Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 22 października 2021r., sygn. akt VI SA/Wa 1539/21, po rozpoznaniu skargi Uniwersytetu W.-M.w O. (zwanego dalej: skarżący, Uniwersytet) na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (zwanego dalej: Prezes NFZ) z 5 marca 2021 r., nr 101/02/2021/Ub, w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, uchylił zaskarżoną decyzję, umorzył postępowanie administracyjne oraz orzekł o kosztach postępowania na rzecz skarżącego.
Sąd pierwszej instancji orzekał w następującym stanie sprawy:
W dniu 9 października 2020 r. do Prezesa NFZ wpłynął wniosek Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Olsztynie o wydanie decyzji w sprawie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym J. G. (zwanego dalej: uczestnikiem postępowania) z tytułu zrealizowanej od 25 stycznia 2016 r. do dnia 7 marca 2016 r. na rzecz Uniwersytetu W.-.M. w O. umowy cywilnoprawnej nazwanej "umową o dzieło", w istocie będącej umową o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz.U. z 2020 r. poz. 1740; dalej cyt. jako: k.c.) stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Zaskarżoną decyzją Prezes NFZ, działając m.in. na podstawie art. 109 ust. 1, 3 i 4, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2020 r. poz. 1398 ze zm.; dalej cyt. jako: u.ś.o.z.) oraz art. 734 i art. 750 k.c., stwierdził, że uczestnik postępowania podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w okresie od 25 stycznia 2016 r. do dnia 7 marca 2016 r. z tytułu zawartej umowy o świadczenie usług, której przedmiotem było "Opracowanie oceny osiągnięć naukowych w postępowaniu habilitacyjnym dr Ł.Z.". Oceniając charakter przedmiotowej umowy Prezes NFZ stwierdził, że jej realizacja to ciąg czynności starannego działania, wykonywanych na zlecenie i w imieniu Uniwersytetu W. – M., polegających na sporządzeniu opinii w postępowaniu habilitacyjnym, "Odpowiedzialność za wykonanie umowy ponosił w tym przypadku płatnik, który statutowo zajmuje się kształceniem i promowaniem kadr naukowych, a nie wykonawca umowy.
Przedmiotem zakwestionowanej umowy nie było stworzenie unikalnego dzieła, a ocena w imieniu ośrodka akademickiego, przy współudziale innych członków komisji, dorobku naukowego kandydata" do stopnia naukowego (str. 5 uzasadnienia zaskarżonej decyzji). W ocenie Prezesa NFZ, sporządzona przez członka komisji habilitacyjnej ocena dorobku naukowego nie uzyskiwała samodzielnej wartości w obrocie, co więcej nie posiadała też niepowtarzalnych cech pozwalających uznać ją za utwór w rozumieniu ustawy o prawie autorskim, a była odzwierciedleniem, oceną stanu faktycznego. Zdaniem organu działania komisji habilitacyjnej można porównać do pracy komisji egzaminacyjnej, która weryfikuje poziom umiejętności zdających, sprawdza ich określone kwalifikacje, nie mając wpływu na efekt końcowy przeprowadzonego egzaminu, nawet jeśli jego wynik zostanie w jakikolwiek sposób utrwalony. W tej sytuacji rezultat umowy nie jest znany w momencie jej zawarcia, a weryfikacja wiedzy, czy dorobku naukowego to zespół czynności, których wynik nie jest zależny wyłącznie od kwalifikacji członka komisji egzaminacyjnej czy habilitacyjnej.
Wobec powyższego, w ocenie Prezesa NFZ, należało uznać, że wolą stron było w tym przypadku świadczenie usług na zlecenie Uniwersytetu W. – M. w O., a nie wykonanie dzieła, gdyż to nie wynik, a określone działania były istotne dla realizacji umowy. Czynności zaś nie mogą być przedmiotem umowy o dzieło.
Nie zgadzając się z tym rozstrzygnięciem, Uniwersytet W.-M. w O. wniósł skargę domagając się uchylenia w całości zaskarżonej decyzji i zasądzenia kosztów postępowania według norm przepisanych.
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje stanowisko w sprawie.
WSA w Warszawie na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (obecnie tekst jedn. Dz.U. z 2022 r. poz. 329, cyt. dalej: p.p.s.a.) uchylił zaskarżoną decyzję i na podstawie art. 145 § 3 p.p.s.a. umorzył postępowanie administracyjne w sprawie.
