Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro
Spis treści, przepisy i wyszukiwarka

Powołane przepisy 3

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnegoz 9 lipca 2013 r., sygn. akt II GSK 568/12

prawomocnyRozstrzygnięcie: za organemTekst u wydawcy: CBOSA

Metryka

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Skład
Sędzia NSA Gabriela Jyż przewodniczący
Sędzia NSA Stanisław Gronowski przewodniczący, sprawozdawca
Sędzia del. WSA Wojciech Kręcisz przewodniczący
Ewa Czajkowska protokolant
Rozpoznanie
w dniu 9 lipca 2013 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej T. C. z siedzibą w Nowym Jorku, USA
Od orzeczenia
od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 4 listopada 2011 r. sygn. akt VI SA/Wa 1528/11
Sprawa
w sprawie ze skargi T. & B., Inc. Div. of T. C. z siedzibą w Houston, USA na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] czerwca 2008 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy

Sentencja

  1. oddala skargę kasacyjną

Uzasadnienie

Wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 4 listopada 2011 r., sygn. akt VI SA/Wa 1528/11, wydanym w sprawie ze skargi T. & B., [...] na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] czerwca 2008 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy, uchylono zaskarżoną decyzję.

Wyrok zapadł na tle następującego stanu faktycznego sprawy:

Urząd Patentowy udzielił, z pierwszeństwem od 26 lutego 1997 r., na rzecz T. & B. [...] prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny T. nr [...] dla oznaczenia towarów: walizki, torebki, paski, parasole, buty, odzież skórzana, szaliki, apaszki, kapelusze.

W świetle opisu znaku przedstawia on postać kobiety w sukience i butach, pod którą umieszczony jest stylizowany napis "T.". Postać kobiety jest koloru pastelowego, sukienka koloru białego, a buty koloru czerwonego. Napis "T." jest koloru czerwonego o obrysie w kolorze czarnym. Tło znaku przedstawia ulicę w kolorze siwym z odcieniem białego oraz drzewa w kolorze ciemnozielonym i jasnozielonym.

Od powyższej decyzji T. & C. [...], wniosła sprzeciw. Od ponad 150 lat, jak podniosła, posługuje się znakiem "T.". Znak ten jest powszechnie utożsamiany z przedsiębiorstwem T. & C., które tym znakiem oznacza w szczególności wyroby luksusowe, a przede wszystkim wyroby ze srebra, kamienie szlachetne i biżuteria. Znak "T." ma walor znaku renomowanego, znajdując się na rankingach światowych marek.

W następstwie wspomnianego sprzeciwu decyzją Urzędu Patentowego z dnia [...] czerwca 2008 r. [...] unieważniono wspomniane prawo ochronne.

Według Urzędu Patentowego przeciwstawiony spornemu znakowi znak "T.", którego właścicielem jest T. & C., jest znakiem renomowanym o zasięgu światowym, którego renoma obejmuje także terytorium Polski. Wprawdzie w dacie zgłoszenia do rejestracji spornego znaku firma T. & C. nie miała na terenie Polski swoich salonów, ani nie prowadziła bezpośrednio sprzedaży towarów oznaczanych znakiem "T.", tym niemniej na renomę tego znaku na terytorium Polski wskazują zeznania świadków. Jak zeznał świadek J. K. spotyka się on w Polsce z produktami oznaczanymi znakiem "T.". Miał też do czynienia z naprawianiem biżuterii oznaczanych tym znakiem po roku 1970. Za wiarygodne też Urząd Patentowy uznał zeznanie świadka M. Piekarskiej, która stwierdziła, że znak "T." jest jej znany na polskim rynku.

Rozpoznając skargę na powyższą decyzję, wniesioną przez T. & B., Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. wyrokiem z dnia 19 października 2009 r., sygn. akt VI SA/Wa 644/09 oddalił skargę.

W wyniku skargi kasacyjnej od powyższego wyroku Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 31 maja 2011 r., sygn. akt II GSK 522/10 uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji.

