Uzasadnienie
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 28 października 2013 r. sygn. akt VI SAAA/a 295/13 Wojewódzki Sąd Administracyjny w W., po rozpoznaniu sprawy ze skargi N. [...] na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] września 2012 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego udzielonego na znak towarowy słowny, uchylił zaskarżoną decyzję, stwierdził, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu oraz zasądził na rzecz skarżącej zwrot kosztów postępowania.
Ze stanu faktycznego sprawy przyjętego przez Sąd I instancji wynika, że w dniu [...] czerwca 2011 r. do Urzędu Patentowego RP wpłynął sprzeciw N. [...] wobec udzielenia w dniu [...] marca 2009 r. prawa ochronnego na znak towarowy PANZOL pod numerem [...] na rzecz A. [...]. Znak towarowy jest przeznaczony do oznaczania towarów w klasie 5, tj. produktów farmaceutycznych. Wnoszący sprzeciw poinformował o przysługującym mu prawie wyłącznym do znaku towarowego chronionego w trybie unijnym, w postaci wspólnotowego znaku towarowego PANTOZOL o numerze [...] i przeznaczonego do sygnowania towarów w klasie 5, tj. środki lecznicze dla ludzi –preparaty żołądkowo-jelitowe. Podniósł podobieństwo oraz identyczność towarów i podobieństwo oznaczeń co, jego zdaniem, skutkuje niebezpieczeństwem wprowadzenia w błąd określonym w art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. – Prawo własności przemysłowej (Dz. U. Nr 119, poz. 1117 ze zm., powoływanej dalej jako "p.w.p."). W ocenie wnoszącego sprzeciw, odbiorcy natrafiając na rynku na towary oznaczone znakiem [...] będą przekonani, że towary te pochodzą z jego firmy lub między firmami istnieją powiązania organizacyjne.
W odpowiedzi uprawniony uznał sprzeciw za bezzasadny, podnosząc, że wnoszący sprzeciw nie używa w obrocie znaku towarowego przeciwstawionego, co jest kluczowe dla sprawy, dopiero bowiem używanie zarejestrowanego znaku towarowego daje podstawę do żądania unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy. Uprawniony podniósł ponadto, że występujący w obu znakach element "PAN" ma charakter rodzajowy i wobec tego jest pozbawiony zdolności odróżniającej. W ocenie uprawnionego, ostatni element porównywanych oznaczeń w postaci zbitki literowej "ZOL" nie ma znaczenia, gdyż jako ostatni człon jest z reguły pomijany przez odbiorców. Według uprawionego oba znaki różnią się wystarczająco z uwagi na obecność sylaby "TO" i nie są do siebie podobne w stopniu mogącym powodować kontuzję u odbiorców, bowiem odbiorcą obu znaków są osoby ordynujące produkty lecznicze oraz zaopatrujące pacjentów w produkty lecznicze, a więc profesjonaliści. Uprawiony podkreślił również, że znak sporny jest umieszczany na produktach leczniczych zawierających substancję czynną pantoprazolum.
Następnie Urząd Patentowy RP, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu [...] września 2012 r., w trybie postępowania spornego, sprawy o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "PANZOL", decyzją z dnia [...] września 2012 r., wydaną na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 w zw. z art. 246 i art. 247 ust. 2 p.w.p i art. 98 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 ze zm.) w zw. z art. 256 ust. 2 p.w.p., oddalił sprzeciw.
Uzasadniając swoje rozstrzygnięcie, organ podkreślił, że zgodnie z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego zarejestrowanego lub zgłoszonego do rejestracji (o ile znak taki zostanie zarejestrowany) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym.
Organ uznał brak podobieństwa w sferze wizualnej porównywanych znaków, stwierdzając, że istotna była różnica długości przeciwstawionych znaków. Uznał również brak podobieństwa na płaszczyźnie fonetycznej, bowiem wymowa porównywanych znaków jest odmienna, słychać wyraźnie człon "TO", co wynika z tego, że jest to sylaba akcentowana. Ponadto wymowa słowa PANTOZOL jest dłuższa od znaku PANZOL.
