Prosto w prawo Skróty klawiszowe⌘KCtrl KPrzejdź do przepisu, ustawy albo sygnatury/Pole pytania albo wyszukiwania na stronie← →Poprzedni i następny artykuł albo strona listyCKopiuj przypis; z zaznaczonym tekstem cytat z przypisemLKopiuj linkFUkryj albo pokaż spis treści ustawyEscZamknij panel, menu albo okno?Lista skrótów Dla profesjonalistyPro
Spis treści, przepisy i wyszukiwarka

Powołane przepisy 3

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnegoz 14 maja 2015 r., sygn. akt II GSK 879/14

prawomocnyRozstrzygnięcie: za organemTekst u wydawcy: CBOSA

Metryka

Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Skład
Sędzia NSA Janusz Drachal przewodniczący
Sędzia NSA Hanna Kamińska przewodniczący
Sędzia NSA Maria Myślińska przewodniczący, sprawozdawca
Marta Zawadzka protokolant
Rozpoznanie
w dniu 14 maja 2015 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej [...]
Od orzeczenia
od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 27 września 2013 r. sygn. akt VI SA/Wa 985/13
Sprawa
w sprawie ze skargi [...] na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] stycznia 2013 r. nr [...] w przedmiocie sprawy ubezpieczeń zdrowotnych

Sentencja

  1. oddala skargę kasacyjną.

Uzasadnienie

Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. wyrokiem z dnia 27 września 2013 r., sygn. akt VI SA/Wa 985/13 oddalił skargę [...] na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] stycznia 2013 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.

Sąd I instancji za podstawę rozstrzygnięcia przyjął następujące ustalenia:

Decyzją z dnia [...] listopada 2012 r. Dyrektor LOW NFZ, na podstawie art. 109 ust. 1 i ust. 4 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2008 r. Nr 164, poz. 1027 ze zm., nazywanej dalej "ustawą o świadczeniach") oraz art. 104 § 1 k.p.a. w związku z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach ustalił, że zleceniobiorca podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów zlecenia nazwanych umowami o dzieło, zawartych z płatnikiem w okresach od 1 września 2009 r. do 31 grudnia 2009 r., od 1 lutego 2010 r. do 28 lutego 2010 r. oraz od 1 czerwca 2010 r. do 31 lipca 2010 r.

W uzasadnieniu organ I instancji wskazał, że pismem z dnia z dnia 24 września 2012 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Lublinie Inspektorat w [...] zwrócił się do [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (nazywanego dalej "dyrektorem LOW NFZ") z wnioskiem o objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym A. M. (zwanego dalej "zleceniobiorcą") z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów zlecenia, w okresach od 1 września 2009 r. do 31 grudnia 2009 r., od 1 lutego 2010 r. do 28 lutego 2010 r. oraz od 1 czerwca 2010 r. do 31 lipca 2010 r. zawartych z płatnikiem (skarżącym).

Na podstawie analizy protokołu kontroli okresowej przeprowadzonej u płatnika składek (skarżącego) ZUS ustalił, że zleceniobiorca był zatrudniony u skarżącego na podstawie umów nazwanych umowami o dzieło, których przedmiotem było układanie wykładzin, w ww. okresach. Z tego tytułu otrzymał wynagrodzenie.

W ocenie ZUS umowy zawarte na okres jednego miesiąca, za ustalonym wynagrodzeniem, bez określenia ilości i miejsca ułożenia przez wykonawcę wykładziny nie spełniały warunku pozwalającego zakwalifikować je do umów o dzieło.

Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (nazywany dalej "Prezesem NFZ") po rozpatrzeniu odwołania [...] - decyzją z dnia [...] stycznia 2013 r., na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 ustawy o świadczeniach oraz na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. utrzymał w mocy decyzję organu I instancji.

