Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 24 listopada 2014 r. sygn. akt VI SA/Wa 901/14, po rozpoznaniu skargi M. Sp. z o.o. z siedzibą w S. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] grudnia 2013 r. w przedmiocie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia, uchylił zaskarżoną decyzję.
Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy.
Decyzją z dnia [...] października 2013 r. K. Inspektor Transportu Drogowego nałożył na skarżącą karę pieniężną w wysokości 5000 zł za wykonywanie przejazdu drogowego po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia.
Organ podał, że podczas kontroli pojazdu członowego składającego się z ciągnika marki Man o nr rej. [...] wraz z naczepą marki Nooteboom o nr rej. [...] w dniu 5 czerwca 2013 r. na drodze krajowej nr 1 w miejscowości Włocławek, stwierdzono, że pojazd ten wykonywał przejazd z ładunkiem podzielnym w postaci dwóch granitów na trasie Szczecin - Ostrowiec Świętokrzyski w imieniu i na rzecz skarżącej. Przebieg kontroli utrwalono protokołem.
Główny Inspektor Transportu Drogowego, po rozpoznaniu odwołania skarżącej, decyzją z dnia 31 grudnia 2013 r., na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz. U. z 2013 r. poz. 267, dalej jako k.p.a.), art. 64 ust. 1, 2, art. 64 c, art. 140 aa ust. 1, 3, 4, art. 140 ab ust. 1 pkt 3 lit. b), ust. 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (tekst jednolity Dz. U. z 2012 r. poz. 1137 - zwanej dalej p.r.d.), art. 41 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (tekst jedn. Dz. U. z 2013 r. poz. 260 - zwanej dalej u.d.p.) utrzymał w mocy decyzję organu I instancji.
Organ podał, że w wyniku pomiarów kontrolowanego zespołu pojazdów, stwierdzono naruszenie dopuszczalnych norm: łączna masa zespołu pojazdów 48,05 t (po odjęciu dopuszczalnych błędów w wysokości 2% zaokrąglonych w górę do 0,1 t) - przekroczenie dmc o 6,05 t (przekroczenie o 14,4%).
Zdaniem organu strona postępowania administracyjnego została ustalona prawidłowo. Stosowanie do treści art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d. jest nią podmiot, który dokonał załadunku towaru. Rodzaj przewożonego ładunku, jak i załadowca został ustalony na podstawie dwóch dokumentów wydania towaru ("opis załadunku") z dnia 4 czerwca 2013 r. okazanych podczas kontroli drogowej. Zgromadzony materiał dowodowy wskazuje, że to skarżąca wydała na zewnątrz ładunek dwóch płyt marmurowych o łącznej masie 29253kg (19560kg + 9693kg), co wynika z dokumentów przewozowych. Organ podkreślił, że art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d., wskazuje, że krąg podmiotów odpowiedzialnych za naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego może być szerszy. Dał w ten sposób sygnał, iż nie tylko przewoźnicy (podmioty wykonujące przejazdy) poruszający się po drogach publicznych powinni być zainteresowani, aby ich pojazdy nie przekraczały dopuszczalnych norm w zakresie wymiarów, nacisków osi czy dopuszczaInej masy całkowitej.
W procesie załadunku uczestniczą bowiem nie tylko sami kierowcy pojazdów, co więcej - decydującą rolę w tych czynnościach, które wszak nie są obojętne dla kwestii wykonywania transportu drogowego, odgrywają zwykle właśnie załadowcy (nadawcy) wydający ładunek do przewozu. Nie sposób zatem przyjąć, iż tylko jeden z elementów łańcucha załadowca (sprzedawca) przewoźnik - odbiorca ładunku ma być odpowiedzialny za powstałe w wyniku określonej transakcji handlowej naruszenie norm dotyczących dopuszczalnych parametrów pojazdu poruszającego się po drogach publicznych. To nie przewoźnik ustala warunki transakcji - ile i jaki rodzaj towaru ma być sprzedany/kupiony - o tym decydują przecież strony transakcji.