Według NSA niezarejestrowany w Polsce renomowany znak towarowy może podlegać ochronie na gruncie przepisu art. 8 pkt 1 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych (Dz. U, Nr 5, poz. 17 ze zm.), zwanej dalej "u.z.t." oraz art. 4 ust. 4 lit. a) i b) Pierwszej Dyrektywy Rady z dnia 21 grudnia 1988 r. (Dz.U.UE L z dnia 11 lutego 1989 r.).

Zgodnie z art. 8 pkt 1 u.z.t., niedopuszczalna jest rejestracja znaku, który jest sprzeczny z obowiązującym prawem lub zasadami współżycia społecznego.

W myśl art. 4 ust. 4 lit. a) i b) wspomnianej dyrektywy, każde Państwo Członkowskie może postanowić, że znak towarowy nie podlega rejestracji, a za nieważny uznaje się już zarejestrowany znak, jeżeli:

  1. a) znak towarowy jest identyczny z wcześniejszym krajowym znakiem towarowym w rozumieniu ust. 2, lub do niego podobny, i ma być lub już został zarejestrowany dla towarów lub usług, które nie są podobne do tych, dla których został zarejestrowany znak wcześniejszy, jeżeli wcześniejszy znak towarowy cieszy się renomą w danym Państwie Członkowskim i jeżeli używanie późniejszego znaku towarowego bez właściwego powodu przyniosłoby nieuzasadnioną korzyść lub byłoby szkodliwe dla odróżniającego charakteru lub renomy wcześniejszego znaku towarowego;
  2. b) prawa do niezarejestrowanego znaku towarowego lub innego oznaczenia używanego w obrocie zostały nabyte przed datą złożenia wniosku o rejestrację późniejszego znaku towarowego lub datą pierwszeństwa podniesionego we wniosku o rejestrację późniejszego znaku towarowego, oraz w jakim niezarejestrowany znak towarowy lub inne oznaczenie przyznaje właścicielowi prawo zakazania używania późniejszego znaku towarowego.

Uznając, że co do zasady, niezarejestrowany renomowany znak towarowy może korzystać z ochrony prawnej w Polsce, Sąd pierwszej instancji, w świetle wytycznych NSA, powinien poddać szczegółowej kontroli poczynione przez organ ustalenia w kwestii, czy znak którego ochrony domaga się wnoszący sprzeciw w ogóle ma renomę, a następnie czy ma renomę na terytorium Polski, jaki jest zakres renomy wśród odbiorców w Polsce, a także czy kręgi odbiorców towarów opatrywanych znakiem renomowanym i znakiem spornym pokrywają się w jakimkolwiek zakresie. Dopiero wyjaśnienie powyższych okoliczności pozwala ocenić, czy działanie uprawnionego rzeczywiście było sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, jako nakierowane na wykorzystanie cudzej renomy i rozwodnienie znaku, a zatem czy w sprawie może znaleźć zastosowanie art. 8 pkt 1 u.z.t., jako podstawa unieważnienia znaku. Okoliczności te nie zostały w sprawie wyjaśnione.

W ponownym postępowaniu Sąd pierwszej instancji powinien także odnieść się w uzasadnieniu wyroku do zarzutów skargi oraz wyjaśnić racje i motywy dokonanej oceny legalności decyzji Urzędu Patentowego. W szczególności Sąd oceni, czy mając na względzie przyjęte w orzecznictwie metody badania renomy, w świetle przeprowadzonych dowodów prawidłowy jest wniosek, że znak "T." posiadał renomę w Polsce, a także, czy ustalono kręg odbiorców, w którym znak ten cieszy się renomą. Sąd powinien również ocenić, czy renoma znaku "T." (jeżeli zostanie ustalona) odnosi się do tego samego kręgu odbiorców, do którego adresowane jest kwestionowane oznaczenie, bowiem, aby zyskać ochronę, znak renomowany musi cieszyć się renomą także wśród odbiorców, do których adresowane są wyroby naruszyciela.