Organ odwoławczy powołał się na art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, zgodnie z którym za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę, jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający, z zastrzeżeniem art. 86 ust. 1 pkt 13a

Określając przedział czasu, w którym zleceniobiorca podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, Prezes NFZ wskazał na art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2009 r. Nr 205, poz. 1585 ze zm.), zgodnie z którym obowiązkowo ubezpieczeniu emerytalnemu, rentowemu, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby fizyczne jako zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy.

Mając na uwadze treść art. 627 k.c. oraz art. 734 § 1 k.c. jak również materiał dowodowy zgromadzony w sprawie Prezes NFZ stwierdził, że umowy zawarte pomiędzy skarżącym i zleceniobiorcą zostały niewłaściwie zakwalifikowane jako umowy o dzieło. W ocenie organu celem umów było świadczenie usług, do których zgodnie z art. 750 k.c. zastosowanie miały przepisy dotyczące umów zlecenia.

Organ podkreślił, że w przypadku każdej umowy decydującą jest jej treść, czyli zadania jakie zatrudniona osoba ma do wykonania, istota obowiązków, które przyjmuje na siebie zawierający umowę. Zgodnie z przedstawionym stanem prawnym, organ ocenił warunki zawartych umów, w tym § 1 i 2 umowy wiążącej zleceniodawcę ze zleceniobiorcą, z których wynikało, że zamawiający zamawia, a wykonawca przyjmuje do wykonania ułożenie wykładziny w wyznaczonym terminie za określoną kwotą wynagrodzenia. W treści umów nie wskazano natomiast miejsca świadczenia usług oraz ilości wykładziny do ułożenia. Określono jedynie fakt zawarcia umów, rodzaj wykonywanych usług, datę rozpoczęcia i zakończenia świadczenia usług oraz sposób wynagrodzenia za wykonaną pracę. W umowach nie był sprecyzowany rezultat charakteryzujący umowę o dzieło, lecz wykonywanie konkretnej czynności - ułożenie wykładziny, za którą określono należne wynagrodzenie, co nie pozwalało zakwalifikować tych umów jako umów o dzieło.

Wojewódzki Sąd Administracyjny Warszawie wyrokiem z dnia 27 września 2013 r. oddalił skargę [...] na ww. decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] stycznia 2013 r.

W ocenie Sądu I instancji, zaskarżona decyzja nie narusza prawa, a zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwolił organowi administracji na stwierdzenie, że ubezpieczony podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w okresach wskazanych w decyzji organu I instancji.

WSA wskazał, że w rozpoznawanej sprawie istotą sporu jest ocena, czy umowa układania wykładziny zawarta pomiędzy stronami była umową o dzieło, czy też - mając na uwadze jej rzeczywistą treść - umową o świadczenie usług, do której mają zastosowanie odpowiednie przepisy o zleceniu.

Sąd I instancji powołując się na treść art. 627 k.c., art. 628 w zw. z art. 627 k.c. oraz doktryny i orzecznictwa sądowego stwierdził, że czynności wykonywane przez zleceniobiorcę w ramach zawartych umów należało oceniać pod kątem ich starannego działania, a nie osiągnięcia rezultatu. W tym kontekście WSA uznał, że organy prawidłowo odwołały się do art. 734 § 1 k.c. analizując treść umów zawartych ze zleceniobiorcą. Dalej Sąd stwierdził, że od umowy zlecenia umowę o dzieło odróżnia konieczność jej sfinalizowania w każdym wypadku konkretnym i sprawdzalnym rezultatem. Obowiązek osobistego wykonania dzieła przez przyjmującego zamówienie będzie miał w odniesieniu do umowy o dzieło mniejsze znaczenie, jeżeli rezultat końcowy zostanie osiągnięty. W wypadku umowy zlecenia rezultat nie jest elementem koniecznym, występuje natomiast jako zasada obowiązek osobistego spełnienia świadczenia przez zleceniobiorcę, z uwagi na osobiste zaufanie między stronami.

