Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 25 października 2012 r. sygn. akt VI SA/Wa 1058/12 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę G. B. na decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia [...] stycznia 2012 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy LDS nr R-230684.
W uzasadnieniu wyroku Sąd pierwszej instancji powołał następujące okoliczności faktyczne i prawne.
Decyzją z dnia [...] czerwca 2010 r. Urząd Patentowy RP udzielił na rzecz G. B. prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą P.P.U.H.G. w K. prawo ochronne na znak towarowy słowny LDS z pierwszeństwem od 18 kwietnia 2008 r. Sporny znak towarowy przeznaczony został do oznaczania towarów w klasie 12 klasyfikacji nicejskiej tj. silników prądu stałego ognioszczelnych do trakcji dołowej w szczególności do akumulatorowych lokomotyw kopalnianych eksploatowanych w podziemnych wyrobiskach zakładów górniczych zagrożonych wybuchem metanu i pyłu węglowego oraz silników prądu stałego o budowie nie stwarzającej zagrożenia wybuchem gazów lub pyłu węglowego, do trakcji dołowej, w szczególności do akumulatorowych lokomotyw kopalnianych eksploatowanych w podziemnych wyrobiskach zakładów górniczych zagrożonych wybuchem metanu i pyłu węglowego.
W dniu 5 lipca 2011 r. do Urzędu Patentowego wpłynął wniosek J.O. prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą P.H.P.E. w S. o unieważnienie prawa ochronnego na powyższy znak towarowy z powodu naruszenia art. 129 ust. 2 pkt 3, art. 131 ust. 1 pkt 1 oraz art. 131 ust. 2 pkt 1 ustawy - Prawo własności przemysłowej.
Wnioskodawca podniósł, iż otrzymał od uprawnionego wezwanie przedsądowe do zaprzestania stosowania oznaczenia LDS na produkowanych przez siebie silnikach ze względu na ochronę praw wynikających z rejestracji. Tymczasem - według wnioskodawcy - sporne oznaczenie nie ma znamion odróżniających. W dacie zgłoszenia do ochrony nazwa LDS była powszechnie znana w kręgu osób związanych zarówno z eksploatacją, jak również produkcją i handlem, jako nazwa przeznaczona do oznaczania określonego rodzaju silników. Nazwa ta jest znana w szerokim gronie osób pracujących lub współpracujących z górnictwem, weszła do języka potocznego, jest zwyczajowo używana w uczciwych i utrwalonych praktykach handlowych. Na powyższą okoliczność wnioskodawca powołał dowody w postaci publikacji. Wskazał przy tym, że silniki obecnie przez niego produkowane oznaczone jako LDs-245 i LDs-327, wymyślono i zaprojektowano w przedsiębiorstwie państwowym Emit Zakłady Wytwórcze Maszyn Elektrycznych i Transformatorów im. Wilhelma Piecka z siedzibą w Żychlinie.
Wnioskodawca nabył od następcy prawnego tego przedsiębiorstwa prawo wyłączności do wykorzystania myśli technicznej, dokumentacji produkcyjno - technicznej oraz prawo do oznakowania produkowanych silników znakami LDs-245 i LDs-327.
W odpowiedzi, ustosunkowując się do wniosku G. B. podniósł, że wnioskodawca nie posiada praw majątkowych, ani osobistych do używania oznaczenia LDS w odniesieniu do towarów wskazanych dla znaku spornego. W dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego silniki znakowane wcześniej jako LDs-245 i LDs-327 nie były obecne na rynku w Polsce, gdyż Zakład Maszyn Elektrycznych Emit S.A. z siedzibą w Żychlinie przestał je produkować i wprowadzać na rynek. Wskazał, że silniki prądu stałego produkowane obecnie posiadają odmienną konstrukcję w stosunku do silników produkowanych przez Emit S.A. z Żychlina, dostosowaną do obowiązujących wymagań bezpieczeństwa. Przed datą zgłoszenia spornego znaku towarowego do ochrony, wnioskodawca, ani inna firma nie zgłaszała znaku zawierającego element słowny LDS.
Uprawniony zaprzeczył przy tym jakoby sporny znak wszedł do języka potocznego i był zwyczajowo używany w uczciwych i utrwalonych praktykach handlowych. Jego zdaniem, oznaczenia LDS uzyskały w obrocie znamiona odróżniające, wskazujące na pochodzenie silników prądu stałego do lokomotyw kopalnianych od przedsiębiorstwa Emit, a nie od wnioskodawcy. Po upływie 10-13 lat, uprawniony postanowił uruchomić produkcję nowych silników zgodnie z obowiązującymi przepisami i nie istniały żadne przesłanki do odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy LDS.
Decyzją z dnia [...] stycznia 2012 r. Nr Sp304/ll Urząd Patentowy RP unieważnił prawo ochronne na sporny znak towarowy. Organ przyjął, iż wnioskodawca ma interes prawny w niniejszym postępowaniu administracyjnym zwłaszcza, że jest zainteresowany wykorzystywaniem w obrocie oznaczenia LDS, które jego zdaniem nie posiada znamion odróżniających. Według stanowiska organu, udzielenie prawa ochronnego na sporny znak towarowy może ingerować w sferę uprawnień wnioskodawcy i utrudniać prowadzenie działalności gospodarczej z wykorzystaniem oznaczenia zastrzeżonego dla domeny publicznej.
