Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro
Spis treści, przepisy i wyszukiwarka

Powołane przepisy 6

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnegoz 14 maja 2019 r., sygn. akt II GSK 4680/16

prawomocnyRozstrzygnięcie: za stronąTekst u wydawcy: CBOSA

Metryka

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Skład
Sędzia NSA Joanna Kabat-Rembelska przewodniczący
Sędzia NSA Gabriela Jyż przewodniczący
Sędzia del. WSA Urszula Wilk przewodniczący, sprawozdawca
Jerzy Stelmaszuk protokolant
Rozpoznanie
w dniu 14 maja 2019 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia
Od orzeczenia
od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 14 kwietnia 2016 r. sygn. akt VI SA/Wa 2681/15
Sprawa
w sprawie ze skargi A. w Ł. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lipca 2015 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego

Sentencja

  1. 1. oddala skargę kasacyjną;
  2. 2. zasądzą od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz A. w Ł. 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Wyrokiem z 14 kwietnia 2016 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po rozpoznaniu sprawy ze skargi Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Łodzi na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lipca 2015 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, uchylił zaskarżoną decyzję i zasądził od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz skarżącej Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Łodzi kwotę 440 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.

Z uzasadnienia wyroku wynika, że Sąd I instancji za podstawę rozstrzygnięcia przyjął następujące ustalenia:

Zakład Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w Łodzi pismem z 7 sierpnia 2014 r., zwrócił się do Łódzkiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o ustalenie obowiązku podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu przez A. K. (dalej: uczestnik postępowania) z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy zlecenia zawartej z Wojewódzką Stacją Sanitarno- Epidemiologiczną w Łodzi (dalej: skarżąca).

Rozpatrując ww. wniosek Dyrektor Łódzkiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją nr [...] z dnia [...] września 2014 r. ustalił, że A. K. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w dniu 12 października 2011 r. z tytułu umowy o świadczenie usług zawartej z płatnikiem składek – Wojewódzką Stacją Sanitarno- Epidemiologiczną w Łodzi; dalej: skarżącą.

Od ww. decyzji skarżąca złożyła odwołanie.

Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją z dnia [...] lipca 2015 r. nr [...], wydaną na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 oraz na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2015 r. poz. 581; dalej: ustawa o świadczeniach) oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2013 r. poz. 267 ze zm.; dalej: k.p.a.) utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję Dyrektora Łódzkiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia.

Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia podzielił stanowisko organu pierwszej instancji, iż czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Wykonawca zobowiązał się do przygotowania wykładu na temat: "Jakość powietrza wnętrz w miejscu nauki ze szczególnym uwzględnieniem przedszkoli i jego wpływ na zdrowie dzieci", wykonawca oświadczył, że posiada stosowną wiedzę w zakresie przedmiotu wykładu. Wykonawca zobowiązał się: "zaprezentować osobiście przygotowany materiał na naradzie PWIS z PPIS w dniu 12 października 2011 r. w siedzibie skarżącej oraz złożyć zamawiającemu konspekt wykładu."

Organ uznał, że w przedmiotowej sprawie nie można określić konkretnego rezultatu.

Opisując przebieg postępowania i wyjaśniając zastosowane przepisy organ odwoławczy uznał, że umowa zawarta przez uczestnika postępowania z płatnikiem pomimo nazwania jej umową o dzieło, z uwagi na jej zakres i charakter nie nosi znamion ww. umowy. Zdaniem organu odwoławczego, takich właściwości nie można przypisać czynnościom polegającym na przygotowaniu przedmiotowego wykładu. Strony wprawdzie określiły "zadanie", które uczestnik postępowania w ramach przedmiotowej umowy miała wykonać, jednakże nie sposób uznać, aby z tego powodu umowa wykonywana przez uczestnika postępowania na rzecz skarżącej miała charakter umowy o dzieło.

