Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro
Spis treści, przepisy i wyszukiwarka

Powołane przepisy 5

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnegoz 14 lutego 2023 r., sygn. akt II GSK 698/22

prawomocnyRozstrzygnięcie: za organemTekst u wydawcy: CBOSA

Metryka

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Skład
Sędzia NSA Dorota Dąbek przewodniczący
Sędzia NSA Krystyna Anna Stec przewodniczący
Sędzia NSA Gabriela Jyż przewodniczący, sprawozdawca
Rozpoznanie
w dniu 14 lutego 2023 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej "B. I. S. z o. o. P." Sp. k. w Ł.
Od orzeczenia
od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 11 października 2021 r., sygn. akt VI SA/Wa 1325/21
Sprawa
w sprawie ze skargi "B. I. S. z o. o. P." Sp. k. w Ł. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 1 lutego 2021 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego

Sentencja

  1. 1. oddala skargę kasacyjną;
  2. 2. zasądza od "B. I. S. z o. o. P." Sp. k. w Ł. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, wyrokiem z dnia 11 października 2021 r., oddalił skargę B. I. Sp. z o.o. P. Sp. k. w Ł. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 1 lutego 2021 r., w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.

Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy:

Zakład Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w Łodzi, wnioskiem z dnia 7 października 2020 r. zwrócił się do Narodowego Funduszu Zdrowia o wydanie decyzji w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym M. K. z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia na rzecz płatnika – skarżącej spółki. ZUS wskazał, że przeprowadzona u skarżącej spółki kontrola wykazała, że uczestniczka postępowania realizowała umowę cywilnoprawną nazwaną "umową o dzieło" z dnia 3 listopada 2014 r., przedmiotem, której był wykład podczas [...] K. L. M. "[...]" z terminem wykonania na dzień 16 listopada 2014 r.

Objęta skargą decyzją Prezes NFZ ustalił, że M. K. podlegała w dniu 16 listopada 2014 r. obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług. Organ stwierdził, przeprowadzając analizę łączącej skarżącą z uczestnikiem umowy, że należało ją zaklasyfikować do umów o świadczenie usług nie uregulowanych odrębnymi przepisami, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, względnie do klasy umów mieszanych, o wysokim natężeniu cech charakterystycznych dla umowy o świadczenie usług, do których przepisy o zleceniu również w takim wypadku znajdują zastosowanie.

Sąd I instancji oddalając skargę na tą decyzję stwierdził, że organ prawidłowo ustalił, że uczestniczka podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonania spornej umowy, która była umową o świadczenie usług.

Sąd podziela stanowisko organu, że czynności wykonywane w ramach umowy łączącej skarżącą z uczestniczką postępowania, były w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W ocenie Sądu przygotowanie i wygłoszenie wykładu na kongresie, sporządzone co prawda przez eksperta z danej dziedziny, nie może być uznane za dzieło gdyż przeważały tu elementy o charakterze edukacyjnym. Nauczanie w szkole/na uczelni/na kursie/na szkoleniu ma zawsze charakter pracy wychowawczo-pedagogicznej, której nie można wykonywać w ramach umowy o dzieło, gdyż nie prowadzi do dającego się sprecyzować dzieła. Nie można określić rezultatu w postaci nauczenia, jako konkretnego, ściśle określonego dzieła, tym samym przedmiotowa umowa była umową starannego działania.

Sąd stwierdził, że nie wykazano aby wykład objęty umową nosił znamiona wypowiedzi autorskiej, miał charakter niestandardowy, wymagał od autora profesjonalnej wiedzy i niepowtarzalnych doświadczeń, wykorzystanych w sposób swoisty i indywidualny, w konsekwencji, że wypełniał kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, który mógłby zostać potraktowany jako przedmiot umowy o dzieło, nieobjętej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.

Sąd I instancji podzielił stanowisko organu, że wykład nie stanowił utworu w rozumieniu przepisów ustawy o prawie autorskim, gdyż nie wynikało to z treści samej umowy, ani zebranego w sprawie materiału dowodowego.

Reasumując, Sąd stwierdził, że organ prawidłowo zinterpretował charakter spornej umowy, a następnie właściwie zastosował w sprawie art. 66 ust. 1 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2020 r. poz. 1398, ze zm., dalej: ustawa o świadczeniach), uznając, że uczestniczka podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu jej wykonania.

W podstawie prawnej wyroku podano art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. 2019 r., poz. 2325, ze zm., dalej: p.p.s.a.).

