Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro
Spis treści, przepisy i wyszukiwarka

Powołane przepisy 5

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnegoz 16 maja 2017 r., sygn. akt II GSK 598/17

prawomocnyRozstrzygnięcie: za organemTekst u wydawcy: CBOSA

Metryka

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Skład
Sędzia NSA Maria Jagielska przewodniczący
Sędzia NSA Gabriela Jyż przewodniczący, sprawozdawca
Sędzia del. WSA Urszula Wilk przewodniczący
starszy asystent sędziego Michał Stępkowski protokolant
Rozpoznanie
w dniu 16 maja 2017 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej N. L. S. & Co. KG, N., N.
Od orzeczenia
od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 7 października 2016 r. sygn. akt VI SA/Wa 1281/16
Sprawa
w sprawie ze skargi N. L. S. & Co. KG, N., N. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] kwietnia 2013 r. nr [...] w przedmiocie oddalenia sprzeciwu wobec decyzji o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy

Sentencja

  1. oddala skargę kasacyjną

Uzasadnienie

Wyrokiem z dnia 7 października 2016 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. oddalił skargę N. L. S. & Co. KG z siedzibą w N. (Niemcy) na decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia [...] kwietnia 2013 r. w przedmiocie oddalenia sprzeciwu wobec decyzji o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy.

Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy:

Strona skarżąca w dniu 26 czerwca 2012 r. wniosła sprzeciw wobec decyzji Urzędu Patentowego z dnia [...] czerwca 2011 r. o udzieleniu prawa ochronnego na słowny znak towarowy "N." o nr [...] udzielonego na rzecz A. F. L. Spółka z o.o. z siedzibą w K., który to znak został przeznaczony do oznaczania towarów i usług zawartych w klasach 3 i 5. Strona zażądała unieważnienia spornego prawa ochronnego w części dotyczącej towarów z klasy 3 obejmujących: środki wybielające i inne substancje stosowane w praniu, środki do czyszczenia, polerowania, szorowania i ścierania, mydła, środki perfumeryjne, olejki eteryczne, kosmetyki, płyny do pielęgnacji włosów, środki do czyszczenia zębów, a także w części dotyczącej towarów z klasy 5 obejmujących: produkty farmaceutyczne i weterynaryjne, środki sanitarne do celów medycznych, substancje dietetyczne do celów leczniczych, żywność dla niemowląt, suplementy diety, plastry, opatrunki gipsowe, materiały opatrunkowe, materiały do plombowania zębów, woski dentystyczne, środki odkażające, środki do zwalczania robactwa, fungicydy, herbicydy.

Podniosła, że jest uprawniona do wspólnotowego znaku towarowego słownego "N." o numerze [...], przeznaczonego między innymi do oznaczania towarów z klas 3 i 5, w tym: środki do wybielania i inne środki do prania, środki do płukania i zmiękczania, rozjaśniacze i dodatki barwiące do prania; krochmal pralniczy; środki czyszczące, polerujące, do szorowania, odtłuszczania i szlifowania; mydła; wyroby perfumeryjne, olejki eteryczne, kosmetyki; płyny do włosów, środki do pielęgnacji włosów; środki do czyszczenia zębów, ujęte w klasie 3 oraz dietetyczne substancje przystosowane do celów medycznych i/lub dla dzieci i inwalidów (w tym dietetyczne artykuły żywnościowe); dietetyczne substancje do celów medycznych, pieczywo dietetyczne, wyroby cukiernicze dietetyczne, konserwy i galaretki dietetyczne, dżemy dietetyczne, czekolada, praliny, cukierki i wyroby cukiernicze dla diabetyków, słodycze dla diabetyków; uzupełniające dodatki do żywności do celów leczniczych, mianowicie preparaty do uzupełniania dziennego zapotrzebowania na niezbędne substancje odżywcze, zwłaszcza witaminy, preparaty witaminowe, składniki mineralne, elementy śladowe, kwasy tłuszczowe i drożdże piwowarskie, błonnik, środki spęczniające, również w postaci tabletek, emulsji, kapsułek, drażetek, proszku, granulatów, tabliczek, batonów i rdzeni włóknistych; preparaty medyczne, farmaceutyczne i sanitarne; żywność dla niemowląt; plastry, środki opatrunkowe; środki dezynfekujące; preparaty do niszczenia robactwa; papier przeciw molom; fungicydy, herbicydy; dezodoranty do pomieszczeń; produkty z papieru i/lub celulozy, wkładki higieniczne, podpaski, tampony, wkładki do majtek, pieluchy dla dorosłych, podpaski ujęte w klasie 5. Zaznaczyła, że podobieństwo występujące pomiędzy przeciwstawionym, słownym znakiem towarowym, a spornym, słownym znakiem towarowym sprawia, iż w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego potencjalni odbiorcy mogliby kojarzyć te znaki, sądząc, że późniejszy znak towarowy jest nową odmianą wcześniejszego znaku towarowego i pochodzi z tego samego przedsiębiorstwa bądź z przedsiębiorstw powiązanych organizacyjnie. Towary, do oznaczania których przeznaczony jest sporny znak towarowy, ujęte w klasie 3 i 5 są identyczne, jak towary ujęte w zakresie ochrony wspólnotowego, przeciwstawionego znaku towarowego.