W ocenie organu przedmiotowa umowa – wbrew nazwie – nie była umową o dzieło, lecz polegała na świadczeniu usług z zachowaniem staranności. Istotą łączącej strony umowy było jedynie wykonywanie określonych czynności faktycznych zmierzających w jakimś kierunku. W ocenie organu, charakter czynności polegających na przeprowadzeniu wykładu sprowadza się do świadczenia usług, nie zaś do powstania dzieła. Przy przeprowadzeniu wykładów nie da się bowiem zastosować kryterium pozwalającego zbadać rezultat pracy pod względem istnienia wad fizycznych (jak w przypadku umowy o dzieło).

Organ podkreślił, że uczestnik postępowania w rzeczywistości nie podlegał jakiejkolwiek odpowiedzialności za wady dzieła (art. 637 k.c. i nast.), co jest jedną z cech odróżniających umowy starannego działania od umów rezultatu.

Organ uznał, iż pomimo, że przedmiotem umowy zawartej przez strony było co do zasady przeprowadzenie wykładu, to nie można temu "efektowi" przypisać cech w postaci konkretnego dzieła, a jedynie należy to uznać za efekt starannego działania. Odnosząc się do stanowiska skarżącej, w ocenie której pomiędzy stronami została zawarta umowa o dzieło autorskie, organ stwierdził, że takiemu stanowisku przeciwstawiał się kompletny brak postanowień charakterystycznych dla wymogów określonych w ustawie prawo autorskie. Zdaniem organu, przy rodzaju pracy, jaką wykonywał uczestnik postępowania na rzecz skarżącej, a mianowicie przygotowaniu i zaprezentowaniu wykładu na temat: "Jakość powietrza wnętrz w miejscu nauki ze szczególnym uwzględnieniem przedszkoli i jego wpływ na zdrowie dzieci", trudno uznać, że polegała ona na dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła (w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w k.c.).

W ocenie organu, w przypadku przeprowadzenia wykładu nie występuje żaden rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy, ma ją przekazać słuchaczom/odbiorcom wykładu. Liczba wykonywanych godzin wykładu nadaje im charakter powtarzalnych czynności, nawet jeżeli wykład został podzielony na części. Uczestnik postępowania przeprowadził wykład, który jest typową usługą dydaktyczną. Wprawdzie w ramach umowy uczestnik postępowania zobowiązał się do przygotowania materiałów dydaktycznych, nie był to jednak cel samoistny umowy, którym było de facto poprowadzenie w oparciu o przygotowane materiały wykładu. Rzeczą typową dla prowadzącego wykłady, prelekcje czy też szkolenia jest przygotowanie programu, scenariusza, konspektu, który będzie w danych jednostkach czasowych realizowany.

Skargę na opisaną decyzję wniosła Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Łodzi.

Opisanym na wstępie wyrokiem Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (obecnie tekst jedn. Dz.U. z 2018 r. poz. 1302 ze zm.; dalej: p.p.s.a.).

Sąd I instancji zgodził się z zarzutem skarżącej, iż organ II instancji dowolnie ocenił materiał dowodowy w sprawie, przez co dopuścił się naruszenia art. 7, art. 77 § 1, art. 80 k.p.a. a także art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy.

Sąd I instancji wskazał, że z ustaleń organu wynika, iż skarżącą łączyła z A. K. umowa z dnia 12 października 2011 r., nazwana przez strony umową o dzieło. Przedmiotowa umowa stanowi, że wykonawca zobowiązuje się do przeprowadzenia wykładu na temat: "Jakość powietrza wnętrz w miejscu nauki ze szczególnym uwzględnieniem przedszkoli i jego wpływ na zdrowie dzieci" według szczegółowego planu, stanowiącego załącznik nr 1 do umowy. Wykład ten miał być wygłoszony osobiście przez A. K. w dniu 12 października 2011 r. w siedzibie Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Łodzi. Ponadto strona zobowiązana była do złożenia zamawiającemu konspektu wykładu. Odbiór dzieła miał nastąpić na podstawie protokołu przekazania, stanowiącego załącznik nr 2 do umowy, po czym wykonawcy miało być wypłacone wynagrodzenie.

