Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro
Spis treści i wyszukiwarka

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnegoz 19 lipca 2023 r., sygn. akt II GSK 702/20

prawomocnyRozstrzygnięcie: za organemTekst u wydawcy: CBOSA

Metryka

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Skład
Sędzia NSA Cezary Pryca przewodniczący
Sędzia NSA Zbigniew Czarnik przewodniczący
Sędzia del. WSA Marek Sachajko przewodniczący, sprawozdawca
Klaudia Dąbrowska protokolant
Rozpoznanie
w dniu 19 lipca 2023 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej R. W.
Od orzeczenia
od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 22 listopada 2019 r. sygn. akt VI SA/Wa 1548/19
Sprawa
w sprawie ze skargi R. W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 24 maja 2019 r. nr 759/2019/Ub w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego

Sentencja

  1. 1. oddala skargę kasacyjną;
  2. 2. zasądza od R. W. na rzecz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia 360 (trzysta sześćdziesiąt) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (dalej: WSA, Sąd pierwszej instancji) wyrokiem z dnia 22 listopada 2019 r., sygn. akt VI SA/Wa 1548/19, oddalił skargę R. W. (dalej: strona, skarżący, płatnik) na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Prezes NFZ, organ) z dnia 24 maja 2019 r., nr 759/2019/Ub, w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.

Sąd pierwszej instancji orzekał w następującym stanie faktycznym i prawnym.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Zielonej Górze (dalej ZUS) pismem z 2 grudnia 2014 r. zwrócił się do dyrektora Dolnośląskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Dyrektor DOW NFZ) z wnioskiem o rozpatrzenie sprawy w zakresie zgłoszenia do ubezpieczenia zdrowotnego I. P. (dalej: zainteresowany, uczestnik), z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej, nazwanej przez strony "umową o dzieło", zawartej z płatnikiem dnia 5 lipca 2013 r. i obowiązującej w okresie od 5 lipca 2013 r. do 31 lipca 2013 r. Przedmiot umowy określono jako: "reprofilacja i umocnienie rowu przy przepuście w km. (...) tor nr 2 linii (...) - strona prawa - 20 mb oraz odbudowa prawej strony ściany przepustu=7,5 m2". Do wniosku załączono: kserokopię umowy z 5 lipca 2013 r., wyciąg z protokołu kontroli z 19 maja 2014 r., kserokopię protokołu przesłuchania płatnika składek R. W. z 14 maja 2014 r. i kserokopię protokołu przesłuchania: (...)z 12 maja 2014 r.

Dyrektor DOW NFZ decyzją z 25 maja 2015 r., nr 459/Ub/2015, stwierdził na podstawie art. 109 ust. 1 i ust. 4 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach oraz art. 104 k.p.a., podleganie z tego tytułu w powyższym okresie zainteresowanego obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.

Rozpatrując odwołanie od powyższej decyzji Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją z 24 maja 2019 r., nr 759/2019/Ub, działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 i ust. 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2018 r., poz. 1510 z późn. zm., dalej: ustawa o świadczeniach) oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2018 r., poz. 2096 z późn. zm., dalej: k.p.a.), w związku z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 935), po rozpoznaniu odwołania R. W. prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą P.P. (...) z siedzibą w Z. G., utrzymał w mocy decyzję Dyrektora Dolnośląskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z 25 maja 2015 r., nr 459/Ub/2015, stwierdzającą podleganie I. P. obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu jako osoby wykonującej umowę o świadczenie usług w rozumieniu art. 750 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2018 r. poz. 1025, z późn. zm., dalej: k.c.), na rzecz płatnika w okresie od 5 lipca 2013 r. do 31 lipca 2013 r.

Prezes NFZ wskazał, że pomiędzy zainteresowanym a płatnikiem zawarto umowę o dzieło, której przedmiotem było "reprofilacja i umocnienie rowu przy przepuście w km. (...)tor nr 2 linii (...) - strona prawa - 20 mb oraz odbudowa prawej strony ściany przepustu=7,5 m2". Zdaniem Prezesa NFZ, brak jest podstaw do uznania, że przedmiotowa umowa polegała "na dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła" (w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w k.c.). Organ wyjaśnił, że zgromadzony materiał dowodowy był wystarczający do wydania decyzji w sprawie. Zawarta przez strony umowa została sformułowana w sposób pozwalający na zakwalifikowanie jej charakteru prawnego bez potrzeby uzupełniania materiału o kolejne dowody.