Sąd pierwszej instancji powinien także ocenić znaczenie dla ustalenia istnienia renomy podniesionej w skardze i skardze kasacyjnej okoliczności nieprowadzenia w Polsce działalności gospodarczej przez firmę T. & C., a także używania znaków towarowych z użyciem słowa "T." przez wiele podmiotów w Polsce i w USA. Oceniając tę okoliczność Sąd weźmie pod uwagę, że renoma znaku towarowego wiąże się z jego wysoką zdolnością odróżniającą, zaś zdolność ta jest tym niższa, im więcej podmiotów używa takiego samego lub podobnego znaku dla oznaczania towarów pochodzących od innych przedsiębiorców.

Dopiero po dokonaniu oceny powyższych kwestii Sąd może przejść do oceny zachowania uprawnionego i badać, czy naruszało ono zasady współżycia społecznego i czy w prawidłowo ustalonym stanie faktycznym było naganne z uwagi na cel rejestracji znaku. Oceniając, czy celem rejestracji było korzystanie z renomy znaku "T.", Sąd weźmie też pod uwagę podnoszoną przez T. & B. okoliczność używania przez nią znaku "T." na polskim rynku od kilkunastu lat bez protestów ze strony T. & C., a także fakt, iż towary obu firm były różne i adresowane do innego kręgu odbiorców.

Jak zauważył Naczelny Sąd Administracyjny sprawy między tymi samymi stronami, dotyczące znaków towarowych ze słowem "T.", były już przedmiotem rozpoznania przez ten Sąd (wyroki z dnia 8 lipca 2009 r., sygn. akt II GSK 1110/08 oraz II GSK 1111/08, a także wyrok z dnia 25 listopada 2009 r., sygn. akt II GSK 203/09). Mimo zbliżonej argumentacji podnoszonej przez strony postępowania, każda ze spraw dotyczy kontroli legalności odrębnych i nie identycznych rozstrzygnięć. Argumentacja zawarta w uzasadnieniu wyroku Sądu pierwszej instancji w sprawie niniejszej powinna te różnice dostrzegać, jednak celowe byłoby wzięcie pod uwagę poglądów wyrażonych we wcześniejszych wyrokach Naczelnego Sądu Administracyjnego na tle podobnych spraw między tymi samymi stronami.

Rozpoznając ponownie sprawę Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. wyrokiem z dnia 4 listopada 2011 r., sygn. akt VI SA/Wa 1528/11 uchylił zaskarżoną decyzję, o czym była mowa na wstępie.

Jak wskazał Sąd pierwszej instancji, zgodnie z art. 190 p.p.s.a., Sąd, któremu sprawa została przekazana, związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny.

Rozpoznając skargę w świetle kryteriów wskazanych przez Naczelny Sąd Administracyjny, w ocenie Sądu pierwszej instancji skarga zasługuje na uwzględnienie.

Sporny znak, jak wskazano, ma renomę w wielu krajach świata. Tym niemniej, stosownie do stanowiska Naczelnego Sądu Administracyjnego wyrażonego w omawianym wyroku, nie można wyłącznie na podstawie istniejących możliwości przepływu towarów oznaczanych znakiem "T." i wiedzy o tym znaku wnioskować o zasięgu jego renomy na terytorium Polski. Znajomość znaku i związana z tym jego renoma to jest kwestia faktów a nie czystych spekulacji myślowych (wyrok z 8 lipca 2008 r., sygn. akt II GSK 1111/08). Skoro przed Urzędem Patentowym nie dokonano ustaleń faktycznych na okoliczność posiadania przez znak "T." renomy na terytorium Polski, Sąd pierwszej instancji uwzględnił zarzuty skargi dotyczące uchybień poczynionych przez ten organ co do naruszenia przepisów postępowania.