Zdaniem Sądu, wbrew twierdzeniom organu zawarta umowa nosi cechy umowy o dzieło a nie umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu.

Odwołując się do orzecznictwa Sądu Najwyższego, Sąd I instancji wywodził, że istotą umowy o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c. jest osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Umowa o świadczenie usług, po myśli art. 734 § 1 k.c., jest zaś umową starannego działania, zatem jej celem jest wykonywanie określonych czynności, które nie muszą zmierzać do osiągnięcia rezultatu, lecz oczywiście mogą.

W ocenie Sądu I instancji, Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia zaprezentował radykalny pogląd, że nawet wygłoszenie jednego wykładu przesądza o tym, że jest to umowa starannego działania a nie umowa rezultatu, według Sądu nie jest to stanowisko trafne.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wskazywał, że znane mu jest orzecznictwo, w którym wyrażony został pogląd, że umowy o nauczanie należą do umów o świadczenie usług. Podkreślił jednak, że w takim przypadku mamy do czynienia z cyklicznością działania obu stron. Płatnik jest z reguły jednostką zawodowo zajmującą się nauczaniem, organizującą proces dydaktyczny, osoba świadcząca taką usługę także przyjmuje na siebie obowiązek wykonania czynności o charakterze powtarzającym się, które cechują umowę starannego działania a nie umowę o dzieło. Istotna różnica zachodzi natomiast w przypadku, gdy wykonawca podejmuje się działania jednorazowego, co miało miejsce w niniejszej sprawie, albowiem chodziło w niej o wygłoszenie jednego wykładu w ściśle określonym terminie i według planu, stanowiącego załącznik do umowy.

Sąd I instancji wskazał na twórczy i indywidualny charakter świadczenia A. K., który przesądza również o tym, że zawartą umowę należy zakwalifikować jako umowę o dzieło.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie odwołując się do orzecznictwa Sądu Najwyższego wskazywał, że dzieło może mieć postać niematerialną, najczęściej gdy ma cechy utworu w rozumieniu przepisów prawa autorskiego. Takimi dziełami są np. nieutrwalone w żaden sposób inscenizacje teatralne, recytacje, wykonania utworów muzycznych, prowadzenie audycji radiowych. W tym przypadku dzieło w postaci niematerialnej ucieleśnia się tylko przez odpowiednie zachowanie wykonawcy. Można więc za realizację dzieła uważać także prezentację autorskiego odczytu.

W ocenie Sądu I instancji w niniejszej sprawie, jak wynika z treści umowy A. K. posiadała stosowną wiedzę z przedmiotu wykładu. Jej czynności sprowadzały się do zebrania materiału, opracowania go, przygotowania konspektu, wygłoszeniu wykładu. Umowa została zrealizowana w ściśle określonym terminie, tj. w dniu 12 października 2011 r. W tych okolicznościach, zdaniem Sądu, skarga zasadnie wywodzi, że umowa łącząca skarżącą i A. K. była umową o dzieło, zgodnie z tym jak ją strony nazwały.

Zdaniem Sądu i instancji wykład A. K. miał charakter utworu, gdyż był wytworem niematerialnym, spełniającym przesłanki wymienione w przepisie art. 1 pkt 1 prawa autorskiego, a więc stanowiącym rezultat twórczej działalności człowieka, wygłoszony słowem o indywidualnym charakterze. Został zrealizowany według ustalonego z góry szczegółowego planu, a więc można było go zweryfikować i sprawdzić czy nie posiada wad, co jest charakterystyczne dla umowy o dzieło, określonej w art. 627 k.c.

