Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro
Spis treści, przepisy i wyszukiwarka

Powołane przepisy 11

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnegoz 23 stycznia 2020 r., sygn. akt II GSK 3609/17

prawomocnyRozstrzygnięcie: za organemTekst u wydawcy: CBOSA

Metryka

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Skład
Sędzia NSA Joanna Zabłocka przewodniczący, sprawozdawca
Sędzia NSA Małgorzata Rysz przewodniczący
Sędzia del. WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz przewodniczący
Jerzy Stelmaszuk protokolant
Rozpoznanie
w dniu 23 stycznia 2020 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej A. Sp. z o.o. w W.
Od orzeczenia
od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 30 maja 2017 r. sygn. akt VI SA/Wa 2715/16
Sprawa
w sprawie ze skargi A. Sp. z o.o. w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 15 listopada 2016 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego

Sentencja

  1. 1. oddala skargę kasacyjną;
  2. 2. zasądza od A. Sp. z o.o. w W. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 360 (trzysta sześćdziesiąt) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 30 maja sygn. akt VI SA/Wa 2715/16 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę A. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 15 listopada 2016 r. nr 1104/2016/Ub w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.

Sąd orzekał w następującym stanie faktycznym i prawnym:

Zakład Ubezpieczeń Społecznych (dalej zwany "ZUS") wystąpił do Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o wydanie decyzji w sprawie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym W. G. (dalej: Uczestnik, Zainteresowany), który w okresach od 10 grudnia 2010 r. do 17 grudnia 2010 r. oraz od 13 maja 2011 r. do 20 maja 2011 r. podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, zawartych z A. sp. z o.o.

Do wniosku ZUS załączył m.in. kopie: dwóch umów nazwanych umowami o dzieło zawartych pomiędzy ubezpieczonym, a płatnikiem składek; rachunków do owych umów wystawionych przez ubezpieczonego na rzecz płatnika składek; formularzy zatwierdzenia; korespondencji mailowej dotyczącej akceptacji treści ww. umów; wydruków wykładów wygłoszonych przez ubezpieczonego; potwierdzenia przelewu wynagrodzenia na rachunek ubezpieczonego; protokołu kontroli dokonanej przez ZUS u płatnika składek oraz zgłoszonych przez niego zastrzeżeń do tego protokołu wraz z informacją o sposobie ich rozpatrzenia; protokołu przesłuchania osoby reprezentującej płatnika składek oraz oświadczenie członka jego zarządu.

Decyzją z 30 marca 2015 r. Dyrektor Mazowieckiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej zwany "Dyrektorem OW NFZ") stwierdził, że Uczestnik w okresach od 10 grudnia 2010 r. do 17 grudnia 2010 r. oraz od 13 maja 2011 r. do 20 maja 2011 r. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umów zawartych ze Skarżącą.

Po rozpoznaniu odwołania Skarżącej, decyzją z 15 listopada 2016 r. Prezes NFZ, działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (tekst jedn. Dz. U. z 2015 r., poz. 581; dalej zwanej "ustawą o świadczeniach"), utrzymał w mocy decyzję Dyrektora OW NFZ. Zdaniem Prezesa NFZ, wykonywanie przez Zainteresowanego każdej ze spornych umów było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci wykładu informującego o określonym zagadnieniu medycznym wygłoszonego podczas spotkania naukowego z lekarzami, co oznacza, że zawarte umowy były w istocie umowami o świadczenie usług, a nie umowami o dzieło.

W ocenie Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia wykłady do których przygotowania i wygłoszenia zobowiązani byli lekarze (tak jak Zainteresowany), należały do wykładów promujących dany lek, a więc tematyka prezentacji musiała była precyzyjna, jasno określona, a ze względu na podjęte zagadnienia - niestandadowa. Przedmiotem analizowanych umów było przygotowanie i przeprowadzenie wykładów, odpowiednio dnia 17 grudnia 2010 r. pt.: "Rozpoznawanie i leczenie załamań niskoenergetycznych w praktyce klinicznej – zagadnienie interdyscyplinarne" oraz dnia 20 maja 2011 r. pt.: "Zrost kostny w osteoporozie i w trakcie leczenia antyresorpcyjnego".

