Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie wyrokiem z dnia 27 grudnia 2012 r., sygn. akt II SA/Rz 1032/12, oddalił skargę M. sp. z o.o. w K. na decyzję Dyrektora Izby Celnej w P. z dnia [...] kwietnia 2012 r. w przedmiocie odmowy zmiany decyzji w zakresie zmiany miejsca urządzania i prowadzenia działalności w zakresie gier na automatach o niskich wygranych.
Z uzasadnienia wyroku wynika, że Sąd I instancji przyjął za podstawę rozstrzygnięcia następujące ustalenia.
Decyzją z [...] lutego 2007 r. Dyrektor Izby Skarbowej w R. udzielił spółce zezwolenia na urządzanie i prowadzenie działalności w zakresie gier na automatach o niskich wygranych w 155 punktach zlokalizowanych na terenie województwa podkarpackiego.
W piśmie z dnia [...] listopada 2009 r. skierowanym do Dyrektora Izby Skarbowej w R. spółka zawarła żądanie zmiany decyzji z dnia [...] lutego 2007 r. w zakresie lokalizacji punktu gier ujętego w pozycji 10 załącznika do decyzji.
Decyzją z dnia [...] lutego 2010 r. Dyrektor Izby Celnej w P. odmówił dokonania żądanej zmiany, przyjmując za podstawę prawną rozstrzygnięcia przepisy art. 207 i art. 253a § 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (Dz.U. z 2005 r. nr 8 poz.60) oraz art. 8, art. 118 i art. 135 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych (Dz.U. z 2009 r. nr 201, poz. 1540 ze zm.).
Odnosząc się do żądania spółki organ podał, że w dniu 1 stycznia 2010 r. weszła w życie ustawa o grach hazardowych. W art. 135 ust. 1 i 2 tej ustawy uregulowano zasady zmiany zezwoleń udzielonych przed dniem wejścia w życie ustawy, przy czym w ust. 2 powołanego przepisu wprowadzono zakaz zmiany zezwoleń w zakresie miejsca urządzania gier. Ustawa dopuszcza jedynie możliwość zmniejszenia liczby takich punktów. Ponadto lokal którego dotyczy wniosek został objęty wcześniejszym zezwoleniem udzielonym innemu podmiotowi, dlatego odmówiono uwzględnienia żądania.
Rozpoznając odwołanie od powyższej decyzji, Dyrektor Izby Celnej w P., decyzją z [...] kwietnia 2010 r., utrzymał ją w mocy.
Organ odwoławczy wskazał, że obowiązująca od 1 stycznia 2010 r. ustawa o grach hazardowych uchyliła ustawę z dnia 29 lipca 1992 r. o grach i zakładach wzajemnych (Dz.U. z 2004 r. nr 4, poz. 27 ze zm). W przepisach art. 135 ust. 1 i 2 ustawy o grach hazardowych uregulowano zasady zmiany dotychczas wydanych zezwoleń wyłączając możliwość zmiany w zakresie miejsca punktu urządzania gier. Z tego względu odmówiono uwzględnienia żądania.
W skardze na decyzję Dyrektora Izby Celnej w P. spółka wskazała na zaniechanie przez ustawodawcę krajowego notyfikowania ustawy o grach hazardowych Komisji Europejskiej, czego miały wymagać przepisy Dyrektywy nr 98/34/WE. Podkreśliła, że zawarte w ustawie krajowej środki naruszają zasadę proporcjonalności. Ingerują one w działalność gospodarczą przez wprowadzenie zakazów i ingerencję w sferę praw i wolności przedsiębiorców z branży hazardowej.
W odpowiedzi na skargę, Dyrektor Izby Celnej w P. wniósł o jej oddalenie, przedstawiając argumentację jak w skarżonej decyzji.
Postanowieniem z dnia 21 września 2010 r., sygn. akt II SA/Rz 670/10, Sąd odrzucił skargę, orzekając jednocześnie o zwrocie wpisu. Wskutek skargi kasacyjnej spółki, postanowieniem z dnia 15 grudnia 2010 r., sygn. akt II GSK 1408/10, Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżone postanowienie.
Postanowieniem z dnia 24 lutego 2011 r., sygn. akt II SA/Rz 12/11, Sąd zawiesił postępowanie z uwagi na sprawę zawisłą przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej w związku pytaniem prejudycjalnym Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku. Zażalenie organu na to postanowienie Naczelny Sąd Administracyjny oddalił postanowieniem z 10 maja 2011 r., sygn. akt II GZ 232/11.
Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawach połączonych C - 213/11, C - 214/11 i C - 217/11 wydany został w dniu 19 lipca 2012 r. Postanowieniem z dnia 5 listopada 2012 r. II SA/Rz 12/11 postępowanie w niniejszej sprawie podjęto, a sprawę zarejestrowano do dalszego prowadzenia pod sygn. akt II SA/Rz 1032/12.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie uznał skargę za uzasadnioną i uchyli zaskarżoną decyzję.
Sąd I instancji wskazał, że ze znajdującego w aktach na k. 23 dokumentu pełnomocnictwa dla adw. M. B. do działania w imieniu spółki nie wynika, kto i w jakim charakterze działający takiego pełnomocnictwa mu udzielił. Ze znajdującego się w aktach odpisu z Krajowego Rejestru Sądowego wynika, że spółka M. posiada jednoosobowy zarząd, ustanowiono także oddzielną prokurę. Podpis, który znajduje się na dokumencie pełnomocnictwa jest nieczytelny, nie wiadomo, kto go pełnomocnikowi udzielił. Nawet, gdyby przyjąć, że jest to podpis jednego z prokurentów spółki, to z mocy art. 1099 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz.U. z 1964 r. nr 16, poz. 93 ze zm., dalej "K.c."), prokurent składa własnoręczny podpis zgodnie ze znajdującym się w aktach rejestrowych wzorem podpisu, wraz z dopiskiem wskazującym na prokurę, chyba że z treści dokumentu wynika, że działa jako prokurent. Takiego dopisku na dokumencie pełnomocnictwa nie uczyniono.
Zdaniem Sądu, istnieje więc uzasadniona wątpliwość, czy udzielone pełnomocnictwo, o ile udzielał je prokurent, było skuteczne. Brak skutecznego pełnomocnictwa do działania w imieniu strony skutkować powinien stwierdzeniem niedopuszczalności odwołania na podstawie art. 228 § 1 pkt 1 Ordynacji podatkowej. Z tego względu Sąd uznał, że w sprawie doszło do naruszenia innych przepisów o postępowaniu, niż dające podstawę do jego wznowienia, które to naruszenie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi).
Sąd I instancji wskazał, że organ winien wezwać pełnomocnika do uzupełnienia braków pełnomocnictwa poprzez wyjaśnienie, kto i w jakim charakterze działający go udzielił. W zależności od tych ustaleń organ podejmie stosowne rozstrzygnięcie w sprawie.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł Dyrektor Izby Celnej w P. zaskarżając ten wyrok w całości, wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Rzeszowie ewentualnie o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i rozpoznanie skargi, a ponadto o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego według norm przepisanych.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono:
- I. Na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a., - naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, to jest:
- 1. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. przez zastosowanie i przyjęcie, że Dyrektor Izby Celnej w P., w toku wstępnej kontroli odwołania, nie wyjaśnił kwestii prawidłowości udzielonego pełnomocnictwa pod względem formalnym w sposób przewidziany prawem, tj. zgodnie z dyspozycją art. 137 § 3 ustawy Ordynacja podatkowa podczas, gdy podpis wykonany na dokumencie pełnomocnictwa z dnia 19 lutego 2010 r. złożony został w formie dającej odczytać napisane nazwisko, a tym samym w sposób dostateczny identyfikował osobę udzielającą umocowania pełnomocnikowi do reprezentacji sp. z o.o. M.;
- 2. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w związku z art. 137 § 3 i § 4 ustawy Ordynacja podatkowa w związku z art. 89 § 1 k.p.c. przez uznanie i przyjęcie, że art. 137 § 3 Ordynacji podatkowej wymaga, aby złożony na dokumencie pełnomocnictwa podpis był czytelny, w sytuacji, gdy przepis ten nie stawia szczególnych wymogów dotyczących podpisu;
- 3. art. 133 § 1 p.p.s.a. poprzez zaniechanie rozpoznania sprawy na podstawie akt sprawy, w sytuacji gdy w aktach podatkowych i sądowych sprawy zalegają dokumenty potwierdzające prawidłowe umocowanie do działania prokurenta S. B. w imieniu sp. z o.o. M.;
