Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 28 kwietnia 2016 r., (sygn. akt II SA/Sz 1405/15), Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie oddalił skargę Jana Kurowskiego (dalej zwanego: "skarżącym") na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lipca 2013 r. (nr [...]) w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym.
Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy.
W dniu [...] kwietnia 2013 r. kontrolerzy Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w P. dokonali kontroli drogowej zespołu pojazdów, składającego się z samochodu ciężarowego marki Renault o nr rej. [...] i naczepy marki Sam o nr rej. [...]. Zatrzymanym pojazdem, w imieniu przedsiębiorcy J. K., kierował G. B. który, jak zeznał oraz co wynikało z okazanych dokumentów, przewoził dwa używane samochody. W wyniku kontroli stwierdzono wykonywanie przewozu drogowego pojazdem niewyposażonym w urządzenie rejestrujące lub cyfrowe urządzenie rejestrujące.
Decyzją z dnia [...] maja 2013 r. (nr [...]), na podstawie art. 93 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (t.j.: Dz. U. z 2012 r., poz. 1265 ze zm. – dalej jako: "u.t.d."), W. Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego w P. nałożył na J. K. karę pieniężną w wysokości 3.000 zł za wykonywanie przewozu drogowego pojazdem niewyposażonym w urządzenie rejestrujące lub cyfrowe urządzenie rejestrujące.
Organ powołując się na wynik oględzin zatrzymanego pojazdu oraz wykonaną dokumentację fotograficzną uznał, że doszło do naruszenia art. 3 rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz.U.UE.L.1985.370.8 ze zm. – dalej jako: "rozporządzenie nr 3821/85"). Jednocześnie wyjaśnił, że kontrolowany pojazd nie podlegał wyłączeniom zawartym art. 29-30 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o czasie pracy kierowców (Dz. U. Nr 92, poz. 879 ze zm.). Organ wskazał także, że w sprawie nie znaleziono podstaw do odstąpienia od nałożenia kary pieniężnej na podstawie art. 92b i art. 92c u.t.d., albowiem na podstawie zebranego w sprawie materiału nie można uznać, by przedsiębiorca nie miał wpływu na powstałe naruszenia.
Główny Inspektor Transportu Drogowego – po rozpoznaniu odwołania - decyzją z dnia [...] lipca 2013 r. (nr [...]), wydaną na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t.j.: Dz. U. z 2013 r., poz. 267 ze zm. – dalej: "k.p.a.") oraz art. 4 pkt 22 lit. a i lit. h, art. 92a ust. 1 i ust. 2 u.t.d., a także art. 3 ust. 1, art. 13 rozporządzenia nr 3821/85, utrzymał w mocy decyzję organu I instancji.
Organ stwierdził, że na podstawie materiału dowodowego w postaci protokołu kontroli z dnia 23 kwietnia 2013 r. oraz zeznań kierowcy G. B., zostało udowodnione, iż w kontrolowanym pojeździe składającym się z samochodu specjalnego marki Renault oraz przyczepy marki Sam, nie zainstalowano urządzenia rejestrującego zgodnie z przepisami rozporządzenia nr 3821/85. Kierowca zeznał, że przewozi pojazdy będące własnością przedsiębiorcy, zakupione od prywatnych osób do stacji demontażu w D., w której pojazdy będą poddane utylizacji. Powyższe potwierdzają zaświadczenia o demontażu pojazdu, a także umowa kupna - sprzedaży pojazdu marki Opel z dnia [...] marca 2013 r. Według organu kontrolowany przewóz nie był – jak twierdziła strona - przewozem wykonywanym w ramach pomocy drogowej, lecz typowym przewozem drogowym rzeczy. Odebrane pojazdy nie zostały oddane do kasacji w związku z wypadkiem samochodowym, mającym miejsce bezpośrednio w dniu kontroli, lecz zostały odebrane od osób prywatnych, w związku z podpisaną umową kupna sprzedaży.
Tym samym nie zaszły przesłanki określone w art. 3 lit. f rozporządzenia nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniające rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz.U.UE.L.2006.102.1 ze zm. – dalej jako: "rozporządzenie nr 561/2006"), tak więc pojazd marki Renault powinien być wyposażony w tachograf. Jednocześnie organ stwierdził, że przedsiębiorca nie udowodnił, iż nie miał wpływu na popełnienie naruszenia lub powstało ono wskutek okoliczności niemożliwych do przewidzenia. Kara nagany wystawiona po dniu kontroli nie może zostać potraktowana jako dowód na podejmowanie działań zapobiegających postępowaniu pracowników niezgodnie z intencją skarżącego lub wbrew przepisom prawa.