Dodatkowo, inaczej niż w ramach umowy o dzieło, dołożenie przez zleceniobiorcę należytej staranności i mimo tego nie osiągnięcie przezeń zamierzonego skutku nie może stanowić przypadku niewykonania zobowiązania.

Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożył [...] wnosząc o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie oraz zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.

Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono na podstawie art. 174 pkt 1 i pkt 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm. dalej: p.p.s.a.):

  1. 1. naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7, 75 § 1, 77 § 1, 78 oraz 80 k.p.a. polegające na tym, iż w wyniku niewłaściwej kontroli legalności działalności organu, WSA w Warszawie nie zastosował środka określonego w ustawie, mimo iż zebrany w sprawie administracyjnej materiał dowodowy okazał się niewystarczający do dokonania prawidłowej wykładni umowy, a za pomocą wnioskowanych przez skarżącego środków dowodowych skarżący chciał dowieść, iż przedmiotowe umowy były umowami o dzieło. Przy wnioskowanym przez skarżącego uzupełnieniu materiału dowodowego w szczególności przesłuchanie świadków, w sposób niebudzący wątpliwości zostałby ustalony zgodny zamiar i cel stron tych umów, a jak wskazał WSA w Warszawie w uzasadnieniu wyroku, to na skarżącym spoczywał obowiązek udowodnienia, które elementy umów miałaby świadczyć, że umowa miała charakter umowy o dzieło. Wnioskowane przez stronę środki dowodowe zgłoszone były na okoliczności mające znaczenie dla niniejszej sprawy, tj. co do ich rzeczywistej treści i sposobu wykonywania umów, odpowiedzialności ubezpieczonego względem skarżącego z tytułu rękojmi od wykonanego dzieła, ustalenia stron, iż przedmiotem umowy było wytworzenie konkretnego dzieła;

2.obrazę prawa materialnego, tj. art. 627 k.c. poprzez błędną wykładnię tego przepisu co do natury prawnej (cech) umowy o dzieło poprzez uznanie, iż nie można uznać za dzieło czegoś, co nie odróżnia się w żaden sposób od innych występujących na danym rynku rezultatów pracy materialnych, bądź niematerialnych, dzieło zawsze musi mieć byt samoistny niezależny od działania wykonawcy, indywidualny charakter i odpowiadać osobistym potrzebom zamawiającego, co w konsekwencji prowadziło do uznania, iż do ocenianych w sprawie umów cywilnoprawnych nie mają zastosowania przepisy regulujące umowę o dzieło (art. 627 — art. 646 k.c.), w sytuacji gdy prawidłowa wykładnia tego przepisu prowadzi do wniosku, iż dziełem jest także typowy rezultat pracy danego człowieka, jeśli tylko podlega on testowi pod kątem występowania wad;

  1. 3. obrazę prawa materialnego, tj. art. 734 §1 k.c. poprzez bezzasadne zastosowanie do umowy, której przedmiotem było dokonanie określonego dzieła o z góry określonym i ścisłym charakterze końcowym;
  2. 4. obrazę prawa materialnego, tj. art. 65 § 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie i dokonanie oceny zaprezentowanej przez organ wykładni umowy zawartej przez skarżącego i A. M. umowy w oderwaniu od zgodnych w tym przedmiocie ustaleń stron umowy co do ich zamiaru i celu.

Argumentację na poparcie zarzutów skarżący przedstawił w uzasadnieniu skargi kasacyjnej.

Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje

Skarga kasacyjna nie została oparta na usprawiedliwionych podstawach i nie zasługuje na uwzględnienie.

Na wstępie przypomnienia wymaga, że zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, a mianowicie sytuacje enumeratywnie wymienione w § 2 tego przepisu. Skargę kasacyjną, w granicach której operuje Naczelny Sąd Administracyjny, zgodnie z art. 174 p.p.s.a., można oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie oraz na podstawie naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.

Z powyższego wynika, że wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania (por. wyrok NSA z dnia 30 marca 2014 r., sygn. akt II GSK 430/14).