Uprawniona spółka A. F. L. w piśmie z 27 listopada 2012 r., uznała sprzeciw za bezzasadny. Podniosła, że podstawową różnicą między obydwoma znakami jest fakt, że na znak sporny składają się dwa terminy: "norma", mający swoje konkretne znaczenie i określający wzorzec, regułę, standard, oraz "tabs", który jest kojarzony ze skrótem pochodzącym od angielskiego słowa "tablets" (tabletki). Wskazała, że używa oznaczenia "normatabs", do oznaczania suplementu diety do celów leczniczych stosowanego we wspomaganiu walki z zakażeniami bakteryjnymi. Dodała, że w sprawie nie zachodzi takie podobieństwo między towarami, które skutkowałoby powstaniem ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. Główną dziedziną działalności strony wnoszącej sprzeciw jest prowadzenie sieci wielkopowierzchniowych hipermarketów o charakterze dyskontowym. Z kolei uprawniona jest polskim podmiotem działającym wyłącznie w sektorze ochrony zdrowia, w segmencie leków oraz suplementów diety.

Urząd Patentowy decyzją z [...] kwietnia 2013 r., oddalił sprzeciw wskazując, że z zestawienia wykazów towarów porównywanych znaków towarowych wynika, że są one przeznaczone do oznaczania identycznych i podobnych towarów, bowiem zarówno znak sporny, jak i przeciwstawiony przeznaczone są do oznaczania środków wybielających i innych substancji stosowanych w praniu, środków do czyszczenia, polerowania, szorowania i ścierania, mydeł, środków perfumeryjnych, olejków eterycznych, kosmetyków, płynów do włosów, środków do czyszczenia zębów w klasie 3 oraz do oznaczania preparatów farmaceutycznych, środków sanitarnych do celów medycznych, substancji dietetycznych, żywności dla niemowląt, suplementów diety, środków opatrunkowych, środków odkażających, środków do zwalczania robactwa, fungicydów, herbicydów w klasie 5.

Porównując znaki pod względem znaczeniowym organ stwierdził, że są one wyrażeniami fantazyjnymi i pozbawionymi znaczenia wobec towarów, do oznaczania których są przeznaczone, a zatem nie może być mowy o występowaniu pomiędzy nimi podobieństwa znaczeniowego.

Porównując stronę wizualną znaków podkreślił, że ponieważ są to znaki słowne, wizualna ocena podobieństwa dotyczy samych wyrazów, które nie znajdują się we wzajemnym oddziaływaniu z elementami graficznymi. Wskazał, że znak sporny jest o cztery litery dłuższy, co znacząco wpływa na odmienny odbiór wizualny porównywanych oznaczeń.

Analizując porównywane znaki pod względem fonetycznym organ stwierdził, że nie wykazują one podobieństwa na tej płaszczyźnie, Znak sporny składa się z dziewięciu liter i dzieli się na trzy sylaby, natomiast znak przeciwstawiony składa się z pięciu liter i dzieli się na dwie sylaby. Mimo wspólnego członu "norma" który jest jedynym elementem znaku przeciwstawionego, porównywane oznaczenia są odmienne w odbiorze słuchowym, za sprawą członu "tabs" w znaku spornym.

Urząd Patentowy doszedł do wniosku, że przeciwstawione znaki są na tyle zróżnicowane, że nie zachodzi niebezpieczeństwo wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów nimi oznaczanych. Podkreślił, że znak sporny został przeznaczony między innymi do oznaczania produktów farmaceutycznych i suplementów diety oraz środków opatrunkowych i środków odkażających, co cechuje je powszechnością. Środki sanitarne do celów medycznych, środki do zwalczania robactwa, fungicydów, herbicydów nie są towarami powszechnymi, z których korzysta się na co dzień, dlatego ich wybór poprzedzony jest starannym sprawdzeniem marki, pochodzenia i składu produktu.

Natomiast przy wyborze substancji dietetycznych i żywności dla niemowląt, w ocenie organu konsument przejawia szczególną wnikliwość z uwagi na wpływ tych artykułów na jego zdrowie. Wobec tego organ uznał, że odbiorcą towarów objętych żądaniem unieważnienia jest przeciętny polski odbiorca, uważny i ostrożny.

Podsumowując, organ uznał, że przeciwstawione znaki oceniane jako całość są na tyle zróżnicowane, że wywierają odmienne wrażenie na odbiorcach, a tym samym nie są podobne w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz. U. 2003 r., Nr 119, poz. 1117, ze zm., dalej: p.w.p.) zaś brak podobieństwa znaków wyklucza możliwość wprowadzenia w błąd odbiorców pomimo stwierdzonego podobieństwa towarów.