W ocenie organu, zarzut zgłoszenia spornego znaku towarowego z naruszeniem art. 129 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej - t. j. Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zm., obecnie t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1410 (powoływana jako: p.w.p.) okazał się uzasadniony. Organ przyjął za udowodnione, że przed datą zgłoszenia do rejestracji oznaczenie LDS było używane w uczciwych i utrwalonych praktykach handlowych przez podmioty działające w branży górniczej. Stwierdził, iż z uwagi na funkcję, jaką oznaczenie to pełniło w obrocie gospodarczym w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego do ochrony, nie powinno zostać zawłaszczone przez jednego przedsiębiorcę.
W skardze skierowanej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego G. B. zarzucił organowi naruszenie art. 129 ust. 1 pkt 2 w zw. z art. 129 ust. 2 pkt 3 p.w.p., poprzez bezzasadne zastosowanie i przyjęcie, iż znak słowny LDS objęty przysługującym skarżącemu prawem ochronnym nie posiada znamion odróżniających; art. 164 p.w.p. poprzez dopuszczenie uczestnika do udziału w postępowaniu spornym mimo niewykazania przez niego interesu prawnego w wystąpieniu z wnioskiem o unieważnienie prawa ochronnego; art. 255 ust. 4 w zw. z art. 2551 ust. 3 pkt 4 p.w.p. poprzez dopuszczenie uczestnika do udziału w postępowaniu spornym w charakterze strony wyłącznie na podstawie samodzielnie poczynionych ustaleń co do podstawy prawnej jego interesu prawnego, bez obligatoryjnego ograniczenia prowadzenia ustaleń w tym zakresie do treści wniosku uczestnika o unieważnienie prawa ochronnego oraz do treści oświadczenia złożonego przez uczestnika podczas rozprawy; art. 77 k.p.a. poprzez ograniczenie postępowania dowodowego do części materiału dowodowego przedstawionego przez uczestnika oraz niedostateczne rozpatrzenie całego pozostałego, zebranego w sprawie materiału dowodowego, w szczególności w zakresie materiału przedstawionego na obronę skarżącego przed zarzutem zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze oraz przed zarzutem naruszenia praw majątkowych uczestnika wskutek udzielenia skarżącemu prawa ochronnego na sporny znak; art. 80 k.p.a. poprzez dokonanie wybiórczej i schematycznej oceny dowodów, w szczególności w zakresie publikacji dydaktycznych przedstawionych przez uczestnika oraz ogłoszeń o przetargach i poczynienie na ich podstawie błędnych ustaleń co do rzekomego nieposiadania przez znak towarowy LDS znamion odróżniających w dacie zgłoszenia wniosku o objęcie go prawem ochronnym.
Urząd Patentowy RP wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując stanowisko zwarte w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie podzielił stanowisko organu co do występowania po stronie wnioskodawcy przesłanki interesu prawnego legitymującej do występowania z wnioskiem o unieważnienie prawa ochronnego. Sąd zwrócił uwagę, że wnioskodawca otrzymał od uprawnionego przedsądowe wezwanie do zaprzestania naruszania ochrony spornego znaku towarowego oraz zapłaty 400 tys. zł. w terminie 14 dni od otrzymania tego wezwania tytułem zwrotu części bezprawnie uzyskanych korzyści wskutek naruszenia prawa ochronnego. Okoliczność ta jest w sprawie niekwestionowana. Za przyjęciem wystąpienia przesłanki interesu prawnego przemawia - zdaniem Sądu - również okoliczność, iż wnioskodawca sam nie stara się o udzielenie mu ochrony na identyczny lub podobny znak towarowy, ani też - używając go w obrocie, nie żąda od innych podmiotów zaprzestania używania tego oznaczenia.
Wojewódzki Sąd Administracyjny przyjął zgodnie z ustaleniami organu, że na dzień zgłoszenia do rejestracji oznaczenie LDS było przez zainteresowany krąg odbiorców powszechnie używane do oznaczenia tożsamości towarów i nie nadawało się do wskazywania odbiorcom, że towar pochodzi od jednego tylko przedsiębiorstwa. Według stanowiska Sądu, powszechność spornego oznaczenia polegała na powszechnym jego używaniu przez wielu przedsiębiorców w celu wskazania odbiorcom tożsamości towaru, które wykształciło się jako zwyczajowe używanie i utrwaliło się w relewantnych kręgach obrotu. Sąd pierwszej instancji za prawidłowe uznał również stanowisko organu, iż w przeprowadzonym postępowaniu spornym wykazano istnienie utrwalonego zwyczaju używania spornego oznaczenia w uczciwych i utrwalonych praktykach handlowych.