Skarga kasacyjna w niniejszej sprawie została oparta na obu podstawach kasacyjnych określonych w art. 174 pkt 1 i pkt 2 p.p.s.a.

Istota sporu prawnego w rozpoznawanej sprawie, w której przedmiot kontroli Sądu I instancji wywołanej skargą [...], jako płatnika składek na ubezpieczenie społeczne, stanowiła decyzja wydana w przedmiocie stwierdzenia podlegania przez A. M. obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartych umów cywilnoprawnych o charakterze świadczenia usług, dotyczy tego, czy umowy te, wobec ich treści, w świetle przepisów obowiązującego prawa rzeczywiście oceniać i kwalifikować należało, jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, tj. tak jak uczynił to Prezes NFZ oraz WSA w Warszawie akceptując pogląd organu wyrażony w tej kwestii, czy też, jak wywodziła strona skarżąca kasacyjnie, jako umowy o dzieło. Podważając zasadność stanowiska Sądu I instancji, że kontrolowana decyzja wydana została bez naruszenia prawa, strona skarżąca kasacyjnie odwoływała się w tym względzie do argumentu wskazującego na potrzebę uwzględniania w analizowanym zakresie również woli stron umowy, a ponadto do argumentu, że rezultat zawartych umów polegających na wytwarzaniu konkretnego dzieła.

Uwzględniając przedstawioną istotę sporu prawnego w rozpoznawanej sprawie, zarzuty skargi kasacyjnej można i należy rozpoznać łącznie, zwłaszcza, że umożliwia to również ich komplementarny charakter.

Według Naczelnego Sądu Administracyjnego, zarzuty skargi kasacyjnej, wbrew oczekiwaniom jej autora, nie mogą być uznane za usprawiedliwione. Nie podważają one zasadności i trafności stanowiska Sądu I instancji, że kontrolowana decyzja Prezesa NFZ wydana w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego nie jest niezgodna z prawem.

Na wstępie przypomnienia wymaga, że z prawidłowo ustalonego przez organy i słusznie zaakceptowanego przez Sąd I instancji stanu faktycznego sprawy wynika, że Adam Matejuk był zatrudniony u skarżącego na podstawie umów nazwanych umowami o dzieło, których przedmiotem było układanie wykładzin, w okresach od 1 września 2009 r. do 31 grudnia 2009 r. od 1 lutego 2010r. do 31 marca 2010 r. oraz od 1 czerwca 2010 r. do 31 lipca r. i z tego tytułu otrzymał wynagrodzenie.

Przystępując do rozważań w kwestii charakteru prawnego spornych umów, w pierwszej kolejności należy podnieść, że zgodnie z treścią art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Z kolei przepis art. 734 § 1 k.c. przewiduje, że przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie, przy czym stosownie do art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Już zatem z przywołanych przepisów wynika, że umowa o dzieło, to umowa o pewien określony rezultat pracy i umiejętności ludzkich. Stąd celem tej umowy nie jest samo wykonywanie umówionych czynności, lecz wytworzenie dzieła, czyli osiągnięcie konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, który musi mieć charakter samoistny i być ucieleśniony, czyli przybrać określoną postać w świecie zjawisk zewnętrznych.

Rezultat ten musi być też obiektywnie osiągalny i pewny, a przy tym sprawdzalny, czyli zdatny do poddania sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych i prawnych. Innymi słowy, dzieło musi posiadać określone cechy indywidualne oraz wyodrębniony byt faktyczny lub prawny. Musi ono istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Co więcej, dzieło powinno być oznaczone w umowie jako wykonywane na zamówienie, a zatem odpowiadające osobistym potrzebom, upodobaniom czy wymaganiom zamawiającego, czyli wręcz do niego dostosowanym. Jeżeli natomiast czynności wykonywane w ramach łączącej strony umowy do takiego konkretnego i indywidualnie oznaczonego rezultatu nie prowadzą, możemy mówić jedynie o świadczeniu usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, gdzie wykonujący umowę nie bierze na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności, a jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 18 kwietnia 2012 r., II UK 187/11, nie publ. i z dnia 27 marca 2013 r., I CSK 403/12, LEX nr 1341643 oraz postanowienie Sądu Najwyższego z dnia z dnia 25 lipca 2012 r., II UK 70/12 LEX nr 1318380).

