Uzasadnienie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu postanowieniem z dnia 10 listopada 2016 r., sygn. akt II SA/Op 345/16, odmówił przywrócenia terminu do uiszczenia wpisu od skargi L. Ł. na decyzję Dyrektora Oddziału Regionalnego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Opolu z dnia [...] maja 2016 r. w przedmiocie ustalenia kwoty nienależnie pobranych świadczeń w ramach systemów wsparcia bezpośredniego.
I
W uzasadnieniu postanowienia Sąd I instancji podał, że zarządzeniem z dnia 19 lipca 2016 r. Przewodniczący Wydziału II Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu zobowiązał L. Ł. do uiszczenia wpisu od skargi w wysokości 1.061 zł, w terminie 7 dni od dnia doręczenia wezwania, pod rygorem odrzucenia skargi. Wezwanie do uiszczenia wpisu doręczono w dniu 1 sierpnia 2016 r. do rąk dorosłego domownika, syna skarżącego – S. Ł. Wobec nieuzupełnienia braków fiskalnych złożonej skargi Sąd I instancji postanowieniem z dnia 30 września 2016 r. odrzucił ją w oparciu o art. 220 § 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2016 r. poz. 718 ze zm.; powoływanej dalej jako: p.p.s.a.).
L. Ł. złożył zażalenie na powyższe postanowienie oraz wniósł o przywrócenie terminu do uiszczenia wpisu od skargi. Uzasadniając wniosek o przywrócenie terminu podał, że o jego uchybienia dowiedział się wskutek doręczonego mu odpisu postanowienia o odrzuceniu skargi. Podniósł, że uchybienie terminu spowodowane było brakiem świadomości o ciążącym obowiązku opłacenia skargi. Sądowe wezwanie do uiszczenia wpisu odebrał bowiem przebywający na stałe w N., lecz wówczas obecny w Polsce, jego syn S. Ł. i nie przekazał przesyłki z sądu ani skarżącemu, ani jego małżonce. Wnioskujący o przywrócenie terminu wskazał, że wezwanie do uiszczenia wpisu doręczono w dniu 1 sierpnia 2016 r. w szczycie prac polowych i skarżący wraz z małżonką byli zaabsorbowani pracami w gospodarstwie, nie będąc w stanie kontrolować wówczas korespondencji.
Sąd I instancji, odmawiając przywrócenia terminu w rozpoznawanej sprawie, wskazał m.in. na treść art. 86 p.p.s.a., zgodnie z którym brak winy w uchybieniu terminowi może uzasadniać przywrócenie terminu do dokonania określonej czynności procesowej. Ponadto wskazał, że przepis art. 87 p.p.s.a. wprowadza tryb złożenia przedmiotowego wniosku.
WSA stwierdził, że skarżący składając wniosek w dniu 13 października 2016 r., zachował siedmiodniowy termin określony w art. 87 § 1 p.p.s.a., liczony od czasu ustania przyczyny uchybienia. Dokonując zaś oceny podniesionych we wniosku okoliczności uznał, że skarżący nie uprawdopodobnił w wystarczający sposób braku winy w uchybieniu terminu. Sąd wskazał, że z wniosku o przywrócenie terminu wynika, iż przyczyną jego uchybienia była niewiedza skarżącego o istnieniu wezwania zobowiązującego do uiszczenia wpisu od skargi, przy czym z akt sądowych wynika, że przedmiotowa korespondencja sądowa została doręczona skarżącemu na adres wskazany przez niego jako adres korespondencyjny, w dniu 1 sierpnia 2016 r., do rąk dorosłego domownika, określonego przez doręczyciela jako syn S. Ł. Doręczenie dokonane na podstawie art. 72 § 1 p.p.s.a., zgodnie z którym istnieje możliwość skutecznego doręczenia korespondencji sądowej, w tym wezwania do uiszczenia wpisu do rąk dorosłego domownika przebywającego w miejscu zamieszkania strony, Sąd I instancji uznał za skuteczne. WSA wskazał, że z tego przepisu wynika jednocześnie domniemanie, że przekazanie pisma adresatowi następuje w dniu odbioru pisma przez dorosłego domownika.