Ponadto z umów tych wynikało, że płatnik składek określił w nich czas potrzebny do przygotowania i wykonania dzieła godzinowo oraz zobowiązał się pokryć koszty uczestnictwa ubezpieczonego w kongresach, na których wygłaszane były owe wykłady. Zatem ubezpieczony nie mógł sam decydować o czasie wykonywania umów, gdyż czas i miejsce spotkania naukowego były uzgadniane z przedstawicielami płatnika składek.

Zdaniem organu istotną dla oceny charakteru zawartych umów była funkcja jaką miały spełnić przygotowane i przeprowadzone przez W. G. wykłady. W opinii Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, po analizie zawartych umów oraz zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, zrealizowane wykłady stanowiły reklamę i promocję produktu leczniczego produkowanego przez Spółkę.

Organ stanął na stanowisku, że sposób realizacji umów oraz charakter wykonywanych czynności jest właściwy dla umów zlecenia, ponieważ polega na starannym wykonywaniu szeregu czynności promujących na rzecz Spółki jako podmiotu, który w zakresie swojej działalności zajmuje się sprzedażą i dystrybucją leków, działalnością marketingową i badawczą.

Oddalając skargę WSA stwierdził, że kwestią sporną w niniejszej sprawie jest to, czy umowy zawarte przez A. Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, jako płatnika składek z W. G. była umowami o dzieło, czy też innymi umowami o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. — Kodeks cywilny (t.j.: Dz. U. z 2014 r., poz. 121 ze zm., dalej k.c.), stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. WSA wskazał, że zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie m.in. umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia.

Powołując się na orzecznictwo Sądu Najwyższego, WSA zaprezentował obszerną analizę cech umowy o dzieło (art. 627 k.c.) i umowy zlecenia (art. 734 § 1 k.c.). Stwierdził w szczególności, że dzieło musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Natomiast wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest cechą charakterystyczną dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.) i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.).

Sąd podzielił stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowych umów nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umów starannego działania, mających charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Stwierdził, że w omawianej sytuacji w istocie mamy do czynienia z wykonywaniem czynności faktycznych w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładów szkoleniowych na uzgodnione ze Skarżącą tematy dotyczące najogólniej rzecz biorąc zastosowania leku P. w praktyce lekarskiej. Przedmiotowe umowy - wbrew nazwie - nie była umowami o dzieło, lecz ukrywały świadczenie usług na rzecz Skarżącej, której celem było, jak to ustalił organ, zaznajomienie lekarzy z produktami Skarżącej.

W ocenie Sądu I instancji wykonanie przez uczestnika każdej ze spornych umów było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci wykładów, na których to wykładach przekazane zostały informacje na temat leku P., mającego zastosowanie najogólniej rzecz biorąc w leczeniu osteoporozy w praktyce lekarskiej. Informacje te były przekazane w oparciu o wiedzę i najnowsze doniesienia z zastosowania określonych leków i metod leczenia. Nie były to więc wykłady, które przekazywałyby zupełnie nowe treści, a wykłady przedstawiające informacje dotyczące materiałów dostarczonych przez Skarżącą, nie miały charakteru twórczego.

Sąd podzielił ocenę organu, że wolą stron przedmiotowych umów było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła, gdyż to nie wynik, a określone działania dydaktyczno-szkoleniowe były znamienne dla realizacji umów. Istotne jest przy tym, że rezultaty umów, nazwanych "umowami o dzieło", nie mogły być poddane sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. W niniejszej sprawie przyjmujący zamówienie zobowiązywał się jedynie do starannego przeprowadzenia wykładów szkoleniowych w oparciu o swoją wiedzę i praktykę medyczną mając na uwadze materiały przygotowane wcześniej przez skarżącą. Zobowiązaniu takiemu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło, o których mowa w art. 627 k.c., także przedłożone konspekty wykładów tego dzieła nie stanowią.

W konsekwencji WSA uznał, że Prezes NFZ dokonał prawidłowej interpretacji charakteru przedmiotowych umów oraz prawidłowo zastosował art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej, uznając że Uczestnik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ wykonywał pracę na podstawie innych umów o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.

