wynika z tego, że ocena stosowania prawa materialnego może być dokonana wtedy, gdy zostało przesądzone, że stan faktyczny sprawy jest niesporny albo nie został skutecznie zakwestionowany w postępowaniu kasacyjnym. Niemniej jednak w rozpoznawanej sprawie stawiane przez autora skargi kasacyjnej zarzuty naruszenia prawa procesowego wiążą się ściśle z zarzutami naruszenia prawa materialnego sformułowanymi w pkt 2 i 3 petitum skargi kasacyjnej. Zarzuty te sprowadzają się do wadliwie – w ocenie organu – dokonanej przez Sąd I instancji oceny charakteru prawnego umowy zawartej pomiędzy skarżącym a zainteresowanym, której przedmiotem było sporządzenie recenzji wydawniczej monografii pod redakcją

I M. i K. Z. "Listy (...),", a w konsekwencji bezzasadnego zaaprobowania przez WSA dokonanych przez organy administracji publicznej ustaleń faktycznych na okoliczność charakteru tej umowy i zakwalifikowania jej jako umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy o umowie zlecenia, co następnie skutkowało stwierdzeniem o podleganiu uczestnika obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Z kolei w treści zarzutów kasacyjnych sformułowanych na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. autor skargi kasacyjnej podnosi naruszenie art. 734 § 1 k.c. zw. z art. 750 w związku z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. polegające na niezastosowaniu powołanych przepisów Kodeksu cywilnego, skutkujące przyjęciem, że sporządzenie recenzji wydawniczej monografii stanowi dzieło w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego. Konsekwencją tej wady wyroku Sądu I instancji było nieuznanie, że sporządzenie takiej recenzji jest działaniem, które należało zakwalifikować jako umowę, do której powinny mieć zastosowanie przepisy odnoszące się do umowy zlecenia, gdyż opracowanie recenzji jest rezultatem starannego działania, a nie stworzeniem dzieła. Wadliwe przyjęcie przez WSA, że recenzja jest dziełem doprowadziło do niewłaściwego zastosowania art. 627 k.c.

Wobec takiej treści zarzutów uzasadniony jest wniosek, że zarzuty naruszenia przepisów postępowania pozostają w funkcjonalnym związku z naruszenia prawa materialnego - niewłaściwego zastosowania przepisów Kodeksu cywilnego. To zaś oznacza, że zarzuty te, wobec komplementarnego ich charakteru, można i należy rozpoznać łącznie.

W ocenie Sądu odwoławczego, skarga kasacyjna Prezesa NFZ nie ma usprawiedliwionych podstaw. Dlatego nie mogła prowadzić do uchylenia kontrolowanego wyroku, gdyż w ocenie NSA za trafny należy uznać pogląd Sądu I instancji, że sporządzenie recenzji wydawniczej monografii pod red. I M. i K. Z. "Listy (...)," jest dziełem w rozumieniu przepisów ustawy o świadczeniach. Zatem osoba sporządzająca takie dzieło nie podlega ubezpieczeniu zdrowotnemu w ramach umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy o zleceniu.

Sąd kasacyjny nie podziela stanowiska autora skargi kasacyjnej, które kwestionuje samodzielność, twórczy charakter i brak rezultatu (dzieła) w przypadku sporządzenia przez recenzenta recenzji wydawniczej przedmiotowej monografii.

Należy wyjaśnić, że w art. 627 k.c. został przewidziany przez ustawodawcę wymóg oznaczenia dzieła. W zdefiniowanej w tym przepisie umowie o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła za ryczałtowo określonym wynagrodzeniem. Wymóg zindywidualizowania dzieła w umowie o dzieło jest podkreślany w orzecznictwie sądowym. Jak stwierdził Sąd Najwyższy przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności tego określenia, pod warunkiem, że nie budzi wątpliwości, o jakie dzieło chodzi (por. postanowienia SN z: 7 października 2020 r., sygn. akt II UK 329/19; 29 września 2020 r., sygn. akt II UK 257/19). Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z 16 września 2020 r., sygn. akt III AUa 149/20). Wymóg zindywidualizowania dzieła zaliczył do istotnych postanowień umowy o dzieło również NSA m.in. w wyrokach z: 11 stycznia 2022 r., sygn. akt

II GSK 2576/21; 25 stycznia 2022 r., sygn. akt II GSK 2686/21; 22 marca 2022 r., sygn. akt II GSK 186/22 i II GSK 202/22 (i powołane w nich orzecznictwo, opubl.: orzeczenia.nsa.gov.pl).

Przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy. Dlatego też jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (por. wyroki: Sądu Najwyższego z 3 listopada 2000 r. sygn. akt IV CKN 152/00, OSNC 2001 nr 4, poz. 63; Sądu Apelacyjnego w Lublinie z 19 września 2017 r. sygn. akt III AUa 88/17; Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 11 stycznia 2018 r. sygn. akt III AUa 103/17).

W orzecznictwie sądowym podkreśla się, że zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła/rezultatu stanowi element charakterystyczny (określany niekiedy także jako konstytutywny) umowy o dzieło, pozwalający odróżnić tę umowę od innych umów zaliczanych w ramach typologii kodeksowej do kategorii świadczenia usług. Dzieło musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 10 kwietnia 2018 r., sygn. akt III AUa 879/17). Dzieło ma być określone precyzyjnie, a rezultat, na który umówiły się strony, ma być określony z góry, obiektywnie osiągalny i pewny. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła.

W ocenie NSA należy podzielić stanowisko Sądu I instancji, że sporna umowa spełnia przesłanki z art. 627 k.c. Jej istotą było bowiem zobowiązanie się przyjmującego zamówienie do osiągnięcia oznaczonego rezultatu w postaci sporządzenia recenzji wydawniczej opisanej monografii, spełniającej oznaczone w umowie warunki, a zamawiającego z kolei – do zapłaty wynagrodzenia określonego w § 6 ust. 1 umowy. W umowie przewidziano, że wynagrodzenie za wykonanie dzieła zgodnie z umową zostanie wypłacone po odbiorze dzieła przez Zamawiającego (tj. płatnika, § 6 ust. 2-7 umowy).

Należy podkreślić, że dziełem jest stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. O określeniu rezultatu właściwego umowie o dzieło decyduje wymaganie, by dzieło miało charakter samoistny względem twórcy, tzn. by pozostawało niezależne od dalszego działania twórcy oraz by stało się wartością autonomiczną w obrocie. Jednakże w takim przypadku rezultatem nieucieleśnionym nie może być czynność, a jedynie jej wynik w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Z treści spornej umowy wynika, że uczestnik postępowania zobowiązał się do wykonania ściśle określonego i oznaczonego w umowie dzieła, tj. sporządzenia recenzji wydawniczej monografii (§ 1 ust. 1 umowy), a nie jedynie starannego działania. W konsekwencji, przedmiotem spornej umowy był jej wynik, a nie wykonanie starannie określonych czynności – jak twierdzi autor skargi kasacyjnej.

Recenzja wydawnicza monografii jest rezultatem spornej umowy, osiągalnym i jednoznacznie określonym już w momencie zawarcia umowy. Taka recenzja ze swej istoty ma charakter twórczy, niepowtarzalny i odnosi się do indywidualnej osoby. Jest bytem samoistnym, który można wyodrębnić, zweryfikować i jest niezależna od działalności twórcy (por. wyrok NSA z 25 stycznia 2022 r., sygn. akt II 2684/21; opubl.: orzeczenia.nsa.gov.pl). Wbrew wywodom autora skargi kasacyjnej, w wyniku wykonania omawianej umowy powstał rezultat poddający się ocenie z uwzględnieniem odpowiedzialności za wady dzieła.

Zdaniem NSA wykonanie przedmiotu spornej umowy wymagało samodzielności i wkładu intelektualnego uczestnika postępowania. W orzecznictwie przyjmuje się, że dziełem są również rezultaty niematerialne, stanowiące utwory w rozumieniu prawa autorskiego, które mogą, lecz nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym, byleby zostały utrwalone w postaci poddającej się ocenie ze względu na istnienie wad lub, gdy można uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. postanowienie SN z 9 października 2012 r., sygn. akt II UK 125/12; wyrok SN z 3 listopada 1999 r. sygn. akt IV CKN 152/00, OSNC 2001, nr 4, poz. 63). Przedmiotem prawa autorskiego, czyli utworem jest wyłącznie skonkretyzowany sposób wyrażenia, wobec którego umożliwiona jest percepcja osób trzecich i któremu została nadana określona treść (E. Laskowska-Litak, Przedmiot prawa autorskiego w: Ustawy autorskie. Komentarze, t. I, red.