Wyrokiem z dnia 10 marca 2014 r. (sygn. akt II SA/Sz 1033/13), Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie po rozpoznaniu sprawy ze skargi J.K., uchylił ww. decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego w W. oraz poprzedzającą ją decyzję organu I instancji.
Sąd uznał, że przy wydaniu zaskarżonej decyzji organ odwoławczy naruszył przepisy postępowania, w tym art. 107 § 1 i 3 oraz art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Sąd wyjaśnił, że samochodem specjalistycznym pomocy drogowej może być wykonywany przewóz rzeczy w związku z rzeczywistą funkcją tego pojazdu, jak i przewóz rzeczy, który z funkcją tą nie jest związany. W zamyśle racjonalnego prawodawcy nienakładanie obowiązku rejestracji czasu pracy kierowców pojazdów, o których mowa w art. 3 lit. f rozporządzenia nr 561/2006 dotyczy wykonywania przejazdu w zakresie stricte pomocy drogowej.
Sąd stwierdził, że z treści decyzji wynika, że organ dokonał ustalenia w zakresie niewystarczającym do rozstrzygnięcia sprawy, ale także zwrócił uwagę na to, że poczynione i przyjęte przez organ ustalenia faktyczne są rozbieżne z zebranym w sprawie materiałem dowodowym, który nie potwierdza, iż właścicielem przewożonych pojazdów był skarżący. Z tego powodu WSA przyjął, że nieprawidłowo i niewystarczająco ustalony stan faktyczny sprawy spowodował niewłaściwą subsumpcję norm wynikających z prawa materialnego. Sąd stwierdził, że organ przedwcześnie uznał, iż wykonywany przewóz jest przewozem rzeczy, co wiąże się z obowiązkiem wyposażenia samochodu pomocy drogowej stanowiącego własność skarżącego w urządzenie do rejestracji czasu pracy kierowców.
Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 16 września 2015 r. (sygn. akt II GSK 1674/14), na skutek skargi kasacyjnej wniesionej przez organ, uchylił ww. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie i przekazał sprawę temu Sądowi do ponownego rozpoznania.
Naczelny Sąd Administracyjny podkreślił, że w pełni trafnie Sąd I instancji - dokonując interpretacji art. 3 lit. f rozporządzenia nr 561/2006 - uznał, że brak obowiązku rejestracji czasu pracy kierowców pojazdów, o których mowa w tym przepisie, dotyczy wyłącznie wykonywania przejazdu pojazdem specjalistycznym pomocy drogowej w zakresie stricte pomocy drogowej. Wynikające z art. 3 lit. f rozporządzenia nr 561/2006 wyłączenie z zakresu stosowania przepisów powołanego rozporządzenia, w tym z obowiązku instalacji i stosowania tachografu, dotyczy bowiem jedynie przewozów wykonywanych pojazdami specjalistycznymi w związku z ich funkcją i przeznaczeniem czyli do przewożenia pojazdów po kolizji, wypadku czy w przypadku ich awarii. Nie znaczy to jednak, że każdy przypadek przewożenia pojazdów niesprawnych, niemogących się poruszać samodzielnie, jest przewozem w ramach pomocy drogowej w rozumieniu art. 3 lit. f rozporządzenia nr 561/2006.
W tym stanie rzeczy istota sporu wymagała rozważenia charakteru przewozu, w szczególności poczynienia ustaleń czy niewątpliwie wykonywany przewóz rzeczy (samochodów) miał charakter przewozu pojazdem specjalistycznym pomocy drogowej. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego uzasadnienie zakwestionowanej decyzji wskazuje, że organ ustalił, iż kontrolowany przewóz nie był wykonywany w związku z wykonywaniem pomocy drogowej lecz w ramach przewozu drogowego rzeczy. Tymczasem w ocenie Sądu I instancji materiał dowodowy nie potwierdza ustalenia, że przewożone kontrolowanym pojazdem samochody stanowiły własność skarżącego. Stanowisko to - w świetle materiałów znajdujących się w aktach sprawy - jest w pełni uzasadnione i organ wnoszący skargę kasacyjną tego nie podważał. Jednakże Sąd I instancji - stwierdzając naruszenie art. 107 § 1 oraz art. 7, 77 § 1 i 80 k.p.a. - równocześnie uznał, że organ nie poczynił ustaleń stanu faktycznego w zakresie wystarczającym do rozstrzygnięcia sprawy - w żadnej mierze nie wskazując jakich to ustaleń brak.