Skarżąca złożyła skargę kasacyjną od wyroku WSA, zaskarżając to orzeczenie w całości. Wniosła o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie, a następnie o: uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i stwierdzenie nieważności wydanych w sprawie decyzji oraz umorzenie postępowania w sprawie; względnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości, uchylenie wydanych w sprawie decyzji i umorzenie postępowania; ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, jak również o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania według norm przepisanych.

Skarżąca zarzuciła wyrokowi WSA:

  1. 1) naruszenie przepisów postępowania, które to uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, to jest naruszenie art. 145 § 1 pkt 2 oraz art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 6 oraz art. 156 § 1 pkt 2 kpa w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej, art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 pkt 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych przez niestwierdzenie braku podstawy prawnej do wydania przez Dyrektora OW NFZ i Prezesa NFZ decyzji w niniejszej sprawie, podczas gdy ewentualny obowiązek podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu wynika z przepisów prawa i brak jest podstaw prawnych do wydania decyzji w tym zakresie;
  2. 2) naruszenie prawa materialnego, a mianowicie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) w zw. z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej w zw. z art. 627 i art. 734 § 1 w zw. z art. 750 kc przez niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym przyjęciu, że Wykładowca podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu umów zawartych ze Spółką dnia 10 grudnia 2010 r. oraz 13 maja 2011 r. wynikające z błędnego uznania, że umowy te stanowią umów o świadczenie usług, podczas gdy były to umowy o dzieło, których nie obejmuje obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego;
  3. 3) naruszenie prawa materialnego, a mianowicie art. 1 ust. 1 ustawy z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst. jedn. Dz. U. z 2017 r., poz. 880 ze zm.) przez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że o istnieniu utworu decyduje wola stron (treść umowy) i stopień precyzji w określeniu tematu zamawianego utworu, podczas gdy utworem jest każdy przejaw działalności twórczej spełniający ustawowe przesłanki określone w naruszonym przepisie ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych;
  4. 4) naruszenie prawa materialnego, a mianowicie art. 65 § 1 i § 2 kc przez niewłaściwe zastosowanie polegające na dokonaniu niewłaściwej wykładni oświadczeń woli stron umowy i stwierdzenie, że wolą stron było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła;
  5. 5) naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie art. 141 § 4 p.p.s.a. przez niewskazanie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku toku rozumowania WSA, prowadzącego do uznania, że zarzut naruszenia przepisów postępowania polegającego na wydaniu przez organy NFZ decyzji w sprawie, w której właściwy jest ZUS, zgłoszony przez Skarżącą w skardze, nie znajduje podstaw, które to uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, ponieważ uniemożliwia dokonanie w tym zakresie kontroli instancyjnej;
  6. 6) naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie art. 141 § 4 p.p.s.a. przez pominięcie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku toku rozumowania WSA, który doprowadził do uznania, że umowy nie prowadziły do opracowania niematerialnego rezultatu i ograniczenie się do stwierdzenia, że w ramach realizacji umów nie powstał rezultat materialny, które to uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, ponieważ uniemożliwia dokonanie w tym zakresie kontroli instancyjnej.

Argumentację na poparcie zarzutów Spółka przedstawiła w uzasadnieniu skargi kasacyjnej.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną Prezes NFZ wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej w całości i zasądzenie kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje

Skarga kasacyjna nie zasługiwała na uwzględnienie, gdyż zawarte w niej zarzuty okazały się nieusprawiedliwione.

Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, bowiem stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a, rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania, która zachodzi w przypadkach przewidzianych w § 2 tego artykułu. W niniejszej sprawie nie występują jednak żadne z wad wymienionych we wspomnianym przepisie, które powodowałyby nieważność postępowania prowadzonego przez Sąd I instancji.

Skarga kasacyjna została oparta na obu podstawach kasacyjnych, wymienionych w art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a., tj. naruszeniu prawa materialnego oraz naruszeniu przepisów postępowania.

