Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, wyrokiem z dnia 10 grudnia 2021 r., uwzględnił skargę U. W.-M. w O. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 19 marca 2021 r., w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, uchylając tą decyzję i umarzając postępowanie administracyjne. Orzekł również o kosztach postępowania sądowego.
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, skargą kasacyjną zaskarżył w całości wyrok Sądu I instancji wnosząc o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.
Wyrokowi zarzucono:
- I. na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a.:
- 1) naruszenie art. 734 § 1 k.c. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t.j. Dz.U. 2020 r. poz. 1398 ze zm.) zwaną dalej "ustawą o świadczeniach", poprzez niewłaściwe zastosowanie, tj. nie zastosowanie art. 734 § 1 k.c. w sytuacji, gdy czynności mające być wykonane z tytułu zawartych umów, tj.: sporządzenie opinii w sprawie nadania bądź odmowy nadania stopnia doktora habilitowanego Pani dr J. K., recenzent w komisji habilitacyjnej, a także wykonanie recenzji w postępowaniu habilitacyjnym dr J. K., stanowiły umowy zlecenia, podczas gdy Sąd I instancji niewłaściwe uznał, że były to umowy o dzieło, których cechą jest swoboda i samodzielność w wykonaniu działa, których w tym przypadku nie było. Sąd nie wziął pod uwagę okresu wykonywania czynności, co wskazuje, że czynności te nie były ukierunkowane na przyniesienie konkretnego, indywidualnego, samodzielnego rezultatu materialnego, ale czynności musiały zostać ściśle dostosowane - co do czasu wykonywania - do procesu nadania bądź nie nadania stopnia naukowego i były wykonywane pod nadzorem płatnika oraz stanowiły wyłącznie jeden z elementów tego procesu habilitacyjnego;
- 2) naruszenie art. 627 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie, polegające na błędnej subsumcji, tj. podciągnięciu stanu faktycznego pod niewłaściwy przepis i błędne przyjęcie, że sporządzenie opinii w sprawie nadania bądź odmowy nadania stopnia doktora habilitowanego Pani dr J. K., recenzent w komisji habilitacyjnej, a także wykonanie recenzji w postępowaniu habilitacyjnym dr J. K., stanowiły umowy o dzieło, podczas gdy stanowiły one umowy zlecenia. Obowiązki wykonawcy sprowadzały się do wykonywania typowych czynności związanych z pracą pod nadzorem płatnika w ramach prowadzonego postępowania awansowego w sprawie nadania bądź odmowy nadania stopnia doktora habilitowanego w posiedzeniu komisji habilitacyjnej, o czym świadczy treść umów nazwanych umowami o dzieło: umowy nr [...], która miała zostać wykonana w ścisłe określonym terminie - w dniu 8.02.2016 r. oraz umowy nr [...], która miała zostać wykonana w dniach od 14.09.2015 r. do 26.10.2015 r. W myśl ww. umów wykonawca miał zakreślony termin na przedłożenie płatnikowi pisemnej opinii oraz recenzji, a odbiór "dzieł" miał nastąpić w formie protokołu odbioru, o czym stanowił § 5 ust. 1 umów. Należy podkreślić, że obowiązki Pani A. G.-Ż. objęte umowami, stanowiły typowe czynności polegające na sporządzeniu opinii oraz recenzji w ramach prowadzonego postępowania habilitacyjnego. Zatem wkład w postaci wykorzystanych umiejętności praktycznych wykonawcy, wynikających z jego doświadczenia zawodowego, w zakresie wykonywanych czynności, jest elementem starannego działania;
- 3) naruszenie art. 627 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie, a także błędne przyjęcie, iż ocena działalności naukowej habilitanta dokonana w formie opinii habilitacyjnej oraz wykonanie recenzji stanowiły umowy o dzieło, podczas gdy stanowiły umowy zlecenia. Zgodnie z treścią § 23 ust. 3 pkt 9 Statutu U. W. – M.o w O. do jego zadań należy cyt.: "nadawanie stopni doktora i doktora habilitowanego oraz podejmowanie uchwał w postępowaniu o nadanie tytułu naukowego - zgodnie z posiadanymi uprawnieniami. Mając na względzie ww. prowadzoną działalność przez U. W. – M. w O. z siedzibą w O. obejmującą cyt.: "Szkoły wyższe" (kod PKD 85.42.Z) oraz fakt, iż przedmiot zawartych umów określał ich § 1 i było to sporządzenie opinii w sprawie nadania bądź odmowy nadania stopnia doktora habilitowanego Pani dr J. K., recenzent w komisji habilitacyjnej także wykonanie recenzji w postępowaniu habilitacyjnym dr J. K., czynności te ściśle dotyczyły wykonywanej działalności przez ww. płatnika;