W tej sytuacji NSA wskazał, że rzeczą Sądu I instancji - przy ponownym rozpoznaniu sprawy – będzie zbadanie czy materiał zgromadzony w sprawie został oceniony w granicach prawem przewidzianej swobody i czy uzasadniał przedstawione wyżej ustalenia.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie, ponownie rozpoznając skargę, wyrokiem z dnia 28 kwietnia 2016 r. (sygn. akt II SA/Sz 1405/15), oddalił skargę.
Sąd I instancji wskazał na wstępie, że w toku ponownej kontroli sądowoadministracyjnej znajduje zastosowanie art. 190 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2016 r., poz. 718 ze zm. - dalej: "p.p.s.a.").
Sąd I instancji podzielił argumenty organu co do tego, że ustalenia faktyczne w przedmiotowej sprawie są bezsporne i nie budzą wątpliwości. Skarżący nie przedstawił dowodów wskazujących na inny przebieg wydarzeń niż taki, który ustalił Główny Inspektor Transportu Drogowego. Sąd podzielił pogląd, że fakt dotyczący własności przewożonych pojazdów pozostaje bez wpływu na treść rozstrzygnięcia. Sąd I instancji wskazał, że z poczynionych w sprawie ustaleń wynika, iż kierowca (G. B.) był zatrudniony w przedsiębiorstwie skarżącego na podstawie umowy o pracę, a przedsiębiorca posiadał zaświadczenia o demontażu przewożonych samochodów. Samochody marki Opel Omega i Opel Kadett były przewożone od osób prywatnych do stacji demontażu pojazdów prowadzonej przez skarżącego. Był to zatem przewóz rzeczy do przedsiębiorstwa strony na jej własne potrzeby.
Sąd I instancji wskazał, że w myśl art. 3 ust. 1 rozporządzenia nr 3821/85 urządzenie rejestrujące jest instalowane i użytkowane w tych pojazdach w Państwie Członkowskim, które są wykorzystywane do przewozu drogowego osób lub rzeczy, z wyłączeniem pojazdów, o których mowa w art. 3 rozporządzenia nr 561/2006. Stosownie natomiast do art. 3 lit. f rozporządzenia 561/2006, rozporządzenie nr 3821/85 nie ma zastosowania do przewozu drogowego pojazdami specjalistycznej pomocy drogowej poruszającymi się w promieniu 100 km od swej bazy. Sąd I instancji stwierdził, że brak obowiązku rejestracji czasu pracy kierowców pojazdów, o których mowa w art. 3 lit. f rozporządzenia nr 561/2006 dotyczy wykonywania przejazdu w zakresie stricte pomocy drogowej, natomiast przewożenie pojazdów odebranych od osób prywatnych i ich przewóz do kasacji celem przetworzenia dla wtórnego użycia nie stanowi pomocy drogowej.
Wyłączenia z zakresu stosowania przepisów rozporządzenia nr 3821/85 - w tym obowiązku instalacji i stosowania tachografu - dotyczą jedynie przewozów wykonywanych pojazdami specjalistycznymi w związku z ich funkcją i przeznaczeniem, tzn. do przewożenia pojazdów po kolizji, wypadku czy w przypadku ich awarii, co nie oznacza, że każdy przypadek przewożenia pojazdów niesprawnych, niemogących się poruszać swobodnie, jest przewozem w ramach pomocy drogowej, a taka właśnie sytuacja miała miejsce w przedmiotowej sprawie, w której wykorzystano specjalistyczny pojazd do przewozu pojazdów celem poddania ich utylizacji, co wskazuje, iż był to przewóz drogowy rzeczy.
W ocenie Sądu I instancji organy zgromadziły wystarczający materiał dowodowy do rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy, natomiast skarżący nie przedstawił żadnych dowodów wskazujących na przewóz pojazdów po kolizji, wypadku czy też awarii.
W podstawie prawnej wyroku Sąd I instancji powołał art. 151 p.p.s.a.