Ponadto płatnik w trakcie prowadzonego postępowania przed organem, jak i wcześniej przed ZUS składał wyjaśnienia, które zostały uwzględnione w niniejszej sprawie oraz dołączone do akt sprawy. Również organ I instancji w toku postępowania, wezwał stronę do złożenia pisemnych wyjaśnień w przedmiotowej sprawie. Wyjaśnienia płatnika składek zostały uwzględnione przez organ I instancji i znajdują się w aktach sprawy, a zainteresowany nie wniósł uwag w sprawie. Prezes NFZ, powtórzył za organem I instancji, że strony nie określiły w sposób konkretny i jednoznaczny przedmiotu dzieła, a zawarta umowa - wbrew nazwie - nie była umową o dzieło, lecz ukrywała świadczenie usług z zachowaniem staranności. Zgodnie z orzecznictwem sądów, jak wskazał organ, dziełem jest stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. W przypadku spornej umowy nie występują żadne rezultaty ucieleśnione w jakiejkolwiek postaci.

Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który sprawując swoje obowiązki wykorzystuje posiadane przez siebie umiejętności w wymaganym od niego zakresie. Prezes NFZ wyjaśnił następnie, że z protokołu kontroli z 19 maja 2014 r. wynika, iż płatnik składek prowadzi działalność gospodarczą, związaną głównie z budową mostów, wiaduktów, estakad drogowych, autostrad, kładek dla pieszych oraz tuneli. W zakresie zawieranych przez płatnika składek umów o dzieło wyjaśniono, że: osoby z którymi zawierano umowy o dzieło nie miały możliwości wyboru rodzaju zatrudnienia, część ubezpieczonych zawarła z płatnikiem składek umowy o dzieło a następnie umowy o pracę (lub odwrotnie), w ramach których wykonywała te same czynności, osoby zatrudniane na podstawie umowy o dzieło wykonywały swoje czynności w zespołach, przedmioty umów zostały opisane ogólnikowo i nieprecyzyjnie, zwierzchnikiem osób zatrudnionych na budowach, w tym zatrudnionych na podstawie umów o dzieło byli brygadziści lub kierownicy, osoby zatrudniane na podstawie umów o dzieło pracowały od poniedziałku do piątku, podpisywały listy obecności i otrzymywały posiłki regeneracyjne, pracownicy wykonywali czynności osobiście, z wykorzystaniem narzędzi zamawiającego (część ubezpieczonych pracowała ze swoim sprzętem), wypłata wynagrodzenia następowała na podstawie rachunku do umowy, osoby zatrudnione na podstawie umów o dzieło nie udzielały rękojmi za wady wykonanych czynności.

Organ wskazał również, że z protokołu przesłuchania R. W.o wynika, iż w zakresie czynności, do wykonania których zobowiązany był zainteresowany "(...)dziełem jest wyczyszczenie rowu w celu otrzymania właściwego profilu oraz umocnienie tego". Zdaniem Prezesa NFZ, czynności wykonywane przez zainteresowanego, polegające na wykonaniu reprofilacji i umocnieniu rowu przy przepuście oraz odbudowie prawej strony ściany przepustu w określonym terminie, w żaden sposób nie zmierzają do powstania nowego bądź zmodyfikowanego, określonego w sposób dokładny, stanowiącego o jego indywidualnym charakterze samoistnego dzieła, które zostało zdefiniowane w momencie zawierania umowy. W przypadku wykonywanej przez zainteresowanego pracy wyżej opisany rodzaj wymaganego rezultatu nie występuje. Wprawdzie czynności wykonywane przez zainteresowanego były ukierunkowane na powstanie określonego skutku w postaci wyczyszczenia rowu w celu otrzymania właściwego profilu oraz jego umocnienie, jednak ten skutek pracy był uzależniony wyłącznie od starannego działania wykonawcy umowy.