W wyniku wniesionej przez niemiecką spółkę skargi Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. wyrokiem z 3 września 2014 r., sygn. akt VI SA/Wa 3056/13, uchylił opisaną decyzję Urzędu Patentowego, stwierdzając naruszenie art. 7, art. 77 i art. 107 § 3 K.p.a., w stopniu mającym istotny wpływ na wynik postępowania. W ocenie Sądu decyzja nie zawierała podania przyczyn, z powodu, których uznano, że elementy podobne obu znaków nie świadczyły o ich podobieństwie. Organ nie wyjaśnił, dlaczego wskazana różnica, jest na tyle istotna, że między znakami nie zachodzi ryzyko kontuzji. Z tego powodu decyzja nie poddaje się kontroli Sądu.

Naczelny Sąd Administracyjny po rozpoznaniu skargi kasacyjnej uprawnionej, wyrokiem z 6 kwietnia 2016 r., sygn. akt II GSK 2978/14, uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. NSA stwierdził, że Sąd I instancji nie wziął pod uwagę, iż - jak stwierdził organ w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji - pomimo wspólnego członu "N.", który jest jedynym elementem znaku przeciwstawionego, porównywane oznaczenia są odmienne w płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej ze względu na występowanie w spornym znaku członu "tabs", który pozwala na odróżnianie znaków przez odbiorców. Wskazał również, że Sąd I instancji w ogóle nie wziął pod uwagę, iż w obrocie od wielu lat występuje około kilkudziesięciu znaków towarowych z elementem "N." zarejestrowanych w Urzędzie Patentowym dla towarów z klasy 5 oraz nie zauważył, że decydujące znaczenie dla oceny przesłanki wprowadzenia w błąd w niniejszej sprawie miały zupełnie inne profile działalności uprawnionej i wnoszącej sprzeciw.

Sąd I instancji rozpoznając ponownie sprawę uznał wywiedzioną w sprawie skargę za niezasadną.

Sąd podkreślił, że przystępując do porównania znaków towarowych należy najpierw ocenić podobieństwo lub identyczność towarów lub usług, do oznaczania których służą porównywane znaki. Dopiero przesądzenie o jednorodzajowości towarów lub usług implikuje konieczność dokonania porównania oznaczeń. W celu dokonania oceny podobieństwa towarów lub usług należy uwzględnić wszystkie istotne czynniki charakteryzujące wzajemny stosunek, w którym mogą one pozostawać. Czynniki te obejmują w szczególności charakter towarów bądź usług, ich przeznaczenie, sposób używania towarów, sposób i miejsca ich sprzedaży lub świadczenia usług, jak również to, czy te towary bądź usługi konkurują ze sobą czy też się uzupełniają.

Wskazując na zakres towarów do oznaczania, których przeznaczony jest sporny znak towarowy, w części której unieważnienia znaku zażądała wnosząca sprzeciw Sąd uznał za organem, że zakres ten jest identyczny i podobny do zakresu towarów, do których oznaczania służy przeciwstawiony znak towarowy. Wobec tego koniecznym było dokonanie porównania samych oznaczeń.

Przywołując treść porównywanych znaków Sąd I instancji podzielił ocenę organu, iż oba oznaczenia mają fantazyjny charakter wobec towarów, do których oznaczania są przeznaczone. Abstrakcyjne znaczenie obu oznaczeń odnośnie towarów nimi oznaczanych, stanowiło o braku podobieństwa znaczeniowego pomiędzy porównywanymi znakami.

Zgodził się również z oceną Urzędu Patentowego odnośnie podobieństwa porównywanych znaków towarowych na płaszczyźnie fonetycznej oraz wizualnej, gdzie organ wskazał na wspólny element "norma" obu porównywanych znaków, który jest jedynym elementem znaku przeciwstawionego oraz element "tabs" w spornym znaku towarowym, czyniącym odmiennymi oznaczenia w odbiorze słuchowym. Organ, zdaniem Sądu, słusznie wskazał na widoczną różnicę w długości znaków, gdzie sporny znak stanowi dziewięcioliterowy wyraz "normatabs", a znak przeciwstawiony pięcioliterowy wyraz "norma".

Mając na uwadze motywy wydanego w sprawie wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego, Sąd I instancji uznał, że organ prawidłowo ocenił kwestię podobieństwa porównywanych znaków towarowych, uznając, że człon "tabs", stanowi w spornym znaku towarowym element odróżniający ten znak od znaku przeciwstawionego w stopniu, który przy ocenie całościowego wrażenia wywieranego przez każde z dwóch porównywanych oznaczeń, decyduje o braku podobieństwa tych znaków na wizualnej oraz fonetycznej płaszczyźnie porównawczej. Brak podobieństwa porównywanych znaków towarowych, wyklucza tym samym potencjalną możliwość wprowadzenia odbiorców w błąd, co do pochodzenia towarów, w tym poprzez ryzyko skojarzenia między znakami.

Sąd I instancji wskazał na wywody Naczelnego Sądu Administracyjnego odnośnie okoliczności, że oba podmioty prowadzą swoją aktywność gospodarczą w zupełnie innych sektorach gospodarki, nie pokrywających się i konkurujących o zupełnie inną klientelę oraz na możliwość wprowadzenia w błąd przeciętnego konsumenta z uwzględnieniem specyfiki rynku farmaceutycznego, gdzie przeciętny odbiorca (specjalista z zakresu medycyny oraz konsument-pacjent) zwraca większą uwagę na nazwę produktów, co czyni mało realnym pomylenie przez niego produktów przeznaczonych na dane schorzenie. Zdaniem Sądu I instancji rozważania NSA nie pozostawiały wątpliwości co do prawidłowej oceny ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia większości towarów, do których oznaczania przeznaczone są porównywane znaki towarowe zawartych w klasie 5.