WSA stwierdził, że sporna umowa zakłada osiągnięcie przez uczestnika konkretnego rezultatu, w wyniku przeprowadzenia analizy dorobku naukowego habilitanta i dokonania jego oceny w formie sporządzonej opinii habilitacyjnej, w ramach procedury nadawania stopnia naukowego uregulowanej przepisami o szkolnictwie wyższym (ustawa o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki). Zdaniem WSA z uwagi na charakter stosunku, kształtowany przez dyspozycję przepisów o szkolnictwie wyższym i nauce, przeprowadzenie właściwej analizy dorobku naukowego habilitanta, jako stanowiącego znaczny wkład w rozwój określonej dyscypliny naukowej i opracowanie na tej podstawie dokumentu w postaci opinii habilitacyjnej, wymagało nie tylko posiadania przez uczestnika niezbędnej wiedzy i umiejętności, ale przede wszystkim znacznej samodzielności i poważnego wkładu intelektualnego w ocenie indywidualnych osiągnięć naukowych osoby ubiegającej się o stopień doktora habilitowanego.
WSA podkreślił, że ocena działalności naukowej habilitanta, dokonana w formie opinii habilitacyjnej wraz z wnioskami, stanowi jeden z istotnych elementów procedury nadawania stopni naukowych. Zakłada zatem z góry osiągnięcie określonego rezultatu, który pozostaje uzależniony od stanowiska osoby opiniującej (opinia negatywna lub pozytywna).
W konsekwencji Sąd I instancji uznał, że przedmiot spornej umowy wskazuje na wolę stron zawarcia umowy o dzieło, w rozumieniu w art. 627 k.c. Nie można bowiem uznać, że istotą omawianej umowy pozostawało jedynie staranne dążenie wykonawcy do osiągnięcia pewnego rezultatu. Gdyby bowiem uczestnik nie sporządził dokumentu końcowego z przeprowadzonej analizy naukowej dorobku habilitanta, w formie określonej w umowie, nie wykonałaby tej umowy, choćby dokonał oceny z najwyższą starannością. A zatem to określony rezultat, a nie czynności do niego prowadzące, stanowił przedmiot umowy stron, zawartej i ukształtowanej w granicach zakreślonych przez prawo i naturę danego stosunku prawnego.
WSA wskazał ponadto, że z art. 645 k.c. wynika, że w przypadku umowy o dzieło istotne są często osobiste przymioty wykonawcy. Z przepisów o szkolnictwie wyższym i nauce wynika, jakie przymioty musi posiadać osoba, której można zlecić przygotowanie opinii habilitacyjnej. Oznacza to w praktyce, iż oczekiwany i sprawdzalny rezultat pracy (dzieła) ma wykonywać osobiście starannie wybrana osoba. W odróżnieniu od umowy o dzieło, w przypadku umowy zlecenia cechy osobowe zleceniobiorcy nie są już tak istotne.
Nadto Sąd wskazał, że z postanowień spornej umowy wynika, że wynagrodzenie było określane kwotowo, przysługiwało uczestnikowi jedynie za wykonanie dzieła i było wypłacone dopiero po odbiorze dzieła. Wynika z tego, że wynagrodzenie przysługiwało nie za samo podejmowanie określonych czynności, ale za wytworzenie jednoznacznie określonego rezultatu w postaci opinii habilitacyjnej. Termin wypłaty wynagrodzenia został uzależniony od odbioru dzieła, co stanowi rozwiązanie typowe dla umowy o dzieło, w ramach której zamawiający nie płaci wynagrodzenia za jej wykonanie, dopóki nie otrzyma rezultatu zgodnego z umową. Wykonawca ponosił więc całkowite i wyłączne ryzyko wykonania dzieła. Przy umowie zlecenia zleceniobiorca takiego ryzyka nie ponosi, a wynagrodzenie należy mu się już za samo podejmowanie czynności zmierzających do wytworzenia określonych dokumentów, niezależnie od tego, czy sam wynik prac prowadziłby do powstania oczekiwanego rezultatu.