Ponadto ww. czynności nie mają cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, nie wymagają od zainteresowanego posiadania specyficznych cech czy umiejętności, poza umiejętnościami zawodowymi, wyuczonymi. Praca ta może zasadniczo zostać wykonana przez każdą osobę, która nabędzie odpowiednie przygotowanie praktyczne. Prezes NFZ podkreślił, że zgodnie z art. 353¹ k.c., strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego.

Z kolei zgodnie z art. 58 k.c. czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek. Oznacza to w niniejszej sprawie, zdaniem organu, że przyjęcie, iż strony łączyła umowa o dzieło podczas gdy z jej treści i sposobu wykonania wynikają przeważające cechy właściwe dla umowy o świadczenie usług, byłoby niezgodne z właściwością stosunku prawnego. W sprawie, zdaniem Prezesa NFZ, przedmiot umowy został określony w sposób zbyt ogólny, generalny. Poza wskazaniem terminu wykonania spornej umowy, strony nie wskazały cech charakterystycznych mającego powstać dzieła, dzięki którym płatnik składek mógłby dokonując odbioru sprawdzić poprawność jego wykonania.

W związku z powyższym przedmiot spornej umowy nie jest poddawalny sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych według kryteriów obiektywnych i powszechnie sprawdzalnych. Możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych w przypadku spornej umowy nie istnieje również choćby z tego względu, iż nie precyzuje ona na czym miałaby polegać weryfikacja "dzieła" i do czego konkretnie miał doprowadzić ich wykonawca. Zdaniem organu trudno wskazać w jakim zakresie zainteresowany miałby odpowiadać za swoją pracę, oczywiście poza szerokim rozumieniem odpowiedzialności, gdzie każda osoba wykonująca dowolną pracę odpowiada w jakimś stopniu za jej efekty (jakość). Z samej umowy nie wynika ponadto, iż to zainteresowany, jak w przypadku umowy o dzieło, w przeciwieństwie do płatnika, miał brać na siebie odpowiedzialność wobec osób trzecich za prawidłowe wykonanie dzieła.

Z protokołu przesłuchania płatnika – R.W. wynika, jak wskazał organ, że to właśnie płatnik, jako podwykonawca odpowiadał przed firmami, które zleciły mu wykonanie odpowiednich czynności. Wobec powyższego za skutki czynności wykonywanych przez zainteresowanego odpowiedzialność wobec osób trzecich musiał ponosić zamawiający. Zatem to płatnik, a nie zainteresowany w rzeczywistości podlegał odpowiedzialności za wady dzieła. Natomiast zainteresowany zobowiązany był wykonać swoją pracę sumiennie według swojej najlepszej wiedzy, ze starannością, jakiej wymaga zakres i charakter pracy.

W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skarżący zaskarżając decyzję Prezesa NFZ z 24 maja 2019 r. w całości wniósł o jej uchylenie w całości oraz poprzedzającej ją decyzji I instancji, a także o zasądzenie od organu na rzecz skarżącego kosztów postępowania.

W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę, a w uzasadnieniu wyroku stwierdził, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie bowiem zaskarżona decyzja oraz decyzja I organu instancji nie naruszają przepisów postępowania w sposób, uzasadniający ich uchylenie. WSA wskazał, że kwestią sporną w niniejszej sprawie jest charakter prawny umowy zawartej przez skarżącego z zainteresowanym. Istota sprawy sprowadza się więc do zweryfikowania stanowisk stron i udzielenia odpowiedzi na pytania, czy była to umowa o dzieło, czy też inna umowa o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia i czy w zaistniałym stanie faktycznym zainteresowany podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej umowy. WSA wskazał, że podstawę prawną rozstrzygnięcia stanowił art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 tej ustawy obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie.

Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące (lit. e). Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym.

W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Wyjaśnienia też wymaga, że zgodnie z art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie.