W skardze kasacyjnej G. B. zaskarżył powyższy wyrok w całości, wniósł o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie oraz o zasądzenie na rzecz skarżącego zwrotu kosztów postępowania. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono:
- 1. naruszenie prawa materialnego, w tym.:
- a) art. 129 ust. 1 pkt 2 w zw. z art. 129 ust. 2 pkt 3 p.w.p., poprzez bezzasadne zastosowanie i przyjęcie, iż sporny znak nie posiada znamion odróżniających ze względu na jego rzekome zwyczajowe używanie w uczciwych i utrwalonych praktykach handlowych dla rodzajowego oznaczenia pewnej kategorii towarów, podczas gdy w świetle obiektywnych okoliczności faktycznych przedmiotowej sprawy brak podstaw do przyjęcia takiej tezy;
- b) art. 20 Konstytucji RP i art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej poprzez niewłaściwą wykładnię, polegającą na utożsamieniu prawa uczestnika postępowania do prowadzenia nieskrępowanej działalności gospodarczej z prawem do posługiwania się znakiem towarowym objętym ochroną ustanowioną na rzecz skarżącego, a w konsekwencji oparcie przez Sąd ustaleń co do istnienia interesu prawnego uczestnika postępowania do wystąpienia z wnioskiem o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy wyłącznie na tych normach, z pominięciem przepisów szczegółowych, konkretyzujących je w okolicznościach rozpatrywanej sprawy;
- 2. naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ a wynik sprawy, w tym:
- a) art. 164 p.w.p. w zw. z art. 28 k.p.a. poprzez dopuszczenie uczestnika do udziału w postępowaniu wskutek utożsamienia interesu faktycznego, polegającego na zainteresowaniu osiąganiem korzyści majątkowych z obrotu wyrobami oznaczonymi chronionym znakiem towarowym, z interesem prawnym, warunkującym dopuszczenie uczestnika do udziału w postępowaniu w charakterze strony;
- b) art. 106 §3 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (powoływana jako: p.p.s.a.) poprzez nieprzeprowadzenie postępowania dowodowego na okoliczności o istotnym znaczeniu dla rozstrzygnięcia sprawy, a to na okoliczność zgłoszenia do ochrony przez uczestnika postępowania znaków towarowych podobnych do znaku skarżącego oraz na okoliczność obowiązywania na terenie RP ochrony ustanowionej na rzecz osoby trzeciej dla wspólnotowego znaku towarowego LDS, pomimo iż skarżący zwracał na powyższe fakty uwagę w trakcie rozprawy przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym, a także mimo że przedmiotowe dowody miały istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, a ich przeprowadzenie na podstawie wezwania Urzędu Patentowego do przedstawienia stosownych informacji nie spowodowałoby nadmiernego przedłużenia postępowania;
- c) art. 233 k.p.c. w zw. z art. 106 §5 p.p.s.a. poprzez zaniechanie właściwego zbadania, czy w trakcie postępowania administracyjnego zostały ujawnione wszystkie okoliczności istotne dla wydania decyzji oraz czy były one przez organ uwzględnione przy wydawaniu orzeczenia i w jaki sposób zostały ocenione, przy jednoczesnym, bezpodstawnym i niepopartym żadnymi dowodami, przyjęciu za podstawę rozstrzygnięcia okoliczności faktycznych niezgodnych ze stanem rzeczywistym;
- d) art. 101 §1 p.p.s.a. poprzez pominięcie w protokole rozprawy twierdzeń i oświadczeń skarżącego na temat okoliczności o istotnym znaczeniu dla rozstrzygnięcia sprawy tj.: co do faktu zgłoszenia przez uczestnika wniosków o objęcie ochroną znaków towarowych podobnych do znaku skarżącego; co do rozpoczęcia przez uczestnika produkcji wyrobów oznaczonych spornym znakiem dopiero po nabyciu przez skarżącego prawa ochronnego; co do obowiązywania na terenie Polski ochrony dla wspólnotowego znaku towarowego "LDS" (CTM 001376896), które winny stać się podstawą do uzupełnienia postępowania dowodowego na okoliczność istnienia interesu prawnego po stronie uczestnika, a które wskutek nieodnotowania w protokole uszły uwadze Sądu skutkując wydaniem wyroku w oparciu o ustalenia niezgodne ze stanem rzeczywistym;
- e) art. 141 §4 p.p.s.a. poprzez przedstawienie w uzasadnieniu wyroku stanu sprawy niezgodnie ze stanem rzeczywistym w zakresie, w jakim Sąd przyjął, iż uczestnik posiadał zasługujący na ochronę interes prawny w domaganiu się unieważnienia przysługującego skarżącemu prawa ochronnego na znak towarowy, w szczególności wobec faktu, iż uczestnik rzekomo nie wnosił o ochronę dla własnego znaku identycznego lub podobnego do znaku objętego ochroną na rzecz skarżącego, podczas gdy powyższe ustalenie jest niezgodne ze okolicznościami faktycznymi przedmiotowej sprawy, na które skarżący zwracał uwagę Sądowi, a które mimo to zostały przez Sąd zignorowane i to bez przeprowadzenia jakiegokolwiek postępowania dowodowego mającego na celu ustalenie ich istnienia.
Uzasadniając podniesione zarzuty wnoszący skargę kasacyjną argumentował, iż wnioskujący o unieważnienie prawa ochronnego posiada interes faktyczny w prowadzeniu obrotu wyrobami oznaczanymi znakiem LDS i w uzyskiwaniu z tego tytułu przychodów, nie zaś interes prawny w rozumieniu art. 164 u. p.w.p.
Autor skargi kasacyjnej podniósł, iż WSA upatrując umocowania interesu prawnego wnioskującego o unieważnienie w art. 20 Konstytucji RP i jego konkretyzacji w art. 6 ust. 1 u.s.d.g. pominął fakt, iż zasada swobody działalności gospodarczej nie ma charakteru nieograniczonego. Istota prawa ochronnego na znaki towarowe używane do oznaczania konkretnych wyrobów sama w sobie stanowi normatywne ograniczenie swobody działalności gospodarczej. Każdy podmiot może bowiem w ramach swobodnie wykonywanej działalności dowolnie oznaczać swe wyroby, jednak nie może w ten sposób ingerować w oznaczenia chronione na rzecz innych osób. Strona powołała się na wyrok z dnia 23 października 2008 r. sygn. akt II GSK 385/08, w którym Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, iż każdy przedsiębiorca ma prawo do oznaczania swoich wyrobów i usług znakiem towarowym, jeżeli nie pozostaje on w kolizji co do formy, okresu ważności i terytorium z bezwzględnym prawem podmiotowym wcześniej uzyskanym przez inny podmiot.
