Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 19 kwietnia 2016r., rozpoznając skargę A. Sp. z o.o. z siedzibą w Ł. (strona, skarżąca) na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lutego 2015 r. w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia, uchylił zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję Łódzkiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] listopada 2014 r. i zasądził od Głównego Inspektora Transportu Drogowego na rzecz skarżącej zwrotu kosztów postępowania.
W uzasadnieniu Sąd I instancji przedstawił następujący stan faktyczny i prawny sprawy.
W dniu [...] września 2014 r. na drodze krajowej nr 1 o dopuszczalnym nacisku osi do 11,5 t w Ł. zatrzymano do kontroli dwuosiowy samochód marki Volvo o nr rej. [...] wraz z trzyosiową naczepą marki Stas o nr rej. [...]. Zespołem pojazdów kierował G. B., który wykonywał przejazd w imieniu i na rzecz przedsiębiorcy D. Sp. jawna. W dniu kontroli wykonywano przejazd z ładunkiem podzielnym w postaci odpadów – drobna frakcja podsitowa, luźna (balast z sortowni) na trasie Ł. – O.. Załadowcą przewożonego ładunku (stroną postępowania) był przedsiębiorca A. Sp. z o.o. z siedzibą w Ł. W trakcie kontroli stwierdzono, że zespół pojazdów składa się z dwuosiowego ciągnika samochodowego i trzyosiowej naczepy, przy czym oś nr 1 jest osią pojedynczą napędową, oś nr 2 jest osią pojedynczą napędową, natomiast osie nr 3, 4, i 5 są osiami wielokrotnymi potrójnej osi nienapędowej. Z akt wynika, że do pomiarów użyto wagi samochodowej do ważenia pojazdów w ruchu nr fabryczny [...] znak typu [...], posiadającej świadectwo legalizacji pierwotnej ważne do dnia [...] kwietnia 2016 r., na stanowisku posiadającym potwierdzenie geodezyjne, przymiar wstęgowy oznakowany nr [...], posiadający świadectwo legalizacji pierwotnej wydane w dniu [...] czerwca 2013 r. i ważne do dnia [...] grudnia 2018 r., przymiar teleskopowy wysokościowy oznaczony nr [...], posiadający świadectwo wzorcowania wydane w dniu [...] czerwca 2013 r. oraz termometr zewnętrzny.
Temperatura w dniu pomiaru wynosiła 17 st. C. Pomiar wagą jest możliwy w zakresie temperatury od -10 do +40 st. C. W wyniku pomiarów kontrolowanego pojazdu członowego stwierdzono następujące naruszenia dopuszczalnych norm:
- - nacisk pojedynczej osi napędowej 11,8 t (po odjęciu błędu pomiaru w wysokości 2% zaokrąglonych w górę do 0,1 t) - przekroczenie o 0,3 t (przekroczenie o 2,68%),
- - masa całkowita 42,34 t (po odjęciu błędu pomiaru w wysokości 2% zaokrąglonych w górę do 0,1 t) - przekroczenie o 2,34 t (przekroczenie o 5,85%).
Kierowca podczas kontroli nie okazał żadnego zezwolenia.
Decyzją z dnia [...] listopada 2014 r., Łódzki Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego, działając na podstawie art. 64 oraz art. 140aa ust. 1-3, art. 140ab ust. 1 pkt 3 lit. "a" ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (t. j.: Dz. U. z 2012 r., poz. 1137 ze zm.) – dalej: "p.r.d." oraz art. 104 k.p.a., nałożył na skarżącą karę pieniężną w wysokości 500 złotych za brak zezwolenia kat. VII, gdy nacisk jednej lub wielu osi, rzeczywista masa całkowita lub wymiary pojazdu przekraczają dopuszczalne wartości nie więcej niż o 10%.
Decyzją z dnia [...] lutego 2015 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy decyzję organu I instancji.
Główny Inspektor Transportu Drogowego stwierdził, że strona postępowania administracyjnego została ustalona prawidłowo, gdyż stosownie do treści art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d., jest nią podmiot, który dokonał załadunku towaru. Strona niniejszego postępowania w dokumencie WZ nr [...] została określona jako załadowca: A. Sp. z o.o. Organ stwierdził, że to skarżąca wydała na zewnątrz ładunek odpadów w ilości 29.040 kg. Organ dodał, że kierowca przesłuchany w charakterze świadka zeznał, iż załadunku dokonywał pracownik A. fadromką, a decyzję o zakończeniu załadunku podjął osobiście, gdy komputer jego samochodu pokazywał ilość załadunku 26.300 kg. Wyjaśnił, że po zakończeniu załadunku podjechał na wagę, gdzie sporządzono dokument WZ.