Zdaniem WSA, skarżący nie wykazał, iż jego syn S. Ł. nie mieszkał pod adresem zamieszkania skarżącego, stwierdzając jedynie, że na stałe przebywa on w N. Jednocześnie Sąd zauważył, że listonosz doręczający przesyłkę nie miał wątpliwości co do upoważnienia S. Ł. do odbioru pisma w imieniu skarżącego. Ponadto, skarżący wskazał, że S. Ł. jest jego synem, a zatem osobą spokrewnioną. W świetle przedstawionych okoliczności doręczenia Sąd uznał za skuteczne i prawidłowe doręczenie wezwania, ponieważ odbierający był osobą pełnoletnią i podjął się oddaniu pisma adresatowi, potwierdzając to własnoręcznym podpisem. Doręczenie nastąpiło w dniu 1 sierpnia 2016 r., a zatem siedmiodniowy termin do dokonania żądanej czynności upłynął w dniu 8 sierpnia 2016 r.
W ocenie Sądu, za okoliczność braku winy w uchybieniu terminu nie może być uznany powołany przez skarżącego argument rzekomego niedoręczenia mu wezwania, skoro w aktach sprawy znajduje się zwrotne potwierdzenie odbioru powyższej korespondencji, podpisane przez dorosłego domownika w dniu 1 sierpnia 2016 r. Dokonane w tych okolicznościach doręczenie, oparte jest na domniemaniu, że pismo dotarło do rąk adresata i wyznacza początek biegu terminu do podjęcia czynności prawnej. Adresat przesyłki może obalić to domniemanie wykazując, że doręczenie zastępcze było wadliwe, albo też pismo w ogóle nie dotarło do rąk adresata, jednakże skarżący nie wykazał jakichkolwiek okoliczności uprawdopodabniających, że przesyłka zawierająca wezwanie nie została mu doręczona przez dorosłego domownika.
Sąd podkreślił, że brak staranności i nadzoru nad własnymi sprawami nie może zostać zrekompensowany poprzez przywrócenie terminu. Nawet zakładając, że dorosły domownik nie przekazał adresatowi odebranej korespondencji we właściwym czasie z informacją o faktycznej dacie odbioru, nie wyłącza winy skarżącego. Nieuwagi lub zaniedbania nie można nowiem uznawać za brak winy.
Sąd I instancji wskazał, że strona będzie ponosić konsekwencje wynikające z doręczenia pisma nawet podczas jej nieobecności w miejscu zamieszkania. Odebranie przesyłki przez dorosłego domownika, przebywającego w miejscu zamieszkania skarżącego jest bowiem uważane za skuteczne doręczenie przesyłki samemu adresatowi i ewentualne zaniedbania tej osoby nie mogą być kwalifikowane jako brak winy adresata.
Odnośnie argumentu skarżącego, iż w okresie doręczania przesyłkę był zajęty pracami rolnymi w tak znacznym stopniu, iż nie był w stanie kontrolować swojej korespondencji, WSA stwierdził, że jeśli strona posiadała wiedzę co do trwającego procesu sądowego, a jednocześnie była bardzo zajęta pracą w gospodarstwie, należyta dbałość w prowadzeniu własnych spraw wymagała zatem, aby skarżący podjął działania gwarantujące zabezpieczenie interesów (np. poprzez pomoc bliskich, członków rodziny). Nadto Sąd wskazał, że prace polowe nie miały charakteru nagłego, nieprzewidywalnego i można było się spodziewać, że miesiące letnie spowodują ich natężenie.
Skarżący mógł ponadto śledzić przebieg sprawy oraz ustalić w rozmowie z bliskimi (w tym z synem), czy wpłynęła pod jego nieobecność jakakolwiek korespondencja. Brak starań w tym zakresie, zdaniem WSA, wskazuje na niedołożenie należytej staranności w dbaniu o własne interesy i w konsekwencji Sąd uznał, że uchybiono terminowi z winy skarżącego.
II
Zażalenie na powyższe postanowienie złożył L. Ł., zaskarżając to orzeczenie i wnosząc o jego uchylenie i przywrócenie terminu do uiszczenia opłaty od skargi. W uzasadnieniu skarżący podtrzymał swoją wcześniejszą argumentację odnośnie terminu doręczenia przedmiotowego wezwania, przypadającego na okres wzmożonych prac polowych oraz odnośnie niepoinformowania go przez syna o odbiorze przesyłki sądowej. Skarżący stwierdził, iż w rozpoznawanej prawie nie można mówić o niedbalstwie, lecz o splocie okoliczności niezależnych od niego, które w konsekwencji spowodowały nieuiszczenie przez stronę opłaty, zamykając tym samym drogę do dochodzenia praw.