Spośród wszystkich zarzutów opartych na podstawie z art. 174 pkt 2 p.p.s.a., najdalej idącym jest zarzut naruszenia przez Sąd I instancji art. 145 § 1 pkt 2 oraz art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 6 oraz art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 pkt 2 u.s.u.s. Według autora skargi kasacyjnej uchybienie WSA polegało na niestwierdzeniu nieważności decyzji Prezesa NFZ oraz Dyrektora OW NFZ, mimo braku podstawy prawnej do ich wydania, gdyż ewentualny obowiązek podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu wynika z przepisów prawa i brak jest podstaw do wydawania decyzji w tym zakresie.

Należy podnieść, że Spółka na potwierdzenie swojego stanowiska zaprezentowanego w zarzucie nr 1 powołała wyłącznie przepisy materialne, wskazujące, że:

  1. - osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi, podlegają obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego (art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach);
  2. - obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają, z zastrzeżeniem art. 8 i 9, osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, zwanymi dalej "zleceniobiorcami", oraz osobami z nimi współpracującymi, z zastrzeżeniem ust. 4 (art. 6 ust. 1 pkt 4 u.s.u.s.);
  3. - obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby fizyczne w następujących okresach osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy (art. 13 pkt 2 u.u.s.). Przy czym ten przepis ma zastosowanie do ubezpieczeń zdrowotnych z mocy art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach (Obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego osób, o których mowa w art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. a i c-i, powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych), którego A. nie wskazał w skardze kasacyjnej.

Powołane przepisy wskazują jedynie, że osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia podlegają obowiązkowo ubezpieczeniu zdrowotnemu oraz ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu oraz okresy podlegania tym ubezpieczeniom. Nie określają zaś kwestii rozstrzygania o podleganiu obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Równocześnie nie wyłączają także możliwości takich rozstrzygnięć.

Należy podkreślić, że ustawa o świadczeniach nie milczy w kwestii trybu rozstrzygania o podleganiu ubezpieczeniu zdrowotnemu, także obowiązkowemu, czego Spółka zdaje się nie zauważać. Do kompetencji dyrektora oddziału wojewódzkiego NFZ bowiem należy rozpatrywanie indywidualnych spraw w zakresie podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu, z mocy art. 109 ust. 1 zd. pierwsze ustawy o świadczeniach. Do indywidualnych spraw z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń (art. 109 ust. 1 zd. drugie ustawy o świadczeniach). Do spraw, o których mowa w ust. 1, nie należą sprawy z zakresu wymierzania i pobierania składek na ubezpieczenie zdrowotne należące do właściwości organów ubezpieczeń społecznych (art. 109 ust. 2 ustawy o świadczeniach). Od decyzji wydanej w indywidualnych sprawach z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego wnosi się odwołanie do Prezesa NFZ (art. 109 ust. 5 ww aktu).

Przy czym wniosek o rozpatrzenie sprawy, o której mowa w ust. 1, zgłasza ubezpieczony, a w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym wniosek może zgłosić w szczególności, m.in. Zakład Ubezpieczeń Społecznych (art. 109 ust. 3 cyt. ustawy). Dalej ustawa o świadczeniach wprowadza zasadę, że od decyzji Prezesa NFZ w indywidualnych sprawach z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego przysługuje skarga do sądu administracyjnego (art. 110).

Z powyższego wynika, że została uregulowana procedura ustalania podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu (zarówno obowiązkowemu, jak i dobrowolnemu). Należy jednak zauważyć, że w zakresie regulacji dotyczących ubezpieczenia zdrowotnego istnieje swoisty dualizm, polegający na tym, że jeden organ, tj. dyrektor oddziału wojewódzkiego NFZ, decyduje o objęciu ubezpieczeniem zdrowotnym i ustaleniu prawa do świadczeń z prawem kontroli odwoławczej wykonywanej przez Prezesa NFZ. Natomiast realizacją przydzielonych zadań dotyczących kontroli i poboru składek na ubezpieczenie zdrowotne zajmuje się Zakład Ubezpieczeń Społecznych, co wiąże się z wydawaniem decyzji i prawem ich kontroli przez sąd ubezpieczeń społecznych (art. 83 u.s.u.s.). Zatem w postępowaniu prowadzonym przed dyrektorem oddziału wojewódzkiego NFZ z zasady rozstrzygana jest kwestia podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu.

