Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. wyrokiem z 14 czerwca 2010 r., sygn. akt VI SA/Wa 437/10, oddalił skargę K. S.A. z siedzibą w K. (dalej: skarżący) na decyzje Głównego Inspektora Transportu Drogowego (dalej: organ II instancji, organ odwoławczy) z [...] grudnia 2009 r. w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej.
Sąd orzekał w następującym stanie faktycznym i prawnym:
W dniu [...] czerwca 2009 r. w miejscowości B., na drodze krajowej nr 7 zatrzymano do kontroli drogowej pojazd marki MAN. Zatrzymany pojazd był kierowany przez B. S. w imieniu oraz na rzecz przedsiębiorcy: T. S., Usługi Transportowe "S." (przewoźnik). Załadowcą pojazdu były K. S.A.
W wyniku ważenia pojazdu, stwierdzono następujące naruszenia dopuszczalnych norm: 1) nacisk 28,871 na podwójnej osi napędowej - przekroczenie o 12,871, 2) masa pojazdu 47,801 - przekroczenie o 15,801. Na tą okoliczność sporządzono protokół kontroli do którego dołączono: wypis nr [...] z licencji nr [...] na wykonywanie krajowego transportu drogowego rzeczy przedsiębiorcy: Usługi Transportowe "S.", polisę ubezpieczeniową wystawioną na T. S., dokument wydania z dnia [...] czerwca 2009 r. wystawiony przez K. Do pomiarów użyto przenośnych wag do pomiarów statycznych, które legitymowały się ważnymi świadectwami legalizacji ponownej wystawionymi przez Dyrektora Okręgowego Urzędu Miar w G. Miejsce ważenia legitymowało się protokołem z pomiaru równości terenu na stanowisku kontroli pojazdów. Kierowca nie skorzystał z drugiego pomiaru.
Decyzją z [...] września 2009 r. [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego (dalej: organ I instancji) nałożył na skarżąca karę pieniężną w wysokości 12.960,00 złotych za:
- 1) przekroczenie dopuszczalnych nacisków osi na drogach, na których jest dopuszczalny ruch pojazdów na naciskach osi do 10 ton dla podwójnej osi napędowej pojazdów silnikowych przy odległościach między osiami składowymi nie mniejszej niż 1,3 m. i nie większej niż 1,8 m. o sumie nacisków osi: powyżej 18,00 ton do 19,00 ton – 1.080,00 złotych, za każde rozpoczęte przekroczenie o 1,0 ton powyżej 19,0 ton – dodatkowo 900 złotych.
- 2) przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej czteroosiowego pojazdu samochodowego z dwoma osiami kierowanymi, jeśli oś napędowa jest wyposażona w opony bliźniacze i zawieszenie pneumatyczne lub równoważna, albo jeżeli każda z osi napędowych jest wyposażona w opony bliźniacze, a maksymalny nacisk każdej z tych osi nie przekracza 9,5 ton powyżej 42 ton do 52 ton – 2.880,00 złotych.
W uzasadnieniu podniesiono, że załadowca by ponieść odpowiedzialność za powyższe naruszenia, musiał godzić się lub mieć wpływ na powstanie naruszenia. Obowiązkiem załadowcy było znać dopuszczalną masę całkowitą pojazdu i załadować taką ilość towaru, aby nie doszło do naruszenia. Organ doszedł do przekonania, iż strona zdawała sobie sprawę z nienormatywności pojazdu o czym świadczył dokument WZ, w którym określono całkowitą masę pojazdu na 49,82 tony. W tej sprawie, zdaniem organu przesłanki odpowiedzialności załadowcy zostały spełnione.
Główny Inspektor Transportu Drogowego rozpoznając odwołanie skarżącej decyzją z [...] grudnia 2009 r. utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. Organ II instancji stwierdził, iż przepis art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (t.hj.: Dz. U. z 2007 r., Nr 19, poz. 115 ze zm., dalej: ustawa o drogach publicznych) przewiduje szerszy krąg podmiotów odpowiedzialnych za naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Zatem nie tylko przewoźnicy poruszający się po drogach publicznych powinni być zainteresowani, aby ich pojazdy nie przekraczały dopuszczalnych nacisków osi i DMC. W procesie załadunku decydującą rolę odgrywają zwykle załadowcy wydający ładunek do przewozu. Organ stanął na stanowisku, iż to nie przewoźnik ustala warunki transakcji ile i jaki rodzaj towaru ma być sprzedany – kupiony, o tym decydują strony transakcji.