Sąd uznał, że organ, po dokonaniu szczegółowej analizy odbiorców poszczególnych kategorii towarów do których oznaczania przeznaczone są porównywane znaki towarowe i uznaniu, że poza lekarzami wypisującymi recepty i farmaceutami realizującymi te recepty, odbiorcami towarów z zakresu spornego znaku towarowego, jest przeciętny polski odbiorca, uważny i ostrożny, prawidłowo przyjął, iż osoba taka nie mogłaby pomylić tak odmienne znaki towarowe. Brak podobieństwa znaków wyklucza bowiem możliwość wprowadzenia w błąd odbiorców pomimo stwierdzonego podobieństwa towarów.

W podstawie prawnej wyroku Sad I instancji podała art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2016 r., poz. 718, dalej: p.p.s.a.).

Skargą kasacyjną N. L. S. & Co. KG z siedzibą w N., Niemcy zaskarżyła w całości wyrok Sądu I instancji zarzucając mu naruszenie

  1. I. przepisów postępowania:
  2. 1. art. 3 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 1 § 1 i 2 p.u.s.a., polegające na wyjściu przez WSA w Warszawie poza jego właściwość w zakresie kontroli legalności decyzji administracyjnej poprzez dokonanie wadliwych ustaleń, iż "element "N.", który stanowi przeciwstawiony znak i który został w całości inkorporowany do spornego znaku towarowego, utracił zdolność odróżniającą dla towarów pochodzących od konkretnych przedsiębiorców, na skutek jego używania przez wielu przedsiębiorców", podczas gdy znak towarowy N. w dalszym ciągu korzysta z ochrony w trybie unijnym za numerem [...];
  3. 2. art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez takie uzasadnienie wyroku przez WSA w W., które nie pozwala jednoznacznie ustalić przesłanek, jakimi kierował się Sąd wydajać zaskarżony wyrok;
  4. 3. art. 141 § 4 p.p.s.a., poprzez brak merytorycznego odniesienia się przez Sąd I instancji do wszystkich zarzutów skarżącej, podnoszonych w skardze, w tym w szczególności na str. 5 – 7 oraz brak wskazania dlaczego są one bezzasadne, podczas gdy dotyczyły one okoliczności istotnych z punktu widzenia niniejszej sprawy;
  5. 4. art. 141 § 4 p.p.s.a., poprzez brak odniesienia się Sądu I instancji do zarzutów skarżącej, podnoszonych w skardze, dotyczących braku zastosowania przez Urząd Patentowy ostrzejszych kryteriów oceny podobieństwa oznaczeń ze względu na identyczność i podobieństwo towarów porównywanych znaków towarowych oraz ze względu na brak elementów graficznych w tych znakach, które stanowiłyby dostateczną przeciwwagę dla porównywanych elementów słownych tych znaków;
  6. 5. art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez przeprowadzenie przez Sąd I instancji kontroli skarżonej decyzji w ograniczonym zakresie, tj. wyłącznie w odniesieniu do towarów z klasy 5 z pominięciem towarów z klasy 3;
  7. 6. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) w zw. z art. 3 § 1 p.p.s.a. poprzez niezakwestionowanie przez Sąd I instancji ustaleń faktycznych poczynionych przez Urząd Patentowy, co do braku podobieństwa spornych znaków towarowych w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., nieprzeprowadzenie całościowej analizy podobieństwa tych znaków przy uwzględnieniu identyczności i podobieństwa towarów w klasie 3 i 5;
  8. 7. art. 141 § 4 p.p.s.a., poprzez brak odniesienia się Sądu I instancji do zarzutu skarżącej, że Urząd Patentowy, po analizie podobieństw znaków towarowych N. / N., zastosowała identyczną, wyższą ocenę poziomu uwagi przeciętnego odbiorcy, zarówno dla towarów z klasy 3 jak i klasy 5 i nie przeprowadził analizy prawdopodobieństwa odbiorców w błąd dla towarów w klasie 3;
  9. 8. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1, art. 80, art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., poprzez brak oparcia wyroku o ten przepis w sytuacji istnienia podstawy do stwierdzenia naruszenia przez Urząd Patentowy art. 7, art. 8, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. w zw. z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. z uwagi na błędnie ustalony stan faktyczny sprawy;
  10. 9. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a., poprzez brak oparcia wyroku o ten przepis w sytuacji istnienia podstawy do stwierdzenia, że organ wydał decyzję z naruszeniem art. 77 § 1 k.p.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. ponieważ będąc zobowiązanym do podejmowania wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do informowania strony o okolicznościach faktycznych i prawnych, nie przeprowadził w sposób właściwy oceny podobieństwa znaków towarowych;
  11. 10. art. 151 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a., poprzez oddalenie skargi przez Sąd I instancji, pomimo naruszenia przez Urząd Patentowy art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. oraz art. 7, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a. mającego wpływ na wynik sprawy i uzasadniającego uchylenie decyzji Urzędu Patentowego przez ten Sąd;
  12. II. prawa materialnego:
  13. 1. art. 3 § 2 p.p.s.a w zw. z art. 1 § 2 p.u.s.a., poprzez zaniechanie przez Sąd I instancji rozpoznania zasadniczych zarzutów skargi na decyzję Urzędu Patentowego, w następstwie czego decyzja ta nie została poddana kontroli pod względem jej zgodności z prawem, co miało istotny wpływ na wynik sprawy;
  14. 2. art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., poprzez jego niezastosowanie w wyniku akceptacji wadliwie ustalonego stanu faktycznego przez Urząd Patentowy i uznania braku podobieństwa znaków towarowych N. / N..