Wobec powyższego Sąd I instancji uznał za zasadne zarzuty skargi, które dotyczą naruszenia prawa materialnego poprzez niedostrzeżenie przez organ w umowie łączącej strony cech charakterystycznych dla umowy o dzieło a także twórczego charakteru wygłoszonego wykładu, co doprowadziło w ostatecznym wyniku do przyjęcia, że A. K. z tytułu umowy z dnia 12 października 2011 r. podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu jako, że z płatnikiem łączyła ją umowa o świadczenie usług.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wskazał, że ponownie rozpoznając sprawę Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia ustosunkuje się do zarzutów strony zawartych w odwołaniu pod kątem rozważań zawartych w uzasadnieniu wyroku, a następnie wyda decyzję, którą uzasadni zgodnie z wymogami art. 107 § 3 k.p.a.

Skargę kasacyjną od tego wyroku wywiódł Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia zaskarżając go w całości i żądając jego uchylenia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, ewentualnie jego uchylenia i oddalenia skargi oraz zasądzenia na jego rzecz kosztów postępowania.

Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:

  1. I. Naruszenie przepisów postępowania mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy, o którym mowa w art. 174 pkt 2 p.p.s.a., polegające na:
  2. 1) naruszeniu art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych, art. 141 § 4 p.p.s.a., a w konsekwencji art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) w zw. z art. 151 p.p.s.a. i uchyleniu zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ w oparciu o niezgodne ze stanem faktycznym i prawnym ustalenia wyroku w zakresie:
  3. – przyjęcia przez Sąd, iż organ II instancji, w swojej decyzji dowolnie ocenił materiał dowodowy w sprawie i ustalił, że skarżącego Wojewódzką Stację Sanitarno-Epidemiologiczną w Łodzi i uczestnika postępowania łączyła umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, nie dostrzegając w zawartej przez wymienione strony umowie cech umowy o dzieło i twórczego charakteru wygłoszonego wykładu, przez co dopuścił się naruszenia art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. a także art. 109 ust. 6 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, podczas gdy organ II instancji w swojej decyzji prawidłowo ocenił zebrany materiał dowodowy, gdyż skarżąca nie wykazała, iż wygłoszony wykład spełniał cechy indywidualnego i oryginalnego działa naukowego, jak również, iż cechy takie wymagane przez ustawę z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych posiadał także jego rezultat w postaci konspektu, a w związku z tym, iż prawa autorskie powstały w wyniku wykonania zamówienia skarżącego i zostały na skarżącego przeniesione;
  4. 2) przyjęcia (domyślnie) przez Sąd, iż cecha jednorazowości działania wykonawcy i sama tematyka wykładu wskazana w umowie przesądzają o jego twórczym charakterze, podczas gdy z okoliczności, że wykład został wygłoszony jednorazowo nie wynika w każdym przypadku, iż wykład taki posiadał cechy indywidualnego, oryginalnego i niepowtarzalnego utworu i to utworu naukowego, gdyż sam charakter działalności twórczej nie jest warunkiem wystarczającym do zakwalifikowania określonego wytworu jako przedmiotu prawa autorskiego i nie musi prowadzić do stworzenia czegoś oryginalnego, o indywidualnym, niepowtarzalnym charakterze noszącym piętno twórcze uzależnione od osoby autora, jego indywidualnych cech czy umiejętności lecz może być kompilacją danych, dokumentów, materiałów bądź publikacji o charakterze rutynowym, szablonowym bądź schematycznym, niewykazującą dostatecznie doniosłych różnic w porównaniu z uprzednio wytworzonymi produktami intelektualnymi;
  5. 3) przyjęcia przez Sąd, iż wykład posiadał cechy oryginalności, wyłącznie na tej podstawie, iż został wykonany jednorazowo na potrzeby płatnika składek, bez dokonania oceny treści konspektu wykładu i oryginalności treści tego konspektu w odniesieniu do porównywalnych utworów, ewentualnie innych wykładów (jeśli takie istnieją) wygłoszonych przez uczestnika postępowania na potrzeby innych płatników.
  6. II. Naruszenie prawa materialnego, o którym mowa w art. 174 pkt 1 p.p.s.a., przez:
  7. – błędną wykładnię (domyślnie) art. 1 ust. 1 prawa autorskiego polegającą na przyjęciu, że indywidualny charakter działalności twórczej, o którym mowa w powołanym przepisie wyczerpuje się już w sytuacji wygłoszenia wykładu jednorazowego, traktującego o jednym konkretnym zagadnieniu bez konieczności spełniania przez ten utwór cech oryginalności i niepowtarzalności,
  8. – niewłaściwe zastosowanie art. 1 ust. 1 prawa autorskiego polegające na wadliwym uznaniu, że ustalony w sprawie stan faktyczny odpowiada hipotezie normy prawnej określonej w tym przepisie.