Jak podniósł Sąd pierwszej instancji, przywołując stanowisko NSA i wskazane orzecznictwo wspólnotowe w kwestii renomy znaku towarowego, za podstawową przesłankę uznania znaku towarowego za renomowany traktuje się znajomość znaku przez znaczącą część klientów (tak wyrok ETS z dnia 14 września 1999 r. w sprawie General Motors, C - 375/97, wyroki Sądu Pierwszej Instancji z dnia 13 grudnia 2004 r. w sprawie El Corte Ingles, T - 8/03 i z dnia 25 maja 2005 r. w sprawie SPA Finders, T - 67/04, decyzja OHIM z dnia 17 kwietnia 2009 r. Nr 780 256 w sprawie Tosca). W orzeczeniach tych przyjmuje się, że testem na renomę znaku towarowego, poza znaczącą znajomością znaku jest: udział znaku towarowego w rynku, intensywność oraz geograficzny zasięg używania, intensywność kojarzenia towarów z tym znakiem, wielkość nakładów poniesionych na reklamę i promocję znaku. Powyższa zasada została potwierdzona w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego, który w wyroku z 21 listopada 2006 r. w sprawie sygn. akt II GSK 181/06 (Lex nr 288201), w świetle którego znajomość znaku stanowi tylko jedną z okoliczności, jakie należy brać pod uwagę, wykazując jego renomę.

Ponadto należy brać pod uwagę takie czynniki, jak: udział w rynku (zarówno pod względem ilości, jak i wartości zbywanych towarów), zasięg i długotrwałość reklamy produktu sygnowanego danym oznaczeniem; terytorialny i czasowy zasięg używania znaku; licencje udzielone na używanie znaku, jakość oznaczonych towarów, wartość danego oznaczenia w ocenie niezależnych instytucji finansowych; rozmiar nakładów poniesionych w związku z promocją znaku; relacja cenowa do towarów substytucyjnych; czy (i ewentualnie, w jakim zakresie) znak ten używany jest przez osoby trzecie.

Z powyższych względów renoma znaku towarowego musi być zbadana i ustalona w kraju, w którym wystąpiono o jego ochronę. Nie można więc zasadnie twierdzić, iż o renomie znaku w Polsce świadczy jego międzynarodowa renoma. Toteż, fakt posiadania renomy w Polsce musi być udowodniony na podstawie zebranych w sprawie dowodów.

Przy ocenie renomy znaku, na co wskazał NSA w omawianym wyroku, a czego nie dokonano w postępowaniu spornym, należy również uwzględnić fakt nieprowadzenia w Polsce przez T. & C. działalności gospodarczej z wykorzystaniem znaku "T.". Nieobecność na rynku polskim, chociaż nie jest to decydujące, jest jednak istotna dla renomy znaku w Polsce takiego przedsiębiorcy. Wpływa bowiem znacząco na zasięg znajomości produktów ze znakiem "T.". Przy ocenie renomy znaku w Polsce należy również uwzględnić okoliczności, że taki sam znak towarowy jest zarejestrowany i używany przez wiele podmiotów gospodarczych zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w Polsce. Słowo "t." występuje w nazwach barów i restauracji, hoteli i zakładów fryzjerskich, a także sklepów z odzieżą i bielizną. Słowo to jest też w Polsce znane od dziesiątków lat, ze względu na popularne wyroby ze szkła (witraże i lampy witrażowe) w charakterystycznym stylu, określanym jako "t.".

Bez uprzedniego ustalenia, czy należący do T. & C. znak "T." posiadał renomę w Polsce w chwili zgłoszenia spornego znaku do ochrony, czy też nie, pozwoli na poczynienie dalszych ustaleń faktycznych w sprawie, w szczególności w kwestii złej wiary skarżącego, na co zwrócił uwagę NSA w powołanym wyroku.

Zakładając nawet, że znak T. firmy T. & C. rzeczywiście cieszy się w Polsce renomą, to i tak, jak to wskazał NSA, należałoby zbadać i ustalić, jaki konkretnie wpływ na osłabienie renomy znaku "T." mogłaby mieć rejestracja spornego znaku na rzecz T. & B. Przy ocenie intencji i celów działania zgłaszającego należy uwzględnić okoliczność, iż prowadził on działalność gospodarczą w Polsce od 1990 r. z wykorzystaniem spornego znaku i dopiero po około pięciu latach od podjęcia działalności zgłosił znak do zarejestrowania.