Nadto wyjaśnił, ze operatorka wagi, kiedy stwierdziła, że jego samochód jest za ciężki, poleciła mu rozładunek. Kierowca stwierdził, że nie ma czasu i mu się spieszy. Przystawiona została pieczątka stwierdzająca, że przekroczona została dopuszczalna masa pojazdu. Został on poinformowany, że wyjedzie w drogę na własną odpowiedzialność.
Zdaniem Głównego Inspektora Transportu Drogowego, z powyższego wynika, że załadowca nie podjął żadnych czynności, aby zapobiec powstałemu naruszeniu. Stwierdzenie pracownika skarżącej, iż pojazd nie powinien zostać wypuszczony z terenu zakładu, jak to zeznał kierowca, było jak najbardziej trafne. Zdaniem organu II instancji, klauzula umieszczona na dokumencie WZ, cedująca odpowiedzialność na przewoźnika nie stanowi wyłączenia odpowiedzialności administracyjnej nałożonej na załadowcę towaru. Zdaniem organu, wypełnione zostały przesłanki odpowiedzialności skarżącej jako załadowcy, określone w art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d.
W ocenie organu odwoławczego, załadowca miał świadomość przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej. Natomiast z dokumentu WZ nr [...] z dnia [...] września 2014 r., okazanego podczas kontroli drogowej, wynika, że to skarżąca wydała na zewnątrz ładunek odpadów w ilości 29.040 kg, co sprawiło, iż łączna masa pojazdu w momencie załadunku wyniosła 42,3 t. Podczas przeprowadzonej kontroli drogowej stwierdzono, iż masa całkowita pojazdu wynosi 42,34 t.
Główny Inspektor Transportu Drogowego wskazał, że z punktu widzenia szeroko pojętych przepisów transportowych podmiot wykonujący przejazd jest odpowiedzialny za ich przestrzeganie, w tym również za dostosowanie się do obowiązujących norm dotyczących nacisków osi i dopuszczalnej masy całkowitej. Jednakże, jak chce ustawodawca, odpowiedzialność ta może być dodatkowo rozciągnięta na inny podmiot, który przyczynił się do powstania stwierdzonych w trakcie kontroli drogowej naruszeń. Zdaniem organu, tym podmiotem jest właśnie skarżąca.
Konkludując, organ II instancji wskazał, że art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d., przewiduje, że obowiązki załadowcy nie kończą się tylko na umożliwieniu przewoźnikowi wjazdu i wyjazdu na swój teren. Zdaniem Głównego Inspektora Transportu Drogowego, załadowca jest odpowiedzialny za dokonanie załadunku i to takiego, który nie będzie skutkował naruszeniem norm w zakresie dopuszczalnych parametrów pojazdu. Zdaniem organu, podstawowe instrumenty do zbudowania odpowiedniego stanu prawnego pojazdu, na który dokonywany jest załadunek, spoczywają w rękach załadowcy, który kieruje czynnościami załadunkowymi. Organ podkreślił, że czuwa nad wykonaniem właściwego finału transakcji handlowej, poprzez wydanie towaru w takiej ilości, jaka była zamówiona (i opłacona przez nabywcę). Organ wyjaśnił ponadto, że wprowadzenie regulacji umożliwiającej nakładanie kar pieniężnych na załadowców za przyczynienie się do powstania na ich terenie naruszeń prawa miało jak najbardziej racjonalne uzasadnienie.
A. Sp. z o.o. z siedzibą w Ł. wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lutego 2015 r., który uznał, że skarga zasługuje na uwzględnienie i stosując art. 145 § 1 pkt 1 lit. "a" i "c" ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. j.: Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.) uchylił zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję Łódzkiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] listopada 2014 r.
Sąd I instancji stwierdził, że w rozpoznawanej sprawie organ nałożył na A. Sp. z o.o. z siedzibą w Ł., będącą załadowcą kontrolowanego pojazdu, karę pieniężną w wysokości 500 zł za przekroczenie dopuszczalnego nacisku na oś oraz za przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej. Jednakże poczynione przez organy Inspekcji Transportu Drogowego ustalenia budzą wątpliwości, zwłaszcza zarówno w kontekście twierdzeń strony skarżącej, jak i zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Strona trafnie zwraca uwagę, że odpowiedzialność załadowcy oparta jest na innych podstawach niż odpowiedzialność samego przewoźnika. Załadowca ponosi bowiem odpowiedzialność tylko wtedy, gdy miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu.
