Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 23 marca 2017 r., sygn. akt VI SA/Wa 2084/16, oddalił skargę B. S.A. w W. (obecnie A. S.A. w W.) na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] sierpnia 2016 r. w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożyła A. S.A. w W., zaskarżając orzeczenie w całości oraz wnosząc o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i rozpoznanie merytoryczne skargi na podstawie art. 188 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 2325; powoływanej dalej jako: p.p.s.a.). Ponadto skarżąca kasacyjnie wniosła o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego.
Na podstawie art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. zaskarżonemu wyrokowi zarzucono:
- 1. Naruszenie przepisów postępowania, tj.:
- a) art. 151 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i art. 3 § 1 p.p.s.a. oraz w zw. z art. 1 § 1 i 2 ustawy z 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269 ze zm.; powoływanej dalej jako: p.u.s.a.), poprzez oddalenie skargi, mimo naruszenia przez organ prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy w zakresie i w sposób określony w pkt 2poniżej;
- b) art. 151 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. oraz w zw. z art. 1 § 1 i 2 p.u.s.a., poprzez oddalenie skargi, mimo naruszenia przez organ przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
- c) art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80, a także art. 107 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 1257 ze zm.; powoływanej dalej jako: k.p.a.) poprzez niewyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy oraz na dokonaniu dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów, bez wyraźnego wskazania przyczyn nieuwzględnienia twierdzeń i stanowiska skarżącej;
- d) art. 80 k.p.a. poprzez dokonanie dowolnej oceny dowodów z przekroczeniem zasad swobodnej jej oceny i przyjęcie, że materiał dowodowy załączony do pisma z dnia [...] czerwca 2015 r., w postaci wyników pracy S. B. utrwalonych na nośniku CD, nie świadczy o tym, że w wyniku wykonania umowy zawartej z B. doszło do powstania dzieła/rezultatu;
- e) art. 78 § 1 w zw. z art. 77 § 1 k.p.a., poprzez niepodjęcie wszelkich niezbędnych działań w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy i przyjęcie, że głównym motywem zawierania umów o dzieło było uniknięcie obowiązku opłacania składek na ubezpieczenia społeczne, podczas gdy strony (skarżąca i wykonujący dzieło) preferowały tę formę współpracy z uwagi na swobodę wykonywania pracy;
- - przy czym wszystkie powołane wyżej uchybienia Sądu mają istotny wpływ na wynik sprawy.
- 2. Naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:
- a) art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t.j. Dz. U. z 2015 r. poz. 581 ze zm.; powoływanej dalej jako: ustawa o świadczeniach), poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że wykonujący umowę o dzieło zawartą ze skarżącą, podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu podczas gdy wykonujący umowę o dzieło zawartą ze skarżącą nie spełnił przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia, co w konsekwencji prowadziłoby do objęcia go obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym;
- b) art. 627 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 459 ze zm.; powoływanej dalej jako: k.c.) polegające na jego błędnej wykładni i w konsekwencji jego niezastosowaniu, przez przyjęcie, że stworzenie bazy danych przez Panią S. B. nie stanowi rezultatu wymaganego dla umowy o dzieło;
- c) art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c. polegające na ich niewłaściwym zastosowaniu i w konsekwencji przyjęciu, że zawarta przez B. S.A. ze S. B. umowa o dzieło jest umową o świadczenie usług (do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu), z uwagi na to, że zamiarem stron nie było osiągnięcie samoistnego rezultatu, a raczej wykonanie czynności - pomimo iż dokładna analiza akt sprawy powinna prowadzić do wniosku, że skarżąca miała osiągnąć określony rezultat, a tym samym, że strony łączyła umowa o dzieło;
- d) art. 65 § 1 i § 2 k.c. polegające na niezastosowaniu w sprawie, skutkujące dokonaniem wykładni charakteru umowy, która jest sprzeczna ze zgodnym zamiarem i celem stron, poprzez uznanie, że strony (skarżąca i wykonujący dzieło) zawarły umowę o świadczenie usług, podczas gdy celem i zamiarem stron było zawarcie umowy o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c.;
- - przy czym powołane uchybienia Sądu miały wpływ na wynik sprawy.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej strona podniosła, że przygotowanie baz danych wymagało od wykonującego odpowiedniej wiedzy, ogromnego nakładu pracy analitycznej, wyciągania odpowiednich wniosków, sformułowania odpowiednich tez. Skarżąca nie zgodziła się ze stanowiskiem Sądu I instancji, że w sprawie nie wystąpił żaden rezultat, argumentując, że ze znajdującego się w aktach sprawy materiału w postaci płyty CD jednoznacznie wynika, że rezultatem pracy S. B. były utworzone przez nią bazy.