Sąd pierwszej instancji, w ślad za stanowiskiem NSA, wskazał Urzędowi Patentowemu, aby przy ponownym rozpoznaniu sprawy, w wypadku ustalenia renomy spornego znaku w Polsce, zbadał i określił krąg odbiorców, a także ocenił, czy renoma ta odnosi się do tego samego kręgu odbiorców. Urząd Patentowy powinien wziąć pod uwagę, że renoma znaku towarowego wiąże się z jego wysoką zdolnością odróżniającą, zaś zdolność ta jest tym niższa, im więcej podmiotów używa takiego samego lub podobnego znaku dla oznaczania towarów pochodzących od innych przedsiębiorców. Dopiero po dokonaniu oceny powyższych kwestii organ może przejść do oceny zachowania uprawnionego i badać, czy naruszało ono zasady współżycia społecznego i w prawidłowo ustalonym stanie faktycznym było naganne.

Oceniając, czy celem rejestracji było korzystanie z renomy znaku "T.", organ powinien także rozważyć podnoszoną przez T. & B. okoliczność używania przez niego znaku T. na polskim rynku od kilkunastu lat bez protestów ze strony T. & C., jak również inny krąg obiorców i inne towary oznaczane przeciwstawionymi znakami.

Skoro w powyższym zakresie, a w szczególności wskazanym w powołanym wyroku NSA, nie przeprowadzono wymaganego postępowania przed Urzędem Patentowym, co uniemożliwia dokonanie kontroli prawidłowości zaskarżonej decyzji, decyzja ta podlega uchyleniu.

Od powyższego wyroku T. & C. wywiodła skargę kasacyjną, wnosząc o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w W. oraz zasądzenie zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Obszerna skarga kasacyjna od powyższego wyroku została oparta na zarzucie naruszenia przepisów postępowania, w rozumieniu art. 174 pkt 2 p.p.s.a., zarzucając naruszenie:

  1. 1. art. 153 p.p.s.a. polegające na niezastosowaniu się Sądu pierwszej instancji do zasady, iż ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu wiążą w sprawie sąd, którego działanie było przedmiotem zaskarżenia, poprzez brak zastosowania się do wytycznych wskazanych w omawianym wyroku NSA z dnia 31 maja 2011 r., sygn. akt II GSK 522/10,
  2. 2. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a., polegające na wydaniu wyroku na podstawie tego przepisu w sytuacji braku zastosowania się do wytycznych wskazanych w omawianym wyroku z dnia 31 maja 2011 r., sygn. akt II GSK 522/10,
  3. 3. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a., polegające na wydaniu wyroku na podstawie tego przepisu w sytuacji braku występowania podstaw do stwierdzenia naruszenia przez Urząd Patentowy RP art. 7, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a. w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy,
  4. 4. art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez sporządzenie nieprawidłowego uzasadnienia wyroku, polegające na braku przedstawienia przez Sąd pierwszej instancji samodzielnie ocenionych motywów rozstrzygnięcia oraz własnej oceny analizy materiału dowodowego, czego wynikiem jest brak stanowiska w zakresie istotnych dla sprawy ustaleń faktycznych,
  5. 5. art. 133 § 1 p.p.s.a., polegające na braku oparcia wyroku o akta i kwestionowaniu przez Sąd pierwszej instancji istnienia szeregu ustaleń organu, pomimo ich przedstawienia w decyzji z dnia 3 czerwca 2008 r., [...],
  6. 6. art. 133 § 1 p.p.s.a., polegające na braku oparcia wyroku o akta w sytuacji nieprawidłowego ustalenia, że znajdują się w nich dowody potwierdzające używanie zarejestrowanych znaków towarowych T. przez wiele podmiotów gospodarczych w Stanach Zjednoczonych, jak i w Polsce w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego "T." nr [...], tj. 27-02-1997 r., a także, iż słowo "T." występuje w nazwach barów i restauracji, hoteli i zakładów fryzjerskich a także sklepów z bielizną i odzieżą,
  7. 7. art. 141 § 4 p.p.s.a., polegające na braku wskazania organowi wpływu ewentualnego aktualnego używania oznaczenia "T.Y" w nazwach barów i restauracji, hoteli i zakładów fryzjerskich, a także sklepów z bielizną i odzieżą na ocenę renomy znaku towarowego "T." w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego nr [...].