Zatem przewoźnik odpowiada za naruszenia niezależnie od winy, zaś załadowca jedynie, gdy zostanie wykazany jego wpływ lub godzenie się na powstanie naruszenia. W niniejszej sprawie istotne zatem jest niebudzące wątpliwości ustalenie, czy skarżąca miała wpływ lub godziła się na powstanie naruszenia podczas załadunku.
W ocenie WSA, choć orzekające w sprawie organy oparły swoje rozstrzygnięcia na stwierdzeniu, że załadowca miał wpływ i godził się na powstałe naruszenia, to jednak wniosek ten został wyprowadzony jedynie z faktu, iż pojazd przed wyjazdem z terenu załadunku był ważony, przy czym przekraczał on dopuszczalne parametry. Jednakże organ II instancji całkowicie pomija wyjaśnienia zawarte w notatce służbowej - zawiadomieniu pracownika wagowego M. S., dotyczące okoliczności przeciążenia pojazdu oraz działań podjętych w celu zapobieżenia naruszeniom. Natomiast jako wiarygodne organ uznał zeznania kierowcy w zakresie, w którym stwierdził on, że ww. pracownik wagowy powiedziała, iż załadowca nie powinien wypuścić kierowcy z zakładu, a jeśli kierowca wyjedzie, to na jego odpowiedzialność. Jedynie na tej podstawie organ uznał, że skarżąca godziła się na powstanie naruszenia.
Dalej organ wywiódł, że wydanie (załadowanie) towaru o tonażu, który spowodował przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu, także świadczy o wpływie na przekroczenie. Jednakże nie sposób zgodzić się z organem, że zachowanie pracownika skarżącej, polegające na dokonaniu weryfikacji wagi pojazdu przed opuszczeniem zakładu oraz powiadomienie kierowcy o przekroczeniu dopuszczalnej normy, a także pouczenie kierowcy o konieczności rozładowania części ładunku, można kwalifikować jako "godzenie się" lub "wpływ", o których mowa w art. 140aa ust. 1 i 3 pkt 1 p.r.d. WSA zauważył, że pojazd po załadunku został skierowany do ważenia, w wyniku którego ustalono, że pojazd jest przeciążony, kierowca o przekroczeniu dmc poinformowany, a pojazd skierowany do rozładowania części ładunku. Jak wynika ze sprawy, pomimo poinformowania kierowcy o zaistniałych nieprawidłowościach, to on podjął decyzję o wyjeździe na własną odpowiedzialność.
Zatem działania pracownika skarżącej mogą świadczyć, że skarżąca dołożyła należytej staranności w zakresie załadunku. Kierowca został bowiem poinformowany o przeciążeniu i dokonano stosownego wpisu w dokumencie ważenia, a nadto zalecono rozładownie.
Zdaniem Sądu I instancji organy inspekcji transportu drogowego obu instancji nie rozważyły właściwie zebranego w sprawie materiału dowodowego, co świadczy, że postępowanie w sprawie nie zostało przeprowadzone w sposób prawidłowy, a to z kolei nie pozostaje bez wpływu na stosowane przepisy prawa materialnego i treść samego rozstrzygnięcia. Dlatego też WSA zdecydował o wyeliminowaniu z obrotu prawnego obu wydanych w sprawie decyzji, uchylając je.