Stanowisko analogiczne prezentuje Sąd Najwyższy, np. w uzasadnieniu uchwały składu siedmiu sędziów z 26 kwietnia 2018 r., sygn. akt III UZP 9/17 (opubl. OSNP z 2018 r., z.11, poz.

  1. 50) czy w postanowieniu z 7 marca 2019 r., sygn. III UZ 43/18 (opubl. Lex nr 2631791).

Można więc mówić o zbieżności stanowisk: SN i sądów administracyjnych w omawianej kwestii.

Zatem organy NFZ działały na podstawie ww. przepisów ustawy o świadczeniach. Nie naruszyły więc art.6 k.p.a. Tym samym nie można mówić o działaniu organów NFZ bez podstawy prawnej (art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a.), co miało prowadzić do stwierdzenia nieważności zaskarżonych decyzji przez Sąd I instancji (art. 145 § 1 pkt 1 p.p.s.a.).

Wobec powyższego zarzut nr 1 sformułowany w petitum skargi kasacyjnej okazał się niezasadny.

Naczelny Sąd Administracyjny nie znalazł również podstaw do uwzględnienia zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a.

W orzecznictwie sądów administracyjnych przyjmuje się, że naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. może stanowić samodzielną podstawę kasacyjną w dwóch przypadkach: po pierwsze, jeżeli uzasadnienie orzeczenia wojewódzkiego sadu administracyjnego nie zawiera stanowiska co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia, po drugie, gdy uzasadnienie zaskarżonego wyroku zostało sporządzone w sposób uniemożliwiający przeprowadzenie jego kontroli przez Naczelny Sąd Administracyjny (por. uchwała NSA z 15 lutego 2010 r., sygn. akt II FPS 8/09, publ. CBOSA - https://orzeczenia.nsa.gov.pl). Z żadnym z tych przypadków nie mamy do czynienia w rozpoznawanej sprawie.

Wbrew odmiennemu w tym względzie stanowisku autora skargi kasacyjnej, uzasadnienie zaskarżonego wyroku zostało sporządzone w sposób umożliwiający kontrolę instancyjną, w szczególności zawiera wszystkie elementy konstrukcyjne wymienione w powyższym przepisie prawa i pozwala jednoznacznie ustalić przesłanki, jakimi kierował się wojewódzki sąd administracyjny podejmując zaskarżone orzeczenie.

Natomiast nieodniesienie się przez Sąd I instancji do zarzutu skargi dotyczącego naruszenia art. 1 pkt 1 k.p.a. w zw. z art. 83 ust. 1 pkt 3 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych poprzez wydanie decyzji w sprawie, do której zdaniem Skarżącej właściwy jest ZUS – nie miało znaczenia dla rozstrzygnięcia rozpoznawanej sprawy. Bowiem, o czym była już mowa – Dyrektor Mazowieckiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ był uprawniony i był organem właściwym do wydania decyzji w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, co wyraźnie wynika z art. 109 ust. 1 ustawy o świadczeniach.

Ponadto z treści skargi kasacyjnej wynika, że w ramach zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. kasator w istocie polemizuje z oceną materiału dowodowego przyjętego za podstawę orzekania. Polemika ta nie może odnieść zamierzonego skutku, ponieważ przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. nie służy do zwalczania ustaleń faktycznych, czy oceny materiału dowodowego przyjętych za podstawę orzekania (por. wyrok NSA z dnia 28 listopada 2008 r., sygn. akt II FSK 1156/07; wyrok NSA z dnia 22 listopada 2012 r., sygn. akt II GSK 1652/11 publ. CBOSA). Okoliczność, że stanowisko zajęte przez Sąd I instancji jest odmienne od prezentowanego przez autora skargi kasacyjnej nie oznacza, że takie uzasadnienie wyroku nie odpowiada wymogom ustawowym określonym w art. 141 § 4 p.p.s.a. (por. wyrok NSA z dnia 9 czerwca 2006 r., sygn. akt II FSK 867/05 publ. CBOSA).