WSA wskazał także na możliwość oceny wykonania umowy z punktu widzenia wystąpienia wad efektu pracy (art. 637 § 1 k.c.). Zleceniobiorca nie odpowiada bowiem za wady określonego rezultatu, ale jedynie za należyte staranie przy wykonywaniu czynności. Natomiast w przypadku zamawiającego jako strony umów o dzieło istotne jest nie tyle, czy wykonawca należycie się starał, ale to czy dzieło w ogóle powstało oraz czy jest prawidłowe. Tym samym przeprowadzenie oceny, czy uczestnik należycie wykonał umowę, opiera się właśnie na ocenie rezultatu jego pracy. Zdaniem Sądu, wszelkie ewentualnie mogące powstać wątpliwości w tej mierze niweluje protokół odbioru dzieła, stanowiący załącznik do zawartej umowy, w którym odbiór pracy stanowiącej dzieło potwierdza osoba wyznaczona do odbioru dzieła.
W konsekwencji sąd pierwszej instancji stwierdził, że ocena wydawana w postępowaniu habilitacyjnym posiada wszelkie istotne elementy dzieła, gdyż stanowi efekt badań nad dorobkiem habilitanta. Opinia, z chwilą jej powstania, istnieje ponadto w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić ją od innych opinii lub przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu, gdyż rezultat ten jest konkretny i widoczny, bo publikowany w toku procedury habilitacyjnej. Sporządzenie opinii habilitacyjnej polega przy tym na wykonaniu konkretnej i jednorazowej pracy, nie ma charakteru pracy ciągłej, ani nie jest usługą edukacyjną, gdyż opinia stanowi dzieło samoistne, niezależne i oryginalne, od którego w znacznej mierze zależy uznanie (lub nie uznanie) dorobku naukowego habilitanta za zadowalający. Z tego też powodu sporządzanie opinii w przewodach habilitacyjnych należy niewątpliwie zaliczyć do zakresu twórczości naukowej.
Wobec powyższego sąd pierwszej instancji uznał za zasadne zarzuty skargi dotyczące naruszenia przez organy art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e u.ś.o.z. polegającego na uznaniu, że uczestnik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w związku ze świadczeniem pracy na podstawie spornej umowy.
Prezes NFZ zaskarżył powyższy wyrok w całości domagając się w skardze kasacyjnej jego zmiany w całości, oddalenia skargi i utrzymania zaskarżonej decyzji w mocy, ewentualnie uchylenia wyroku i przekazania sprawy WSA w Warszawie do ponownego rozpoznania, a także zasądzenia kosztów postępowania według norm przepisanych. Jednocześnie organ zrzekł się rozprawy.
Zaskarżonemu wyrokowi organ zarzucił:
- 1. na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. naruszenie przepisów postępowania w sposób mający istotny wpływ na wynik sprawy tj. art. 7 i art. 77 k.p.a. poprzez sprzeczność istotnych ustaleń z zebranym materiałem dowodowym i ustalenie, że sporna umowa była umową o dzieło oraz art. 80 k.p.a. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i ustalenie, że sporna umowa była umową o dzieło, w sytuacji, gdy na podstawie całokształtu okoliczności sprawy, należało wyciągnąć wniosek, że przedmiotowa umowa była umową o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu;
- 2. na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 734 § 1 k.p. w zw. z art. 750 k.c. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. u.ś.o.z. poprzez jego niezastosowanie dla zakwalifikowania spornej umowy jako umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu i w konsekwencji przyjęcie, że zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług;
- 3. na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a, naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 627 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie i w konsekwencji nieuzasadnione przyjęcie, iż sporną umowę należy zakwalifikować jako umowę o dzieło.
Argumentację na poparcie powyższych zarzutów organ przedstawił w uzasadnieniu skargi kasacyjnej.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną Uniwersytet wniósł o jej oddalenie w całości oraz zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Uczestnik postępowania nie zajął stanowiska w sprawie.
Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną na posiedzeniu niejawnym, w składzie trzech sędziów. Wnoszący skargę kasacyjną organ zrzekł się rozprawy, a pozostałe strony w terminie czternastu dni od dnia doręczenia skargi kasacyjnej nie zażądały przeprowadzenia rozprawy (art. 182 § 2 i 3 p.p.s.a).
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania przed wojewódzkim sądem administracyjnym.
W rozpoznawanej sprawie nie wystąpiła żadna z określonych w art. 183 § 2 p.p.s.a. przesłanek nieważności postępowania, jak też nie zostały spełnione warunki wymagające uchylenia wydanego w sprawie orzeczenia oraz odrzucenia skargi lub umorzenia postępowania (art. 189 p.p.s.a.). Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał niniejszą sprawę w granicach skargi kasacyjnej.