Materiał dowodowy jednoznacznie wskazywał, że załadowca miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Zdaniem organu, z dokumentu WZ z [...] czerwca 2009 r. wynikało, że załadowca wydał 33,80 tony mułu kruszywa. Została podana również waga brutto zespołu pojazdów wraz z ładunkiem w wysokości 49,82 tony. Maksymalna dopuszczalna masa całkowita pojazdu mogła wynieść 32 tony. Organ podkreślił, iż skarżąca dysponowała zatem wskazówką, że następuje przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu, co miało bezpośrednie przełożenie na przekroczenie nacisków poszczególnych osi. Mimo to załadowca, umożliwił wyjazd takiego pojazdu na drogę publiczną.
Główny Inspektor Transportu Drogowego podkreślił, iż w interesie załadowcy jest poznanie stosownych regulacji z zakresu szeroko pojętego prawa transportowego i o ruchu drogowym oraz zapewnienie takiej organizacji załadunku, by do naruszeń tych norm nie dochodziło. Załadowca winien tak skonstruować swe relacje prawne ze swymi kontrahentami i odbierającymi ładunki przewoźnikami, by normy te były przestrzegane. Dalej organ podkreślił, iż odpowiedzialność za przestrzeganie przepisów ustawy o transporcie drogowym może być dodatkowo rozciągnięta na inny podmiot, który przyczynił się do powstania stwierdzonych w trakcie kontroli drogowej naruszeń. Tym podmiotem w niniejszej sprawie, zdaniem organu, jest strona odwołująca się - jako załadowca, który dopuścił do wyjazdu na drogi publiczne pojazd przekraczający dopuszczalne normy.
K. S.A. wniosła skargę na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.
Uzasadniając oddalenie skargi Sąd I instancji podał, że stosownie do art. 13 g ust. 1 ustawy o drogach publicznych za przejazd pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia określonego przepisami o ruchu drogowym nakłada się w drodze decyzji administracyjnej karę pieniężną; przy czym zgodnie z ust. 1 b pkt 2 powołanego artykułu karę nakłada się na: 1) podmiot wykonujący przejazd, 2) nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego.
Skoro zatem ustawodawca w powołanym przepisie wprowadził możliwość nałożenia kary pieniężnej za przejazd pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia na załadowcę to uznać należy, iż jego obowiązki nie kończą się na umożliwieniu przewoźnikowi wjazdu i wyjazdu na jego teren w celu załadunku towaru, ale też w gestii załadowcy było podjęcie działań mających na celu przeciwdziałanie nieprawidłowościom skutkującym naruszeniem powołanego przepisu, tj. w tym przypadku załadunkiem towaru w sposób powodujący przekroczenie dopuszczalnych nacisków na osie i dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu. Załadowca powinien zatem tak zorganizować pracę i relację z kontrahentami, by zapewnić przestrzeganie przepisów prawa także w powyższym zakresie.
W ocenie WSA twierdzenia skarżącej strony, iż nie miała możliwości kontroli załadunku w powyższym zakresie nie były uzasadnione i nie mogły stanowić uzasadnienia do przyjęcia, iż przesłanki odpowiedzialności, o których mowa w art. 13g ust. 1b pkt 2 powołanej ustawy nie zostały spełnione. Z oświadczenia pełnomocnika skarżącej na rozprawie w dniu 14 czerwca 2010 r. wynikało ponadto, że skarżąca miała świadomość ciążących na nim obowiązków w tym względzie, bo pełnomocnik stwierdził, że procedura przy załadowaniu jest taka, że kierowca jest pytany przez załadowcę, jaka jest dopuszczalna masa załadunku. Przyznał jednak, że nie ma dowodu na to, że kierowca był o dopuszczalną masę pytany i jakiej odpowiedzi udzielił.