Wobec powyższego niezasadne okazały się zarzuty nr 5 i 6 ujęte w petitum skargi kasacyjnej.

Mając na uwadze zakres zarzutów skargi kasacyjnej podnoszących naruszenie przepisów postępowania, należy stwierdzić, że ustalenia stanu faktycznego nie były podważane.

Odnosząc się do zarzutów naruszenia przepisów prawa materialnego należy przypomnieć, że zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Stosownie zaś do art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.

W myśl art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast według art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Rezultat, na który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu.

Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej, a mianowicie o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku niezrealizowania celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu k.c., jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).

Z kolei umowa zlecenia jest umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. W myśl art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W związku z tym ustalenie, że konkretna umowa jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami" rodzi obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu.

Należy również podkreślić, że o prawidłowym zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej nie decyduje nazwa umowy czy jej stylistyka, lecz rzeczywisty przedmiot umowy, okoliczności jej zawarcia oraz sposób i okoliczności jej wykonywania, w tym realizowanie przez strony, nawet wbrew postanowieniom umowy, cechy charakterystyczne dla danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą i realizowaną umowę od innych umów cywilnoprawnych (por. art. 65 § 2 k.c.). Wolę stron umowy należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje (art. 65 § 1 k.c.), przy czym nie może ona zmieniać ustawy, co wprost wynika z art. 58 § 1 k.c. (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 12 maja 2016 r., III AUa 1392/15, Lex nr 20711315).

Zatem niezależnie od deklaracji stron, co do nazwy zawieranej przez nie umowy, postanowienia umowy, jak i okoliczności związane z jej wykonywaniem pozwalają na ocenę, czy strony, zawierając danego rodzaju umowę, nie wykroczyły poza granice swobody kontraktowej wyznaczone w art. 3531 k.c.

Przenosząc powyższe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy skład orzekający podziela stanowisko Sądu I instancji, że umowy zawarte pomiędzy Spółką a Uczestnikiem, której przedmiotem były wykłady pt.: Rozpoznawanie i leczenie załamań niskoenergetycznych w praktyce klinicznej – zagadnienie interdyscyplinarne" oraz "Zrost kostny w osteoporozie i w trakcie leczenia antyresorpcyjnego" były umowami o świadczenie usług, a więc umowami starannego działania.

Czynności wykonywane w ramach tych umów nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny czy niematerialny rezultat. Uczestnik postępowania w ramach tych umów wykonywał czynności faktyczne w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładów na temat leku P., mającego zastosowanie najogólniej rzecz biorąc w leczeniu osteoporozy w praktyce lekarskiej. A., co nie jest sporne, zajmuje się m.in. produkcją leków, prowadzeniem prac badawczo rozwojowych i działaniami marketingowymi w zakresie wprowadzania do obrotu produktów leczniczych. Z treści przedmiotowych umów wynika też, że "usługodawca" będzie "świadczył usługi" najlepiej jak potrafi". Przedmiotowe umowy - wbrew nazwie - nie były więc umowami o "dzieło", lecz polegały na świadczeniu usług na rzecz Spółki, których celem było, jak trafnie przyjęto, a czego nie podważył skutecznie A., zaznajomienie słuchaczy - lekarzy - z produktami leczniczymi pochodzącymi od skarżącej kasacyjnie Spółki. Informacje te były przekazane w oparciu o wiedzę i najnowsze doniesienia z zastosowania określonych leków i metod leczenia.

Nie były to wykłady, które przekazywałyby zupełnie nowe treści, stanowiące wkład twórczy wykładowcy. Były to bowiem wykłady przedstawiające zebrane wcześniej kliniczne dane i dlatego nie posiadały on charakteru twórczego, tylko charakter odtwórczy. W tym miejscu należy podkreślić, że "utworem jest stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. Z tego powodu zasadnie podkreśla się w orzecznictwie, że "(...) niewątpliwie wykłady posiadają walory twórcze, ale tylko wtedy będą mogły stanowić dzieło, gdy ich "twórca" będzie przekazywał nową wiedzę w zakresie pewnego przedmiotu/tematu, tzn. będzie wykładał coś, co wcześniej nie było przedmiotem jakichkolwiek rozważań i badań.