R. Markiewicz, Warszawa 2021, s. 64). Również recenzja wydawnicza może stanowić utwór w rozumieniu prawa autorskiego, jeżeli powstała jako rezultat działalności twórczej recenzenta i spełnia cechy oryginalności i indywidualnego charakteru. Na traktowanie recenzji jako utworu wskazuje treść § 5 ust. 7 umowy, w którym postanowiono o przeniesieniu autorskich praw majątkowych na U wraz z podpisaniem przez niego protokołu odbioru dzieła.

Ponadto podkreślić należy, że samo podjęcie przez uczestnika postępowania działań zmierzających do opracowania omawianej recenzji, ale bez jej wykonania lub skończenia, tj. niewytworzenia określonego w umowie dokumentu, niezależnie od przyczyn niewykonania dzieła – nie mogło być podstawą do wypłacenia wynagrodzenia. Uczestnik ponosił więc całkowite i wyłączne ryzyko wykonania dzieła. Tymczasem przy umowie zlecenia zleceniobiorca takiego ryzyka nie ponosi, a wynagrodzenie należy mu się już za samo podejmowanie czynności zmierzających do wytworzenia określonych dokumentów, niezależnie od tego, czy sam wynik prac prowadziłby do powstania oczekiwanego rezultatu. Zleceniobiorcy należy się zwykle wynagrodzenie nawet wówczas, gdy żaden rezultat jego pracy nie został osiągnięty, o ile działał dostatecznie starannie.

Powyższe argumenty prowadzą do wniosku, że recenzja wydawnicza monografii posiada wszelkie istotne elementy dzieła, gdyż stanowi efekt badań nad tekstami związanymi z monografią. Sporządzenie takiej recenzji polega przy tym na wykonaniu konkretnej i jednorazowej pracy, niemającej charakteru pracy ciągłej, ani niebędącej usługą edukacyjną, gdyż recenzja wydawnicza monografii stanowi dzieło samoistne, niezależne i oryginalne z uwagi na podjęty temat i osobę autora.

W świetle powyższego należało przyjąć, że strony spornej umowy określiły w sposób konkretny i jednoznaczny przedmiot umowy, którym była recenzja wydawnicza monografii, sporządzona osobiście przez uczestnika postępowania jako jej autora. Z tych przyczyn nie można uznać, że tak określony przedmiot umowy nie może stanowić rezultatu umowy w rozumieniu art. 627 k.c., który nie poddawałby się sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych według obiektywnych i powszechnie sprawdzalnych kryteriów. Nie można również uznać, że tak określony przedmiot umowy nie jest samoistnym, a więc pozostającym po jego wytworzeniu niezależnie od dalszego działania twórcy rezultatem, niematerialnym, obiektywnie osiągalnym i w konkretnych warunkach pewnym.

Dlatego też nie można podzielić poglądu autora skargi kasacyjnej, że Sąd I instancji naruszył przepisy postępowania, dokonując odmiennej aniżeli organ oceny zgromadzonego materiału dowodowego.

Wobec powyższego Naczelny Sąd Administracyjny uznał zarzuty skargi sformułowane w pkt 1, 2, 3 petitum skargi kasacyjnej za nieusprawiedliwione i oddalił skargę kasacyjną na podstawie art. 184 p.p.s.a. (pkt 1 sentencji).

O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na mocy art. 204 pkt 2 w zw. z art. 205 § 2 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b) w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit.c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2018 r., poz. 265 z późn. zm.). Zasądzona kwota 240 zł stanowi zwrot kosztów pełnomocnika skarżącego, który występował przed WSA, z tytułu sporządzenia i wniesienia w terminie przewidzianym w art. 179 p.p.s.a. odpowiedzi na skargę kasacyjną (pkt 2 sentencji).

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.