Podnosząc te zarzuty strona skarżąca kasacyjnie wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i rozpoznanie skargi oraz o zasadzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.

A. F. L. Spółka z o.o. w K. w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniosła o jej oddalenie.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje

Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie, ponieważ pozbawiona jest usprawiedliwionych podstaw.

W postępowaniu kasacyjnym obowiązuje wynikająca z art. 183 § 1 p.p.s.a. zasada związania Naczelnego Sądu Administracyjnego podstawami i granicami zaskarżenia, wskazanymi w skardze kasacyjnej. Przytoczone w tym środku prawnym przyczyny wadliwości kwestionowanego orzeczenia determinują zakres jego kontroli przez Sąd drugiej instancji. Do podjęcia działań z urzędu Naczelny Sąd Administracyjny zobowiązany jest jedynie w sytuacjach określonych w art. 183 § 2 p.p.s.a., które w sprawie nie występują.

Jak słusznie akcentuje się w orzeczeniach sądów administracyjnych w sytuacji gdy w skardze kasacyjnej zarzuca się zarówno naruszenie prawa materialnego jak i naruszenie przepisów postępowania – jak ma to miejsce w niniejszej sprawie - w pierwszej kolejności Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje zarzut naruszenia przepisów postępowania.

Całkowicie niezasadne są zarzuty naruszenia przepisów postępowania wskazane w pkt I ppkt 1 i pkt II ppkt 1 petitum skargi kasacyjnej, tj. zarzuty naruszenia art. 3 § 1 i 2 p.p.s.a. oraz art. 1 § 1 i 2 p.u.s.a. Odnosząc się do tak sformułowanych zarzutów podkreślenia wymaga, że powołane przepisy prawa należą do przepisów ustrojowych, a nie do przepisów postępowania, czy też przepisów prawa materialnego, jak zamiennie wskazuje to autor skargi kasacyjnej. Naruszenie tych przepisów nie może w związku z tym stanowić samoistnej podstawy zarzutu naruszenia przepisów postępowania sądowoadministracyjnego, bez wskazania konkretnej normy procesowej, która została naruszona. O naruszeniu przepisów art. 3 § 1 i 2 p.p.s.a. oraz art. 1 § 1 i 2 p.u.s.a. można mówić tylko wówczas, gdy sąd wyjdzie poza zakres przedmiotowy postępowania sądowoadministracyjnego (tzn. poza kontrolę działalności administracji publicznej, rozpoznając skargę na akt lub czynność nieobjęte jego kognicją), bądź w sprawach należących do jego właściwości uchyli się od badania legalności działalności administracji, ewentualnie zastosuje środki ustawie nieznane oraz posiłkować się przy tym będzie innym kryterium niż zgodność z prawem (por. wyrok NSA z dnia 4 września 2014 r., sygn. akt II GSK 1293/13).

Żadna z takich sytuacji w rozpoznawanej sprawie nie zaistniała. Zaskarżony wyrok został bowiem wydany po rozpatrzeniu skargi na decyzję administracyjną Urzędu Patentowego RP. WSA w Warszawie przeprowadził zatem kontrolę aktu objętego zakresem właściwości tego Sądu, stosując w tym zakresie wyłącznie kryterium zgodności z prawem. Po zbadaniu legalności działalności powyższego organu administracji publicznej, Sąd I instancji na podstawie art.151 p.p.s.a. oddalił skargę na decyzję organu, czyli zastosował jeden z środków przewidzianych w ustawie - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.

Nie można dopatrywać się naruszenia powołanych przepisów w tym, że sąd wydał orzeczenie o treści niezgodnej z oczekiwaniami strony. Jeżeli sąd administracyjny stosuje środki określone w ustawie, to każde jego orzeczenie, zarówno korzystne, jak i niekorzystne dla skarżącego, jest realizacją obowiązku przeprowadzenia kontroli działalności administracji publicznej. W takich przypadkach nie może być mowy o naruszeniu dyspozycji ani art. 1 § 1 i 2 p.u.s.a., ani art. 3 § 1 i 2 p.p.s.a. (por. wyrok NSA z dnia 29 lipca 2014 r., sygn. akt I OSK 2074/13). To natomiast, że autor skargi kasacyjnej nie zgadza się z oceną ustalonego stanu faktycznego dokonaną przez Sąd I instancji, nie oznacza, że doszło do ich naruszenia.