W świetle art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych. Stosownie natomiast do art. 13 pkt 2 u.s.u.s., obowiązkowo ubezpieczeniom tym (społecznym) podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Uznanie, iż sporna umowa nie stanowiła umowy o dzieło (art. 627 i nast. k.c.), lecz umowę świadczenia usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.) oznacza, że skarżący był obowiązany, jako płatnik składek, do obliczania i pobrania składki z dochodu ubezpieczonego oraz jej odprowadzenia – na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach. Dokonując analizy charakteru prawnego spornej umowy WSA wskazał, że zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.

Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności.

Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady. Z kolei, jak stanowi art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. WSA wskazał, że istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie.

Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie. WSA odniósł się do bogatego orzecznictwa organów ochrony prawnej w tym zakresie. WSA wskazał, że w odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu.

Przedmiotem spornej w niniejszej sprawie umowy zawartej pomiędzy skarżącym, a uczestnikiem postępowania była: "reprofilacja i umocnienie rowu przy przepuście w km. (...)tor nr 2 linii (...)- strona prawa - 20 mb oraz odbudowa prawej strony ściany przepustu=7,5 m2". Sąd podzielił stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, że czynności wykonywane w ramach spornej umowy były w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. WSA wskazał, że w omawianej sytuacji mamy do czynienia z wykonywaniem czynności faktycznych w postaci reprofilacji i umocnieniu rowu przy przepuście oraz odbudowy prawej strony ściany przepustu. Chodzi zatem o czynności naprawcze, polegające na wyczyszczeniu rowu w celu otrzymania właściwego profilu oraz umocnieniu tego rowu, co wynika z wyjaśnień skarżącego złożonych podczas kontroli ZUS.

W ocenie Sądu opisane czynności faktyczne wykonywane przez zainteresowanego nie zmierzały do powstania nowego bądź zmodyfikowanego ale samoistnego dzieła o indywidualnym charakterze. Praca wykonywana w niniejszym przypadku przez zainteresowanego, nie prowadziła do rezultatu w postaci dzieła w rozumieniu art. 627 k.c., ale charakteryzowała się wykonaniem zobowiązania zgodnie z jego treścią (art. 353 k.c.). Sąd podzielił stanowisko organu, że w niniejszej sprawie, przedmiot umowy został określony w sposób zbyt ogólny, generalny. Poza wskazaniem terminu wykonania spornej umowy, czynności i miejsca w którym te czynności miały być wykonane, strony nie wskazały cech charakterystycznych mającego powstać dzieła, dzięki którym płatnik składek mógłby dokonując odbioru sprawdzić poprawność jego wykonania.

W związku z powyższym - zdaniem WSA - słusznie też wskazał organ, że przedmiot spornej umowy nie jest poddawalny sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych, strony umowy nie określiły bowiem na czym miałaby polegać weryfikacja "dzieła" i do czego konkretnie miał doprowadzić jego wykonawca. WSA stwierdził, że w tym stanie faktycznym i prawnym organy obu instancji prawidłowo ustaliły, że zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu spornej umowy o świadczenie usług zawartej ze skarżącym. Niezasadne są w związku z tym zarzuty skargi dotyczące naruszenia przez organy art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e w zw. z art. z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach oraz art. 627 oraz art. 65 § 2 k.c. Organy obu instancji badając zgodny zamiar stron i cel umowy prawidłowo oceniły charakter prawny spornej umowy uznając, iż nie jest to umowa o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c. Znamienne bowiem dla realizacji spornej umowy były określone czynności manualne, a nie wynik tych czynności.

Sąd stwierdził, że niezasadne są również zarzuty skargi dotyczące naruszenia przez organy art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. poprzez błędne przyjęcie, że zebrany w sprawie materiał dowodowy jest kompletny i wyczerpujący. Analiza uzasadnień decyzji obu instancji wskazuje, że organy przede wszystkim oparły się na treści spornej umowy i ocenie pracy jaka na jej podstawie miała zostać wykonana przez zainteresowanego. Nie można zatem przyjąć, że decydujące znaczenie dla oceny charakteru prawnego spornej umowy miały zeznania świadków, którzy nie brali udziały w wykonaniu spornej umowy i nie mogli widzieć prac wykonanych przez zainteresowanego. Organy opierały się na materiale dowodowym pozyskanym od Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Zielonej Górze, jednak nie był to materiał pozyskany niezgodnie z prawem, a skarżący miał prawo czynnego udziału w postępowaniu administracyjnym i mógł odnieść się do wszystkich dowodów znajdujących się w aktach administracyjnych sprawy.