W ocenie organu odwoławczego, art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d., będący podstawą do nałożenia kary pieniężnej na załadowcę, jako przesłanki warunkowej odpowiedzialności organizatora transportu, nadawcy, odbiorcy, załadowcy lub spedytora, za przekroczenia dopuszczalnych parametrów pojazdu wskazuje jedynie jego wpływ lub zgodę na powstanie naruszeń. Dlatego też, w ocenie organu odwoławczego zgromadzony materiał dowodowy był wystarczający do wydania przez organ I instancji decyzji nakładającej karę pieniężną. W ocenie organu odwoławczego, materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, że strona jako załadowca/nadawca miała wpływ oraz godziła się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego.
Organ wskazując na wyniki pomiaru kontrolowanego pojazdu stwierdził, że maksymalna dopuszczalna przez przepisy masa całkowita zespołu pojazdów może wynosić 42 t, natomiast kontrola drogowa wykazała masę całkowitą pojazdu na poziomie 48,050 t. Przekroczenie dmc pojazdu miało bezpośredni wpływ na przekroczenie dopuszczalnych nacisków na osie pojazdu. Załadowca miał w ten sposób wpływ i z całą pewnością godził się na powstanie naruszenia. Należy nadmienić również, iż dmc nie wynika z zapisów dowodu rejestracyjnego. Fakt jego nieokazania przez kierowcę podczas załadunku nie zwalnia załadowcy z obowiązku znajomości przepisów prawa.
W ocenie organu odwoławczego to M. Sp. z o.o. wydała na zewnątrz ładunek dwóch płyt marmurowych o łącznej masie 29253kg. Biorąc pod uwagę masę własną ciągnika samochodowego, tj. 8940kg oraz masę własną naczepy ciężarowej, tj. 12360 kg załadowca miał możliwość obliczenia rzeczywistej masy całkowitej zespołu pojazdów z ładunkiem, która po zsumowaniu wynosi 50103 kg, czyli więcej o ponad 8 ton od dopuszczalnych 42 t. Zdaniem organu II instancji ww. okoliczność jednoznacznie dowodzi, że załadowca miał wpływ, w dodatku znaczący, na powstanie naruszeń przepisów dotyczących dopuszczalnych parametrów pojazdu wypuszczając na drogę pojazd nienormatywny. Poprzez wprowadzenie możliwości zastosowania sankcji w stosunku do ww. podmiotów, należało przyjąć, że obowiązujące prawo, nakłada na nich pewne obowiązki związane z przestrzeganiem przepisów o ruchu drogowym i o drogach publicznych. W ich interesie jest zatem poznanie tych regulacji i zapewnienie takiej organizacji załadunku, by do naruszeń tych norm nie dochodziło.
Co prawda przepis art. 61 ust. 1 p.r.d. nie wskazuje podmiotu odpowiedzialnego za prawidłowe rozmieszczenie ładunku, jednak taki obowiązek jest nakładany na załadowcę/nadawcę na podstawie art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d. Tym samym organ odwoławczy nie zgodził się ze stanowiskiem skarżącej, w której ocenie odbiór towaru przez przewoźnika stanowi wyłączenie odpowiedzialności załadowcy. Klauzula ta nie zwalnia skarżącej z odpowiedzialności administracyjnej oraz nie świadczy bynajmniej, że strona nie może mieć statusu załadowcy. Klauzula wyłączająca odpowiedzialność stosowana w umowach oznacza jedynie, zwolnienie z odpowiedzialności w kwestiach cywilnoprawnych. Nie wyklucza jednocześnie, że sprzedający pełni rolę jednocześnie załadowcy wydawanego przez siebie towaru. Organ wskazał, że zapis umowy, z którego wynika, że załadunek surowca odbywa się środkami kupującego na jego koszt i ryzyko nie wyłącza regulacji art. 47 Prawa przewozowego wobec sprzedającego, gdyż jest on nadal traktowany jako osoba uprawniona przez nadawcę do wykonywania wszelkich czynności związanych z przewozem.