Tym samym nie można ustalić interesu prawnego uczestnika w domaganiu się unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy tylko dlatego, że uprawniony realizując swe prawo, broni się przed bezprawną ingerencją w to prawo przez uczestnika zainteresowanego używaniem chronionego oznaczenia.
Strona wnosząca skargę kasacyjną powołała się również na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 21 listopada 2007 r. sygn. akt II GSK 114/07, w którym stwierdza się, iż normy ustrojowe same w sobie nie mogą stanowić samoistnego źródła interesu prawnego. Art 20 Konstytucji RP i art. 5 ustawy - Prawo działalności gospodarczej odpowiadający brzmieniu art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (Dz. U. Nr 173, poz. 1807 ze zm.) nie są przepisami prawa materialnego stanowiącymi podstawę do wykazania się interesem prawnym osoby przy składaniu wniosku o stwierdzenie wygaśnięcia prawa ochronnego na znak towarowy, o którym mowa w art. 169 ust. 2 p.w.p.
Strona podniosła ponadto, iż normy o charakterze ustrojowym mogą posłużyć do wywiedzenia interesu prawnego w domaganiu się unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy tylko wówczas, gdy w okolicznościach faktycznych konkretnej sprawy interes prawny zasadza się na szczegółowych normach prawnych służących ochronie interesu publicznego, jak np. przepisów statuujących bezwzględne przeszkody rejestracji. Interes prawny może być wówczas wywiedziony z norm prawnych o charakterze ogólnym, które są w porządku prawnym w istocie realizowane przez konkretne uregulowania o charakterze szczególnym. (tak: K. Szczepanowska-Kozłowska [w:] Prawo własności przemysłowej, System Prawa Prywatnego tom 14B, red. prof. dr hab. Ryszard Skubisz C.H. Beck, 2012).
W tym kontekście stwierdzenie, że interes prawny wnioskodawcy wynika z faktu zainteresowania stosowaniem przez niego oznaczenia nie jest - zdaniem strony - wystarczające. Ma jedynie walor subiektywnych i woluntarystycznych oczekiwań wobec osób trzecich, w tym wobec skarżącego, co do likwidacji wszelkich przeszkód, jakie wnioskodawca napotyka przy realizacji własnych zamierzeń gospodarczych.
W ocenie kasatora, Sąd pierwszej instancji nie wyjaśnił wszystkich istotnych w sprawie okoliczności. Bez przeprowadzenia postępowania dowodowego dokonał niezgodnych z prawdą ustaleń, które uczynił następnie podstawą rozstrzygnięcia.
Strona podniosła, iż uczestnik w dniu 22 sierpnia 2011 r. wystąpił z wnioskami o udzielenie prawa ochronnego na znaki towarowe słowne podobne do chronionego na rzecz skarżącego, tj.: "LDS 05" (zgłoszenie nr Z-389275), "LDS 05a" (zgłoszenie nr Z-389276), "LDS 327" (zgłoszenie nr Z-389278) oraz "LDS 245" (zgłoszenie nr Z-389280), przeznaczone do oznaczania towarów w tej samej klasie, w jakiej ochronę dla swego znaku towarowego uzyskał skarżący. Powyższa okoliczność nie jest odnotowana w protokole rozprawy mimo, iż została powołana przez uczestniczącego w rozprawie rzecznika patentowego. Zdaniem strony, z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, iż okoliczność zgłoszenia przez uczestnika do ochrony znaków towarowych podobnych do znaku chronionego na rzecz skarżącego, w znaczący sposób wpływa na ocenę istnienia po stronie uczestnika interesu prawnego.
Autor skargi kasacyjnej podniósł ponadto, iż w dacie zgłoszenia przez skarżącego znaku towarowego do ochrony, uczestnik nie produkował wyrobów oznaczonych znakiem LDS, a jedynie handlował wyrobami oznaczonymi tym znakiem, pochodzącymi od innego przedsiębiorcy, który zaprzestał ich produkcji przed dziesięcioma laty. Również ta okoliczność, pomimo, że była powołana podczas rozprawy, nie została przez Sąd dostrzeżona, ani odnotowana w protokole rozprawy. Tymczasem - zdaniem strony - potwierdza ona, iż udzielenie skarżącemu prawa ochronnego na znak towarowy nie wpływało na sferę praw i obowiązków prawnych uczestnika.
W skardze kasacyjnej zakwestionowano również trafność przyjęcia przez WSA, iż sporny znak nie posiadał dostatecznych znamion odróżniających. Strona podniosła, iż na terenie RP od 2 lutego 2001 r. jest chroniony wspólnotowy znak towarowy "LDS" (CTM 001376896) objęty ochroną na rzecz francuskiego przedsiębiorcy LOOK CYCLES INTERNATIONAL (27, rue du Docteur Lćyeillć Neyers 58000, France), przeznaczony do oznaczania towarów w klasach 009, 012, 014 i 025. Powyższa okoliczność - zdaniem strony - całkowicie przeczy tezie, jakoby oznaczenie LDS ze względu na rzekomy brak znamion odróżniających nie mogło pełnić funkcji znaku towarowego. Według stanowiska strony, sporne oznaczenie nie funkcjonuje ani w języku potocznym, ani w utrwalonych, uczciwych praktykach handlowych relewantnego kręgu odbiorców jako nazwa rodzajowa. Żaden z przedstawionych dowodów nie potwierdza, iż użycie oznaczenia LDS miało na celu wskazanie nazwy rodzajowej.