- 4) naruszenie art. 627 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie, a także błędne przyjęcie, iż ocena działalności naukowej habilitanta dokonana w formie opinii oraz wykonanie recenzji w postępowaniu habilitacyjnym stanowiły dzieło, podczas gdy oznaczenie dzieła nastąpić powinno w trakcie sporządzania postanowień umownych. Ułomna konstrukcja przedmiotu wyżej wymienionych umów nie rodzi żadnego domniemania (faktycznego, ani prawnego), że chodzi wyłącznie o uzyskanie konkretnego rezultatu, bo ten może być osiągnięty w toku wykonania rożnych rodzajów umów. Wynika z tego, że na gruncie ubezpieczenia społecznego umowa, której przedmiot został przez profesjonalistę określony nieprecyzyjnie, nie może być kwalifikowana, jako wyjątek od reguły, usprawiedliwiający fakt niepodlegania ubezpieczeniu społecznemu. Taki brak kryteriów określających pożądany przez zamawiającego wynik (wytwór) umowy prowadzi natomiast do wniosku, że przedmiotem zainteresowania płatnika jest wykonanie określonych czynności, a nie ich rezultat. Wykonanie określonej czynności, bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest zaś cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia, (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami, (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.).
II na podstawie art. 174pkt 2 p.p.s.a.:
naruszenie art. 145 § 3 p.p.s.a. w związku z treścią art. 105 § 1 k.p.a., mające istotny wpływ na wynik sprawy, poprzez umorzenie postępowania administracyjnego i uznanie, że istnieje podstawa do umorzenia postępowania w niniejszej sprawie pomimo że postępowanie administracyjne prowadzone przez skarżącego nie było dotknięte wadą polegającą na naruszeniu art. 734 § 1 k.c. oraz art. 627 k.c. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, co miało istotny wpływ na wynik sprawy.
U. W.-M. w O., w odpowiedzi na skargę kasacyjną wnosił o jej oddalenie oraz o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Skarga kasacyjna nie zasługiwała na uwzględnienie albowiem pozbawiona była usprawiedliwionych podstaw.
Stosownie do treści art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2022 r. poz. 329, dalej: p.p.s.a.) Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę przyczyny nieważności postępowania sądowoadministracyjnego, określone w art. 183 § 2 p.p.s.a. W rozpoznawanej sprawie nie wystąpiły okoliczności skutkujące nieważnością postępowania, zatem spełnione zostały warunki do merytorycznego rozpoznania skargi kasacyjnej.
Zgodnie z treścią art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na naruszeniu prawa materialnego, które może polegać na błędnej wykładni lub niewłaściwym zastosowaniu albo na naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli mogło mieć ono istotny wpływ na wynik sprawy.
Skarga kasacyjna Prezesa NFZ oparta została na obu podstawach z art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. W takiej sytuacji zasadą jest, że Sąd II instancji w pierwszej kolejności odnosi się do podniesionych w skardze zarzutów procesowych, a dopiero w dalszej do zarzutów materialnych. Dochowanie takiej reguły rozpoznania zarzutów kasacyjnych wynika stąd, że ocena stosowania prawa materialnego może być dokonana wtedy, gdy zostało przesądzone, że stan faktyczny sprawy jest niesporny albo nie został skutecznie zakwestionowany w postępowaniu kasacyjnym.