J. K. zaskarżył ww. wyrok w całości skargą kasacyjną, wnosząc o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie.
Zaskarżonemu wyrokowi skarżący zarzucił naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 174 pkt 2 p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 75 § 1 i 2, art. 77 § 1, art. 78 § 1, art. 80 i art. 107 § 1 i 3 k.p.a., które mogło mieć istotny wpływ na wynik postępowania, poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym przyjęciu przez Sąd I instancji, że ustalenia faktyczne w przedmiotowej sprawie są bezsporne i nie budzą wątpliwości, a skarżący nie przedstawił dowodów wskazujących na inny przebieg wydarzeń niż ustalił to Główny Inspektor Transportu Drogowego podczas, gdy z materiału sprawy:
- a) nie wynika, czy wykonany przewóz rzeczy (samochodów) miał charakter przewozu pojazdem specjalistycznym pomocy drogowej, o którym mowa w art. 3 lit. f rozporządzenia nr 561/2006 (co również zauważył NSA w wyroku z dnia 16 września 2015 r., sygn. akt II GSK 1674/14), albowiem organ I instancji nie poczynił w tym zakresie żadnych ustaleń, w szczególności w żadnej części materiału dowodowego nie ma mowy, czy pojazdy Opel Omega i Opel Kadett przed załadunkiem na samochód i lawetę skarżącego uczestniczyły np. w kolizji, wypadku lub nastąpiła ich awaria, a wezwanie pomocy drogowej dotyczyło pomocy w transporcie pojazdów, zważywszy na to, że skarżący – co świadczy z wypisu z CEiIDG pod nr PKD 45.20.Z – zajmuje się także naprawą samochodów;
- b) nie można poczynić jednoznacznych ustaleń, czy samochody stanowiły własność skarżącego, gdy tymczasem w aktach sprawy znajdują się umowy wskazujące na właścicieli pojazdów: Opla Omega – A.J. M. oraz Opla Kadett – M. B.;
- c) nie wynika, aby skarżący został przesłuchany na okoliczność użycia pojazdu pomocy drogowej w dniu 23 kwietnia 2013 r., gdy tymczasem taki wniosek znajdował się w odwołaniu od decyzji W. Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego w P. Organ nie skorzystał z uprawnienia do złożenia odpowiedzi na skargę kasacyjną.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Skarga kasacyjna nie jest zasadna i nie zasługuje na uwzględnienie.
Na wstępie przypomnienia wymaga, że zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, a mianowicie sytuacje enumeratywnie wymienione w § 2 tego przepisu. Skargę kasacyjną, w granicach której operuje Naczelny Sąd Administracyjny, zgodnie z art. 174 p.p.s.a., można oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (pkt 1) oraz na podstawie naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (pkt 2).
Z postawionych w skardze kasacyjnej zarzutów, które oparte zostały na podstawie określonej w art. 174 pkt 2 p.p.s.a. wynika, że spór prawny w rozpatrywanej sprawie dotyczy kwestii prawidłowości stanowiska Sądu I instancji, który ponownie kontrolując zgodność z prawem decyzji Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 15 lipca 2013 r. – Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 16 września 2015 r. (sygn. akt II GSK 1674/14) uchylił pierwotnie wydane w sprawie orzeczenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 10 marca 2014 r. (sygn. akt II SA/Sz 1033/13), którym uchylono zaskarżoną decyzję, przekazując sprawę temu Sądowi do ponownego rozpoznania - stwierdził, że decyzja ta nie jest niezgodna z prawem.
Istotne znaczenie z punktu widzenia kontroli legalności zaskarżonego wyroku mają więc konsekwencje wynikające z art. 190 p.p.s.a., zgodnie z którym sąd, któremu sprawa została przekazana, związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Oznacza to, że Sąd I instancji ponownie orzekając w sprawie ze skargi J. K. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lipca 2013 r. nie dość, że był związany wykładnią prawa dokonaną w rozpatrywanej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny w przywołanym powyżej wyroku z dnia 16 września 2015 r., to również - w kontekście wynikającym z art. 141 § 4 p.p.s.a. - oceną prawną oraz wskazaniami co do dalszego postępowania zawartymi w uzasadnieniu wymienionego wyroku sądu kasacyjnego.