- 4. art. 106 § 3 p.p.s.a. w związku z art. 11 ust. 1 i ust. 2, art. 17 ust. 1 i art. 19a ust. 1 ustawy z dnia 20 sierpnia 1997 r o Krajowym Rejestrze Sądowym przez jego nie zastosowanie i w konsekwencji zaniechanie przeprowadzenia przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie z urzędu uzupełniającego dowodu zarówno z dokumentu w postaci znajdującego się w aktach rejestrowych Krajowego Rejestru Sądowego wzoru podpisu prokurenta sp. z o.o. M. S. B., celem ustalenia, że podpis na dokumencie pełnomocnictwa został złożony przez prokurenta S. B., jak i z dołączonego do akt podatkowych i sądowych odpisu z Krajowego Rejestru Sądowego;
- 5. art. 106 § 3 p.p.s.a. poprzez zaniechanie przeprowadzenia przez Sąd I instancji z urzędu dowodu uzupełniającego z dokumentów, polegającego na porównaniu treści zalegających w aktach sprawy dokumentów pełnomocnictw przedłożonych do wniosku z dnia [...] października 2009 r. o zmianę decyzji z dnia [...].02.2007 r. znak [...] i do odwołania M. sp. z o.o. z dnia [....] lutego 2010 r. od decyzji Dyrektora Izby Celnej w P. z dnia [...] lutego 2010 r. Nr [...] oraz do skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie z dnia [...] maja 2010 r. w zakresie złożonych podpisów;
- 6. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. zamiast przepisu art. 151 p.p.s.a. i w konsekwencji uwzględnienie skargi na decyzję Dyrektora Izby Celnej w P. z dnia [...] kwietnia 2010 r. Nr [...] w sytuacji braku podstaw do jej uwzględnienia;
- 7. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a., a to art. 141 § 4 p.p.s.a., wobec lakonicznego uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia;
- II. na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. zarzucono Sądowi I instancji naruszenie przepisów prawa materialnego, a w szczególności:
- 1. art. 1099 k.c. przez błędną jego wykładnię polegającą na przyjęciu, że brak dopisku wskazującego na prokurę obok podpisu mocodawcy na dokumencie pełnomocnictwa skutkuje, że udzielone pełnomocnictwo staje się nieskuteczne;
- 2. art. 78 k.c. przez jego niezastosowanie i w konsekwencji przyjęcie, że podpis, który znajduje się na dokumencie pełnomocnictwa z dnia [...] lutego 2010 r. jest nieczytelny, nie wiadomo, kto go udzielił pełnomocnikowi, w sytuacji, gdy przepis ten w związku z art. 137 § 3 i § 4 Ordynacji podatkowej nie wymaga aby podpis był czytelny, wystarczy, żeby był własnoręczny.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje
Skarga kasacyjna nie jest zasadna i nie zasługuje na uwzględnienie.
Na wstępie przypomnienia wymaga, że zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm., dalej "p.p.s.a."), Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, a mianowicie sytuacje enumeratywnie wymienione w § 2 tego przepisu. Skargę kasacyjną, w granicach której operuje Naczelny Sąd Administracyjny, zgodnie z art. 174 p.p.s.a., można oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie oraz na podstawie naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zmiana lub rozszerzenie podstaw kasacyjnych ograniczone jest, określonym w art. 177 § 1 p.p.s.a., terminem do wniesienia skargi kasacyjnej. Rozwiązaniu temu towarzyszy równolegle uprawnienie strony postępowania do przytoczenia nowego uzasadnienia podstaw kasacyjnych sformułowanych w skardze.
Z powyższego wynika, że wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania.
Skarga kasacyjna oparta została na obydwu podstawach określonych w art. 174 p.p.s.a.
Z jej zarzutów wynika, że spór prawny w rozpatrywanej sprawie dotyczy prawidłowości stanowiska Sądu I instancji, który kontrolując zgodność z prawem decyzji Dyrektora Izby Celnej w P. w przedmiocie odmowy zmiany pozwolenia na prowadzenie działalności w zakresie urządzania gier na automatach o niskich wygranych w zakresie zmiany miejsca urządzania stwierdził, że decyzja ta nie jest zgodna z prawem. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że zasadnicze znaczenie z punktu widzenia oceny o niezgodności z prawem kontrolowanej decyzji, było to, że wydana ona została z istotnym naruszeniem przepisów postępowania, które nie pozostawało bez wpływu na wynik sprawy. Naruszenie to, uwzględnione zostało przez Sąd I instancji z urzędu i polegało jego zdaniem na tym, że z treści znajdującego się w aktach sprawy pełnomocnictwa udzielonego profesjonalnemu pełnomocnikowi do wniesienia odwołania od decyzji organu I instancji, nie wynika, kto i w jakim charakterze działający, pełnomocnictwa tego udzielił.