W odpowiedzi na skargę kasacyjną Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Łodzi wniosła o jej oddalenie i zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania.

W piśmie procesowym z 4 grudnia 2018 r. popierając swoje stanowisko wskazała na orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego wydane w sprawach o sygn. II GSK 3145/17, II GSK 3269/17 i II GSK 4147/17.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje

Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W niniejszej sprawie nie występują przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 p.p.s.a. Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpoznaniu sprawy związany był granicami skargi kasacyjnej. Granice te są wyznaczone wskazanymi w niej podstawami, którymi może być naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.) albo naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). Naczelny Sąd Administracyjny bada bowiem jedynie legalność wyroku Sądu I instancji w zakresie zakwestionowanym przez autora skargi kasacyjnej, a nie rozpoznaje sprawy ponownie w jej całokształcie.

Przechodząc do oceny zarzutów kasacyjnych Naczelny Sąd Administracyjny na wstępie wyjaśnia, że przepisy art. 1 § 1 i 2 p.u.s.a. są w istocie przepisami ustrojowymi, które bezpośrednio nie mogą być zaliczone do żadnej z podstaw kasacyjnych określonych w art. 174 p.p.s.a. W związku z tym jednak, że w wyniku działania danego organu w oparciu o przepisy prawa ustrojowego mogą powstać, ustać lub przekształcić się stosunki prawne, uprawnione jest przyjęcie, że zarzuty naruszenia przepisów ustrojowych mogą być, jak uczynił to skarżący kasacyjnie organ, powołane w ramach podstawy kasacyjnej z art. 174 pkt 2 p.p.s.a.

Zgodnie z art. 1 § 1 p.u.s.a. sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej oraz rozstrzyganie sporów kompetencyjnych i o właściwość między organami jednostek samorządu terytorialnego, samorządowymi kolegiami odwoławczymi i między tymi organami a organami administracji rządowej. W myśl natomiast art. 1 § 2 p.u.s.a. kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Sąd I instancji nie naruszył żadnego z tych przepisów, ponieważ skontrolował, czy organy administracji w toku rozpoznawania sprawy nie naruszyły prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy i władczo rozstrzygnął spór, co do treści stosunku publicznoprawnego, a tym samym wymierzył sprawiedliwość w zakresie wyznaczonym sądom administracyjnym. Dlatego zarzut naruszenia omawianych przepisów ustrojowych nie może być uznany za uzasadniony.

W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego nie jest też uzasadniony zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a., a w konsekwencji art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 151 p.p.s.a.

Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. należy przypomnieć, iż w przepisie tym ustawodawca określił niezbędne elementy konstrukcyjne uzasadnienia orzeczenia, do których zaliczył zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie, a jeżeli w wyniku uwzględnienia skargi sprawa ma być ponownie rozpatrzona przez organ administracji, również wskazania co do dalszego postępowania. Zatem naruszenie tego przepisu może mieć miejsce wtedy, gdy uzasadnienie nie zawiera tych elementów, a także wówczas, gdy uzasadnienie nie zawiera stanowiska odnośnie do przyjętego stanu faktycznego, a także gdy zaskarżony wyrok nie poddaje się kontroli instancyjnej z powodu wadliwości sporządzonego uzasadnienia (por. uchwała Naczelnego Sądu Administracyjnego z 15 lutego 2010 r. sygn. akt II FPS 8/09; publ. www.orzeczenia.nsa.gov.pl).