Jednocześnie podkreślić należy, że sama okoliczność, iż uzgodniony umową rezultat w postaci powstania pewnego wytworu poddaje się sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (lub prawnych) nie jest elementem wystarczającym dla przyjęcia, że mamy do czynienia z umową o dzieło. Z wytworzeniem pewnego skonkretyzowanego dobra, które ma być w założeniu wolne od wad, mamy bowiem do czynienia także w przypadku innych umów, np. o świadczenie usług, do których stosuje się przepisu o zleceniu. Granica między usługami a dziełem bywa płynna, zwłaszcza gdy umowa dotyczy usług, których przedmiotem jest wykonanie pewnych czynności, które mają doprowadzić, jak w sprawie niniejszej, do ogólnie określonego celu, tj. ułożenia wykładziny.

Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego wykonywane przez zleceniobiorcę czynności polegające na układaniu wykładziny nie mogą być potraktowane jako "dzieło" (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 3 września 2014 r., sygn. akt III AUa 542/14). Nie można bowiem uznać za dzieło czegoś, co nie odróżnia się w żaden sposób od innych występujących na danym rynku rezultatów pracy materialnych bądź niematerialnych. Dzieło nie musi wprawdzie być czymś nowatorskim i niewystępującym jeszcze na rynku, jednak powinno posiadać charakterystyczne, wynikające z umowy cechy, umożliwiające zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego. Załączone do sprawy umowy nie zawierają szczególnych zapisów w tym zakresie, ograniczając się jedynie do stwierdzenia, że zamawiający zamawia, a wykonawca przyjmuje do wykonania układanie wykładziny w określonych terminach.

Zadania zlecone przez zamawiającego (skarżącego) sprowadzały się do wykonania określonych czynności przez zleceniobiorcę, w oparciu o instrukcję montażu określoną przez producenta wyrobu, a nie do stanowiących rezultat pracy zleceniobiorcy dzieł. Był to szereg powtarzalnych czynności faktycznych, które stanowiły istotę działań ubezpieczonego, a zmierzały do wykonania powierzonych zadań nazwanych "układaniem wykładziny".

Zauważyć również należy, że czynności mające być wykonane z tytułu zawartych umów, a polegające na układaniu wykładziny, miały być zgodnie z umowami wykonywane przez określony czas. Zatem już okresowy charakter wykonywania pracy wskazuje, że prace te nie były ukierunkowane na przyniesienie konkretnego, indywidualnego, samodzielnego rezultatu materialnego.

Uwzględniając przedstawione argumenty, brak jest więc jakichkolwiek usprawiedliwionych podstaw, aby podważać zasadność i prawidłowość stanowiska Sądu I instancji, że umowy przedmiotem których, jak wynika z treści ich postanowień, było układanie wykładziny - niezależnie od tego jak umowy te nazwały jej strony - oceniać należało z uwzględnieniem jej charakteru i istoty, tj. jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W rozpoznawanej sprawie nie może być więc mowy o naruszeniu przez Sąd I instancji zarzucanych w skardze kasacyjnej przepisów.

W związku z powyższym, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie przepisu art. 184 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku.

Treść dosłownie; przetworzyliśmy: podział na sekcje, układ według wzoru orzeczenia (metryka, punkty sentencji, nagłówki ze zdań sądu), linki do przepisów, wyróżnienia i zakrycie numerów PESEL, dowodów, paszportów i rachunków, których anonimizacja u wydawcy nie objęła.