Pełnomocnik procesowy T. & B. złożył obszerną odpowiedź na skargę kasacyjną, wnosząc o jej oddalenie.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje

Skarga kasacyjna nie jest oparta na usprawiedliwionych podstawach.

Na wstępie niniejszych rozważań podkreślić należy, że zgodnie z treścią art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez jego błędną wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie;

  1. 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.

Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, bowiem stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a, rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania, która zachodzi w przypadkach przewidzianych w § 2 tego artykułu. W niniejszej sprawie nie występują jednak żadne z wad wymienionych we wspomnianym przepisie, które powodowałyby nieważność postępowania prowadzonego przez Sąd pierwszej instancji.

Jak już wskazano, skarga kasacyjna została oparta na zarzucie naruszenia przepisów postępowania w zakresie, o którym mowa w art. 174 pkt 2 p.p.s.a. Skuteczne wniesienie skargi kasacyjnej opartej na wspomnianej podstawie wymaga przeprowadzenia dowodu, że zarzucone w skardze kasacyjnej naruszenie przepisów postępowanie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Skarga kasacyjna nie podjęła, w każdym razie w dostatecznym stopniu, próby wykazania, iż zarzucone w skardze kasacyjnej naruszenie przez Sąd pierwszej instancji przepisów postępowania mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.

Ze względów ustrojowych Sąd pierwszej instancji nie mógł poczynić we własnym zakresie wszystkich ustaleń w kwestiach, na które wskazał NSA w omawianym wyroku. Mógł tylko pod tym kątem skontrolować zaskarżoną decyzję, co zresztą wynika z treści omawianego wyroku, co też Sąd pierwszej instancji uczynił. W świetle art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej. Zatem, pomijając wyjątki, sąd administracyjny nie rozpoznaje sprawy co do jej istoty.

Tym samym sąd administracyjny nie dokonuje za organ istotnych w sprawie ustaleń, jak przykładowo na gruncie niniejszej sprawy w kwestii renomy znaku "T." na terytorium Polski. Poczynienie takich ustaleń wchodzi w zakres kognicji Urzędu Patentowego. Natomiast sąd administracyjny dokonuje kontroli działalności tego organu pod kątem zgodności z prawem, co jak już wskazano miało miejsce.

Po drugie, na zalecenia NSA co do dalszego kierunku postępowania należy również patrzeć przez pryzmat procedury normującej tryb postępowania spornego, o której mowa w przepisach tytułu VII ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zm.), dalej "p.w.p". Postępowanie sporne charakteryzuje się kontradyktoryjnością stron postępowania. Stosownie do art. 255 ust. 4 p.w.p. Urząd Patentowy rozstrzyga sprawy w trybie postępowania spornego w granicach wniosku i jest związany podstawą prawną wskazaną przez wnioskodawcę. Dlatego mankamenty zaskarżonej decyzji, na które wskazał NSA we wspomnianym wyroku i powtórzył Sąd pierwszej instancji, a w szczególności dotyczące zbadania renomy znaku "T." na terytorium Polski, dotykają przede wszystkim, co wymaga podkreślenia, postępowania dowodowego na etapie postępowania spornego przez Urzędem Patentowym. Przedłożenie odpowiednich dowodów w tym zakresie obciąża T. & C.y. Bez przedłożenia takich dowodów Sąd pierwszej instancji nie może skutecznie dokonać kontroli zaskarżonej decyzji.

Nie sposób podzielić stanowiska skargi kasacyjnej jakoby zaskarżona decyzja udzielała odpowiedzi na wszystkie zagadnienia będące przedmiotem wskazań NSA zawartych we wspomnianym wyroku, a tylko Sąd pierwszej instancji uchylił się od skontrolowania tej decyzji, w ocenie T. & C. zgodnej z prawem. Wadliwość takiego rozumowanie jest oczywista, jeżeli się zważy, iż omawiane zalecenia NSA, powtórzone przez Sąd pierwszej instancji, odnoszące się również do grupy podobnych znaków firmy T. & B. zawierających słowo "T.", jak niniejszy znak, zostały zawarte w późniejszej dacie niż zaskarżona decyzja, a mianowicie w wyrokach NSA z dnia 8 lipca 2009 r., sygn. akt II GSK 1110/08 oraz z dnia 25 listopada 2009 r., sygn. akt 203/09. W dacie podjęcia zaskarżonej decyzji Urząd Patentowy nie mógł więc znać prawidłowych wskazań co do dalszego postępowania, zarówno w sprawie niniejszej, jak i w innych sprawach dotyczących rejestracji podobnych znaków, zawierających słowo "T.".