Co do zarzutów procesowych skargi kasacyjnej, należy podnieść, że jej autor postawił zarzut naruszenia tylko art. 145 § 3 p.p.s.a. w zw. z art. 105 § 1 k.p.a. poprzez umorzenie postępowania administracyjnego, mimo że nie wystąpiła podstawa do jego umorzenia, gdyż postępowanie administracyjne nie było dotknięte wadą polegającą na naruszeniu art. 734 § 1 k.c. oraz art. 672 k.c. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach.
Przepis art. 145 § 3 p.p.s.a. stanowi, że w przypadku, o którym mowa w § 1 pkt 1 (sąd uchyla decyzję lub postanowienie na podstawie przesłanek w nim określonych) i pkt 2 (sąd stwierdza nieważność decyzji lub postanowienia), sąd stwierdzając podstawę do umorzenia postępowania administracyjnego, umarza jednocześnie to postępowanie. Zatem Sąd może umorzyć postępowanie administracyjne, jeżeli stwierdzi istnienie takiej przesłanki, ale wiąże się to z równoczesną koniecznością uchylenia decyzji (postanowienia) na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 albo stwierdzenia nieważności decyzji (postanowienia), w oparciu o art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a.
W niniejszej sprawie WSA uchylił zaskarżoną decyzję oraz umorzył postępowanie administracyjne. Wyjaśnił, że wadliwe zakwalifikowanie przez Prezesa NFZ spornych umów jako umów zlecenia skutkowało wadliwym zastosowaniem art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. WSA nie miał natomiast zastrzeżeń do zawartości materiału dowodowego, jego kompletności.
Wymaga wyjaśnienia, że art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i lit. c) i art. 145 § 3 p.p.s.a. oraz art. 105 § 1 k.p.a. stanowią tzw. przepisy wynikowe i warunkiem ich zastosowania jest spełnienie hipotezy w postaci odpowiednio stwierdzenia, czy niestwierdzenia przez sąd administracyjny naruszeń prawa przez organ administracji publicznej oraz podstaw do umorzenia postępowania administracyjnego. Oznacza to, że naruszenie tych przepisów prawa jest zawsze następstwem uchybienia innym przepisom (por. wyroki NSA z: 19 października 2021 r., sygn. akt II GSK 1224/21; 13 stycznia 2022 r. sygn. akt II GSK 2223/21, opubl.: orzeczenia.nsa.gov.pl).
Autor skargi kasacyjnej naruszenie art. 145 § 3 p.p.s.a. w zw. z art. 105 § 1 k.p.a. powiązał z uchybieniem art. 734 § 1 k.c., art. 627 k.c. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach przez Sąd I instancji w toku rozpatrywania sprawy. Należy zauważyć, że uchybienie przepisom art. 734 § 1 k.c. oraz art. 627 k.c. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach skarżący kasacyjnie organ podniósł również w pkt I. 1-4 petitum skargi kasacyjnej w ramach podstawy naruszenia prawa materialnego (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.). W tej sytuacji, ocenę opinii Prezesa NFZ o braku naruszenia przezeń art. 734 § 1 i art. 627 k.c. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach i w związku z tym naruszenia przez WSA art. 145 § 3 p.p.s.a. w zw. z art. 105 § 1 k.p.a., przedstawionej w pkt II petitum skargi kasacyjnej, należało odnieść do opinii w sprawie zarzutów sformułowanych w pkt I.1 - 4.
W zakresie naruszenia prawa materialnego, a więc w podstawie kasacyjnej z art. 174 pkt 1 p.p.s.a. organ podniósł naruszenie art. 734 § 1 k.c. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, jak i naruszenie art. 627 k.c.