Skarżąca podkreśliła, że od wykonującego dzieło nie oczekiwano staranności, mógł on wykonywać pracę w sposób dowolny. Wykonane przez niego dzieło podlegało sprawdzeniu na okoliczność występowania wad fizycznych, poprzez selektywne sprawdzanie finalnego wyniku pracy. Odpowiedzialność wykonującego dotyczyła zatem nie tego, czy podczas wykonywanej pracy dochowuje należytej staranności, ale finalnego efektu wykonywanych czynności - stworzonych baz danych.
W ocenie skarżącej, niezrozumiałe i bezpodstawne jest twierdzenie, że stronom umowy nie chodziło o rezultat usługi, ale o same usługi, polegające na dokonywaniu przez stronę umowy czynności faktycznych, podczas gdy uzasadnieniem zawarcia tych umów z punktu widzenia skarżącej było właśnie pozyskanie wyniku (rezultatu) takich działań.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną Prezes NFZ wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej w całości i zasądzenie kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Skarga kasacyjna nie jest zasadna i nie zasługuje na uwzględnienie.
W rozpoznawanej sprawie nie jest przedmiotem sporu, że skarżąca kasacyjnie zawarła z uczestniczką postępowania na okres [...]-[...] czerwca 2013 r. umowę nazwaną umową o dzieło, przedmiotem której było "wprowadzenie i stworzenie przez uczestnika bazy danych na podstawie ankiet dostarczonych przez zamawiającą".
Postawione w skardze kasacyjnej zarzuty – zarówno naruszenia przepisów prawa materialnego, jak i przepisów postępowania – sprowadzają się w istocie do zakwestionowania stanowiska organów administracji, podzielonego następnie przez Sąd I instancji, że wymienione umowy nie mogą zostać uznane za umowy o dzieło, lecz stanowią umowy o świadczenie usług, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy o zleceniu, w konsekwencji zaś z tytułu wykonywania tych umów uczestnik postępowania w okresach wskazanych w zaskarżonej decyzji podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Skarżąca kasacyjnie nie kwestionuje ustalonych w sprawie faktów, a mianowicie zawarcia z uczestnikiem postępowania umów dotyczących stworzenia bazy danych na podstawie dostarczonych ankiet, nie zgadza się natomiast z proponowaną przez organ administracji i zaakceptowaną przez Sąd I instancji oceną (prawnego) charakteru wymienionych umów. Z tej przyczyny za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że zarzuty naruszenia przepisów postępowania pozostają w funkcjonalnym związku z zarzutami błędnej wykładni oraz niewłaściwego zastosowania przepisów ustawy – Kodeks cywilny. To zaś oznacza, że zarzuty te, wobec komplementarnego ich charakteru, można i należy rozpoznać łącznie.
Według Naczelnego Sądu Administracyjnego nie są one usprawiedliwione.
Należy podkreślić, że niezbędnym elementem umowy o dzieło, określanej jako umowa o pewien określony rezultat pracy i umiejętności ludzkich, jest to, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (tak wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia [...] maja 2016 r., [...], Lex nr [...]). Rezultat, o który umawiają się strony, musi być przy tym z góry określony, obiektywnie osiągalny i pewny. Dzieło musi przybrać określoną postać w świecie zjawisk zewnętrznych, musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Rezultat umowy o dzieło musi być konkretny, jednorazowy i indywidualnie oznaczony, zdefiniowany przez zamawiającego w momencie zawierania umowy i sprawdzalny (por. wyrok SN z dnia 27 marca 2013 r. I CSK 403/12, LEX 1341643 i wyrok SN z dnia 12 sierpnia 2015 r. I UK 389/14, Lex 1816587).
Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy (wyrok SN z dnia 3 października 2013 r., II UK 103/13, Lex nr 1455433). Dzieło jednoznacznie jest określane w orzecznictwie jako rezultat pracy fizycznej lub umysłowej, przyjmującego zamówienie (tak wyrok SN z dnia 18 czerwca 2003 r., II CKN 269/01, OSNC 2004, z. 4, poz. 142). Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej poprzez jej naprawienie, przerobienie lub uzupełnienie (por. np. wyrok SN z dnia 3 listopada 1999 r. IV CKN 152/00, Lex 45451). Dzieło może mieć także postać niematerialną. Przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednoznacznego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w czasie zawierania umowy. Możliwość poddania dzieła sprawdzeniu na istnienie wad fizycznych nie jest zatem możliwe, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło (tak wyrok WSA w Warszawie z dnia 13 kwietnia 2016 r., VI SA/Wa 2971/15, Lex nr 2055976).
Odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło jest odpowiedzialnością za rezultat. W odniesieniu do umowy o dzieło istnieje związek wynagrodzenia z samym dziełem i jego wartością. Typowo wynagrodzenie z umowy o dzieło określa się w sposób ryczałtowy lub kosztorysowy (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 16 września 2015 r., III AUa 1527/14, Lex nr 1916633).
Natomiast umowa zlecenia (umowa o świadczenie usług), określana jako umowa starannego działania, wiąże się z wykonaniem określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności) bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie. Wykonanie szeregu powtarzających się czynności, składających się na cykl systematycznych i regularnych działań jest cechą charakterystyczną dla umów o świadczenie usług (tak np. wyrok NSA z dnia 21 kwietnia 2016 r., II GSK 2448/14, Lex nr 2081259, wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 16 września 2015 r., III AUa 1527/14, Lex nr 1916633). Elementami przedmiotowo wyróżniającymi umowę zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i umowę o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.) są zatem starania celem wykonania umówionej czynności. Umowa zlecenia nie akcentuje rezultatu (wyniku) jako koniecznego do osiągnięcia (tak wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 12 maja 2016 r., III AUa 1392/15, Lex nr 20711315).
W odróżnieniu od umowy o dzieło, w umowie zlecenia przyjmujący zlecenie nie bierze na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), w świadczeniu usługi rozłożonej w czasie istnieje związek wynagrodzenia z ilością, jakością i rodzajem usługi (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 16 września 2015 r., III AUa 1527/14, Lex nr 1916633). W zobowiązaniach starannego działania podjęcie przez dłużnika wymaganych czynności przy zachowaniu wiążącego go stopnia staranności oznacza, że dłużnik wykonał zobowiązanie, pomimo że niekoniecznie osiągnięto określony cel umowy (tak wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 12 maja 2016 r., III AUa 1392/15, Lex nr 20711315).
Uwzględniając powyższe rozważania, według Naczelnego Sądu Administracyjnego za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że w świetle przytoczonych kryteriów, sporna w sprawie umowa, mimo nazwania jej przez strony "umową o dzieło", jest jednak umową o świadczenie usług, do której odpowiednio stosuje się przepisy o zleceniu.
Każde działanie ludzkie prowadzi do jakiegoś rezultatu i wiąże się ze zmianą otaczającej rzeczywistości, powstaniem, unicestwieniem lub przerobieniem czegoś, nie oznacza to jednak, że zawsze rezultat działania człowieka odpowiada cechom dzieła w rozumieniu przepisów o umowie o dzieło. Aby zatem możliwa była kwalifikacja stosunku zobowiązaniowego jako umowy o dzieło, rezultat działań ludzkich musi spełniać kryteria, jakie ustawodawca stawia umowom o dzieło.