Chybiony jest również wskazany w pkt I ppkt 1-5 i 7 petitum skargi kasacyjnej zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego orzekającego w rozpoznawanej sprawie brak jest również podstaw aby uznać, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie spełnia wymogów określonych przepisem art. 141 § 4 p.p.s.a. Przypomnieć należy, że ustawodawca w art. 141 § 4 p.p.s.a. określił niezbędne elementy uzasadnienia, tj. zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Jeżeli w wyniku uwzględnienia skargi sprawa ma być ponownie rozpatrzona przez organ administracji, uzasadnienie powinno ponadto zawierać wskazania co do dalszego postępowania. W orzecznictwie sądów administracyjnych przyjmuje się, że naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. może stanowić samodzielną podstawę kasacyjną w dwóch przypadkach: po pierwsze, jeżeli uzasadnienie orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego nie zawiera stanowiska co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia (por. uchwała NSA z 15 lutego 2010 r., sygn. akt II FPS 8/09, ONSAiWSA 2010, nr 3, poz. 39), po drugie, gdy uzasadnienie zaskarżonego wyroku zostało sporządzone w sposób uniemożliwiający przeprowadzenie jego kontroli przez Naczelny Sąd Administracyjny.

W rozpoznawanej sprawie nie występuje żaden z wymienionych przypadków. Uzasadnienie zawiera wszystkie elementy konstrukcyjne przewidziane w tym przepisie. W uzasadnieniu Sąd I instancji przedstawił bowiem opis tego, co działo się w sprawie w postępowaniu przed organami administracji publicznej oraz przedstawił stan faktyczny przyjęty za podstawę wyroku, wskazując z jakich przyczyn skarga spółki zasługuje na uwzględnienie, co umożliwia przeprowadzenie kontroli instancyjnej ustaleń Sądu I instancji w kwestionowanym zakresie. To natomiast, że autor skargi kasacyjnej nie podziela stanowiska Sądu, czy też jego ocena, iż uzasadnienie wyroku jest dla niego nieprzekonywujące, nie stanowi skutecznej przesłanki uwzględnienia tego zarzutu (por. wyrok NSA z dnia 29 kwietnia 2015 r., sygn. akt II GSK 470/14).

Natomiast podkreślić należy, iż zaskarżony tu wyrok WSA został wydany w sytuacji związania Sądu I instancji, na podstawie art. 190 p.p.s.a., wcześniejszym wyrokiem NSA w tej sprawie z dnia 6 kwietnia 2016 r. (sygn. akt II GSK 2978/14), którym to wyrokiem Naczelny Sąd administracyjny uchylił wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z dnia 3 września 2014 r. (sygn. akt VI SA/Wa 3056/13) i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, iż konieczne jest ponowne rozpoznanie sprawy z następujących powodów: 1) Sąd I instancji uchylając zaskarżoną decyzję UP RP z powodu naruszenia art. 7, 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a. w uzasadnieniu wyroku z dnia 3 września 2014 r. uchylił się od obowiązku wykazania, że ewentualne naruszenie tych przepisów mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.

Sąd I instancji nie podjął bowiem próby wyjaśnienia, dlaczego rdzeń obu wyrazów "N." - pomimo jego identyczności - nie ma znaczenia dla porównania przeciwstawionych oznaczeń w warstwie wizualnej. Sąd I instancji całkowicie uchylił się od obowiązku wykazania w uzasadnieniu wyroku czy ewentualne uchybienia w tym zakresie mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy;

2) Sąd I instancji nie wziął pod uwagę, że pomimo wspólnego członu "N.", który jest jedynym elementem znaku przeciwstawionego, porównywane oznaczenia są odmienne w płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej ze względu na występowanie w spornym znaku członu "tabs", który pozwala na odróżnienie znaków przed odbiorców;

3) Sąd I instancji nie rozważył istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności podnoszonych przez uprawnioną do spornego znaku towarowego w trakcie postępowania przed organem w odpowiedzi na sprzeciw, która wykazała, iż w obrocie od wielu lat występuje około kilkudziesięciu znaków towarowych z elementem "N." zarejestrowanych w Urzędzie Patentowym RP dla towarów z klasy 5. Wzięcie pod uwagę tych okoliczności ma istotne znaczenie, gdyż używanie tego elementu w znakach towarowych przez wielu przedsiębiorców skutkuje utratą przez element zdolności odróżniającej dla odróżniania towarów pochodzących od konkretnych przedsiębiorców;

4) Sąd I instancji powinien uwzględnić stanowisko wyrażone przez ETS w orzecznictwie, stosownie do którego dla celów dokonania oceny stopnia podobieństwa występującego pomiędzy danymi znakami towarowymi należy określić ich stopień podobieństwa wizualnego, fonetyczego i koncepcyjnego, a w razie potrzeby ocenić doniosłość, jaką należy przypisać ich poszczególnym elementom, z uwzględnieniem kategorii danych towarów lub usług i warunków, w jakich są sprzedawane;

5) Sąd I instancji nie odniósł się do przeprowadzonej przez organ analizy dotyczące stwierdzenia, iż pomiędzy przeciwstawionymi znakami towarowymi nie zachodzi niebezpieczeństwo wprowadzenia odbiorców w błąd.