Skoro zalecenia NSA wskazują na istotne mankamenty zaskarżonej decyzji, zaistniałe przede wszystkim na etapie postępowania spornego przed Urzędem Patentowym, zwłaszcza w kwestii renomy znaku "T." w Polsce w dacie zgłoszenia spornego znaku do rejestracji, trudno byłoby zasadnie zarzucić Sądowi pierwszej instancji, że uchylając zaskarżoną decyzję uczynił to z naruszeniem przepisów postępowania, które to uchybienia mogłyby mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W tym miejscu można również dodać, iż skarga kasacyjna, jako nie oparta na zarzucie naruszenia prawa materialnego (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.), tym samym nie podważyła dokonanej przez Sąd pierwszej instancji oceny zaskarżonej decyzji pod kątem materialno-prawnym.

Odnosząc się do podniesionych w skardze kasacyjnej zarzutów naruszenia przepisów postępowania, nie zasługują one na uwzględnienie.

Nietrafny jest podniesiony w pkt. 1 skargi kasacyjnej zarzut, aby Sąd pierwszej instancji, przez niezastosowanie się do wskazań co do dalszego postępowania, o których mowa w art. 190 p.p.s.a., wyrażonych w wyroku NSA z dnia 31 maja 2011 r., sygn. akt II GSK 522/10, naruszył przepis art. 153 p.p.s.a. Wbrew temu, co zarzuca skarga kasacyjna, Sąd pierwszej instancji odniósł się do oceny prawnej i zaleceń zawartych w powołanym wyroku NSA. W szczególności Sąd pierwszej instancji uwzględnił wskazaną przez NSA metodę badania renomy znaku towarowego. Ponadto, w ślad za stanowiskiem NSA, zarzucił brak uwzględnienia w zaskarżonej decyzji udziału towarów oznaczanych znakiem "T." na polskim rynku, zarówno pod względem ilości, jak i wartości zbywanych towarów.

Również, uwzględniając ocenę prawną NSA zawartą we wspomnianym wyroku, Sąd pierwszej instancji wskazał na potrzebę rozważenia przy ustalaniu renomy znaku towarowego używania znaków z użyciem słowa "T." przez inne podmioty w Polsce, jak i w Stanach Zjednoczonych. Ponadto, na co zwrócił uwagę NSA, należy także ocenić zachowanie T. & C., która przez kilka lat nie oponowała przeciwko używaniu przez T. & B. spornego znaku ze słowem "T.".

W świetle stanowiska NSA przedstawionego w omawianym wyroku, wskazującego na wspomniane mankamenty zaskarżonej decyzji, nie sposób także zaakceptować zarzutu zawartego w pkt. 3 skargi kasacyjnej, iż decyzja ta nie uzasadniała zarzutu wydania jej z naruszeniem przepisów art. 7, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a., a tym samym jakoby nie było podstaw do jej uchylania przez Sąd pierwszej instancji. Wręcz przeciwnie, o czym była już mowa, wskazane przez NSA, a w ślad za nim przez Sąd pierwszej instancji, mankamenty zaskarżonej decyzji uzasadniały jej wyeliminowanie z obrotu prawnego, a to z uwagi na niewyjaśnienie w tej decyzji istotnych dla wyniku sprawy okoliczności dotyczących kwestii renomy znaku "T." na terytorium Polski w dacie zgłoszenia do rejestracji spornego znaku.