W ocenie Sądu I instancji, skarżąca jako załadowca, miał rzeczywisty wpływ na ilość ładunku przewożonego przez przewoźnika, bowiem to ona dokonywała załadunku, zaś dokument WZ, którego treści strona nie podważała stanowił dowód na to, że następuje przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu, co miało przełożenie na przekroczenie nacisków poszczególnych osi. Z dokumentu tego, co trafnie ustalił organ wynikało, że załadowca wydał 33,80 tony mułu kruszywa, waga brutto zespołu pojazdów wraz z ładunkiem wynosiła 49,82 tony, a dopuszczalna masa całkowita pojazdu stanowiła 32 tony.
Umożliwienie przez stronę skarżącą, jako załadowcę, wyjazdu takiego pojazdu stanowiło w ocenie WSA spełnienie przesłanek do przyjęcia jego odpowiedzialności za przejazd nienormatywnym pojazdem w sytuacji, kiedy wykonujący transport drogowy nie miał zezwolenia na przejazd takim pojazdem. Kierowca, co wynika z protokołu kontroli, takim zezwoleniem nie dysponował, a skarżąca nie przedstawiła dowodu przeczącego ustaleniom organu, iż wykonywany był przejazd pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia. Podnieść nadto w ocenie Sądu I instancji należało, iż w związku z zarzutami skargi czy pojazd był nienormatywny wskazać należało, iż świadczyły o tym pomiary nacisków osi i masy całkowitej pojazdu wskazane w protokole kontroli nie zaś odpowiednie wypełnienie w protokole kontroli rubryki "pojazd jest normatywny/nienormatywny". Z dokonanych pomiarów, niekwestionowanych przez stronę skarżącą wynikało, iż ustalone przez organ przekroczenia wystąpiły. Braki w powyższej rubryce nie miały zatem istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia i nie stanowiły o uchybieniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy.
W świetle powyższego zdaniem Sądu I instancji nie było potrzeby przeprowadzenia dodatkowego postępowania wyjaśniającego. Zgromadzony materiał dowodowy oceniony został przez organ w sposób prawidłowy i stanowił wyjaśnienie sprawy w stopniu umożliwiającym wydanie rozstrzygnięcia.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożył pełnomocnik skarżącego wnosząc o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, oraz o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.
Kasator a podstawie art. 173 i art. 174 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1270 ze zm.; dalej p.p.s.a.) zarzucił wyrokowi obrazę przepisu:
- 1) art. 134 p.p.s.a. poprzez dokonanie kontroli legalności zaskarżonej decyzji Głównego Inspektora Transportu Drogowego z pominięciem istotnych dla sprawy okoliczności przede wszystkim, tego że z załącznika do protokołu kontroli, gdzie opisano jej przebieg wynikało jedynie jakie dokumenty kierowca okazał do kontroli i nie można na jego podstawie było jednoznacznie stwierdzić czy przewoźnik posiadał stosowne zezwolenie na przejazd pojazdem nienormatywnym, czy też nie oraz czy inspektor transportu drogowego rzeczywiście sprawdzał czy zatrzymany do kontroli takie pozwolenie posiadał, a także przy nieuwzględnieniu tego, że w rubrykach protokołu kontroli pod wynikami ważenia brak było wyraźnego wskazania czy zatrzymany pojazd był normatywny, czy też nie oraz czy przewoźnik posiadał zezwolenie na przejazd pojazdem nienormatywnym;
- 2) art. 134 p.p.s.a. poprzez dokonanie kontroli legalności zaskarżonej decyzji Głównego Inspektora Transportu Drogowego z pominięciem istotnych dla sprawy okoliczności, że użyte podczas kontroli do ważenia wagi typu Intercomp LP 600 były przeznaczone tylko do określenia nacisków na poszczególne osie, a nie do określenia masy całkowitej zatrzymanego zespołu pojazdów;
- 3) art. 134 p.p.s.a. poprzez dokonanie kontroli legalności zaskarżonej decyzji Głównego Inspektora Transportu Drogowego z pominięciem istotnych dla sprawy okoliczności, że to przewoźnik pomimo tego, iż czynności techniczne i formalne załadunku leżały w gestii załadowcy miał sprawować nadzór nad załadunkiem, bo to przewoźnik używał pojazdu;