Jak wynika z art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a., skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.) lub naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.).
Skarga kasacyjna Prezesa NFZ oparta została na obu podstawach z art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. W rozpoznawanej sprawie stawiane przez autora skargi kasacyjnej w punkcie 1 petitum skargi kasacyjnej zarzuty naruszenia prawa procesowego wiążą się ściśle z zarzutami naruszenia prawa materialnego sformułowanymi w punkcie drugim i trzecim petitum skargi kasacyjnej. Zarzuty te sprowadzają się bowiem do twierdzenia, że sąd pierwszej instancji dokonał wadliwej oceny charakteru prawnego umowy zawartej pomiędzy uczestnikiem a stroną skarżącą (Uniwersytetem). Przedmiotem tej umowy było "opracowanie oceny osiągnięć naukowych w postępowaniu habilitacyjnym dr Ł. Z.".
W treści zarzutów kasacyjnych sformułowanych na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. autor skargi kasacyjnej podniósł naruszenie art. 734 § 1 k.c. zw. z art. 750 k.c. w związku z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, poprzez jego niezastosowanie dla zakwalifikowania spornych umów. W ocenie skarżącego kasacyjnie organu nie jest trafne stanowisko sądu pierwszej instancji, że opinia habilitacyjna posiada wszelkie istotne elementy dzieła, gdyż stanowi efekt badań nad dorobkiem habilitanta, przy czym nie jest możliwe skonstruowanie opinii przy pomocy innych źródeł naukowych, co w ocenie WSA przesądza o jej oryginalnym i niepowtarzalnym charakterze.
Skarżący kasacyjnie organ zarzucił, że WSA skupił się na tym, że umowa o dzieło jest umową rezultatu, pominął zaś zasadniczą okoliczność, że przedmiotem tej umowy ma być dzieło jako przejaw aktywności twórczej, oparty na osobistych przymiotach jego twórcy, mający charakter niepowtarzalny i w tym sensie unikatowy. Natomiast "czynności uczestnika postępowania nie miały cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, nie miały cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, nie wymagały od wykonawcy posiadania innych cech czy umiejętności, poza umiejętnościami zawodowymi, wyuczonymi" (str. 3 uzasadnienia skargi kasacyjnej).
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, wbrew stanowisku skarżącego kasacyjnie organu, za trafny uznać należy pogląd WSA, że sporządzenie opinii dotyczącej dorobku naukowego na potrzeby postępowania w sprawie nadania stopnia i tytułu naukowego jest dziełem w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego w zw. z art 66 ust.1 pkt 1 lit. e) u.ś.o.z. Osoba sporządzająca takie dzieło nie podlega zatem ubezpieczeniu zdrowotnemu w ramach umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy o zleceniu.
Przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy, a więc musi mieć indywidualne cechy. Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z 16 września 2020 r., III AUa 149/20). Wymóg oznaczenia dzieła został przewidziany przez ustawodawcę w art. 627 k.c., który przewiduje, że w umowie o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Będące przedmiotem tej umowy dzieło może być określone w różny sposób i różny może być stopień dokładności tego określenia, pod warunkiem, że nie budzi wątpliwości, o jakie dzieło chodzi. Konieczne jest zatem zindywidualizowanie dzieła w umowie o dzieło (por. postanowienia SN: z 7 października 2020 r., II UK 329/19; z 29 września 2020 r., II UK 257/19).
Dzieło może powstać także w postaci niematerialnej - rezultaty niematerialne mogą, lecz nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym, byle zostały utrwalone w postaci poddającej się ocenie ze względu na istnienie wad lub gdy można uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 9 października 2012 r., II UK 125/12, niepublikowane). Dzieło nie musi być czymś nowatorskim i niewystępującym jeszcze na rynku, jednak powinno posiadać charakterystyczne, wynikające z umowy cechy, umożliwiające zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego. Dzieło musi mieć zindywidualizowane cechy, gdyż jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych.
W przypadku braku takich cech, przedmiotem umowy jest jedynie wykonanie określonych czynności, a nie ich rezultat. Wykonanie określonej czynności, czy też szeregu powtarzających się czynności, bez względu na rezultat, jest cechą charakterystyczną umów zlecenia (art. 734 § 1 k.c.) i umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 22 listopada 2018 r., sygn. akt II UK 362/17). Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność podmiotu przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło jest odpowiedzialnością za rezultat (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 11 sierpnia 2016 r., II UK 316/15; także wyroki NSA: z 8 października 2020 r., sygn. akt II GSK 593/18; z 6 sierpnia 2019 r., sygn. akt II GSK 1630/17; z 24 października 2019 r., sygn. akt II GSK 2961/17).