Skargę od wyżej wskazanego wyroku wniósł organ zaskarżając go w całości. Wyrokowi zarzucono:
- 1) naruszenie przepisów postępowania - art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w związku z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, polegające na mylnym przyjęciu przez Sąd I instancji, że organy administracji dopuściły się naruszenia przepisów postępowania, gdyż nie zgromadziły w sposób wyczerpujący dowodów w sprawie oraz zaniechały wszechstronnego odniesienia się do twierdzeń skarżącej strony, podczas gdy stan faktyczny sprawy został ustalony należycie, a organy administracji zgromadziły całkowicie wystarczający materiał dowodowy, który wskazuje na wystąpienie w sprawie przesłanek hipotezy normy prawnej odnoszących się do załadowcy ładunku, zawartych w art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d., pozwalających na uznanie, że skarżąca godziła się oraz miał wpływ na powstanie naruszenia polegającego na przejeździć po drodze publicznej pojazdem nienormatywnym bez wymaganego zezwolenia, zaś zaskarżona decyzja odpowiadała prawu, zawierając przy tym uzasadnienie faktyczne i prawne w sposób wszechstronny wyjaśniający motywy zapadłego rozstrzygnięcia, zważywszy że to wyłącznie skarżąca decydowała jaka ilość towaru zostanie wydana i załadowana na pojazd przewoźnika, wobec czego nie sposób przyjąć, że mogła nie mieć wpływu lub nie godziła się na to, ile ładunku nadawała jednorazowo do przewozu, skoro to wyłącznie skarżąca dokonywała załadunku pojazdu odpadami, jak i umożliwiła wyjazd pojazdu z terenu załadowcy, nie dochowując przy tym należytej staranności, co wbrew ustaleniom Sądu I instancji zostało wykazane przez organy administracji w zebranym materiale dowodowym (vide: zeznania świadka Pana G. B., dokument przewozowy nr WZ [...] z dnia [...] września 2014 r.);
- 2) naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d. oraz art. 64 ust. h art. 64d ust. 1 p.r.d., a także przepisów załącznika nr 1 do p.r.d. w zw. z art. 55a ustawy Prawo przewozowe (Dz.U. z 2015 r. poz. 915, zwana dalej ustawa Prawo przewozowe), poprzez odmowę ich zastosowania w sprawie, podczas gdy okoliczności sprawy i dowody wskazują, że strona będąc podmiotem (bezsporne - załadowcą), o których mowa w przywołanym przepisie art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d., miała bezpośredni wpływ oraz godziła się na powstanie naruszenia polegającego na poruszaniu się po drogach publicznych pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia, skoro to wyłącznie skarżący dokonywał załadunku pojazdu odpadami, jak i umożliwił wyjazd pojazdu z terenu załadowcy na drogę publiczną - wbrew obowiązkowi nałożonemu na skarżącą, który obligował ją do sprawdzenia posiadania odpowiedniego zezwolenia przez przewoźnika przed dokonaniem załadunku przesyłki na środek transportowy, co wbrew ustaleniom Sądu I instancji zostało wykazane przez organy administracji w zebranym materiale dowodowym (vide: zeznania świadka Pana G. B., dokument przewozowy nr WZ [...] z dnia [...] września 2014 r.).
Podnosząc powyższe zarzuty Główny Inspektor Transportu Drogowego wniósł o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i oddalenie skargi strony, ewentualnie przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, a także o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.
W uzasadnieniu organ przedstawił argumenty mające świadczyć o trafności zarzutów postawionych w petitum skargi kasacyjnej.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną skarżąca wniosła o oddalenie skargi kasacyjnej w całości i zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego według norm przepisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z treścią art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jedynie z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W rozpoznawanej sprawie nie występują przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego enumeratywnie wymienione w art. 183 § 2 p.p.s.a. Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpoznaniu sprawy związany był granicami skargi kasacyjnej, wyznaczonymi wskazanymi w niej podstawami, którymi – zgodnie z art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. – może być naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie lub naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Związanie podstawami skargi kasacyjnej polega na tym, że wskazanie w skardze kasacyjnej naruszenia konkretnego przepisu prawa materialnego lub procesowego określa zakres kontroli Naczelnego Sądu Administracyjnego.
NSA uprawniony jest bowiem jedynie do zbadania, czy podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty polegające na naruszeniu konkretnych przepisów prawa materialnego lub procesowego rzeczywiście zaistniały. Zakres kontroli wyznacza zatem sam autor skargi kasacyjnej, wskazując, które normy zostały naruszone. Wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega więc zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania.
W rozpoznawanej sprawie skarga kasacyjna oparta została na obu podstawach kasacyjnych określonych w art. 174 pkt 1 i pkt 2 p.p.s.a. W ocenie NSA w pierwszej kolejności należy odnieść się do zarzutów błędnej wykładni prawa materialnego, gdyż zakres postępowania dowodowego - poprawność przeprowadzenia którego jest w sprawie sporna - zależy od prawidłowej interpretacji zastosowanej w sprawie normy prawa materialnego.
