Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 18 maja 2023 r., sygn. akt VI SA/Wa 56/23 oddalił złożoną przez S. Sp. z o.o. z siedzibą w R. (zwanej dalej Spółką S.) skargę na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 24 listopada 2022 r., nr [...] ustalającą, że M. K. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, w okresach: a) od 1 marca 2017 r. do 31 marca 2017 r., b) od 1 lipca 2017 r. do 31 lipca 2017 r. oraz c) od 1 października 2017 r. do 31 października 2017 r. W wyroku tym, z powołaniem się na art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2026 r., poz. 143, zwanej dalej p.p.s.a.), Sąd I instancji stwierdził, że zaskarżoną decyzję wydano prawidłowo stosując art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2025 r., poz. 1461, zwanej dalej u.ś.o.).
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (zwany dalej Prezesem NFZ) zgodnie z przepisami prawa zakwalifikował umowy zawarte między Spółką S. a uczestnikiem na ww. okresy, jako realizację umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, pomimo tego, że strony nazwały je umowami o dzieło. Treścią stosunków umownych było wykonywanie przez uczestnika zadań obejmujących, odpowiednio: a) prace ślusarskie przygotowawcze na terenie firmy, związane z prowadzonymi wymianami oraz
b) dorabianie elementów w ramach prac ślusarskich przygotowawczych na terenie firmy związanych z prowadzonymi wymianami. Prace wykonywano we współpracy z innymi zatrudnionymi przez Spółkę S., zgodnie z jej profilem działalności gospodarczej, obejmującej m.in. wspomaganie górnictwa, naprawy i konserwacje maszyn, instalację maszyn przemysłowych, sprzętu i wyposażenia. W ocenie Sądu I instancji, zakres przedmiotowy umów wskazywał, że były to umowy określone w art. 750 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz.U. z 2025 r., poz. 1071, zwanej dalej k.c.), a tym samym w art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e u.ś.o. Umowy polegały na świadczeniu usług o charakterze prac fizycznych, ślusarskich. Były to prace typowe, standardowe i powtarzalne; wymagały starannego działania. Nie miały charakteru twórczego lub jednostkowego i nie wymagały posiadania specjalnych umiejętności od wykonawcy. Nie prowadziły do powstania dzieła, które zgodnie z art. 627 k.c. wymaga zindywidualizowanego rezultatu. Z tytułu takich umów wykonawca podlegał zatem obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e u.ś.o.
Skargę kasacyjną od tego wyroku wniosła S. Sp. z o.o. z siedzibą w R.. W skardze kasacyjnej, Spółka S. zarzuciła Sądowi I instancji naruszenie:
- 1. przepisów postępowania w postaci art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. z 2024 r., poz. 1267, zwanej dalej p.u.s.a) w zw. z art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2025 r., poz. 1691, zwanej dalej k.p.a.) poprzez "zaniechanie oceny treści umowy" zgodnie z jej brzmieniem, oraz
- 2. przepisów prawa materialnego w postaci art. 750 i art. 627, a także art. 65 § 1 i 2 k.c. poprzez błędne zakwalifikowanie czynności uczestnika jako działającego na podstawie umowy o świadczenie usług, do której znajdują zastosowanie przepisy o zleceniu, podczas gdy treść umowy wskazywała na wykonywanie umowy o dzieło, co odpowiadało intencjom umawiających się stron w zakresie skutków prawnych, jakie umowa miała wywołać.
Skarżąca Spółka S. wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, a także o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.
Prezes NFZ w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniósł o jej oddalenie oraz o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Stosownie do art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2026 r., poz. 143, zwanej dalej p.p.s.a.), Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W badanej sprawie nie wystąpiły podstawy nieważności postępowania sądowoadministracyjnego wymienione w art. 183 § 2 p.p.s.a. Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny przy rozpoznawaniu sprawy związany był granicami skargi kasacyjnej. Granice te wyznaczają podstawy określone w art. 174 p.p.s.a. Stosownie do tego przepisu, skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego poprzez jego błędną wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie;
- 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw.
Na wstępie podkreślenia wymaga, że przywołany w pierwszym zarzucie skargi kasacyjnej przepis art. 1 § 2 p.u.s.a stanowi regulację dotyczącą ustrojowej funkcji sądów administracyjnych obejmującej sprawowanie wymiaru sprawiedliwości przez sądową kontrolę legalności działalności administracji publicznej pod względem kryterium zgodności z prawem. Przepis ten mógłby zostać naruszony tylko wówczas, gdyby Sąd dopuścił się naruszenia innych regulacji (wskazanych w granicach skargi kasacyjnej) w sposób prowadzący do zatamowania stronie drogi do sądu lub też regulacji zastosowanych wcześniej przez organ.
Ponadto, nawet gdyby przyjąć, że motywem skonstruowania zarzutów opartych na tej regulacji było niewywiązanie się Sąd I instancji z jego ustrojowej funkcji obejmującej "sprawowanie wymiaru sprawiedliwości", to już samo wydanie wyroku I instancji (kwestionowanego aktualnie skargą kasacyjną) wskazuje, że kontrola legalności działalności administracji publicznej miała miejsce, tyle że jej wynik nie zadowalał Spółki S..
Nie zasługiwały na uwzględnienie zarzuty naruszenia art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. oraz naruszenia art. 750 i art. 627, a także art. 65 § 1 i 2 k.c. Wszystkie one zmierzają do wykazania, że z umów zawartych między uczestnikiem M. K. oraz Spółką S. wynikało, iż stosunek prawny łączący te strony był oparty, zgodnie z wolą umawiających się stron, na relacji umowy o dzieło (z art. 627 k.c.), a nie – jak przyjął to Prezes NFZ, a następnie Sąd I instancji – na podstawie umowy o świadczenie usług (z art. 750 k.c.) i przez to nie dawał podstaw do ustalenia podlegania uczestnika obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e u.ś.o.
