Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku postanowieniem z dnia 7 maja 2019 r., sygn. akt I SA/Bk 593/18, odmówił A S.A. w P. przywrócenia terminu do złożenia skargi kasacyjnej od wyroku tego Sądu z dnia 14 listopada 2018 r. w sprawie ze skargi A S.A. w P. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Łomży z dnia [...] sierpnia 2018 r., w przedmiocie odmowy wydania zezwolenia na sprzedaż napojów alkoholowych.
W uzasadnieniu postanowienia Sąd I instancji podał, że wyrokiem z dnia 14 listopada 2018 r. oddalił skargę spółki na ww. decyzję SKO. Odpis wyroku z uzasadnieniem doręczono pełnomocnikowi skarżącej w dniu 14 grudnia 2018 r. W dniu 11 stycznia 2019 r. pełnomocnik spółki wniósł skargę kasacyjną, adresując ją bezpośrednio do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Skarga ta wpłynęła do NSA w dniu 14 stycznia 2019 r., a w dniu 17 stycznia 2019 r. sąd kasacyjny przekazał ją zgodnie z właściwością Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Białymstoku.
Pełnomocnik skarżącej złożył wniosek o przywrócenie terminu do złożenia skargi kasacyjnej, wskazując w uzasadnieniu, że w skardze kasacyjnej prawidłowo określono adresata skargi, tj. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku jako pośredniczący w przekazaniu skargi kasacyjnej do NSA. Autor wniosku stwierdził, że w sytuacji, gdy adres widniejący na kopercie jest błędny, a pismo znajdujące się w kopercie i będące częścią przesyłki jest oznaczone (zaadresowane) prawidłowo, to takie pismo złożone w terminie w placówce pocztowej jest pismem złożonym w terminie w rozumieniu art. 83 § 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 1302 ze zm.; powoływanej dalej jako: p.p.s.a.), mimo że zostało doręczone podmiotowi błędnie wskazanemu na kopercie. Podniesiono, że przepis ten stanowi o oddaniu pisma, a nie o oddaniu przesyłki pocztowej zawierającej pismo.
Zdaniem wnioskodawcy, skarga kasacyjna została więc złożona w terminie, a jedynie nośnik tej skargi został nieprawidłowo zaadresowany. Zdaniem pełnomocnika spółki, odrzucenie skargi kasacyjnej z uwagi na jej wniesienie wprost do Naczelnego Sądu Administracyjnego narusza prawo do rzetelnego rozpoznania sprawy w toku dwuinstancyjnego postępowania sądowego oraz prawo do sądu przez jego niewspółmierne ograniczenie. W jego ocenie, o nieproporcjonalności art. 178 i 180 p.p.s.a. świadczy to, że przepisy te sankcjonują drobną omyłkę osoby nadającej pocztę. Do wniosku o przywrócenie terminu dołączono skargę kasacyjną.
Sąd I instancji, rozpoznając złożony wniosek o przywrócenie terminu, wskazał na treść art. 177 § 1 oraz art. 86 § 1 p.p.s.a. Ponadto podał, że przepis art. 87 § 1, 2 i 4 p.p.s.a. wprowadza tryb złożenia przedmiotowego wniosku.
Odnośnie uprawdopodobnienia przez wnioskodawcę, że nie ponosi on winy w niedochowaniu terminu WSA stwierdził, że brak winy w uchybieniu terminowi powinien być oceniany z uwzględnieniem wszystkich okoliczności konkretnej sprawy, w sposób uwzględniający obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o własne interesy i przy braniu pod uwagę także uchybień spowodowanych nawet niewielkim niedbalstwem. Nie uzasadniają natomiast przywrócenia terminu takie przeszkody, które doprowadziły do uchybienia terminowi, jak: zaniedbanie pracownika odpowiedzialnego za sprawy napływającej korespondencji w zakładzie osoby prawnej czy niedostateczna staranność w prowadzeniu własnych spraw.