Dlatego w ocenie Sądu, organy dokonały prawidłowej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, prawidłowo zakwalifikowały sporną umowę do umów o świadczenie usług, do których mają zastosowanie przepisy o zleceniu a w konsekwencji właściwie uznały podleganie obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego uczestnika postępowania z tytułu wykonywanej pracy na podstawie spornej umowy. Organy w uzasadnieniach decyzji obu instancji, dokładnie wyjaśniły podstawy faktyczne i prawne swoich rozstrzygnięć. Zdaniem Sądu, organy dysponowały wystarczającym materiałem dowodowym pozwalającym na prawidłową ocenę prawną spornej umowy. Z tych względów, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 orzekł jak w sentencji wyroku.

Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożył skarżący. Na podstawie art. 174 pkt 2) p.p.s.a. zarzucił wyrokowi Sądu pierwszej instancji naruszenie przepisów postępowania, których uchybienie miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:

  1. 1. art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 7, 77 i 80 k.p.a. poprzez błędne przyjęcie, że zebrany w sprawie materiał dowodowy jest kompletny i wyczerpujący oraz może stanowić podstawę orzeczenia, a okoliczności faktyczne będące podstawą wydania decyzji zostały prawidłowo i rzetelnie ustalone, w sytuacji gdy:
  2. a) ustaleń faktycznych w sprawie dokonano na podstawie dokumentacji sporządzonej w toku kontroli Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Zielonej Górze, w szczególności protokołu kontroli, który nie odzwierciedla stanu faktycznego sprawy oraz opiera się na ustaleniach i dowodach, które nie dotyczą okoliczności niniejszej sprawy,
  3. b) ustalenia faktyczne przyjęte przez organ rentowy (przyjęte jako własne przez organy wydające w sprawie decyzje) opierają się na zeznaniach osób, nie mających żadnej wiedzy na temat niniejszej sprawy,
  4. c) organy nie przeprowadziły własnego postępowania dowodowego, oparły się jedynie na ustaleniach innego organu, które zostały skutecznie zakwestionowane,
  5. d) w sprawie nie przeprowadzono dowodu z przesłuchania strony (uczestnika postępowania), w sytuacji gdy dowody dopuszczone w postępowaniu nie dotyczą przedmiotu niniejszej sprawy, a fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy nie zostały wyjaśnione,
  6. e) dowody, na podstawie, których dokonano ustaleń faktycznych w sprawie zostały zgromadzone z naruszeniem przepisów prawa, poprzez niezapewnienie stronie możliwości czynnego udziału w ich przeprowadzeniu,

Ponadto na podstawie art. 174 pkt 1) p.p.s.a skarżący kasacyjnie zarzucił WSA naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:

  1. 1. art. 627 k.c. poprzez błędną wykładnię przepisu polegającą na przyjęciu, że przedmiotem umowy w niniejszej sprawie nie jest oznaczony rezultat a czynności starannego działania, a w konsekwencji niezastosowanie niniejszego przepisu, w sytuacji gdy z treści umowy wynika, że przedmiotem umowy zawartej pomiędzy skarżącym, a uczestnikiem postępowania jest oznaczone dzieło,
  2. 2. art. 66 ust. 1 lit. e) w zw. z art. 85 ust. 4 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (tj. Dz.U. z 2018 r., poz. 1510) poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że ubezpieczony podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, w sytuacji gdy ubezpieczony wykonywał umowę o dzieło, która to umowa nie podlega zakresowi niniejszego przepisu, a tym samym płatnik (tj. skarżący) nie był obowiązany do obliczania i pobierania składek.