Zdaniem strony, praktyka obrotu wskazuje na jednoznaczną identyfikację wyrobu z producentem. Podkreślono, iż posługiwanie się w utrwalonych, uczciwych praktykach handlowych znakiem towarowym nie pozbawia tego znaku znamion odróżniających.
Wnoszący skargę kasacyjną wskazał na znikomą wartość dowodową podręczników z okresu gospodarki nakazowo - rozdzielczej dla oceny posiadania przez znak towarowy LDS znamion odróżniających. Strona podkreśliła, iż powołane przez wnioskodawcę publikacje nie poruszają zagadnień związanych z funkcjonowaniem rynku, który wówczas nie istniał, a jedynie opisują zagadnienia istotne z punktu widzenia adresatów tychże podręczników. Zdaniem strony, nie można uznać za udowodnione, iż znak LDS jest nazwą rodzajową tylko dlatego, że przed trzydziestu laty był używany jako synonim określenia silnik elektryczny do lokomotyw kopalnianych, skoro innych silników, oznaczonych innym znakiem towarowym i pochodzących od innego producenta, nie było.
Podsumowując strona wskazała, iż nawet w gospodarce socjalistycznej, dla relewantnego kręgu odbiorców silnik oznaczony znakiem LDS pochodził właśnie od zakładów EMIT w Żychlinie, a oznaczenie to jednoznacznie identyfikowało producenta. Tym samym znak LDS nigdy nie utracił znamion odróżniających, a starania uczestnika zmierzające do uzyskania ochrony tego znaku dla siebie, o tym świadczą.
W odpowiedzi, uczestnik postępowania - J.O. reprezentowany przez pełnomocnika - radcę prawnego podtrzymał dotychczasowe stanowisko, wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej oraz zasądzenie zwrotu kosztów postępowania według norm prawem przepisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Stosownie do art. 183 §1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - tekst jedn. Dz. U z 2012 r. poz. 270 z późn. zm. (powoływana jako: p.p.s.a.) Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, z urzędu biorąc pod rozwagę jedynie nieważność postępowania, której podstawy określone zostały w §2 tego artykułu. W rozpatrywanej sprawie nie występuje żadna z przesłanek, mogących świadczyć o nieważności postępowania sądowego prowadzonego przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, a w związku z tym zakres kontroli instancyjnej wyznaczały sformułowane w skardze kasacyjnej zarzuty.
Zauważyć trzeba, iż skarga kasacyjna powołuje obydwie podstawy kasacyjne przewidziane w art. 174 p.p.s.a., tj. zarówno naruszenie prawa materialnego (pkt 1), jak i naruszenie przepisów prawa procesowego, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (pkt 2). W takich przypadkach, co do zasady, w pierwszej kolejności badaniu podlegają zarzuty naruszenia prawa procesowego, co wynika z celowościowej wykładni art. 188 p.p.s.a. Gdyby bowiem okazały się one trafne, to w zasadzie sformułowane w skardze kasacyjnej zarzuty materialnoprawne nie podlegałyby dalszemu badaniu.
W rozpatrywanej sprawie zarzuty natury procesowej zmierzały w istocie do zakwestionowania dokonanych ustaleń faktycznych.
Podkreślenia zatem wymaga, że w świetle konstytucyjnego modelu sądowej kontroli działalności administracji publicznej sąd administracyjny nie posiada - co do zasady - kompetencji do dokonywania ustaleń stanu faktycznego, w będącej przedmiotem jego rozpoznania sprawie administracyjnej. Zadanie to należy do organu administracji publicznej. Obowiązkiem sądu administracyjnego pierwszej instancji jest natomiast zbadanie, czy organ dokonując ustalenia stanu faktycznego nie naruszył przepisów postępowania administracyjnego w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy oraz zajęcie stanowiska, jaki stan faktyczny został przez organ przyjęty.
Nie jest zatem prawidłowe kwestionowanie ustaleń faktycznych dokonanych w toku postępowania administracyjnego poprzez formułowanie zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a.
W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego konsekwentnie podkreśla się, iż przepis ten można naruszyć wtedy, gdy uzasadnienie orzeczenia nie pozwala jednoznacznie ustalić przesłanek jakimi kierował się wojewódzki sąd administracyjny podejmując zaskarżone orzeczenie, a wada ta nie pozwala na kontrolę kasacyjną orzeczenia, lub brak jest uzasadnienia któregokolwiek z rozstrzygnięć sądu, albo gdy uzasadnienie obejmuje rozstrzygnięcie, którego nie ma w sentencji orzeczenia (por. wyroki NSA: z dnia 26 czerwca 2009 r., sygn. akt II FSK 366/08, z dnia 8 października 2009 r., sygn. akt II FSK 784/08, LEX nr 555594). W uchwale składu 7 sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 15 lutego 2010 r., sygn. akt II FPS 8/09, przyjęto natomiast, iż art. 141 § 4 p.p.s.a. może stanowić samodzielną podstawę kasacyjną, jeżeli uzasadnienie orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego nie zawiera stanowiska, co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia (publ. ONSAiWSA 2010/3/39, ZNSA 2010/2/122).
Przeprowadzona analiza wykazała, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera elementy konstrukcyjne określone w art. 141 § 4 p.p.s.a. Zawarto w nim opis tego, co działo się w sprawie w postępowaniu przed organami administracji publicznej oraz przedstawiono stan faktyczny przyjęty za podstawę wyroku, wskazując z jakich przyczyn i na podstawie jakich przepisów zarzuty skargi nie zasługują na uwzględnienie. Możliwe było zatem przeprowadzenie kontroli instancyjnej wydanego orzeczenia z uwzględnieniem wszystkich objętych zarzutami kwestii.