Podkreślając w tym względzie, że ze znajdującego się w aktach sprawy odpisu KRS wynika, że spółka M. posiada jednoosobowy zarząd oraz, że ustanowiona została także jednoosobowa prokura, Sąd I instancji podniósł, iż nie dość, że podpis złożony na dokumencie pełnomocnictwa nie jest czytelny, to nie zawiera on w szczególności, wymaganego art. 1099 k.c., dopisku wskazującego na prokurę. Towarzysząca temu wątpliwość, a mianowicie, kto i działający w jakim charakterze udzielił wymienionego pełnomocnictwa, niezależnie od rysującej się na tym tle kwestii związanej ze stosowaniem art. 228 § 1 pkt 1 Ordynacji podatkowej, powinna była być zdaniem Sądu I instancji wyjaśniona przez organ na etapie wstępnej kontroli odwołania, a brak jej przeprowadzenia uzasadnia wniosek o innym naruszeniu przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynika sprawy.
Podważając trafność tego stanowiska, strona skarżąca kasacyjnie wywodziła z kolei, iż w świetle przepisów obowiązującego prawa, a także orzecznictwa sądowego, kwestia czytelności podpisu jest bez znaczenia z punktu widzenia oceny skuteczności udzielonego pełnomocnictwa. Istotne znaczenie ma bowiem to, aby podpis był złożony własnoręcznie. Podnosiła również, iż jej zdaniem, gdyby Sąd I instancji uwzględnił treść innych dokumentów znajdujących się w aktach sprawy nie ograniczając się wyłącznie do analizy treści pełnomocnictwa udzielonego do wniesienia odwołania od decyzji organu I instancji, to bez trudu, a tym samym bez jakichkolwiek wątpliwości ustaliłby, że podpis znajdujący się na dokumencie pełnomocnictwa należy do S. B., który zgodnie z wpisem do KRS, jest prokurentem skarżącej spółki, co z kolei oznacza, że to on właśnie, działając w imieniu skarżącej spółki, udzielił profesjonalnemu pełnomocnikowi umocowania do dokonania wymienionej czynności procesowej.
Z powyższego wynika, że zasadnicze znaczenie z punktu widzenia rozstrzygnięcia sporu prawnego, który zarysował się w rozpatrywanej sprawie ma odpowiedź na pytanie, czy w sytuacji, gdy nie jest sporne, że podpis na przywołanym dokumencie nie zawierał dopisku wskazującego prokurę, a ponadto i to, że z treści tego dokumentu nie wynikało również, iż osoba udzielająca pełnomocnictwa działała jako prokurent, Sąd I instancji zasadnie stwierdził, że powstała na tym tle wątpliwość odnośnie do tego, kto i w jakim charakterze działający pełnomocnictwa tego udzielił, powinna była podlegać wyjaśnieniu przez organ na etapie wstępnej kontroli odwołania, a w konsekwencji, że brak przeprowadzenia tej kontroli i zaniechanie wezwania pełnomocnika do uzupełnienia braków pełnomocnictwa stanowi inne naruszenie przepisów postępowania mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Według Naczelnego Sądu Administracyjnego, zawarta w zaskarżonym wyroku Sądu I instancji propozycja rozstrzygnięcia tej spornej w sprawie kwestii prawnej jest trafna i prawidłowa, co tym samym oznacza, że rezultat przeprowadzonej przez ten Sąd kontroli legalności zaskarżonej decyzji nie narusza prawa.
Postawione w skardze kasacyjnej zarzuty nie mogły odnieść skutku oczekiwanego przez jej autora.
Ich analiza, gdy chodzi o sposób w jaki zostały skonstruowane oraz uzasadnione wskazuje na to, że koncentrują się one na dwóch, istotnych zdaniem strony skarżącej kasacyjnie kwestiach, a mianowicie samego podpisu z punktu widzenia wpływu jego czytelności na ocenę skuteczności udzielonego pełnomocnictwa oraz zagadnienia treści obowiązków Sądu I instancji w postępowaniu sądowoadministracyjnym, w tym w szczególności tych, które wynikają z przepisów art. 133 § 1 i art. 106 § 3 p.p.s.a. Tak ukierunkowane zarzuty kasacyjne umożliwiają ich usystematyzowanie, a tym samym ich podział na dwie grupy w oparciu o stawiane na ich gruncie kwestie sporne, które powyżej zostały przedstawione.