Nie sposób przyjąć, jak twierdzi skarżąca kasacyjnie, że w okolicznościach faktycznych rozpoznawanej sprawy wprowadzanie pochodzących z ankiet danych do dostarczonego przez zamawiającego programu komputerowego i tworzenie w ten sposób bazy danych, nosi jakieś indywidualne piętno osoby wykonującej te czynności, co z kolei uprawniałoby do uznania rezultatu tych czynności za dzieło w rozumieniu Kodeksu cywilnego. Skarżąca kasacyjnie nie przedstawiła żadnych okoliczności świadczących o konieczności posiadania przez stronę spornej umowy szczególnych, wyjątkowych umiejętności niezbędnych do wykonania "dzieła". Dane wprowadzane były według ściśle określonych zasad narzuconych przez skarżącą. W tych okolicznościach nie sposób przyjąć, że wykonawca miał jakąkolwiek swobodę w wykonaniu umowy, co jest typowe dla umowy o dzieło.
W orzecznictwie sądów administracyjnych podkreśla się, że wykonywanie powtarzalnych czynności, nawet gdy prowadzi do pewnego wymiernego efektu, nie może być rozumiane jako jednorazowy rezultat i kwalifikowane jako realizacja umowy o dzieło. Przedmiotem umowy o dzieło nie może być bowiem osiąganie kolejnych, bieżąco wyznaczanych rezultatów. Tego rodzaju czynności są charakterystyczne dla umowy o świadczenie usług, którą definiuje obowiązek starannego i cyklicznego wykonywania umówionych czynności. W konsekwencji zasadnie organ, a za nimi Sąd I instancji, przyjęli, że wykonawca zleconych czynności w ramach spornej umowy nie przyjęła do wykonania żadnego skonkretyzowanego i indywidualnie oznaczonego dzieła, lecz zobowiązała się do wykonania w określonym czasie powtarzalnych czynności, podlegających nadzorowi zlecającego i wykonywanych zgodnie z jego poleceniem. Czynności wykonywane w sposób powtarzalny nie prowadziły do powstania w przyszłości konkretnego indywidualnie oznaczonego o szczególnych cechach rezultatu w rozumieniu umowy o dzieło. Były to stosunkowo proste, ustandaryzowane, wielokrotnie i cyklicznie wykonywane umówione czynności.
Ponadto, uwzględniając przedmiot spornej umowy, który stanowiło tworzenie bazy danych na podstawie dostarczonych ankiet, nie sposób jest twierdzić, że tak określony ich rezultat mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych w sposób, w jaki wymaga tego art. 638 w związku z art. 556 § 1 i § 2 ustawy – Kodeks cywilny, a więc przy uwzględnieniu możliwości odpowiedniego zastosowania przepisów o odpowiedzialności za wady.
W tej mierze bowiem, nie dość, że "wprowadzenia i stworzenia bazy danych na podstawie ankiet dostarczonych przez zamawiającego" nie sposób jest uznać za dostateczne określenie cech oraz parametrów indywidualizujących "dzieło" stanowiące przedmiot wymienionej umowy, co stanowi warunek konieczny sprawdzianu na wady fizyczne dzieła, to przede wszystkim w rozpatrywanej sprawie nie sposób jest pominąć, w jaki sposób zamawiający weryfikował (należyte) wykonania wymienionej umowy.
Skarżąca kasacyjnie twierdzi, że od wykonującego dzieło nie oczekiwano staranności, a wykonane przez niego dzieło podlegało sprawdzeniu na okoliczność występowania wad fizycznych, poprzez "selektywne sprawdzanie finalnego wyniku pracy". Wymaga jednak podkreślenia, że prawidłowe wykonanie "dzieła" polegało w istocie na starannym wprowadzeniu do programu komputerowego danych otrzymanych od zamawiającego. Kontrola rezultatu, o której mówi skarżąca kasacyjnie, sprowadzała się zatem do ustalenia, czy strona umowy w sposób staranny dokonywała opisanych w umowach czynności.
Również w świetle kryterium możliwości poddania ocenie uzgodnionego przez strony rezultatu, według odpowiednio stosowanych przepisów o rękojmi (art. 638 w związku z art. 556 § 1 i § 2 ustawy – Kodeks cywilny), sporna w sprawie umowa nie była więc umową rezultatu, to jest umową o dzieło, lecz – jak zasadnie przyjął to Sąd I instancji – umową starannego działania, a więc umową o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu.