Skarżąca nie kwestionuje kluczowej dla wyniku sprawy, treści stosunku prawnego inkorporowanego w tekście umów łączących Spółkę S. i zatrudnionego przez nią uczestnika. Te zaś umowy, nazwane przez strony umowami o dzieło, wymagały rekonstrukcji treści zobowiązania oraz sposobu wykonania postanowień umownych przez strony, a następnie podciągnięcia tego zachowania pod art. 750 k.c. (co rodziło obowiązek podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e u.ś.o.) lub też pod art. 627 k.c., jak uczyniły to umawiające się strony (co nie rodziło obowiązku podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu w myśl art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e u.ś.o.).
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego zakres przedmiotowy umów wskazywał, że czynności realizowane przez wykonawcę przesądzały o zawarciu umów o świadczenie usług, do których stosuje się art. 750 w zw. z art. 734 k.c., a nie umów o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c.; w konsekwencji, właściwie przyjął Prezes NFZ, a następnie Sąd I instancji, że uczestnik podlegał w okresach realizacji tych umów, jako świadczący usługi, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e u.ś.o. Nie ulega kwestii, że rozstrzygające znaczenie dla wyniku sprawy ma zakwalifikowanie umowy zawartej między skarżącą a uczestnikiem postępowania jako jednej z dwu ww. relacji cywilnych (dzieła lub umowy o świadczenie usług, do której zastosowanie znajdują przepisu o zleceniu). Stosownie do art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e u.ś.o. obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlega bowiem m.in. osoba wykonująca pracę na podstawie umowy agencyjnej, umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia.
Stosownie do art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Istota umowy zlecenia, zgodnie z art. 734 i nn. k.c., polega na tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się do umów starannego działania, nie zaś – jak w przypadku umowy o dzieło z art. 627 k.c. – do umów rezultatu. Chociaż sama definicja zlecenia zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (zob. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia: 22 października 2020 r., sygn. akt II GSK 3939/17, 15 listopada 2023 r., sygn. akt II GSK 280/21, 28 maja 2024 r., sygn. akt II GSK 1951/23, 12 czerwca 2025 r., sygn. akt II GSK 2685/24, CBOSA).
Zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło, przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Przedmiotem dzieła jest zatem rezultat stanowiący wyraz zindywidualizowanej aktywności twórcy (autora) dzieła. Zakres świadczeń umownych, jakie miał zrealizować uczestnik na rzecz Spółki S. prezentował się wyraźnie i obejmował odmiany aktywności obejmujące: a) prace ślusarskie przygotowawcze na terenie firmy, związane z prowadzonymi wymianami oraz b) dorabianie elementów w ramach prac ślusarskich przygotowawczych na terenie firmy związanych z prowadzonymi wymianami. Prace wykonywane były we współpracy z innymi zatrudnionymi osobami przez Spółkę S. i odpowiadały profilowi działalności gospodarczej skarżącej, obejmującej m.in. wspomaganie górnictwa, naprawy i konserwacje maszyn, instalację maszyn przemysłowych, sprzętu i wyposażenia.
W celu realizacji czynności wynikających z umów, wykonawca musiał posiadać odpowiednie umiejętności (ślusarskie, do wykonywania prac fizycznych). Efekt aktywności wykonawcy w każdym z tych przypadków nie był dziełem, bowiem prace ślusarza i osoby prowadzącej fizyczne prace przygotowawcze terenu związane z wymianami elementów infrastruktury (maszyn, instalacji, konserwacji) należą do czynności w oczywisty sposób powtarzalnych. Określony rodzaj prac obejmujący ręczną obróbkę metodą rzemieślniczą i prace fizyczne związane z wymianą elementów infrastruktury technicznej wykonuje się każdorazowo w taki sam sposób, zdeterminowany wyłącznie wiedzą techniczną. Czynności te są powtarzalne i ich wynik zawsze prezentuje się tak samo, nie wykazując indywidualnych cech zdeterminowanych wyłącznie wolą wykonawcy. To wiedza techniczna, zawodowa (w tym w sferze rzemiosła) ma rozstrzygające znacznie dla wykonania takiego zobowiązania, a przebieg prac da się przewidzieć i zrekonstruować na podstawie samych tylko wiadomości specjalnych z określonej dziedziny świata przyrody (techniki, mechaniki, materiałoznawstwa).
Tego rodzaju aktywność jest więc regularną, zdatną do powtórzenia, czynnością zawodową ślusarza – pracownika fizycznego. Uczestnik, zgodnie z łączącymi go ze Spółką S. umowami miał zatem w ramach swoich relacji umownych wyłącznie dopełnić narzuconych wiedzą techniczną aktów staranności. Taki zakres świadczenia umownego przesądził, iż wykonawca świadczył usługi, do których zastosowanie znajdował art. 750 k.c. Z tytułu takich umów wykonawca podlegał zatem obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e u.ś.o., zaś zgodnie z art. 85 ust. 4 u.ś.o. płatnik obowiązany był obliczać i pobierać z dochodu ubezpieczonego składkę na ubezpieczenie zdrowotne. Wbrew ocenie skarżącej S., czynności składające się na zobowiązanie umowne uczestnika nie przejawiały żadnych własności typowych dla dzieła; nie wykazywały elementu twórczego, nie stanowiły aktywności zindywidualizowanej, nie prowadziły do powstania rezultatu, którego nie dałoby się ponownie wykonać w sposób spełniający wszystkie wymogi zamawiającego.
Mając to na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji.
O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 w zw. z art. 205 § 2 p.p.s.a. i § 14 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. z 2026 r., poz. 118).