Istota postawionych zarzutów i ich uzasadnienie nie podważa przyjętej przez Sąd I instancji wykładni wskazanych w zarzutach skargi kasacyjnej przepisów, lecz sprowadza się do kwestionowania stanowiska WSA, że opracowanie oceny osiągnięć naukowych w postępowaniu habilitacyjnym stanowi dzieło w rozumieniu przepisów k.c. W ocenie Prezesa NFZ, konsekwencją tej wady wyroku WSA było nieuznanie, że opracowanie takiej oceny jest działaniem, które należało zakwalifikować jako umowę, do której powinny mieć zastosowanie przepisy odnoszące się do umowy zlecenia. Zdaniem Prezesa NFZ, opracowanie oceny jest rezultatem starannego działania, a nie stworzeniem dzieła. W konsekwencji, wadliwe przyjęcie, że ocena recenzenta jest dziełem, doprowadziło do niewłaściwego zastosowania art. 627 k.c.
Wymaga podkreślenia, że jeżeli granica między usługami a dziełem może "bywać płynna" (por. wyrok Sądu Najwyższego z 3 listopada 2000 r., sygn. akt IV CKN 152/00), to ocena umowy z punktu widzenia art. 353¹ k.c. wymaga skutecznego zaprzeczenia przez organ ubezpieczeń społecznych, że strony, układając swą relację w formie umowy o dzieło, ustaliły ją w sposób odpowiadający właściwości tego stosunku prawnego, i wykazania, że łączył je inny stosunek prawny (por. wyrok SN z 10 lipca 2014 r., sygn. akt II UK 454/13, wyrok NSA z 20 sierpnia 2021 r., sygn. akt II GSK 87/21).
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego nie została w skardze kasacyjnej skutecznie podważona przyjęta przez Sąd I instancji wykładnia, a w jej konsekwencji zastosowanie art. 627 k.c. i niezastosowanie art. 750 w związku z art. 734 §1 k.c. w związku z art. 66 ust.1 ustawy o świadczeniach.
Za trafny uznać należy pogląd WSA, że sporządzenie opinii, która w rezultacie odnosi się do dorobku naukowego osoby ubiegającej się o nadanie stopnia naukowego na potrzeby postępowania w sprawie nadania stopnia doktora habilitowanego, jest dziełem w rozumieniu przepisów k.c. w zw. z art. 66 ust.1 ustawy o świadczeniach. Osoba sporządzająca takie dzieło nie podlega zatem ubezpieczeniu zdrowotnemu w ramach umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy o zleceniu.
Niezbędnym elementem umowy o dzieło, czyli umowy o pewien określony rezultat pracy i umiejętności ludzkich, jest to, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 12 maja 2016 r., sygn. akt III AUa 1392/15, LEX nr 20711315). Wymóg oznaczenia dzieła został przewidziany przez ustawodawcę w art. 627 k.c. Mianowicie w zdefiniowanej w tym przepisie umowie o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Rezultat, o który umawiają się strony, musi być przy tym z góry określony, obiektywnie osiągalny i pewny. Dzieło musi przybrać określoną postać w świecie zjawisk zewnętrznych, musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 10 kwietnia 2018 r., sygn. III AUa 879/17, opubl.: Legalis).
Rezultat umowy o dzieło musi być konkretny, jednorazowy i indywidualnie oznaczony, zdefiniowany przez zamawiającego w momencie zawierania umowy i sprawdzalny (por. wyroki SN: z 27 marca 2013 r., sygn. akt I CSK 403/12, LEX nr 1341643; z 12 sierpnia 2015 r., sygn. akt I UK 389/14, LEX nr 1816587). Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy (wyrok SN z 3 października 2013 r., sygn. akt II UK 103/13, LEX nr 1455433; także wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z 16 września 2020 r., sygn. III AUa 149/20, Legalis). Jak stwierdził Sąd Najwyższy przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności tego określenia, pod warunkiem, że nie budzi wątpliwości, o jakie dzieło chodzi (zob. postanowienia SN: z 7 października 2020r., sygn. II UK 329/19; z 29 września 2020 r., sygn. II UK 257/19, Legalis).