Odnosząc się do pierwszej z wymienionych grup zarzutów, a mianowicie do zarzutów postawionych w pkt I. ppkt 1. i ppkt 2. oraz pkt II ppkt 1. i ppkt 2. petitum skargi kasacyjnej, podkreślić należy, że istota spornej w rozpatrywanej sprawie kwestii nie dotyczy zagadnienia samej czytelności podpisu, który złożony został na dokumencie przywołanego powyżej pełnomocnictwa, a z tego punktu widzenia wpływu czytelności tego podpisu na skuteczność udzielonego pełnomocnictwa.
Wbrew stanowisku strony skarżącej kasacyjnie, Sąd I instancji nie podważył tego dokumentu, ani też skuteczności udzielonego pełnomocnictwa z powodu braku czytelności umieszczonego na nim podpisu, co jasno i wyraźnie wynika z uzasadnienia zaskarżonego wyroku (por. s 5 – 6). Jakkolwiek bowiem Sąd I instancji podniósł, że jego zdaniem, podpis ten nie jest czytelny, a w związku z tym nie wiadomo kto go złożył na dokumencie i tym samym udzielił pełnomocnictwa do działania w imieniu spółki, to jednak jednocześnie wyraźnie zastrzegł, że nawet gdyby przyjąć, że jest to podpis prokurenta spółki, to za okoliczność istotną uznać należało to, że nie zawierał on dopisku wskazującego na prokurę, co w konsekwencji stanowiło w rozpatrywanej sprawie źródło wątpliwości odnośnie do tego, kto i w jakim charakterze działający pełnomocnictwa tego udzielił.
Tym samym, z oceny Sądu I instancji wyrażonej odnośnie do czytelności tego podpisu, nie sposób zasadnie wywodzić, że to z tego tylko właśnie powodu podważył on skuteczność udzielonego pełnomocnictwa. Powód ten był bowiem zupełnie inny i uznać go należy za słuszny. Stanowisko Sądu I instancji jest tym bardziej uzasadnione, że z treści omawianego dokumentu nie wynikało przecież - co również uznać należy za oczywiste - że osoba, która go wystawiła udzielając pełnomocnictwa procesowego do reprezentowania spółki działała jako jej prokurent. Dokument ten, nie zawiera bowiem żadnej tego rodzaju treści, która mogłaby stanowić podstawę do wnioskowania, że było inaczej.
Skoro w świetle przedstawionych uwag nie może budzić żadnych wątpliwości, że powodem uchylenia zaskarżonej decyzji, nie był brak czytelności podpisu złożonego na dokumencie pełnomocnictwa, lecz brak dopisku wskazujący na prokurę oraz to, że z treści omawianego dokumentu nie wynikało, że udzielający tego pełnomocnictwa działał jako prokurent spółki, to wymienione powyżej zarzuty skargi kasacyjnej uznać należało za pozbawione usprawiedliwionych podstaw, a tym samym za nieskuteczne. Przy tym jednocześnie wyjaśnienia wymaga, że Naczelny Sąd Administracyjny w żadnym razie nie podważa zawartej w uzasadnieniu omawianych zarzutów kasacyjnych argumentacji, która w świetle stanowiących jej wsparcie przykładów ze stanowisk doktryny oraz judykatury w pełni uzasadnia twierdzenie odnośnie do tego, że podpis powinien być własnoręczny, umożliwiający identyfikację osoby go składającej, lecz nie musi być czytelny.
Argumentacja ta, jakkolwiek słuszna i trafna, gdy chodzi o prezentowane na jej gruncie zagadnienie, nie mogła być jednak uznana za istotną z punktu widzenia istoty sporu prawnego w rozpatrywanej sprawie, a tym bardziej za skutecznie podważającą stanowisko Sądu I instancji, które wyrażone zostało w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku.
Według Naczelnego Sądu Administracyjnego, za pozbawione usprawiedliwionych podstaw, a tym samym i za nieskuteczne uznać należało również zarzuty kasacyjne, które w oparciu o przedstawione powyżej kryterium, zaliczyć należało do grupy drugiej.