- 4) art. 141 ust. 4 p.p.s.a. poprzez nie wyjaśnienie przez WSA w uzasadnieniu wyroku na jakich konkretnych zapisach protokołu kontroli ustalił, że wykonujący przejazd nie dysponował pozwoleniem na przejazd pojazdem nienormatywnym, a także poprzez nie odniesienie się w uzasadnieniu wyroku do przedstawionej przez skarżącą decyzji Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] października, która uchylała decyzję organu I instancji nakładającą na skarżącą karę z powodu nieprawidłowego wypełnienia odpowiednich rubryk protokołu kontroli i to pomimo, iż dokonane pomiary wykazały, że zatrzymany do kontroli pojazd był nienormatywny;
- 5) art. 13 g ust. lb pkt 2 ustawy o drogach publicznych poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że w rozpatrywanym stanie faktycznym zaistniały przesłanki do nałożenia kary na załadowcę (w tym przypadku skarżącą) tylko na podstawie dokumentu WZ i przez to, że załadowca umożliwił wyjazd samochodu nienormatywnego na drogę, a także poprzez to, że skarżąca nie przedstawiła dowodu przeczącego ustaleniom organu, iż wykonywany był przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia oraz przez przyjęcie przez Sąd I instancji, że nieprawidłowe wypełnienie protokołu kontroli nie miało istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia o odpowiedzialności załadowcy.
Główny Inspektor Transportu Drogowego nie skorzystał z prawa do wniesienia odpowiedzi na skargę kasacyjną.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z treścią art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez jego błędną wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie;
2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, bowiem stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a., rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania, która zachodzi w przypadkach przewidzianych w § 2 tego artykułu. W niniejszej sprawie nie występują jednak żadne z wad wymienionych we wspomnianym przepisie, które powodowałyby nieważność postępowania prowadzonego przez Sąd I instancji.
Gdy w skardze kasacyjnej zarzuca się zarówno naruszenie przepisów prawa materialnego, jak i przepisów postępowania, to w pierwszej kolejności należy rozpoznać ten drugi z zarzutów, ponieważ dopiero po przesądzeniu, że stan faktyczny przyjęty przez sąd w zaskarżonym wyroku jest prawidłowy albo nie został dostatecznie podważony, można przejść do skontrolowania procesu subsumcji danego stanu faktycznego pod zastosowany przez sąd pierwszej instancji przepis prawa materialnego (por. wyrok NSA z 9 marca 2005 t., FSK 618/04, ONSAiWSA 2005, nr 6, poz. 120; zob. szerzej J. P. Tarno, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Warszawa 2010, s. 419).
Należy także podkreślić, iż z art. 174 pkt 2 p.p.s.a. wynika, że o ich skuteczności nie decyduje każde naruszenie przez wojewódzki sąd administracyjny przepisów procesowych, ale jedynie takie, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy sądowoadministracyjnej.
Na wstępie ustosunkowując się w pierwszej kolejności do zarzutów naruszenia przepisów postępowania Naczelny Sąd Administracyjny uznał je za niezasadne. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego zarzut naruszenia przez WSA art.141 ust. 4 p.p.s.a. nie może być uznany za trafny. Po pierwsze należy zauważyć, iż art. 141 p.p.s.a. wbrew temu co twierdzi kasator składa się z paragrafów, a nie ustępów jako jednostek redakcyjnych. Wskazany przepis ma charakter formalny i określa niezbędne elementy, jakie powinno zawierać uzasadnienie wyroku. Są nimi: zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawna rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie, a jeżeli w wyniku uwzględnienia skargi sprawa ma być ponownie rozpatrzona przez organ administracji, uzasadnienie powinno ponadto zawierać wskazania co do dalszego postępowania. Wadliwość uzasadnienia wyroku może stanowić przedmiot skutecznego zarzutu kasacyjnego z art. 141 § 4 p.p.s.a. jedynie wówczas, gdy uzasadnienie sporządzone jest w taki sposób, że niemożliwa jest kontrola instancyjna zaskarżonego wyroku, a w szczególności jeżeli nie zawiera stanowiska odnośnie stanu faktycznego przyjętego jako podstawa zaskarżonego rozstrzygnięcia.