Dzieło to stanowić ma rezultat pracy fizycznej lub umysłowej przyjmującego zamówienie (tak np. wyrok SN z 18 czerwca 2003 r., sygn. akt II CKN 269/01, OSNC 2004, z. 4, poz. 142). Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej poprzez jej naprawienie, przerobienie lub uzupełnienie (por. np. wyrok SN z 3 listopada 1999 r., sygn. akt IV CKN 152/00, LEX nr 45451). W orzecznictwie przyjmuje się, że dziełem mogą być również rezultaty niematerialne, które mogą stanowić utwory w rozumieniu prawa autorskiego. Dzieła te mogą, lecz nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym, byle zostały utrwalone w postaci poddającej się ocenie ze względu na istnienie wad lub gdy można uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. cyt. powyżej postanowienie Sądu Najwyższego z 9 października 2012 r., sygn. II UK 125/12, wyrok Sądu Najwyższego z 3 listopada 1999r., sygn. akt IV CKN 152/00, OSNC 2001, nr 4, poz. 63).
Ponieważ przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy, dlatego też jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 3 listopada 2000 r., sygn. IV CKN 152/00, OSNC 2001 nr 4, poz. 63; wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z 19 września 2017 r., sygn. III AUa 88/17; wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 11 stycznia 2018 r., sygn. III AUa 103/17, opubl.: Legalis). Sprawdzian taki jest zaś niemożliwy do przeprowadzenia, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło (np. wyrok NSA z 18 września 2019 r., sygn. akt II GSK 2800/17; wyrok WSA w Warszawie z 13 kwietnia 2016 r., sygn. akt VI SA/Wa 2971/15).
Odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło jest odpowiedzialnością za rezultat. W odniesieniu do umowy o dzieło istnieje związek wynagrodzenia z samym dziełem i jego wartością. Typowo wynagrodzenie z umowy o dzieło określa się w sposób ryczałtowy lub kosztorysowy (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 16 września 2015 r., sygn. akt III AUa 1527/14, LEX nr 1916633).
Natomiast umowa zlecenia (umowa o świadczenie usług), określana jako umowa starannego działania, wiąże się z wykonaniem określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności) bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie. Wykonanie szeregu powtarzających się czynności, składających się na cykl systematycznych i regularnych działań jest cechą charakterystyczną dla umów o świadczenie usług (tak np. wyrok NSA z 21 kwietnia 2016 r., sygn. akt II GSK 2448/14, LEX nr 2081259, wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 16 września 2015 r., sygn. akt III AUa 1527/14, LEX nr 1916633). Elementami przedmiotowo wyróżniającymi umowę zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i umowę o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.) są zatem starania celem wykonania umówionej czynności. Umowa zlecenia nie akcentuje rezultatu (wyniku) jako koniecznego do osiągnięcia (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 12 maja 2016 r., sygn. akt III AUa 1392/15, LEX nr 20711315).
W odróżnieniu od umowy o dzieło, w umowie zlecenia przyjmujący zlecenie nie bierze na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), w świadczeniu usługi rozłożonej w czasie istnieje związek wynagrodzenia z ilością, jakością i rodzajem usługi (np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 16 września 2015 r., sygn. akt III AUa 1527/14, LEX nr 1916633). W zobowiązaniach starannego działania podjęcie przez dłużnika wymaganych czynności przy zachowaniu wiążącego go stopnia staranności oznacza, że dłużnik wykonał zobowiązanie, pomimo że niekoniecznie osiągnięto określony cel umowy (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 12 maja 2016 r., sygn. akt III AUa 1392/15, LEX nr 20711315).
Naczelny Sąd Administracyjny nie podziela stanowiska skargi kasacyjnej, które kwestionuje samodzielność, twórczy charakter i brak rezultatu (dzieła) w postaci opinii sporządzonej w ramach postępowania przed komisją habilitacyjną. Sporne w tej sprawie umowy spełniają wskazane powyżej cechy umowy o dzieło w rozumieniu art. 627 k.c., a nie rezultatu osiąganego w ramach starannego działania (art. 750 k.c. w zw. z art. 734 i art. 355 k.c.).
Takiej oceny zawartych umów o sporządzenie recenzji dorobku naukowego i o sporządzenie opinii nie obalają również argumenty podnoszone przez Prezesa NFZ, odnoszące się do sposobu wynagrodzenia za jej sporządzenie, czy trybu wyłonienia podmiotu do jej sporządzenia.