Natomiast samo przygotowanie wykładu, nawet gdy przekazywana w nim wiedza wykracza poza zwykły poziom i granice programowe oraz jest w sposób indywidualny dostosowywana do potrzeb słuchaczy, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że w takim wypadku mamy do czynienia z dziełem" (por. wyrok NSA z dnia 20 listopada 2018 r., sygn. akt II GSK 846/17, wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 27 września 2012 r., sygn. akt III AUa 273/12, opubl. orzeczenia.wroclaw.sa.gov.pl).

Sytuacja wykazania twórczego wkładu wykładowcy nie wystąpiła w rozpoznawanej sprawie. Uczestnik bowiem zobowiązywał się jedynie do starannego przeprowadzenia wykładów szkoleniowych w oparciu o swoją wiedzę i praktykę medyczną, mając na uwadze materiały przygotowane wcześniej przez Spółkę. Chodziło więc o wykonanie określonej czynności bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie. W konsekwencji, przedmiotem umów były określone czynności, a nie ich wyniki, co przesądzało o kwalifikacji umów jako umów starannego działania – umów o świadczenie usług. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, nie został zatem spełniony żaden z wymienionych warunków pozwalających na przyjęcie, że wykłady prowadzone przez uczestnika postępowania były przeprowadzone w wykonaniu umów o dzieło.

Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że Sąd I instancji trafnie ocenił, że stosunki zobowiązaniowe łączące Spółkę i Uczestnika postępowania należy traktować jako umowy o świadczenie usług, do których mają zastosowanie przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). Niezależnie bowiem od tego, jak umowy te nazwały ich strony, należało je oceniać z uwzględnieniem ich charakteru i istoty. Zatem w sprawie miał zastosowanie art. 66 ustawy o świadczeniach, którego to ust. 1 pkt 1 lit. e) stanowił wzorzec kontroli zgodności z prawem zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ, wydanej w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.

Wobec powyższego za nieuzasadnione należało uznać zarzuty nr 2 i 4 sformułowane w petitum skargi kasacyjnej.

Wymaga zauważenia, że w sprawach o analogicznych stanach faktycznych, tożsame (w zasadzie) podstawy jak w zarzucie nr 2, 4, na których Spółka oparła skargi kasacyjne, były już przedmiotem rozważań Naczelnego Sądu Administracyjnego (por. np. wyrok: z 6 sierpnia 2019 r., sygn. akt II GSK 1630/17; z 24 października 2019 r., sygn. akt II GSK 2961/17, II GSK 2962/17, cyt. wyżej II GSK 2966/17). Skład orzekający w niniejszej sprawie podziela stanowiska wyrażone w uzasadnieniach powołanych wyroków, co do niezasadności stawianych Sądowi I instancji zarzutów w takim stanie faktycznym sprawy.

Za niezasadny należało także uznać zarzut nr 3 z petitum skargi kasacyjnej, podnoszący naruszenie art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2006 r. Nr 90, poz. 631 z późn. zm.) wskutek jego błędnej wykładni wykluczającej jako utwory w rozumieniu ww. powołanej regulacji oba elementy: wygłoszony przez uczestnika specjalistyczny wykład oraz opracowane na ten wykład materiały.

W myśl art. 1 ust. 1 u.p.a.p.p. przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór).