W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego Wojewódzki Sąd Administracyjny w zaskarżonym tu wyroku z dnia 7 października 2016 r. uwzględnił wskazania szczegółowo wyartykułowane wyżej, a pomieszczone w wyroku NSA z dnia 6 kwietnia 2016 r. W konsekwencji podnoszenie w tym zakresie zarzutów w skardze kasacyjnej nie zasługuje na uwzględnienie.

Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego w składzie orzekającym w tej sprawie nie jest uzasadnionym zarzut skarżącego kasacyjnie, iż Sąd I instancji w zaskarżonym tu wyroku wyszedł poza swoją właściwość w zakresie kontroli legalności decyzji administracyjnej poprzez dokonanie wadliwych ustaleń, iż element "N.", który stanowi przeciwstawiony znak towarowy i który został w całości inkorporowany do spornego znaku towarowego, utracił zdolność odróżniającą dla towarów pochodzących od konkretnych przedsiębiorców, na skutek jego używania przez wielu przedsiębiorców.

Sąd I instancji wzorem organu nie negują istnienia ochrony wspólnotowego znaku towarowego słownego "N." o numerze [...]. Jednak, jak zostało to już wskazane, również przez Naczelny Sąd Administracyjny w wymienionym wyżej wyroku z 6 kwietnia 2016 r., cząstka "N.", wspólna dla przeciwstawionych oznaczeń, nie posiada zdolności odróżniającej dla towarów w klasach 3 oraz 5 Klasyfikacji Nicejskiej. W tym zakresie wypowiedział się Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 6 kwietnia 2016 r., podając przykładowe wyliczenie zarejestrowanych znaków towarowych dla towarów z obu ww. klas, zawierających element "N.", m.in.: "N." ([...]), zarejestrowany dla towarów w klasie 5; "N." ([...]), zarejestrowany dla towarów w klasie 3 i 5. Zauważyć trzeba, że kontrola została dokonana w obu wskazanych klasach, zatem również w tym zakresie zarzut pomieszczony w skardze kasacyjnej nie zasługuje na uwzględnienie.

Za niezasadne należy uznać także sformułowane w pkt 2 ppk 7 - 9 petitum skargi kasacyjnej zarzuty naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. oraz art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a., poprzez oddalenie skargi przez Sąd I instancji, pomimo naruszenia przez Urząd Patentowy art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. oraz art. 7, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a. mającego wpływ na wynik sprawy i uzasadniającego uchylenie decyzji Urzędu Patentowego przez ten Sąd. Odnosząc się do tak sformułowanych zarzutów należy zaznaczyć, że Sąd I instancji słusznie nie dopatrzył się w tej sprawie naruszenia przez organ patentowy wskazanych przez skarżącego przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego, a zatem nie miał podstaw do uchylenia decyzji tego organu w oparciu o art. 145 § 1 pkt 1 lit c) p.p.s.a., a w konsekwencji zasadnie skargę oddalił na podstawie treści ar. 151 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny podziela ocenę dokonaną w tym zakresie przez Sąd I instancji.

Podnoszony przez skarżącego kasacyjnie argument istnienia identyczności i podobieństwa towarów, dla których przeznaczone są przeciwstawione znaki towarowe, a w związku z tym istnienie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd nie zasługuje na uwzględnienie. Faktem jest, że przeciętny odbiorca postrzega znak jako całość, koncentrując się na analizie szczegółów w zakresie m.in. czcionki, kolorystyki, marki produktu. Jak słusznie przyjął Sąd I instancji, opierając się na dorobku judykatury, analiza porównawcza znaków towarowych winna uwzględniać całościowe wrażenie, jakie znak złożony pozostawia w pamięci właściwego kręgu odbiorców. Nie jest zatem zasadne opieranie się na poszczególnych elementach znaku, lecz konieczne jest każdorazowe dokonanie porównania całościowego przeciwstawionych znaków towarowych. W rozpatrywanej sprawie należy zwrócić uwagę w szczególności na różnice między przeciwstawionymi znakami, które przesądzają o odmiennym postrzeganiu znaków w obrocie.

Jak zasadnie zauważył uprawniony w odpowiedzi na skargę kasacyjną: "podstawowa różnica między oznaczeniami wynika z faktu, iż w spornym znaku należy wyróżnić dwa elementy słowne, tj. element "norma", które oznacza "reguła, standard", zaś element "tabs" rozumiany jest powszechnie jako "tabletki, kapsułki". Oznaczenie to używane jest dla suplementów diety, zatem jego znaczenie ma bezpośredni związek z charakterem towarów, dla których znak został przeznaczony. Wyraża nawiązanie do właściwości wpływających na leczenie, równoważenie, unormowanie schorzenia bądź dolegliwości.