Sąd I instancji nie uwzględnił wniosku o przywrócenie terminu, uznając, iż pełnomocnik nie podał żadnej okoliczności wskazującej na brak winy w uchybieniu terminowi, sugerując zaś, że do takiego uchybienia w ogóle nie doszło. Zdaniem WSA, omyłkowe zaadresowanie przesyłki nie może zostać uznane za wystarczające do przyjęcia braku winy. Spółka działała bowiem przez profesjonalnego pełnomocnika, na którym ciążył szczególny obowiązek dbałości o terminowość i prawidłowość dokonywanych czynności procesowych. Sąd podkreślił, iż od profesjonalnego pełnomocnika należy w szczególności oczekiwać znajomości procedury sądowej i prawidłowego jej stosowania, zaś niewłaściwe zaadresowanie przesyłki nie może zostać potraktowane jako zdarzenie losowe uzasadniające przywrócenie terminu. WSA podkreślił również, że dla prawidłowego złożenia pisma, jeżeli strona nie składa go osobiście, ale za pośrednictwem operatora pocztowego, konieczne jest prawidłowe jego zaadresowanie, czyli umieszczenie prawidłowego adresu na kopercie.
WSA podniósł, iż nie mogły odnieść oczekiwanego skutku w postaci przywrócenia terminu do złożenia skargi kasacyjnej argumenty pełnomocnika wskazujące na zbytni rygoryzm i nazbyt formalistyczne odrzucanie skarg kasacyjnych. Sąd podkreślił, iż z oczywistych względów możliwość łagodzenia formalizmu w znacznie mniejszym stopniu odnosi się do profesjonalnych pełnomocników, od których należy oczekiwać podwyższonej staranności, która wymaga od profesjonalisty zapewnienia warunków organizacyjnych pozwalających zapobiec sytuacji kierowania pism do niewłaściwej instytucji.
Reasumując Sąd I instancji stwierdził, że wskazane powody, dla których pełnomocnik skarżącej nie złożył skargi kasacyjnej w terminie nie miały charakteru nadzwyczajnego i nie były spowodowane żadną przeszkodą niemożliwą do usunięcia. Tym samym nie zostały wskazane okoliczności, które uprawdopodabniałyby brak winy w uchybieniu terminowi do wniesienia skargi kasacyjnej.
Zażalenie na powyższe postanowienie złożył A S.A., zaskarżając orzeczenie w całości oraz wnosząc o uchylenie zaskarżonego postanowienia i przywrócenie terminu do złożenia skargi kasacyjnej od wyroku WSA z dnia 14 listopada 2018 r., a także o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Zaskarżonemu postanowieniu zarzucono:
- - naruszenie art. 86 § 2 p.p.s.a., poprzez uznanie przez Sąd I instancji, iż w danej sprawie okoliczności mające uprawdopodobnić brak winy w uchybieniu terminowi do wniesienia skargi kasacyjnej, nie pozwalają na jego uwzględnienie.
W uzasadnieniu zażalenia pełnomocnik skarżącego powtórzył argumentację zaprezentowaną we wniosku o przywrócenie terminu, stwierdzając ponadto m.in., że skarżący nie ponosi winy w uchybieniu terminu do złożenia skargi kasacyjnej, bowiem samą skargę złożył terminowo w urzędzie pocztowym, jedynie nośnik tej skargi został nieprawidłowo zaadresowany, tj. nie doszło do przeniesienia danych adresata zgodnie z danymi widniejącymi na skardze kasacyjnej na "opakowanie skargi". W ocenie wnoszącego zażalenie, w przedstawionej sytuacji zachodziły przesłanki do przywrócenia terminu do złożenia skargi kasacyjnej.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Zażalenie nie znajduje usprawiedliwionych podstaw i nie zasługuje na uwzględnienie.
Stosownie do art. 85 p.p.s.a. czynność w postępowaniu sądowym podjęta przez stronę po upływie terminu jest bezskuteczna. Instytucją procesową, której celem jest ochrona strony przed negatywnymi skutkami uchybienia terminu do dokonania określonej czynności procesowej jest instytucja przywrócenia terminu.
W myśl art. 86 § 1 p.p.s.a., jeżeli strona nie dokonała czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi o przywróceniu terminu. Natomiast zgodnie z art. 87 p.p.s.a., warunkami przywrócenia uchybionego terminu są: złożenie wniosku o przywrócenie terminu w ciągu siedmiu dni od czasu ustania przyczyny uchybienia, uprawdopodobnienie braku winy w uchybieniu terminu, równoczesne ze złożeniem wniosku o przywrócenie terminu dokonanie czynności uchybionej. Wszystkie te przesłanki muszą być spełnione łącznie. Niespełnienie chociażby jednej z nich powoduje, że uchybiony termin nie może zostać przywrócony.