Naruszenie to, w myśl art. 174 pkt 2 p.p.s.a. musi być na tyle istotne, aby mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Podkreślenia wymaga, że w ramach zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. nie jest możliwe kwestionowanie stanowiska Sądu I instancji w zakresie prawidłowości przyjętego za podstawę orzekania stanu faktycznego, ani stanowiska sądu co do wykładni bądź zastosowania prawa (por. wyroki NSA z 22 czerwca 2016 r. sygn. akt I GSK 1821/14 i z 6 marca 2019 r. sygn. akt II GSK 985/17, publ. www.orzeczenia.nsa.gov.pl). Zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. nie można zatem łączyć z ocenami i stanowiskiem, jakie prezentuje Sąd I instancji uzasadniając swoje rozstrzygnięcie, a do tego właśnie zmierza uzasadnienie omawianego zarzutu. Zawarty w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wywód w sposób logiczny i jasny przedstawia stanowisko Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, co do przyczyn uchylenia zaskarżonej decyzji, a tym samym możliwa jest kontrola instancyjna zaskarżonego wyroku.

Niezgoda strony wnoszącej skargę kasacyjną na ocenę prawną Sądu I instancji wyrażoną w wyroku nie umożliwia jego skutecznego zakwestionowania z perspektywy naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego uzasadnienie kontrolowanego wyroku zostało sporządzone z zachowaniem wymagań konstrukcyjnych przewidzianych w art. 141 § 4 p.p.s.a. Zawarty w uzasadnieniu wyroku przekaz Sądu I instancji co do motywów jakimi kierował się podejmując orzeczenie jest jasny, pozwala na kontrolę instancyjną w granicach wyznaczonych skargą kasacyjną (art. 183 § 1 p.p.s.a.), co czyni zarzut naruszenia przepisu art. 141 § 4 p.p.s.a. niezasadnym.

W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego nie jest też uzasadniony zarzut naruszenia art. 1 § 1 i 2 p.u.s.a., a w konsekwencji art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 151 p.p.s.a. przez uchylenie zaskarżonej decyzji w oparciu o niezgodne ze stanem faktycznym i prawnym ustalenia wyroku w zakresie przyjęcia przez Sąd I instancji, że organ dopuścił się naruszenia art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. a także art. 109 ust. 6 ustawy świadczeniach w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy.

Przedmiotem skargi kasacyjnej jest wyrok Sądu I instancji uchylający decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, w której przyjęto, że umowa nazwana przez strony umową o dzieło, z uwagi na jej treść, jest w istocie umową o świadczenie usług. Zdaniem organu, umowa obejmowała obowiązki mieszczące się w ramach umowy starannego działania – wykonania czynności o charakterze dydaktycznym, przekazania określonej wiedzy, a nie stworzenie dzieła. Według organu, sporna umowa wbrew nazwie nie była umową o dzieło, lecz ukrywała świadczenie usług (dydaktycznych) z zachowaniem staranności. Jej treścią było wykonywanie określonych czynności, a nie wykonanie dzieła.