III
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie.
W pierwszej kolejności wskazać należy, że stosownie do przepisu art. 86 § 1 p.p.s.a. strona, która nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, może wnieść o przywrócenie uchybionego terminu. W związku z powyższym, we wniosku o przywrócenie terminu zobowiązana jest do uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminu, stosownie do treści art. 87 § 2 p.p.s.a. Oznacza to, że należy wykazać, iż dołożono szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej, w celu zapobieżenia powstaniu uchybienia. Oceniając wystąpienie tej przesłanki Sąd powinien zatem przyjąć obiektywny miernik staranności, której można wymagać od każdego należycie dbającego o swoje interesy, bowiem przywrócenie terminu może mieć miejsce wówczas, gdy uchybienie terminu nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku (por. J. P. Tarno, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Komentarz, LexisNexis 2010, s. 244; M. Jagielska, A. Wiktorowska, P. Wajda, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, red. R. Hauser, M. Wierzbowski C. H. Beck 2011, s. 409, postanowienie NSA z dnia 26 października 2009 r., sygn. akt I OZ 996/09, postanowienie NSA z dnia 23 października 2009 r., sygn. akt I OZ 989/09, postanowienie NSA z dnia 29 maja 2009 r., sygn. akt II FZ 115/09).
Przechodząc do rozpoznania wniesionego zażalenia należy podnieść, że wywody przedstawione przez skarżącego sprowadzają się do stwierdzenia, iż nie zawinił on uchybieniu terminowi do dokonania czynności procesowej w postaci uiszczenia wpisu sądowego od skargi, ponieważ wezwanie zostało doręczone synowi, który nie przekazał przesyłki stronie, a nadto doręczenie to przypadło na okres zwiększonych prac w gospodarstwie rolnym.
Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że wezwanie z Sądu zostało doręczone na prawidłowy, znany z akt sprawy adres skarżącego i pod tym adresem listonosz doręczył przesyłkę dorosłemu synowi skarżącego. W świetle przedstawionych okoliczności, Sąd I instancji zasadnie przyjął, iż w rozpoznawanej sprawie nastąpiło prawidłowe doręczenie zastępcze, określone w art. 72 § 1 p.p.s.a. Doręczenie takie opiera się na domniemaniu, że pismo dotarło do rąk adresata i wyznacza początek biegu terminu do podjęcia czynności prawnej. Adresat przesyłki może obalić to domniemanie wykazując, że doręczenie zastępcze było wadliwe (niezgodne z treścią przepisu art. 72 § 1 p.p.s.a.), albo że pismo w ogóle do niego nie dotarło (por. J. P. Tarno, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi Komentarz, Wydanie 4, Warszawa 2010 r.).
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, słusznie Sąd I instancji przyjął, że samo twierdzenie, iż w odpowiednim terminie dorosły domownik, który dokonał odbioru korespondencji nie przekazał jej do rąk adresata, nie stanowi wystarczającej podstawy do przywrócenia terminu i nie wskazuje braku winy skarżącego w powstaniu uchybienia procesowego. Podkreślić należy, że zgodnie z art. 72 § 1 p.p.s.a odebranie przesyłki przez dorosłego domownika jest uważane za skuteczne jej doręczenie samemu adresatowi. Strona będzie więc ponosić konsekwencje jakie wynikają z doręczenia pisma nawet wówczas, gdy pismo jest doręczane podczas jej nieobecności pod wskazanym adresem (por. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 10 marca 2009 r., sygn. akt I OZ 174/09, LEX nr 564244 oraz z dnia 25 lutego 2011 r., sygn. akt II FZ 60/11, https://cbois.nsa.gov.pl). Zdaniem NSA, wyjaśnienia skarżącego nie zostały w żaden sposób uwiarygodnione, bowiem ograniczył się on jedynie do stwierdzenia, że syn, który odebrał wezwanie, nie przekazał mu go.
Naczelny Sąd Administracyjny podkreśla w tym miejscu, że sąd nie jest związany twierdzeniami wniosku, gdyż istota uprawdopodobnienia sprowadza się do przekonania sądu przynajmniej o prawdopodobieństwie zaistnienia okoliczności mających wpływ na brak winy w uchybieniu terminu. Do sądu należy natomiast ocena, czy uprawdopodobnienie braku winy nastąpiło, czy też nie (por. B. Dauter, Metodyka pracy sędziego sądu administracyjnego, Wydanie 3, Warszawa 2011 r., s. 288). Zasadnie zatem Sąd I instancji przyjął w rozpoznawanej sprawie, że strona nie wykazała braku winy w uchybieniu terminu do uiszczenia wpisu sądowego, co z kolei skutkować musiało odmową przywrócenia wnioskowanego terminu.
Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza ponadto, że w odniesieniu do strony, która w trakcie toczącego się i zainicjowanego przez siebie postępowania całą swą uwagę koncentruje na innych czynnościach, nie można twierdzić, że dochowała szczególnej staranności w prowadzeniu swoich spraw. Obowiązkiem strony postępowania jest bowiem takie zorganizowanie spraw, aby jej interesy procesowe nie doznały uszczerbku. Dbający o własne interesy skarżący winien liczyć się z możliwością wystąpienia normalnych zdarzeń procesowych, takich jak np.: wezwanie do uzupełnienia braków formalnych skargi, tudzież – jak miało to miejsce w sprawie niniejszej – wezwanie do uiszczenia wpisu sądowego.
Tym samym podmiot skarżący powinien podjąć czynności gwarantujące właściwe prowadzenie spraw sądowych. Niepodjęcie takich kroków zapobiegawczych bądź uczynienie tego nieudolnie, w konsekwencji może doprowadzić do uchybienia terminowi wyznaczonemu do dokonania określonej czynności procesowej i w konsekwencji wina za powstałe uchybienie wywoła negatywne skutki procesowe dla strony postępowania. Przy ocenie winy strony lub jej braku w uchybieniu terminu należy zatem brać pod uwagę nie tylko okoliczności które uniemożliwiły stronie dokonanie tej czynności w terminie, lecz także okoliczności świadczące o podjęciu lub niepodjęciu skutecznych działań, mających na celu zabezpieczenie się w dotrzymaniu terminu. W sytuacji, gdy pod adresem wskazanym przez skarżącego w aktach sprawy, w czasie jego nieobecności przebywają jeszcze inne dorosłe osoby, domownicy, którym listonosz może zostawić przesyłkę, dokonując w ten sposób doręczenia zastępczego z art. 72 § 1 p.p.s.a., strona musi liczyć się z tym, że ewentualne skutki uchybień powyższych osób, będą miały bezpośredni wpływ na bieg jej sprawy w postępowaniu sądowym.
Skarżący ponosi zatem konsekwencje działań tych osób. W przypadku, gdy strona nie godzi się na doręczenie zastępcze dokonywane do rąk konkretnej osoby, tj. na doręczenie zgodne z treścią art. 37 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 23 listopada 2012 r. – Prawo pocztowe (t.j. Dz. U. z 2016 r. poz. 1113 ze zm.), przykładowo do rąk osoby schorowanej i będącej w podeszłym wieku, która z przyczyn osobistych może swym działaniem wywołać niekorzystną dla skarżącego sytuację procesową, podmiot może dokonać na poczcie zastrzeżenia pocztowego przesyłek rejestrowanych. Niezłożenie stosownego zastrzeżenia pocztowego w zakresie niedoręczania przesyłek niektórym osobom powoduje, że skutki ich zaniedbań, obciążają samego skarżącego.
Ponadto nie uzgadniając sposobu informowania przez przebywające pod wskazanym adresem osoby o wpływie korespondencji, skarżący wziął na siebie ryzyko uchybienia terminowi do dokonania określonej czynności procesowej.
Zdaniem NSA, Sąd I instancji trafnie ocenił, że skoro przesyłka zawierająca wezwanie do uiszczenia wpisu sądowego od skargi została przesłana na właściwy, znany z akt sprawy adres i skutecznie doręczona w sposób zastępczy, to jej nieprzekazanie do rąk adresata oraz niepoinformowanie go o fakcie odbioru korespondencji, przyczyniają się do uznania, że zwłoka w dokonaniu wymaganej czynności, nie nastąpiła bez winy skarżącego. W świetle przedstawionych okoliczności stwierdzić zatem należy, że skarżący nie uprawdopodobnił braku winy w niedochowaniu terminu i nie uwiarygodnił, że zadbał w sposób należyty o własne interesy.
W tym stanie rzeczy, nie znajdując podstaw do uwzględnienia wniesionego zażalenia, Naczelny Sąd Administracyjny w oparciu o art. 184 w zw. z art. 197 § 2 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji postanowienia.