Natomiast oznaczenie "N.", stosowane przez niemiecką firmę nie posiada w języku niemieckim szczególnego znaczenia i nawiązuje bezpośrednio do nazwy skarżącego, tj. spółki N. L. S. & Co. KG. W związku z tym uznać należy, ze warstwa koncepcyjna znaków jest wyraźnie przeciwstawna z uwagi na użyty termin "tabs". Ponadto, w warstwie słownej i fonetycznej oba wyrażenia różnią się ilością liter, składając się odpowiednio z 9 i 5 liter. Nadto sporny znak dzieli się na trzy sylaby, natomiast znak przeciwstawiony na dwie sylaby. Również w warstwie wizualnej znaki są odmienne, co wynika z ilości liter w obu znakach. Znak uczestnika postępowania jest dłuższy, zawiera bowiem człon "tabs". Znak składa się z dwóch wyrażeń - "norma" oraz "tabs", co również determinuje jego postrzeganie wśród odbiorców. Tym samym porównywane znaki towarowe różnią się na wszystkich płaszczyznach oceny ich podobieństwa.

Wbrew twierdzeniom skarżącego kasacyjnie Wojewódzki Sąd Administracyjny odniósł się wnikliwie do kwestii potencjalnego ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd w związku ze stosowaniem spornego oznaczenia. WSA zasadnie zauważył, iż zarówno dziedziny działalności, jak również specyfika rynków przeznaczenia towarów pozwalają na przyjęcie wyższego standardu potencjalnego odbiorcy towarów. Sąd I instancji kierował się w tym zakresie wytycznymi NSA zamieszczonymi w uzasadnieniu wyroku z dnia 6 kwietnia 2016 r. Rację ma uprawniony podnosząc w odpowiedzi na skargę kasacyjną, iż: "zgodnie z europejskim modelem przeciętnego konsumenta decydować o swoich rynkowych wyborach może tylko jednostka świadoma, krytyczna, zorientowana. Wzór konsumenta dostatecznie dobrze poinformowanego, uważnego i ostrożnego został wypracowany w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (wyrok z dnia 2 lutego 1994 r., sprawa Clinique, C-315/92; wyrok z dnia 6 lipca 1995 r., sprawa Mars, C-470/93; wyrok z dnia 16 lipca 1998 r., sprawa Gut Springenheide, C-210/96).

W prawie polskim pojawiła się definicja normatywna tego pojęcia w art. 2 pkt 8 ustawy z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym." Zgodnie z zawartą tam definicją należy przyjmować, że "przeciętny konsument": jest dostatecznie dobrze poinformowany, uważny i ostrożny. Oceny dokonuje się z uwzględnieniem czynników społecznych, kulturowych, językowych i przynależności danego konsumenta do szczególnej grupy konsumentów, przez którą rozumie się dającą się jednoznacznie zidentyfikować grupę konsumentów. Naczelny Sąd Administracyjny podziela także pogląd wyrażony w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 24 listopada 2010 r. (sygn. akt II GSK 1010/09), zgodnie z którym: "odwołując się do pojęcia przeciętnego odbiorcy należy mieć na uwadze, że przeciętnym konsumentem nie jest osoba bezkrytyczna, niezorientowana w rynku produktów lub usług, których poszukuje, niedbająca o własne interesy, a więc dokonująca zakupu bez zastanowienia i rozeznania na temat kontrahenta.

Przeciętny poziom uwagi (spostrzegawczości i ostrożności) konsumenta będzie się różnić w zależności od kategorii towarów i usług". Podkreślić trzeba, że w stosunku do produktów związanych z ochroną zdrowia poziom uwagi konsumenta zwiększa się, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, iż większość produktów z tego sektora posiada niejednokrotnie zbliżone nazwy. W stosunku do towarów z branży farmaceutycznej, gdzie przeciętnym odbiorcą jest specjalista z zakresu medycyny (przede wszystkim lekarz) bądź pacjent, który dokonuje uważnych wyborów w celu ochrony własnego zdrowia, mało realne jest pomylenie produktów przeznaczonych na określoną jednostkę chorobową. Nawet podobieństwo towarów, przy jednoczesnym zastosowaniu elementów odróżniających znaków towarowych, nie generuje ryzyka wprowadzenia w błąd.

Należy podkreślić, iż skarżący kasacyjnie prowadzi swoja działalność w formie sieci wielkopowierzchniowych hipermarketów głównie z żywnością, w tym hipermarketów o charakterze dyskontowym (rabatowym), gdzie podstawową strategią jest przyciąganie klientów niskimi cenami towarów. Uczestnik postępowania działa jako polska spółka prawa handlowego w sektorze leków oraz suplementów diety. W związku z tym uznać należy, że oba podmioty prowadzą swoją aktywność gospodarczą w odmiennych sektorach gospodarki, zupełnie nie pokrywających się i konkurujących o zupełnie inną klientelę. Przede wszystkim kanały dystrybucji, sprzedaż i obrót towarami z klas 3 i 5 ma odmienny charakter, związany z charakterem i przedmiotem działalności obu podmiotów.

W związku z powyższym za niezasadne Naczelny Sąd Administracyjny uznał zarzuty skargi kasacyjnej naruszenia przez Sąd I instancji art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. (pkt II ppkt 1 i 2 skargi kasacyjnej) oraz art. 141 § 4 p.p.s.a. (pkt I ppkt 5 i 7 skargi kasacyjnej).

Mając to na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie treści art. 184 p.p.s.a. skargę kasacyjną oddalił.

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.