Należy zauważyć, że utworem jest stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. W orzecznictwie zasadnie podkreśla się, że wykłady posiadają walory twórcze, ale będą mogły stanowić dzieło tylko wtedy, gdy ich "twórca" będzie przekazywał nową wiedzę w zakresie pewnego przedmiotu/tematu, tzn. będzie wykładał coś, co wcześniej nie było przedmiotem jakichkolwiek rozważań i badań. Natomiast samo przygotowanie wykładu, nawet gdy przekazywana w nim wiedza wykracza poza zwykły poziom i granice programowe oraz jest w sposób indywidualny dostosowywana do potrzeb słuchaczy, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że w takim wypadku mamy do czynienia z dziełem. Warunkiem, aby wykładowi można było przypisać cechy utworu, jest spełnienie przezeń wyłącznie naukowego, niestandardowego charakteru, niepowtarzalności, wypełnienie kryteriów twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, a nie posiadania charakteru odtwórczego, polegającego jedynie na wykonywaniu czynności wymagających określonej wiedzy i zdolności do jej przekazania (por. wyrok Sądu Najwyższego z 4 czerwca 2014 r., sygn. akt II UK 548/13; por. również wyroki NSA z: 6 sierpnia 2019 r., sygn. akt II GSK 2313/17; 24 października 2019 r., sygn. akt II GSK 2369/17; 24 października 2019 r., sygn. akt II GSK 2962/17; 18 grudnia 2019 r., sygn. akt II GSK 2964/17; w sprawie II GSK 846/17; opubl. orzeczenia.nsa.gov.pl).

Taka sytuacja nie zachodziła w niniejszej sprawie, gdyż tematy wykładów, których przygotowanie i wygłoszenie zostało zlecone Uczestnikowi jednoznacznie wskazują na to, iż podjęte w realizacji wymienionych czynności działania nie miały cech twórczych indywidualizujących dzieło, jako jej rezultat, lecz charakter odtwórczy i sprawozdawczy. Wykłady zostały przygotowane przez uczestnika w oparciu o jego wiedzę i praktykę medyczną z wykorzystaniem materiałów przygotowanych wcześniej przez Skarżącą oraz uzyskanych podczas konferencji organizowanych przez Spółkę.

Co więcej, z postanowień spornych w sprawie umów wynika również, że wymienione w nich wykłady oraz ich tematy pozostawały w bezpośrednim i nierozerwalnym związku z przedmiotem działalności strony zlecającej ich przygotowanie i wygłoszenie podczas zebrań naukowo – szkoleniowych lekarzy, a mianowicie z prowadzeniem prac badawczo rozwojowych oraz wprowadzaniem i marketingiem produktów leczniczych do obrotu. To zaś potwierdza zasadność powyżej formułowanych wniosków i miało tę konsekwencję, że materializowało się w treści stosownych postanowień omawianych umów kształtujących treść konkretnych zobowiązań uczestnika. Na ich podstawie, jako usługobiorca zobowiązał się – co należy podkreślić – świadczenia usługi i promowania interesów A. najlepiej jak potrafi (por. pkt 3.2.1.) oraz do świadczenia usługi zgodnie z najwyższą starannością obowiązującą w dziedzinie, którą się zajmuje (por. pkt 3.2.2.).

Nie były to więc wykłady, który przekazywałyby zupełnie nowe treści, stanowiące wkład twórczy wykładowcy, były to bowiem wykłady przedstawiające zebrane wcześniej kliniczne dane i dlatego nie posiadały one charakteru twórczego, tylko charakter odtwórczy. Z treści umów nie wynika, by uczestnik zobowiązał się w nich do wykonania ściśle określonego utworu- dzieła.

Co do ewentualnego charakteru jako utworu – przygotowanych przez wykonawcę materiałów, to jak słusznie zauważył Sąd I instancji w umowie nie zawarto żadnych zastrzeżeń co do przeniesienia autorskich praw majątkowych bądź własności do wytworzonych materiałów dydaktycznych. Zresztą materiały te miały uzupełniający charakter wobec wygłaszanego wykładu, gdyż stanowiły jedynie pomoc dydaktyczną i nie mogły być wykorzystane na inne cele aniżeli te wskazane w umowie. Nie obejmowały innych treści aniżeli wygłoszony wykład.

W tym stanie rzeczy, skoro żaden z zarzutów nie może być uznany za usprawiedliwiony, wniosek o uchylenie zaskarżonego wyroku nie mógł zostać uwzględniony.

Wobec powyższego Naczelny Sąd Administracyjny uznał zarzuty skargi kasacyjnej za nieusprawiedliwione i oddalił skargę kasacyjną na podstawie art. 184 p.p.s.a.

O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. a) w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r., poz. 1804, ze zm).

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.