W związku z powyższym skarżący kasacyjnie wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie; ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i rozpoznanie skargi poprzez uchylenie w całości decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia nr 759/2019/Ub z 24 maja 2019 r. oraz decyzji jej poprzedzającej tj. decyzji Dyrektora Dolnośląskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia nr 459/Ub/2015 z dnia 25 maja 2015 r. w przedmiocie stwierdzenia podleganiu do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowego I. P. oraz o przyznanie skarżącemu od organu kosztów postępowania według norm prawem przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego. Ponadto skarżący kasacyjnie zrzekł się rozpoznania sprawy na rozprawie.

Organ wniósł odpowiedź na skargę kasacyjną wnosząc o jej oddalenie, zasądzenie kosztów postępowania oraz rozpoznanie sprawy na rozprawie.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.

Skarga kasacyjna jest nieuzasadniona. Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., NSA rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania. W rozpoznawanej sprawie nie ma podstaw do stwierdzenia nieważności postępowania (art. 183 § 2 p.p.s.a.), jak też nie występują przesłanki uchylenia zaskarżonego wyroku i odrzucenia skargi lub umorzenia postępowania - art. 189 p.p.s.a. Wobec tego Naczelny Sąd Administracyjny związany był granicami skargi kasacyjnej.

W skardze kasacyjnej podniesiono zarzuty naruszenia prawa materialnego, jak i prawa procesowego.

Dokonując analizy zarzutu o charakterze procesowym tj. naruszenia przez Sąd I instancji tj. art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 7, 77 i 80 k.p.a. Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że zarzut ten jest niezasadny.

WSA w sposób prawidłowy ocenił z perspektywy procesowej sposób prowadzenia kontrolowanego judykacyjnie postępowania administracyjnego, opisując i analizując jego zakres. WSA prawidłowo wskazał, że zgodnie zarówno z zasadami naczelnymi tego postępowania, jak i zasadami dowodowymi organ zgromadził materiał dowodowy, a także zapewnił stronie czynny udział w tym postępowaniu. Ponadto, po dokonaniu analizy uzasadnienia zarówno organu I instancji, jak i organu odwoławczego Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że organy dokonując oceny materiału dowodowego nie naruszyły wzorca normatywnego wskazanego w art.

80. k.p.a., a dotyczącego obowiązku realizacji zasady swobodnej oceny dowodów. Organ administracji publicznej ocenia bowiem na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. Z tego obowiązku organy wywiązały się, a okoliczność ta została w sposób prawidłowy oceniona przez Sąd pierwszej instancji i znalazła odzwierciedlenie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku.

Odnosząc się do zarzutów o charakterze materialnoprawnym tj. (a) naruszenia art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach (błędnie określonego jako art. 66 ust. 1 lit e) w zw. z art. 85 ust. 4 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach, poprzez jego niewłaściwe zastosowanie oraz (b) naruszenia art. 627 k.c., poprzez błędną wykładnię, trzeba przypomnieć, że naruszenie prawa materialnego przez niewłaściwe zastosowanie polega na tzw. błędzie w subsumcji, co wyraża się w tym, że stan faktyczny ustalony w sprawie błędnie uznano za odpowiadający stanowi hipotetycznemu przewidzianemu w normie prawnej, względnie że ustalonego stanu faktycznego błędnie nie "podciągnięto" pod hipotezę określonej normy prawnej.

Natomiast naruszenie prawa materialnego przez zarzut błędnej wykładni polega na nieprawidłowym zrekonstruowaniu normy prawnej z konkretnego przepisu polegającym na mylnym zrozumieniu jej treści lub znaczenia albo na niezrozumieniu intencji prawodawcy bądź też zastosowaniu normy nieobowiązującej. Podkreślić należy, że wykładnia prawa materialnego dotyczy wyłącznie sfery prawa, a nie sfery faktów, stanowiąc proces zmierzający do ustalenia treści norm prawnych.

Stosownie do art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, lub osobami z nimi współpracującymi. Zgodnie z art. 750 k.c. do umów o świadczenie usług stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Przez umowę zlecenia, w myśl art. 734 § 1 k.c., przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Według natomiast art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.