Według art. 43 Prawa przewozowego jeżeli umowa lub przepisy szczególne nie stanowią inaczej czynności ładunkowe należą odpowiednio do obowiązków nadawcy lub odbiorcy. Zatem na mocy art. 47 w zw. z art. 43 Prawa przewozowego sprzedawca był obowiązany do dokonania czynności załadunku. Zgodnie bowiem z art. 47 ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. - Prawo przewozowe osobę, która oddaje przewoźnikowi przesyłkę do przewozu, uważa się za uprawnioną przez nadawcę do wykonywania wszelkich czynności związanych z przewozem, zaś dowodem zawarcia umowy przewozu jest potwierdzony przez przewoźnika list przewozowy zawierający dane określone w art. 38 tego prawa, a więc nazwę i adres nadawcy. Skoro zaś sprzedawca był wydającym rzeczy to jednocześnie zasadne jest przyjęcie, że w tym zakresie mieściło się dokonanie przez niego czynności załadunku na podstawie art. 47 w zw. z art. 43 Prawa przewozowego jak i art. 535 Kodeksu cywilnego.
Na podstawie art. 47 w zw. z art. 43 prawa przewozowego oraz art. 535 Kodeksu cywilnego organ przyjął, iż w rozpatrywanej sprawie obowiązkiem sprzedawcy było także dokonanie czynności wymienionych w art. 38 oraz art. 36 Prawa przewozowego. Z art. 38 ust. 1 i 2 Prawa przewozowego wynika, że nadawca składa przewoźnikowi na przesyłkę towarową list przewozowy, a jeżeli przy danym rodzaju przewozu jest to powszechnie przyjęte, w inny sposób dostarcza informacji niezbędnych do prawidłowego wykonania przewozu. W liście przewozowym nadawca zamieszcza m.in. określenie rzeczy, masy, liczby sztuk przesyłki, sposobu opakowania i oznaczenia. Stosownie do treści art. 36 ust. 1 pkt 2 Prawa przewozowego z przewozu są wyłączone rzeczy, które z powodu swoich rozmiarów, masy lub innych właściwości albo ze względu na urządzenia przewoźnika lub warunki drogowe danej gałęzi transportu nie nadają się do przewozu środkami transportowymi.
Czynności powyższe należy zaś kwalifikować w ścisłym związku z czynnościami faktycznymi załadunku wydanego towaru. Obowiązujące przepisy prawa nie dają podstaw do przyjęcia, iż sprzedawca może być wyłączony z ww. czynności, gdyż nie wykonałby jednego z podstawowych obowiązków mu przypisanych, tj. obowiązku wydania rzeczy. Zgodnie zaś z art. 3531 Kodeksu cywilnego strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Zatem nie jest możliwe wyłączenie wobec sprzedającego obowiązku wydania rzeczy oraz takie jego kształtowanie, którego celem byłoby wyłączenie bezwzględnie obowiązujących przepisów prawa.
Zdaniem organu II instancji, takie okoliczności, jak brak urządzeń pomiarowych badających masę pojazdu oraz naciski osi, jednoznacznie dowodzą, że załadowca miał wpływ na powstanie takiego naruszenia. Zdaniem organu odwoławczego organ I instancji przeprowadził postępowanie w sposób prawidłowy i zgodny z obowiązującymi przepisami nałożył na skarżącą karę pieniężną.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uwzględniając skargę na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2016 r., poz. 718, dalej jako p.p.s.a.) wskazał, że zaskarżona decyzja narusza przepisy postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Sąd I instancji uznał, że organ dopuścił się naruszenia przepisów postępowania, tj. art. 78 § 1 w zw. z art. 75 § 1 k.p.a., 77 § 1 k.p.a., 80 kpa, art. 86 k.p.a. poprzez uznanie skarżącej za nadawcę i załadowcę towaru w rozumieniu art. 140 aa ust. 3 pkt 2 p.r.d. Organ nie wyjaśnił w sposób dostateczny jakie relacje łączyły skarżącą spółkę ze spółką J. Sp. z o.o. oraz z przewoźnikiem towaru tj. P. sp. z o.o. i spółka komandytowa. Wskutek błędnych ustaleń organu skarżąca została uznana za sprzedawcę towaru, tymczasem, jak wynika z treści skargi pełniła ona jedynie rolę spedytora. Nie zostały zatem w sposób dostateczny wyjaśnione wszystkie okoliczności istotne dla rozstrzygnięcia sprawy.