Związanie sądu administracyjnego I instancji dokonaną przez Naczelny Sąd Administracyjny wykładnią prawa, w rozumieniu art. 190 p.p.s.a. oznacza związanie takim, a nie innym rozumieniem określonych przepisów prawa w zakresie sformułowanych w skardze kasacyjnej jej podstaw. Przez wiążącą wykładnię, o której mowa w tym przepisie rozumieć należy więc ustalenie jednoznacznej normy na podstawie określonego przepisu prawa materialnego lub procesowego. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego podnosi się ponadto - co również nie jest bez znaczenia w rozpatrywanej sprawie - że ocena prawna, o której mowa w art. 190 p.p.s.a., to osąd odnośnie do prawnej wartości sprawy, a ocena prawna może dotyczyć stanu faktycznego, wykładni przepisów prawa, tak materialnego, jak i procesowego, prawidłowości korzystania z uznania administracyjnego, jak też kwestii zastosowania określonego przepisu prawa jako podstawy do wydania takiej, a nie innej decyzji (por. wyrok NSA z dnia z dnia 17 stycznia 2012 r., sygn. akt I OSK 158/11).
W tym też kontekście podnieść należy - gdy uwzględnić konsekwencje wynikające z przepisu art. 190 w związku z art. 141 § 4 p.p.s.a. - że NSA w orzeczeniu kasatoryjnym może nie tylko przeprowadzić krytykę orzeczenia sądu administracyjnego I instancji w kontekście zarzutów skargi kasacyjnej, dokonując prawidłowej wykładni prawa na tle przyjętego przez ten sąd stanu faktycznego, ale także narzucić temu sądowi określony sposób postępowania, który wyeliminuje powstałe w toku rozpoznania sprawy uchybienia i wątpliwości. Zaktualizuje się to w sytuacji sformułowania w uzasadnieniu sądu kasacyjnego oceny prawnej o charakterze wiążącym, dotyczącej właściwego zastosowania konkretnego przepisu czy też prawidłowej jego wykładni, w odniesieniu do ściśle określonego rozstrzygnięcia podjętego w konkretnej sprawie oraz wskazań co do dalszego postępowania stanowiących z reguły konsekwencję oceny prawnej oraz dotyczących sposobu działania w toku ponownego rozpoznania sprawy w celu uniknięcia błędów już popełnionych oraz wskazania kierunku, w którym powinno zmierzać przyszłe postępowanie dla uniknięcia już stwierdzonych wadliwości.
Konsekwencją powyższego jest to, że przy ponownym rozpoznaniu sprawy przez sąd administracyjny I instancji "granice sprawy" podlegają zawężeniu do granic, w jakich rozpoznał skargę kasacyjną Naczelny Sąd Administracyjny i wydał orzeczenie na podstawie art. 185 p.p.s.a. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy sąd administracyjny I instancji nie może więc stosować art. 134 § 1 p.p.s.a. bez uwzględnienia konsekwencji wynikających z unormowań zawartych w art. 183 § 1 oraz w art. 190 p.p.s.a.
W powołanym wyroku z dnia 16 września 2015 r. (sygn. akt II GSK 1674/14) Naczelny Sąd Administracyjny dokonując wykładni art. 3 lit. f rozporządzenia nr 561/2006 stwierdził, że wyłączenie z zakresu stosowania przepisów powołanego rozporządzenia, w tym z obowiązku instalacji i stosowania tachografu, dotyczy jedynie przewozów wykonywanych pojazdami specjalistycznymi w związku z ich funkcją i przeznaczeniem, to znaczy do przewożenia pojazdów po kolizji, wypadku czy w przypadku ich awarii. Jednocześnie NSA stwierdził, że "uzasadnienie kwestionowanej decyzji wskazuje, że organ ustalił, że kontrolowany przewóz nie był wykonywany w związku z wykonywaniem pomocy drogowej lecz w ramach przewozu drogowego rzeczy. (...) Postawiony organowi przez Sąd I instancji zarzut braku ustaleń stanu faktycznego w zakresie wystarczającym do rozstrzygnięcia sprawy nie może być uznany za uzasadniony. (...) Rzeczą Sądu I instancji - przy ponownym rozpoznaniu sprawy - będzie zbadanie czy materiał zgromadzony w sprawie został oceniony w granicach prawem przewidzianej swobody i czy uzasadniał przedstawione wyżej ustalenia".
W świetle wyrażonego w tej sprawie przez NSA stanowiska postawione w skardze kasacyjnej zaskarżonemu wyrokowi Sądu I instancji zarzuty należy uznać za nieskuteczne.