B. I. Sp. z o.o. P. Sp. k. w Ł., skargą kasacyjną zaskarżyła w całości wyrok Sądu I instancji zarzucając mu:

  1. 1. naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
  1. 1. art. 151 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1) lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7 w zw. z art. 77 § 1 w zw. z art. 80 k.p.a. poprzez oddalenie w całości skargi na decyzję organu w miejsce jej uwzględnienia i uchylenia zaskarżonej decyzji w całości, a to poprzez niedostrzeżenie, że w postępowaniu administracyjnym miało miejsce niedostateczne wyjaśnienie i błędne ustalenie stanu faktycznego sprawy, dowolna w miejsce swobodnej ocena zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego - a w konsekwencji błędne wyinterpretowanie ze stanu faktycznego sprawy, iż zawarta przez Strony umowa miała charakter umowy o świadczenie usług, a nie umowy o dzieło (wbrew nazwie i treści umowy, a także wbrew intencji stron i wbrew rzeczywistej treści łączącego strony stosunku prawnego), co w konsekwencji spowodowało wydanie rozstrzygnięcia, zgodnie z którym Ubezpieczona miała podlegać ubezpieczeniu zdrowotnemu w okresie objętym sporną umową;
  2. 2. art. 151 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1) lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 69 ust. 1 w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1) lit. e) ustawy o świadczeniach w zw. z art. 6 ust. 1 pkt 4) Ustawy z dnia 13 października 1998 roku o systemie ubezpieczeń społecznych poprzez oddalenie w całości skargi na decyzję organu w miejsce jej uwzględnienia i uchylenia zaskarżonej decyzji w całości, a to poprzez niedostrzeżenie, że w postępowaniu administracyjnym błędnie przyjęto, że zawarta przez płatnika z ubezpieczoną umowa miała charakter umowy o świadczenie usług, nie zaś umowy o dzieło, i że w związku z wykonywaniem na rzecz płatnika zobowiązań wynikających ze spornej umowy ubezpieczona objęty była ubezpieczeniem zdrowotnym w okresie wskazanym w zaskarżonej decyzji;
  3. 3. art. 151 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1) lit. a) p.p.s.a. poprzez oddalenie w całości skargi na decyzję organu w miejsce jej uwzględnienia i uchylenia zaskarżonej decyzji w całości z uwagi na niedostrzeżenie przez Sąd I instancji popełnionych przez organ naruszeń prawa materialnego i w konsekwencji powielenie tych naruszeń w postępowaniu sądowoadministracyjnym;
  1. 2. naruszenie przepisów prawa materialnego:
  1. 1. art. 65 § 2 w zw. z art. 3531 w zw. z art. 627 k.c. - poprzez ich błędną wykładnię i w konsekwencji błędne uznanie, że zawarta przez płatnika z ubezpieczoną umowa miała charakter umowy o świadczenie usług, podczas gdy zawarta umowa zgodnie z jej treścią oraz wolą stron była umową o dzieło – strony umówiły się bowiem na konkretny rezultat w postaci autorskiego, przygotowanego na konkretny, zadany temat wykładu, zaś wybór autora podyktowany był posiadaniem przez niego szczególnych kompetencji oraz wiedzy;
  2. 2. art. 750 w zw. z art. 734 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i w konsekwencji błędne uznanie, że zawarta przez płatnika z ubezpieczoną umowa miała charakter umowy o świadczenie usług, do której winno stosować się przepisy o umowie zlecenia, a w konsekwencji uznanie, że ubezpieczona z tytułu zrealizowanej umowy podlegała ubezpieczeniu zdrowotnemu we wskazanym w zaskarżonej decyzji okresie.

Podnosząc te zarzuty skarżąca kasacyjnie wniosła o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie, ewentualnie uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i rozpoznanie skargi poprzez uchylenie zaskarżonej decyzji w całości. Spółka wniosła również o zasądzenie kosztów postępowania przed Naczelnym Sądem Administracyjnym, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje

Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie albowiem podniesione w jej ramach zarzuty wraz z uzasadnieniem nie podważają prawidłowości kontroli objętego skargą rozstrzygnięcia organu, jakiej dokonał Sąd I instancji.

Pomieszczone w petitum skargi kasacyjne zarzuty zarówno naruszenia prawa materialnego jak i procesowego z uwagi na swój komplementarny charakter rozpoznane zostaną łącznie, gdyż w swojej istocie sprowadzają się one do oceny prawidłowości przyjętego charakteru umowy łączącej skarżącą kasacyjnie z uczestnikiem postępowania, który to charakter przesądzał o zastosowaniu przepisów ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych wobec strony umowy – M. K..

Skarżąca, co wynika zarówno ze skargi, jaki i skargi kasacyjnej konsekwentnie wywodzi, że pierwotnie organ, a następnie Sąd I instancji wadliwie uznały, iż umowa z dnia 3 listopada 2014 r. zawarta przez spółkę z M. K. była umową o dzieło, co wynikało nie tylko z samej nazwy umowy ale również z jej treści i woli stron tego zobowiązania cywilnoprawnego oraz zakresu zobowiązania, wykonania jakiego podjął się uczestnik postępowania.