Sąd I instancji nakazał organowi, aby ponownie rozpoznając sprawę przeprowadził postępowanie dowodowe w kierunku wskazanym przez Sąd oraz wydał decyzję administracyjną, którą uzasadni stosownie do wymogów art. 107 § 3 k.p.a.
Główny Inspektor Transportu Drogowego zaskarżył wyrok WSA w Warszawie w całości skargą kasacyjną, wnosząc o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz o zasądzenie kosztów postępowania.
Zarzucił zaskarżonemu wyrokowi naruszenie:
- 1. przepisów postępowania – art. 145 § 1 pkt 1 lit c) p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1, art. 78, art. 80, art. 86 i art. 107 § 3 k.p.a., które to naruszenie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, przejawiające się w bezpodstawnym przyjęciu przez Sąd I instancji, że organy administracji nie wykazały w sposób niewątpliwy, że skarżąca była jednym z podmiotów o ktorych mowa w art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d., podczas gdy skarżąca występowała jako spedytor, co dostrzegł również Sąd I instancji, dokonując między innymi czynności załadunkowych na zlecenie odbiorcy towaru, co wynikało ze zgromadzonego w toku postępowania materiału dowodowego oraz wyjaśnień samej skarżącej składanych w toku postępowania (pismo z dnia 18 czerwca 2013 r.), a zatem była jednym z uczestników przewozu o których mowa w art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d.
- 2. art. 145 § 1 pkt 1 lit c) p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1, art. 80, art. 86 i art. 107 § 3 k.p.a., które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, polegające na mylnym przyjęciu przez Sąd I instancji, że organy administracji dopuściły się naruszenia przepisów postępowania, gdyż nie wyjaśniły wszystkich okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, podczas gdy stan faktyczny sprawy został ustalony należycie, a organy administracji zgromadziły całkowicie wystarczający materiał dowodowy, który jednaznacznie wskazuje na wystąpienie przesłanek hioptezy normy prawnej odnoszących się do skarżącej – jako spedytora realizującego m.in. czynności załadunkowe na zlecenie odbiorcy towaru – zawartych w art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d., pozwalających na uznanie, że skarżąca działając jako spedytor, co najmniej godziła się na powstanie naruszenia polegajacego na przejeździe po drodze publicznej pojazdem nienormatywnym bez wymaganego zezwolenia, gdyż miała pełną świadomość, że działając w imieniu odbiorcy ładunku wydała na pojazd do przewozu ładunek o wadze większej niż wynosiła dopuszczalna ładowność pojazdu (vide: zapis w dokumentach załadunku – “Blok ładować na wyłączną odpowiedzialność kierowcy", co automatycznie doprowadziło do znacznego przekroczenia jego dopuszczalnej masy całkowitej, nie dokonując przy tym sprawdzenia, czy przewoźnik posiada stosowne zezwolenie na przejazd pojazdem nienormatywnym i nie uczyniła niczego, co mogłoby zapobiec naruszeniu, wobec czego zaskarżona decyzja odpowiadała prawu, zawierając przy tym uzasadnienie faktyczne i prawne w sposób wyczerpujący wyjaśniając motywy zapadłego roztrzygnięcia;
- 3) naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d. poprzez błędne uznanie, iż przepis ten nie może znaleźć zastosowania w sprawie, podczas gdy okoliczności sprawy i dowody wskazują, że strona działając jako spedytor na zlecenie odbiorcy ładunku, a więc jako jeden z podmiotów, o których mowa w przywołanym przpisie, dopuściła się naruszenia obowiązków wyrażonych na gruncie normy prawnej z art. 43 ust. 2 Prawa przewozowego, polegających na wykonywaniu czynności ładunkowych i wydaniu towaru do przewozu, w sposób niezapewniający przesyłki towarowej zgodnie z przepisami ruchu drogowego, a w szczególności powodujący przekroczenie dopuszczalnej ładowności pojazdu i tym samym jego dopuszczalnej masy całkowitej, i co oznacza, że nie tylko godziła się, ale także miała bezpośredni wpływ na powstanie naruszenia polegającego na przejeździe po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje
Na wstępie przypomnienia wymaga, że zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, a mianowicie sytuacje enumeratywnie wymienione w § 2 tego przepisu, których w niniejszej sprawie nie stwierdzono. Skargę kasacyjną, zgodnie z art. 174 p.p.s.a., można oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie oraz na podstawie naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zmiana lub rozszerzenie podstaw kasacyjnych ograniczone jest natomiast, określonym w art. 177 § 1 p.p.s.a. terminem do wniesienia skargi kasacyjnej. Wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania.