Sąd I instancji rozpoznając ponownie skargę w granicach zakreślonych wyrokiem NSA z dnia 16 września 2015 r. w sposób prawidłowy przyjął, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy i jego ocena dokonana przez organy została przeprowadzona zgodnie z prawem, w sposób uzasadniający stanowisko, że kontrolowany przewóz nie był wykonywany w ramach świadczenia pomocy drogowej. Kontrolowany przewóz, choć był dokonywany specjalistycznym pojazdem pomocy drogowej, to nie był jednak w tym przypadku związany ze świadczeniem (wykonywaniem) tej pomocy, gdyż dotyczył transportu do stacji demontażu dwóch pojazdów odebranych od osób prywatnych (właścicieli), celem poddania tych pojazdów czynnościom recyclingowym. Świadczą o tym: zarówno treść protokołu przesłuchania kierowcy, jak też wydane przez skarżącego w dniu [...] kwietnia 2013 r. zaświadczenia: o Nr [...] oraz [...] o demontażu przewożonych pojazdów, tj. pojazdu marki Opel Kadett o nr rej. [...] i Opel Omega o nr rej. [...].
Należy zaznaczyć, że w myśl art. 18 ustawy z dnia 20 stycznia 2005 r. o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji (Dz. U. Nr 25, poz. 202 ze zm.) właściciel pojazdu wycofanego z eksploatacji przekazuje go wyłącznie do przedsiębiorcy prowadzącego stację demontażu lub przedsiębiorcy prowadzącego punkt zbierania pojazdów, natomiast zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 2 tej ustawy przedsiębiorca prowadzący stację demontażu, przyjmując pojazd wycofany z eksploatacji (...), jest obowiązany do wydania zaświadczenia o demontażu pojazdu.
Wydanie przez skarżącego przedmiotowych zaświadczeń o demontażu przewożonych pojazdów czyni uzasadnionym stanowisko organów - zaaprobowane przez Sąd I instancji – zgodnie z którym nie należy wiązać wskazanego przewozu ww. pojazdów z wykonywaniem pomocy drogowej lecz z przewozem drogowym rzeczy. Skarżący w toku postepowania administracyjnego nie przedstawił – jak słusznie zauważył Sąd I instancji – żadnych dowodów wskazujących na to, że przewóz ww. pojazdów odbywał się w związku ze zdarzeniem uzasadniającym konieczność udzielenia pomocy drogowej (np. w związku z kolizją czy awarią ww. pojazdów).
Należy zaznaczyć, że poza obowiązkami spoczywającymi na organie administracji publicznej wszechstronnego zebrania materiału dowodowego również na stronie postępowania spoczywa, wynikająca z jej uprawnienia do czynnego udziału w sprawie, powinność przedstawienia i wykazania okoliczność mających przemawiać za słusznością jej twierdzeń. Skarżący nie przedstawił organom żadnych informacji, które po ich zweryfikowaniu przez organ mogłyby świadczyć o tym, że przejazd specjalistycznym pojazdem pomocy drogowej w dniu kontroli był w rzeczywistości wykonywaniem pomocy drogowej (np. poprzez wskazanie miejsca kolizji czy awarii przewożonych pojazdów). Fakt – który podnosi skarżący w skardze kasacyjnej – że, jako przedsiębiorca zajmuje się zawodowo również naprawą pojazdów samochodowych (co wynikało z wpisu do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej znajdującego się w aktach sprawy), nie świadczy sam w sobie o tym, że przewóz ww. pojazdów w dniu kontroli mógł być związany z wezwaniem do kolizji, wypadku czy awarii tych pojazdów i przewozem tych pojazdów w celu ich naprawy przez skarżącego.
Powtórzyć raz jeszcze należy, że ze zgromadzonego materiału dowodowego, a w szczególności z zaświadczeń dotyczących przewożonych samochodów jednoznacznie wynika, że przewóz ww. pojazdów miał na celu przeprowadzenie ich recyclingu w stacji demontażu pojazdów prowadzonej przez skarżącego a nie ich naprawę w prowadzonym przez skarżącego warsztacie. Potwierdza to dodatkowo oświadczenie kierowcy – pracownika firmy skarżącego (Firma "A" Auto Komis Warsztat Sprzedaż Części Zamiennych J. K. w D.) - złożone podczas kontroli do protokołu, z którego wynika, że celem przewozu ww. pojazdów w dniu kontroli było poddanie ich utylizacji w stacji demontażu w D. Z tego też względu podniesiony w punkcie 1a petitum skargi kasacyjnej zarzut należało uznać za nieuzasadniony.