Te elementy nie rzutują na istotę rezultatu, który jest osiągany w wyniku działania określonego w umowie. Rezultat ten, wbrew wywodom skargi kasacyjnej, został w sposób konkretny określony w spornych umowach. Zatem jest nim twórcza i - jak wykazano - samodzielna ocena cudzego dorobku naukowego przez osobę, która dysponuje określonymi wysokimi umiejętnościami, takimi, że oceni czy osiągnięcia naukowe wnioskodawcy spełniają kryteria określone w ustawie i sporządzi recenzję w przewodzie habilitacyjnym.
Zdaniem NSA, przepis § 23 ust. 3 pkt 9 Statutu UWM, nie stanowił podstawy do podważenia stanowiska Sądu I instancji, zwłaszcza że kwestię nadawania tytułów naukowych regulowała ustawa o stopniach naukowych wraz z rozporządzeniami wykonawczymi do niej i przewidywała możliwość odmowy przeprowadzenia postępowania habilitacyjnego przez wskazaną przez wnioskodawcę jednostkę (art. 18a ust. 2 i 3). Z kolei § 5 ust. 2 rozporządzenia z 14 września 2011 r. przewidywał, że obowiązek wypłaty wynagrodzenia promotora, za sporządzenie recenzji i opinii może przejąć jednostka zatrudniająca osobę ubiegającą się o nadanie stopnia doktora habilitowanego lub bezpośrednio ta osoba, na zasadach określonych w umowie zawartej z jednostką przeprowadzającą postępowanie habilitacyjne. W konsekwencji nie mogły zostać uwzględnione zarzuty naruszenia przepisów prawa materialnego sformułowanych w petitum skargi kasacyjnej.
Należy również podkreślić, że o prawidłowym zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej nie decyduje nazwa umowy czy jej stylistyka, lecz rzeczywisty przedmiot umowy, okoliczności jej zawarcia oraz sposób i okoliczności jej wykonywania, w tym realizowanie jej przez strony, a zatem cechy charakterystyczne dla danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą i realizowaną umowę od innych umów cywilnoprawnych, nawet wbrew postanowieniom umowy (por. art. 65 § 2 k.c.). Wolę stron umowy należy zatem tak tłumaczyć, jak tego wymagają okoliczności, w których złożone zostały oświadczenia woli, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje (art. 65 § 1 k.c.), przy czym nie może ona zmieniać ustawy, co wprost wynika z art. 58 § 1 k.c. (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 12 maja 2016 r., sygn. akt III AUa 1392/15, Lex nr 20711315).
Zatem niezależnie od deklaracji stron co do nazwy zawieranej przez nie umowy, to postanowienia umowy, jak i okoliczności związane z jej wykonywaniem stanowią podstawę do oceny, czy zawierając danego rodzaju umowę, strony nie wykroczyły poza granice swobody kontraktowej wyznaczone w art. 353¹ k.c.
To stanowisko skutkowało niezasadnością twierdzenia autora skargi kasacyjnej o naruszeniu przez WSA art. 734 § 1, art. 627 k.c. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, zajętego w pkt I. 1 - 4 petitum skargi kasacyjnej. W tej sytuacji WSA doszedł do słusznego wniosku, że Prezes NFZ zastosował niewłaściwe przepisy prawa materialnego, a te właściwe - nie dawały podstaw do pozytywnego rozstrzygnięcia sprawy; wystąpiła podstawa do umorzenia postępowania administracyjnego, co też uczynił WSA w pkt 2 wyroku.
Mając powyższe, Naczelny Sąd Administracyjny uznał wszystkie zarzuty skargi kasacyjnej za nieusprawiedliwione i na podstawie art. 184 p.p.s.a. oddalił skargę kasacyjną.
O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 2 p.p.s.a. i art. 205 § 2 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b) w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2018 r., poz. 265), zasądzając od Prezesa NFZ na rzecz płatnika 240 zł tytułem wynagrodzenia pełnomocnika, który sporządził odpowiedź na skargę kasacyjną i prowadził sprawę w postępowaniu przed WSA.