Funkcja uzasadnienia wyroku wyraża się bowiem i w tym, że jego adresatem, oprócz stron, jest także Naczelny Sąd Administracyjny. Tworzy to więc po stronie wojewódzkiego sądu administracyjnego obowiązek wyjaśnienia motywów podjętego rozstrzygnięcia w sposób, który umożliwi przeprowadzenie kontroli instancyjnej zaskarżonego orzeczenia w sytuacji, gdy strona postępowania zażąda, poprzez wniesienie skargi kasacyjnej, jego kontroli (por. wyrok NSA z dnia 12 października 2010 r., sygn. akt II OSK 1620/10; wyrok NSA z dnia 12 stycznia 2012 r., sygn. akt II GSK 1399/10). Okoliczność zaś, że w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku nie analizowano merytorycznie wszystkich zarzutów podniesionych w skardze, może stanowić naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a., ale tylko w sytuacji wykazania wpływu tego uchybienia na wynik sprawy (por. wyrok NSA z dnia 27 października 2010 r., sygn. akt I GSK 1172/09). Jak słusznie podkreśla się w orzecznictwie sądów administracyjnych poprzez zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. nie można skutecznie zwalczać stanowiska sądu co do wykładni bądź zastosowania prawa materialnego.
Podstawę prawną rozstrzygnięcia podważać bowiem można poprzez zarzut naruszenia prawa materialnego (tj. w ramach podstawy wskazanej w art. 174 pkt 1 p.p.s.a.), zaś ustalenia stanu faktycznego poprzez zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w powiązaniu z odpowiednimi przepisami postępowania administracyjnego (por. wyrok NSA z dnia 16 listopada 2010 r. sygn. akt I GSK 249/09).
W związku z powyższym, konfrontując treść art.. 141 § 4 p.p.s.a oraz wskazany kierunek jego wykładni z treścią uzasadnienia zaskarżonego wyroku Sądu pierwszej instancji, w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego nie ma podstaw aby uznać, że uzasadnienie to nie spełnia określonych wskazanym przepisem wymogów konstrukcyjnej i merytorycznej poprawności, a w konsekwencji, że nie realizuje funkcji kontroli trafności wydanego rozstrzygnięcia. Odpowiadając na zarzut kasacyjny należy wskazać, iż Sąd pierwszej instancji w uzasadnienia wyroku wskazał na materiał dowodowy w sprawie świadczący o tym, iż trafne są ustalenia faktyczne organu administracji co do tego, że skarżąca Spółka jako załadowca miała rzeczywisty wpływ na ilość ładunku przewożonego przez przewoźnika, bowiem to ona dokonywała załadunku (dowód – dokument wydania [...], z którego wynika, iż załadowca wydał 33,80 t mułu kruszywa; waga brutto zespołu pojazdów wraz z ładunkiem wynosiła 49,82 t, a dopuszczalna masa całkowita pojazdu – 32 t; protokół z dnia [...] czerwca 2009 r., z którego wynika, iż kierowca pojazdu przedstawił do kontroli: wypis nr [...] z licencji nr [...] na wykonywanie krajowego transportu drogowego na rzecz przedsiębiorcy Usługi Transportowe "S. T. S.", polisę ubezpieczeniową, wskazany wyżej dokument wydania.