Także pozostałe zarzuty podniesione w punkcie 1b i 1c petitum skargi kasacyjnej nie mogły odnieść zamierzonego skutku w kontekście sygnalizowanego przez skarżącego deficytu ustalonego w sprawie przez organy stanu faktycznego i jego oceny, co zostało zaaprobowane przez Sąd I instancji. Należy zgodzić się z Sądem I instancji, że "fakt dotyczący własności przewożonych pojazdów pozostaje bez wpływu na treść rozstrzygnięcia". Okoliczność, czy skarżący był czy nie był właścicielem przewożonych do utylizacji pojazdów nie miała bowiem jakiegokolwiek znaczenia dla oceny istnienia obowiązku wyposażenia kontrolowanego pojazdu w odpowiednie urządzenie rejestrujące, gdyż wynikające z art. 3 lit. f rozporządzenia nr 561/2006 wyłączenie z zakresu stosowania przepisów powołanego rozporządzenia, w tym obowiązku instalacji i stosowania tachografu, zostało uzależnione od charakteru (specyfiki) przewozu rzeczy - pojazdów, który musi być związany ze ścisłym wykonywaniem pomocy drogowej, a nie od tytułu prawnego przewożonych pojazdów.
Również zaniechanie przez organy przesłuchania skarżącego w toku postępowania administracyjnego na okoliczność użycia specjalistycznego pojazdu pomocy drogowej w dniu [...] kwietnia 2013 r. nie mogło mieć znaczenia wobec obiektywnie stwierdzonego faktu użycia tego pojazdu w celach nie związanych z wykonywaniem pomocy drogowej. W tym kontekście z jednej strony należy wskazać, że określona w art. 92a ust. 1 u.t.d. odpowiedzialność przedsiębiorcy wykonującego przewozy drogowe ma charakter obiektywny i dla jej ustalenia wystarczające jest stwierdzenie samego faktu nieprzestrzegania nałożonych obowiązków ustawowych, czyli – tak jak w przedmiotowej sprawie – stwierdzenie wykonywania przewozu drogowego pojazdem niewyposażonym w urządzenie rejestrujące czas pracy kierowcy. Z drugiej strony podkreślić należy, że "pominięty" przez organ dowód z przesłuchania skarżącego dotyczyć miał - na co skarżący zwracał uwagę w odwołaniu od pierwszoinstancyjnej decyzji - okoliczności związanych z samowolnym (pod nieobecność właściciela - skarżącego), użyciem przez pracownika firmy (G. B.) samochodu specjalistycznego, a nie okoliczności mających na celu ustalenie charakteru przedmiotowego przewozu drogowego.
W tym zakresie organ odwoławczy - wyjaśniając, że nałożona po dniu kontroli na kierowcę (G. B.) kara nagany nie mogła zostać potraktowana jako dowód na podejmowanie działań zapobiegających postępowaniu pracowników niezgodnie z intencją skarżącego lub wbrew przepisom prawa - uznał, że przesłuchanie skarżącego w charakterze świadka nie wnosiłoby niczego nowego do sprawy.
Mając powyższe na uwadze stwierdzić należy, że organy administracji, a następnie Sąd administracyjny I instancji, prawidłowo przyjęły, iż kontrolowany przewóz drogowy rzeczy dokonywany w niniejszej sprawie pojazdem specjalistycznym (lawetą) nie miał charakteru świadczenia pomocy drogowej. Z tego powodu wykonywanie tego przewozu wymagało rejestracji czasu pracy kierowcy, a w konsekwencji wyposażenia pojazdu w urządzenie rejestrujące, zgodnie z art. 3 ust. 1 rozporządzenia nr 3821/85. Brak wyposażenia kontrolowanego pojazdu w urządzenie rejestrujące (tachograf) stanowił w okolicznościach przedmiotowej sprawy naruszenie przez skarżącego obowiązków i warunków przewozu drogowego wynikających z ww. rozporządzenia, które musiało być sankcjonowane karą pieniężną przewidzianą w art. 92a ust. 1 w zw. z ust. 6 u.t.d. (l.p. 6.1.1. załącznika nr 3 do u.t.d.).
Z przedstawionych powodów Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. oraz art. 204 pkt 1 p.p.s.a. i art. 205 § 2 p.p.s.a. w związku z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. a rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r., poz. 1804), orzekł jak w sentencji.