W punkcie wyjścia za niezasadny uznać należy zarzut naruszenia przez Sąd I instancji art. 141 § 4 p.p.s.a. Nie ma podstaw aby twierdzić, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku jest - jak wskazuje strona skarżąca kasacyjnie – lakoniczne, z czego z kolei miałoby wynikać, że nie wyjaśnia ono faktycznej i prawnej podstawy wydanego orzeczenia, a co za tym idzie i motywów, którymi kierował się Sąd I instancji stwierdzając, że kontrolowana decyzja nie jest zgodna z prawem. Tak nie jest. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wprost bowiem wynika – co powyżej już podkreślano - że zasadnicze znaczenie z punktu widzenia oceny o niezgodności z prawem kontrolowanej decyzji miało to, że wydana ona została z istotnym naruszeniem przepisów postępowania, które organ administracji zobowiązany był stosować na etapie wstępnej kontroli odwołania, a niezastosowanie których nie mogło pozostawać bez wpływu na wynik sprawy, z tego powodu, że z treści znajdującego się w aktach sprawy pełnomocnictwa, wobec braku dopisku o prokurze nie wynikało, kto i w jakim charakterze działający pełnomocnictwa tego udzielił.
Z treści tego dokumentu nie wynikało również, że osoba, która go wystawiła działała, jako prokurent spółki. Tym samym nie ma podstaw, aby twierdzić, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku jest wadliwe z powodów na jakie wskazuje strona skarżąca kasacyjnie.
W tym kontekście podkreślić należy – co także nie powinno budzić żadnych wątpliwości – że, stanowisko Sądu I instancji, gdy chodzi o wskazaną w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku faktyczną podstawę jego wydania wprost bazowało na aktach sprawy administracyjnej oraz znajdujących się w nich dokumentach, co w okolicznościach rozpatrywanej sprawy odnieść należy i należało właśnie do dokumentu pełnomocnictwa na k. 23, który dołączony został do odwołania od decyzji organu I instancji. Tym samym, nie ma podstaw aby twierdzić, że Sąd I instancji nie orzekał na podstawie akt administracyjnych sprawy albo, że wykroczył poza granice wyznaczone materiałem znajdujących się w tychże aktach przyjmując jakiś istotny w sprawie fakt na podstawie innego źródła, niż akta sprawy co w konsekwencji oznacza, że w rozpatrywanej sprawie nie doszło do naruszenia art. 133 § 1 p.p.s.a.
Wbrew stanowisku strony skarżącej kasacyjnie, zarzutu naruszenia wymienionego przepisu w żadnym razie nie wspierają argumenty z treści art. 106 § 3 p.p.s.a. oraz z treści wymienionych w skardze kasacyjnej przepisów ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym, zarzuty naruszenia których również zostały postawione Sądowi I instancji.
W tej mierze, strona skarżąca kasacyjnie nie uwzględnia tego, że konsekwencją rozwiązań prawnych przyjętych na gruncie p.p.s.a. w zakresie odnoszącym się do modelu sądowoadministracyjnej kontroli działalności administracji publicznej jest to - co potwierdza również wyraźnie art. 133 § 1 p.p.s.a. - że sąd administracyjny nie dokonuje ustaleń faktycznych w zakresie objętym sprawą administracyjną, lecz kontroli legalności zaskarżonego aktu, między innymi, z perspektywy realizacji i przestrzegania przez organ administracji wiążących go reguł proceduralnych, w zakresie odnoszącym się do dokonywania ustaleń faktycznych. Wskazana kontrola, niezależnie od kontroli samego aktu oraz prawidłowości stanowiących podstawę jego wydania, ustaleń faktycznych, obejmuje także zespół działań i czynności podjętych przez organ w sprawie zakończonej wydanym w niej aktem. Oznacza to obowiązek dokonania w konkretnej sprawie oceny całego przebiegu postępowania administracyjnego, wszystkich aktów oraz czynności podjętych i wydanych w tym postępowaniu, włącznie z oceną samej zaskarżonej decyzji, a następnie obowiązek wydania rozstrzygnięcia stwarzającego taki stan, aby w obrocie prawnym nie istniał żaden akt, ani czynność organu administracji publicznej, które nie byłyby zgodne z prawem.