Sąd I instancji słusznie zauważył, że organ pominął indywidualne cechy tej umowy i w istocie nie ocenił charakteru tego wykładu. Nie ulega natomiast wątpliwości, że przedmiotem umowy o dzieło może być wytwór pracy intelektualnej człowieka, a więc rezultat niematerialny, m.in. wykład, a nawet cykl specjalistycznych wykładów na skonkretyzowane tematy (tak Sąd Najwyższy w wyroku z 10 maja 2016 r., II UK 217/15). Problem sprowadza się zatem do ustalenia, czy w indywidualnym przypadku mamy do czynienia z konkretnym rezultatem pracy człowieka, wykazującym pewną samodzielność czy samoistność w stosunku do działania, z którym ten rezultat się wiąże. Umowa o przeprowadzenie wykładu może być uznana za umowę o dzieło, jeżeli wykład dotyczy ściśle określonego tematu, a warunki kontraktu poddają się weryfikacji w zakresie jego wykonania zgodnie z zamówieniem. Wykład, który jest jednorazowym efektem pracy, wymagającym od autora posiadania szczególnych właściwości – profesjonalnej wiedzy i niepowtarzalnych doświadczeń wykorzystanych w sposób swoisty i indywidualny, może odróżniać się od prezentowanych wcześniej wytworów pracy intelektualnej w tej dziedzinie. Te jego indywidualne cechy mogą być skonkretyzowane w samej umowie i możliwe są do zweryfikowania na podstawie jego wykonania.

Dziełem w rozumieniu art. 627 k.c. nie jest natomiast przeprowadzenie bliżej niesprecyzowanych co do treści wykładów z danej dziedziny wiedzy albo nawet na określony temat. W wyroku Sądu Najwyższego z 12 sierpnia 2015 r. (I UK 389/14) Sąd uznał jednak, że pojedynczy wykład czy szkolenie nie powinien być oskładkowany, w przypadku, gdy nosi znamiona wypowiedzi autorskiej.

Obowiązkiem organu badającego charakter prawny umowy, której dotyczy rozpoznawana sprawa było zatem wszechstronne zbadanie i ocena (w szczególności na podstawie sposobu określenia w umowie przedmiotu zobowiązania) zawartej przez strony umowy. Organ nie odniósł się do argumentów strony, która wskazywała na konkretne dowody potwierdzające, jej zdaniem, że zawarta umowa miała charakter umowy o dzieło (m.in. to, że wykład miał piętno twórcze o indywidualnym charakterze, autorka sama bowiem wykład przygotowywała i opracowywała zagadnienia w nim poruszane, sama gromadziła literaturę na dany temat, wybierała z niej materiał według własnego uznania i zawarła w nim własne przemyślenia).

Należy podkreślić, że w orzecznictwie sądowym, dotyczącym sporów na tle określenia podstawy prawnej zatrudnienia podnoszono wielokrotne, że w takich sprawach mają zastosowanie reguły wykładni oświadczeń woli określone w art. 65 § 1 i 2 k.c. W ramach tej wykładni należy zatem uwzględnić również zgodny zamiar stron (np. wyrok Sądu Najwyższego z 4 marca 1999 r., I PKN 616/98 i z 18 lipca 2012 r., I UK 90/12). Autonomia woli stron zawierających umowę nie jest oczywiście nieograniczona, nie pozwala bowiem na dowolne określenie natury zawartego zobowiązania, wbrew rzeczywistej jego treści i wbrew prawu. Nie oznacza to jednak, że w sytuacjach wątpliwych o woli i zamiarze stron można przesądzać poza tymi stronami.

Odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia (umowy o świadczenie usług) wbrew pozorom nie jest zawsze proste. Dlatego też organ wykonujący to zadanie powinien z dużą starannością rozważyć wszystkie istotne okoliczności danej sprawy, dochodząc do konkluzji, która powinna być zgodna z regułami logicznego rozumowania i znajdować pełne odzwierciedlenie w materiale dowodowym.

Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego Sąd I instancji słusznie dostrzegł, że, zaskarżona decyzja nie spełnia tych wymagań.

Odnosząc się natomiast do zarzutów naruszenia prawa materialnego przez błędną wykładnię i zastosowanie art. 1 ust. 1 prawa autorskiego stwierdzić po pierwsze należy, że wskazany przepis nie stanowił podstawy prawnej zaskarżonej decyzji, którą był art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach.