Zgodnie z art. 140aa ust. 1 p.r.d. za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia, o którym mowa w art. 64 ust. 1 pkt 1, lub niezgodnie z warunkami określonymi dla tego zezwolenia nakłada się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej. Natomiast ust. 3 tego artykułu stanowi, że karę pieniężną, o której mowa w ust. 1, nakłada się na: 1) podmiot wykonujący przejazd;
2) podmiot wykonujący inne czynności związane z przewozem drogowym, a w szczególności na organizatora transportu, nadawcę, odbiorcę, załadowcę lub spedytora, jeżeli okoliczności lub dowody wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia określonego w ust. 1.
Z treści przepisu art. 140aa ust. 3 p.r.d. wynika zatem - w sposób niebudzący wątpliwości - że kara za przejazd po drogach publicznych pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia lub z naruszeniem jego warunków jest zawsze nakładana na podmiot wykonujący przejazd, kara ta może zaś być nałożona także na organizatora transportu, nadawcę, odbiorcę, załadowcę lub spedytora ale tylko w ściśle określonych powołanym przepisem sytuacjach. Tym samym skład orzekający Naczelnego Sądu Administracyjnego w pełni podziela wyrażane już w orzecznictwie poglądy, że odpowiedzialność załadowcy ma odmienny charakter niż odpowiedzialność podmiotu wykonującego przejazd (por. np. wyroki NSA: z dnia 23 czerwca 2016 r., sygn. akt II GSK 140/15, z dnia 15 grudnia 2016 r., sygn. akt II GSK 1370/15, z dnia 17 maja 2016 r., sygn. akt II GSK 2635/14, z dnia 17 maja 2017 r., sygn. akt II GSK 2141/15).
Możliwość nałożenia kary pieniężnej na podmioty wymienione w art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d. powstaje bowiem wyłącznie wtedy – jak wynika z literalnego brzmienia omawianego przepisu - gdy okoliczności sprawy lub dowody wskazują na ich wpływ lub godzenie się na powstanie naruszenia obowiązków. Tak więc w przypadku podmiotów określonych w art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d. - w tym załadowcy - ich odpowiedzialność nie ma charakteru bezwzględnego, a zatem samo stwierdzenie wystąpienia naruszenia nie jest wystarczającą podstawą do nałożenia kary pieniężnej na te podmioty. W omawianej sytuacji właściwy organ musi ustalić, czy okoliczności sprawy lub dowody wskazują na wpływ lub zgodę organizatora transportu, nadawcy, odbiorcy, załadowcy lub spedytora na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu.
Nałożenie na załadowcę - tak jak w rozpoznawanej sprawie - odpowiedzialności za opisane w decyzji naruszenie, wymaga zatem wykazania przez organ wpływu załadowcy na powstanie stwierdzonego naruszenia lub wyrażenia przez załadowcę zgody na to naruszenie.
W kontrolowanej przez WSA decyzji organ przyjął, że skarżąca miała bezpośredni wpływ na powstanie naruszenia - skoro dokonał załadunku powodując przekroczenie dopuszczalnego nacisku na pojedynczej osi napędowej pojazdu oraz przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej, nadto według organu załadowca godził się i miał wpływ na powstanie naruszenia w postaci wykonywania przejazdu pojazdem nienormatywnym - skoro doprowadził do wypuszczenia na drogę publiczną pojazdu o rzeczywistej masie wyższej niż dopuszczalna.
Wobec wyżej wskazanej wykładni przepisu art. 140aa ust. 3 p.r.d. oczywiste staje się, że zaprezentowane przez organ proste, automatyczne przełożenie pomiędzy faktem załadunku, z przekroczeniem dopuszczalnego nacisku na oś napędową pojazdu oraz przekroczeniem dopuszczalnej masy całkowitej, a odpowiedzialnością załadowcy, jest nieuprawnione.
Zestawienie treści art. 140aa ust. 1, ust. 3 i ust. 4 p.r.d. wskazuje, że sytuacja prawna podmiotu wykonujący przejazd oraz podmiotu wykonujący inne czynności związane z przewozem drogowym, w tym załadowcy nie jest tożsama.
Wskazać należy, że wobec pomiotu wykonującego przewóz (art. 140aa ust. 4 p.r.d.) nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się m.in. jeżeli: 1) okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot ten a) dochował należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem, b) nie miał wpływu na powstanie naruszenia.
Według jednolitego poglądu orzecznictwa na gruncie przytoczonej regulacji to na podmiocie wykonującym przejazd spoczywa ciężar dowodu powyższych przesłanek, zwalniających go od odpowiedzialności.