Natomiast nie przedstawił zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym). Jak słusznie stwierdził Sąd pierwszej instancji odnosząc się do zarzutu skargi: "...o tym czy pojazd jest niemormatywny świadczą pomiary nacisków osi i masy całkowitej pojazdu wskazane w protokole kontroli nie zaś odpowiednie wypełnienie w protokole kontroli rubryki "pojazd jest normatywny/nienormatywny." Z dokonanych pomiarów, niekwestionowanych przez stronę wynika, iż ustalone przez organ przekroczenia wystąpiły. Braki w powyższej rubryce nie mają zatem istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia i nie stanowią o uchybieniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy."(s. 8 uzasadnienia zaskarżonego wyroku). Zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. w skardze kasacyjnej sformułowano także z powodu nieodniesienia się w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku do decyzji Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] października 2009 r., znak: [...].
Naczelny Sąd Administracyjny uznał ten zarzut za nieuzasadniony. Przedmiotowa decyzja została wydana w innej sprawie administracyjnej, a zatem Sąd pierwszej instancji nie mógł się do niej odnieść, ponieważ zgodnie z art. 134 § 1 p.p.s.a.: "Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawa prawną." Rozstrzygnięcie "w granicach danej sprawy" oznacza, że sąd nie może uczynić przedmiotem rozpoznania legalności innej sprawy administracyjnej niż ta, w której wniesiono skargę. Na tle komentowanego przepisu szczególnego znaczenia nabiera więc zagadnienie tożsamości sprawy administracyjnej. W orzecznictwie podkreśla się, że sąd administracyjny nie jest wprawdzie związany granicami skargi, "ale zawsze jest związany granicami sprawy, w której skarga została wniesiona i nie może swoimi ocenami prawnymi [...] wkraczać w sprawę nową w stosunku do tej, która była albo powinna być przedmiotem postępowania administracyjnego i wydawanych w nim decyzji administracyjnych" (por. wyrok NSA z dnia 20 listopada 1997 r., SA/Łd 2572/95, Pr.
Gosp. 1998, nr 5, s. 36). W podobny sposób ujęto tę kwestię w uchwale NSA z dnia 3 lutego 1997 r.(OPS 12/96, ONSA 1997, nr 3, poz. 104), w której stwierdzono, że: "W postępowaniu sądowadministracyjnym wprawdzie obowiązuje zasada niezwiązania sądu granicami skargi [...], jednakże nie oznacza ona, że sąd nie jest związany granicami przedmiotu zaskarżenia, którym jest konkretny akt lub czynność, kwestionowane przez uprawniony podmiot".
W skardze kasacyjnej (w punktach od I do III petitum) zarzucono także Sądowi pierwszej instancji obrazę art. 134 p.p.s.a., zwalczając za pomocą tego zarzutu ustalone przez organy administracji w toku postępowania dowodowego wskazane wyżej okoliczności faktyczne sprawy. Na wstępie należy zauważyć, iż art. 134 p.p.s.a. składa się z dwóch jednostek redakcyjnych – dwóch paragrafów. Autor skargi kasacyjnej nie wskazał, który z paragrafów tegoż przepisu został naruszony. Do treści art. 134 § 1 p.p.s.a., który stanowi, iż: "Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawa prawną." Naczelny Sąd Administracyjny już się odniósł wyżej nie podzielając tego zarzutu skargi kasacyjnej.
Natomiast treść art. 134 § 2 p.p.s.a. brzmi następująco: "Sąd nie może wydać orzeczenia na niekorzyść skarżącego, chyba że stwierdzi naruszenie prawa skutkujące stwierdzeniem nieważności zaskarżonego aktu lub czynności". W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego Sąd pierwszej instancji nie naruszył w tej sprawie zakazu reformationis in pius, który wynika z treści powołanego przepisu.
Odnosząc się do zarzutu naruszenia prawa materialnego, tj. art. art. 13 g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że w rozpatrywanym stanie faktycznym zaistniały przesłanki do nałożenia kary na załadowcę należy, zdaniem Naczelnego Sadu Administracyjnego orzekającego w tej sprawie, uznać za niezasadny. NSA podziela wykładnię wskazanego przepisu dokonaną przez Sąd pierwszej instancji na s. 7-8 uzasadnienia zaskarżonego wyroku, która to wykładnia została szczegółowo zaprezentowana wyżej.
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny w oparciu art. 184 p.p.s.a. skargę oddalił.