Jakkolwiek, stosownie do art. 353¹ k.c. strony umowy mogą swobodnie kształtować łączący je stosunek prawny, jednakże z tego przepisu wynika, że swoboda ta jest ograniczona m.in. właściwościami (naturą) danego stosunku, co z kolei jest przedmiotem sporu między skarżącym kasacyjnie a organami administracji. Przypomnieć należy, że umowa o dzieło, należąca do kategorii umów o świadczenie usług, uregulowana w art. 627 k.c., jest kwalifikowana jako zobowiązanie rezultatu i odróżniana od zobowiązań starannego działania. Przyjmuje się, że rezultat, na który umawiają się strony, musi być z góry określony, przy czym samoistny, obiektywnie osiągalny i pewny. Elementem konstrukcyjnym tej umowy jest zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła, co oznacza, że starania przyjmującego zamówienie wykonania dzieła mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (art. 628 § 1, 629, 632 k.c.).

Dzieło nie musi wprawdzie być czymś nowatorskim i niewystępującym jeszcze na rynku, jednak powinno posiadać charakterystyczne, wynikające z umowy cechy, umożliwiające zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego. Przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy, a więc musi mieć indywidualne cechy. Jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych, co oznacza, że dzieło musi mieć zindywidualizowane cechy. W przypadku braku takich cech, przedmiotem umowy jest jedynie wykonanie określonych czynności, a nie ich rezultat. Wykonanie określonej czynności, czy też szeregu powtarzających się czynności - bez względu na rezultat - jest cechą charakterystyczną umów zlecenia (art. 734 § 1 k.c.) i umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (art. 750 k.c.).

W odróżnieniu od umowy o dzieło, w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) przyjmujący zamówienie nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 22 listopada 2018 r., sygn. akt II UK 362/17). Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy związana jest z regułą starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy w umowie o dzieło odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie jest odpowiedzialnością za rezultat (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 11 sierpnia 2016 r., II UK 316/15; podobnie w wyrokach Naczelnego Sąd Administracyjnego z 13 listopada 2020 r., sygn. akt II GSK 588/18; z 8 października 2020 r., sygn. akt II GSK 593/18; z 6 sierpnia 2019 r., sygn. akt II GSK 1630/17; z 24 października 2019 r., sygn. akt II GSK 2961/17).

Odnosząc powyższe rozważania do okoliczności rozstrzyganej sprawy podkreślić trzeba, że trafnie sąd pierwszej instancji podzielił stanowisko organu, że w przypadku wykonywanych czynności w postaci wyczyszczenia rowu w celu otrzymania właściwego profilu oraz wzmocnienie tego rowu, nie występuje rezultat specyficzny dla wykonania dzieła. Prawidłowo sąd pierwszej instancji uznał, że czynności wykonawcze opisane w spornej umowie, nie mają cech szczególnych związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, który powinien mieć jedynie wyuczone umiejętności zawodowe. Nie wykazano także w sprawie, aby były to prace wyjątkowe oraz wymagający posiadania przez wykonawcę rzadkich cech, bądź specjalnych umiejętności. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, rezultat takich czynności jest powtarzalny i całkowicie pozbawiony cech indywidualnych, przy czym te i podobne czynności (usługi) w określonej branży mają charakter ogólnodostępny i standardowy (por. wyrok NSA z 18 października 2020r., II GSK 1172/19).

Biorąc pod uwagę powyższe rozważania Naczelny Sąd Administracyjny uznaje za niezasadne zarzuty naruszenia przez sąd pierwszej instancji przepisów zarówno o charakterze procesowym, jak i prawa materialnego, poprzez wadliwą kwalifikację spornych umów i w konsekwencji błędne zastosowanie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach. WSA w sposób prawidłowy ocenił działalność organów z perspektywy procesowej tj. w zakresie art. 7, 77 § 1 i 80 k.p.a., jak również z perspektywy materialnoprawnej, akceptując decyzje organów, które oparte zostały na prawidłowo zinterpretowanych i zastosowanych przepisach: art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e w związku z art. 85 ust. 4 oraz art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach.

Z powyższych względów Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną. O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 i art. 205 § 2 p.p.s.a. w związku z § 14 ust. 1 pkt. 2 lit. c rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jedn.: Dz.U. z 2018 r., poz. 265).

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.