Zarówno w doktrynie jak i orzecznictwie przyjmuje się rygorystyczne kryteria ocen postawy osoby, która dokonała czynności procesowej po terminie. Wiążą się one z obowiązkiem strony do szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Przywrócenie nie jest więc dopuszczalne, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. Kryterium braku winy, jako przesłanka zasadności wniosku o przywrócenie terminu, polega na dopełnieniu przez stronę obowiązku dołożenia należytej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Zatem w przypadku, gdy strona uchybiając terminowi dopuściła się chociażby lekkiego niedbalstwa, dokonana przez nią czynność pozostanie bezskuteczna, ponieważ przywrócenie terminu nie jest w tej sytuacji dopuszczalne. O braku winy można mówić wyłącznie wtedy, gdy dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody, której strona nie mogła przezwyciężyć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku.
Taka sytuacja nie miała miejsca w rozpatrywanej sprawie. Artykuł 86 § 1 p.p.s.a. nie określa, według jakich kryteriów należy oceniać zachowanie strony. Ocena braku winy została pozostawiona uznaniu sądu. Daje to sądowi możliwość uwzględnienia wszystkich okoliczności, jakie uzna za istotne. W orzecznictwie i w literaturze prawniczej przyjmuje się, że kryterium braku winy jako przesłanka zasadności wniosku o przywrócenie terminu polega na dopełnieniu przez stronę szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Oceniając wystąpienie tej przesłanki sąd powinien przyjąć obiektywny miernik staranności, której można wymagać od każdego należycie dbającego o swoje interesy (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia z 14 stycznia 1972 r., II CRN 448/71, OSPiKA 1972, z. 7-8, poz. 144).
Uwzględniając powyższe, Naczelny Sąd Administracyjny w pełni podziela stanowisko Sądu I instancji, że przedstawione przez pełnomocnika strony skarżącej okoliczności nie pozwoliły na przyjęcie, że uprawdopodobniła ona brak winy w uchybieniu terminu przewidzianego na wniesienie skargi kasacyjnej. Należy bowiem mieć na uwadze, że badając winę strony w uchybieniu terminu do dokonania czynności, poddaje się również analizie działanie osób trzecich, wykonujących czynności w imieniu strony. Tym samym skarżący ponosi odpowiedzialność za działania osoby, która za niego dokonywała czynności procesowej, a ewentualne błędy tej osoby traktowane są zaś jak błędy samej strony postępowania i wywołują dla niej negatywne skutki procesowe. Taka sytuacja zachodzi w rozpoznawanej sprawie, bowiem skarżąca spółka w momencie uchybienia terminowi do wniesienia skargi kasacyjnej była reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika - radcę prawnego.
Tymczasem okoliczności przedstawione przez pełnomocnika skarżącej nie uprawdopodabniają braku jego winy w uchybieniu terminu do wniesienia skargi kasacyjnej i zachowania należytej staranności przy dokonywaniu tej czynności procesowej.
Przechodząc do rozpoznania wniesionego zażalenia należy stwierdzić, że zarówno argumentacja wniosku o przywrócenie terminu, jak i – zasadniczo będąca jej powtórzeniem – argumentacja zażalenia na postanowienie WSA, nie uzasadniają przywrócenia terminu, zaś odpowiedzialność za powstałe uchybienie ponosi pełnomocnik profesjonalny, a w konsekwencji jego mandant. Należy bowiem stwierdzić, że konieczność wniesienia (przez wysłanie, zaniesienie, dostarczenie, nadanie itp.) sporządzonej skargi kasacyjnej w ustawowym terminie do właściwego sądu pod właściwy adres nie może być w przypadku profesjonalnego pełnomocnika uznana za okoliczność nie do przezwyciężenia czy nie do przewidzenia. Błędne zaadresowanie koperty nie zwalnia też pełnomocnika z odpowiedzialności za powstałą nieprawidłowość, której konsekwencje – co już wyżej wskazano – obciążają jego mocodawcę.