Kasator zarzucił także Sądowi pierwszej instancji naruszenie art. 101 §1 p.p.s.a. poprzez nieprawidłowe sporządzenie protokołu rozprawy, która odbyła się w dniu 11 października 2012 r. Podniósł, że w protokole tym pominięte zostały twierdzenia i oświadczenia skarżącego co do okoliczności o istotnym znaczeniu dla rozstrzygnięcia sprawy. Stanowiący podstawę zarzutu przepis określa wymagania, którym odpowiadać powinna treść protokołu rozprawy, do istotnych jej elementów zaliczając wnioski i twierdzenia stron.
Stosownie do art. 103 p.p.s.a. strona, która uznaje protokół za niekompletny może żądać jego uzupełnienia na następnym posiedzeniu, nie później jednak niż w terminie trzydziestu dni od dnia posiedzenia, z którego sporządzono protokół. Z akt rozpatrywanej sprawy nie wynika, by skarżący, którykolwiek z jego pełnomocników, czy też obecny na rozprawie uczestnik postępowania albo też jego pełnomocnik zwracali się do Sądu z takim żądaniem. Zauważyć w związku z tym należy, iż sam fakt, że zawartość protokołu jest zwięzła i nie zawiera wszelkich wypowiedzi strony lub jej pełnomocnika, nie świadczy o jego wadliwości, tym bardziej, że strona - jak wskazano - nie domagała się uzupełnienia jego treści. Z omówionych względów podniesiony zarzut skargi kasacyjnej okazał się chybiony.
W odniesieniu do zarzutu dotyczącego naruszenia przez Sąd pierwszej instancji art.106 § 3 p.p.s.a. poprzez nieprzeprowadzenie postępowania dowodowego zauważyć należy, że zgodnie z powołanym przepisem, do dyspozycji sądu pozostaje możliwość przeprowadzenia - z urzędu lub na wniosek strony - dowodu uzupełniającego z dokumentu. Z możliwości tej sąd może skorzystać, pod warunkiem wszakże, że jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie. Ze względu na wspomniane już założenia modelowe, sądowa kontrola działalności administracji publicznej, polega na orzekaniu co do zgodności z prawem, nie zaś na zastępowaniu organów administracji w załatwianiu powierzonych im spraw.
W konsekwencji celem postępowania dowodowego prowadzonego przez sąd administracyjny w trybie art. 106 § 3 p.p.s.a. nie jest ustalenie stanu faktycznego sprawy administracyjnej, lecz ocena, czy organy ustaliły ten stan zgodnie z regułami obowiązującymi w procedurze administracyjnej. W myśl wskazanego w skardze kasacyjnej art. 106 § 5 p.p.s.a. do omawianego postępowania dowodowego, stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania cywilnego. Przepisy te regulują wyjątkową sytuację, w której sąd administracyjny prowadzi dodatkowe postępowanie dowodowe z dokumentu, bowiem - co do zasady i co jest zgodne ze wspomnianą istotą sądowej kontroli administracji - sąd administracyjny orzeka na podstawie akt sprawy.
Z omówionych względów, samo niezastosowanie przez Sąd pierwszej instancji instytucji przewidzianej w art. 106 p.p.s.a. nie może być wystarczającą podstawą do zakwestionowania przyjętych przez Sąd ustaleń faktycznych i prowadzić do stwierdzenia wadliwości orzeczenia z tej tylko przyczyny, że formalnie nie przeprowadzono uzupełniającego postępowania dowodowego, zwłaszcza, gdy - tak, jak w rozpatrywanej sprawie - wniosek o dopuszczenie dowodu z dokumentu nie został przez stronę zgłoszony.
Przystępując do oceny zasadności zarzutów odnoszących się do dokonanej przez organ i zaaprobowanej przez Sąd pierwszej instancji oceny interesu prawnego wnioskodawcy zauważyć należy, iż stosownie do art. 164 p.w.p. prawo ochronne na znak towarowy może być unieważnione, w całości lub w części, na wniosek każdej osoby, która ma w tym interes prawny, jeżeli wykaże ona, że nie zostały spełnione ustawowe warunki wymagane do uzyskania tego prawa. Zatem z wnioskiem o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy może wystąpić tylko osoba, która posiada w tym względzie interes prawny.
Sąd pierwszej instancji zasadnie podzielił stanowisko organu, że interes prawny, na którym oparta jest legitymacja procesowa w postępowaniu spornym przed Urzędem Patentowym RP, podlega ocenie według kryteriów określonych w art. 28 k.p.a. Interes prawny należy do szeroko rozumianego prawa materialnego i musi być oparty na konkretnej normie prawa. Może to być norma należąca do każdej gałęzi prawa, nie tylko do prawa administracyjnego, na podstawie której, w postępowaniu administracyjnym określony podmiot, w określonym stanie faktycznym, może domagać się konkretyzacji jego uprawnień lub obowiązków bądź żądać przeprowadzenia kontroli określonego aktu lub czynności w celu ochrony jego sfery praw i obowiązków przed naruszeniami dokonanymi tym aktem i doprowadzenia tego aktu do stanu zgodnego z prawem. Dla stwierdzenia interesu prawnego wymagane jest więc ustalenie związku o charakterze materialnoprawnym między obowiązującą normą prawa a sytuacją prawną konkretnego podmiotu prawa, związku polegającego na tym, że akt stosowania normy ma bezpośredni wpływ na sytuację prawną tego podmiotu w zakresie prawa materialnego (wyrok NSA z dnia 11 grudnia 2002 r. sygn. akt II SA 4000/01, niepublikowany).