Oceniając przesłanki prawidłowego zastosowania tego przepisu Sąd i instancji słusznie odwołał się do orzecznictwa Sądu Najwyższego, który w wyroku z 27 sierpnia 2013 r. wskazał, że nawet wygłoszenie cyklu wykładów na konkretny temat, mających cechy wykładu monograficznego, traktujących o jednym konkretnym zagadnieniu, mających na celu dokładne i szczegółowe przedstawienie określonej problematyki lub wyczerpanie zagadnienia ujętego w tytule, który ma cechy utworu w pojęciu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, nie jest objęte obowiązkiem ubezpieczenia społecznego (II UK 26/13, Legalis). Jak wskazano wyżej dzieło może mieć postać niematerialną, najczęściej gdy ma cechy utworu w rozumieniu przepisów prawa autorskiego. Słusznie też Sąd I instancji wskazywał, że za realizacje dzieła można też uważać prezentację autorskiego odczytu, wówczas odbiór dzieła następuje przez kontrolę jego przeprowadzenia zgodnie z konspektem, czy też całościowym opracowaniem pisemnym.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się w odniesieniu do wykładu o charakterze naukowym, że wykład niestandardowy, niepowtarzalny, spełniający kryteria twórcze, jest przedmiotem prawa autorskiego (por. uchwałę Sądu Najwyższego z 14 lutego 2012 r., III UZP 4/11, OSNP 2012, nr 15-16, poz. 198).

Należy również podzielić stanowisko Sądu I instancji, że prawa autorskie nie powstają w drodze oświadczeń woli stron umowy, zatem zamieszczenie w umowie klauzuli o przeniesieniu praw autorskich na zamawiającego, czy też brak takiej klauzuli, nie mają znaczenia dla oceny prawnej dzieła jako utworu, gdyż o tym przesądza charakter uzewnętrznionego procesu zachodzącego w świadomości wykonawcy. Wymaganie nowości także nie jest niezbędną cechą twórczości jako przejawu intelektualnej działalności człowieka, utworem w rozumieniu art. 1 ust. 1 o prawie autorskim może być bowiem kompilacja wykorzystująca dane powszechnie dostępne pod warunkiem, że ich wybór, segregacja i sposób przedstawienia mają znamiona oryginalności.

Zatem wbrew zarzutowi skargi kasacyjnej Sąd I instancji nie przyjmował, że indywidualny charakter działalności twórczej, o którym mowa w powołanym przepisie wyczerpuje się już w sytuacji wygłoszenia wykładu jednorazowego, traktującego o jednym konkretnym zagadnieniu bez konieczności spełniania przez ten utwór cech oryginalności i niepowtarzalności.

Również wbrew wywodom skargi kasacyjnej Sąd I instancji nie przyjął, że z samego faktu, iż wykład miał charakter jednorazowy wynika, że spełniał on cechy utworu w rozumieniu art. 1 ust. 1 prawa autorskiego, lecz brał pod uwagę inne jego cechy – wskazywał, że był wytworem niematerialnym stanowiącym twórczy rezultat działalności człowieka o indywidualnym charakterze, został zrealizowany według ustalonego z góry szczegółowego planu zatem można go było zweryfikować i sprawdzić w zakresie posiadania wad.

Wobec powyższego Naczelny Sąd Administracyjny uznał wszystkie zarzuty skargi kasacyjnej za nieusprawiedliwione i na podstawie art. 184 p.p.s.a. oddalił skargę kasacyjną.

O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 2 p.p.s.a. oraz art. 205 § 2 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b) w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. z 2015 r. poz. 1804 ze zm.) w zw. z § 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 3 października 2016 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. z 2016 r. poz. 1667). Naczelny Sąd Administracyjny miał przy tym na względzie, że pełnomocnik skarżącej, który reprezentował ją również w postępowaniu przed Sądem I instancji, wniósł w terminie określonym w art. 179 p.p.s.a. odpowiedź na skargę kasacyjną.

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.