Nie można również zgodzić się z twierdzeniem pełnomocnika profesjonalnego, że błąd w zaadresowaniu przesyłki ma charakter drobnej omyłki osoby nadającej pocztę. Tego rodzaju argumentacja nie może odnieść skutku. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, trudno byłoby to zresztą powiązać z tym, iż pełnomocnik oczekuje, że pracownik Poczty Polskiej miałby zorientować się, że wewnątrz zaklejonej koperty znajduje się pismo procesowe, które jest inaczej zaadresowane niż sama koperta, a nadto sam miałby odczytać intencje profesjonalisty i wybrać jeden spośród dwóch różnych adresów, a następnie tam dostarczyłby przesyłkę – przyjmując, że właśnie wybrany przez niego adres jest właściwy. Zatem tam gdzie zawinił tzw. czynnik ludzki, nie można mówić o okoliczności obiektywnej (nie mamy tu do czynienia z siłą wyższą czy szczególnie ciężkim przypadkiem losowym).
W związku z powyższym Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że nieuwagi lub zaniedbania profesjonalnego pełnomocnika nie można kwalifikować jako brak winy, będącego przesłanką przywrócenia uchybionego terminu (por. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 28 maja 2004 r., sygn. akt FZ 93/04, H. Knysiak - Molczyk Uchybienie i przywrócenie terminu w postępowaniu sądowoadministracyjnym, Przegląd Sądowy 2006/7-8/122). Nie można bowiem skutecznie powoływać się na brak winy w uchybieniu terminu, jeśli nie zaistniały przeszkody uniemożliwiające dokonanie czynności w sposób prawidłowy. W ocenie sądu kasacyjnego, okoliczności podanych przez pełnomocnika nie można zaliczyć do tych, które warunkują przywrócenie terminu. Nie są to bowiem okoliczności obiektywne, lecz uzależnione od strony (w tym przypadku reprezentowanej przez pełnomocnika profesjonalnego),a więc subiektywne.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, Sąd I instancji zasadnie odmówił skarżącej przywrócenia terminu do wniesienia skargi kasacyjnej, ponieważ przedstawiona przez pełnomocnika okoliczność nie uzasadnia braku jego winy w powstałym uchybieniu. Nie sposób dopatrzyć się w niej obiektywnych i niezależnych od profesjonalnego pełnomocnika, reprezentującego stronę skarżącą, przeszkód w prawidłowym działaniu na rzecz spółki.
Zdaniem NSA, Sąd I instancji trafnie ocenił, że przedstawiona przez pełnomocnika skarżącej okoliczność błędnego zaadresowania koperty, w której nadano skargę kasacyjną, przyczynia się do uznania, że zwłoka w dokonaniu czynności procesowej, tj. w terminowym wniesieniu skargi kasacyjnej do sądu administracyjnego, nie nastąpiła bez winy skarżącego. W świetle przedstawionych okoliczności stwierdzić zatem należy, że pełnomocnik nie uprawdopodobnił braku winy w niedochowaniu terminu i nie uwiarygodnił, że zadbał w sposób należyty o interesy strony, którą reprezentował. W orzecznictwie sądowoadministracyjnym jednolicie przyjmuje się bowiem, że do niezawinionych przyczyn uchybienia terminu zalicza się m.in.: stany nadzwyczajne, takie jak problemy komunikacyjne, klęski żywiołowe (powódź, pożar), nagłą chorobę strony lub jej pełnomocnika, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą (postanowienie NSA z 22 kwietnia 2010 r. II OZ 352/10; 7 sierpnia 2008 r. I OZ 581/08).
W niniejszej sprawie należy wskazać, że argumentacja przedstawiona przez pełnomocnika skarżącej zarówno we wniosku o przywrócenie terminu, jak i w zażaleniu nie uprawdopodabnia braku jego winy w uchybieniu terminu do wniesienia skargi, a tym samym nie stanowi podstawy do jego przywrócenia. Tym samym stwierdzić należy, że zaskarżone postanowienie Sądu I instancji odpowiada prawu, a zażalenie jako niezasadne podlegało oddaleniu.
Już tylko na marginesie można przypomnieć rygorystyczne podejście judykatury do niedochowania terminu przez profesjonalnego pełnomocnika (vide np.: postanowienie NSA z 31 stycznia 2017 r., sygn. akt II FZ 957/16, w którym stwierdzono w przypadku strony działającej przez radcę prawnego, że "błędne zaadresowanie koperty ze skargą kasacyjną nie stanowi usprawiedliwionej przesłanki do przywrócenia terminu. Błąd taki należy uznać bowiem za brak należytej staranności." Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, działając na podstawie art. 184 w zw. z art. 197 § 1 i 2 p.p.s.a., postanowił jak w sentencji.