Organ natomiast uznał, że wymieniona umowa była w swojej istocie umową o świadczenie usług, co wynikało z zakresu mających być wykonanymi w jej ramach przez uczestnika postępowania czynności – opracowania i przygotowania wykładu w ramach [...] K. L. M. "[...]", z terminem wykonania na dzień 16 listopada 2014 r.

Sąd I instancji za prawidłowe uznał stanowisko organu w przywołanym zakresie podzielając pogląd, że rzeczona umowa była umową świadczenia usług (zlecenia), co w konsekwencji czyniło prawidłowym zastosowanie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach.

Ocenę zaskarżonego wyroku, dla pełnej klarowności wywodów odnoszących się do zarzutów skargi kasacyjnej, poprzedzić należy uwagami ogólnymi dotyczącymi umów o dzieło i umów zlecenia.

W myśl art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.

W myśl art. 750 k.c. do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Przez umowę zlecenia, zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie.

W praktyce obrotu gospodarczego, co do zasady, przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, aby czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Rezultat, na który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej, a mianowicie o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie w wypadku niezrealizowania celu umowy jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności.

Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).

Umowa zlecenia jest natomiast umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia.

Podkreślenia wymaga, że o prawidłowym zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej nie decyduje nazwa umowy czy jej stylistyka, lecz rzeczywisty przedmiot umowy, okoliczności jej zawarcia oraz sposób i okoliczności jej wykonywania, w tym realizowanie przez strony, nawet wbrew postanowieniom umowy, a także cechy charakterystyczne dla danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą i realizowaną umowę od innych umów cywilnoprawnych. Wolę stron umowy należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje (art. 65 § 1 k.c.), przy czym nie może ona zmieniać ustawy, co wprost wynika z art. 58 § 1 k.c. (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 12 maja 2016 r., sygn. akt III AUa 1392/15 i wyroku sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 29 maja 2019 r., sygn. akt III AUa 1132/17).

Wobec tego niezależnie od deklaracji stron co do nazwy zawieranej przez nie umowy, postanowienia umowy, jak i okoliczności związane z jej wykonywaniem, pozwalają na ocenę, czy strony, zawierając danego rodzaju umowę, nie wykroczyły poza granice swobody kontraktowej wyznaczone w art. 353¹ k.c.

Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że organ zasadnie uznał łączącą stronę skarżąca z uczestniczką postępowania umowę, nie za umowę o dzieło, jak nazwały ją strony, lecz za umowę o świadczenia usług, do której zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia, co również słusznie zaaprobował Sąd I instancji.

Przedmiotem umowy, co wynika z jej treści, było opracowanie i przygotowanie przez uczestniczkę postępowania wykładu w ramach [...] K. L. M. "[...]", z terminem wykonania na dzień 16 listopada 2014 r.

Z zapisów umowy (§ 3) wynika również, że jej wykonawczyni korzystała z własnych informacji oraz wykorzystała do przygotowania wykładu własny sprzęt i oprogramowanie. Umowa, co słusznie stwierdził organ i Sąd I instancji pozbawiona była zapisów, z których wnioskować można było, iż zakładała ona osiągnięcie z góry określonego rezultatu, który byłby pewny i obiektywnie weryfikowalny.

Wskazać należy na pogląd wyrażony w wyroku NSA z 20 listopada 2018 r., sygn. akt II GSK 846/17), że przygotowanie wykładu, nawet gdy przekazywana w nim wiedza wykracza poza zwykły poziom i granice programowe oraz jest w sposób indywidualny dostosowywana do potrzeb słuchaczy, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że w takim wypadku wykład stanowi dzieło. Jedynie wyjątkowo wygłoszenie wykładu można zakwalifikować jako dzieło, o ile wykładowi można przypisać cechy utworu, a ten warunek spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego (por. wyrok Sądu Najwyższego z 27 sierpnia 2013 r., II UK 26/13).

Analiza powołanej umowy, mając na uwadze przedmiot przygotowanego i opracowanego wykładu nie wskazywała na takie zapisy, na podstawie których możliwym byłoby stwierdzenie, iż w istocie wykładowi można było przypisać cechy utworu. Brak było bowiem jakichkolwiek zapisów świadczących o tym, że wykonawczyni zobowiązała się w jej ramach do przedstawienie niestandardowego, nowatorskiego czy też innego podejścia do technologii laserowych w dermatologii i kosmetologii, niż dotychczas znane i wykorzystywane.