Wnoszący skargę kasacyjną nie zgodził się z Sądem I instancji, że sprawa nie została dostatecznie rozpatrzona w postępowaniu administracyjnym, gdyż organ nie wyjaśnił wystarczająco jakie relacje łączyły skarżącą z J. Spółką z o.o.oraz przewoźnikiem towaru. Zdaniem Sądu, wskutek błędnych ustaleń organu skarżąca została uznana za sprzedawcę towaru, podczas, gdy - jak wynika z treści skargi – pełniła jedynie rolę spedytora.
Autor skargi kasacyjnej podkreślał, że w toku postępowania nie było żadnego sporu między organem a stroną postępowania. Zachowanie w postaci wydania i załadunku towaru na pojazd poddany kontroli, a także rola spedytora w procesie przewozu, nie były przez skarżącą kwestionowane. W tym stanie rzeczy nie sposób podzielić argumentacji Sądu I instancji, że organy nie wyjaśniły tego, czy skarżąca była jednym z podmiotów wymienionych w przepisie 140 aa ust. 3 pkt 2 p.r.d.
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego zarzuty i argumentacja skargi kasacyjnej nie są zasadne. Przede wszystkim błędnie przypisuje się Sądowi I instancji stanowisko, którego nie zajął. Wbrew twierdzeniom kasatora WSA nie ujął sprawy w ten sposób, że organy nie wyjaśniły, czy skarżąca była jednym z podmiotów wymienionych w art. 140 aa ust. 3 pkt 2 p.r.d., lecz wskazał, że nie wyjaśniły jaką rolę pełniła w ramach konkretnego wykonywanego zadania przewozowego: " Wskutek błędnych ustaleń organu skarżąca została uznana za sprzedawcę towaru, tymczasem, jak wynika z treści skargi pełniła ona jedynie rolę spedytora".
W tym miejscu podkreślić należy, że z treści art. 140aa ust. 3 Prawa o ruchu drogowym w sposób niebudzący wątpliwości wynika, że kara za przejazd po drogach publicznych pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia lub z naruszeniem jego warunków jest zawsze nakładana na podmiot wykonujący przejazd, a w ściśle określonych sytuacjach może być także nałożona na organizatora transportu, nadawcę, odbiorcę, załadowcę lub spedytora. Odpowiedzialność nadawcy, załadowcy, odbiorcy, organizatora transportu lub spedytora ma odmienny charakter niż odpowiedzialność podmiotu wykonującego przejazd. Możliwość nałożenia kary pieniężnej na podmioty wymienione w art. 140aa ust. 3 pkt 2 omawianej ustawy powstaje wyłącznie wtedy, gdy okoliczności sprawy lub dowody wskazują na ich wpływ lub godzenie się na powstanie naruszenia obowiązków. Z przytoczonej regulacji wynika więc, że w przypadku podmiotów określonych w art. art. 140aa ust. 3 pkt 2 Prawa o ruchu drogowym ich odpowiedzialność nie ma charakteru bezwzględnego, a więc samo stwierdzenie wystąpienia naruszenia nie jest wystarczającą podstawą do nałożenia kary pieniężnej na te podmioty.