W orzecznictwie NSA prezentowany jest również pogląd, że przymiot strony w postępowaniu administracyjnym ma osoba, której dotyczy bezpośrednio to postępowanie lub w którym może być wydane orzeczenie godzące w jej prawem chronione interesy poprzez ograniczenie lub uniemożliwienie korzystania z przysługujących jej praw (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 1 grudnia 1994 r., sygn. akt III ARN 64/94; wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 9 grudnia 2005 r., sygn. akt II OSK 310/05; z dnia 25 października 2006 r., sygn. akt II GSK 163/06). Ponadto w świetle orzecznictwa, interes prawny powinien być indywidualny, konkretny, realny i znajdować potwierdzenie w okolicznościach faktycznych, które uzasadniały zastosowanie normy prawa materialnego (por. wyrok NSA z 20 kwietnia 2005 r. II GSK 37/05; Lex nr 165962 i wyrok NSA z dnia 23 maja 1994 r., I SA 979/93; ONSA 1995, nr 1, poz. 50).
W rozpatrywanej sprawie wskazaną we wniosku podstawą unieważnienia był brak dostatecznych znamion odróżniających spornego oznaczenia ze względu na jego używanie w uczciwych i utrwalonych praktykach handlowych (art. 129 ust. 1 pkt 2 p.w.p. w zw. z ust. 2 pkt 3 p.w.p.). Mamy do czynienia z oznaczeniem już istniejącym i stosowanym w obrocie gospodarczym, które wcześniej tj. przed datą rejestracji spornego znaku - w odniesieniu do danej klasy towarów nie był - i jak podnosi wnioskodawca - ze względu na brak znamion odróżniających nie mógł być objęty prawem ochronnym. Stąd też należy podzielić pogląd Sądu pierwszej instancji, który zgodził się z organem, iż interesu prawnego wnioskodawcy upatrywać należało nie tyle w przepisach, które kształtowałyby wyłączne prawo podmiotowe do spornego oznaczenia, ile w przepisach o swobodzie prowadzenia działalności gospodarczej (art. 20 Konstytucji RP i art. 6 ust. 1 art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej - Dz. U. Nr 173, poz. 1807 ze zm.), której na przeszkodzie stał sporny znak towarowy.
Niekwestionowane jest, że wnioskodawca nabył od Emit S.A. w Żychlinie dokumentację produkcyjną silnika prądu stałego typ LDs-245 i LDs327 wraz z wyłącznym prawem produkcji silnika, jego komponentów i części zamiennych (k.3/2 akt adm.). Z praw tych - o czym będzie jeszcze mowa - korzystał w obrocie gospodarczym i właśnie jako profesjonalny uczestnik obrotu w sektorze rynku towarów, dla których sporny znak zarejestrowano, został wezwany do zaprzestania używania tego znaku do oznaczenia własnych produktów. Trafnie uznano w rozpatrywanej sprawie za dostateczną, konkretyzację interesu prawnego wynikającą z otrzymania wezwania przesądowego, które poprzedzając wystąpienie na drogę postępowania sądowego w istocie potwierdza wystąpienie spornych interesów, wymagających - przy braku porozumienia - rozstrzygnięcia przez sąd o prawach i obowiązkach pozostających w sporze stron.
Prawidłowo zatem organ, a za nim Sąd pierwszej instancji, przyjęły, iż w okolicznościach rozpatrywanej sprawy wnioskodawca miał bezpośredni, konkretny i realny interes prawny wykazując, iż nie zostały spełnione ustawowe warunki do udzielenia prawa ochronnego.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego w kategoriach nieścisłości, a nie naruszenia o istotnym wpływie na wynik sprawy, traktować należy wypowiedź Sądu pierwszej instancji, który na poparcie stanowiska o istnieniu po stronie wnioskodawcy interesu prawnego wskazuje, iż wnioskodawca sam nie stara się o udzielenie mu ochrony na identyczny lub podobny znak towarowy. Zauważyć trzeba, iż w świetle twierdzeń kasatora - który na etapie postępowania administracyjnego, w odpowiedzi na wniosek podnosił, że wnioskodawca, ani inna firma nie zgłaszała do ochrony znaku zawierającego element słowny LDS, następnie zaś w skardze kasacyjnej podał, iż w dniu 22 sierpnia 2011 r. (a więc po wystąpieniu z wnioskiem o unieważnienie) wnioskodawca wystąpił o udzielenie mu prawa ochronnego na znaki towarowe słowne podobne do chronionego na rzecz skarżącego - argumentacja Sądu pierwszej instancji, choć mało precyzyjna, odpowiada okolicznościom stanu aktualnego w chwili wystąpienia z wnioskiem o unieważnienie prawa ochronnego. Ten natomiast stanowi właściwy punkt odniesienia pozwalający na stwierdzenie, czy z wnioskiem wystąpił podmiot do tego legitymowany.
Ewentualnie podjęta następczo wobec wniosku o unieważnienie prawa ochronnego, próba dochodzenia praw również w innym postępowaniu, abstrahując od zasadności podnoszonych przez stronę argumentów i skuteczności tego rodzaju strategii procesowej, co może być przedmiotem oceny dopiero w toczącym się postępowaniu, nie podważa przyjętych w rozpatrywanej sprawie przez organ i zaaprobowanych przez Sąd pierwszej instancji ustaleń co do istnienia po stronie wnioskodawcy interesu prawnego uzasadniającego wszczęcie postępowania w trybie wniosku o unieważnienie. Wbrew twierdzeniom kasatora, nie wskazuje też ona na naruszenie zasad wynikających z art. 20 Konstytucji RP i art. 6 ust. 1 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej.