Odnosząc się z kolei do płaszczyzny znaczeniowej, Urząd Patentowy RP podkreślił fantazyjny charakter oznaczenia spornego i znaku przeciwstawionego w kontekście rozpatrywanych towarów. W ocenie organu, jedynie część konsumentów, tj. lekarze i farmaceuci, będzie mogła rozumieć słowo "PANZOL" i "PANTOZOL" jako odniesienie do substancji czynnej o nazwie pantoprazolum. Nie było zatem podstaw do stwierdzenia podobieństwa także na tej płaszczyźnie. Organ stwierdził, że element "ZOL" jest powszechnie używany jako sufiks w przypadku nazw leków - nie wpływa tym samym na zdolność odróżniającą porównywanych znaków. Kluczowe znaczenie mają elementy "PAN" i "PANTO". Zgodnie zaś z orzecznictwem sądów administracyjnych i poglądami doktryny, w znakach krótkich (do pięciu liter włącznie) wystarczy różnica jednej litery, by wyłączyć podobieństwo.
Organ podniósł następnie, że klienci, dokonując zakupu produktu farmaceutycznego, zachowują się szczególnie rozważnie i analizują znak je oznaczający w sposób dokładny. Nie ma w tym przypadku zastosowania zasada dotycząca niedoskonałej pamięci konsumentów, gdyż różnice między porównywanymi znakami są na tyle znaczące, że do pomyłki nie dojdzie.
N. [...] wniosła skargę na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W., w której podniosła, że według utrwalonej praktyki i orzecznictwa zarówno sądów krajowych jak i sądów UE im bardziej zbliżone są towary i/lub usługi oznaczane porównywanymi znakami tym większe powinny być różnice między znakami i tym ostrzejsze powinny być kryteria oceny stopnia podobieństwa znaków towarowych, który stwarza niebezpieczeństwo wprowadzenia odbiorców w błąd. W zakresie podobieństwa towarów skarżący podniósł, że Urząd Patentowy RP nie tylko nie przyjął zaostrzonych kryteriów analizy stopnia podobieństwa porównywanych znaków towarowych, aie dokonał analizy wybiórczo, pomijając oczywiste podobieństwo wynikające z faktu, że sporny znak towarowy PANZOL składa się wyłącznie z identycznych jak w znaku PANTOZOL członów "PAN" i "ZOL", z którego usunięto jedynie dwie środkowe litery "T" i "O", a podkreślając tę mało istotną różnicę między znakami i nie uwzględnił tego, jak małe są szansę, że różnica ta będzie dostrzeżona i co bardzo ważne, zapamiętana przez odbiorców w zwykłych warunkach obrotu handlowego.
Skarżący podkreślił, że analiza stosunku liczby oznaczeń posiadających końcówkę "ZOL" do ogólnej liczby oznaczeń ważnych na terytorium Polski w klasie towarowej farmaceutyków dowodzi, że tylko 0.1% takich oznaczeń ma powyższą końcówkę. Tak więc jedna z najistotniejszych okoliczności, jaką jest jednoczesna identyczność trzyliterowego członu początkowego "PAN" i trzyliterowej końcówki "ZOL" została przez organ niezasadnie pominięta.
W ocenie N. [...] podobieństwo wizualne i fonetyczne obu oznaczeń jest bardzo duże. Stwierdzenie zaś podobieństwa stwarzającego możliwość wprowadzenia odbiorców w błąd nawet w jednej płaszczyźnie postrzegania znaku jest wystarczające dla stwierdzenia naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
Sąd I instancji, działając na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.), zwanej dalej: "p.p.s.a.", uchylił zaskarżoną decyzję.
W uzasadnieniu wyroku Sąd pierwszej instancji podkreślił, że prawdopodobieństwo wprowadzenia odbiorców w błąd istnieje, jeżeli mogliby oni uznać, że dane towary lub usługi pochodzą z tego samego przedsiębiorstwa lub ewentualnie z przedsiębiorstw powiązanych gospodarczo. Całościową ocenę prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd w zakresie, w jakim dotyczy ona wizualnego, fonetycznego lub koncepcyjnego podobieństwa spornych znaków, należy oprzeć na wywieranym przez nie całościowym wrażeniu, przy uwzględnieniu w szczególności ich elementów odróżniających i dominujących. Przeciętny konsument postrzega zwykle znak towarowy jako całość i nie dokonuje analizy jego poszczególnych detali.
W ocenie Sądu I instancji, nie można było zgodzić się ze stanowiskiem organu przedstawionym w zaskarżonej decyzji, ponieważ oparcie rozstrzygnięcia jedynie na różnicy w zakresie budowy znaków, sprowadzające się do liter "TO" jest uproszczeniem, a wnikliwa analiza oznaczeń powinna prowadzić do ustalenia, że oba znaki zbudowane są z identycznych początków w postaci liter "PAN", przy czym również końcówka obu znaków - "ZOL" - jest identyczna. Ponadto prawie wszystkie litery (oprócz liter "TO") użyte w znaku z wcześniejszym pierwszeństwem PANTOZOL występują również w znaku PANZOL, zaś wszystkie litery, z wyjątkiem dwóch liter "TO", w znaku późniejszym są w tym samym położeniu co w znaku wcześniejszym.