W świetle art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d. sytuacja objętych tym przepisem podmiotów wykonujących inne czynności związane z przewozem drogowym przedstawia się odmiennie. Gdyby sam fakt dokonania załadunku z przekroczeniem dopuszczalnego nacisku na pojedynczej osi napędowej pojazdu oraz przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej skutkował odpowiedzialnością załadowcy na podstawie art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d. to dodatkowe zastrzeżenie zawarte w tym przepisie byłoby zbędne.
Skoro jednak ustawa zastrzega, że podmioty te ponoszą odpowiedzialność jeżeli - jak już podnoszono - okoliczności lub dowody wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia to znaczy, że ciężar wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia dowodów wykazujących te okoliczności spoczywa na organie.
Wpływ, podobnie jak godzenie się na naruszenie norm dotyczących obciążenia pojazdu, musi być oceniany przez pryzmat konkretnego naruszenia w ściśle określonych warunkach, jak i tego w jaki sposób do niego doszło.
Zgodzić należy się też z poglądem wyrażonym w powołanych wyżej wyrokach, że przesłanki wskazujące na odpowiedzialności załadowcy muszą być przy tym realne i bezpośrednie, i muszą być przedmiotem postępowania dowodowego i następnie ustaleń faktycznych sprawy.
Podkreślić należy konstrukcja przepisu art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d., powoduje określone konsekwencje procesowe, jakie wprost wynikają już z samego brzmienia, które muszą być wykazane w toku postępowania administracyjnego prowadzonego zgodnie z zasadami rzetelnej procedury i przeprowadzenia postępowania dowodowego z poszanowaniem zasad określonych w art. 7, 77 § 1, 80 oraz 107 § 3 k.p.a.
W sytuacji, gdy stanowisko organu sprowadzało się do stwierdzenia, że skarżący miał wpływ na stwierdzone naruszenie i godził się na to naruszenie - bo załadował pojazd i pozwolił na wyjazd nienormatywnego pojazdu na drogę - to ocenę Sądu I instancji co do wadliwego przeprowadzenia postępowania dowodowego w sprawie uznać należało za zasadną. Okoliczności podnoszone przez skarżącą w toku postępowania nie były bowiem przedmiotem rozważań organu pod kątem oceny, czy miał ona wpływ bądź też godziła się na stwierdzone naruszenie. Nie odniesiono się do zawiadomienia pracownika wagowego skarżącej M. S., zawartego w notatce służbowej, dotyczącego okoliczności przeciążenia pojazdu. Nie dokonano analizy i oceny działania załadowcy w zakresie organizacji załadunku poczynając od wyboru profesjonalnego przewoźnika, przez zawarcie umowy gwarantującej profesjonalne usługi przewozu, wdrożenie i stosowanie procedur umożliwiających weryfikację ładunku w stosunku do posiadanych przez przewoźnika zezwoleń, po działania związane z ważeniem pojazdu przewoźnika, poinformowaniem kierowcy o przekroczeniu dopuszczalnej normy i nakazaniem mu częściowego rozładunku towaru.
Stanowiska Głównego Inspektora Transportu Drogowego nie popiera też przywoływanie art. 55a ust. 1 pkt 2 ustawy Prawo przewozowe, w myśl którego zabrania się nadawcy, zlecania przewozu drogowego przesyłki towarowej pojazdem nienormatywnym bez wymaganego zezwolenia na taki przewóz. Przewidziany powyższym przepisem zakaz nie daje podstaw by twierdzić, że sam fakt załadunku - w wyniku którego miał miejsce przejazd po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym - stanowi przesłankę odpowiedzialności załadowcy z art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego w sytuacji, gdy przewoźnik po zważeniu pojazdu przez załadowcę został poinformowany o przeładowaniu pojazdu, ale nie korzysta ze stworzonej przez załadowcę możliwości odsypania ładunku, załadowca nie może, bez narażenia się na zarzut naruszenia prawa, podjąć już żadnych innych działań uniemożliwiających wyjazd na drogę publiczną pojazdu nienormatywnego.
Z przedstawionych powodów Naczelny Sąd Administracyjny za nieusprawiedliwiony uznał zarzut zawarte skardze kasacyjnej.
O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono stosownie do art. 204 pkt 2 i art. 205 § 2 p.p.s.a.