Przechodząc do rozważań dotyczących kwestii znamion odróżniających spornego oznaczenia, przypomnieć trzeba, iż podstawową funkcją znaku towarowego, która wynika z jego definicji zawartej w art. 120 ust.1 p.w.p., jest odróżnienie towarów jednego przedsiębiorstwa od towarów innego przedsiębiorstwa. Generalnie znak towarowy wskazuje nabywcy producenta towaru nim opatrzonego. Konsekwencją powyższego jest dyspozycja art.129 ust. 1 pkt 2 p.w.p., iż nie może być udzielone prawo ochronne na znak, który nie ma dostatecznych znamion odróżniających i art. 129 ust. 2 pkt 3 p.w.p., który to przepis przewiduje, że dostatecznych znamion odróżniających nie posiadają oznaczenia, które weszły do języka potocznego lub są zwyczajowo używane w uczciwych i utrwalonych praktykach handlowych.
Naczelny Sąd Administracyjny podziela stanowisko zaprezentowane w wyroku Sądu pierwszej instancji oraz motywy przedstawione w jego uzasadnieniu w zakresie wykładni powołanych przepisów ustawy - Prawo własności przemysłowej. Jako w pełni prawidłowy ocenia również sposób zastosowania tych przepisów do stanu faktycznego rozpatrywanej sprawy.
Okolicznością bezsporną pozostaje, iż w okresie gospodarki socjalistycznej wszystkie silniki prądu stałego ognioszczelne do trakcji dołowej, wytwarzane były przez jednego producenta. Do znakowania wszystkich silników z tej grupy stosowano oznaczenie LDS. Oznaczenie to pierwotnie nie służyło zatem odróżnieniu towarów pochodzących od konkretnego producenta, od towarów innych producentów, gdyż takie w obrocie gospodarczym nie występowały, ale odróżnieniu typu silnika. Dokumentacja znajdująca się w aktach sprawy potwierdza, iż w kolejnych latach przedmiotem obrotu gospodarczego były silniki LDS, jak również ich części oraz usługi serwisowe.
Niezależnie zatem od okresowych przerw w produkcji silników u konkretnego producenta, oznaczenie LDS było w praktykach handlowych powszechnie stosowanie. Potocznie określano nim typ silników bez jakiegokolwiek powiązania z producentem, co znajduje odzwierciedlenie tak we wskazanych przez wnioskodawcę publikacjach książkowych, jak również w dołączonym do akt bogatym zbiorze ogłoszeń o przetargach, zapytań ofertowych, wydruków informacji o aukcjach elektronicznych, umów i faktur dotyczących okresu od lat 90- tych do roku 2008 włącznie.
Ze względu na wspomniane okoliczności Naczelny Sąd Administracyjny w pełni podziela zaaprobowane przez Sąd pierwszej instancji stanowisko, zgodnie z którym na dzień zgłoszenia do rejestracji sporne oznaczenie było przez zainteresowany krąg odbiorców powszechnie używane do oznaczenia tożsamości towarów i w związku z tym nie nadawało się ono do wskazywania odbiorcom, że konkretny towar pochodzi od jednego tylko przedsiębiorstwa.
Dodatkowo, w odniesieniu do argumentów strony wnoszącej skargę kasacyjną dotyczących obowiązywania na terenie RP ochrony ustanowionej na rzecz osoby trzeciej dla wspólnotowego znaku towarowego "LDS" (CTM 001376896) zauważyć należy, że z akt administracyjnych sprawy wynika, iż okoliczność ta była znana organowi już na etapie rejestracji znaku. Wspomniany znak wspólnotowy, jak wynika z przedstawionych sądowi akt administracyjnych, podlegał ocenie organu w postępowaniu rejestracyjnym i nie stanowił przeszkody do udzielenia ochrony spornego znaku z tego względu, że przeznaczony jest do oznaczenia innego rodzaju towarów tj. w klasie 012: pojazdów lądowych, rowerów i motocykli, kół pojazdów, kierownic pojazdów, foteli do pojazdów, hamulców do pojazdów oraz systemów zawieszenia pojazdów, nie zaś do silników prądu stałego ognioszczelnych do trakcji dołowej).
Zdolność odróżniającą - jak trafnie zauważył Wojewódzki Sąd Administracyjny - badać należy ad casum z uwzględnieniem rodzaju towaru, określonego dla niego kręgu odbiorców i kręgu podmiotów wytwarzających lub wprowadzających towar do obrotu. W rozpatrywanej sprawie przyczyną unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy było stwierdzenie, iż oznaczenie LDS nie ma zdolności odróżniającej w klasie produktów, dla której sporny znak zarejestrowano, gdyż jest zwyczajowo używane w uczciwych i utrwalonych praktykach handlowych w branży górniczej. Podstawa ta nie mogła zostać skutecznie zakwestionowana poprzez wskazanie na zdolność odróżniającą potwierdzoną objęciem międzynarodową ochroną znaku towarowego w innej klasie produktów, skierowanych do innej grupy odbiorców.
Z uwagi na powyższe, na podstawie art. 184 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm.) orzeczono, jak w sentencji.
Wobec tego, że art. 204 powołanej ustawy, dotyczący obowiązków stron w zakresie zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego w razie oddalenia skargi kasacyjnej nie przewiduje zwrotu kosztów na rzecz uczestnika postępowania, jakim w rozpoznawanej sprawie jest J.O., zgłaszany w tym względzie wniosek nie został rozpoznany.