Ograniczając się do wskazania różnicy liter "TO", organ nie wyjaśnił, dlaczego różnica ta przeważa nad elementami świadczącymi o podobieństwie znaków.
Uczestnik postępowania – A. [...] zaskarżył wyrok WSA w W. z dnia 28 października 2013 r. sygn. akt VI SA/Wa 295/13 w całości skargą kasacyjną, wnosząc o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie kosztów postępowania.
Strona zarzuciła zaskarżonemu wyrokowi:
- 1. naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 ppkt c) p.p.s.a. polegające na błędnym stwierdzeniu, że decyzja Urzędu Patentowego RP z dnia [...] września 2012 r. naruszała przepisy postępowania, a w szczególności że wbrew art. 107 § 3 k.p.a. nie wskazywała przyczyn, dla których Urząd Patentowy RP uznał, że elementy wspólne znaków towarowych PANZOL i PANTOZOL nie świadczą o ich podobieństwie;
- 2. naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 ppkt c) p.p.s.a. i art. 134 § 1 p.p.s.a. poprzez pominięcie elementów uzasadnienia decyzji istotnych dla oceny jej prawidłowości, dotyczących zwłaszcza wyłączenia możliwości wprowadzenia w błąd z uwagi na szczególne warunki obrotu towarami oznaczonymi spornymi znakami (leki na receptę), szczególną grupę odbiorców tych znaków oraz wysoki stopień ich świadomości oraz zorientowania;
- 3. naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 ppkt c) p.p.s.a. i art. 134 §1 p.p.s.a. poprzez uznanie, że decyzja nie odpowiadała prawu, podczas gdy z uwagi na okoliczności wskazane powyżej istniały podstawy do uznania, że decyzja rozstrzygnęła sprawę prawidłowo, nawet jeżeli przyjąć że istniało podobieństwo pomiędzy znakami towarowymi PANZOL i PANTOZOL;
- 4. błędną wykładnię art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. polegającą na przyjęciu, że do uznania, iż istnieje niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd w rozumieniu tego przepisu wystarczające jest samo ustalenie podobieństwa pomiędzy znakami.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej uczestnik postępowania podkreślił, że decyzja zawiera obszerną argumentację dotyczącą elementów zbieżnych znaków PANZOL i PANTOZOL. Nie można zatem zgodzić się z ustaleniem Sądu I instancji, że Urząd Patentowy RP oparł rozstrzygnięcie sprawy wyłącznie na analizie różnic pomiędzy znakami. Istotnie, to różnice zadecydowały finalnie o wykluczeniu podobieństwa obu tych znaków, ale jest to naturalne i logiczne, bowiem o braku podobieństw pomiędzy znakami towarowymi decydują właśnie różnice.
W ocenie skarżącej kasacyjnie, Sąd I instancji całkowicie pominął kwestię specyfiki towarów oznaczanych spornymi znakami, warunków obrotu nimi, a także specyficznego charakteru ich odbiorców. Tymczasem okoliczności te mają zasadnicze znaczenie w sprawie, bowiem wywierają istotny wpływ na sposób, w jaki odbiorcy postrzegają sporne znaki, w konsekwencji na to, czy istnieje wśród nich ryzyko konfuzji czy nie.
Strona podkreśliła, że leki opatrzone znakiem PANTOZOL nie są w ogóle dostępne na rynku w Polsce, a leki opatrzone znakiem PANZOL podlegają obrotowi kontrolowanemu i są dostępne wyłącznie na receptę. Co więcej są to leki refundowane co pociąga za sobą wyższy stopień staranności przy ich ordynowaniu.
Zdaniem strony, w sprawach, w których sporne znaki towarowe służą do oznaczania leków na receptę, można wręcz przyjąć zasadę, że próg spowodowania niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd jest szczególnie wysoki, bowiem przeciwko konfuzji przemawia nie tylko specyficzny charakter odbiorców, ale również specyficzny sposób dystrybucji towarów oznaczonych znakiem, w tym fakt, iż zakupu tych towarów nie można dokonać bez uprzedniej wizyty u lekarza i uzyskania recepty, przy czym to lekarz wskazuje lek, a więc dokonuje rozróżnienia pomiędzy znakami.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną skarżąca wniosła o jej oddalenie oraz o zasądzenie kosztów postępowania.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Skarga kasacyjna zasługuje na uwzględnienie.