W omawianej sytuacji właściwy organ musi ustalić czy okoliczności sprawy lub dowody wskazują na wpływ lub zgodę organizatora transportu, nadawcy, odbiorcy, załadowcy lub spedytora na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu. Naczelny Sąd Administracyjny wielokrotnie podkreślał, że odpowiedzialność z tytułu przekroczenia maksymalnych norm nacisku osi na drogę i dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu, wobec ustawowo poszerzonego katalogu podmiotów odpowiedzialnych, nie następuje automatycznie, tj. nie wynika z samego faktu przekroczenia norm wagowych. Odpowiedzialność za przeważenie pojazdu lub naruszenie norm nacisku osi ma w istocie charakter kaskadowy i nieatomatyczny. Naczelny Sąd Administracyjny dopuszcza oczywiście możliwość odpowiedzialności nawet wszystkich uczestników przewozu naruszającego normy dotyczące przeciążenia pojazdu, a więc tak podmiotu wykonującego sam przewóz, jak i nadawcy, załadowcy, spedytora ładunku.
Ważne jest jednak, aby każdy z nich odpowiadał za działanie bądź zaniechanie, które wiąże się z daną kategorią podmiotów (por. wyrok NSA z 21 kwietnia 2016 r. sygn. akt II GSK 2715/14, opubl. www.orzeczenia.nsa.gov.pl). W niniejszej sprawie słusznie stwierdził Sąd I instancji, że organ nie ustalił właściwie przesłanek odpowiedzialności skarżącej, która, co nie było sporne, pełniła funkcję spedytora ładunku. Wskazując w uzasadnieniu decyzji błędnie na jej rolę – jako sprzedawcy, w konsekwencji niewłaściwie, z pominięciem jej rzeczywistej roli, zanalizował też przesłanki jej odpowiedzialności wychodząc od treści art. 535 k.c. dotyczącego umowy sprzedaży i wzajemnych obowiązków jej stron. Podkreślenia wymaga, że uzasadnienie skargi kasacyjnej nie może zastąpić uzasadnienia samej decyzji, zatem przedstawienie analizy z uwzględnieniem skorygowanej roli skarżącej jako uczestnika przewozu (spedytora), w skardze kasacyjnej, nie jest wystarczające dla uznania, że właściwie rozpoznano sprawę w postępowaniu administracyjnym.
Dlatego też, skoro organ w zaskarżonej decyzji całkowicie pominął analizę przesłanek odpowiedzialności skarżącej jako spedytora (o których mowa w art. 140 aa ust. 3 pkt 2 p.r.d.), zamiast sprzedawcy, to w rezultacie trudno na tym etapie przyjąć, że stan faktyczny sprawy został ustalony należycie i wyczerpująco, a elementy stanu faktycznego są wystarczające do jego subsumcji, czego dowodzi kasator w zarzutach skargi kasacyjnej.
Niezasadny jest również ostatni zarzut skargi kasacyjnej dotyczący naruszenia w wyroku Sądu prawa materialnego – przez błędne uznanie, że przepis tj. art. 140 aa ust. 3 pkt 2 p.r.d. nie może znaleźć zastosowania w sprawie. W wyżej wskazanych okolicznościach sprawy WSA nie wypowiadał się w sposób przypisywany mu w skardze kasacyjnej. Byłaby to zresztą ocena przedwczesna w sytuacji, w której organy nie dokonały prawidłowej subsumcji stanu faktycznego, wymierzając karę za przejazd po drodze publicznej pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia.
Z uwagi na powyższe Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji wyroku. O kosztach postanowiono na podstawie art. 204 pkt 2 p.p.s.a.