Nie jest także oparty na usprawiedliwionej podstawie podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia art. 133 § 1 p.p.s.a., w myśl którego Sąd wydaje wyrok po zamknięciu rozprawy na podstawie akt sprawy. Wbrew temu, co zarzuca się w skardze kasacyjnej, Sąd pierwszej instancji, dokonując kontroli zaskarżonej decyzji pod kątem zgodności z prawem, wydał wyrok na podstawie akt sprawy. Jednakże, jak ustalił, a co nie jest naruszeniem wspomnianego przepisu, zebrany w sprawie materiał dowodowy, a także ustalenia poczynione przez organ, były niewystarczające dla potrzeb rozstrzygnięcia sprawy co do jej istoty poprzez wydanie zaskarżonej decyzji, eliminującej z obrotu prawnego decyzję przyznającej T. & B. prawo ochronne na sporny znak towarowy.

Ponadto, o czym była już mowa, skarga kasacyjna, jako nie oparta na zarzucie naruszenia prawa materialnego (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.), skutecznie nie podważyła zasadności stanowiska Sądu pierwszej instancji w zakresie oceny materialno-prawnej zaskarżonej decyzji w kwestii wydania jej bez wyjaśnienia istotnych faktów wchodzących w zakres hipotezy przepisu art. 8 pkt 1 u.z.t. Innymi słowy, konieczność zebrania dowodów dla ustalenia istotnych dla wyniku sprawy faktów nie jest naruszeniem przepisu art. 133 § 1 p.p.s.a., na co w szczególności może wskazywać przepis art. 133 § 3 p.p.s.a. Zgodnie z tym przepisem rozprawa powinna być otwarta na nowo, jeżeli istotne okoliczności ujawniły się dopiero po jej zamknięciu.

Również nie jest oparty na usprawiedliwionej podstawie podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a., polegający na braku wskazania organowi wpływu ewentualnego aktualnego używania oznaczenia "T." w nazwach barów i restauracji, hoteli i zakładów fryzjerskich, a także sklepów z bielizną i odzieżą na ocenę renomy znaku towarowego "T." w dacie zgłoszenia spornego znaku do rejestracji. Tak sprecyzowany zarzut nie wchodzi w zakres hipotezy przepisu art. 141 § 4 p.p.s.a., w świetle którego uzasadnienie wyroku powinno zawierać zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Jeżeli w wyniku uwzględnienia skargi sprawa ma być ponownie rozpatrzona przez organ administracji, uzasadnienie powinno ponadto zawierać wskazania co do dalszego postępowania. Wspomniane wyżej wymogi spełnia zaskarżony wyrok.

Można wskazać, iż w świetle stanowiska wyrażonego w uchwale Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 15 lutego 2010 r. II FPS 8/09 (ONSAiWSA 2010/3/39, ZNSA 2010/2/122), które podziela skład orzekający w niniejszej sprawie, powołany wyżej przepis może stanowić samodzielną podstawę kasacyjną (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.), jeżeli uzasadnienie orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego nie zawiera stanowiska co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia. Taka sytuacja, o czym była już mowa, nie miała miejsca, gdyż uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera wszystkie elementy wymagane od wyroku.

Natomiast, czego nie bierze pod uwagę skarga kasacyjna, ta część uzasadnienia wyroku sądu administracyjnego nie powinna łączyć się z oceną pod względem zgodności z prawem rozstrzygnięcia (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 27 maja 2010 r., sygn. akt II FSK 119/09; LEX nr 590810). Toteż, zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. nie jest usprawiedliwioną podstawą dla czynienia zaskarżonemu wyrokowi zarzutu dokonanie błędnych ustaleń faktycznych, czy też błędnego rozstrzygnięcia sprawy.

Z powyższych względów skarga kasacyjna podlega oddaleniu (art. 184 p.p.s.a.).

Natomiast brak jest podstaw do uwzględnienia wniosku T. & B. o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. Przepisy art. 204 p.p.s.a. dotyczą zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego jedynie w relacjach pomiędzy organem a stroną. Przepisy te nie przewidują możliwości zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego między uczestnikami postępowania, jak to ma miejsce w okolicznościach niniejszej sprawy.

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.