Podstawę prawną sprzeciwu spółki N. [...] wobec udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy PANZOL stanowił art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Zgodnie z tym przepisem, nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym.
Aby można powołać się na ten przepis i na jego podstawie uwzględnić sprzeciw, muszą być spełnione trzy podstawowe przesłanki. Po pierwsze, znaki te muszą dotyczyć towarów identycznych lub podobnych. Musi też wystąpić identyczność lub podobieństwo znaków. Po trzecie, na podstawie tych dwóch przesłanek należy ocenić, czy zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd.
Sąd I instancji, uchylając decyzję Urzędu Patentowego, skoncentrował się wyłącznie na drugiej z wymienionych przesłanek. Dokonał szczegółowej analizy podobieństwa znaków PANZOL i PANTOZOL i doszedł do przekonania, że przeciwstawione znaki są podobne.
W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku zabrakło jednak przede wszystkim odniesienia się do kwestii identyczności lub podobieństwa towarów oznaczonych spornymi znakami. Sąd tę kwestię zdaje się zauważać, formułuje jednak na ten temat uwagi, których nie można uznać za prawidłowe. Stwierdza np. że "problem podobieństwa przeciwstawionych znaków towarowych jest wypadkową dwóch –ściśle ze sobą powiązanych elementów: po pierwsze – podobieństwa oznaczeń, po drugie – podobieństwa jednorodzajowości) towarów...". Sąd zdaje się więc mylić problem podobieństwa znaków z problemem wprowadzenia w błąd co do pochodzenia towarów. Dalej Sąd stwierdza, że "dla oceny podobieństwa znaków towarowych niezbędne jest dokonanie oceny podobieństwa towarów". Wynika z tego, że Sąd nie do końca rozpoznał materię, w której przyszło mu orzekać.
Należy wobec tego przypomnieć, że w ogólnie przyjętej metodologii badania przeciwstawionych znaków dla ustalenia niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd co do pochodzenia towarów przyjmuje się,, że w pierwszej kolejności bada się podobieństwo towarów, a po potwierdzeniu tego podobieństwa należy ustalić jego stopień. Następnie badaniu podlega podobieństwo znaków, obejmujące również ustalenie stopnia tego podobieństwa. Podobieństwo towarów jest bowiem niezbędną przesłanką powstania niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd. Podkreśla się przy tym, że sama przynależność towarów do tej samej klasy towarowej klasyfikacji nicejskiej nie może być przesądzająca, ponieważ nie służy tym celom, ma bowiem charakter administracyjny. W ramach badania podobieństwa towarów należy zatem przede wszystkim uwzględniać okoliczności dotyczące samych towarów (ich charakter i przeznaczenie) oraz okoliczności rynkowe, czyli warunki w jakich te towary funkcjonują w obrocie towarowym.
Sąd I instancji w ogóle nie zajął się tymi kwestiami. Nie uwzględnił podnoszonych w sprawie warunków dostępności tych produktów w aptekach, nie wyjaśnił w szczególności czy są to produkty dostępne wyłącznie na receptę oraz czy są one refundowane, czy badane znaki towarowe dotyczą produktów, które mogą być stosowane zamiennie, a także to czy sposób ich stosowania i leczone schorzenia są różne.
Należy przy tym mieć na uwadze, że nabywca produktów farmaceutycznych dokonuje ich zakupu z większą ostrożnością niż np. artykułów spożywczych. Dysponuje ponadto możliwością zasięgnięcia porady farmaceuty. Dodatkowo w przypadku leków dostępnych na receptę należy przyjąć, że odbiorcą tego rodzaju produktów są w istocie nie pacjenci, lecz przepisujący je lekarze, od których można oczekiwać działania ze szczególną starannością.
O ile oczywiście nie można wykluczyć, że również w przypadku produktów farmaceutycznych podobieństwo znaków towarowych może powodować wprowadzenie odbiorców w błąd, to występowanie tego rodzaju ryzyka powinno zostać dostatecznie uprawdopodobnione przez Sąd I instancji, w sytuacji gdy uchyla on decyzję odmawiającą unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy, wydaną na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
Tego rodzaju analizy zabrakło w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku i z tej przyczyny Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie na podstawie art. 185 § 1 w związku z art, 183 § 1 p.p.s.a. uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.
O kosztach Sąd orzekł na podstawie art. 203 pkt 2 p.p.s.a. i § 14 ust. 2 pkt 2 lit. a) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. Nr 163, poz. 1349 ze zm.).