Jak już wskazano, treść umowy nie określała w żadnym zakresie na wyjście poza opisane i znane powszechnie ramy technologii laserowych wykorzystywanych w dermatologii i kosmetologii (ABC), tym samym nie było podstaw do uznania, iż wykład miał mieć charakter niestandardowy, niepowtarzalny, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego z zakresu dermatologii i kosmetologii. Umowa wyłącznie w jej § 3 odwołuje się do oświadczenia uczestniczki, że przedmiot umowy stanowić "jej oryginalny utwór", co również nie zostało w jakikolwiek sposób rozwinięte w treści zawieranego zobowiązania prawnego, a co mogłoby wskazywać na cechy świadczące o tym, że przedmiotem umowy ma być dzieło, nie zaś szereg czynności zmierzających do przekazania określonej wiedzy teoretycznej i praktycznej w postaci wykładu.

Przyjąć zatem należało, co zasadnie uczyniły organ i Sąd I instancji, że wykład ten sprowadzał się w swojej istocie do przeprowadzenia przez uczestniczkę zajęć edukacyjno-szkoleniowych, mających za cel przedstawienie słuchaczom zagadnień z zakresu technologii laserowych wykorzystywanych w dermatologii i kosmetologii (ABC).

Zasadnie zatem organ uznała, a Sąd I instancji zaakceptował, że czynności podejmowane przez uczestniczkę w ramach wykonania umowy, nie miały za cel powstanie dzieła - osiągnięcia określonego rezultatu, lecz były ciągiem określonych czynności starannego działania, polegających na przekazaniu określonego zasobu wiedzy, zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci wytłumaczenia zagadnień związanych z wykładaną materią.

Co również istotne, a na co słusznie zwrócono uwagę w decyzji i wyroku, to istotna z punkty widzenia składowych elementów umowy o dzieło była kwestia odpowiedzialności za wykonane dzieło. Również w tym zakresie strony umowy nie ustaliły tejże kwestii w sposób, który klarownie wskazywałby na podmiot odpowiedzialny za wady tego "dzieła". Brak zapisów w tej materii skłaniał do przyjęcia, że ewentualną odpowiedzialność miała wziąć na siebie skarżąca, jako podmiot zlecający przeprowadzenie wykładu, jaki miał być zrealizowany w ramach Kongresu, na którym miał się odbyć tenże wykład.

Podkreślenia również wymaga, że: "przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy, którego ramy czasowe wyznacza powierzenie wykonania oraz wykonanie przedmiotu zamówienia. Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy. Dlatego też jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Taki sprawdzian jest niemożliwy do przeprowadzenia, gdy strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło. Wówczas brak kryteriów określających wynik (wytwór) umowy pożądany przez zamawiającego prowadzi do wniosku, że przedmiotem zamówienia jest wykonanie jedynie określonych czynności, a nie ich efekt (rezultat)" (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 września 2020 r., sygn. akt I UK 96/19).

Wobec powyższego oraz przedmiotu umowy, którym było przekazanie określonej wiedzy z dziedziny technologii laserowych wykorzystywanych w dermatologii i kosmetologii (ABC), stwierdzić należy, że nieweryfikowalność pod względem istnienia wad rezultatu umowy, skutkowała brakiem odpowiedzialności uczestniczki za wady dzieła, co jest jedną z kluczowych cech odróżniających umowę rezultatu od umowy starannego działania.

Podsumowując, brak jest podstaw do stwierdzenia aby w sprawie doszło do błędnej oceny faktycznego charakteru łączącej skarżącą z M. K. umowy, która wbrew twierdzeniu strony nie nosiła cech umowy o dzieło lecz była umową świadczenia usług, albowiem jak już wskazano jej przedmiot nie zmierzał do konkretnego, weryfikowalnego rezultatu, ale do wykonania ciągu określonych czynności starannego działania zmierzającego do przekazania określonej wiedzy, bez możliwości zweryfikowania stopnia jej przyswojenia przez uczestników Kongresu biorących udział w wykładzie.

Brak jest również podstaw do stwierdzenia niedostrzeżonych przez Sąd I instancji błędów postępowania, naruszeń przepisów procesowych, które mogłyby mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zatem nie znajdują uzasadnienia także zarzuty pomieszczone w punkcie 1 petitum skargi kasacyjnej. Wbrew twierdzeniom kasatora stan faktyczny sprawy został w sposób niewadliwy ustalony przez organy administracji, co znajduje odzwierciedlenie w aktach sprawy i uzasadnieniu decyzji.

Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., orzekł jak w punkcie 1 sentencji.

O kosztach, jak w punkcie 2 sentencji wyroku postanowiono na podstawie art. art. 204 pkt 1 p.p.s.a. i art. 205 § 2 p.p.s.a. w związku z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b) i ust. 1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. poz. 1804 ze zm.).

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.