Naczelny Sąd Administracyjny nie podziela stanowiska autora skargi kasacyjnej, kwestionującego samodzielność i twórczy charakter oraz brak rezultatu (dzieła) w przypadku sporządzenia opinii habilitacyjnej w postępowaniu habilitacyjnym.
W rozpoznawanej sprawie ocena dorobku naukowego spełnia wszystkie wskazane cechy dzieła, zatem jest dziełem w rozumieniu art. 627 k.c., a nie rezultatem osiąganym w ramach starannego działania. Przedmiotem spornej umowy było sporządzenie oceny osiągnięć naukowych w postępowaniu habilitacyjnym. Z treści tej umowy wynika wprost, że uczestnik zobowiązał się do wykonania ściśle określonego i oznaczonego w umowie dzieła, tj. sporządzenia oceny w postępowaniu habilitacyjnym, a nie jedynie starannego działania. W konsekwencji, przedmiotem spornej umowy był jej wynik, a nie wykonanie starannie określonych czynności - jak twierdzi autor skargi kasacyjnej. Niewątpliwie opinia sporządzana w postępowaniu habilitacyjnym jest rezultatem spornej umowy, ze swej istoty mając charakter twórczy i niepowtarzalny. W wyniku wykonania spornej umowy powstał rezultat poddający się ocenie z uwzględnieniem odpowiedzialności za wady dzieła.
NSA w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę podziela ukształtowane w orzecznictwie stanowisko o wysokim poziomie samodzielności i wkładu intelektualnego, wymaganych od osób sporządzających tego typu opinie (zob. wyroki NSA: z 22 marca 2022 r., sygn. akt II GSK 146/22; II GSK 186/22; II GSK 190/22; II GSK 202/22; z 15 marca 2022 r., sygn. akt. II GSK 2683/21).
Dziełem są również rezultaty niematerialne, stanowiące utwory w rozumieniu prawa autorskiego, które mogą, lecz nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym, byle zostały utrwalone w postaci poddającej się ocenie ze względu na istnienie wad, lub gdy można uchwycić istotę osiągniętego rezultatu, co w całej rozciągłości charakteryzuje sporną opinię. Podkreślić trzeba, że przedmiotem prawa autorskiego, czyli utworem jest wyłącznie skonkretyzowany sposób wyrażenia, wobec którego umożliwiona jest percepcja osób trzecich i któremu została nadana określona treść (E. Laskowska-Litak, Przedmiot prawa autorskiego w: Ustawy autorskie. Komentarze, t. I, red. R. Markiewicz, Warszawa 2021, s. 64).
Słusznie też wskazał sąd pierwszej instancji, że samo podjęcie przez uczestnika jako wykonawcę spornej umowy działań zmierzających do opracowania omawianej oceny, ale bez jej wykonania lub skończenia, niezależnie od przyczyn niewykonania dzieła - nie mogło być podstawą do wypłacenia wynagrodzenia. Wykonujący ocenę ponosił więc całkowite i wyłączne ryzyko wykonania dzieła, co jest jedną z cech umowy o dzieło - w przeciwieństwie do umowy zlecenia, która takiej regulacji w zakresie ryzyka nie zawiera.
Wobec powyższego Naczelny Sąd Administracyjny uznał zarzuty skargi za nieusprawiedliwione i oddalił skargę kasacyjną na podstawie art. 184 p.p.s.a. (pkt 1 sentencji wyroku).
O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono w pkt 2 sentencji wyroku na podstawie art. 204 pkt 2 w zw. z art. 205 § 2 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jedn. Dz. U. z 2018 r., poz. 265, ze zm.). Zasądzona od organu na rzecz Uniwersytetu kwota 240 zł stanowi zwrot kosztów pełnomocnika skarżącego, który występował przed sądem pierwszej instancji, z tytułu sporządzenia i wniesienia w terminie przewidzianym w art. 179 p.p.s.a. odpowiedzi na skargę kasacyjną (por. uchwałę NSA z dnia 19 listopada 2012 r., II FPS 4/12).