Wobec tego, nie może budzić żadnych wątpliwości i to, że celem uzupełniającego postępowania dowodowego, o którym mowa w art. 106 § 3 p.p.s.a. nie jest ponowne ustalanie stanu faktycznego sprawy administracyjnej, lecz ocena, czy właściwe w sprawie organy administracji publicznej ustaliły ten stan, zgodnie z regułami obowiązującymi w procedurze administracyjnej, a następnie, czy prawidłowo zastosowały przepis prawa materialnego do poczynionych w sprawie ustaleń (por. wyrok NSA z dnia 6 października 2005 r., sygn. akt II GSK 164/05).
W związku z powyższym, formułowane na gruncie zarzutów z pkt I. ppkt 4. i ppkt 5. petitum skargi kasacyjnej oczekiwanie jej autora – wręcz nawet żądanie – odnośnie do potrzeby wykorzystania innych materiałów znajdujących się w aktach sprawy – a mianowicie dokumentów innych pełnomocnictw – czy sięgnięcia do akt rejestrowych spółki w celu weryfikacji podpisu złożonego na spornym dokumencie pełnomocnictwa z punktu widzenia jego zgodności ze wzorem podpisu, których to możliwości Sąd I instancji miał nie dostrzec naruszając tym samym wymienione przepisy, nie może być uznane za usprawiedliwione.
I to co najmniej z dwóch powodów.
Po pierwsze dlatego, że w sytuacji, gdy sporny w sprawie dokument pełnomocnictwa nie zawierał dopisku o prokurze, a ponadto z jego treści nie wynikało, że osoba, która dokument ten wystawiła działała, jako prokurent, to wskazywane przez stronę skarżącą źródła w postaci dokumentów innych pełnomocnictw oraz akt rejestrowych spółki w żadnej mierze nie mogły służyć usunięciu wątpliwości odnośnie do tego, kto i w jakim charakterze działający udzielił profesjonalnemu pełnomocnikowi pełnomocnictwa do wniesienia odwołania od decyzji organu I instancji. Co najwyżej, dokumenty te mogły potwierdzać, że inne pełnomocnictwa udzielone zostały prawidłowo, albo wyjaśniać, jaki jest, zgodnie wzorem, podpis prokurenta spółki. Wbrew stanowisku strony skarżącej kasacyjnie, za nieuprawnione uznać należało jej oczekiwanie odnośnie do możliwości tworzenia na podstawie wymienionych dokumentów konstrukcji, na podstawie której miałby być następnie formułowany wniosek odnośnie do prawidłowości i skuteczności pełnomocnictwa umocowującego do wniesienia w imieniu spółki odwołania od decyzji organu I instancji.
Zwłaszcza, gdy niezależnie od już przedstawionych argumentów, zwrócić należy uwagę i na ten aspekt analizowanego zagadnienia, który w razie uznania stanowiska strony skarżącej kasacyjnie za prawidłowe, wiązałby się również z (nieuniknionym) ryzykiem zaistnienia sytuacji, która musiałaby podlegać ocenie z punktu widzenia przestrzegania przez organ administracji prawa strony do udziału w toczącym się postępowaniu, z wszystkimi konsekwencjami tego stanu rzeczy w razie stwierdzenia naruszenia tego prawa. W związku z tym więc, że ryzyka tego rodzaju sytuacji nie można byłoby wykluczyć, to licząc się z nim, tym bardziej nie można było obarczać nim Sądu I instancji.
Po drugie zaś dlatego, że gdy ponownie podkreślić znaczenie konsekwencji wypływających z przyjętego modelu sądowoadministracyjnej kontroli administracji publicznej, to za nieuzasadnione uznać należało adresowane wobec Sądu I instancji oczekiwanie strony skarżącej kasacyjnie, że Sąd ten przeprowadzi ustalenia odnośnie do prawidłowości i skuteczności pełnomocnictwa, które dołączone zostało do odwołania od decyzji organu I instancji. Skoro rolą sądu administracyjnego nie jest przeprowadzanie ustaleń faktycznych, ani też wyręczanie organu w obowiązku ich przeprowadzenia, to nie może budzić wątpliwości, że we wskazanym powyżej zakresie, przeprowadzenie tych ustaleń należało, na etapie wstępnej kontroli odwołania, do obowiązku organu administracji.
Tym samym, zaniechanie ich przeprowadzenia – w świetle powyżej przedstawionych uwag - słusznie ocenione zostało przez Sąd I instancji, jako inne naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
W związku z powyższym, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. orzekł, jak w sentencji wyroku.