Treść zawartej przez skarżącą kasacyjnie i uczestniczkę postępowania umowy, jak i okoliczności jej realizacji przez uczestniczkę nie pozwalają zatem uznać za zasadne zarzutów skargi kasacyjnej naruszenia przez Sąd I instancji przepisów prawa materialnego poprzez błędną kwalifikację spornej umowy i nietrafną interpretację oświadczeń woli stron tej umowy. W konsekwencji nie sposób też zarzucić Sądowi dokonania wadliwej oceny zgromadzonego materiału dowodowego, wiążącego się w istocie z zarzutem błędnej kwalifikacji umowy.
Odnosząc się z kolei do postawionego w skardze kasacyjnej zarzutu naruszenia art. 80 k.p.a., należy stwierdzić, że wobec celu i charakteru spornej umowy, wynikających jednoznacznie ze sposobu jej realizacji, w tym zwłaszcza wykonywania uzgodnionych czynności w sposób ściśle wskazany przez skarżącą kasacyjnie, nie mógł on zostać uznany za skuteczny. Skoro bowiem charakter i cel umowy wynikał z jej treści oraz ze sposobu wykonywania umówionych czynności, a nadto nie budził on najmniejszych wątpliwości w okolicznościach faktycznych tej sprawy, to nie było konieczne przeprowadzanie na tę okoliczność dalszych czynności dowodowych, co zasadnie zaaprobował Sąd I instancji. Czynności takie byłyby nieracjonalne i niecelowe w świetle zasady ekonomiki i szybkości postępowania. Jak bowiem przyjmuje orzecznictwo sądowe, postępowanie dowodowe nie jest celem samym w sobie (wyrok NSA z dnia 14 kwietnia 2015 r., I GSK 830/13, Lex nr 1773230); przyjęta w postępowaniu administracyjnym zasada zupełności materiału dowodowego nie oznacza, że należy prowadzić postępowanie dowodowe nawet wówczas, gdy całokształt okoliczności ujawnionych w sprawie wystarcza do podjęcia rozstrzygnięcia, a zgłoszenie wniosków dowodowych nie powoduje automatycznie konieczności ich uwzględnienia i przeprowadzenia (wyrok WSA w Gdańsku z dnia 8 czerwca 2016 r., I SA/Gd 95/16, Lex nr 2077594).
Uprawnienie strony do zgłoszenia żądania przeprowadzenia dowodu podlega ograniczeniom, a organ powinien każdorazowo rozważyć żądanie przeprowadzenia dowodu z uwagi na celowość i konieczność zapewnienia szybkości postępowania, zwłaszcza w sytuacji, gdy nie ma dostatecznych argumentów przemawiających za zakwestionowaniem dotychczasowych ustaleń (wyrok NSA z dnia 11 lutego 2014 r., II OSK 2191/12, Lex nr 1450898). Jeśli zatem organ na podstawie dowodów zebranych w toku postępowania może dokonać ustalenia stanu faktycznego niebudzącego wątpliwości, wówczas dalsze prowadzenie postępowania dowodowego nie jest zasadne; nie ma obowiązku uwzględniania wszystkich wniosków dowodowych, jeśli w jego ocenie wniosek dowodowy strony dotyczy okoliczności dostatecznie wyjaśnionych w postępowaniu (wyrok NSA z dnia 21 lipca 2016 r., I FSK 808/16, Lex nr 2100310, wyrok NSA z dnia 27 września 2011 r., I FSK 1241/10, Lex nr 1068123, wyrok NSA w Warszawie z dnia 5 maja 1998 r., III SA 193/97, Lex nr 35474, wyrok WSA w Warszawie z dnia 9 kwietnia 2008 r., VIII SA/Wa 617/07, Lex nr 516099).
W konsekwencji, skoro sporna umowa została prawidłowo zakwalifikowana przez organy administracji oraz Sąd I instancji jako umowa o świadczenie usług, to jako niezasadny należało również ocenić zarzut naruszenia art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, bowiem w świetle tego przepisu obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają m.in. osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Organ prawidłowo zastosował zatem ten przepis w rozpoznawanej sprawie.
Wobec powyższego Naczelny Sąd Administracyjny uznał zarzuty skargi za nieusprawiedliwione i oddalił skargę kasacyjną na podstawie art. 184 p.p.s.a.
O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. a) i w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r., poz. 1804 ze zm.).